01.02.08, 00:49
pl.youtube.com/watch?v=A48U_S-jA68
Obserwuj wątek
    • jane-k-kos Re: :) 01.02.08, 00:50
      Wiesz, że to dla Ciebie :)***
      • nie.bede.inna Niemożliwe! 01.02.08, 01:06
        Ktoś tu nie śpi...

        Reszta jak zwykle:)
        • jane-k-kos Re: Niemożliwe! 01.02.08, 01:11
          No proszę .. i nie ja jeden :)
          • nie.bede.inna Re: Niemożliwe! 01.02.08, 01:23
            Ale z czołgistów jeden!
            Chyba, ze i Szarik nie śpi, tylko pisać nie umie:)

            Ja się nie liczę, ja tu tylko w gościach jestem i pod nieobecność gospodarzy
            trochę się rządzę:))))
            • firenziano Niemożliwe? 01.02.08, 01:25
              Cisza nocna w Kielcach nie obowiazuje?
              • nie.bede.inna Re: Niemożliwe!!! 01.02.08, 01:27
                Noc cudów:) Ruch jak na dworcu:)))
                • firenziano Re: Niemożliwe!!! 01.02.08, 01:29
                  Strach sie bac - co bedzie jutro :)
                  • jane-k-kos Re: Niemożliwe!!! 01.02.08, 01:34
                    A co ma być? Jutro strzelamy!
                  • nie.bede.inna Re: Niemożliwe!!! 01.02.08, 01:44
                    Nie ma co się bać. Trzeba coś postanowić - albo wyjeżdżam, albo się zbroję:)

                    Ja Ci radzę, rób jak chcesz:)
                    • jane-k-kos Re: Niemożliwe!!! 01.02.08, 01:53
                      Kolega wysłuchał apelu? Co woli: wyjechać czy zbroić się??
            • jane-k-kos Re: Niemożliwe! 01.02.08, 01:34
              W tym czołgu brakuje nie tylko trzech pancernych, ale także Lidki bądź Marusi.
              Proszę wsiadać. Wypróbujemy nowe gąsienice.
              • nie.bede.inna Karramba 01.02.08, 01:42
                Ale mam szczęście, że reszta śpi:)Zanim się obudzą, najlepsza rola będzie zajęta:)
                Chcę być Marusią!
                Zamawiam! Raz ,dwa, trzy!!!
                • jane-k-kos Re: Karramba 01.02.08, 01:52
                  Może być i Marusia. Wskakuj.
                  Uważaj na głowę, bo można się nieźle rąbnąć.
                  Brakuje mi czegoś w tym czołgu ...
                • ginger43 Re: Karramba 01.02.08, 06:35
                  nie.bede.inna napisała:

                  > Ale mam szczęście, że reszta śpi:)Zanim się obudzą, najlepsza rola
                  będzie zajęta:)
                  > Chcę być Marusią!
                  > Zamawiam! Raz ,dwa, trzy!!!

                  Buuuu, spóźniłam się :( to ja tylko Rudym mogę zostać, ale to też
                  jakaś misja :DDD
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • jane-k-kos Re: Karramba 01.02.08, 15:42
                    Trzeba było nie spać, gdy reszta się zbroiła.
                    Podoba Ci się nasz czołg?
                    • ginger43 Nie znajdziesz sprawieliwości... 01.02.08, 15:58
                      To niesprawiedliwe! Ja badania naukowe prowadziłam, a nie spałam!
                      Premia za poświęcenie dla nauki mi się należy, ot co!
                      No to co za rola dla mnie została w tym tanku?
                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • jane-k-kos Re: Nie znajdziesz sprawieliwości... 01.02.08, 16:03
                        A ta, że niesprawiedlie!!! Co mi tam badania! Zbrojenie było,
                        OBYWATELKO!
                        Wsiada do czołgu i już nic nie mówi, bo mnie nerwy wezmą.
                        Wkłada zielony kask.
                        Włoży jednak spodnie, nie spódnicę.
                        Będzie obsługiwać wyrzutnię granatów dymnych.
                        • jane-k-kos Re: Nie znajdziesz sprawieliwości... 01.02.08, 16:05
                          rzesz .... hełm założy
                          • ginger43 Re: Nie znajdziesz sprawieliwości... 01.02.08, 16:10
                            jane-k-kos napisał:

                            > rzesz .... hełm założy

                            Ale się uśmiałam :)))) Myślisz, że bym zauważyła błąd, gdybyś nie
                            powiedział, szczególnie, że w kasku na rowerze jeżdżę :DDD

                            .................................................................
                            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                            przyjemności.
                            • jane-k-kos Re: Nie znajdziesz sprawieliwości... 01.02.08, 16:13
                              Jeździ rowerem? To nie wiem czy się do czołgu nadaje!
                              • ginger43 Dystkryminacja! 01.02.08, 16:24
                                A co jak rowerzystka, to do czołgu się nie nadaje? Autem też jeżdżę
                                i to dobrze!
                                .................................................................
                                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                przyjemności.
                                • jane-k-kos Re: Dystkryminacja! 01.02.08, 16:30
                                  Dowódzcą jestem to i dyskryminować mi wolno!
                                  Zrozumiała???
                                  • ginger43 Re: Dystkryminacja! 01.02.08, 17:28
                                    Z romumieniem to nie ma problemu, ale z pogodzeniem się z tym
                                    faktem, to mam :(
                                    Zawsze miałam z tym problemy, rogata dusza jestem :D

                                    .................................................................
                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                    przyjemności.
                                    • jane-k-kos NAGANA!!! 02.02.08, 10:03
                                      Ruda, w sytuacji, gdy każde nasze działanie, każdy strzał ma swój kryptonim, to
                                      Ty wdajesz się w plotki i rozpowiadasz na lewo i prawo o pudłowaniu!
                                      Norrrrmalnie, nie mogę!
                                      • ginger43 Re: NAGANA!!! 02.02.08, 10:20
                                        Jestem gadułą, ale plotek nigdy nie robiłam, mam swój honor!
                                        .................................................................
                                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                        przyjemności.
                                        • jane-k-kos Re: NAGANA!!! 02.02.08, 10:25
                                          Taaak? A kto o pudłowaniu z obcymi gadał? Ja???
                                          • ginger43 Re: NAGANA!!! 02.02.08, 10:29
                                            A czy to bez gadania nie widać, że walnęło obok celu? Kto oczy ma,
                                            sam widzi, żem ślepowron :(
                                            .................................................................
                                            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                            przyjemności.
                                            • jane-k-kos Re: NAGANA!!! 02.02.08, 10:34
                                              Ruda, ale bez mazgajstwa! To poligon a nie biwak harcerski!
                        • ginger43 Melduję się na rozkaz! 01.02.08, 16:07
                          Jak Cię lubię za ten zielony kask, będzie mi pasował pod kolor
                          oczu :DDD Z tym nic niemówieniem może być problem, bo bywam gadułą.
                          Nie noszę kiecek tylko spodnie!
                          I cel paaaal! Siwy dym, czarne chmury :DDD

                          .................................................................
                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                          przyjemności.
                          • jane-k-kos Re: Melduję się na rozkaz! 01.02.08, 16:12
                            Ja tu dowodzę, OK?? Czyli więcej mówię, niż Ty. Jestem ostry jak
                            brzytwa, więc się nie sprzeciwia!!!

                            Cel pal!!! Uwaga tylko na pochylony pancerz przedni. Coś mi,
                            cholera, podejrzanie wygląda ...
                            • ginger43 Rozkaz! 01.02.08, 16:16
                              Cel pal! Łorety, nie trafiłam :(((
                              Ale będzie zdziwko, jak zaraz pod przedszkole podjadę Rudym 102, ale
                              się dzieciska będą radować :))) Chwila przerwy w boju. Wiem, zaraz
                              dostanę za wyłamywanie się...
                              .................................................................
                              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                              przyjemności.
                              • jane-k-kos Re: Rozkaz! 01.02.08, 16:20
                                Ban cholera!!! Ban!!!
                                Raz jeszcze pal i jedziemy tą bryką pod przedszkole!
                                • ginger43 Dobra! Cel pal! 01.02.08, 16:25
                                  Teraz trafiłam, ufff. Pędzimy, bo dzieciaka na wycieraczce pod
                                  przedszkolem wystawią, kobity też do domu w piątek chcą iść :D

                                  .................................................................
                                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                  przyjemności.
                                  • jane-k-kos Re: Dobra! Cel pal! 01.02.08, 16:30
                                    Trafiła? Se nie żaruje. Co najwyżej oko mi wybiła!!!
                                    Pędzimy. Ja wchodzę na wieżyczkę dowódzcy, a Ty dawaj gazu!!!
                                    • ginger43 Re: Dobra! Cel pal! 01.02.08, 17:30
                                      Ale wszyscy rozbiegali się na boki jak pędziliśmy z rykiem silnika!
                                      Ale jazda!!! To mi się podoba :DDD Kobiety na maszyny - powinnam tu
                                      wkleić linka do mojego zdjęcia na armacie zrobionego jesienia w
                                      Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym :D
                                      .................................................................
                                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                      przyjemności.
                                      • jane-k-kos Re: Dobra! Cel pal! 02.02.08, 10:00
                                        Boszszsz.... ale pruliśmy! Gąsienice wyrywały korzenie drzew, ludzie z piskiem
                                        uciekali na nasz widok :))!
                                        Norrrrmalnie, chyba Cię, Ruda, awansuję!
                                        Szkoda tylko tego przedszkola.
                                        Na przyszłość - jak mówię: "Ruda, skręt w lewo", to myślę "w lewo", a nie "w prawo".
                                        Spocznij.
                                        • ginger43 Re: Dobra! Cel pal! 02.02.08, 10:13
                                          jane-k-kos napisał:

                                          > Boszszsz.... ale pruliśmy! Gąsienice wyrywały korzenie drzew,
                                          >ludzie z piskiem uciekali na nasz widok :))!

                                          Nooooo :)))) Ja lubię szybką jazdę :DDD

                                          > Norrrrmalnie, chyba Cię, Ruda, awansuję!
                                          Nie będę się jakoś strasznie bronić przed awansem - trzeba się
                                          rozwijać, bo inaczej się cofamy :)

                                          > Szkoda tylko tego przedszkola.
                                          > Na przyszłość - jak mówię: "Ruda, skręt w lewo", to myślę "w
                                          lewo", a nie "w prawo".

                                          Eeee, to mały szczegół, to tylko potwierdza fakt, że jestem
                                          prawdziwą kobietą, one tak mają i nic się z tym nie da zrobić.
                                          Przedszkole przeboleję, bo od września "idziemy" do szkoły :DDD

                                          > Spocznij.
                                          Mnie należy obecnie trzymać cały czas na baczność, jak robię
                                          spocznij, to jest totalna klapa :(

                                          .................................................................
                                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                          przyjemności.
                                          • jane-k-kos Re: Dobra! Cel pal! 02.02.08, 10:24
                                            ginger43 napisała:

                                            > jane-k-kos napisał:
                                            >
                                            > > Boszszsz.... ale pruliśmy! Gąsienice wyrywały korzenie drzew,
                                            > >ludzie z piskiem uciekali na nasz widok :))!
                                            >
                                            > Nooooo :)))) Ja lubię szybką jazdę :DDD

                                            Ale trochę Cię poniosło. Dokonuję przeglądu gąsienic i trochę je wczoraj
                                            zdarłaś. Kurde, no.

                                            > > Norrrrmalnie, chyba Cię, Ruda, awansuję!
                                            > Nie będę się jakoś strasznie bronić przed awansem - trzeba się
                                            > rozwijać, bo inaczej się cofamy :)
                                            >
                                            > > Szkoda tylko tego przedszkola.
                                            > > Na przyszłość - jak mówię: "Ruda, skręt w lewo", to myślę "w
                                            > lewo", a nie "w prawo".
                                            >
                                            > Eeee, to mały szczegół, to tylko potwierdza fakt, że jestem
                                            > prawdziwą kobietą, one tak mają i nic się z tym nie da zrobić.
                                            > Przedszkole przeboleję, bo od września "idziemy" do szkoły :DDD

                                            A gdzie dzieciaki się podzieją do września? Chcesz ich przygarnąć na poligon???

                                            > > Spocznij.
                                            > Mnie należy obecnie trzymać cały czas na baczność, jak robię
                                            > spocznij, to jest totalna klapa :(

                                            Nie podskakuj, Ruda. Jak dla mnie, to możesz być cały czas na baczność.
                                            BACZNOść!!!

                                            > .................................................................
                                            > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                            > przyjemności.
                                            • ginger43 Litości :) 02.02.08, 10:36
                                              jane-k-kos napisał:
                                              > Ale trochę Cię poniosło. Dokonuję przeglądu gąsienic i trochę je
                                              >wczoraj zdarłaś. Kurde, no.

                                              Hmm, i co mam teraz płacić, za swój nieokiełznany temperamencik :(
                                              Miej litość, właśnie się zbieram i jadę na przegląd samochodu. Jeśli
                                              pan nie podda się mojemu trzepotaniu rzęsami i zauważy np.
                                              obluzowany lewy reflektor, to będę miała trochę kosztów...
                                              >
                                              > A gdzie dzieciaki się podzieją do września? Chcesz ich przygarnąć
                                              >na poligon???
                                              Jestem postrzelona, ale nie samobójczyni!!! Te małe potwory by nas
                                              zamęczyły na śmierć!

                                              > Nie podskakuj, Ruda. Jak dla mnie, to możesz być cały czas na
                                              baczność.
                                              > BACZNOść!!!

                                              Tak mi mów, tego mi trzeba :))) Ale pochwalić czasami też trzeba dla
                                              rónowagi, bo się zniechęcę :)

                                              .................................................................
                                              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                              przyjemności.
                                              • jane-k-kos Re: Litości :) 02.02.08, 10:42
                                                ginger43 napisała:

                                                > jane-k-kos napisał:
                                                > > Ale trochę Cię poniosło. Dokonuję przeglądu gąsienic i trochę je
                                                > >wczoraj zdarłaś. Kurde, no.
                                                >
                                                > Hmm, i co mam teraz płacić, za swój nieokiełznany temperamencik :(
                                                > Miej litość, właśnie się zbieram i jadę na przegląd samochodu. Jeśli
                                                > pan nie podda się mojemu trzepotaniu rzęsami i zauważy np.
                                                > obluzowany lewy reflektor, to będę miała trochę kosztów...

                                                No, nieeee. Czołg jest ubezpieczony, poza tym oddział ma jakiś tam swój budżet.
                                                Jakoś się wyliżemy.
                                                Powiedz temu cwaniakowi (gdyby przyszło Ci płacić), że jak tam wpadniemy
                                                pojazdem to mu g*** a nie warsztat zostanie!!!

                                                > > A gdzie dzieciaki się podzieją do września? Chcesz ich przygarnąć
                                                > >na poligon???
                                                > Jestem postrzelona, ale nie samobójczyni!!! Te małe potwory by nas
                                                > zamęczyły na śmierć!

                                                Zeby nas tylko po sądach nie targali. Nad tym pomyślimy później. Idę szukać
                                                Marusi ...

                                                > > Nie podskakuj, Ruda. Jak dla mnie, to możesz być cały czas na
                                                > baczność.
                                                > > BACZNOść!!!
                                                >
                                                > Tak mi mów, tego mi trzeba :))) Ale pochwalić czasami też trzeba dla
                                                > rónowagi, bo się zniechęcę :)

                                                Ruda, na pochwały to trzeba zasłużyć. JASNE? Ok, dobrą kawę zrobiłaś :)

                                                > .................................................................
                                                > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                > przyjemności.
                                                • ginger43 Re: Litości :) 02.02.08, 10:48
                                                  jane-k-kos napisał:
                                                  > Jakoś się wyliżemy.
                                                  Dzięki za pocieszenie, już mi lepiej :)
                                                  > Powiedz temu cwaniakowi (gdyby przyszło Ci płacić), że jak tam
                                                  >wpadniemy pojazdem to mu g*** a nie warsztat zostanie!!!

                                                  Nie lubię przemocy i agresji, mimo żem czołgistka.

                                                  > Zeby nas tylko po sądach nie targali. Nad tym pomyślimy później.
                                                  >Idę szukać Marusi ...

                                                  Jak dobrze, że ktoś weźmie problem z mojej głowy choć na chwilę...
                                                  Szukaj, a znajdziesz, a ja idę, a raczej jadę, do jaskini lwa.

                                                  > Ruda, na pochwały to trzeba zasłużyć. JASNE? Ok, dobrą kawę
                                                  zrobiłaś :)
                                                  Pewnie, że trzeba zasłużyć - nie chcę być oszukiwania, to nie ma
                                                  żadnej wartości, ale też mi nie mów, że jestem całkiem beznadziejna.
                                                  A kawę robię nalepszą na świecie - z uśmiechem :)))
                                                  .................................................................
                                                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                  przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Litości :) 02.02.08, 10:57
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    > > Jakoś się wyliżemy.
                                                    > Dzięki za pocieszenie, już mi lepiej :)
                                                    > > Powiedz temu cwaniakowi (gdyby przyszło Ci płacić), że jak tam
                                                    > >wpadniemy pojazdem to mu g*** a nie warsztat zostanie!!!
                                                    >
                                                    > Nie lubię przemocy i agresji, mimo żem czołgistka.

                                                    Agresja w warunkach bojowych jest naturalną formą przetrwania! Nie zaatakujesz
                                                    ty, zaatakują ciebie. Powtarzaj to jak mantrę!

                                                    > > Zeby nas tylko po sądach nie targali. Nad tym pomyślimy później.
                                                    > >Idę szukać Marusi ...
                                                    >
                                                    > Jak dobrze, że ktoś weźmie problem z mojej głowy choć na chwilę...
                                                    > Szukaj, a znajdziesz, a ja idę, a raczej jadę, do jaskini lwa.

                                                    Pamiętaj, że wieczorem strzelamy. Spocznij.

                                                    > > Ruda, na pochwały to trzeba zasłużyć. JASNE? Ok, dobrą kawę
                                                    > zrobiłaś :)
                                                    > Pewnie, że trzeba zasłużyć - nie chcę być oszukiwania, to nie ma
                                                    > żadnej wartości, ale też mi nie mów, że jestem całkiem beznadziejna.
                                                    > A kawę robię nalepszą na świecie - z uśmiechem :)))

                                                    Nie, Ruda, nie jesteś beznadziejna. Możesz być :)

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Re: Litości :) 02.02.08, 11:08
                                                    jane-k-kos napisał:
                                                    > Agresja w warunkach bojowych jest naturalną formą przetrwania! Nie
                                                    >zaatakujesz ty, zaatakują ciebie. Powtarzaj to jak mantrę!

                                                    W obliczu zagrożenia w człowieku pojawia się to chyba automatycznie,
                                                    natomiast w warunkach pokojowych jestem łagodna jak baranek
                                                    (hi,hi,hi)
                                                    > Pamiętaj, że wieczorem strzelamy. Spocznij.
                                                    I co ja mam powiedzieć... wyłamać się i iść pod sąd polowy?
                                                    Wieczorem to planuję wypad do pubu ze znajomymi, toż to ostatnia
                                                    sobota karnawału, albo będę pielęgnować chore Maleństwo, bo ma
                                                    temperaturę - zależy jak się sytuacja rozwinie. Ale przed północą
                                                    może jakiś strzał oddam :)

                                                    > Nie, Ruda, nie jesteś beznadziejna. Możesz być :)
                                                    Dobre choć tyle, od razu mi lepiej :)
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Litości :) 02.02.08, 11:13
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    > > Agresja w warunkach bojowych jest naturalną formą przetrwania! Nie
                                                    > >zaatakujesz ty, zaatakują ciebie. Powtarzaj to jak mantrę!
                                                    >
                                                    > W obliczu zagrożenia w człowieku pojawia się to chyba automatycznie,
                                                    > natomiast w warunkach pokojowych jestem łagodna jak baranek
                                                    > (hi,hi,hi)
                                                    W warunkach polowych, w warunkach polowych ...;/ Wiesz jaki ja jestem w
                                                    warunkach polowych???

                                                    > > Pamiętaj, że wieczorem strzelamy. Spocznij.
                                                    > I co ja mam powiedzieć... wyłamać się i iść pod sąd polowy?
                                                    > Wieczorem to planuję wypad do pubu ze znajomymi, toż to ostatnia
                                                    > sobota karnawału, albo będę pielęgnować chore Maleństwo, bo ma
                                                    > temperaturę - zależy jak się sytuacja rozwinie. Ale przed północą
                                                    > może jakiś strzał oddam :)

                                                    Idzie na te bale. Przypomniałem sobie, że muszę pouczyć Marusię jak strzela się
                                                    z pozycji półleżącej.

                                                    > > Nie, Ruda, nie jesteś beznadziejna. Możesz być :)
                                                    > Dobre choć tyle, od razu mi lepiej :)

                                                    No. To już śmiga :)

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Śmignęła z uśmiechem na ust koralu :) 02.02.08, 11:28
                                                    jane-k-kos napisał:
                                                    > W warunkach polowych, w warunkach polowych ...;/ Wiesz jaki ja
                                                    >jestem w warunkach polowych???

                                                    Wolę się nie domyślać :DDD
                                                    > Idzie na te bale. Przypomniałem sobie, że muszę pouczyć Marusię
                                                    jak strzela się z pozycji półleżącej.

                                                    Idę, idę i nie podglądam :PPP

                                                    > No. To już śmiga :)
                                                    Tak jest!
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Śmignęła z uśmiechem na ust koralu :) 02.02.08, 16:29
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    > > W warunkach polowych, w warunkach polowych ...;/ Wiesz jaki ja
                                                    > >jestem w warunkach polowych???
                                                    >
                                                    > Wolę się nie domyślać :DDD

                                                    Starszy szeregowy Rudy, wyczuwam nutkę złośliwości!

                                                    > > Idzie na te bale. Przypomniałem sobie, że muszę pouczyć Marusię
                                                    > jak strzela się z pozycji półleżącej.
                                                    >
                                                    > Idę, idę i nie podglądam :PPP

                                                    Nie ma. Odwołane strzelanie. Deszcze idą niespokojne, a w deszczu nie ma strzelania.

                                                    > > No. To już śmiga :)
                                                    > Tak jest!

                                                    Tylko nie połamie nóg na tych balach!

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Re: Śmignęła z uśmiechem na ust koralu :) 02.02.08, 16:42
                                                    jane-k-kos napisał:

                                                    > Starszy szeregowy Rudy, wyczuwam nutkę złośliwości!
                                                    To nie złośliwość, tylko fantazja uwiązana na sznurku rozsądku :PPP

                                                    > Nie ma. Odwołane strzelanie. Deszcze idą niespokojne, a w deszczu
                                                    >nie ma strzelania.

                                                    Teraz będą złośliwości dopiero :DDD Kosza dostałeś dowódco :(

                                                    > Tylko nie połamie nóg na tych balach!
                                                    Nie połamie, bo dzisiaj bez obcasów będzie szaleć, w czerwonych
                                                    balerinkach :))) Na razie się relaksuję, bo do 20 jeszcze szmat
                                                    czasu. A szanowny dowódca tak w samotności wieczór karnawałowy
                                                    zamierza spędzać, jeśli wolno spytać. Wiem, zaraz będzie komenda
                                                    padnij powstań i biegiem marsz, za moją ciekawość.

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Śmignęła z uśmiechem na ust koralu :) 02.02.08, 17:08
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    >
                                                    > > Starszy szeregowy Rudy, wyczuwam nutkę złośliwości!
                                                    > To nie złośliwość, tylko fantazja uwiązana na sznurku rozsądku :PPP

                                                    Mało, że złośliwa. Mało .... Przewrotna jesteś ...
                                                    Nie zasłania mi się tutaj jakimś sznurkiem!

                                                    > > Nie ma. Odwołane strzelanie. Deszcze idą niespokojne, a w deszczu
                                                    > >nie ma strzelania.
                                                    >
                                                    > Teraz będą złośliwości dopiero :DDD Kosza dostałeś dowódco :(

                                                    Szeregowy, Rudy... Dla Twojej informacji ... deszcz gasi lonty. W deszczu proch
                                                    jest zamoknięty, a to uniemożliwia oddanie strzału.
                                                    Szeregowy Rudy, jak to jest, że Ty takich podstaw nie znasz?????

                                                    > > Tylko nie połamie nóg na tych balach!
                                                    > Nie połamie, bo dzisiaj bez obcasów będzie szaleć, w czerwonych
                                                    > balerinkach :))) Na razie się relaksuję, bo do 20 jeszcze szmat
                                                    > czasu. A szanowny dowódca tak w samotności wieczór karnawałowy
                                                    > zamierza spędzać, jeśli wolno spytać. Wiem, zaraz będzie komenda
                                                    > padnij powstań i biegiem marsz, za moją ciekawość.

                                                    Czerwone? A barwy ochronne??
                                                    Będę sporządzać raport wydajności załogi. Mówi Ci to coś, Rudy??

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Deszcze niespokojne 02.02.08, 17:30
                                                    pl.youtube.com/watch?v=8s5ycZf7LNc&feature=related
                                                  • ginger43 Tylko się nie przestrasz :PPP 02.02.08, 17:39
                                                    jane-k-kos napisał:

                                                    > Mało, że złośliwa. Mało .... Przewrotna jesteś ...
                                                    > Nie zasłania mi się tutaj jakimś sznurkiem!

                                                    Ty się nie wściekaj, tylko ciesz! Jak się rozbrykam, a jestem coraz
                                                    bliżej tego stanu, to dopiero potrafię się wygłupiać :P Lepiej niech
                                                    te moje zwariowane pomysły będą jednak trzymane na wodzy, bo można
                                                    nieopatrznie zrobić klik i pójdzie w eter...

                                                    > Szeregowy, Rudy... Dla Twojej informacji ... deszcz gasi lonty. W
                                                    > deszczu proch jest zamoknięty, a to uniemożliwia oddanie strzału.
                                                    > Szeregowy Rudy, jak to jest, że Ty takich podstaw nie znasz?????

                                                    No cóż, nie mam zbyt dużego doświadczenia w strzelaniu z pozycji
                                                    półleżącej :DDD Należy współczuć, pocieszyć czy deszcz osuszyć?

                                                    > Czerwone? A barwy ochronne??
                                                    Barwy ochronne oczywiście są, jakby inaczej :))))) Chyba wszystko
                                                    O.K.? Czy nóżki w czerwonych balerinkach też mam podesłać? :PPP

                                                    picasaweb.google.pl/Ginger464/BarwyOchronne.................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Tylko się nie przestrasz :PPP 02.02.08, 17:56
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    >
                                                    > > Mało, że złośliwa. Mało .... Przewrotna jesteś ...
                                                    > > Nie zasłania mi się tutaj jakimś sznurkiem!
                                                    >
                                                    > Ty się nie wściekaj, tylko ciesz! Jak się rozbrykam, a jestem coraz
                                                    > bliżej tego stanu, to dopiero potrafię się wygłupiać :P Lepiej niech
                                                    > te moje zwariowane pomysły będą jednak trzymane na wodzy, bo można
                                                    > nieopatrznie zrobić klik i pójdzie w eter...

                                                    Dowódca czołgu się nie wścieka. Dowódca czołgu wyraża dezaprobatę.
                                                    Jak Cię w poniedziałek zagonię do roboty, to odechce Ci się brykać!

                                                    > > Szeregowy, Rudy... Dla Twojej informacji ... deszcz gasi lonty. W
                                                    > > deszczu proch jest zamoknięty, a to uniemożliwia oddanie strzału.
                                                    > > Szeregowy Rudy, jak to jest, że Ty takich podstaw nie znasz?????
                                                    >
                                                    > No cóż, nie mam zbyt dużego doświadczenia w strzelaniu z pozycji
                                                    > półleżącej :DDD Należy współczuć, pocieszyć czy deszcz osuszyć?

                                                    Niewielkie doświadczenie pancerne masz, SZEREGOWY Rudy (zauważyła coś??).
                                                    Deszczu nie rozumie, strzelać jak trzeba nie potrafi ...

                                                    Strzelanie zostało PRZEłOżONE!

                                                    > > Czerwone? A barwy ochronne??
                                                    > Barwy ochronne oczywiście są, jakby inaczej :))))) Chyba wszystko
                                                    > O.K.? Czy nóżki w czerwonych balerinkach też mam podesłać? :PPP
                                                    >
                                                    > <a
                                                    Wreszcie prawidłowa postawa pancerna! :)) I o to chodzi STARSZY szeregowy, Rudy.
                                                    PS. Tak. Byle by Marusia o tym nie wiedziała :))

                                                    href="picasaweb.google.pl/Ginger464/BarwyOchronne................................................................."
                                                    target="_blank">picasaweb.google.pl/Ginger464/BarwyOchronne.................................................................</a>
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Re: Tylko się nie przestrasz :PPP 02.02.08, 18:13
                                                    jane-k-kos napisał:
                                                    > Dowódca czołgu się nie wścieka. Dowódca czołgu wyraża dezaprobatę.
                                                    > Jak Cię w poniedziałek zagonię do roboty, to odechce Ci się brykać!
                                                    Będę szara i smutna jak przestanę brykać, ale do roboty jak
                                                    najbardziej trzeba mnie gonić, szczególnie teraz! Medal za to
                                                    dostaniesz z kartofla :DDD

                                                    > Niewielkie doświadczenie pancerne masz, SZEREGOWY Rudy (zauważyła
                                                    coś??).
                                                    Co miałam zauważyć? <w zadumie czochra się po włosach> Błądzę w
                                                    ciemnościach, albo jak dziecko we mgle... W końcu nie jestem
                                                    zwiadowcą, to mogę coś przeoczyć, czyż nie?

                                                    > Deszczu nie rozumie, strzelać jak trzeba nie potrafi ...
                                                    Tiaaa, dobić tylko!
                                                    Deszcz, to akurat lubię i rozumiem, szczególnie jak boso pobiegam,
                                                    już czuję ten upojny zapach...
                                                    Kiedyś chciałam zacząć strzelać sportowo, ale to nie jest tani sport
                                                    i wymiękłam.

                                                    > Strzelanie zostało PRZEłOżONE!
                                                    Dobrze, że przełożone, a nie odwołane definitywnie. Zawsze jest
                                                    nadzieja, że będzie strzał w 10 :)
                                                    > I o to chodzi STARSZY szeregowy, Rudy .
                                                    Wredny samiec jesteś! Kobiecie, nawet w czołgu, wieku się nie
                                                    wypomina, dziękuję za taki awans :( <rzuca fochem>

                                                    > PS. Tak. Byle by Marusia o tym nie wiedziała :))
                                                    Później, jak założę do wyjścia :) Marusia wie, że nie ma
                                                    podtekstów :)

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Tylko się nie przestrasz :PPP 02.02.08, 18:26
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    > > Dowódca czołgu się nie wścieka. Dowódca czołgu wyraża dezaprobatę.
                                                    > > Jak Cię w poniedziałek zagonię do roboty, to odechce Ci się brykać!
                                                    > Będę szara i smutna jak przestanę brykać, ale do roboty jak
                                                    > najbardziej trzeba mnie gonić, szczególnie teraz! Medal za to
                                                    > dostaniesz z kartofla :DDD

                                                    Dobrze, to niech bryka, tylko z powagą dla hełmu i dowódcy!
                                                    Z kartofla to Ty co najwyżej możesz dostać pieczątkę, a raczej przybity tą
                                                    pieczątką raport o efektywności z adnotacją: "..... Dowódca pokłada jednak
                                                    nadzieję, że starszy szeregowy Rudy pokaże wkrótce na co Ją stać."

                                                    > > Niewielkie doświadczenie pancerne masz, SZEREGOWY Rudy (zauważyła
                                                    > coś??).
                                                    > Co miałam zauważyć? <w zadumie czochra się po włosach> Błądzę w
                                                    > ciemnościach, albo jak dziecko we mgle... W końcu nie jestem
                                                    > zwiadowcą, to mogę coś przeoczyć, czyż nie?
                                                    >
                                                    > > Deszczu nie rozumie, strzelać jak trzeba nie potrafi ...
                                                    > Tiaaa, dobić tylko!
                                                    > Deszcz, to akurat lubię i rozumiem, szczególnie jak boso pobiegam,
                                                    > już czuję ten upojny zapach...
                                                    > Kiedyś chciałam zacząć strzelać sportowo, ale to nie jest tani sport
                                                    > i wymiękłam.

                                                    Ty mi,Rudy, nie mydl teraz oczu z tym bieganiem boso po deszczu. My tu
                                                    rozpatrujemy deszcz w innych kategoriach. Może pachnieć jak chce, byle by go nie
                                                    było!

                                                    > > Strzelanie zostało PRZEłOżONE!
                                                    > Dobrze, że przełożone, a nie odwołane definitywnie. Zawsze jest
                                                    > nadzieja, że będzie strzał w 10 :)

                                                    W poniedziałek strzelamy.

                                                    > > I o to chodzi STARSZY szeregowy, Rudy .
                                                    > Wredny samiec jesteś! Kobiecie, nawet w czołgu, wieku się nie
                                                    > wypomina, dziękuję za taki awans :( <rzuca fochem>

                                                    Rudy, Ty do SWOJEGO DOWóDCY per samiec się wyrażasz??? Ja już Twą butę ukrócę!!!


                                                    > > PS. Tak. Byle by Marusia o tym nie wiedziała :))
                                                    > Później, jak założę do wyjścia :) Marusia wie, że nie ma
                                                    > podtekstów :)

                                                    :))))

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Re: Tylko się nie przestrasz :PPP 02.02.08, 18:59
                                                    jane-k-kos napisał:

                                                    >raport o efektywności z adnotacją: "..... Dowódca pokłada jednak
                                                    > nadzieję, że starszy szeregowy Rudy pokaże wkrótce na co Ją stać."

                                                    Tak mi ciężko dźwigać ciężar odpowiedzialności, padłam pod nim, a Ty
                                                    mi jeszcze każesz sprostać nowym wyzwaniom... Ambicja mnie w końcu
                                                    zniszczy! Zero zrozumienia dla ludzkiej słabości. Wiem, w czołgu nie
                                                    ma miejsca na rozczulanie się, cholera gdzie ja trafiłam!
                                                    > My tu rozpatrujemy deszcz w innych kategoriach. Może pachnieć jak
                                                    >chce, byle by go nie było!

                                                    To mam jasność: deszcz osuszyć! Się robi, dla Ciebie wszystko!

                                                    > W poniedziałek strzelamy.
                                                    Dobrze, zbieram siły i wybystrzam wzrok! Będę silna, zwarta i gotowa
                                                    do walki, w pełnym rynsztunku. Tylko jedna uwaga - ten hełm niszczy
                                                    mi fryzurę - dzieci mną można straszyć :(

                                                    > Rudy, Ty do SWOJEGO DOWóDCY per samiec się wyrażasz??? Ja już Twą
                                                    butę ukrócę!!

                                                    A co jesteś samiczką? :PPP Przepraszam za tą pomyłkę :))))))))

                                                    P.S. Już zakopuję się dwa metry pod ziemią, nic mi nie zrobisz :PPP

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Tylko się nie przestrasz :PPP 02.02.08, 19:31
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    >
                                                    > >raport o efektywności z adnotacją: "..... Dowódca pokłada jednak
                                                    > > nadzieję, że starszy szeregowy Rudy pokaże wkrótce na co Ją stać."
                                                    >
                                                    > Tak mi ciężko dźwigać ciężar odpowiedzialności, padłam pod nim, a Ty
                                                    > mi jeszcze każesz sprostać nowym wyzwaniom... Ambicja mnie w końcu
                                                    > zniszczy! Zero zrozumienia dla ludzkiej słabości. Wiem, w czołgu nie
                                                    > ma miejsca na rozczulanie się, cholera gdzie ja trafiłam!
                                                    > > My tu rozpatrujemy deszcz w innych kategoriach. Może pachnieć jak
                                                    > >chce, byle by go nie było!

                                                    Rudy, ja mam do Ciebie zaufanie, ale Ty sama wiesz najlepiej, że M.U.S.I.S.Z się
                                                    podciągnąć - poprawić skuteczność strzelania... hmmm ... nauczyć się strzelać
                                                    najpierw, oswoić się z prowadzeniem czołgu, bo jak tak dalej pójdzie to wszystko
                                                    będziemy rozwalać po drodze :/
                                                    Gdzie trafiłaś?? Na poligon, a nie do domowego przedszkola!!!

                                                    > To mam jasność: deszcz osuszyć! Się robi, dla Ciebie wszystko!

                                                    Rudy, nie dasz rady. Ale podłogę możesz zetrzeć ;)

                                                    > > W poniedziałek strzelamy.
                                                    > Dobrze, zbieram siły i wybystrzam wzrok! Będę silna, zwarta i gotowa
                                                    > do walki, w pełnym rynsztunku. Tylko jedna uwaga - ten hełm niszczy
                                                    > mi fryzurę - dzieci mną można straszyć :(

                                                    Tak, i jeszcze wsłuchaj się w siebie, może usłyszysz głos snajpera.
                                                    Może ...


                                                    > > Rudy, Ty do SWOJEGO DOWóDCY per samiec się wyrażasz??? Ja już Twą
                                                    > butę ukrócę!!
                                                    >
                                                    > A co jesteś samiczką? :PPP Przepraszam za tą pomyłkę :))))))))
                                                    >
                                                    > P.S. Już zakopuję się dwa metry pod ziemią, nic mi nie zrobisz :PPP

                                                    No jasna cholera ! Zaraz norrrrmalnie lanie Ci sprawię!

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Która to, przyznać się! 03.02.08, 00:44
                                                    jane-k-kos napisał:

                                                    > Rudy, ja mam do Ciebie zaufanie, ale Ty sama wiesz najlepiej, że
                                                    >M.U.S.I.S.Z się podciągnąć - poprawić skuteczność strzelania...
                                                    >hmmm ... nauczyć się strzelać najpierw, oswoić się z prowadzeniem
                                                    >czołgu, bo jak tak dalej pójdzie to wszystko będziemy rozwalać po
                                                    >drodze :/
                                                    Teraz to ja właśnie nic już nie muszę, żeby móc później.
                                                    Narozwalałam już tyle, że jedno w te czy wewte, nie robi chyba dużej
                                                    różnicy sprzątnie się hurtem.

                                                    > > To mam jasność: deszcz osuszyć! Się robi, dla Ciebie wszystko!
                                                    > Rudy, nie dasz rady. Ale podłogę możesz zetrzeć ;)
                                                    Próbować zawsze trzeba, nigdy nie wiemy do końca co wyniknie z
                                                    naszych pocznań, nie wolno z góry przesądzać.

                                                    > Tak, i jeszcze wsłuchaj się w siebie, może usłyszysz głos
                                                    >snajpera.
                                                    > Może ...
                                                    Nie chcę się już wsłuchwać w siebie, bo tylko zamieszanie z tego
                                                    wychodzi, jeszcze się nie uporałam z tym co ostatnio w sobie
                                                    usłyszałam...

                                                    > > > Rudy, Ty do SWOJEGO DOWóDCY per samiec się wyrażasz??? Ja już
                                                    >Twą butę ukrócę!!

                                                    A teraz przyznaj się, któraś Ty jest Jankiem <w zadumie drapie się
                                                    po głowie> Wytypowałam jedną, ale liczę, że sama się przyzna
                                                    samiczka jedna! W końcu dowódca powinien być odważny!!!
                                                    Dobranoc :)))
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Która to, przyznać się! 03.02.08, 12:11
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    >
                                                    > > Rudy, ja mam do Ciebie zaufanie, ale Ty sama wiesz najlepiej, że
                                                    > >M.U.S.I.S.Z się podciągnąć - poprawić skuteczność strzelania...
                                                    > >hmmm ... nauczyć się strzelać najpierw, oswoić się z prowadzeniem
                                                    > >czołgu, bo jak tak dalej pójdzie to wszystko będziemy rozwalać po
                                                    > >drodze :/
                                                    > Teraz to ja właśnie nic już nie muszę, żeby móc później.
                                                    > Narozwalałam już tyle, że jedno w te czy wewte, nie robi chyba dużej
                                                    > różnicy sprzątnie się hurtem.

                                                    Ruda, jak się wyliżemy z tym przedszkolem, to będziesz mi takie mądrości głosić!

                                                    > > > To mam jasność: deszcz osuszyć! Się robi, dla Ciebie wszystko!
                                                    > > Rudy, nie dasz rady. Ale podłogę możesz zetrzeć ;)
                                                    > Próbować zawsze trzeba, nigdy nie wiemy do końca co wyniknie z
                                                    > naszych pocznań, nie wolno z góry przesądzać.

                                                    Ruda, Ty mi tutaj nie wyskakuje z takim psychologicznym tekstem,bo ja nie wiem
                                                    co do mnie mówisz! Spróbowała zetrzeć i jest nieźle.

                                                    > > Tak, i jeszcze wsłuchaj się w siebie, może usłyszysz głos
                                                    > >snajpera.
                                                    > > Może ...
                                                    > Nie chcę się już wsłuchwać w siebie, bo tylko zamieszanie z tego
                                                    > wychodzi, jeszcze się nie uporałam z tym co ostatnio w sobie
                                                    > usłyszałam...

                                                    Chcesz usłyszeć co ja o Tobie myślę??? Niesubordynowana, pyskata, gaduła, nie
                                                    umie strzelać, jeździ jak baba, ale Ruda ... wezmę Cię do czołgu!

                                                    > > > > Rudy, Ty do SWOJEGO DOWóDCY per samiec się wyrażasz??? Ja już
                                                    >
                                                    > >Twą butę ukrócę!!
                                                    >
                                                    > A teraz przyznaj się, któraś Ty jest Jankiem <w zadumie drapie się
                                                    > po głowie> Wytypowałam jedną, ale liczę, że sama się przyzna
                                                    > samiczka jedna! W końcu dowódca powinien być odważny!!!
                                                    > Dobranoc :)))

                                                    Sie cieszy, że widziałem się z Marusią i mam dobry humor. Bo za h***** Wacława
                                                    :))) nie darowałbym takiej obelgi!!! ;)

                                                    Dzień dobry :)

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Tylko rozstrrzelać dzisiaj :( 03.02.08, 12:31
                                                    jane-k-kos napisał:
                                                    > Ruda, jak się wyliżemy z tym przedszkolem, to będziesz mi takie
                                                    mądrości głosić!
                                                    Panie przedszkolanki uciekły, bo znudziło je stawianie mnie do
                                                    pionu, więc nieprędko to chyba nastąpi w obliczu samowoli.

                                                    > Spróbowała zetrzeć i jest nieźle.
                                                    Ja nawet zetrzeć dobrze nie umiem. A mnie kto deszcz osuszy, nawet
                                                    słońce go nie rusza, chyba nawet wręcz przeciwnie - potęguje.
                                                    > ... jeździ jak baba
                                                    znaczy świetnie jeździ! To akurat wiem i chyba zaraz wsiądę za kółko
                                                    i pojadę przed siebie może ucieknie...
                                                    > ale Ruda ... wezmę Cię do czołgu!
                                                    Po co, żeby koszty mnożyć? Ubezpieczyciel nie będzie zwracał wciąż
                                                    za szkody, składkę podniesie :)

                                                    > Sie cieszy, że widziałem się z Marusią i mam dobry humor. Bo za
                                                    >h***** Wacława:))) nie darowałbym takiej obelgi!!! ;)

                                                    Ja tam swoją teorię mam i Marusią oczu mi nie mydlij, ta Marusia
                                                    prędzej jest Jankiem :DDD

                                                    > Dzień dobry :)
                                                    Dzień jak dzień... mógłby zdecydowanie być lepszy.

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos RUDA! 03.02.08, 14:41
                                                    Oj Ruda, Ruda. To ja już wolę jak brykasz.
                                                    Jakiś problem czuję, ale może źle czuję. Jestem prosty jak kołek.
                                                    Niemniej jednak, mój dziadek zawsze powtarzał, że na zmartwienie najlepsza jest
                                                    praca fizyczna.
                                                    A więc. B-A-C-Z-N-O-S-C!!! Idzie do po ściery i wymyje cały czołg!
                                                    A ja w tym czasie zrobię Ci herbaty.

                                                  • ginger43 Czołg wymyty na błysk!!! 03.02.08, 17:04
                                                    Powinnam powiedzieć, że za tą herbatę "kocham" Cię miłością czystą,
                                                    choć głównie pijam kawę, ale gest się liczy - małe coś, a cieszy,
                                                    ale nie mówię, bo Marusia mi oczy wydrapie :DDD
                                                    Wróciłam z rowerowania i trochę lepiej, jak mnie znowu weźmie, to
                                                    jeszcze pływalnię dzisiaj zaliczę - zmęczenie fizyczne pobudza
                                                    wydzielanie endorfin. Wcześniej wypiję tą herbatkę, hmmm pychotka :)
                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: Czołg wymyty na błysk!!! 04.02.08, 18:08
                                                    Możesz mówić śmiało, Marusia wie, że tylko ją wielbię :)
                                                    Czołg wymyty nieźle .. No, Ruda, nawet się postarałaś!
                                                    A teraz kwestia druga, Ruda, Ty się obcymi słowami nie popisuj. Bo ja też znam
                                                    kila i wcale, ale to wcale się nimi nie obnoszę!!!


                                                    I jeszcze jedno, tak po "spocznij", cieszę się, że Ci lepiej:)
                                                  • ginger43 Ufff, starałam się bardzo :) 04.02.08, 18:30
                                                    Ja zawsze się staram, ale nie zawsze mi wychodzi, czasami
                                                    przedobrzę:)))) Potrafię nawet zagłaskać kota na śmierć :(
                                                    Oj, przepraszam dowódco, szukałam jakie to słowo jest niby obce,
                                                    chwilę mi to zajęło :DDD Widzę, że z branżą medyczną nie masz nic
                                                    wspólnego. Jakbyś nie widział dla mnie pola do awansu, to podpowiem,
                                                    ze mogę awansować na sanitariuszkę, coś zabandażować, krwi trochę
                                                    utoczyć (to lepiej niż krwi trochę zepsuć), jakaś kroplóweczka czy
                                                    zastrzyk może być potrzebny. Dawaj te mundre słowa, też chcem siem
                                                    czegoś nauczyć, coby mądrzejsza zejść z tego padołu.

                                                    Musiało być lepiej po takiej ozdrawiającej herbacie, byłabym wredna
                                                    ruda maupa gdyby mi nie pomogło, stanęłam na rzęsach i się udało:)

                                                    Buziaki dla Marusi *** (albo raczej Marusia :PPP)

                                                    P.S. "Nam strzelać nie kazano, wstąpiłem na działo..."

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Och Ty, Jedna!!!! 04.02.08, 20:18
                                                    Zacznę od końca!
                                                    Marusia? Czy Ty widzisz we mnie Marusię? Czy Ty widzisz we mnie czar i powab,
                                                    subtelność i zmysłowość???? Jeśli widzisz <cedzi słowa>, to masz problem z
                                                    oczami, a z TAKA wadą nie możesz być sanitariuszką! Ani jeździć czołgiem nie
                                                    będziesz! Sprzątać będziesz! :)

                                                    Znam wiele zagranicznych słów, bardzo wiele. Mógłbym kilka wymienić i wymienię,
                                                    ale nie dzisiaj bo jestem zmęczony.

                                                    PS.I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.
                                                  • ginger43 Who is who... 04.02.08, 20:49
                                                    jane-k-kos napisał:

                                                    > Zacznę od końca!
                                                    Każdy początek jest dobry, nawet ten od końca hihihi :)))

                                                    > Czy Ty widzisz we mnie Marusię? Czy Ty widzisz we mnie czar i
                                                    >powab, subtelność i zmysłowość????

                                                    O żeszzzzzz Ty, nie patrzyłam na Ciebie w takich kategoriach.
                                                    Nie zastanawiałam się nad tym w taki sposób, ale jeśli już pytasz,
                                                    to czasami pod szorstkością czai się delikatność.

                                                    >Jeśli widzisz <cedzi słowa>...
                                                    Czyżby miał szpary miedzy zębami, że cedzi słowa? :PPP Teraz to się
                                                    leczy bardzo ładnie - wskazana wizyta u ortodonty.

                                                    > Sprzątać będziesz! :)
                                                    Każda praca, jeśli się ją robi dobrze, ma swoją wartość :) Akurat
                                                    lubię sprzątać, więc to dla mnie żadna kara :DDD

                                                    > ale nie dzisiaj bo jestem zmęczony.
                                                    No to widzę, że dała czadu nasza koleżanka! A może to przesilenie
                                                    wiosenne, ptaki tak ślicznie dzisiaj pitoliły i słonko ostrzej
                                                    grzało, że aż się serce raduje :)

                                                    PS.Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,
                                                    Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos You red-haired woman! 04.02.08, 21:05
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    >
                                                    > > Zacznę od końca!
                                                    > Każdy początek jest dobry, nawet ten od końca hihihi :)))
                                                    >
                                                    > > Czy Ty widzisz we mnie Marusię? Czy Ty widzisz we mnie czar i
                                                    > >powab, subtelność i zmysłowość????
                                                    >
                                                    > O żeszzzzzz Ty, nie patrzyłam na Ciebie w takich kategoriach.
                                                    > Nie zastanawiałam się nad tym w taki sposób, ale jeśli już pytasz,
                                                    > to czasami pod szorstkością czai się delikatność.

                                                    Ruda, ja nie pytam, bo odpowiedź jest oczywista! I Ty MNIE tutaj nie wyskakuj z
                                                    jakąś delikatnością, bo ja jestem ostry jak brzytwa!!! I w ogóle nie znam tego
                                                    słowa na d!

                                                    > >Jeśli widzisz <cedzi słowa>...
                                                    > Czyżby miał szpary miedzy zębami, że cedzi słowa? :PPP Teraz to się
                                                    > leczy bardzo ładnie - wskazana wizyta u ortodonty.

                                                    Cedzę bo całą uwagę skupiam na tym, żeby to do Ciebie trafiło!!!

                                                    > > Sprzątać będziesz! :)
                                                    > Każda praca, jeśli się ją robi dobrze, ma swoją wartość :) Akurat
                                                    > lubię sprzątać, więc to dla mnie żadna kara :DDD

                                                    I dobrze. Raz jeszcze umyje czołg, bo od buciorów się naniosło i popierze nam
                                                    mundury!

                                                    > > ale nie dzisiaj bo jestem zmęczony.
                                                    > No to widzę, że dała czadu nasza koleżanka! A może to przesilenie
                                                    > wiosenne, ptaki tak ślicznie dzisiaj pitoliły i słonko ostrzej
                                                    > grzało, że aż się serce raduje :)

                                                    Ruda, Ty sobie daruj takie sentymentalne pierdoły ;)
                                                    Ukrój kiełbasy lepiej! Tylko grubo, do jasnej anielki!!!


                                                    > PS.Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,
                                                    > Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
                                                    >
                                                    I widziałem ich wodza; - przybiegł, mieczem skinął, I jak ptak jedno skrzydło
                                                    wojska swego zwinął

                                                    .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                                                  • ginger43 Re: You red-haired woman! 05.02.08, 12:36
                                                    jane-k-kos napisał:
                                                    > Ruda, ja nie pytam, bo odpowiedź jest oczywista! I Ty MNIE tutaj
                                                    >nie wyskakuj z jakąś delikatnością, bo ja jestem ostry jak
                                                    >brzytwa!!! I w ogóle nie znam tego słowa na d!

                                                    Dobrze, już dobrze, ostry jak brzytwa, to trzeba uważać żeby się nie
                                                    pochlastać, bo boli jak diabli!

                                                    > Cedzę bo całą uwagę skupiam na tym, żeby to do Ciebie trafiło!!!
                                                    Wzruszyłam się niemal do łez, że komuś zależy, żeby ten mój zakuty
                                                    rudo-czerowny łeb coś pojął! Życzę sukcesów w walce, tylko mi nie
                                                    zapomnij powiedzieć, kiedy ten moment nastąpi, bo mogę nie zauważyć,
                                                    że zrozumiałam.

                                                    > I dobrze. Raz jeszcze umyje czołg, bo od buciorów się naniosło i
                                                    >popierze nam mundury!

                                                    Nie ma sprawy, mundury moge poprać (w końcu pralka jest), nawet
                                                    guziki mogę wyglansować, ale skarpetki i te inne, pierzecie sami!

                                                    > Ruda, Ty sobie daruj takie sentymentalne pierdoły ;)
                                                    > Ukrój kiełbasy lepiej! Tylko grubo, do jasnej anielki!!!

                                                    Trochę sentymenatlnych pierdół jest niezbędnych, bo nas wykopią z
                                                    tej romantiki, wiesz, jeśli wlazłeś między wrony, musisz krakać jak
                                                    i one :DDD (to taka taktyka, zmyłka przeciwnika). Ale wiosna :))))))
                                                    Kiełbachy pęto w garść, w druga pajdę chrupiącego chleba i niech nie
                                                    warczy tak na mnie!

                                                    P.S.
                                                    Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota
                                                    Długą czarną kolumną, jako lawa błota,

                                                    Dodam jeszcze - Wodzu prowadź!

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: You red-haired woman! 05.02.08, 17:51
                                                    Nie warczę. Dowódca musi tak mówić, inaczej drużyna by mu się rozpasała. A tak
                                                    przynajmniej czołg umyty (to nic, że z innego powodu), mundury czyste aż po
                                                    lśnienie guzików *, kiełbasa pokrojona i chleb też. Karność tym samym jest. I to
                                                    MNIE się podoba :)

                                                    Dobry z Ciebie żołnierz.

                                                    * masz, Ruda, rację - trochę sentymentalnych pierdół trzeba czasem powtykać

                                                    PS.Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy
                                                    Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.
                                                  • ginger43 Re: You red-haired woman! 05.02.08, 20:02
                                                    Spłonęłam rumieńcem, od takiej ilości pochwał i jeszcze te buziaczki
                                                    od dowódcy <czerwieni się po koniuszki włosów>
                                                    Ale to znaczy, że słusznie jestem zadowolona z tego co mi się
                                                    dzisiaj udało zrobić :))) Dobre metody stosujesz, trochę pogonić,
                                                    trochę pochwalić i jak widać na mnie to działa prefect!
                                                    Herbatkę dla Ciebie z miodem na dobry sen zrobiłam, uśmiech dodałam
                                                    gratis :))))
                                                    P.S.
                                                    Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,
                                                    Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: You red-haired woman! 06.02.08, 16:56
                                                    Dziękuję za herbatkę :) Uśmiecham się i dziękuję i nie za bardzo wiem czy i jak
                                                    to licuje z wizerunkiem twardego dowódcy. Chociaż z raz sobie poklnę, OK?
                                                    Ruda, masz pałer i łopatę w dłoni. Trzeba byś się jeszcze strzelać nauczyła.
                                                    Być może przyjdzie nam jutro udać się na zwiad. Musimy przecharakteryzować się.
                                                    Ja będę kobietą, a Wy - Marusia i Ty, facetami. Nie pytaj dlaczego.

                                                    Sześć tylko miała harmat. Wciąż dymią i świecą;
                                                    I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą
                                                  • ginger43 Re: You red-haired woman! 06.02.08, 18:04
                                                    jane-k-kos napisał:

                                                    > Dziękuję za herbatkę :) Uśmiecham się i dziękuję i nie za bardzo
                                                    >wiem czy i jak to licuje z wizerunkiem twardego dowódcy. Chociaż z
                                                    >raz sobie poklnę, OK?
                                                    Nie można tak cały czas się pilnować i zastanawiać nad tym, jak inni
                                                    postrzegają nasz wizerunek,trzeba być sobą, bo człowiek traci swoją
                                                    naturalność, a tym samym wiarygodność.

                                                    > Ruda, masz pałer i łopatę w dłoni. Trzeba byś się jeszcze strzelać
                                                    nauczyła.
                                                    Przyznaję, że power powoli wraca - oby został na dłużej, muszę tego
                                                    pilnować :) Ale jak się nauczyć tego strzelania <bezradnie rozkłada
                                                    łapki> Chyba muszę znaleźć jakieś kursy doszkalające, może nawet
                                                    dotację z Unii uda się załatwić...

                                                    > Być może przyjdzie nam jutro udać się na zwiad. Musimy
                                                    >przecharakteryzować się. Ja będę kobietą, a Wy - Marusia i Ty,
                                                    >facetami. Nie pytaj dlaczego.

                                                    Nie pytam dlaczego, ale zastanawiam się co będziemy "zwiedzać"
                                                    <puszcza wodze fantazji>. To nie będzie chyba dla mnie trudne, tylko
                                                    nie licz na to, że obetnę krótko włosy, albo zmienię kolor, no way!


                                                    > Sześć tylko miała harmat. Wciąż dymią i świecą;
                                                    > I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,

                                                    Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,
                                                    Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

                                                    .................................................................
                                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    przyjemności.
                                                  • jane-k-kos Re: You red-haired woman! 06.02.08, 19:15
                                                    ginger43 napisała:

                                                    > jane-k-kos napisał:
                                                    >
                                                    > > Dziękuję za herbatkę :) Uśmiecham się i dziękuję i nie za bardzo
                                                    > >wiem czy i jak to licuje z wizerunkiem twardego dowódcy. Chociaż z
                                                    > >raz sobie poklnę, OK?
                                                    > Nie można tak cały czas się pilnować i zastanawiać nad tym, jak inni
                                                    > postrzegają nasz wizerunek,trzeba być sobą, bo człowiek traci swoją
                                                    > naturalność, a tym samym wiarygodność.

                                                    Ruda, Ty MNIE nie pouczaj. Jestem bardzo sobą. A teraz wyjmę z kieszeni tytoń i
                                                    trochę go pożuję :)

                                                    > > Ruda, masz pałer i łopatę w dłoni. Trzeba byś się jeszcze strzelać
                                                    > nauczyła.
                                                    > Przyznaję, że power powoli wraca - oby został na dłużej, muszę tego
                                                    > pilnować :) Ale jak się nauczyć tego strzelania <bezradnie rozkłada
                                                    > łapki> Chyba muszę znaleźć jakieś kursy doszkalające, może nawet
                                                    > dotację z Unii uda się załatwić...

                                                    Nic Ci tyle nie da, co Ci Unia zabierze. Pójdzie do Marusi. Marusia ma oko
                                                    Wilhelma Tella :)

                                                    > > Być może przyjdzie nam jutro udać się na zwiad. Musimy
                                                    > >przecharakteryzować się. Ja będę kobietą, a Wy - Marusia i Ty,
                                                    > >facetami. Nie pytaj dlaczego.
                                                    >
                                                    > Nie pytam dlaczego, ale zastanawiam się co będziemy "zwiedzać"
                                                    > <puszcza wodze fantazji>. To nie będzie chyba dla mnie trudne, tylko
                                                    > nie licz na to, że obetnę krótko włosy, albo zmienię kolor, no way!
                                                    >

                                                    Skoro ja zgolę brodę i założę suknicę, to Ty możesz CHYBA obciąć włosy. To
                                                    przecież nie na stałe, odrosną kiedyś :/
                                                    To będzie akcja typu DESANT. Szczegóły podam wkrótce.


                                                    > Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,
                                                    > Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

                                                    Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,. Jak w fale bryła lawy, pułk
                                                    dymem zachmurza;

                                                    > .................................................................
                                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                                    > przyjemności.
                • jane-k-kos Re: Karramba 01.02.08, 15:41
                  A nosisz pończoszki? :)
        • ginger43 Re: Niemożliwe! 01.02.08, 06:32
          nie.bede.inna napisała:

          > Ktoś tu nie śpi...
          > Reszta jak zwykle:)

          Oj Ty znowu z tymi wyrzutami! Nie spałam, prowadziłam badania -
          wtedy po jednym razie nie miałam pewności co do wyniku :PPP
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • Gość: viviene Re: Niemożliwe! IP: *.crowley.pl 01.02.08, 12:31
            no tak.......:)
            Hej Gingi.pomyslności :):):)
            • ginger43 Re: Niemożliwe! 01.02.08, 12:37
              Hej Viviene, pomyślności to mi faktycznie potrzeba, może nie w tych
              badaniach, bo nieźle idą :P Gdzie Ty się podziewasz, że Cię nie ma???
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
    • jane-k-kos Marusia, gdzie jesteś?? 02.02.08, 09:58
      Zupa w menażce stygnie.
      • ginger43 Marusia szuka pończoszek :))) 02.02.08, 10:16
        Pytałeś ja o pończoszki, to skoro jej nie ma, to wnioskuję, że udała
        się na zakupy w poszukiwaniu jakiś odpowiednich do czołgu. Chwilę
        jej to zajmie, bo to dość nietypowa potrzeba :DDD
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • jane-k-kos Oooo 02.02.08, 10:20
          jaka złośliwa! A czy Ty wiesz, że w czołgu należy mieć ciepłe pończoszki??? To
          ważne, by nie zmarznąć.
          A ta w ogóle, to, Ruda, stałaś się pyskata!
          • ginger43 Mam niewyparzony język :PPP 02.02.08, 10:28
            Zawsze byłam pyskata, z wiekiem nauczyłam się trochę nad tym
            panować, dlatego tak tego nie widać. Jest taki fajny wierszyk, dość
            trafnie charakteryzujący moje imienniczki, w kórym to jest wyraźnie
            powiedziane :PPP
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • jane-k-kos Ruda, Ty to się miej 02.02.08, 10:31
              na baczności. Przynajmniej do czasu awansu.
              Widzę, że pyskata, widzę, ale w nas, W CZOłGU, to wyłagodniejesz, Panno! :)
              • ginger43 Strach się bać normalnie... 02.02.08, 10:39
                No zobaczymy czy Ci się uda okiełznać mojego diabełka, zbyt ostra
                taktyka, go tylko ożywia, trzeba trochę dyplomacji...
                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
                • jane-k-kos Re: Strach się bać normalnie... 02.02.08, 10:45
                  Ja dowódca oddziału jestem, a nie dyplomata. Gdybym chciał bym być dyplomatą, to
                  bym siedział na placówce zagranicznej, a nie w czołgu!
                  Tak więc nie straszy mnie diabełkiem!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka