dwojedzieciija
15.01.13, 22:18
Mój dwuletni synek (jak i jego brat bliźniak) od ponad tygodnia ma malinowe dziąsła - tuż przy ząbkach (na wysokości od 1 do 4 - brak mu trójek). Do tego gorączkował do 38,4. Zdiagnozowane zostało to jako zapalenie jamy ustnej i kazano mi smarować to gencjaną na wodzie, doraźnie dawać ibuprofen. Do tego pojawił się na ustach strup przypominający te opryszczkowe, dodatkowo usta są bardzo suche. Od 3 dni dziecko nie gorączkuje, ale niezbyt przyjemnie pachnie mu z buzi, wciąż ma malinowe dziąsła od zewnętrznej strony. Wczoraj zauważyłam dziwną zmianę za przednią jedynką (tylko u jednego syna), która dziś obejmuje już obszar za obydwiema górnymi jedynkami oraz za dwójką. Wygląda to tak:
dl.dropbox.com/u/100559959/zdrowie/zeby.jpg
Po dotknięciu do tego miejsca dziecko nie płacze, nie sądzę by go to bolało, natomiast dziąsło to jest luźne i łatwo je odchylić. Do tego jak widać na zdjęciu bardzo blade i rozpulchnione. Syn zachowuje się normalnie, podczas gorączki gorzej jadł, ale teraz wrócił mu apetyt.
Byliśmy dziś z dzieckiem u stomatologa dziecięcego, który nie wiedział co to za zmiana i wysłał nas na AM na wydział błon śluzowych i chorób przyzębia, gdzie też nikt chyba nie wiedział co dziecku dolega. Po dyskusji kilku lekarek, które oglądały mojego synka powiedziano nam, że jest to mechaniczne uszkodzenie i mamy zgłosić się za tydzień. Nie dostaliśmy żadnych wytycznych odnośnie leczenia.
Czy ktoś mógłby nam pomóc w zdiagnozowaniu tego problemu? Lekarze u których byliśmy mam wrażenie wiedzą niewiele więcej niż ja.