Gość: Smutna
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.11.03, 21:05
Najgorzej, gdy uczucie zgasło tylko w jednej "połówce", a w drugiej płonie
wielkim płomieniem, wtedy odejść nie sposób. Narazie czekam, może mi wróci to
uczucie sprzed 2 lat, ale on cierpi, gdy na pytenie "Kochasz mnie? Będziemy
zawsze razem?" ja milczę i tylko się uśmiecham smutno...Ja też cierpię,
bardzo. Nie wiem co zrobić. Nie ma nikogo trzeciego, nie wyobrażam sobie
bycia z kimś innym, ale nie ma już we mnie miłości, tylko ciepłe wspomnienia,
no i ten smutek, strach.