Dodaj do ulubionych

Zabijacie to Forum :(

06.09.03, 01:04
Przenieście wojny gdzie indziej - gdzie Wam się podoba. Tam się "bijcie" -
nie na widoku publicznym. Wyjaśnijcie sobie swoje sprawy na swój sposób!
Zabijacie to Forum (chcecie tego?) - ale chyba nie widzicie, że w tej
zaciętości osobistej, to je niszczycie? Może w swoim charakterze i jest dla
Was głupie, pełne ludzi o różnym poziomie intelektualnym, o różnych emocjach,
których nie chcecie szanować, ale... zabijacie, zabijacie ich chęć do
pisania, do mówienia o sprawach drobnych i poważnych, blokujecie możliwość
poznania nieśmiałego - dajmy na to kogoś - przez nieśmiałą. Nie widzicie
tego? Mordujecie sami twór, który powstał przed moim przyjściem, i przed
Waszym, a który miał służyć ludziom? Co Wy robicie? Dajcie spokój.

Jeżeli ktoś się przyłączy do mojego apelu (może na wyrost to nazwałam), to
będę wdzięczna. Liczę na innych, którzy "nie chcą siać tu burzy, tylko podać
rękę".

Pozdrv.:)
Obserwuj wątek
    • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 01:12
      od razu przypomnialo mi sie na marginesie kolejnej twojej, jak zwykle bardzo
      wzruszajacej odezwy, kto najbardziej nie mogl sobie darowac, ze ten watek
      poszedl raz na "osla lawke", i kto bardzo sie staral i ciagle stara, by tego
      typu watki i jezyk pozostal tutaj na stale:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=7703869&a=7704403
      ale to tak bez zwiazku z tematem, czysto "teoretycznie":))))))
      • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 01:18
        messja napisała:

        > od razu przypomnialo mi sie na marginesie kolejnej twojej, jak zwykle bardzo
        > wzruszajacej odezwy, kto najbardziej nie mogl sobie darowac, ze ten watek
        > poszedl raz na "osla lawke", i kto bardzo sie staral i ciagle stara, by tego
        > typu watki i jezyk pozostal tutaj na stale:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=7703869&a=7704403
        > ale to tak bez zwiazku z tematem, czysto "teoretycznie":))))))

        Ale teraz dopiero zobaczyłam, że w końcu zostaniemy tu same - dwie głupie
        dziewuchy - jak w głupim dowcipie:

        "Co zostaje po wybuchu bomby atomowej?
        - Kraluchy i mutanci."

        I z kim będziemy się kłócić? ;) Ja nie żartuję, Messjo. Mi szkoda Forum, bo tu
        tak przyjemnie się pisało, a przez Wasze kłótnie ten twór zostanie zniszczony.

        Pozdrv.:)
        • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 01:36
          > Ale teraz dopiero zobaczyłam, że w końcu zostaniemy tu same - dwie głupie
          > dziewuchy - jak w głupim dowcipie:

          moze mow tylko za siebie:)

          > tak przyjemnie się pisało, a przez Wasze kłótnie ten twór zostanie zniszczony.
          >

          slwo "wasze" wyglada tu, jak dosyc spore naduzycie, po tym jak zakladasz watki,
          by porozmawiac na temat mojego "nicka", albo wlazisz na "niesmieciowy" watek,
          gdzie dyskutuje na temat watku by gloszac pokoj, wbijac mi szpile
          zlosliwosci:)))))
          (nie wypomiajac ci juz "myszy", ktorymi kiedys zasmiecalas w przyplywie jadu,
          do utratu tchu i mimo prob zniechecenia, komus watek:)))))
          • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 01:47
            messja napisała:

            Umiej kiedyś przyznać się do nie swoich racji, to moje - od dobrego serca
            słowo. Owszem, może z myszami mnie "poniosło", ale kiedyś przychodzi kwestia
            przeprosin.

            Ja Cię, przepraszam.:) A Ty mnie - umiesz? Też masz za co. Ja poprostu na to
            czekam i nie ja powinnam wystąpić o to, jako starsza wiekiem. :) No i jak
            będzie (całować się nie musimy, bo zacznie deszcz padać - ten przysłowiowy)?

            Pozdrv.:)
            • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 02:06
              white.falcon napisała:

              > messja napisała:
              >
              > Umiej kiedyś przyznać się do nie swoich racji, to moje - od dobrego serca
              > słowo. Owszem, może z myszami mnie "poniosło", ale kiedyś przychodzi kwestia
              > przeprosin.
              >
              > Ja Cię, przepraszam.:)

              z takim zlosliwym usmiechem, wyciagajac jedna reke do zgody, a druga
              wciskajac "enter" po napisaniu kolejnej zlosliwosci, czy "watku -apelu do, a
              raczej przeciw", tez moglabym powiedziec:"przepraszam".

              tylko, ze ja mam szacunek do takich slow.
              • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 11:10
                messja napisała:
                > z takim zlosliwym usmiechem, wyciagajac jedna reke do zgody, a druga
                > wciskajac "enter" po napisaniu kolejnej zlosliwosci, czy "watku -apelu do, a
                > raczej przeciw", tez moglabym powiedziec:"przepraszam".
                >
                > tylko, ze ja mam szacunek do takich slow.

                A ja - tym bardziej, Messjo. Skoro uważasz, że nie można budować zgody i nie
                można umieć wybaczać, to cóż - trudno.:(

                Nie ja zaczęłam, ale ja pierwsza wyciągnęłam rękę do zgody. Skoro mnie
                podejrzewasz o złośliwość, to może powiedz - kogo nie. :(

                Jest mi smutno, że pewnych rzeczy nie umiesz ani Ty, ani Twoi adwersarze -
                zrozumieć. Fakt: by coś zbudować trzeba to umieć zrobić, trochę dołożyć starań,
                mieć trochę tzw. "dobrej woli", a by coś rozwalić - wystarcza kopnąć. Jeżeli
                ktoś wybiera opcję "kopania", to ja w tym nie uczestniczę, bo mam dość Waszych
                coraz bardziej idiotycznych potyczek, na których cierpią inni.

                Pozdrv.:)
                • kwasna_cytryna Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 11:33
                  white.falcon napisała:
                  >
                  > A ja - tym bardziej, Messjo. Skoro uważasz, że nie można budować zgody i nie
                  > można umieć wybaczać, to cóż - trudno.:(
                  >
                  > Nie ja zaczęłam, ale ja pierwsza wyciągnęłam rękę do zgody. Skoro mnie
                  > podejrzewasz o złośliwość, to może powiedz - kogo nie. :(
                  >
                  > Jest mi smutno, że pewnych rzeczy nie umiesz ani Ty, ani Twoi adwersarze -
                  > zrozumieć. Fakt: by coś zbudować trzeba to umieć zrobić, trochę dołożyć
                  starań,
                  >
                  > mieć trochę tzw. "dobrej woli", a by coś rozwalić - wystarcza kopnąć. Jeżeli
                  > ktoś wybiera opcję "kopania", to ja w tym nie uczestniczę, bo mam dość
                  Waszych
                  > coraz bardziej idiotycznych potyczek, na których cierpią inni.
                  >
                  > Pozdrv.:)

                  Sokółko,

                  niestety Twoja dobra wola tu nie wystarczy. Z drugiej strony jej nigdy nie
                  było widać. Nawet jeśli nie będziesz uczestniczyć w potyczkach, to i tak się
                  to odbije czkawką - wcześniej czy później - i nie bedziesz miała na to żadnego
                  wpływu. Zapiekłość czasem przesłania wszystko, a przede wszystkim głosy
                  rozsądku. Bo to jest tak, jak owe spory o miedzę, co ciagną się latami i
                  pokoleniami...
                  • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 11:42
                    > Sokółko,
                    >
                    > niestety Twoja dobra wola tu nie wystarczy. Z drugiej strony jej nigdy nie
                    > było widać. Nawet jeśli nie będziesz uczestniczyć w potyczkach, to i tak się
                    > to odbije czkawką - wcześniej czy później - i nie bedziesz miała na to
                    żadnego
                    > wpływu. Zapiekłość czasem przesłania wszystko, a przede wszystkim głosy
                    > rozsądku. Bo to jest tak, jak owe spory o miedzę, co ciagną się latami i
                    > pokoleniami...


                    cytryno, a nie zauwarzylas, ze na twoim przykladzie mozna udowodnic, ze ta teza
                    jest klamliwa. bo jak tylko przestajesz na jakis czas sie mnie czepiac, ja
                    przestaje ci odpowiadac:))))
                • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 11:40
                  to co uprawiasz na tym watku to demagogia, bo uzywasz z pozoru wlasciwych
                  argumentow (wezwanie do zgody) do wyciagania klamliwych wnioskow.
                  bo plaszcyk wzywania do zgody sluzy ci do przemycania ocen mojej osoby ( a nie
                  konkretnych wypowiedzi) i pisania zlosliwosci na moj temat("uwazam, ze nie
                  mozna budowac zgody", nie mozna umiec wybaczac" "skoro ciebie podejrzewam o
                  zlosliwosc, to wszystkich innych tez", "nie mam dobrej woli")

                  a tymczasem jednoczesnie piszesz do mnie na priv i to po co? by
                  powiedziec: "przepraszam" i wyciagnac reke do zgody? a moze by bawic sie w nowy
                  dialog zlosliwosci i wymiany wyssanych z palca zarzutow?:)
                  bo zapytana wprost, w kontekscie twoich wypowiedzi, nie umialas sie zdobyc na
                  odpowiedz:PPPPPPPPPPP
                  • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 12:30
                    messja napisała:

                    > to co uprawiasz na tym watku to demagogia, bo uzywasz z pozoru wlasciwych
                    > argumentow (wezwanie do zgody) do wyciagania klamliwych wnioskow.
                    > bo plaszcyk wzywania do zgody sluzy ci do przemycania ocen mojej osoby ( a
                    nie
                    > konkretnych wypowiedzi) i pisania zlosliwosci na moj temat("uwazam, ze nie
                    > mozna budowac zgody", nie mozna umiec wybaczac" "skoro ciebie podejrzewam o
                    > zlosliwosc, to wszystkich innych tez", "nie mam dobrej woli")
                    >
                    > a tymczasem jednoczesnie piszesz do mnie na priv i to po co? by
                    > powiedziec: "przepraszam" i wyciagnac reke do zgody? a moze by bawic sie w
                    nowy
                    >
                    > dialog zlosliwosci i wymiany wyssanych z palca zarzutow?:)
                    > bo zapytana wprost, w kontekscie twoich wypowiedzi, nie umialas sie zdobyc na
                    > odpowiedz:PPPPPPPPPPP

                    Ja już oddawna nie piszę do Ciebie! Raz starczyło, bo jeszcze nie poznałam się
                    wtedy na Was i napisałam. Nie prowadzę z Tobą korespondencji i nie chcę - mam
                    ciekawszych korespondentów - ale nic nikomu do tego - to moja sprawa i ich.
                    Szanuję korespondencję i ludzi i jej nie ujawniam publicznie, nie publikuję z
                    kim i o czym piszę. :)

                    Pozdrv.:)
                    • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 12:51
                      > Ja już oddawna nie piszę do Ciebie! Raz starczyło, bo jeszcze nie poznałam
                      się
                      > wtedy na Was i napisałam.

                      na "was"? od 2 dni, to jest od dawna?:)



                      Nie prowadzę z Tobą korespondencji i nie chcę -

                      teraz juz nie, ale najwdiczniej chcialas:)

                      mam
                      > ciekawszych korespondentów - ale nic nikomu do tego - to moja sprawa i ich.
                      > Szanuję korespondencję i ludzi i jej nie ujawniam publicznie, nie publikuję z
                      > kim i o czym piszę. :)

                      oczywiscie w imie dobrze pojetej zgody na forum i zachowania poozrow
                      poszanowania dyskusji, to nie byla z twojej strony li tylko zlosliwosc, tym
                      bardziej, ze nikt ci nie zarzucal, ze publikujesz o czym piszesz, ale ze
                      piszesz by zlosliwosciami i oskarzeniami wszynac pyskowki:PPPPPPP
                • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 12:02
                  Fakt: by coś zbudować trzeba to umieć zrobić, trochę dołożyć starań,
                  >
                  > mieć trochę tzw. "dobrej woli", a by coś rozwalić - wystarcza kopnąć. Jeżeli
                  > ktoś wybiera opcję "kopania", to ja w tym nie uczestniczę, bo mam dość
                  Waszych
                  > coraz bardziej idiotycznych potyczek, na których cierpią inni.

                  a tak na marginesie od kiedy masz dosc? kiedy admini probowali ci uswiadomic,
                  ze proponowanie tutaj pewnego rodzaju "argumentacji" i slownctwa jest
                  calkowicie nieuzasadnione, a w dodtaku sprzeczne z prawem? chyba nie, bo
                  podnioslas burze, ze watek zabrano, a nastepnie, z wielkim zapalem zabralas sie
                  za budowanie nastepnego, o identycznej tresci....

                  naprawde, sadzisz teraz, ze ja bede cie publicznie przepraszac, po tego typu
                  atakach na moja osobe i podnoszenie rababanu wobec mnie, poniewaz nie zgodzilam
                  sie z jankiem na temat proponowanego przez niego podzialu na kobiety o "nizej
                  urodzie" i te pozostale?:)

                  no to dobrze sobie radzisz:)))))))
                  • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 12:35
                    messja napisała:

                    > Fakt: by coś zbudować trzeba to umieć zrobić, trochę dołożyć starań,
                    > >
                    > > mieć trochę tzw. "dobrej woli", a by coś rozwalić - wystarcza kopnąć. Jeże
                    > li
                    > > ktoś wybiera opcję "kopania", to ja w tym nie uczestniczę, bo mam dość
                    > Waszych
                    > > coraz bardziej idiotycznych potyczek, na których cierpią inni.
                    >
                    > a tak na marginesie od kiedy masz dosc? kiedy admini probowali ci uswiadomic,
                    > ze proponowanie tutaj pewnego rodzaju "argumentacji" i slownctwa jest
                    > calkowicie nieuzasadnione, a w dodtaku sprzeczne z prawem? chyba nie, bo
                    > podnioslas burze, ze watek zabrano, a nastepnie, z wielkim zapalem zabralas
                    sie
                    >
                    > za budowanie nastepnego, o identycznej tresci....
                    >
                    > naprawde, sadzisz teraz, ze ja bede cie publicznie przepraszac, po tego typu
                    > atakach na moja osobe i podnoszenie rababanu wobec mnie, poniewaz nie
                    zgodzilam
                    >
                    > sie z jankiem na temat proponowanego przez niego podzialu na kobiety o "nizej
                    > urodzie" i te pozostale?:)
                    >
                    > no to dobrze sobie radzisz:)))))))
                    >

                    Jacy Admini? Nikt do mnie się nie zgłaszał nigdy. Tu się zdziwiłam. Admina
                    poprosiłam o interwencję o "odepchanie" mi skrzynki pocztowej z innego adresu
                    mailowego i tyle. To zrobiłam wczoraj, bo się "zatkała", ale poza tym????? Nic.
                    Żadnych Adminów u mnie nigdy "nie było". Coś się pomyliłaś. :)

                    I tu - a propos - chodzi nie tylko o Ciebie, o Twoich adwersarzy też, a masz
                    ich licznych.

                    Pozdrv.:)
                    • messja Re: Zabijacie to Forum :) 06.09.03, 12:43
                      > Jacy Admini? Nikt do mnie się nie zgłaszał nigdy.

                      oczywiscie, ze sie nie zglosili do ciebie. tego nie twierdzilam:) zglosili sie
                      na forum, na moja prosbe i usuneli watke, ktory dzieki tobie tutaj sie
                      chwascil. co nie przeszkodzilo ci oczywiscie, uczestniczyc w nastepnym:)

                      w koncu, mozna samemu zabijac to forum - po co dac szane innym:)))))

                      a tak wogole, jesli chodzi o moich "adwersarzy" to najlepiej pokazalas jaki
                      jest twoj do nich stosunek odpowiadajc na rgumentu w stylu "niedojebanie" i
                      proponuajc nastepne, typu:"beton".....

                      i nie pamietam jakos, bys miala mario2 za zle, ze zabija to forum wprowadzajac
                      tu wulgaryzmy, ataki i obrazliwe sformulowania...

                      mnie natomiast wydajesz sie miec za zle, ze nie zgadam sie z jankeim co do
                      faktu, iz nie ma "nizszej urody kobiet":)
    • jmx Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 01:15

      Może nie zabijacie ale.... głównie męczycie czytających.
      Nie warto robić chlewu z Romantici. Gdzie jak gdzie ale tutaj zawsze było miło
      i przyjaźnie. No właśnie - było....
      • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 01:25
        jmx napisała:

        >
        > Może nie zabijacie ale.... głównie męczycie czytających.
        > Nie warto robić chlewu z Romantici. Gdzie jak gdzie ale tutaj zawsze było
        miło
        > i przyjaźnie. No właśnie - było....
        >
        Można powiedzieć - było, Jmx.:( Chcę to ratować, a Ty?

        Pozdrv.:)
      • gazimierz Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 01:27
        Ten czubek, fifak quickly psuje dodatkowo sprawe przez popieranie messja.
        • white.falcon Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 01:30
          gazimierz napisał:

          > Ten czubek, fifak quickly psuje dodatkowo sprawe przez popieranie messja.

          Może napisz jakoś inaczej, bo "nie idzie" tego odczytać!!!

          Pozdrv.:)
          • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 02:00
            white.falcon napisała:

            > gazimierz napisał:
            >
            > > Ten czubek, fifak quickly psuje dodatkowo sprawe przez popieranie messja.
            >
            > Może napisz jakoś inaczej, bo "nie idzie" tego odczytać!!!
            >
            > Pozdrv.:)

            innymi slowy, chcialby poujadac na tym watku nie tylko na moj temat, ale i przy
            okazji "umoczyc" quickly.
            czy mu sie uda? to juz zalezy na czym ci bardziej zalezy: na dobrych ukladach z
            quickly, czy by wykorzystac kazda "pomoc" by mnie zlinczowac:))))))))))))
          • jmx Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 02:02

            Ludzie dobrej woli zawsze się znajdą i pomogą :-)
            Dobra_noc wszystkim, apeluję o złożenie broni ;-)
            dżem (pokojowy ;-))
            • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 02:09
              jmx napisała:

              >
              > Ludzie dobrej woli zawsze się znajdą i pomogą :-)
              > Dobra_noc wszystkim, apeluję o złożenie broni ;-)
              > dżem (pokojowy ;-))
              >

              mysle, ze w kontekscie mojej wypowiedzi powyzej mialas na mysli raczej
              ludzi "dobrej" woli:PPP
        • Gość: zahedan Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.protonet.pl 06.09.03, 06:49
          gazimierz napisał:

          > Ten czubek, fifak quickly psuje

          gazi....co to znaczyc fifak?
    • Gość: maryjo2 Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 08:07
      Jestem tylko postronnym obserwtorem, śledzę Romantikę z doskoku i nie czuję
      się uprawniona do oceny zasadności postaw tych, którzy biorą udział w
      sprzeczkach na temat "messja" contra "ja_nek", bo nie znam dobrze motywów,
      jakie nimi kierują. To dotyczy też zasadności postaw messji i janka.
      Zastanawiam się tylko, sobie a muzom, czy w ogóle istnieje jakieś rozsądne
      wyjście z tej sytuacji, takie, które pozwoliłoby bez uszczerbku dla
      czyjegokolwiek honoru uciąć rozkręconą na maksimum spiralę zbrojeń. Inaczej
      bowiem nie da się tego załatwić, to chyba warunek sine qua non nawet dla jako
      takiego załagodzenia sporu.
      Tyle tylko, że do tego tanga trzeba dwojga, a nie wiem, na ile messja i janek
      mieliby choć niewielką ochotę na obejmowanie się w tańcu. Zresztą, to dotyczy
      również popleczników obydwu stron sporu, którzy z zacięciem dolewają oliwy do
      ognia, i nie wiadomo: mają w tym własny interes, czy raczej bezinteresownie
      się tym zajmują, bo sprawia im to iście dziką przyjemność?
      Czy jest więc możliwe zawieszenie broni lub pakt o nieagresji? A jeśli tak, to
      na jakich warunkach? I czy w ogóle komukolwiek na tym zależy?
      Z pozdrowieniami dla FK
      maryjo2
      • kwasna_cytryna Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 09:14
        Maryjko,

        Jeśli spróbować uogólnić sytuację, jaka powstała na FR, to jeden wniosek sam
        się nasuwa: w zasadzie na tym forum każdy z każdym potrafi się porozumieć, z
        jednym wszakże tylko niechlubnym wyjątkiem.
        Ten właśnie wyjątek jest żródłem większości konfliktów i pyskówek; na dodatek
        w żaden sposób nie chce tego zrozumieć, nie mówiąc o tym, że swojego
        postępowania też nie chce zmienić. No cóż, widocznie tak lubi.
        • Gość: pom Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 09:24
          Także z doskoku wpadam na FR. Bardziej z przyzwyczajenia i z potrzeby. A także
          by zobaczyć, czy może wojna już ucichła i można pisać jak kiedyś...
          Wątków tasiemców z cyklu "kto komu przywali mocniej" nie idzie czytać. Raz, że
          nudne, dwa że żałosne. Zatruwają całą atmosfere romantiki na dobre.:( Bo trudno
          pisać wśród ludzi, którzy siebie szczerze nie cierpią, nawet jeśli to tylko
          wątek obok.
          A szkoda. Bo nie każdy nowy, który tu zagląda wie, jakie fora prywatne
          spełniały by jego oczekiwania i nie od razu tam dotrze. Najpierw próbuje tu...
          no i zniesmaczony ucieka.
          I podobnie jak Maryjka, nie widzę dobrego rozwiązania, by forum to zmienić,
          dopóki będą pisać Ci, co skaczą sobie od miesięcy do oczu, gubiąc się już w
          swym zacietrzewieniu.

          Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich i każdego z osobna, życząc jasności umysłu
          i trzeźwego spojrzenia.
          • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 11:28
            Gość portalu: pom napisał(a):

            > Także z doskoku wpadam na FR. Bardziej z przyzwyczajenia i z potrzeby. A
            także
            > by zobaczyć, czy może wojna już ucichła i można pisać jak kiedyś...
            > Wątków tasiemców z cyklu "kto komu przywali mocniej" nie idzie czytać. Raz,
            że
            > nudne, dwa że żałosne. Zatruwają całą atmosfere romantiki na dobre.:( Bo
            trudno
            >

            tak na marginesie przypomnialo mi sie jak pom w ramach "odtruwania" forum na
            ktorym sie sama udziela, od czasu do czasu, wzywa moj "nick", w nadziei, ze
            zrobi sie z tego nowa pyskowka.

            pamietasz pamele, czy ci przypomniec?:)))))))))))
        • Gość: maryjo2 Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 10:41
          O nie, ja nie twierdzę, że nie ma rozwiązania. Ono jest, tylko trzeba je
          dojrzeć, i niekoniecznie musi polegać na wycofaniu się z aktywnego
          uczestnictwa w FK kogokolwiek.
          Poza tym zastanawiałam się, jakie są możliwe reakcje na powtarzające się,
          niekiedy niewybredne (eufemizm) ataki? Można albo wcale nie reagować, albo
          bronić się tą samą metodą. Nie reagować można raz, drugi i piąty, ale w jakimś
          momencie nawet anioł straciłby cierpliwość, bo w końcu kto na dłuższa metę
          zniósłby notoryczne rzucanie w niego błotem?
          Nie sądzę, żeby ktokolwiek z pisujących na FK był na tyle niepojętny, żeby
          tego nie zauważyć, tym bardziej, że sami postępują wg jednego z dwóch wzorów.
          No, niektórzy jeszcze udają, ze nic się nie dzieje. Sama zresztą też różnie
          postępuję, więc proszę nie brać tego jako stawianie zarzutów.
          Gdyby zrezygnować z rzucania błotem w innych i solidarnie ignorować plączących
          się okazjonalnie po FK zakapiorów, to na pewno dużo by zmieniło. Wystarczy, że
          każdy po cichu to sobie postanowi, bez publicznego kajania się i przepraszania
          za "grzechy". Pytanie, czy komukolwiek na tym zależy, i kogo stać przynajmniej
          na taką próbę?
          • kwasna_cytryna Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 11:07
            Owszem, jest proste rozwiązanie. Każda ze stron przestaje komentować to, co
            powiedziała druga osoba. Ale aby tak się stało potrzebna jest dobra wola obu
            adwersarzy. Niestety najczęściej jest tak, że dla świętego spokoju ustępuje
            jedna tylko strona.
            Jak wskazuje doświadczenie, nawet takie postępowanie działa też tylko do czasu.
            Bo zawsze znajdzie się ktoś, do kogo można się przyczepić, bo ma inne zdanie.
            Wtedy następuje kolejna eskalacja.
            Nie widzę powodu, dlaczego wszyscy mają się dostosować do jednostki, skoro owa
            jednostka nie wykazuje nawet grama dobrej woli, żeby rozwiązać sytuację. A może
            powinna się zastanowić, dlaczego staje się źródłem konfliktów. Tyle, że ona
            niestety tego nawet nie zauważa.
            • elzbieta28 Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 11:31
              No własnie, rózny poziom intelektualny, rózne poglądy, rózni ludzie...może i
              jestem płytka i głupia, jak oceniło mnie tutaj parę osób. Widze jednak
              ten "poziom" i "intelekt" w owych sławetnych sporach, gdzieś nikną, wychodzi
              zwykła ludzka zawziętość.Powiedzcie po co to wszystko? Przecież ewentualne
              urazy i przykrości można wyjaśnić meilami, być daleko od
              jarmarcznej "pyskówki", zatruwania Forum, które powinno być dla wszystkich,
              którzy chcą tutaj być, no chyba, że polega to na tym: przepędzimy wszystkich, a
              zostanie tylko garstka osób, które wytrzymają owe bezpodstawne i
              niemerytoryczne spory? A jeżeli to miało być - Chleba i igrzysk!- to nie jest
              to ani strawa, ani zabawa....Pozdrawiam
            • Gość: maryjo2 Re: kwasna_cytryno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 21:09
              Najlepiej zacząć od razu i od siebie, nie ogladając się na innych.
              Co do "owej jednostki" - kimkolwiek ona jest- jankiem, messja, kwasna_cytryna,
              white.falcon, czy kimś innym, to jeśli nie stworzy się jej możliwości
              spokojnego bycia sobą i wyrażania własnych opinii bez natychmiastowego
              oddźwięku w postaci walenia po głowie, to jak owa jednostka może wykazać dobrą
              wolę i z takiej możliwości skorzystać? Jak można zjeść cukierka, którego się
              nie ma, choćby wszyscy wmawiali, że jest?
              A jeśli idzie się przez wieś, i nagle ni stąd ni zowąd wyskakuje pies, który
              nie dość, że zażarcie obszczekuje, to jeszcze rzuca się do łydek, to chyba
              naturalnym odruchem obronnym każdego będzie najpierw próbować go odstraszyć, a
              jak nie pomoże, to wziąć kija i łomotnąć go po gnatach, albo kopnąć. Rzadko
              kto stanie wtedy jak mumia i pozwoli się spokojnie pogryżć albo i zagryżć w
              poczuciu miłości i zrozumienia dla rozwścieczonego psa. To jest instynkt! No
              chyba, że nie mam racji, co w gruncie rzeczy zwisa mi i powiewa, bo nie szukam
              poklasku, tylko próbuję bezstronnej analizy.
              Zatem może by tak więcej życzliwości dla drugiej osoby? Zazwyczaj to działa.A
              komentować to, co mówią inni spokojnie można, pod warunkiem, że celem nie jest
              wykazanie, jaki rozmówca jest beznadziejnie głupi i nic nie wart, bo kto
              wychodzi z takiego założenia, powinien sobie stanąć przed lustrem i spróbować
              na sobie samym takiej techniki.

              • kwasna_cytryna Re: do maryjki 07.09.03, 00:00
                ja podobnie jak falcon kiedyś chciałam zakończyć te przepychanki. Nie da się.
                Więc zastosowałam w końcu ignora i widzę tylko to co, ktoś zacytuje :)
          • messja do maryji 06.09.03, 11:16
            masz racje.
        • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 11:23
          kwasna_cytryna napisała:

          > Maryjko,
          >
          > Jeśli spróbować uogólnić sytuację, jaka powstała na FR, to jeden wniosek sam
          > się nasuwa: w zasadzie na tym forum każdy z każdym potrafi się porozumieć,
          z
          > jednym wszakże tylko niechlubnym wyjątkiem.
          > Ten właśnie wyjątek jest żródłem większości konfliktów i pyskówek; na
          dodatek
          > w żaden sposób nie chce tego zrozumieć, nie mówiąc o tym, że swojego
          > postępowania też nie chce zmienić. No cóż, widocznie tak lubi.

          wiem, ze mowisz o sobie, dlatego oszczedze ci zlosliwosci. obie przeciez
          doskonale pamietamy jak swojego czasu chodzials ze mna z watku na watek (bez
          wzgledu na to z kim i na jaki temat rozmawialam) by mnie zaczepiac, komentowac
          zlosliwie moje slowa i mnie obrazac. zapytana w koncu wprost o twoje motywy
          powiedzialas, ze robisz to sprawia ci przyjemnosc "docinac mi". twoja wedrowka,
          skonczyla sie dopiero, kiedy ci przypomnialam o tym, ze nawet admini radzili
          raczej mnie ignorowac, niz ciagle prowokwac:)

          stawiany wiec przez ciebie zarzut, ze jestem zrodlem konfliktow i pyskowek,
          bylby poprostu smieszny:)))))
          • Gość: Belbo Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 11:46
            Messja musisz?
            • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 11:49
              Gość portalu: Belbo napisał(a):

              > Messja musisz?

              co belbo?:)
              • Gość: Belbo Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 12:03
                daj sobie spokój..
                • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 12:08
                  Gość portalu: Belbo napisał(a):

                  > daj sobie spokój..

                  chetnie. proponowlabym to rowniez innym:)

                  (nie sadzisz, ze otwieranie kolejnego watku, ktory posluzyc ma poraz kolejny do
                  oskarzania mnie i obwiniania za wszystkie awantury na tym forum, tylko dlatego,
                  ze pokazalam nikoneskwencje w wypowiedzi janka, na okreslony temat, moze
                  wskazywac, ze to jednak inni nie chca dac mi spokoju:)))))
                  • Gość: Belbo Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 12:10
                    nikomu nic nie udowodnisz.. nikogo nie przekonasz.. taki jest swiat.. nikt nie
                    mówił ze będzie łatwo.. no moze mama..ale to z miłości:)
                    • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 12:18
                      Gość portalu: Belbo napisał(a):

                      > nikomu nic nie udowodnisz.. nikogo nie przekonasz.. taki jest swiat.. nikt
                      nie
                      > mówił ze będzie łatwo.. no moze mama..ale to z miłości:)

                      mama tez nie mowila, moze z milosci:)

                      p.s.
                      a tak wogole to masz racje.
                      • Gość: Belbo Re: Zabijacie to Forum :( IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 23:36
                        jak bym nie maił to bym tego nie pisał.. zważywszy ze z reguły mam racje. poza
                        wyjątkami które regułę potwierdzają.
                        • messja Re: Zabijacie to Forum :( 06.09.03, 23:50
                          Gość portalu: Belbo napisał(a):

                          > jak bym nie maił to bym tego nie pisał.. zważywszy ze z reguły mam racje.
                          poza
                          > wyjątkami które regułę potwierdzają.

                          z regoly nie masz racji, ale sa wyjatki, ktore te regole potwierdzaja:))))))
    • Gość: zahedan Re: Zabijacie to Forum :(eeeeeee przesada) IP: *.protonet.pl 06.09.03, 11:37
      krew,przemoc i zabijanie zawsze się lepiej "sprzedawać" niż inna towar
      • messja Re: Zabijacie to Forum :(eeeeeee przesada) 06.09.03, 11:49
        Gość portalu: zahedan napisał(a):

        > krew,przemoc i zabijanie zawsze się lepiej "sprzedawać" niż inna towar

        tym bardziej, ze nie polala sie krew niewinnej owieczki, tylko skomentowlam
        jankowa teze,o kobietach z problemem "nizszej urody":))))))))))))

        ale niektorzy bardzo chcac zagasic "pozar" i ratowac "ofiare", buduja wielki
        stos dla "winnego", ktory na cel atakow najlepiej zdawa sie nadawac:))))

        wszystko oczywiscie z nienawisci do "igrzysk":)))))))))))))))))))
        • ja_nek Re: Zabijacie to Forum :(eeeeeee przesada) 07.09.03, 00:30
          Maryjko cenię sobie Twoje zdanie i rozumiem delikatną rolę, w której
          występujesz. Rozumiem ważką rolę tego forum, że przychodzą tu ludzie, którzy
          nieraz potrzebują porozmawiać, zwierzyć się, zasięgnąć rady...
          Ale jestem gotów do zawieszenia broni.
          Przestaję się odzywać do Messji.

          Pozdrawiam
          janek
          • elzbieta28 Re: Zabijacie to Forum :(eeeeeee przesada) 07.09.03, 00:36
            ja_nek napisał:
            > Przestaję się odzywać do Messji.
            >
            > Pozdrawiam
            > janek

            I bardzo dobrze robisz. Cieszę się, bo ignorowanie jest naprawdę jedynym
            wyjściem. Pozdrawiam
            • messja Re: Zabijacie to Forum :(eeeeeee przesada) 07.09.03, 00:59
              >
              > I bardzo dobrze robisz. Cieszę się, bo ignorowanie jest naprawdę jedynym
              > wyjściem. Pozdrawiam

              skoro wierzysz w to co mowisz, dlaczego do tej pory tego nie robilas, zamiast
              tego ciagle mnie zaczepiajac, pouczajac, umoralniajac, krytykujac i
              oceniajac?:)))))))

              moze warto zamiast pouczac innych samemu dac dobry PRZYKLAD, jak nalezy sie
              zachowac?
            • maryjo2 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:01
              Każdy postępuje tak, jak uważa za stosowne. Próbowałam tylko na tym wątku u
              swiadomic sobie i innym, jak się zachowuje niemal każdy atakowany. Ucieka,
              albo broni się, często sam atakując. Nie ucieka, i nie musi się bronić, jeśli
              atakowany nie jest. To dotyczy mnie, Ciebie, messji, prawie wszystkich nas.
              Prawie, bo są jeszcze tacy, co nadstawiają drugi policzek. Sama nie
              praktykowałam takiej metody, to i nie wiem, jak ona smakuje.
              Nikogo nie zamierzałam przekonywać, że lepiej będzie, jeśli zrobi tak czy
              inaczej, ale niech to przynajmniej będzie świadomy konsekwencji i porządnie
              przemyślany wybór.
              • elzbieta28 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:21
                maryjo2 napisała:

                > Każdy postępuje tak, jak uważa za stosowne. Próbowałam tylko na tym wątku u
                > swiadomic sobie i innym, jak się zachowuje niemal każdy atakowany. Ucieka,
                > albo broni się, często sam atakując. Nie ucieka, i nie musi się bronić, jeśli
                > atakowany nie jest. To dotyczy mnie, Ciebie, messji, prawie wszystkich nas.
                > Prawie, bo są jeszcze tacy, co nadstawiają drugi policzek. Sama nie
                > praktykowałam takiej metody, to i nie wiem, jak ona smakuje.
                > Nikogo nie zamierzałam przekonywać, że lepiej będzie, jeśli zrobi tak czy
                > inaczej, ale niech to przynajmniej będzie świadomy konsekwencji i porządnie
                > przemyślany wybór.

                Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Messja widzi upiory, których nie ma, nie
                odpowiadam na jej wątki, chyba że doprowadzi do sytuacji gdy jest to konieczne.
                Nie ja zakładałam wątki do niej skierowane, a ona taki w stosunku do mnie
                zakładała, ucięłam wtedy dyskusję i nie zamierzam teraz z nią dyskutować, bo to
                nie ma sensu...daliśmy wszyscy wciągnąć się w sytuację, której nikt tak
                naprawdę nie rozumie, a najmniej M. Przecież to jest miejsce publiczne i każdy,
                ale to każdy może się wypowiadać, ale czy to musi być terror? A w tej chwili to
                jest przemoc i walka o przetrwanie...Przecież jest życie realne, czy tam
                świństw i wojen podjazdowych nie jest dosyć? Pozdrawiam
                • cal-ineczka Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:25
                  daliśmy wszyscy wciągnąć się w sytuację, której nikt tak
                  > naprawdę nie rozumie, a najmniej M. Przecież to jest miejsce publiczne i
                  każdy,> ale to każdy może się wypowiadać, ale czy to musi być terror? A w tej
                  chwili to> jest przemoc i walka o przetrwanie...Przecież jest życie realne, czy
                  tam świństw i wojen podjazdowych nie jest dosyć? Pozdrawiam

                  O co Ci chodzi? Jak nie masz nic na sumieniu to czego sie boisz?
                  O jakie przetrwanie?

                  • jmx Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:37
                    Bo to jest tak: ktoś musi być pierwszy a nikt nie chce, uważając
                    chyba "złożenie broni", odpuszczenie za oznakę słabości. Bardzo trudno, co
                    widać po tym forum, unieść się ponad osobiste urazy i zacząć myśleć nie tylko
                    o sobie ale o innych.
                  • elzbieta28 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:37
                    cal-ineczka napisała:

                    >
                    > O co Ci chodzi? Jak nie masz nic na sumieniu to czego sie boisz?
                    > O jakie przetrwanie?
                    >
                    Nie masz dosyć tych wszystkich dyskusji na nie wiadomo jaki temat? Przecież od
                    dłuższego czasu jest tylko jeden...Nie chodzi o mnie, bo ja się po prostu nie
                    boję,ale to jest nudne...i co trzeba wytypować zwycięzcę? Ja nie pisałam, że
                    się boję, tylko mnie to wszystko denerwuje . A przecież FR w swoim założeniu
                    chyba nie jest polem walki? Chodzi mi o przetrwanie owego Forum...Pozdrawiam
                    • jmx Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:52
                      Nudne, niesmaczne, odstręczające... niepotrzebne.
                      I pomyśleć, że miałao być w założeniu przystanią dla romantycznych i
                      wrażliwych dusz.....
                      :-(
                      • elzbieta28 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 01:56
                        jmx napisała:

                        > Nudne, niesmaczne, odstręczające... niepotrzebne.
                        > I pomyśleć, że miałao być w założeniu przystanią dla romantycznych i
                        > wrażliwych dusz.....
                        > :-(
                        >
                        Będzie tą przystanią, może nie dzisiaj ani jutro, ale wierzę, że już niedługo:)
                        Pozdrawiam
                        • jmx Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 02:08
                          Forum przeżyje ale ... ;-(


                          (właściwie żałuję, że tu dzisiaj weszłam)
                          • maryjo2 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 07:20
                            Przeżyje, jmx, tak jak przeżyło sąsiedzkie FT, i tak samo będzie wyglądać :(

                            P.S. Elzbieto28, mam nieco inne zdanie co do życia realnego i netu, i ono się
                            niestety potwierdza. W necie owszem, można usiłować kreować się na kogoś
                            innego, ale i tak prawdziwe "ja" przebije się na wierzch. Dodatkowo w realu
                            trzymają nas w ryzach normy zachowań, w necie anonimowość zwalnia te hamulce,
                            dlatego tak często wypływa z ludzi bynajmniej nie to, co w nich najlepsze.
                            • kwasna_cytryna Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 09:26
                              Wbrew pozorom w takich sytuacjach nie ma zbyt wielkiej różnicy w zachowaniach
                              między netem a realem. Jeśli ktoś bruździ w realu zachowamy się podobnie, albo
                              to ignorując, albo odpowiadając atakiem na atak. W międzyczasie i tak będziemy
                              usiłowali wyjaśnić, o co tak naprawdę delikwentowi chodzi. Ale nie sądzę, aby
                              ktokolwiek tak brutalnie atakowany na każdym kroku przeszedł nad tym do
                              porządku dziennego i spokojnie patrzył w niebo, udając, że to tylko deszczyk
                              pada, a nie plują na niego.

                              Falcon zapytała, gdzie byliśmy, kiedy to wszystko się działo. Ano tu byliśmy.
                              Za innych zresztą nie zamierzam odpowiadać, odpowiem tylko za siebie. Większość
                              z nas ma za sobą takie prywatne Idaho z messją. Jeśli popatrzysz uważnie na ten
                              wątek, to zrozumiesz dlaczego milczałam. Moje odezwanie się w tej sprawie,
                              mimo, że żaden z postów nie był skierowany do niej, a były to posty odnoszące
                              się do sytuacji, którą - moim zdaniem - stwarza, powoduje tylko wzrost
                              agresji. Jeśli miałam jakikolwiek wybór, to wybrałam mniejsze zło, którym dla
                              mnie w tym przypadku jest milczenie i ignorowanie.
                              Każdy zresztą może wybrać metodę, jaką uzna za stosowną. Ale szczerze mówiąc ja
                              innej skutecznej nie widzę.
                              • Gość: maryjo2 Re: (eeeeeee przesada) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.09.03, 09:55
                                Tak czy inaczej - szkoda, że dzieje się to, co się dzieje. Miałam nadzieję, że
                                FK uniknie losu FT, również dlatego, że miało okazję obserwowania rozpadu tego
                                ostatniego. Tymczasem podąża jego śladem.
                              • messja Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 10:20
                                Moje odezwanie się w tej sprawie,
                                > mimo, że żaden z postów nie był skierowany do niej, a były to posty odnoszące
                                > się do sytuacji, którą - moim zdaniem - stwarza, powoduje tylko wzrost
                                > agresji.

                                A JAKI DOKLADNIE ZWROT CZY SFORMULOWANIE TWOIM ZDANIEM SWIADCZY O MOJEJ AGRESJI?
                                MYSLE ZE NIE MASZ PRAWA MNIE OSADZAC ANI OBWINIAC, TYM BARDZIEJ, ZE SWOJE
                                PRYWATNE "IDAHO" ORGANIZOWALAS SOBIE ZA KAZDYM RAZEM NA WLASNE ZYCZENIE
                                PRPOWOKUJAC MNIE.
                                MAM POMYSL, A MOZE PRZYPOMNE CI TEN POST, W KTORYM SAMA PRZYZNAJESZ, ZE TWOJE
                                WEDROWKI ZA MNA I ZLOSLIWOSCI NA MOJ TEMAT BIORA SIE STAD, ZE POPROSTU TO
                                LUBISZ?
                                TO JAK PRZYPOMNIEC WSZYSTKIM? PO CO MASZ SIE MECZYC I CIAGLE ZMYSLAC?:)

                                p.s.
                                i tak wiem ze czytasz moje wypowiedzi, (stad to posadzenie o agresji) wiec nie
                                pomysle sobie, ze brak odpowiedzi, byl wynikiem "ignora":PPPPP


                                Jeśli miałam jakikolwiek wybór, to wybrałam mniejsze zło, którym dla
                                > mnie w tym przypadku jest milczenie i ignorowanie.
                                > Każdy zresztą może wybrać metodę, jaką uzna za stosowną. Ale szczerze mówiąc
                                ja
                                >
                                > innej skutecznej nie widzę.
                                >
                            • elzbieta28 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 11:21
                              maryjo2 napisała:

                              > Przeżyje, jmx, tak jak przeżyło sąsiedzkie FT, i tak samo będzie wyglądać :(
                              >
                              > P.S. Elzbieto28, mam nieco inne zdanie co do życia realnego i netu, i ono się
                              > niestety potwierdza. W necie owszem, można usiłować kreować się na kogoś
                              > innego, ale i tak prawdziwe "ja" przebije się na wierzch. Dodatkowo w realu
                              > trzymają nas w ryzach normy zachowań, w necie anonimowość zwalnia te hamulce,
                              > dlatego tak często wypływa z ludzi bynajmniej nie to, co w nich najlepsze.
                              Widzisz, ja myślę, że po prostu tutaj, w necie, nieliczne osoby wyrzucają z
                              siebie jak z katapulty nagromadzone frustracje, ciemne strony swojego
                              charakteru...poniżają...bo w życiu realnym takie rzeczy nie przeszłyby...Takie
                              jest moje zdanie:( Pozdrawiam
                          • elzbieta28 Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 11:15
                            jmx napisała:

                            > Forum przeżyje ale ... ;-(
                            >
                            >
                            > (właściwie żałuję, że tu dzisiaj weszłam)
                            >
                            Tak, to już nie będzie to, ale mam nadzieję, że przewrażliwienie i złośliwości
                            ulegną w końcu "wrażliwości":( Pozdrawiam
                • messja Re: (eeeeeee przesada) 07.09.03, 10:10
                  >
                  > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Messja widzi upiory, których nie ma,
                  nie
                  > odpowiadam na jej wątki, chyba że doprowadzi do sytuacji gdy jest to
                  konieczne.

                  a co to jest "sytuacja konieczna" i co ci dalo do tej pory, "odpowiadnaie" w
                  takich sytuacjach? moze to TY wlasnie widzisz we mnie upiora, i wydaje ci sie,
                  ze z nim walczysz w "sytuacjach koniecznych":)

                  >
                  > Nie ja zakładałam wątki do niej skierowane, a ona taki w stosunku do mnie
                  > zakładała,

                  1) nigdy nie potepialas ZADNEGO obrzydliwego, prowokacyjnego watku zalozonego
                  na moj temat
                  2) ZAWSZE przychodzilas mnie pouczac i krytykowac, kiedy reagowalam na taki
                  watek. jestes niekonsekwentana i nieobiektywna, wiec nie masz ZADNEGO prawa by
                  mnie krytkowac i oceniac.
                  3) watek do ciebie zalozylam, a nie zakladalam i nie masz sie o co obrazic, bo
                  wczesniej smiecilas na watku prowokacyjnym, skierowanym do mnie.... nawet nie
                  probowalam cie obrazic, czy urazic... NIGDY ZRESZTA... A TO TY?

                  > ale to każdy może się wypowiadać, ale czy to musi być terror? A w tej chwili
                  to
                  >
                  > jest przemoc i walka o przetrwanie...Przecież jest życie realne, czy tam
                  > świństw i wojen podjazdowych nie jest dosyć?

                  WLASNIE TAKIMI WYPOWIEDZIAMI, STWARZASZ SYTUACJE TERRORU I WOJNY PODJAZDOWEJ.
                  CZY TY NIE MASZ WLASNEGO ZYCIA BY SIE NIM ZAJAC, BO OSTATNIO ZAJMUJESZ SIE
                  CIAGLE MNA I PISANIEM NA MOJ TEMAT. NIE ZAUWAZYLAM, ZEBYM CI UTRUDNIALA SIE
                  WYPOWIADAC I MUSIALABYS PRZEZE MNIE WALCZYC O PRZETRWANIE, WIEC NIE KLAM I
                  ZOSTAW MNIE W SPOKOJU. BO TO CO ROBISZ W TEJ CHWILI, TO JEST TO PROJEKCJA
                  TWOICH WLASNYCH UROJEN I LEKOW, NA ZUPELNIE OBCA CI OSOBE.
                  PRZESTAN!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka