eneti77 27.04.06, 13:23 Czy ktoś słyszał, że w 15 oddziale weszła państwowa inspekcja pracy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myszka1972 Re: PIP 27.04.06, 18:34 Mam nadzieję, że tak. Do każdego Odziału powinna wejść, skończyłoby się siedzenie po godzinach za friko, bo jak ktoś nie zostaje to są awantury, że się idzie do domu a plan nie wykonany! Odpowiedz Link
eneti77 Re: PIP 28.04.06, 20:15 Napisz jak to się odbywa? ami przyszli czy ktoś ich powidaomił? czy rozmawiają z pracownikami? jak na to reagują przełożeni? Odpowiedz Link
bolek.32 Re: PIP 28.04.06, 22:19 jestem pracownikiem oddziału 15.Mieliśmy Inspekcję Pracy.Efekt jest taki ,że zapłacili nam za zebrania.które organizował Dyrektor oddziału po godzinach o godz.20,00 jednak musimy wylogować się z ZORBY o godzinie 15,00 i pracować dalej nie zalogowany.Dzwonić do klentów czy wykonywać inne czynności sprzedażowe.Pilnują nas żebyśmy się wylogowywali ale my tego nie robimy.Jeśli pracujemy po godzinach jesteśmy zalogowani w Zorbie i oszukujemy ich że jesteśmy wymeldowani.Te gamonie nie wiedzą nawet jak to sprawdzić. Odpowiedz Link
meg03 Re: PIP 30.04.06, 12:44 Bolek to nie do końca jest tak, że nie wiedzą jak to sprawdzić. Wiedzą, wiedzą.... i kiedyś na pewno to wykorzystają (chodzi mi o to że nie wykonałeś polecenia przełożonego i możesz oberać za to po głowie lub po kieszeni..... np. przy premii). A co do czasu zalogowania i wylogowania to teraz sprawdza to też nasz wewnętrzny audit. Ale przy tych "księżycowych" planach sprzedażowych nadgodziny choćby i "ukryte" i tak będą...niestety. Odpowiedz Link
mea.1963 Re: PIP 30.04.06, 14:32 Wewnętrzny audyt nie rozśmieszaj mnie znam to z domowego podwórka i uwierz mi oni też są spolegliwi zwłaszcza jak dyrekcja wie czym ich skusić:). Odpowiedz Link
meg03 Re: PIP 01.05.06, 19:34 Mea zgadzam się z Tobą ... ale tylko częściowo. Audytorzy są też różni i większość z nich wcale nie jest taka spolegliwa (przynajmniej z tymi z którymi miałam doczynienia). Z doświadczenia wiem, że i dyrekcji potrafią dowalić równo... a to bardzo często rykoszetem trafia w pracownika. A w przypadku kontroli czasu pracy właśnie na czasie logowania i wylogowywania bazują. I jak komputer (na loginie pracownika) pracuje ponad 8 godzin to albo pracownik został po godzinach albo zostawił po robocie niezabezieczony komputer (ktoś go musi przecież kiedyś zgasić). Nie wiadomo co gorsze.... pozdrw. Odpowiedz Link
mea.1963 Re: PIP 01.05.06, 20:11 Czas wylogowania się nie jest wyznacznikiem zakonczenia pracy :(.Dane do telemarketingu mozna przygotować wczesniej a po wylogowaniu dzwonić do bólu.I bardzo ważne nie zapomnieć się z tego dzwonienia wyspowiadać przed wyjściem do domu.A jeśli chodzi o audyt to faktycznie nie wiadomo czy przywalenie dyrekcji nie jest przypadkiem bardziej przykre dla nas niż odpuszczanie, często stosowane przez audyt. Odpowiedz Link
meg03 Re: PIP 01.05.06, 20:26 Oczywiście że nie jest. Prawie wszędzie już chyba dotarł prikaz żeby po 8 h bezwarunkowo się wylogować (przynajmniej tak jest łódzikm). A bez komputera to już poza dzwonieniem niewiele konkretnego można zrobić.... a efektywność tego dzwonienia to sama wiesz jaka jest. P.S. Nie zazdroszczę Ci jednak szefostwa, z tego co piszesz to chyba z lekka przegina. Ja mam trochę normalniej, choć jak wszędzie trafiają mi się "darmowe" nadgodziny Odpowiedz Link
bmwnowe Re: PIP 01.05.06, 22:23 A ja jutro pracuję i już dziś z tego powodu jestem chory.Tak jest w każdy wolny dzień gdy ma się on ku końcowi. To cholera nie jest normalne. Moich znajomych w pracy ten sam syndrom dotyka. Co to jest? Jedni mają nudności inni sr...,ę. Ja na razie tylko niepokój i spac nie mogę. Co do wylogowywania się po oficjalnym końcu pracy to nic nie da bo orać można i gałęzią, niekoniecznie pługiem.I jedno praca i drugie praca, tyle że gałęzią trudniej... Odpowiedz Link
anty20 Re: PIP 02.05.06, 20:52 na czym polega terror w 15? na tym samym co w każdym oddziale PKO. Oficjalnie są plany dostosowywane do uprawnień jakie sa nadawane praownikom. Nioficjalnie jest tak: uprawnienia swoja droga a robota swoją - plany są i już!. Nikogo nie interesuje fakt, że jestes z konkretnego pionu sprzedaży - pracujesz w mieszkaniówce - zapieprzasz za kasówke, miśki,bankowość prywatną. Co za kanalia wymysliła żeby wysokie stanowiska obejmowały bezmózgi?, tyrani?, ludzie bez kompetencji zarządczych - DO BURAKÓW Z NIMI - i tak zapewne nie będą wiedzieli jak je zbierać. Pseudointeligenci nami zarządzaja , a oto przykład: metryki produktów np.mieszkaniowe - ktos wymislił, że doradca to jest prostytutka od wszystkiego - odwiedx klienta, sprzedaj produkt, zbierz i sprawdx dokumentację (w przypadku kredytów inwestorskich nie jest ona taka łatwa do zebrania), dokonaj jednoczesnie zmian np. do karty wzorów podpisów, załóż jednoczesnie kilka lokat SKARB, wynegocjuj bony skarbowe. Nie jest to mozliwe kiedy tak naprawde doradca powinien byc cały czas poza oddziałem u klienta - a tu tymczasem jeszcze robota papierkowa - sprawdx , załóż , podpisz, skompletuj dokumentację. Jeszcze żeby było tego mało to wiekszośc doradców rynku mieszkaniowego nie ma pojęcia o kredytach , o tym jak sprawdza sie dokumentacje kredytową, jak robi sie symulacje i najprostrze wyliczenia, jak patrzec na dokumentacje finansową żeby nie biegac po nia 500 razy!No a poza tym sa jeszcze inne plany takie jak własny Kąt, SKK, badź kolega i pomóż kasówce w książeczkach, lokatach zwykłych, pozyskaj prywatne konta Prezesów oraz pracowników firm. Nikt nie pomyślał nad tym ze tak naprawdę ten biedny zdyszany Doradca nie ma czasu na to wszystko. Ktos wymyslił procedury i wziął za to kupę kasy. Reasumując - plany sa wszędzie wysokie i nie jest to dziwne nawet pokusze sie o stwiedzenie , że są do zrobienia ale jak kiedy pracownicy oddelegowani do pracy z klientem nie maja czasu na kontak z nim ponieważ przygotowuja dokumentacje dla analityków, wyjaśniają problematyczne sprawy klientom, siedzą i obdzwaniaja klientów, żeby zrobic pare lokat - bo przeciez plan depozytowy! A Dyrekcja co? - no cóz jak lepiej zagrzać pracowników do pracy jak nie stwierdzeniem , że sa głąbami i nierobami, kretynami bez szans, świetymi krowami którym sie nie chce dupy ruszyć! Co za motywacja drodzy Panowie Dyrektorzy! A może tak plany wyłącznie dla Dyrekcji? - nie tylko oddziałów ale Regionów na koordynatorów - do wykonania osobiście a nie rękami pracowników oddziałów. REFLEKSJA: kilkanaście lat temu praca w PKO BP była zaszczytem, ludzie zajmujący stanowiska (obojetnie jakie) mieli twarze myslace, mieli poczucie misji i wierzyli w to co robią - tak było ze mną. A teraz oczy oszlałe z rozpaczy i strachu przed utratą pracy , bez usmiechu, bez nadzieji na rezerwie psychicznej. Ludzie pracy są zgnebieni, ludzie władzy - Ci sami tylko w coraz innych oddziałach (są wyjątki!). Region i Centrala prawie bez zmian- Ci to mają jamy leukomalacyjne w głowach ( ubytek kory mózgowej - przypominam , ze kora mózgowa jest tkanką która się nie regeneruje!) PIP- nie odchodź! Do: bmwnowe - za 15 przemawia najwieksza ilośc złozonych pozwów do sądu pracy! Odpowiedz Link
czuk1 zła organizacja pracy... nic wiecej. 03.05.06, 06:18 Anty pisze (chyba coś miesza): ....wiekszośc doradców rynku mieszkaniowego nie ma pojęcia o kredytach , o tym jak sprawdza sie dokumentacje kredytową, jak robi sie symulacje i najprostrze wyliczenia, jak patrzec na dokumentacje finansową żeby nie biegac po nia 500 razy!No a poza tym sa jeszcze inne plany takie jak własny Kąt, SKK, badź kolega i pomóż kasówce w książeczkach, lokatach zwykłych, pozyskaj prywatne konta Prezesów oraz pracowników firm..... Chyba doradca z mieszkaniówki nie sprzedaje innych produktów niż własne? Co najwyżej prowadzi promocję (OFERUJE) inne produkty odpowiadające potencjalnemu klientowi - rozmówcy tego doradcy.Każda okazja pozyskania klienta powinna być bowiem wykorzystywana. Ale by wszyscy sprzedawali wszystko?? To niemożliwe. Nikt rozsądny tego chyba nie poleca robić ???. Ludzie co się tam u Was dzieje?? (to ostatni mój - na tym forum - post na tematy warsztatowe.) ale treść Odpowiedz Link
anty20 Re: zła organizacja pracy... nic wiecej. 03.05.06, 13:57 to nie jest zła organizacja pracy - byc może nie wszędzie tak jest - ale u mnie właśnie jest takie podejście - jestem wieloletnim pracownikiem i takiego b......lu jeszce nie było! oferowanie oferowaniem ale dokumentacja pełna musi byc i doniesiona do rąk własnych i to kompletna!- dopiero wtedy mozna mówic o sprzedaży! Niemozliwe? nie sądzę! Odpowiedz Link
czuk1 Re: zła organizacja pracy... nic wiecej. 03.05.06, 17:29 Niech w sposób logiczny ktoś mi uzasani. Dlaczego doradca kr.m ma uczyć się procedur i sprzedawać lokaty, fundusze, karty? No i gdzie tak głupio organizuja pracę. m Odpowiedz Link
malutka.niak Re: zła organizacja pracy... nic wiecej. 03.05.06, 19:05 No, nareszcie ktoś trafił w temat. Myśle że w naszej firmie jest miejsce dla młodych i dla starych, ale niestety starych sie pozbywają i przyjmują nowych (zresztą za znacznie większe pieniądze) ale problem tkwi właśnie w doświadczeniu zawodowym a nie w dyplomie i pięknym i młodym wizerunku sprzedawcy.Ale taka jest moda. Jeszcze niedawno podobna sytuacja była w CRB (setki nadgodzin wpisanych - wyrzucanych do kosza, setki godzin przepracowanych w domu z materiałem na którego opracowanie nie mieliśmy szans w czasie godzin pracy, setki nadgodzin niewpisanych, nie odnotowanych). A dzisiaj? wydział do odstrzału, nieprzydatni ludzie.Juz nikt nie pamięta, że, że to dzieki nam odbywały się przeobrażenia banku, zresztą kosztem rodziny za kiepskie pieniądze : to na nas testowano wszelkie zmiany, a dzisiaj?Nie mamy nawet sznsy na zmiane stanowiska, bo to taki wydział o ktorym sie żle mówi (niestety te tysiace agencji, urzędów pocztowych, zaksięgowanego i przyjetego materiału z KIR nie sprzyjały prcyzji pracowników). Ale pracodawca to nasz pan "wczoram my, jutro wy" za chwilke ktoś wymyśli coś innego i też wymieni znowu stara lade na nową POZDRAWIAM WSZYSTKICH STARYCH I MŁODYCH PRACOWNIKÓW BANKU KTÓRYM MIMO WSZYSTKO NIE JEST OBCY LOS NASZEJ FIRMY - BO DZIĘKI NAM I NASZEJ NADGORLIWOŚCI TO FIRMA TA JESZCZE ISTNIEJE i bez nas żaden boss nie wymyśli nic madrego... Odpowiedz Link
anyz1 Re: zła organizacja pracy... nic wiecej. 20.10.06, 02:06 ... cóż malutka.niak ..."Mózg człowieka jest mały i prymitywny. Wielu postanowiło z niego nie korzystać." NINUS NESTOROVIĆ. :-) Odpowiedz Link
anyz1 Re: zła organizacja pracy... nic wiecej. 20.10.06, 01:53 (...)Ale by wszyscy sprzedawali wszystko? > ? > To niemożliwe. Nikt rozsądny tego chyba nie poleca robić ???. (...) czuk1 Gratuluję trafnej, retorycznej konkluzji... NIKT ROZSĄDNY NIE POLECA TEGO ROBIĆ... dawno wyzbyłam się złudzeń, "Za wszystkie głupstwa królów płacą ich narody" jak mawiał Horacy. Odpowiedz Link
kolabo9 Re: PIP 28.06.06, 22:16 weszła poniewaz pracownica poszla ze sprawa do sadu i z sadu skierowano tan PIP, dyrektor maq zwrócic z wlasnej kieszeni za godziny nadliczabowe pracownikom, hihihih Odpowiedz Link
czuk1 Re: PIP 28.06.06, 22:29 No, chyba nie ma takiego przepisu prawnego. Mogą być nakładane kary. m Odpowiedz Link
czytelnik69 Re: PIP 22.07.06, 21:52 takie przepisy istnieją tylko trzeba wiedzieć gdzie ich szukać. Pracowałam w 15 przez wiele długich lat a z za czasów obecnego naczelnego byłam zmuszona wnieść pozew do sądu pracy, w marcu wygrałam sprawę. pozdrawiam Odpowiedz Link
anty20 do czytelnik69 23.07.06, 23:22 i to dało początek tego,że ludzie poszli "Twoim" tropem :) a niech "ostrygi" wracają do morza :)!Wielkie dzięki :)Gratulacje i jak sie domyslam ( a chyba dobrze kojarzę) spokojnej i owocnej pracy w nowym miejscu:) Odpowiedz Link
real3 Re: do czytelnik69 22.08.06, 10:54 Witam formumowiczów. Jestem z Wami juz od kilku miesięcy i choć od niedawna sprawy PKO nie dotyczą mnie juz bezpośrednio, dalej interesuję się tą firmą. Szczególnie strzygę uszami czytając o O/15 i wydaje mie się, że gratulacje i życzenia przeznaczone były dla mnie, choć pojawiam się tu po raz pierwszy. Jeżeli tak jest - dziękuję, jeżeli nie - to i tak cieszę się, że nie tylko mnie się udało. Odpowiedz Link
ruda922 Re: PIP 20.08.06, 14:49 Pomimo tego, iż byłem pracownikiem PKO BP ponad 10 lat nigdy nie wchodziłem na to forum chociaż słyszałem wiele i czytałem, bo znajomi przesyłali mi do pracy. Znam dosonale warunki panujące w 15 Oddziale praca za czasów Pani Dyrektor Kotowicz, czy Pna Dyrektora Sadeckiego, Krośnickiego i Grygorkiewicza nie ma porównania do pracy z obecną dyrekcją, która pod względem inteligencji, kultury i dobrego wychowania nie dorasta nawet do pięt poprzednikom. Dla obecnej Dyrekcji (i to nie tylko moje odczucie ale wielu pracowników) pracownik nie ma imienia i nazwiska, nawet lepiej jak się kłania udać iż się tego nie widzi. Przecież jak ten nie będzie wykonywał planów przyjdzie inny który będzie donosił i wykonywał plany. Tylko z tego co pamiętam to za poprzednich DYREKTORÓW plany raczej były wykonywane, a teraz jest z tym ciężko. Ja jestem szczęśliwy już w tej firmie nie pracuje. Mam swietna pracę i wspaniałych Dyrektorów normalnych ludzi dla których człowiek ma swoje imię i nazwisko oraz wartosć (plany są wykonywane, może wiec tędy droga. Pozdrawiam osobę która założyła i wygrała sprawę myślę (a nawet jestem pewien), że się dobrze znamy. Odpowiedz Link