fanka.turystyki
03.12.07, 16:37
Grzech pierworodny
Zrywając owoce z drzewa pradawnego,
które ktoś posadził w samym środku Raju,
z drzewa wiadomości Złego i Dobrego,
potykam się ciągle na urwiska skraju...
Po tej stronie -wiedza, a po tamtej -pycha!
Tutaj -świętokradztwo, a tam -część nabożna!
Serce skołatane, obolałe wzdycha,
bo bez świętokradztwa nic zdobyć nie można.
A zatem się stało! Równi żeśmy bogom:
tworzymy historię, niszczymy atomy
i żadne modlitwy nic tu nie pomogą
-wpisaliśmy Stwórcę w nasze grube tomy.
Ponad kubkiem kawy, z senną garstką ludzi,
pilnuję literek na swym monitorze.
Gdy ciało usypia, mój zachwyt je budzi.
A jednak istniejesz gdzieś w tym wszystkim, Boże...