• mandaryn_ka Re: ulubione. 24.01.06, 17:16
      -Siła i lęk-

      "Niebo się chmurzy
      Zrywa się wiatr
      Moje serce
      Płacze
      Już godzinę
      A może dwie
      Nie widziałam Cię
      Moja siła
      Nieustanny lęk
      Jak lawina
      W letni dzień
      Ciało mi płonie
      I pragnę Cię znów
      Chcę się kochać
      Z Tobą
      Tu
      Noc kołysze biodrami
      Tak zmysłowo
      Jak Ty"

      /Bajm/
      • bellima melodyjne recepty na mrozy 25.01.06, 10:59
        Na poduszkach moich dłoni
        ............................ W. Chyliński (śpiewa Elżbieta Adamiak)


        Ja przed deszczem w dłonie schowam
        Ja cię w słońcu ukołyszę
        Tak, byś była tylko moja
        Tak spokojnie, tak najciszej ucałuję

        W dłoni cieplej cię ogrzeję
        W palce swoje cię ubiorę
        Będziesz miała moje dłonie
        Tak ciche, tak spokojem zamyślone

        Na poduszkach moich dłoni
        Usta możesz tulić senne
        Popatrz - to nasza miłość
        Tak ciepło, tak wiosennie malowana
    • barecki Re: ulubione. 01.02.06, 11:38
      Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
      O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.


      Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
      Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.


      Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy,
      A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny.


      A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
      Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!


      Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie,
      Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.


      I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
      Bez łzy szczęścia na oczach, bez jednego uśmiechu.


      Ust ich czerwień zagasła w zimnym śmierci fiolecie,
      I pobledli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!


      Chcieli jeszcze się kochać poza własną mogiłą,
      Ale miłość umarła, już miłości nie było.


      I poklękli spóźnieni u niedoli swej proga,
      By się modlić o wszystko, lecz nie było już Boga.


      Więc sił resztą dotrwali aż do wiosny, do lata,
      By powrócić na ziemię - lecz nie było już świata.


      B.Leśmian
    • orus Re: ulubione. 02.02.06, 12:19
      Po raz kolejny - zawód
      Porażka, po której
      Trzeba wstać
      I iść
      dalej
      Bez oparcia
      Bez pomocy
      do źródła mocy
      trzeba dotrzeć w sobie.
      • Gość: lucynka Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 23:06
        Tych co się kochają
        rozdziera samotność
        zawsze wielka kiedy wydaje się mała
        samotnośc duszy
        i nieśmiałość ciała
        tak miłości strzegą
        poza nami ręce

        jeśli kochasz
        mniej to zawsze więcej.

        Jan Twardowski
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 03.02.06, 15:34
      STACZAĆ SIĘ TRZEBA POWOLI...

      Kiedy codzienność zmęczy ci oczy
      A skrzydeł nie masz, by odfrunąć
      Narasta w tobie chęć, by się stoczyć
      Wypoczynkowo obsunąć
      Nie ma powodu się niepokoić
      Gdy tej zasady sens uchwycicie
      Staczać trzeba się powoli
      Żeby starczyło na całe życie

      Być wzorem dla samego siebie
      Modelem opiewanym w pieśniach
      Bardzo chwalebne, ale sam nie wiesz
      Kiedy sam siebie zaczniesz przedrzeźniać
      Życie to nie jest jeszcze życiorys
      Życie powstaje w brudnopisie
      Tylko staczać się trzeba powoli
      Żeby starczyło na całe życie

      Kiedy już wlazłeś pod górę
      Nerwy ci drgają napiętą struną
      Czas spuścić z tonu, trochę się stoczyć
      Wypoczynkowo obsunąć

      Pora balladkę w morał ustroić
      Więc - chociaż bywa rozmaicie
      Staczać trzeba się powoli
      Żeby starczyło na całe życie

      J.Kofta
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze "To nie było wszystko" 03.02.06, 15:46
      Nie, to nie było wszystko, moi drodzy -
      Jeszcze wam więcej pokażę.
      To były tylko fiołki, stokrotki przy drodze...
      Nie widzicie po mojej twarzy?

      Jeszcze mi z serca wyrośnie kwiat dziki,
      nie znany w żadnym języku -
      o płatkach ze słońca, o słupkach z muzyki -
      z zapachem podobnym do krzyku!

      Tak, to nie było wszystko, moi drodzy.
      Patrzyłam właśnie do lustra.
      To były tylko fiołki, stokrotki przy drodze -
      Nie widzicie po moich ustach?


      (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze "Posłanie do psychoneurotyków". 08.02.06, 10:56


      Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
      za Waszą czułość w nieczułości świata,
      za niepewność wśród jego pewności,
      za to, że odczuwacie innych jak siebie samych, zarażając się każdym bólem,
      za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna,
      za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
      bądźcie pozdrowieni.

      Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
      za Wasz lęk przed absurdem istnienia
      i delikatność nie mówienia innym tego co w nich widzicie,
      za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością,
      za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
      za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego co być powinno,
      za to co nieskończone - nieznane - niewypowiedziane
      ukryte w Was

      Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
      za Waszą twórczość i ekstazę,
      za Wasze zachłanne przyjaźnie, miłości i lęk,
      że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed Wami

      Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi
      za Wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
      (niedocenianie Waszej wielkości nie pozwoli poznać wielkości tych, co przyjdą po
      Was),
      za to, że chcą Was zmieniać zamiast naśladować,
      za Waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę,
      za niezwykłość i samotność Waszych dróg
      bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi


      Kazimierz Dąbrowski
      • vilkidia Re: "Posłanie do psychoneurotyków". 11.02.06, 14:50
        To chyba do mnie...
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze " Podziękowanie " 09.02.06, 09:08


      Wiele zawdzięczam
      tym, których nie kocham.

      Ulgę, z jaką się godzę,
      że bliżsi są komu innemu.

      Radość, że nie ja jestem
      wilkiem ich owieczek.

      Pokój mi z nimi
      i wolność mi z nimi,
      a tego miłość ani dać nie może,
      ani brać nie potrafi.

      Nie czekam na nich
      od okna do drzwi.

      Cierpliwa
      prawie jak słoneczny zegar,
      wybaczam,
      miłość nie wybaczyłaby nigdy.

      Od spotkania do listu
      nie wieczność upływa,
      ale po prostu kilka dni albo tygodni.

      Podróże z nimi zawsze są udane,
      koncerty wysłuchane,
      katedry zwiedzone,
      krajobrazy wyraźne.

      A kiedy nas rozdzielą
      siedem gór i rzek,
      są to góry i rzeki
      dobrze znane z mapy.

      Ich zasługa,
      jeżeli żyję w trzech wymiarach,
      w przestrzeni nielirycznej i nieretorycznej
      z prawdziwym, bo ruchomym horyzontem.

      Sami nie wiedzą,
      ile niosą w rękach pustych.
      "Nic im nie jestem winna" -
      powiedziałaby miłość
      na ten otwarty temat.



      W.Szymborska
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze "Little Gidding" 10.02.06, 13:21
      T. S. Eliot

      II
      Pozwól mi odkryć dar związany z wiekiem
      Koronujący trudy twego życia:
      Najpierw - zimne ścieranie się gasnących zmysłów
      Bez oczarowań oraz bez obietnic,
      Owocu-cienia tylko gorzki bezsmak,
      Gdy duch i ciało zaczynają się rozdzielać.
      Potem świadoma swej bezsiły wściekłość
      Na szaleństwa ludzkości i okaleczenie
      Śmiechem ze spraw, które przestały bawić.
      W końcu rozdzierająca męka odtworzenia
      Wszystkiego co robiłeś i czym byłeś; wstyd
      Motywów późno ujawnionych i świadomość
      Czynów spełnionych źle lub z krzywdą innych,
      Któreś brał wtedy za ćwiczenie cnoty.
      Pochwały głupców kłują, a honory plamią.
      Od zła do zła duch idzie rozjątrzony,
      jeżeli nie odrodzi go oczyszczający płomień,
      W którym, w rytmie, poruszać musisz się - jak tancerz.
    • Gość: KIG "Usta i pełnia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 02:25
      Oto jest noc tańczących snów
      i wschodzi nów na niebo znów
      jak sekret, który do połowy
      mówiłem tobie w inny czas,
      gdy nów podobny drżał i gasł
      tuz ponad cieniem twojej głowy.
      I dziś, jak wtedy, palcem weń
      wskazując, rzekłaś: "Drogi, zmień
      ten księżyc, niech się w pełnię spełnia".
      I nagle - burza srebrna, i
      zbratane usta aż do krwi
      przecięła zwierciadlana pełnia.

    • Gość: n/n Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 23:42
      Czy autor nieznany może tez coś od siebie napisać?
      Przed chwilą uniemożliwiono mi to.
      Pozdrawiam.
      • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 15.02.06, 15:28
        nie ma ograniczen...
      • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 15.02.06, 15:28
        CHYBA JUŻ MOŻNA

        Chyba już można iść spać
        dziś pewnie nic się nie zdarzy
        chyba już można się położyć
        marzeń na jutro trzeba namarzyć

        Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
        trzeba zmiąć i położyć w koszu
        i od nowa, na nowej kartce
        pisać nowy, niemiłosny list do losu

        Albo donos napisać na życie
        bo należy mu się swoją drogą
        i podpisać zgryźliwie - "Żyćliwy"
        tylko gdzie to wysłać, do kogo

        Chyba już można iść spać
        dziś pewnie nic się nie zdarzy
        chyba już można się położyć
        marzeń na jutro trzeba namarzyć

        Takie łóżko, a taka dobra rzecz
        To był świetny pomysł z tym łóżkiem
        Gdy ktoś chce sobie życie poprawić
        to wystarczy poprawić poduszkę

        Andrzej Poniedzielski
    • Gość: Anna Świrszczyńska Ogniotrwały uśmiech- IP: 62.121.129.* 01.03.06, 14:51

      znalazłam w sobie siłę,
      żaden człowiek mi jej nie odbierze.
      człowieka
      można zastąpić.
      zapłaciłam za tę naukę
      cenę, której jest warta.

      przeszłam przez kąpiel z ognia,
      jak wybornie
      wzmacnia ogień.
      wyniosłam z niego
      ogniotrwały uśmiech.
      nikogo już nie poproszę,
      żeby mi położył rękę na głowie.
      oprę się
      o siebie.

      jak średniowieczne miasto
      jestem zamknięta,
      zwodzony most się podniósł.
      możecie to miasto zabić,
      lecz nikt nie wejdzie.


    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze niby nic 09.03.06, 09:45
      m.bieniek


      przychodził do mnie nieczęsto
      częściej nawet niż był
      nie tęsknił nie pragnął nie kochał
      był tak szybko zazwyczaj zwyczajnie
      na krótko na chwilę po prostu
      zostawał na trochę zapomniał
      nie wierzył że wiem że na zawsze
      • fircyk-wgalotach Re: niby nic 10.03.06, 09:39
        Na spacer pójdę z psem na smyczy
        Na ławce w parku zakurzę fajkę
        Nie kupię kwiatów na wyczeknym skwerze
        Więc nie dzwoń do mnie, kiedy będę stary.

        Dokończę swą najnowszą książkę
        Na chandrę znów będę za twardy
        Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę
        Nie dzwoń do mnie, kiedy będę stary.

        Patrz na mnie
        Spieszyć się nie należy
        I ze wszystkiego otrząsać się jak pies.

        Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę
        Nie dzwoń do mnie, kiedy będę stary
    • Gość: qqq Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 15:29
      S.Grochowiak "* * *"
      Wciąż jesteś przy mnie. Wszelki dźwięk
      i ruch tak zwykły, jak schylenie
      czoła ku rękom, trzepot powiek
      i cichy uśmiech zamyślenia -
      to jesteś ty. Milczenie ust,
      puls serca i pieszczota dłoni
      nie chwycą ciebie, ani słowo,
      które w przemożny rośnie rytm
      i jakby falą i ciemnością
      ogarnia mnie... Więc smutek, gorycz,
      tęsknota - czyż naprawdę jestem
      struną, na której ból mijania
      w dźwięk się przewija? Tylko jedna
      ty, kiedy schylasz się nade mną
      uważnie patrząc w moje oczy,
      uciszasz drżenie i mój ból,
      i chociaż ciebie nie ogarnę
      słowem i gestem, jest mi dobrze
      i mówię ci po prostu: jesteś...
      • fircyk-wgalotach Re: ulubione. 24.03.06, 10:02

        > Osip Mandelsztam

        Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
        Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
        Jednej oczu się czarnych, drugiej - modrych boję,
        Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje


        Na żarnach dni się miele dno życia się wierci,
        By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia -
        I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia.
        Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.





        • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 25.04.06, 11:49
          J.Tuwim. Jeżeli

          A jeżeli nic? A jeżeli nie?
          Trułem ja się myślą złudną,
          Tobą jasną, tobą cudną,
          I zatruty śnię:
          A jeżeli nie?
          No to ... trudno.

          A jeżeli coś? A jeżeli tak?
          Rozgołębią się zorze,
          Ogniem cały świat zagorze
          Jak czerwony mak,
          Bo jeżeli tak,
          No to ... - Boże!!
          • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:00
            nie rzuca się kobiet
            bo płaczą
            w rogu wszechświata zwinięte
            gwiazdom chłodnego blasku zazdroszczą

            gwiazdy
            za rozchwiane pociągają włosy

            nie rzuca się kobiet
            pożądaniem ścięte
            jak lodem
            usta cisną do brunatnego pnia

            i nawet księżyc
            może je zagarnąć
            białą ręką z fosforu
            tak powolne
            w miłość czarną
            owinięte szczelnie
            cyprysem kwietniowym rosną nie rzuca się kobiet
            bo płaczą
            w rogu wszechświata zwinięte
            gwiazdom chłodnego blasku zazdroszczą

            Halina Poświatowska
            • tu_sobie_bede_pisac_wiersze "Westchnienie" 27.04.06, 09:12
              Julia Hartwig

              O, jakże was kochałam, wy, rzeczy zbyteczne,
              przyjaźń, miłość bez granic, poświęcenie, cnoty,
              spotykane tak rzadko, opłacane drogo,
              i jak opłakiwałam każdą zdradę, każde
              sprzeniewierzenie, każde nadużycie.

              O, jakże was kochałam, rzeczy niekonieczne,
              obrazy, słowa, kwiaty, urodziwe twarze
              każdą łąkę kwitnącą, zachody i świty,
              o jakże was kochałam, ponad siły prawie
              i jakże mnie gniewało to, że tak zbyteczne.
    • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 09:28
      Zakochana
      Idzie ulicą
      jakby tańczyła
      na baletowym popisie
      Uśmiecha się
      do dziecka w wózku
      do wróbla
      który stracił ogon
      Te kropki na sukience
      myśli
      mają kolor jego oczu
      Od rana powtarza
      najmilsze imię
      i wychodzi z domu
      w jednej pończosze

      Małgorzata Hilar
    • m_alina Re: ulubione. 28.04.06, 20:53
      Wiosna

      W parku, wkoło jakiegoś nudnego popiersia
      zakwitły bzy jedwabne, ciężkie -cała Persja!
      Posąg szepce do siebie! Bzy kwitną. Jestem wieszcz.
      Żałuję bardzo. Czego? Wiosno, ty już wiesz...

      M.P-J.
    • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:13
      Jak tak wielką miłość nagle z śnieżycy wprowadzić do domu!...Nieład, pantofle
      na dywanie, porozrzucane książki, wstążki, rzeczy[małe i znikome...Jak się z
      nią witać?!... Obok — ziewa ktoś. Pachnie mocno cudzym[kalafiorem..Co mówić? O
      co pytać?... "Gdzie byłeś?... Każdego na cię tutaj czekano[wieczoru......Z
      myślą o tobie zaczynano dzień... serce spływało krwią, a oczy[—
      łzami......Prócz ciebie — nie było nic, nic pod gwiazdami!Gdzie przepadałeś?
      Gdyś bawił z dala, ktoś zebrał twe żniwai nie powrócą!... Patrz, włosy twe —
      siwe..."

      Powrót - Kazimiera Iłłakowiczówna
      • loonna Re: ulubione. 29.04.06, 14:12

        List zakochanej
        Johann Wolfgang Goethe

        Jedno spojrzenie, miły, twoich oczu
        I na mych ustach jeden pocałunek -
        Czyż może znaleźć upojniejszy trunek,
        Kto choć raz w życiu tę słodycz ich poczuł?

        Z dala od Ciebie żyjąc na uboczu
        Tobie poświęcam mą myśl i frasunek;
        Serce potrąca wciąż tę samą strunę
        Jedną, jedyną... i łzy płyną z oczy.

        Po licu spływa łza i zaraz wysycha;
        Kocha mnie - myślę - więc czemuż w tę miłość
        Mam nie uwierzyć, choć taka daleka?

        O, usłysz skargę mych miłosnych wzdychań!
        Twa wola moim szczęściem - i mą siłą -
        Daj znak, na który me serce tak czeka.


        • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 21:03
          Nocą umówioną
          Bolesław Leśmian

          Nocą umówioną, nocą ociemniałą
          Przyszło do mnie ciszkiem to przychętne ciało.
          Przyszło potajemnie - w cudzej bezżałobie -
          Było mu na imię tak samo, jak tobie...

          Zajrzało po drodze w przyszłość i w zwierciadło -
          Na pościeli zimnej obok się pokładło -
          Dla mnie się pokładło, bym je mógł całować
          I znużyć - i zużyć - i nie pożałować!

          Lgnęło mi do piersi - ofiarnie pachnące,
          Domyślnie bezwstydnie i - posłuszniejące...
          W ciemnościach - w radościach - na granicy łkania
          Mdlało od nadmiaru niedoumierania.

          I nic w nim nie było, prócz czaru i grzechu,
          Prócz bezwiednej woni - wiednego pośpiechu -
          I prócz tego dreszczu, co ginie w krwi szumie -
          A bez niego ciało - ciała nie rozumie
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 04.05.06, 14:47
      Słońce-Czeslaw Miłosz

      Barwy ze słońca są. Bo ono nie ma
      Żadnej osobnej barwy, bo ma wszystkie.
      I caŁa ziemia jest niby poemat,
      A słońce nad nią przedstawia artystę.

      Kto chce malować świat w barwnej postaci,
      Niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce.
      Bo pamieć rzeczy, ktore widział, straci,
      Łzy tylko w oczach zostaną piekące.

      Niechaj przyklęknie, twarz ku trawie schyli
      I patrzy w promień od ziemi odbity.
      Tam znajdzie wszystko, cośmy porzucili
      Gwiazdy i roże, i zmierzchy, i świty.
    • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 20:18
      Jan Brzechwa
      Tytuł: Trzy prawdy


      Są prawdy, których nawet nie znają prorocy.
      Ja, strudzony tęsknotą, odkrywam je w nocy.

      Pierwsza prawda jest barwą, tą barwą różową,
      Co jak skrzydło anioła krąży nad mą głową;

      Druga prawda jest wonią. Ach, to woń jedyna,
      Której się nie pamięta i nie zapomina;

      Trzecia prawda to dotyk, co usta zamyka -
      Z niepokoju umiera, kto ciała dotyka.

      Te prawdy, których niebo poecie zazdrości
      Stanowią właśnie klamstwo o twojej miłości

      • osv Zamiast wiersza... 04.05.06, 22:06
        Jesse Cook - "Cascada" Le Festival International de Jazz de M.
        9.07. 2004
        • domisku_21 Re: Zamiast wiersza... 05.05.06, 01:54
          prosilam Boga o zdrowie---dostalam...
          prosilam Boga o kwiaty---dostalam
          odeszcz,o radosc,o zmiany---dostalam
          prosilam Go o milosc---dostalam
          o ciebie---dostalam
          ale nie prosilam o klamstwa a----dostalam
      • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 21:00
        Poziomka

        Gdybyś był blisko
        dałabym ci
        tę pierwszą poziomkę

        Mówiłabym
        Weź najmilszy
        to jest kropla słońca

        Ty jesteś daleko
        a poziomka ma kształt
        łzy

        Małgorzata Hillar
        • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 19:26
          HOSANNA

          Nie w tym pierwsza chwała Panu.
          Że mu dzwonią z Watykanu,
          Że w Piotrowej bazylice
          Pyszną ma stolice.

          I nie temu Pan odwdzięczy,
          Co nad świętą księgą ślęczy,
          I nie temu się pokaże
          Matka Boska w tęczy.

          Ale temu, który w trwodze
          Widzi ciemność na swej drodze,
          Temu wskaże srebrną gwiazdę,
          Temu poda wodze.

          Bo dopiero niebo pęka,
          Kiedy wielki grzesznik klęka;
          Wtedy radość wśród aniołów,
          Wtedy Pańska ręka.
          ( Jan Lechoń )
    • m_alina Re: ulubione. 13.05.06, 19:59
      Ślepa jestem, Oślepiona majem.
      Nic nie wiem, prócz, że pachną bzy.
      I ustami tylko poznaję,
      żeś to nie ty...

      M.P-J.
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 15.05.06, 10:12
      r. f.
      narzeczony


      Mówili o nim że zna swoją rzekę
      jak dziesięć własnych palców
      jak dłonie którymi
      gładził jej włosy i wygładzał zmarszczki.
      Znał ją o wschodzie i zachodzie słońca.

      Tylko dla niego wiła się jak węgorz
      dla niego tylko wpinała we włosy
      tęczowe spinki z migotliwych pstrągów.
      Kiedy usypiał szeptała do niego
      świeżo złowione, trzepoczące słowa.

      Ona mu była wodą i odbiciem.

      Most zbudowano w bardzo krótkim czasie
      o dumnych łukach napiętych jak ścięgno
      w łydce siłacza. Rzeka pod tym mostem
      śpiewała całkiem odmienne piosenki.

      On sprzedał łódkę i zamieszkał w mieście.
      I nienawidzi wszystkiego co płynie
      nawet w poduszkę boi się zapłakać.
      • Gość: caprissa Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 15:11
        piękne:)
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 18.05.06, 10:32
      "Zakochany"


      Nazajutrz po rozstaniu

      z rozpaczy

      rozdzierał szaty


      na innej kobiecie
      • Gość: padlina Re: ulubione. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 12:29
        kobieta ta plonac z milosci do jego
        kasy
        tak kochala
        ze specjalnie
        tabeltki wziac zapomniala

        potem rzekla
        bedzie moj
        ale
        on rodzieral serce dla innej
        wyczula to
        poszla na spotkaniezmieszna
        zmieszna
        ze tu taka ciza przez nia planowana
        a on jej nie bedzie
        bo inna kocha
        zatem niepwna ze stadchem jego rekacji, aby nie wyczul
        ze to specjalnie bylo
        zrobione poczela jkac sie mowic
        wkoncu rozzalona poleciala do gina jak to mozliwe
        wszytsko aby pokazac ze jets rownie zaskocozna

        ale czy byla?
        umie zagrac skormnosc, tajemniczosc zatem i zaskocznienie

        potem wcisyz wyklina
        taka to podla z niej
        padlina
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 19.05.06, 08:44
      GUANTANAMERA
      H. Angulo & P. Seeger.
      słowa polskie: K. Wolińska.

      Chciałabym mieć taką wyspę,
      do której nie wiodą drogi,
      na którą nie dotrą listy,
      gdzie złoto jest dla ubogich.
      Ja tylko i mój kochanek
      znamy dokładnie jej plany.

      Guantanamera, cudowna wyspa nieznana,
      Jak ziarnko piasku, maleńka Guantanamera.

      Próżno jej szukać na mapach,
      gdy mrok w pokoju zapada,
      jest w kwiatach kwiatów jej zapach
      i o niej cień opowiada,
      i o niej cień opowiada.
      Ja tylko i mój kochanek
      słyszymy jej zawołanie.

      Guantanamera, cudowna wyspa nieznana,
      O, jak ziarnko piasku, maleńka Guantanamera.
      Guantanamera, pachnąca wyspa nieznana,
      tam, gdzie ptaków roje, gorąca Guantanamera.
      Guantanamera, cudowna wyspa nieznana,
      O, jak ziarnko piasku, maleńka Guantanamera.

      • boski.facet Re: ulubione. 19.05.06, 11:40
        - tyle czasu obiecujesz, a tylko wklejasz i wklejasz :)
      • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 17:29
        Słońce
        Kofta Jonasz

        Za długo milczę
        Pewnie chcesz
        Usłyszeć coś ode mnie
        Właściwie wszystko jedno co
        Byle słuchało się przyjemnie
        Po co wspominać
        Padał deszcz
        A ty wybiegłaś ku mnie
        Po co powtarzać
        Sama to wiesz
        A ja rozumiem
        Nie będę pytał cię o zdrowie
        Ani czy drażni cię
        Ta plucha
        Bo to, co właśnie teraz powiem
        To bardzo ważne Słuchaj:

        Małe jasne - to jest piwo
        Duże jasne - to jest słońce
        Mała czarna - to jest kawa
        Duża. czarna - to jest noc
        Noc odchodzi, słońce wschodzi
        Chyba nam go nie ubyło
        Mała miłość - to nic nie jest
        Duża miłość - to jest miłość

        Łatwo się zgubić
        Wielki świat
        I tyle rzeczy na nim
        I nie jest wszystko jedno co
        Mówią do siebie zakochani
        Co jest coś warte, a
        Co kłamie
        Bez tego miłość
        Bywa krucha
        Więc proszę, naucz się na pamięć
        To takie proste Słuchaj:

        Małe jasne - to jest piwo...
        Duże jasne - to jest słońce
        Mała czarna - to jest kawa
        Duża czarna - to jest noc
        Noc odchodzi, słońce wschodzi
        Chyba nam go nie ubyło
        Mała miłość - to nic nie jest
        Duża miłość - to jest miłość



    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 23.05.06, 09:16
      PODEPTANE KWIATY

      Biegłem jakby wśród mgły,
      młodość śniła mi sny,
      które znikać nie chciały o brzasku.
      Łatwy każdy był szczyt
      gdy wierzyło się w mit
      szybkiej sławy, pieniędzy, oklasków.
      Ziemia rwała spod stóp,
      z diabłem brało się ślub,
      byle krótszą prowadzić chciał drogą.
      W skroniach tętnił puls krwi,
      aż zmęczyłem się i ... przystanąłem,
      a wokół nikogo.

      A za mną bezmyślnie podeptane kwiaty,
      cichy smutek ciepłych, odtraconych rąk,
      szklanki, niedopitej w pośpiechu herbaty,
      uśmiech, roztrzaskany o mój zimny wzrok.
      A za mną zgaszone, ciepłe, jasne twarze,
      kilka zbyt pochopnie zatrzaśniętych drzwi.
      Ledwie kątem oka muśnięte pejzaże,
      w których tyle wierszy niespełnionych śpi.

      Tak się skończył mój trans,
      a dziś żal mi tych szans,
      które życie znosiło mi w darze.
      Kiedy głuchy od braw miałem centrum swych spraw,
      jakby w innym zupełnie wymiarze.
      Teraz uczę się znów czułych gestów i słów,
      znoszę świeże bukiety do domu.
      I gdzieś w sercu na dnie cień nadziei mam, że
      może będzie potrzebne to komuś.

      W.Kejne
    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Re: ulubione. 24.05.06, 10:48
      Poeci, poetki


      Poeci, ranni przez złe kobiety,
      piszą wiersze,
      poetki,
      trafione w serce,
      piszą długie szare warkocze,
      nie czesane od zeszłej niedzieli,
      piszą dzieci nie posłane do szkół,
      pokątne myszy zza szaf,
      lekarza, po którego nikt nie zadzwonił,
      butelkę,
      nie wystawioną na mleko.

      A.Osiecka
      • Gość: jol49 Re: ulubione. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 19:00
        Cisza.
        Hillar Małgorzata




        Kiedy jestem sama
        przychodzi cisza

        Kosmatymi łapami
        łazi po ścianach
        Ociera się o słoneczniki
        w dzbanku

        Kładzie się przy mnie
        szepcze

        Jesteś sama
        Nie masz pieniędzy
        Znowu nie spałaś
        całą noc

        Idź do diabła
        mówię

        a ona siada
        glinianemu kogutowi na ogonie
        i śmieje się

        Jest miękka i słodka
        jak zapach gazu

        Nie zostawiaj mnie z nią
        długo sam na sam


    • tu_sobie_bede_pisac_wiersze Tajemnica 30.05.06, 15:00
      Któż by wymierzył
      w spojrzeniu jaskółki
      drogę jej od nas
      na drugą stronę
      ziemskiego globu
      policzył w nim
      morza, łańcuchy gór i oceany?!

      Któż by w jej pamięć zajrzał,
      by odnaleźć
      maleńkie gniazdo
      popod strzechą
      wioski schowanej
      w przestrzeni wszechświata?

      Co takiego włożyła przyroda
      w to drobne ptasie ciało,
      że jaskółka
      jest dla nas tajemnicą,
      że łatwiej nam
      dotrzeć na księżyc
      niż
      do jej serca?

      Dora Gabe
      • Gość: Jaskolka Tajemnica... IP: 212.181.115.* 31.05.06, 10:18
        Jest szybka i elegancka...
        ... inteligentna, logiczna i pracowita.
        - Badz dumny, jezeli wybrala Ciebie,
        tak ostrozna, musiala Ci zaufac.
        Jej tajemnica jest : poczucie bezpieczenstwa,
        - wiernosc.
        Dopoki wierzy, ze jest do kogo -
        .....wraca.
        Zawsze w to samo miejsce.....
        jezeli nie rozwaliles gniazda w jej sercu.
        • caprissa Re: Niebianska randka 31.05.06, 10:41
          piekne, jaskolka

          a cisza A. Hilar zapisalabym samotnosc, to bardziej logiczne

          boimy sie samotnosci, nie ciszy

          Na spotkanie z Toba
          założę tylko usmiech
          włosy oddam we władanie
          wiatrowi
          dłoniom czystym
          jak tesknota
          kaze oczekiwac
          promyka
          co nigdy nie zgasnie
          w zadnym desczu
          nawet we lzach


          opd promyk to milosc

          ale on juz jest, chodz chce cie nim ogrzac
          tak zimno
          • Gość: jol49 Re: Niebianska randka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 11:01
            samotność to właśnie cisza - "...to echo własnego oddechu..."( cytat z wiersza
            mojej przyjaciółki)
        • Gość: tojest Re: Tajemnica... IP: 62.121.129.* 01.06.06, 12:41
          ładne :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka