Dodaj do ulubionych

na straganie...

11.03.08, 17:36
"Kwiatuszki, kwiatuszki,
Dla każdej dziewuszki!"
Dobiegał z cienia
Doniosły głos Henia.

Pośród straganów z samo południe,
Gwarnie i szumnie, przekupnie, tłumnie.
Nerwowo się usta o ceny pytają,
Wszyscy swe plony zachwalają.

Zuzanna pomiędzy straganami,
Z wielkimi stała melonami.
Wpatrywał się w nie Jan - meloman,
"Czy naturalne?" Spytał zaś Roman.

Z bielutkiej budki lodziarka Kasia,
Obietnicami mamiła Jasia.
"Masz kilka złotych?", "Nie masz?... Szkoda,
Właśnie ci miałam zrobić loda..."

Wąsiasty Jurek słynął zaś z tego,
Że jeśli o ogórka, kolego
Pytasz, to idź że prosto do Jurka,
On we wsi ma największego ogórka.

Rzeźnik rżnie na zapleczu świnkę,
Trzymając w napięciu panią Justynkę.
Bowiem od kilku miesięcy, po cichu,
Justynka kocha się w rzeźniku.

Zaś pedantyczni; Tośka z Idkiem,
Złożyli ziemniaczki w piramidkę.
Wielką marchewkę, a obok śliweczki,
Zaparzył się Idek na wiejskie dzieweczki...

Zygmunt, ten studencina z PAN-u,
Podobno świerszczyki - spod straganu -
Sprzedaje i nawet udziela lekcje,
A w domu ma świerszczy całą kolekcję.

I łechcą odgłosy me ucho mile;
Że "Kur waży tyle, a nie tyle...",
Że "Kur wiele więcej je niż kura...",
Że "Kur woli żyto, że wszystko bzdura...".

Kwiatuszki, kwiatuszki,
Spódniczki, fartuszki...
Pod słomkowymi kapeluszami,
Uśmiechy pomiędzy straganami...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka