Dodaj do ulubionych

Jak odzyskac milosc??

IP: *.DPJ.DE / *.dip.t-dialin.net 23.10.03, 10:36
Bylismy ze soba 3 lata przepiekne 3 lata, az ktoregos pieknego dnia
poklocilismy sie, ponioslo mnie w klotni. mimo tego ze ton byl juz nie
smaczny i ona juz nie chciala ze mna rozmawiac ja nie ustepowalem na krok,
zachowalem sie jak terrorysta, nie pozwolilem jej pojsc do domu, krzyczalem
na nia i bylo strasznie. Strasznie tego zaluje ale wiem ze juz tego nie
cofne. Minelo troche czasu zanim sie spotkalismy, oznajmila mi ze miedzy
nami koniec bo ona nie chce takie typka ja ja, zawiodla sie na mnie. Ja
jednak postanowilem ze sie nie poddam i sprobuje jestze raz, minelo juz
ponad 7 tygodni, spotykamy sie codziennie. jest strasznuie milo, codziennie
sie przytulamy, trzymamy sie za reke, jednak juz nie jestesmy razem nie
calujemy sie, nie chodzmy objeci. Ona twierdz ze nie wie co do mnie czuje
nie wie czy mnie kocha, mimo to zachowuje sie calkiem inaczej,lubi moje
towarzystwo,mowi ze jestem fany i wogole, nie wiem co mam myslec, moje zycie
uleglo w grucach, moim calym zyciem jest ona. co mam robic?? Jak mam zdobyc
jej zaufanie, czy mam na nia czekac, czy to juz naprawde koniec?? Prosze
pomozcie.
Obserwuj wątek
    • samowolny Re: Jak odzyskac milosc?? 23.10.03, 10:43
      wydaje mi sie , ze jesteś juz przez nia spisany na straty i teraz jestes tylko
      tymczasowym wypelnieniem wolnych chwil..tak z braku laku dobry kit
      jak pozbedziesz sie szybciej nadzieji to mniej będzie bolało...
    • Gość: Oberon Re: Jak odzyskac milosc?? IP: 195.92.39.* 23.10.03, 10:48
      Tak kłótnia to tylko pretekst, żeby odejść. Nikt nie odchodzi po 3 letnim
      związku z powodu kłótni. Nawet największej.
    • messja Re: Jak odzyskac milosc?? 23.10.03, 11:07
      milosc jest, albo jej nie ma. nie mozna jej odzyskac. ale ja bym sie latwo nie
      poddawala i byla cierpliwa na twoim miejscu. moze dziewczyna chce sie upewnic,
      ze taka klotnia, jak ostatnia, wiecej sie nie bedzie miala miejsca, moze cie
      sprawdza czy nauczyles sie czegos z niej, wyciagnales wnioski.
      predzej czy pozniej nie obedzie sie jednak bez szczerej rozmowy (bardzo
      spokojnej tym razem) i wyciagnieciu wszystkich kart. lepsza okrutna prawda niz
      trwanie w niepoewnosci.
      powodzenia.
      • gabriella7 Re: Jak odzyskac milosc?? 23.10.03, 11:16
        e... tam, idź na piwo sam albo mnie zaproś. Problem był i już go nie będzie.:)
        • taka_tam Re: Jak odzyskac milosc?? 23.10.03, 11:45
          nie wiem, jak poważna była ta kłótnia, ale być może rozwinąłeś przed swoją
          dziewczyną taki wachlarz złych cech - których wcześniej nie widziała - że
          stwierdziła, iż nie rokuje to dobrze na przyszłość i postanowiła sprawę związku
          przemyśleć. to, że się z tobą spotyka i jest miło, może mieć różny epilog...
          albo ona oswaja się z faktem, że taki bywasz i kontynuuje "bezpiecznie"
          znajomość, albo już podjęła decyzję o rozstaniu lecz nie potrafi skończyć
          związku radykalnie... ty możesz jedynie trwać teraz przy niej i próbować
          odbudowywać w niej poczucie bezpieczeństwa...
          • ja_nek Re: Jak odzyskac milosc?? 23.10.03, 13:08
            Na mój gust Twoja dziewczyna nie umie podjąć decyzji

            Pozdrawiam
            janek
    • jmx Re: Jak odzyskac milosc?? 23.10.03, 23:47

      Bądź cierpliwy. Łatwo stracić zaufanie ale z odzyskaniem go jest znacznie
      trudniej... a wg mnie, gdybyś był zupełnie bez szans to by się z Tobą nie
      spotykała.
    • Gość: Peter Walcz IP: 194.88.103.* 24.10.03, 11:44
      Stary walcz, milosc jest jedyna rzecza na tym swiecie o ktora warto walczyc do
      konca.
    • Gość: Filipek uff to nie takie proste IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 12:25
      Widzcie po prostu onamowi ze nie wie czy mnie kocha, pyatm sie to co nie
      kochasz mnie, to ona mowi ze tego nie powedziala i tak ani z tej ani z tamtej,
      mowi ze jestesmy teaz przyjaciolmi a moze pozniej moze cos, a zdrugie strony
      pyat sie czy jak bee mial dziwczyne to bedzie mogla przyjsc i sie
      przytulic,ciezko zycie zawodowe w gruzach, za bardzo to przezywam, ona pewnie
      tezale latwiej by mi bylo po prostu wiedziedz co bedzie jesli, co mam zrobic
      dalej nie wiem
      • censura do GAbrieli07 25.10.03, 13:41

        Dziwna jest Twoja reakcja - ile masz lat dziecko??? Ktoś poważnie pyta, bo ma
        problem, a Ty zbywasz go. Podpilaś sobie???.



        • Gość: Filipek Re: do GAbrieli07 IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 14:22
          widzisz ona niby sie okresla ze nic wiecej nie chce niz przyjazn ale w sumie
          daje znac ze bezemnie nie moze zyc, spotykamy sie codziennie i nie ma dnia
          bysmy sie nie przytulili, nawet dostane buziaka w policzk na pozegnanie, co ja
          mam robic ???
          • ja_nek Re: do GAbrieli07 27.10.03, 00:34
            Zabiegaj o Nią jak w najlepszych Waszych czasach, zdobądź Ją na nowo.
            Przypominaj Jej w ten sposób wszystko co najlepsze.

            Pozdrawiam
            janek
            • Gość: Filipek czy to jest rozsadne wyjscie?? IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 21:42
              mam nadzieje ze masz racje bo tak wlasnie zamierzam
              • white.falcon Może uwzględnij :) 27.10.03, 21:48
                Nie chcę nic sugerować, ale też należy uwzględnić i taką rzecz, że jeżeli ktoś
                coś w końcu postanowi i dojdzie do jakichś wniosków, to można roztłuc się
                w "drobny mak", przekonując, a nie osiągnąć nic. Może Pani tak się zachowuje
                zwyczajnie z dobrego wychowania, przez grzeczność, traktując Ciebie tylko jako
                przyjaciela, bo w końcu znacie się dobrze, skoro byliście razem kilka lat.

                Pozdrv.:)
                • Gość: Ala Nie poddawaj sie IP: *.taeb.bostream.se 28.10.03, 11:16
                  Walcz o nia caly czas,nie poddawaj sie,mysle ze Ci sie uda.Pozadrawiam goraco
                  i zycze powodzenia.
                  • Gość: Filipek Re: Nie poddawaj sie IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 17:23
                    Wczoraj mielismy burzliwa choc krotka dyskusje, oznajmila mi ze jej jest tak
                    dobrze ale nie wyklucza ze pozniej nic nie bedziewiecej miedzy nami, najgorsze
                    jest to ze ona sama nie wie czy mnie kocha czy juz nie, ta niepenosc mnie
                    przeraza nie potrafie byc soba z taka mysla, nie wiem jak mam sie zachowywac,
                    co mam robic, jak myslec, wierze w ta milosc, wierze ze jest to moja pierwsza
                    i ostatnia milosc to jest ta jedna jedyna i nie rozumiem dlaczego wlasnie tak
                    sie dzieje, 3 lata to nie 3 miesiace, zbyt wiele razem przezylismy by tera po
                    prostu sobie odpuscic, ale przeciez nie moge sie prosic o milosc..
                    Ona chce bym byl teraz po prostu soba, ale przeciez jak ja mam byc soba skoro
                    nie moge okazywac swojej milosci, jestem w kropc.
                  • white.falcon Nie poddawaj się - to jedno, a... 28.10.03, 18:41
                    Gość portalu: Ala napisał(a):

                    > Walcz o nia caly czas,nie poddawaj sie,mysle ze Ci sie uda.Pozadrawiam goraco
                    > i zycze powodzenia.

                    uświadomienie sobie, kiedy należy dać sobie spokój - to coś zupełnie innego.
                    Owszem, należy próbować, ale jeżeli okaże się, że do niczego to nie prowadzi i
                    nijak nie zmienia sytuacji, to - niestety - jak sądzę, trzeba będzie dać
                    sobie "siana". Poprostu trzeba liczyć się i z taką możliwością i, jeżeli się
                    dostrzeże, że nic z tego ani za pierwszym, ani za drugim, ani za trzecim razem,
                    to pogodzić się z faktem, choć to trudne.

                    Pozdrv.:)
                • Gość: Filipek Re: Może uwzględnij :) IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 17:16
                  Licze sie z tym caly czas i to mnie porzeraz bo nie potrafie sie z tym
                  pogodzidz ;(
                  • white.falcon Re: Może uwzględnij :) 28.10.03, 18:43
                    Moim zdaniem, dobrze, że uwzględniasz taką ewentualność. Trzeba być wewnętrznie
                    przygotowanym na to, że coś może nie pójść po naszej myśli. Zresztą podobne
                    założenie daje możliwość mocniejszego cieszenia się, jeżeli jednak... i trochę
                    łagodzi odczucia w przypadku, gdy jednak nie...

                    Pozdrv.:)
    • Gość: erin Re: Jak odzyskac milosc?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 17:33
      Ja bylem w podobnej sytuacji (niepewnosc)i dalem se siana z ta dziewczyna -
      nie walczylem o nia. I wiesz co? Do dzisiaj zaluje.
      • Gość: Filipek Re: Jak odzyskac milosc?? IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 07:37
        Wczoraj bylo tak milo i cudownie az w pewnych momentach zapominalem ze cos
        jest miedzy nami nie tak, przytulalismy sie, nawet pozwalala dac buzi (w
        policzek oczywiscie) ogladalismy razem film w przytulala mnie do swojej piersi
        w tym czasie, po prostu bajka...az znowu zaczelem temat jak to jest jak to
        bedzie i znowu to samo ze jestesmy przyjaciolmi i wszystko miedzy nami
        skonczone, ze tak jest jej dobrze. Powiedziala nawet mi ze moglbym sobie
        znalezc dziewczyne i dalej sie z nia spotykac.. Ja jej na to ze jak bede mial
        dziewczyne to juz z nia nie bede mogl sie TAK SAMO SPOTYKAC. Nie rozumiem tego
        wogole, chce walczyc, chce sie starac, ale kiedy poznac ze to juz nic nie
        pomoze nie chce przegapic szansy, jak mam postapic?? co mam zrobic?? Dzieki
        wszystkim za komentarze.
        • ja_nek Re: Jak odzyskac milosc?? 29.10.03, 11:27
          Uzbrój się w cierpliwość. Mężczyzna, który nie daje za wygraną, a stara się i
          walczy jest kimś ujmującym dla płci przeciwnej. 3 lata to wystarczająco dużo,
          aby liczyć na sukces.

          Pozdrawiam
          janek
        • messja Re: Jak odzyskac milosc?? 29.10.03, 11:31
          Gość portalu: Filipek napisał(a):

          > Wczoraj bylo tak milo i cudownie az w pewnych momentach zapominalem ze cos
          > jest miedzy nami nie tak, przytulalismy sie, nawet pozwalala dac buzi (w
          > policzek oczywiscie) ogladalismy razem film w przytulala mnie do swojej
          piersi
          > w tym czasie, po prostu bajka...az znowu zaczelem temat jak to jest jak to
          > bedzie i znowu to samo ze jestesmy przyjaciolmi i wszystko miedzy nami
          > skonczone, ze tak jest jej dobrze. Powiedziala nawet mi ze moglbym sobie
          > znalezc dziewczyne i dalej sie z nia spotykac..

          jak ci ona tak powiedziala, to pozostaje ci tylko jej posluchac. dziewczyna,
          ktora kocha, nie bedzie doradzac szukania partnera. ja napewno bym tego nie
          robila.

          trzymaj sie!
          • Gość: Filipek Re: Jak odzyskac milosc?? IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 30.10.03, 15:27
            Chyba wszystko na to wskazuje ze mam pozamiatane, dalem jej dzisiaj linka na
            te forum i chyba mam juz przechlapane do konca, "W takim razie musze zmienic z
            Taba relacje, chyba za duzo sobie obiecujesz po tych buziakach i
            przytulankach" Bede twardy
            • messja odzyskaj szacunek do siebie 30.10.03, 22:01
              Gość portalu: Filipek napisał(a):

              > Chyba wszystko na to wskazuje ze mam pozamiatane, dalem jej dzisiaj linka na
              > te forum i chyba mam juz przechlapane do konca, "W takim razie musze zmienic
              z
              > Taba relacje, chyba za duzo sobie obiecujesz po tych buziakach i
              > przytulankach" Bede twardy

              w jakim sensie "twardy"? bo ja proponuje, bys dal sobie spokoj i zaczal zycie
              od nowa. w koncu jak to sie mowi brzydko:"tego kwiata pol swiata".
              trzymaj sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka