Dodaj do ulubionych

There is a thin line between love and hate...

12.12.07, 23:58
Prawda czy fałsz? Z medycznego punktu widzenia ośrodki w mózgu
odpowiedzialne za te dwa skrajnie różne uczucia są położone obok
siebie (jeśli mnie pamięć nie myli). Czy zdarzyło się wam przejść
nagle z jednego uczucia do drugiego, powiedzmy bez jakiejś
tłumaczącej zmianę, przyczyny?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
Obserwuj wątek
    • zwierz_futerkowy Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 00:04
      chocby dzis...
      • ginger43 Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 00:17
        Współczuję, bo to nic miłego :(
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
        razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
        • zwierz_futerkowy Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 00:27
          wogole kociol taki mialem ostatnio ze az dziwie sie ze glowa dlaej na swoim miejscu... :)
          ale spoko- instnkty ocalily mnie i innych - jak sadze.
          • ginger43 Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 00:45
            Wiadomo, że zwierzęta mają nadal świetny instynkt, w przeciwieństwie
            do wielu ludzi :)
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
            razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
            • zwierz_futerkowy Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 00:56
              trening czyni mistrza...
    • polam5 Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 02:20
      U mnie ta "line" jest dosc "thick"
      • ginger43 Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 08:26
        To dobrze, znaczy że uczucia mają dobrze zaizolowane fundametny :)

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
        razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
    • dotyk_wiatru Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 06:55
      Nie przypominam sobie...hmm...
    • exman Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 07:17
      Jedune co w tym wątku mi się podoba to Chrissie Hynde która śpiewa
      ten tytułowy numer, ba, mam nawet płytę the Pretenders !
      • ginger43 Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 08:53
        Dziękuję za muzyczne skojarzenia, znam ten utwór, ale nie mogę
        posłuchać, bo nie znajduję żadnego linka niestety :(
        Sądzę, że nikomu nie "podoba" się chwiejność i kruchość uczuć,
        trzeba się z nimi obchodzić łagodnie.
        Pozdrawiam słonecznie :)
        Gingi
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
        razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
    • fanka.turystyki Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 09:03
      ginger43 napisała:

      > Prawda czy fałsz? Z medycznego punktu widzenia ośrodki w mózgu
      > odpowiedzialne za te dwa skrajnie różne uczucia są położone obok
      > siebie

      A z mojego punktu widzenia nienawiść się czuje w dwóch wypadkach:
      1. jeżeli postrzegamy daną osobę jako wroga w sensie fizycznym lub psychicznym
      2. jeśli dana osoba bardzo nadużyła naszej przyjaźni/miłości/ przywiązania/
      zaufania, a zatem tak czy siak -czujemy się skrzywdzeni.
      • marijola1 Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 10:06
        Miłość i nienawiść to wielkie słowa.Czasem myli się je z
        zauroczeniem i rozczarowaniem.Czas potem pokazuje,co to było
        rzeczywiście.Emocje tutaj nie pomagają.Poczekaj,ochłoń i wtedy
        zanalizuj to jeszcze raz:)
        • exman Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 10:14
          Masz całkowitą rację marijola1. Kogoś kogo się kiedyś naprawdę
          pokochało, nigdy nie można później znienawidzieć.
        • ginger43 Coś co się naprawdę zaczęło... 13.12.07, 10:17
          ... nigdy się nie kończy... Coś co się skończyło, tak naprawdę nigdy
          się nie zaczęło. Przynajmniej tak było w Mszy Wędrującego Stachury,
          jeśli mnie pamięć nie myli, chyba sporo w tym prawdy. Masz rację
          Marijolu, że często mylimy pojęcia zauroczenia i miłości.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
          razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
          • marijola1 Re: Coś co się naprawdę zaczęło... 13.12.07, 10:37
            Też się trochę w końcu przeżyło..............
          • Gość: Greyblue Nienawisc IP: *.centertel.pl 13.12.07, 10:41
            W damsko meskich ukladach nienawisc predzej czy pozniej zamienia sie w co najwyzej nienawisc do samego siebie za wlasna glupote, ale i to przejdzie z czasem w jakas forme akceptacji.
            Trudniej poradzic sobie z nienawiscia, tak mi sie przynajmniej wydaje, kiedy np. dwaj bezmozgowcy z nudow, zeby sie popisac, z premedytacja, podchmieleni alkoholem, zabijaja bejsbolem przypadkowego studenta, ktory przejezdzal akurat rowerem.
            I tym podobne zdarzenia - kiedy stalo sie cos potwornego i to nie byl przypadek, wypadek.
    • andrexx Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 11:16
      znałem te uczucia

      wstydziłem sie ich
      z czasem doszedłem do wniosku, że to nie była nienawiść, ale ogromny
      żal, złość, poczucie bezradności i rozczarowanie
      • octopussy Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 13:14
        Nie umiem i nie potrafie nienawidziec.Mam nadzieje ze potrafie kochac
        prawdziwie..........
        • andrexx Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 13:22
          octopussy napisała:

          > Nie umiem i nie potrafie nienawidziec.Mam nadzieje ze potrafie
          kochac
          > prawdziwie..........

          Na tyle się znasz na ile cię doświadczono
        • ginger43 Nienawiść 13.12.07, 13:34
          Wiesz Ośmiorniczko, Grey uświadomił mi, że nie wszystko co nazywamy
          pochopnie nienawiścią nią jest. Stawiając na szali nienawiść do
          człowieka, który zabił kogoś dla zabawy, a "nienawiść" do kogoś, kto
          nas zranił uczuciowo poczuje się różnicę. Drugie chyba jednak nie
          jest nienawiścią, raczej, jak powiedział Andrex bolesną goryczą i
          rozżaleniem, ale chyba mimo wszystko jeszcze nie nienawiścią.
          Każdy chyba jednak czuje inaczej... Ile myśli pcha się do głowy, jak
          się czyta Wasze wypowiedzi.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
          razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
          • marijola1 Re: Nienawiść 13.12.07, 22:04
            ginger43 napisała:
            Wiesz Ośmiorniczko, Grey uświadomił mi, że nie wszystko co nazywamy
            > pochopnie nienawiścią nią jest. Stawiając na szali nienawiść do
            > człowieka, który zabił kogoś dla zabawy, a "nienawiść" do kogoś,
            kto
            > nas zranił uczuciowo poczuje się różnicę. Drugie chyba jednak nie
            > jest nienawiścią, raczej, jak powiedział Andrex bolesną goryczą i
            > rozżaleniem, ale chyba mimo wszystko jeszcze nie nienawiścią.
            > Każdy chyba jednak czuje inaczej... Ile myśli pcha się do głowy,
            jak
            > się czyta Wasze wypowiedzi

            Sorki za długi cytat,ale czy nie mówiłam dokładnie tego
            samego ,tylko krócej?
            Oj,kobieto,kobieto..............
    • rycerz.krola.artura Re: There is a thin line between love and hate... 13.12.07, 20:38
      nigdy mi się nie zdarzyło

      ginger43 napisała:

      > Prawda czy fałsz? Z medycznego punktu widzenia ośrodki w mózgu
      > odpowiedzialne za te dwa skrajnie różne uczucia są położone obok
      > siebie (jeśli mnie pamięć nie myli). Czy zdarzyło się wam przejść
      > nagle z jednego uczucia do drugiego, powiedzmy bez jakiejś
      > tłumaczącej zmianę, przyczyny?
      > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      > Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
      > razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka