Gość: Filipek
IP: *.DPJ.DE / *.dip.t-dialin.net
23.10.03, 10:36
Bylismy ze soba 3 lata przepiekne 3 lata, az ktoregos pieknego dnia
poklocilismy sie, ponioslo mnie w klotni. mimo tego ze ton byl juz nie
smaczny i ona juz nie chciala ze mna rozmawiac ja nie ustepowalem na krok,
zachowalem sie jak terrorysta, nie pozwolilem jej pojsc do domu, krzyczalem
na nia i bylo strasznie. Strasznie tego zaluje ale wiem ze juz tego nie
cofne. Minelo troche czasu zanim sie spotkalismy, oznajmila mi ze miedzy
nami koniec bo ona nie chce takie typka ja ja, zawiodla sie na mnie. Ja
jednak postanowilem ze sie nie poddam i sprobuje jestze raz, minelo juz
ponad 7 tygodni, spotykamy sie codziennie. jest strasznuie milo, codziennie
sie przytulamy, trzymamy sie za reke, jednak juz nie jestesmy razem nie
calujemy sie, nie chodzmy objeci. Ona twierdz ze nie wie co do mnie czuje
nie wie czy mnie kocha, mimo to zachowuje sie calkiem inaczej,lubi moje
towarzystwo,mowi ze jestem fany i wogole, nie wiem co mam myslec, moje zycie
uleglo w grucach, moim calym zyciem jest ona. co mam robic?? Jak mam zdobyc
jej zaufanie, czy mam na nia czekac, czy to juz naprawde koniec?? Prosze
pomozcie.