Dodaj do ulubionych

ja tak straszę z rana...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 11:00
I zastanawiam sie czy nie bedzie to przyczyna zerwania zwiazku (z jego
strony).

No. Kochani, powiedzcie mi jak znosicie widok swoich DAM z samego rana, z
zapuchnietymi oczami, z niedoskonalosciami cery....
Obserwuj wątek
    • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 11:04
      Tak samo, jak ich widok przed zaśnięciem :-)
      • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 11:04
        Budzimy pocałunkiem :-))))
    • Gość: Mimi Re: ja tak straszę z rana... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 11:06
      Ojej, jak słodko :)))) !!!
    • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 11:28
      Nie zwracam na to uwagi. Lubię się cieszyć widokiem swojej żony rano.
      Lubie sie cieszyć, że nie budzę się sam...
      Pozdrawiam.
      • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 11:34
        Zasypiasz koło kochanej osoby
        i koło tej samej kochanej osoby się budzisz :-)))
        • ja_nek Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 11:57
          Jeśli chodziłaby zaniedbana cały dzień, lub do południa, to bym źle to znosił.
          Jeśli tylko po wstaniu z łóżka - to nawet z rozczuleniem bym na Nią patrzył.

          Pozdrawiam
          janek
          • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:04
            Janku :-)

            Kochaną kobietę akceptuje sie za to jaka jest,
            a nie tylko za to, jak akurat wyglada!!
            • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:10
              Widziały gały, co brały ;-PPP
            • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:11
              A tak w ogóle to ... Dzień Dobry!!!! :-)))))
              • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:15
                Dzień dobry. Jaki humor dzisiaj Sosnowa Igiełko?
                • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:16
                  Kocha się nie tylko za wygląd ...

                  Ale widać się mylę ...
                  • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:20
                    Powinno się kochać za całokształt ;-))) wygląd zewnętrzny jest akurat czymś
                    najmniej trwałym, z czasem przybywa wielu rzeczy - siwych włosów, zmarszczek,
                    kilogramów .... Ważne chyba to co w głowie i w sercu ;-))) A to moje "widziały
                    gały, co brały" było rzucone żartobliwie ;-)))
                    • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:25
                      Kocha sie za całokształt,
                      lecz niektóre tego nie potrafią ...
                • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:18
                  Zdecydowanie na plus ;-))))
                  • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:20
                    Jak humorek sosnowa_igiełko:) ?

                    Z brunetem wszystko oki? :-)
                    • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:22
                      Humorek lepszy a z brunetem .... hmmm ... niech się dzieje wola Boża ;-))))
                      głową muru nie przebiję ;-)))
                      • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:24
                        Cieszę się, że humorek Ci wrócił :-)

                        Widać to nawet po tym,
                        że już śniadanek ze mną nie chcesz jadać,
                        ani nic pysznego przynieść ... :-P
                        • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:29
                          Och! nieprawda ... tylko ty zniknąłeś!! mam cię ścigać?? ;-))))))
                          • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:31
                            Mój post był ostatni, pozostał bez odpowiedzi ...

                            Czy coś dziś smacznego zrobiłaś? :-)
                            • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:39
                              nie odpowiedziałam??????? niemożliwe, zaraz zerknę!!
            • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:23
              napisałeś -"Kochaną kobietę akceptuje sie za to jaka jest,
              a nie tylko za to, jak akurat wyglada!!"

              Z całym szacunkiem KA_27, na to jaka jest kobieta wpływa również jej wygląd
              wynikający między innymi z dbania o siebie i chęci podobania się partnerowi.
              Poza tym, w imię szczytnych ideałów nie oddzielajmy osobowości człowieka od
              jego wyglądu, bo zaraz dojdziemy do wniosku, że to drugie nie ma żadnego
              znaczenia.
              Pozdrawiam.




              • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:26
                Z całym szacunkiem von-kozo,

                ale wyglad ma być podstawą do tego,
                czy to bedzie Twoja żona, z którą spędzisz resztę życia??????
                • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:27
                  Czyli moze być głupia, jak but z lewej nogi,
                  ale ma być piękna, niczym modelka z wybiegu???

                  Tylko tyle Ci starczy do szczęścia????
                  • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:39
                    !!!!!!

                    W udowadnianiu swoich racji posuwasz się za daleko!!!

                    napisałeś - "Czyli moze być głupia, jak but z lewej nogi,
                    ale ma być piękna, niczym modelka z wybiegu???

                    Tylko tyle Ci starczy do szczęścia????"


                    -Moja żona nie jest głupia, jak but z lewej nogi - to raz!
                    -Nigdy więcej nie przypisuj mi słów, których nie mówiłem - to dwa!
                    (pisałem tylko, że dla mnie fizycznoś RÓWNIEŻ ma znaczenie, a nie JEDYNIE)
                    -Zastanów się dobrze zanim z czymś takim wyskoczysz znowu - to trzy!





                    • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:43
                      Chłopcy, nie kłóćcie się ... ;-))
                      No buziak i niedźwiadek!!! ;-))) na zgodę ;-))
                    • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:48
                      Von-kozo,

                      nie pisałem o Twojej żonie,
                      lecz o sytuacji ...

                      Poza tym, fizycznośc jest tylko uzupełnieniem,
                      a nie podstawą ...
                      • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 13:05
                        ka_27 napisał:



                        > nie pisałem o Twojej żonie,
                        > lecz o sytuacji ...

                        -Więc daruj sobie proszę podobne aluzje.


                        > Poza tym, fizycznośc jest tylko uzupełnieniem,
                        > a nie podstawą ...

                        -I ja tak uważam, podczas gdy Ty sugerowałeś, że według mnie liczy się tylko
                        wygląd i nic ponadto. Więc prosze Cie poraz kolejny - czytaj dokładnie i nie
                        przekręcaj wypowiedzi.
                        • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 13:08
                          Von-kozo,
                          jeżeli przeczytałes moje słowa,
                          odczytując w nich treść skierowaną do Towjej żony,
                          to przepraszam :-)

                          A wątek był o przebudzonej kobiecie :-P
                          • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 13:22
                            ka_27 napisał:

                            > Von-kozo,
                            > jeżeli przeczytałes moje słowa,
                            > odczytując w nich treść skierowaną do Towjej żony,
                            > to przepraszam :-)

                            O.K.
                            • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 13:31
                              W ramach dobrego samopoczucia,
                              zimne piwo w dużym kuflu dla Ciebie :-)
                            • sosnowa_igielka Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 13:32
                              Uraaaaaaaaa :-))))))))))))

                              był cmokas i niedźwiadek ???? ;-PPP
          • kwasna_cytryna Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 14:49
            ja_nek napisał:

            > Jeśli chodziłaby zaniedbana cały dzień, lub do południa, to bym źle to
            znosił.
            > Jeśli tylko po wstaniu z łóżka - to nawet z rozczuleniem bym na Nią patrzył.
            >
            > Pozdrawiam
            > janek

            Wybacz, ale nawet jeśli to czytam, to mam wrażenie, że kobieta natychmiast po
            wstaniu z łożka ( i Twoim rozczulonym spojrzeniu), ma biec do łazienki i
            doprowadzić się do duzego porzadku ....
    • kwasna_cytryna Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:31
      Gość portalu: Mimi napisał(a):

      > I zastanawiam sie czy nie bedzie to przyczyna zerwania zwiazku (z jego
      > strony).
      >
      > No. Kochani, powiedzcie mi jak znosicie widok swoich DAM z samego rana, z
      > zapuchnietymi oczami, z niedoskonalosciami cery....

      Mimi, a on z rana wygląda jak Adonis ?????????
      • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 12:32
        Widok roześmianych oczek z ranka - to jest to! :-)
    • Gość: samowolny Re: ja tak straszę z rana... IP: *.*.*.* 21.07.03, 13:06
      widok zimnego piwa podany przez kochaną kobiete z rana ..to jest to ..:))))
      • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 13:09
        Ale my tu o Przyjemnościach, a nie o przyjemnościach :-P
        • Gość: samowolny Re: ja tak straszę z rana... IP: *.*.*.* 21.07.03, 13:19
          ka_27 napisał:

          > Ale my tu o Przyjemnościach, a nie o przyjemnościach :-P
          znam wiele odcieni Przyjemności ..:)))
          • kawusiia Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 14:31
            Janku, jestes bardzo krytyczny co do kobiet i masz duze wymagania. Ciekawe jak
            atrakcyjny Ty jestes! Jezeli kobieta rano to kobieta zaniedbana to kolego czas
            dojrzec chyba?
            • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 14:38
              :-)))))

              Podobasz mi się Młoda Damo :-)
              • Gość: samowolny Re: ja tak straszę z rana... IP: *.*.*.* 21.07.03, 14:49
                lubie patrzec na kobiete zrana taką jaką ja Pan Bóg stworzył... :))))
                i wcale nie jest wtedy zaniedbana.....
                • ka_27 ja tak straszę z rana... 21.07.03, 14:52
                  To także ważne stwierdzenie w ww. kwesti :-)
    • von-koza Re: ja tak straszę z rana... 21.07.03, 16:39
      Z innej beczki. Przepraszam, że nie na temat, ale w kontekście atrakcyjności to
      strasznie fajna jest ta dziewczyna ze strony głównej gazety. Nie sądzicie?
      • Gość: leziox Re: ja tak straszę z rana... IP: *.arcor-ip.net 21.07.03, 20:40
        Toż wiadomo,że kobita po porannym wstaniu musi się,jak to one uroczo
        mówią”zrobić”
        czyli jakby urodzić się na nowo.I trzeba wiedzieć że to tylko maska,natomiast
        taka rozcapirzona i rozczochrana,to taka prawdziwa.Jako że jestem
        naturszczykiem,wcale mnie nie przeszkadza jej poranny wygląd upiora,bo potem
        zamienia się w gwiazdkę.
        A te z pierwszych stron gazet...nie myślicie chyba że one rano wyglądają
        inaczej,niż zombi czy wampiry?

        • ja_nek Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 09:48
          kawusiia napisała:

          > Janku, jestes bardzo krytyczny co do kobiet i masz duze wymagania. Ciekawe
          jak
          > atrakcyjny Ty jestes! Jezeli kobieta rano to kobieta zaniedbana to kolego
          czas dojrzec chyba?

          Czy oczekiwanie, aby kobieta dbała o siebie, a nie np.: chodziła pół dnia w
          rozmemłana w szlafroku, gniazdem na głowie to takie duże wymaganie? I co to ma
          wspólnego z dojrzałością?
          Kiedy wstaję, doprowadzam się do użytku i tego oczekuję od innych.
          A moze to za duze wymaganie?
          A co do mojej atrakcyjności, to nie mi ją oceniać.

          Pozdrawiam
          janek
          • ka_27 ja tak straszę z rana... 22.07.03, 09:50
            Janku,

            mowa w tym watku jest nie o tym,
            ze kobieta doprowadza się do stanu piękna idealnego,
            lecz mowa jest o tym,
            że kobieta się budzi
            i nie wyglada od razu tak, jak wyglądać będzie za jakąś godzinkę, dwie :-P

            A czasem, w weekend kobieta nie ma ochoty stroic sie od samego rana, tylko
            poleżeć sobie w łóżeczku :-)))
          • kwasna_cytryna Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 10:09
            ja_nek napisał:
            >
            > Czy oczekiwanie, aby kobieta dbała o siebie, a nie np.: chodziła pół dnia w
            > rozmemłana w szlafroku, gniazdem na głowie to takie duże wymaganie? I co to
            ma
            > wspólnego z dojrzałością?
            > Kiedy wstaję, doprowadzam się do użytku i tego oczekuję od innych.
            > A moze to za duze wymaganie?
            > A co do mojej atrakcyjności, to nie mi ją oceniać.
            >
            > Pozdrawiam
            > janek

            Oczekiwanie, że będzie dbała o siebie nie jest za duże. Ale nie miej za duzych
            wymagań, bo ja to odczułam w taki sposób, że kobieta ma wyglądac od rana tak,
            jakby sie na casting od rana wybierała.... Zresztą coż złego jest w spędzeniu
            przedpołudnia w szlafroku??? Czyż nie można sobie pozwolić na luz a nie być
            cały czas pod bronią ??
            • kawusiia Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 13:23
              A ja kocham faceta rano takiego cieplego, rozespanego, naturalnego.
              A Ty Janku chyba jestes gogus, wymuskany, ktory nie umie kochac kobiety z krwi
              i kosci.
              Mysle ze wolisz do niej pisac wiersze, zamiast kochac/akceptowac jako czlowieka
              i jej zmyslowosc.
              • ka_27 ja tak straszę z rana... 22.07.03, 13:28
                Kobieta kocha mężczyznę niezależnie od tego, czy obudzi się nieogolony, z szopą
                na głowie itp. ...

                I dokładnie tak samo męzczyzna kobietę :-))))

                A naturalność jest wskazana, dla lepszego samopoczucia :-)

                A tylko w filmach ładne panie budzą się z pełnym makijażem ...

                A kochana kobieta ZAWSZE jest piękna i zmysłowa :-)
                • ja_nek Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 14:40
                  Czytanie uważne nie jest najmocniejszą twoją stroną Ka i Kawusiiu.
                  W moim pierwszym liście piszę JEŚLI

                  „Jeśli chodziłaby zaniedbana cały dzień, lub do południa, to bym źle to znosił.
                  Ty Ka potem piszesz
                  „mowa w tym watku jest nie o tym, ze kobieta doprowadza się do stanu piękna
                  idealnego”
                  Nie pisze bowiem o pięknie idealnym i doprowadzeniu się do tego stanu.

                  Znowu Ka
                  „....lecz mowa jest o tym, że kobieta się budzi i nie wyglada od razu tak, jak
                  wyglądać będzie za jakąś godzinkę, dwie”
                  patrz drugie zdanie mego pierwszego postu: „....Jeśli tylko po wstaniu z łóżka -
                  to nawet z rozczuleniem bym na Nią patrzył.”
                  Po co pytasz o coś, skoro już na ten temat się wypowieidziałem? Zarzucasz coś
                  nie czytając, a może to po prostu złe chęci? I kolejne nadinterpretacje?

                  kawusiia
                  „ja kocham faceta rano takiego cieplego, rozespanego, naturalnego.”
                  Zdążyłem napisać w pierwszym liście, że z samego rana też mi to nie
                  przeszkadza, a nawet patrzę na to z rozczuleniem.

                  ”A Ty Janku chyba jestes gogus, wymuskany, ktory nie umie kochac kobiety z krwi
                  i kosci.”
                  A jaki to ma związek z tematem wątku? Mnie nie interesuje czy jesteś wymuskana
                  czy nie i nie próbuję tego wnioskować po tym co piszesz. Wiec i Ty sobie daruj.
                  Chyba Cię stać na coś więcej?

                  „Mysle ze wolisz do niej pisac wiersze, zamiast kochac/akceptowac jako
                  czlowieka i jej zmyslowosc”
                  Gratuluję łatwego szufladkowania mojej osoby.
                  Pomogę Ci: ani nie jestem wymuskany goguś, ani nie jestem osobą nie potrafiącą
                  kochać. A czy piszę wiersze czy nie, to akurat nie jest żaden zarzut, co
                  więcej, ja ich nie piszę, najwyżej cytuję.

                  Cytryno: ja nie piszę, że kobieta ma wyglądać z samego rana jak bóstwo.
                  • kawusiia Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 14:45
                    Popierwsze Janku tematyka dotyczy rano!
                    A nie: czy lubici kobiety ktore wstaja rano i chodza w takim stanie caly dzien!
                    PO drugie: slowa, ktorych uzywasz dla okreslenia kobiety: "rozmamlana z
                    gniazdem na glowie" sa okropne wprost. Tak jakbys do kobiety czul obrzydzenie.
                    • ka_27 ja tak straszę z rana... 22.07.03, 14:51
                      Widać dla Janka
                      kobieta ma byc zawsze piękna i gotowa ...
                    • krawatko Re: ja tak straszę z rana... 26.07.03, 15:00
                      kawusiia napisała:

                      > Popierwsze Janku tematyka dotyczy rano!
                      > A nie: czy lubici kobiety ktore wstaja rano i chodza w takim stanie caly
                      dzien
                      > !
                      > PO drugie: slowa, ktorych uzywasz dla okreslenia kobiety: "rozmamlana z
                      > gniazdem na glowie" sa okropne wprost. Tak jakbys do kobiety czul obrzydzenie.

                      Janek nie lubi prawdziwych kobiet, tylko plastyki
                  • ja_nek Irytacja 22.07.03, 14:46
                    Wiesz co Ka?
                    Ty po prostu lubisz nadinterpretację i zarzuty w formie pytań. Ich celem wcale
                    nie jest uzyskanie odpowiedzi, bo ty już sobie sam ich udzieliłeś.
                    • ka_27 Irytacja 22.07.03, 14:50
                      Wiesz co Janku :-)

                      Nie rzucaj sie, gdy nie masz odpowiednich argumentów :-P
                      Moze na początek czytaj uważnie, kto i kiedy Ci odpowiada,
                      potem ułuż sobei to w logiczną cąłość
                      i trzymaj sie jednego stanowiska :-P
                    • ja_nek Re: Irytacja 22.07.03, 14:59
                      kawusiia napisała:

                      > Popierwsze Janku tematyka dotyczy rano!
                      > A nie: czy lubici kobiety ktore wstaja rano i chodza w takim stanie caly
                      dzien !
                      Odniosłem się do obu przypadków, widać to jasno i klarownie w całych dwóch
                      zdaniach pierwszego mojego postu. Przyznaj się, że nie przeczytałaś całego
                      wątku.

                      > PO drugie: slowa, ktorych uzywasz dla okreslenia kobiety: "rozmamlana z
                      > gniazdem na glowie" sa okropne wprost. Tak jakbys do kobiety czul obrzydzenie.
                      Miało zabrzmieć okropnie, bo dla partnera powinno się być takim jak i dla
                      innych. Często jest tak, że kobieta wychodząc gdzieś stara się dobrze wyglądać,
                      ale w domu czuje się zwolniona z tego obowiązku. I nie mówimy tu o wczesnych
                      godzinach rannych, ani czasie po obudzeniu się. I nie mam na myśli
                      sporadycznego nie bycia "pod bronią".

                      Pozdrawiam
                      janek
                      • kwasna_cytryna Re: Irytacja 22.07.03, 15:07
                        ja_nek napisał:

                        > kawusiia napisała:
                        >
                        > > Popierwsze Janku tematyka dotyczy rano!
                        > > A nie: czy lubici kobiety ktore wstaja rano i chodza w takim stanie caly
                        > dzien !
                        > Odniosłem się do obu przypadków, widać to jasno i klarownie w całych dwóch
                        > zdaniach pierwszego mojego postu. Przyznaj się, że nie przeczytałaś całego
                        > wątku.
                        >
                        > > PO drugie: slowa, ktorych uzywasz dla okreslenia kobiety: "rozmamlana z
                        > > gniazdem na glowie" sa okropne wprost. Tak jakbys do kobiety czul obrzydze
                        > nie.
                        > Miało zabrzmieć okropnie, bo dla partnera powinno się być takim jak i dla
                        > innych. Często jest tak, że kobieta wychodząc gdzieś stara się dobrze
                        wyglądać,
                        >
                        > ale w domu czuje się zwolniona z tego obowiązku. I nie mówimy tu o wczesnych
                        > godzinach rannych, ani czasie po obudzeniu się. I nie mam na myśli
                        > sporadycznego nie bycia "pod bronią".
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > janek
                        Wybacz, ale jest to instrumentalne traktowanie kobiety. Ma być lalką i tyle. W
                        każdej sytuacji. Nie ma prawa do gorszego samopoczucia, nie ma prawa do luzu we
                        własnym domu - wszystko musi być na tip-top. I tylko jako taka lalka będzie
                        kochana i przytulana, bo jak zdarzy się, że sie nie uczesze, to już bedzie
                        bardzo wielki grzech i na czulość zasługiwała nie będzie ?????
                  • ka_27 ja tak straszę z rana... 22.07.03, 14:48
                    Janku,
                    czytanie nie jest Twoją najmocniejszą stroną ...

                    Napisałeś na początku:
                    > „Jeśli chodziłaby zaniedbana cały dzień, lub do południa, to bym źle to
                    > znosił.

                    A potem napisałem:
                    "Janku :-)

                    Kochaną kobietę akceptuje sie za to jaka jest,
                    a nie tylko za to, jak akurat wyglada!!"

                    > „mowa w tym watku jest nie o tym, ze kobieta doprowadza się do stanu pięk
                    > na
                    > idealnego”

                    To napisałem po Twoim poście:
                    "Czy oczekiwanie, aby kobieta dbała o siebie, a nie np.: chodziła pół dnia w
                    rozmemłana w szlafroku, gniazdem na głowie to takie duże wymaganie? I co to ma
                    wspólnego z dojrzałością?
                    Kiedy wstaję, doprowadzam się do użytku i tego oczekuję od innych.
                    A moze to za duze wymaganie?
                    A co do mojej atrakcyjności, to nie mi ją oceniać.

                    Pozdrawiam
                    janek"

                    To Ty Janku masz kłopoty z kolejnością odczytywania pstów ...

                    > Cytryno: ja nie piszę, że kobieta ma wyglądać z samego rana jak bóstwo.

                    Twój post:
                    "(...) Kiedy wstaję, doprowadzam się do użytku i tego oczekuję od innych.
                    A moze to za duze wymaganie?(...)"

                    • ja_nek Re: ja tak straszę z rana... 22.07.03, 15:12
                      Jestem pod wrażeniem, że spostrzegłeś, że pominąłem ileś wpisów zamiast je
                      zacytować. Tylko, że tu nie chodzi o kolejność, tylko o to, aby chcieć brać pod
                      uwagę wszystkie wpisy danej osoby, a nie udawać, że ich nie ma.



                      • ka_27 ja tak straszę z rana... 22.07.03, 15:17
                        Ale w ten sposób wyrwałeś wypowiedzi z kontekstu ...

                        A wyrwanie wypowiedzi z kontekstu powoduje nadinterpretację drogi janku ...

                        I dało to niepełny obraz całosci Twoich wywodów :-P
              • messja Re: ja tak straszę z rana... 26.07.03, 23:35
                kawusiia napisała:

                > A ja kocham faceta rano takiego cieplego, rozespanego, naturalnego.
                > A Ty Janku chyba jestes gogus, wymuskany, ktory nie umie kochac kobiety z
                krwi
                > i kosci.
                > Mysle ze wolisz do niej pisac wiersze, zamiast kochac/akceptowac jako
                czlowieka
                >
                > i jej zmyslowosc.

                brawo!
                co za celnosc spostrzezenia!
                wygrala pani 3 tyg. wycieczke do Turcji, samochod i atrakcyjne futro ze
                sztucznego lisa (tak jest ekologicznie)!:)
                na temat janka - nic dodac, nic ujac. janek cierpi wlasnie na syndrom kobiety
                idealnej, ktora kiedys jego wlasny kolega nazwal umownie "Pamela Anderson" i
                uwielbia onanizowac sie na forum "samotnoscia w sieci" i wlasna "pozalsieboze"
                romatycznoscia. nawet swoja milosc, jak sie okazalo tez internetowa, wystawil
                na widok forumowy i publcznie sie upajal wlasnym rozmazaniem. jesli ktos nie
                wspolczul i nie glaskal po glowie - bardzo sie gniewal.
                co do wierszy to faktycznie nie pisze - trudno to bowiem nazwac wierszami,
                straszna grafomania.
                co do wygladu i zachowania gogusia - tez sie zgadza.wyglada jak gogus,
                przemawia jak gogus, podniecaja go wlasne czarne wloski na klatce piersiowej,
                natomiast kobiecie odmawia szlafroka!
                wstretny gogus!

                p.s.
                nawet wlasna cytryna od skrobania mu marchewki przeciwko jego szowinistycznym i
                barbarzynskim opiniom, doczekal sie gogus jeden!:)
              • messja Re: ja tak straszę z rana... 26.07.03, 23:43
                kawusiia napisała:

                > A ja kocham faceta rano takiego cieplego, rozespanego, naturalnego.


                a teraz co do meritum sprawy: to kilku przwdziwych facetow na szczescie sie na
                tym watku odezwalo i ta sa wlasnie ci, ktorzy pozwalaja kobiecie wstac rano bez
                makijazu i nawet ten stan zachowac przez kilka godzin:)
                (zreszta w szlafroczku tez mozna wygladac bardzo atrakcyjnie, zalezy tylko jaka
                kobieta, jaki szlafrok i jak ja chce spostrzegac jej mezczyzna)

                co do moich preferencji, to sa troche zbierzne z twoimi, a nawet czasami wole
                takiego rannego cieplego, rozespanego i naturalnego niz ubranego, przylizanego,
                wypindrowanego.
                zreszta przyjemne rzeczy bardzo latwo mozna pogodzic: np. wstajemy rano, myjemy
                zeby, on goli sie plus woda kolonska,ja lekki makijaz, a potem wracamy do lozka
                i wylegujemy sie az do poludnia. mniam, mniam:)
    • von-koza NADINTERPRETACJA 22.07.03, 15:14
      Naprawdę nie jestem kłótliwy, ale też nie mogę na to spokojnie patrzeć.
      Posłuchajcie tego dialogu:

      napisałem dokładnie tak - "Z całym szacunkiem KA_27, na to jaka jest kobieta
      wpływa również jej wygląd wynikający między innymi z dbania o siebie i chęci
      podobania się partnerowi.
      Poza tym, w imię szczytnych ideałów nie oddzielajmy osobowości człowieka od
      jego wyglądu, bo zaraz dojdziemy do wniosku, że to drugie nie ma żadnego
      znaczenia.
      Pozdrawiam."

      odpowiedź KA_27 - "Z całym szacunkiem von-kozo,ale wyglad ma być podstawą do
      tego,czy to bedzie Twoja żona, z którą spędzisz resztę życia??????

      Czyli moze być głupia, jak but z lewej nogi,
      ale ma być piękna, niczym modelka z wybiegu???

      Tylko tyle Ci starczy do szczęścia????


      Powiedzćie sami, zwłaszcza KA_27- czy to nie jest nadinterpretacja? Nie wiem -
      po co i nie obchodzi mnie to, ale czuję się wtedy jak ofiara jakiejś głupiej
      prowokacji, bo muszę się tłumaczyć z poglądów, których nie wyznaję. Dlatego
      prosze bardzo - czytajmy uważnie nasze posty - tylko tyle.
      Pozdrawiam.



      • ka_27 NADINTERPRETACJA 22.07.03, 15:19
        Drogi Von-kozo :-)

        Wczoraj to zrobiło się małe nieporozumienie
        i mam nadzieję, że sobie to już wczoraj wyjaśniliśmy :-)
        • ja_nek Re: NADINTERPRETACJA 22.07.03, 15:24
          ka_27 napisał:

          > Wiesz co Janku :-)
          >
          > Nie rzucaj sie, gdy nie masz odpowiednich argumentów :-P
          > Moze na początek czytaj uważnie, kto i kiedy Ci odpowiada,
          > potem ułuż sobei to w logiczną cąłość
          > i trzymaj sie jednego stanowiska :-P

          Nie rozśmieszaj mnie swą argumentacją ka, właśnie Ci pokazałem powyżej, jak
          czytasz.
          A Ty co wytknąłeś mi, niecytowanie w kolejności? Zacytowałem wybrane wpisy, aby
          Ci pokazać, brak dobrej woli, przeinaczanie cudzych opinii poprzez pytania i
          zdania wskazujące odpowiedź, pomijanie odpowiedzi. To jest rodzaj
          nieprzemakalności typu: wiem, co myślisz, nie musisz się tłumaczyć, bo wiem
          lepiej. Tak właśnie Ka się odnosisz do mnie i von Koza jest dowodem na szersze
          twoje podejście do tego co piszą inni.
          Więc nie pisz mi, że nie umiem czytać, trzeba najpierw popatrzeć na siebie.

          • ka_27 NADINTERPRETACJA 22.07.03, 15:28
            Drogi janku :-)

            Gdy cytujesz odpowiedzi na zupęłnie inny temat,
            to rzeczywiście wychodzi Ci nadinterpretacja :-P

            A poza tym, to nie tylko ja to dziś zauważyłem :-P


            Janku,
            czytanie nie jest Twoją najmocniejszą stroną ...

            Napisałeś na początku:
            > „Jeśli chodziłaby zaniedbana cały dzień, lub do południa, to bym źle to
            > znosił.

            A potem napisałem:
            "Janku :-)

            Kochaną kobietę akceptuje sie za to jaka jest,
            a nie tylko za to, jak akurat wyglada!!"

            > „mowa w tym watku jest nie o tym, ze kobieta doprowadza się do stanu pięk
            > na
            > idealnego”

            To napisałem po Twoim poście:
            "Czy oczekiwanie, aby kobieta dbała o siebie, a nie np.: chodziła pół dnia w
            rozmemłana w szlafroku, gniazdem na głowie to takie duże wymaganie? I co to ma
            wspólnego z dojrzałością?
            Kiedy wstaję, doprowadzam się do użytku i tego oczekuję od innych.
            A moze to za duze wymaganie?
            A co do mojej atrakcyjności, to nie mi ją oceniać.

            Pozdrawiam
            janek"

            To Ty Janku masz kłopoty z kolejnością odczytywania pstów ...

            > Cytryno: ja nie piszę, że kobieta ma wyglądać z samego rana jak bóstwo.

            Twój post:
            "(...) Kiedy wstaję, doprowadzam się do użytku i tego oczekuję od innych.
            A moze to za duze wymaganie?(...)"

            To jest przykąłd Twoej interpretacji, gdzie zamieniasz kolejność wypowiedzi,
            czyli manipulujesz treścią Janku ...


          • Gość: chantal Re: NADINTERPRETACJA IP: uroczysko:* / 10.140.116.* 27.07.03, 13:35
            sorry że sie wtrącam ale jestem zszokowana - pierwszy raz czytam wypowiedzi
            wyprowadzonego z równowagi ja_nka, nie sadziłam że kiedykolwiek tego dożyje
            pozdrawiam wszystkich a przede wszystkim zdenerwowanego
            • messja Re: NADINTERPRETACJA 28.07.03, 10:51
              Gość portalu: chantal napisał(a):

              > sorry że sie wtrącam ale jestem zszokowana - pierwszy raz czytam wypowiedzi
              > wyprowadzonego z równowagi ja_nka, nie sadziłam że kiedykolwiek tego dożyje
              > pozdrawiam wszystkich a przede wszystkim zdenerwowanego

              wyglada na to,ze bardzo sporadycznie czytasz wypowiedzi "zdenerwowanego".

              p.s.
              juz nawet nie pozdrawia, ech wychodzi szydlo z worka:)
        • von-koza Re: NADINTERPRETACJA 22.07.03, 15:39
          Wyjaśniliśmy i jest jak powiedziałem - O.K., ale sam przyznasz, że miałem prawo
          sie zdenerwować. Wcale nie uważam wyglądu za podstawę, a jedynie za element
          wpływający na ogólną atrakcujnośc partnera/partnerki, który gdy się kogoś
          bliżej pozna traci na znaczeniu. I tu chyba jesteśmy zgodni.
          Pozdrawiam.

          P.S. Z mojej strony sprawa zamknięta i niech już nie wraca. To jak? Graba na
          zgodę?

          von Koza
          • ka_27 NADINTERPRETACJA 22.07.03, 15:40
            I tu chyba jesteśmy zgodni :-)

            Nawet beczka piwa na zgodę :-))))
            • mam_dosc do mesja 28.07.03, 11:17
              Musial Janet zrobic cos bardzo zlego, ze tak go nienawidzisz. Co to takiego
              bylo?
              • ja_nek Re: do mesja 28.07.03, 12:11
                mam_dosc napisała:

                > Musial Janet zrobic cos bardzo zlego, ze tak go nienawidzisz. Co to takiego
                > bylo?

                Powiedziałem o niej kilka słów prawdy.
                Zresztą sama po pewnym czasie wyrobisz sobie o niej zdanie...
                Ja się już przyzwyczaiłem do epitetów w stylu cham, fiut, kat, oprawca, pies.
                Ja chcesz to Ci dam link do wątku z ekscesami messji. Wątek ma ponad 300 wpisów.

                Pozdrawiam
                janek
                • messja Re: do mesja 28.07.03, 14:04
                  ja_nek napisał:

                  > mam_dosc napisała:
                  >
                  > > Musial Janet zrobic cos bardzo zlego, ze tak go nienawidzisz. Co to takieg
                  > o
                  > > bylo?
                  >
                  > Powiedziałem o niej kilka słów prawdy.

                  to moze powinienes dac lin do "prawdy", nie sadzisz, ze postronny obserwator
                  powinnien sobie wyrobic opinie na podstawie faktow a nie wylacznie twoich
                  opni:)))))
                  tutaj bowiem "twoja prawda" nie musi byc prawda, osoby, kotra chce sobie zdanie
                  na ten temat wyrobic.
                  a moze zapomniales w jakich okolicznosciach padly twoje ostantie slowa "prawdy".
                  biedny janek. znowu ta wybiorcza pamiec.

                  p.s.
                  janku bardzo sie starasz potwierdzac opinie zwiedlego fiuta nadal postepujac w
                  ten sam obrzydliwy spopsob: odpisujac na pytania skierowane do mnie i wtracajac
                  sie w moje rozmowy czy dyskusje. dlaczego ci zalezy na potwierdzeniu mojej
                  opini u osob, ktore nie zdazyly cie jeszcze dobrze poznac?
                  prawde mowiac nie rozumiem cie... czyzbys byl az tak argonacki, byz nie
                  docenial ludzi i ich mozliwosci dostrzegania twoich gierek i swinstw?

                  > Ja chcesz to Ci dam link do wątku z ekscesami messji. Wątek ma ponad 300
                  wpisów
                  > .


                  i co biedaczka ma caly watek przeczytac wszystkie 300 postow, by wyszukac te
                  tajmnicze slowa, do ktorych ty i tak w przedziwny i tajemniczy sposob zdazyles
                  przyzwyczaic? a moze poprostu podobaly ci sie:))))
                  • jesienny_promyk Re: do mesja 28.07.03, 14:25
                    Ale jazda... A zaczęło się od podpuchniętych oczu...
                    • messja Re: do mesja 28.07.03, 18:08
                      jesienny_promyk napisała:

                      > Ale jazda... A zaczęło się od podpuchniętych oczu...

                      no:)
                  • ja_nek Re: do mesja 28.07.03, 14:30
                    messja napisała:

                    > to moze powinienes dac lin do "prawdy", nie sadzisz, ze postronny obserwator
                    > powinnien sobie wyrobic opinie na podstawie faktow a nie wylacznie twoich
                    > opni:)))))
                    Właśnie przypomniałem sławny wątek, gdzie się pogrążyłaś, niech każdy sobie
                    czyta i pośmieje się z ciebie.

                    > czyzbys byl az tak argonacki, byz nie
                    > docenial ludzi i ich mozliwosci dostrzegania twoich gierek i swinstw?
                    Ocenianie po sobie?
                    Jakie to płytkie i charakterystyczne dla ciebie
                    Kompromitujesz się z tym obnoszeniem się z obelgami z rynsztoka.
                    Niestety podróże w twoim przypadku nie kształcą
                    Wychodzi słoma z butów, oj wychodzi.
                    • messja do janka ze sloma w oku:) 28.07.03, 18:08
                      ja_nek napisał:

                      > messja napisała:
                      >
                      > > to moze powinienes dac lin do "prawdy", nie sadzisz, ze postronny obserwat
                      > or
                      > > powinnien sobie wyrobic opinie na podstawie faktow a nie wylacznie twoich
                      > > opni:)))))
                      > Właśnie przypomniałem sławny wątek, gdzie się pogrążyłaś, niech każdy sobie
                      > czyta i pośmieje się z ciebie.


                      janku, watek stal sie "slawny" glownie dzieki tobie. ty go przypomniales,
                      chociaz nadal nie rozumiem po co, skoro nie potrafisz odeslac od konkretnych
                      wypowiedzi. po drugie znowu sugerujesz forumowiczom swoje opinie i "prawdy",
                      nie podajac nawet odpwiedniego cytatu, czy lnka na dowod. czyzbys mial tutaj
                      wszystkich za idiotow, kotrzy beda spijali z ust twoich kazde
                      najabsurdalniejsze oskarzenie jak prawde ostatneczna? znowu wychodzi z ciebie
                      zadufanie.
                      >
                      > > czyzbys byl az tak argonacki, byz nie
                      > > docenial ludzi i ich mozliwosci dostrzegania twoich gierek i swinstw?
                      > Ocenianie po sobie?

                      po mnie??? wykorzystujesz metode wtracania sie w moje rozmowy i dyskusje z
                      osobami trzecimi od bardzo dawna, by mowic o mnie, zamiast do mnie. robiles to
                      rowniez na watku, ktory tu przypomniales, kiedy wlazles w wymiane zdan miedzy
                      mna a cytryna. wtraciles sie rowniez do rozmowy miedzy mna a krizia, miedzy mna
                      a white.falcon itp itd.
                      odpowiedz brzmi wiec: nie. nie po mnie.

                      > Jakie to płytkie i charakterystyczne dla ciebie
                      > Kompromitujesz się z tym obnoszeniem się z obelgami z rynsztoka.
                      > Niestety podróże w twoim przypadku nie kształcą
                      > Wychodzi słoma z butów, oj wychodzi.

                      janku, to ze prowadzisz gierki i podkladasz swinie to smutny fakt. to ze jestes
                      zwiedlym fiutem, rozwniez. nie tylko ja to stwierdzam, chociaz inni troche
                      inaczej to ujmuja. nie jestes prawdziwym facetem i mozna to ladniej badz troche
                      mniej ladnie ujac. gdybys byl napewno nie prowokowal bys mnie bez zadnego
                      powodu by mi ublizyc, tak jak to mialo miejsce w wielu przypadkach.
                      pamietasz kiedy i w jakich okolicznosciach padlo stwierdzenie, ze jestes
                      zwiedlym fiutem, wiec prosze nie wymyslaj teraz podrozy i slomy z butow.
                      skoro nie zachowujesz sie wobec mnie jak gentelman, nie bede cie traktowac,
                      jakbys nim byl.
                      • ja_nek Re: do janka ze sloma w oku:) 29.07.03, 12:16
                        messja napisała:

                        > janku, watek stal sie "slawny" glownie dzieki tobie. ty go przypomniales,
                        > chociaz nadal nie rozumiem po co, skoro nie potrafisz odeslac od konkretnych
                        > wypowiedzi. po drugie znowu sugerujesz forumowiczom swoje opinie i "prawdy",
                        > nie podajac nawet odpwiedniego cytatu, czy lnka na dowod. czyzbys mial tutaj
                        > wszystkich za idiotow, kotrzy beda spijali z ust twoich kazde
                        > najabsurdalniejsze oskarzenie jak prawde ostatneczna? znowu wychodzi z ciebie
                        > zadufanie.
                        Linki zostawiam Tobie, ja przytoczyłem cały wątek i nie suferuję żadnym linkiem
                        nikomu, co konkretnie ma czytać, zresztą, cały wątek trudno cytować, aż pełno w
                        nim twoich ekscesów.

                        > janku, to ze prowadzisz gierki i podkladasz swinie to smutny fakt.
                        Tobie nikt nie dorówna, a ja się nawet nie staram tego robić, bo jest mi to
                        obce.

                        > to ze jestes
                        > zwiedlym fiutem, rozwniez. nie tylko ja to stwierdzam, chociaz inni troche
                        > inaczej to ujmuja.
                        Co za oracja? Tylko gdzie oklaski?

                        > skoro nie zachowujesz sie wobec mnie jak gentelman, nie bede cie traktowac,
                        > jakbys nim byl.
                        A zasługujesz na rozmowę z gentlemanem? I tak odnosze się do Ciebie dużo
                        lepiej niż Ty do mnie. Co widać kilka linijek wyżej, kiedy dowodzisz
                        swego "krasomówstwa"
                        Jesteś dla mnie ciekawym przypadkiem, dlatego ignorowanie Ciebie zostawię sobie
                        na później
                        • messja Re: do janka ze sloma w oku:) 29.07.03, 12:44
                          > Linki zostawiam Tobie, ja przytoczyłem cały wątek i nie suferuję żadnym
                          linkiem
                          >
                          > nikomu, co konkretnie ma czytać, zresztą, cały wątek trudno cytować, aż pełno
                          w
                          >
                          > nim twoich ekscesów.

                          janku znowu gadasz jak potluczony. nie ma zadnego powodu, dla ktorego JA
                          mialabym tutaj podawac jakies linki, poniewaz to TY, na podstawie tego watku,
                          strasz sie przeprowadzic dowod na istnienie twojej prawdy. skoro tego zrobic
                          nie potrafisz, to poprostu jestes glupcem i tyle. nie potrzebnie sie
                          osmieszasz, mowiac, ze watek jest pelen moich ekscesow, nie potrafiac podac
                          zadnego przykladu. widac, cierpisz na szczegolny rodzaj mani przesladowczej i
                          idiotyzmu, ktory ci kaze myslec, ze ktokolwiek bedzi sam analizowal ponad 300
                          wypowiedzi na potwierdzenie coraz bardziej watpliwych oskarzen i kalumni.

                          >
                          > > janku, to ze prowadzisz gierki i podkladasz swinie to smutny fakt.
                          > Tobie nikt nie dorówna, a ja się nawet nie staram tego robić, bo jest mi to
                          > obce.

                          znowu bez podstawne oskarzenie. twoje gierki sa przejzyste i oczywiste, na czym
                          polegaj juz wyjasnialam. ty natomiast, w twojej chorej wyobrazni doszukujesz
                          sie najgorszych i demonicznych cech u mnie w nadzei, ze ktos wezmie powaznie
                          bezpodstawne zarzuty:)

                          >
                          > > to ze jestes
                          > > zwiedlym fiutem, rozwniez. nie tylko ja to stwierdzam, chociaz inni troche
                          >
                          > > inaczej to ujmuja.
                          > Co za oracja? Tylko gdzie oklaski?

                          tylko klauni ja ty potrzebuja ciaglych oklaskow. mnie wystarczy satysfakcja
                          mowienia prawdy o tobie:)
                          >

                          > A zasługujesz na rozmowę z gentlemanem?

                          pytanie jest tendencyjne. zreszta gdybys wogole byl gentelmanem nigdy nie
                          przyszloby ci do glowy by jakiejkolwiek kobiecie zadac:PPPPP

                          > Jesteś dla mnie ciekawym przypadkiem, dlatego ignorowanie Ciebie zostawię
                          sobie
                          >
                          > na później

                          to, ze jestem ciekawym przypadkiem juz mowiles i to zanim twierdziles, ze
                          bedziesz mnie ignorowal. zreszta juz czesto sie obrazales i nawet zalozyles
                          kilka watkow o tym jak nigdy nie bedziesz do mnie pisal i wogole bedziesz mnie
                          unikal. tylko na deklaracjach sie skonczylo. dlaczego? pewno dlatego, ze jestes
                          pajacem, kotry nie ma szacunku do deklaracji skladanych publicznie. dlatego dla
                          nikogo tutaj nie jestes wiarygodny. sorry winetou. chcesz milosci tlumow, nie
                          rob z geby cholewy:)
                          • ja_nek Re: do janka ze sloma w oku:) 29.07.03, 13:47
                            Nie na podstawie tego, ale tamtego wątku. To diametralna różnica.
                            Mylisz ci się.
                            Swoją drogą pochlebia mi twoje zainteresowanie. Nie słabnie poza tą ostatnią
                            przerwą. Może powinnaś z kimś o tym porozmawiać? To takie niezdrowe chodzić za
                            kimś kolejny miesiąc.

                            Tak ciągle sądzisz po sobie: gierki, brak przejrzystości, chorobliwe insynuacje
                            o nickach, bawienie się w wytykanie czyichś błędów ortograficznych. Trzeba
                            popatrzeć na siebie.
                            Słabiutko Ci idzie. Nie możesz się pogodzić, że cię przejrzano.
                            Klakierów miałaś Ty, teraz już i ci się ulotnili, aż wstyd im trzymać twoją
                            stronę. Bo rzucanie inwektyw trudno popierać.
                            A zignoruję cię, kiedy zechcę.
                            A teraz baw się i mnie dalej. Rób z siebie pośmiewisko nadal.
                            To twój wybór.
                            • messja Re: do janka ze sloma w oku:) 29.07.03, 16:39
                              ja_nek napisał:

                              > Nie na podstawie tego, ale tamtego wątku. To diametralna różnica.
                              > Mylisz ci się.

                              alez nie "mylisz ci sie":). poprostu wyjales z kotekstu "tego". a w
                              kontekscie "ten" oznaczal "tamten", czyli watek przywolany przez ciebie.
                              ale to nie pierwszy raz, masz problemy z roumieniem tekstu. janku co sie z toba
                              dzieje???? martwisz mnie.
                              na marginesie ciesze sie, ze tylko w kwesti "tego" miales uwage. znaczy to
                              bowiem, ze faktycznie to kalumnie i zarzuty rzucane bezpodstawnie.

                              piszac dalej w tej manierze, wystawiasz sobie bardzo zle swiadectwo.
                              zapieklego, zaklamanego, pelnego jadu awnturnika, ktory biega po watkach by
                              obrzycac mnie blotem.
                              brawo, oklaski, kurtyna:)))))

                              > Swoją drogą pochlebia mi twoje zainteresowanie. Nie słabnie poza tą ostatnią
                              > przerwą. Może powinnaś z kimś o tym porozmawiać? To takie niezdrowe chodzić
                              za
                              > kimś kolejny miesiąc.

                              masz omamy janku. nie chodze za toba i chce zauwazyc, ze wiele dyskusji (np.
                              jaka ty prowadzisz o mojej mamie) na innym watku wziela sie stad, ze wtracasz
                              sie w moje rozmowy z innym ludzmi. podobnie bylo w sytuacji kiedy po raz
                              pierwszy nazwalam sie zwiedlym fiutem. pamietasz?:)


                              > o nickach, bawienie się w wytykanie czyichś błędów ortograficznych.

                              janku, mowisz teraz o tym jak wypisywalas z klkunastu moich wypowiedz WSZYSTKIE
                              BLEDY LITEROWE. faktycznie ty to masz cierpliwosc i zdrowie, zeby tak wszystkie
                              wypowiedzi analizowac, spisywac, a potem przyczataczac. szokujaca desperacja by
                              sie do czegokolwiek przyczepic:)


                              Trzeba
                              > popatrzeć na siebie.
                              > Słabiutko Ci idzie.

                              :)))))

                              Nie możesz się pogodzić, że cię przejrzano.

                              jakis przyklad? malenki? please!:)))))))))))

                              > Klakierów miałaś Ty, teraz już i ci się ulotnili, aż wstyd im trzymać twoją
                              > stronę. Bo rzucanie inwektyw trudno popierać.

                              co za jezyk i argumenty! mam pytanie, czy to doslownie cytowane z mario2, czy z
                              pamieci. na dwoch snapsach i przepoconym mozgu tez bedzie swoje argumentacje
                              opieral. czekamy z niecierpliwosci, na twoj "intelektualny" rozwoj:)


                              > A zignoruję cię, kiedy zechcę.

                              przeciez, nie mowialm, ze cos musisz. udowdnilam tylko, ze klamiesz,
                              kambinujesz i bredzisz:)
                              • ja_nek Re: do janka ze sloma w oku:) 29.07.03, 19:58
                                messja napisała:

                                > alez nie "mylisz ci sie":). poprostu wyjales z kotekstu "tego".
                                A cóż to ten "kotekst" pani od ortografii i literówek? Co za wstyd.

                                > piszac dalej w tej manierze, wystawiasz sobie bardzo zle swiadectwo.
                                > zapieklego, zaklamanego, pelnego jadu awnturnika, ktory biega po watkach by
                                > obrzycac mnie blotem.
                                Moje świadectwo zawsze było jak najlepsze i jestem z niego dumny, a że Tobie
                                to solą w oku, to twój problem. Ach te nieudane próby dyskredytacji. Ciągle ci
                                nie wychodzi. Tyle miesięcy treningu na nic.

                                > brawo, oklaski, kurtyna:)))))
                                Zaczęłaś grać w teatrze? Talent masz, ale na prowincję. Tutaj wzbudzasz śmiech.

                                > masz omamy janku. nie chodze za toba i chce zauwazyc, ze wiele dyskusji (np.
                                > jaka ty prowadzisz o mojej mamie) na innym watku wziela sie stad, ze
                                wtracasz
                                > sie w moje rozmowy z innym ludzmi. podobnie bylo w sytuacji kiedy po raz
                                > pierwszy nazwalam sie zwiedlym fiutem. pamietasz?:)
                                Skoro mam omamy, to czemu tu wpadłaś i pierwsze co zrobiłaś to mnie
                                zaatakowałaś? Ach nie, to pewnie nie był atak, to pewnie ty zostałas znów
                                zaatakowana. hehe

                                > szokujaca desperacja by
                                > sie do czegokolwiek przyczepic:)
                                Wyszło to z wzajemności. Tak za mną biegasz, że raczę ci poświęcić trochę
                                czasu.

                                > jakis przyklad? malenki? please!:)))))))))))
                                Link czy wątek? Użyj wyszukiwarki, jak nie pamiętasz

                                > co za jezyk i argumenty! mam pytanie, czy to doslownie cytowane z mario2,
                                czy z
                                > pamieci. na dwoch snapsach i przepoconym mozgu tez bedzie swoje argumentacje
                                > opieral. czekamy z niecierpliwosci, na twoj "intelektualny" rozwoj:)
                                Synapsy zapożyczyłas z FT, robisz się mało oryginalna, co więcej cytujesz
                                Mario.
                                Aha i zapamiętaj: pisze się synapsy, a teraz idź grzecznie po encyklopdię i
                                poczytaj co to jest.

                                > przeciez, nie mowialm, ze cos musisz. udowdnilam tylko, ze klamiesz,
                                > kambinujesz i bredzisz:)
                                Kambinowanie to jakaś twoja specjalność?

                                • Gość: chantal ups IP: uroczysko:* / 10.140.116.* 29.07.03, 21:00
                                  i no rozpetałam ..... a było grzecznie czytać i nie wtrącać się. Zapamiętam to
                                  na przyszłość
                                  Z góry przepraszam i wszystkich pozdrawiam
                                  chantal
                                • messja Re: do janka ze sloma w oku:) 29.07.03, 22:04
                                  > Moje świadectwo zawsze było jak najlepsze i jestem z niego dumny,

                                  trudno, zeby bylo teraz inne, bo sobie je sam wystawiles. przy innych jestes
                                  np. facetem bez jaj, albo zwiedlym fiutem.
                                  a tak przechwalajac sie i puszac, wydajesz sie tylko zarozumialym bufonem:)
                                  tylko, ze to nie wystarczy by miec racje w zadnej sprawie, prawda?
                                  udowodnilam ci setki razy klamstwa, wykazalm niezrozumienie tekstu i pieniactwo.
                                  robisz sie coraz bardziej smieszny, gdy w braku argumentow, wymyslasz nowe
                                  zarzuty i glupoty na moj temat. na jednym watku przyczepiasz sie, do mojej
                                  rzekomo skromnej garderoby, wyciagasz gdzies, zupelnie bez sensu inf. o moje
                                  mamie, zarzucasz mi histerie i wzburzenie, a teraz rzekomo od miesiecy chce ci
                                  zdyskryminowac. nie przeszkadz ci tu fakt, ze od okolu dwoch miesiecy
                                  niepisalam na forum, a ostatnia awantura z toba, zaczela sie od twojego
                                  chamskiego "wejscia" bez zadnej mojej zachety, na watek krizi. jestes klamca,
                                  manipulatorem i oszolomem.


                                  > Zaczęłaś grać w teatrze? Talent masz, ale na prowincję. Tutaj wzbudzasz
                                  śmiech.

                                  nie wygladasz na rozbawionego. raczej na mocno rosierdzonego. nikt ci nie
                                  uwierzy, ze sie tak tu pienisz, dla czystej przyjemnosci. widac, ze sobie nie
                                  dajesz rade:))))

                                  > Skoro mam omamy, to czemu tu wpadłaś i pierwsze co zrobiłaś to mnie
                                  > zaatakowałaś?
                                  Ach nie, to pewnie nie był atak, to pewnie ty zostałas znów
                                  > zaatakowana. hehe

                                  nie wpadlam i nie zaatakowalam cie. zauwaz, ze to nie ja pierwsza nazwalam cie
                                  gogusiem. ja sie z ta opinia zgodzilam i mialam do tego prawo. chcesz mnie
                                  przekonac, ze tobie wolno odnosic sie w chamski, podly, niczym nieuzasdniony
                                  sposob, a mnie nie wolno nawet zgodzic sie z czyjas opinia? myslisz, ze tobie
                                  wolno obrazac tutaj wszystkich, a ja ma tylko ci przytakiwac i cicho siedziec?
                                  no to mysl tak dalej. a coraz wiecej bedzie tu takich, co odkryja, ze nie masz
                                  jaj:)

                                  >
                                  > > szokujaca desperacja by
                                  > > sie do czegokolwiek przyczepic:)
                                  > Wyszło to z wzajemności.

                                  klamiesz znowu. juz wczesniej przyczepiales sie do bledow ort. zawsze jakos
                                  wtedy, kiedy brakowalo ci rzeczowych argumentow.

                                  Tak za mną biegasz, że raczę ci poświęcić trochę
                                  > czasu.

                                  nie biegam, juz wskazywalam watki, na ktorych ty sie wtraciles w rozmowe, kotra
                                  ciebie nie dotyczyla. znowu klamiesz.
                                  >
                                  > > jakis przyklad? malenki? please!:)))))))))))
                                  > Link czy wątek? Użyj wyszukiwarki, jak nie pamiętasz

                                  nie moge pamietac, czegos, co nie istnieje, a ty jak zwykle nie umiesz niczego
                                  udowodnic. stary, glupi jasio. tylko zmyslac potrafi:)
                                  >
                                  > > co za jezyk i argumenty! mam pytanie, czy to doslownie cytowane z mario2,
                                  > czy z
                                  > > pamieci. na dwoch snapsach i przepoconym mozgu tez bedzie swoje argumentac
                                  > je
                                  > > opieral. czekamy z niecierpliwosci, na twoj "intelektualny" rozwoj:)
                                  > Synapsy zapożyczyłas z FT, robisz się mało oryginalna, co więcej cytujesz
                                  > Mario.
                                  > Aha i zapamiętaj: pisze się synapsy, a teraz idź grzecznie po encyklopdię i
                                  > poczytaj co to jest.

                                  jasiu, czy ty naprawde jestes tak glupi, czy tylko udajesz? oczywiscie, ze
                                  synapsy sa ze stalego repertuaru mario2, ktory pochodzi z FT. PRZECIEZ WLASNIE
                                  O TYM MOWILAM. z ciebie to naprawde ciezki idiota, slowo daje:))))
                                  i nie musze nic czytac na ten temat, bo twoj mistrz argumentacji, pisal
                                  wystarczajaco na forum na ten temat:))))

                                  ale ciesze sie, ze chociaz wiesz do czego sluzy encyklopedia. moze nie jestes
                                  taki beznadziejny na jakiego piszesz:)

                                  >
                                  > > przeciez, nie mowialm, ze cos musisz. udowdnilam tylko, ze klamiesz,
                                  > > kambinujesz i bredzisz:)
                                  > Kambinowanie to jakaś twoja specjalność?
                                  >
                                  nie jasie, pisalam o tobie.
                                  ty bredzisz, kombinujesz i klamiesz, a ja zrobilam blad literowy, bys mogl mi
                                  cos naprawde udowdnic. blad literowy:))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka