zwierz_futerkowy
17.11.07, 19:23
pochwala cwiartki.
napoju mocny, wyskokowy,
w butelce opatrzonej kartka
uderzasz do rubasznej glowy
ojczysta cwiartko
dlatego chwale cie dzis z oda
bo sam z kieliszka ( gorniej - z "czary")
wypijam, poklocony z woda'
twoje nektary
bez ciebie w pieknym lechistanie
kiedy jest trzezwa, milczy muza
i na zabawie ktoz dostanie
bez ciebie guza
"kochajmy sie, zalani zdziebko!"
tak glosisz, cwiartko, milosc wielka
"daj buzi - glosisz - potem w leb go
raz, dwa butelka!"
bez cwiartki czymze jest sarmata?
naczyniem ktore pragnie plynu -
bez plynu mysl do chmur nie wzlata
i nie ma czynu!
w ostatnich slowach pragne wiec rzec:
chcesz zyskac moc, nie badz oszczedny
i pij, bo plyn, jak glosi medrzec,
jest moczopedny.
mam tylko drobne zastrzezenia,
gdysmy na trakt pijanstwa wyszli,
ze w cwiartkowiczach cwierc marzenia,
cwierc czynu i cwierc mysli.
w. slobodnik