ghx12
12.12.10, 10:08
Kolejny e-mail powitał mnie kilka dni temu, gdy znów, bez optymizmu przyszłam do pracy. Od jego otrzymania pracownikom nie wolno wychodzić na 10 minutowe przerwy bo musimy spełnić zamierzony cel. Naczelniczka pisze, że jest pełna wiary w zaangażowanie z naszej strony. Ciekawe jak mam skorzystać z toalety w ciągu 5 minut przerwy? Dziewczyny ode mnie już dawno zaczęły stosować prymitywną strategię - siadamy na 3 piętrze bo tam jest więcej damskich toalet, to może w 5 minut uda nam się skorzystać. Jak mam być zaangażowana w cele, które cały czas są nam podwyższane do nieosiągalnych poziomów, podwyżek brak, ostatnie premie miło zaskoczyły tylko wybrańców, a kolejki rosną w zastraszającym tempie? Ta placówka upadnie - to coraz częściej słychać podczas naszych rozmów. Całkowity brak poszanowania pracowników i chore zasady sprawiają, że coraz więcej z nas odchodzi. Po kilku latach pracy czuję się tam coraz bardziej poniżana. Moje dni w CBE na szczęście już dobiegają końcowi! Czuję się jakbym kończyła pobyt w zakładzie karnym! Nigdy więcej PKO!