Gość: Sergiusz
IP: 213.17.172.*
17.09.03, 12:01
Wiecie co? Dotychczas zazwyczaj przunudzałem, pisałem
"wstępniaki", głosiłem objawione prawdy życiowe,
denerwowałem "faceta"... (pamiętacie?).
Dzisiaj, zasugerowany zdaniem wypowiedzianym na wątku
obok, chcę Wam zaproponować coś innego.
Mniej więcej za tydzień będzie już jesień, piękna pora
roku. Będzie i chłód poranków, i żółtosłoneczne dni, i
smętne szarugi. Węgierki staną się miękkie,
pomarszczone i słodkie. W niejednym domu zapachną
suszone grzyby...
Usiądźmy więc przy wirtualnym kominku i powspominajmy
dni lata. Podzielmy się pięknymi wspomnieniami gór,
jezior, morza.
Zapraszam.
MS.