tylko.cien 10.02.09, 20:48 Ponoć każdy chce kochać i być kochanym. W mojej sytuacji miłość to najgorsze co może mnie spotkać. Nie pozwolę sobie zakochać się w nikim bo wyniknie z tego jedynie cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gmania Re: miłość przekleństwem IP: *.chello.pl 10.02.09, 21:04 no i dobrze. a po co nas o tym informujesz? przecież ta decyzja to twoja zupełnie prywatne sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janusznowy Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:12 można i tak... www.youtube.com/watch?v=ORKXeXyiAkY&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 21:48 Gość portalu: janusznowy napisał(a): > można i tak... > www.youtube.com/watch?v=ORKXeXyiAkY&feature=related Daruj sobie Pudle. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 21:48 Gość portalu: gmania napisał(a): > no i dobrze. > a po co nas o tym informujesz? A gdzie jest napis "informuję"? Mogę pisać gdzie chcę i co chcę. Po co odpisałaś? Chciałaś/eś dorzucić swoje 3 grosze? Odpowiedz Link Zgłoś
altinka Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 21:16 Masz prawo. Nie pozwalaj sobie. Możesz uciekać od każdego kto wzbudzi Twoje zainteresowanie. W kim Ty wzbudzisz. Na wszelki wypadek. Po jakimś czasie takiego zachowania coś złego zacznie się dziać w Twojej psychice. W emocjach. W ciele też. Bo to wszystko powiązane. Ten zakaz wewnętrzny obróci się przeciwko Tobie. Chcesz uniknąć cierpienia a będziesz cierpieć. Nie wiem jak świeże jest to postanowienie. Ale ... żyj, zwyczajnie żyj. Nie myśl o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 21:49 altinka napisała: > Masz prawo. Nie pozwalaj sobie. Możesz uciekać od każdego kto > wzbudzi Twoje zainteresowanie. W kim Ty wzbudzisz. Na wszelki > wypadek. Po jakimś czasie takiego zachowania coś złego zacznie się > dziać w Twojej psychice. W emocjach. W ciele też. Bo to wszystko > powiązane. Ten zakaz wewnętrzny obróci się przeciwko Tobie. Chcesz > uniknąć cierpienia a będziesz cierpieć. Nie wiem jak świeże jest to > postanowienie. Ale ... żyj, zwyczajnie żyj. Nie myśl o tym. Mój pobyt tutaj zostanie skrócony za jakiś czas. Ta choroba to nic dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viviene Re: miłość przekleństwem IP: 212.59.248.* 10.02.09, 21:56 tak, jednych przybija do muru,innym dodaje skrzydeł:) ale oczywiście wybór jest Twój. ktoś kiedys powiedział,że najcześciej spotyka to tych co nie chcą:) Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:06 Gość portalu: viviene napisał(a): > tak, jednych przybija do muru,innym dodaje skrzydeł:) > ale oczywiście wybór jest Twój. > > ktoś kiedys powiedział,że najcześciej spotyka to tych co nie chcą:) Będę zatem podwójnie cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:12 E tam nie mów tak moze to tylko dzis masz taki nastrój i nie jest tak zle :) Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:20 viviene napisała: > E tam nie mów tak > moze to tylko dzis masz taki nastrój i nie jest tak zle :) Jest źle. Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:32 pamiętaj,że jutro też jest dzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyszczek Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:57 Ludzie z różnych powodów podejmują takie decyzje.Wbrew pozorom jest naprawdę wiele przyczyn, dla których można wyrzec się miłości.Inna sprawa, że każdy z nas się czegoś wyrzeka z powodu okoliczności , uczuć itd. Chyba, że ktoś nie jest do wyrzeczeń zdolny, ale to raczej przypisuje się słabeuszom emocjonalnym, bądź skrajnym egoistom. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:05 Gość portalu: pyszczek napisał(a): > Ludzie z różnych powodów podejmują takie decyzje.Wbrew pozorom jest > naprawdę wiele przyczyn, dla których można wyrzec się miłości.Inna > sprawa, że każdy z nas się czegoś wyrzeka z powodu okoliczności , > uczuć itd. Chyba, że ktoś nie jest do wyrzeczeń zdolny, ale to > raczej przypisuje się słabeuszom emocjonalnym, bądź skrajnym > egoistom. Wyrzekam się zatem miłości. Nie chcę jej! Nigdy sobie na nią nie pozwolę. Wolę sama cierpieć niż kogoś skazywać na cierpienie ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyszczek Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 22:11 Ale chyba wiesz, że serce nie ma uszu? Często się wyrzekamy i zarzekamy, tylko, że na szczęście czasem nic z naszych postanowień. Powodzenia( w którąkolwiek stronę) :) Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:21 Gość portalu: pyszczek napisał(a): > Ale chyba wiesz, że serce nie ma uszu? Często się wyrzekamy i > zarzekamy, tylko, że na szczęście czasem nic z naszych postanowień. > Powodzenia( w którąkolwiek stronę) :) Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmania Re: miłość przekleństwem IP: *.chello.pl 10.02.09, 22:14 i czego oczekujesz od forum? ze bedziemy ci współczuc "o jejku jejku jak ty biednutka, a bidulka, a tak mi cię szkoda, chlip , chlip" ? ze bedziemy cie przekonywać "nie, nie, no milość piękna jest, no nie myśl tak, no jak możesz"..? albo "tak, dzielna jesteś, to wielka decyzja" ..i tym podobne brednie? ile masz lat? 15cie? bo jesli tak, to można poprzekonywać, jak kazde dziecko które w tym wieku ma życiowe dylematy i jeszcze nie ma kręgosłupa, ale jak jestes dorosła to za decyzje odpowiadasz sama i rób sobie co chcesz, twoja wola. jak na razie to próbujesz zabawić się forumowiczami grą "na litość". coś ona w tym miejscu coraz popularniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
homysz Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:19 Ciiiii, bo spłoszysz. Chodź po chipsy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmania Re: miłość przekleństwem IP: *.chello.pl 10.02.09, 22:25 czy oni nie mogą siedzieć na Psychologi? tu jest Romantica a nie "praktyczne zastosowanie szantażu emocjonalnego osób z zaburzeniami emocjonalnymi w wyłudzaniu zainteresowania publiczności w sieci" .. bleeeeee. zaglądać się tu odniechciewa! z serem, albo z bekonem. i pepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyszczek Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 22:33 Tu jest Romantica, a gmania jest oczywiście na swoim miejscu:)Taka romantyczna, delikatna,czarująca jak...cholera:) Gmaniu (czy jak Ci tam)wyluzuj, bo cedzisz słowa przez zaciśnięte szczęki, nawet w necie nie można tego ukryć:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmania Re: miłość przekleństwem IP: *.chello.pl 10.02.09, 22:37 ty masz zwidy juz kolejny dzień, za dużo w lustro patrzysz i do niego wyobraźnie ewidentnie ograniczyłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyszczek Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 23:00 Oj gmaniu, nie porozmawiamy, ponieważ w dyskusji ważny jest argument.A Twoje teksty są żenujace. No żal mi Ciebie, ale... "Nie chce mi się z Tobą gadać":))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmania Re: miłość przekleństwem IP: *.chello.pl 10.02.09, 23:03 to nie gadaj, po co mi to oznajmiasz zamiast działać? ja cię zaczepiam czy ty mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
homysz Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:38 Pyszczku, zapytam zupełnie poważnie - jakiej odpowiedzi oczekiwałabyś po rzuceniu takiego oznajmienia? Bycie wrażliwym nie oznacza, że powinno się pocieszać, głaskać po główce i probować przekonać do zmiany zdania każdego, kto wrzuci jakiś dramatyczny tekst, na który, na dobrą sprawę, da się odpisać najwyżej "Ok." albo w ogóle nic. Chciałabyś być pocieszana i przekonywana na siłę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyszczek Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 22:55 Na poważnie? To mogę odpowiedzieć:) Nie rzuciłabym takiego oznajmienia, ponieważ jestem tak skonstruowana, że wolę swoje porażki przetrwać w samotności, ale każdy jest inny... Toteż możemy pisać OK, albo w ogóle nic. Możemy też pisać tak, by nie było to ckliwym pocieszaniem i przekonywaniem na siłę.Myślisz, że to co napisalam tym jest? Tak może Ci się wydawać, ale nie miałam takiego zamiaru. Raczej skłoniło mnie to do własnych przemyśleń na temat wyrzeczeń, takie...po prostu zwykłe pisanie na forum, gdzie -ponoć- każdy pisać może-trochę lepiej lub trochę gorzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmania Re: miłość przekleństwem IP: *.chello.pl 10.02.09, 22:56 "sęp emocjonalny" - przychodzi po żer. Nie opisze jasno swojej sytuacji, nie stanie twarza do problemu, ani twarza do rozmówców, nasciemnia, rzuci półsłówkami które każa sie domyslać nie-wiadomo-czego-ale-na-pewno-czegoś-wielkiego-i-tragicznego (a potrzyma co wrażliwszy plebs za mordę, a co!) i oczekuje od innych że sie nia zajmowac będą, a jak powiedza coś nie po jej myśli to się obrazi albo strzeli focha i odejdzie...skrzywdzona znowu przez.... nie nie, nie siebie, nie swoje głupie postepowanie... przez onych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko.cien Re: miłość przekleństwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:23 Słuchaj no gmania, jesteś prostacka w swoim podejściu. Jeśli tak zawsze reagujesz, to lepiej, żebyś się w ogole nie odzywała bo tylko agresję wywołujesz swoimi tekstami! Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.cien Re: miłość przekleństwem 10.02.09, 22:21 Gość portalu: gmania napisał(a): > i czego oczekujesz od forum? > ze bedziemy ci współczuc "o jejku jejku jak ty biednutka, a bidulka, a tak mi > cię szkoda, chlip , chlip" ? ze bedziemy cie przekonywać "nie, nie, no milość > piękna jest, no nie myśl tak, no jak możesz"..? albo "tak, dzielna jesteś, to > wielka decyzja" ..i tym podobne brednie? > > ile masz lat? 15cie? bo jesli tak, to można poprzekonywać, jak kazde dziecko > które w tym wieku ma życiowe dylematy i jeszcze nie ma kręgosłupa, > ale jak jestes dorosła to za decyzje odpowiadasz sama i rób sobie co chcesz, > twoja wola. > jak na razie to próbujesz zabawić się forumowiczami grą "na litość". coś ona w > tym miejscu coraz popularniejsza. Daruj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Żegnam??? he he he Stara, zycie przed Toba! 10.02.09, 23:44 Co tam jakis siurek, ktory sie nieodwzajemnil! A olac tego lobuza... "cienista" czy Ty wiesz ilu jeszcze niedokrytych, porzadnych facetow chodzi po tej ziemii, ze juz nie wspomne, na przyklad, o sobie :0). No tak ale mielismy mowic na temat niewdziecznego siurka i tragicznej milosci. Wiec ta szelma jedna, lobuz nieogolony niedwzajemnia pokladanych w nim nadziei? Mozna rzucic na niego jakis "delikatny" urok. Znam kilka. Tylko trzeba BARDZO uwazac o co sie prosi, bo to moze obrocic sie przeciwko rzucajacemu. Dzialanie jest piorunujace... Poki co, to "cienista" nie mozesz tak sobie podniesc lapek do gory i cichutko wymamrotac: "poddaje sie, bo juz mi sie nie chce". Wiesz jaka to frajda miec "zauroczonego" faceta na skinienie palcem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko.cien Re: Żegnam??? he he he Stara, zycie przed Toba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:24 Widać, że nie przeczytałeś moich komentarzy tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viviene Re: Żegnam??? he he he Stara, zycie przed Toba! IP: 212.59.248.* 12.02.09, 11:30 Śpij kochanie, w każdej minucie czuwać bedę nad miłością naszą snów spokojem fantazji ciszą. Miłość jest pragnieniem jest w naszym życiu blaskiem i cieniem niczym nie zmącona droga niech prostą się stanie. Miłość radością ma być a nie konaniem. pozdrawiam V. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt oczywista, ze ma byc czasem i konaniem :) 12.02.09, 14:54 Gość portalu: viviene napisał(a): > Miłość radością ma być > a nie konaniem. > oczywista, ze ma byc czasem i konaniem... z rozkoszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: oczywista, ze ma byc czasem i konaniem :) 13.02.09, 15:05 w stopniu zadawalającym :) rzecz jasna :) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy skoro sprawa jest jasna 12.02.09, 12:52 tylko.cien napisała: > Nie pozwolę sobie zakochać się w nikim bo wyniknie z tego jedynie > cierpienie. skoro sprawa jest jasna - to gdzie masz problem, ze musisz tu foro o tym informowac? Odpowiedz Link Zgłoś