Dodaj do ulubionych

Przy kominku

IP: 213.17.172.* 17.09.03, 12:01
Wiecie co? Dotychczas zazwyczaj przunudzałem, pisałem
"wstępniaki", głosiłem objawione prawdy życiowe,
denerwowałem "faceta"... (pamiętacie?).

Dzisiaj, zasugerowany zdaniem wypowiedzianym na wątku
obok, chcę Wam zaproponować coś innego.
Mniej więcej za tydzień będzie już jesień, piękna pora
roku. Będzie i chłód poranków, i żółtosłoneczne dni, i
smętne szarugi. Węgierki staną się miękkie,
pomarszczone i słodkie. W niejednym domu zapachną
suszone grzyby...

Usiądźmy więc przy wirtualnym kominku i powspominajmy
dni lata. Podzielmy się pięknymi wspomnieniami gór,
jezior, morza.

Zapraszam.

MS.
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: Przy kominku 17.09.03, 18:30
      Moim najpiękniejszym wspomnieniem i to "powielanym" wielokrotnie, powtarzanym,
      są wyprawy na grzyby do puszczy na "zabitej dechami" Białorusi. Lasy tam są
      praktycznie nietknięte ręką człowieka, a ludzie, wchodząc do lasu, mają do
      niego szacunek. Nie uświadczy się tam pustych butelek, opakowań po batonikach i
      p.t. świństw. Ludzie traktują puszczę niemalże jak duży żywy twór, który ich
      zachowanie obserwuje i wynagradza, bądź za nie karze.

      Pamiętam, że rano - parę lat temu - wyszłam na tzw. "przesiekę" w lesie i
      zobaczyłam pasące się najprawdziwsze łosie. Wielokrotnie widziałam żmije, raz
      mi sie udało znaleźć małe zajączki w kępie trawy. Nie dotykałam ich, ale
      popatrzyłam na sympatyczne zwierzątka. Już o jeżach to nawet nie chcę
      wspominać. Często w puszczy natykałam się na kości upolowanych przez wilków
      łosi, a raz nawet znalazłam łosi róg (napewno nazywa się jakoś fachowo), ale
      nie wiem, jak.

      Chodzenie po doprawdy dzikiej puszczy - to prawdziwa niesamowita przygoda, a
      samo wejście do puszczy - w pewnym momencie ma się niesamowite
      uczucie "przenikania" w głąb tego "stwora".

      Takie mam wspomnienia z wakacji.

      Pozdrv.:)
    • Gość: elzbieta28 Re: Przy kominku IP: *.aries.com.pl 21.09.03, 10:24
      Na "progu" jesieni myślę o morzu, tym pięknym rozgrzanym słońcem- letnim, ale
      ona jest już daleko...Teraz czekam, na to moje jesienne morze, listopadowe,
      jeszcze piękniejsze...znowu tęsknie za nim:)) Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka