Dodaj do ulubionych

Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewicza

22.12.06, 18:10
Szanowny Panie Prezesie

Jako założyciel Forum pracowników PKO BP SA zwracam się do Pana z uprzejmą
prośbą, aby po objeciu przez Pana w styczniu 2007 r. funkcji Prezesa Banku
PKO BP SA zajął się Pan sprawami pracowniczymi a mianowicie proszę:
- wprowadzić rozwiązania systemowe zapobiegające mobbingowi w Banku
(wprowadzenie surowych kar dla mobberów, objęcię opieką ofiary mobbingu itp),
- zlikwidować dysproporcje w zarobkach (nie może być tak aby ludzie w
odziałach, którzy maja bezpośredni kontakt z klientami zarabiali głodowe
pensje, to samo dotyczy dysproporcji w pensjach jakie są w Regionach, SJO i
Centrali - różnice sięgają często od 100% do 200% zarobków w danej komórce),
- wprowadzić systemy motywujące pracowników (aby pracownik mógł identyfikować
się z firmą, chciał z chęcią przychodzić do pracy a nie jak na skazanie).
Dodam jeszcze
Pracownik zadowolony = klient tym bardziej.

Pozdrawiam Pana
mobbing_pkobp
Obserwuj wątek
    • szary_pracownik do mobbing 22.12.06, 18:28
      Wybacz kolego!
      z całym szacunkiem dla twojej osoby i tego co robisz, ale Pan Kazio będzie
      musiał w pierwszej klejności:
      + pobrać sporo lekcji z bankowości,
      + nauczyć się co to jest bank i jak sie nim zarzadza,
      + jak i na czym w banku sie zarabia (a nie wydaje pieniadze budzetowe)
      + jakie przeprowadza sie w nim operacje,
      + jakie są i jak sie tworzy produkty bankowe
      etc. etc.....
      jednym słowem - wydaje mi sie ze za dużo od niego wymagasz :-)

      Musi najpierw przebrnąc przez te przepastne procedury i nauczyć się odrózniać
      Zorbę od Alnovy :-).

      Chyba ze Pan Kazio zechce zacząc prace w banku od zrobienia sobie "dobrego
      wejscia" i "dobrego PR" no to zacznie sie przygladać temu zjawisku (tak jak Pan
      Muzyk jedyne co zrobił to zlustrował ludzi) - no i moze powie cos do prasy, żeby
      ludzie go bardziej polubili.....

      Wydaje mi sie, że za dużo wymagasz od tego człowieka.
      Dla pocieszenia wszystkich tu piszących powiem, że każdy z nas byłby już o niebo
      lepszym prezesem niż on - to tak na pocieszenie i dowartościowanie samych siebie :-)
      A jakby ktoś miał jeszcze watpliwości jak się w Polsce dostaje pracę (sex lub
      układy) to cieszmy się - przynajmniej niektórzy - że pracuemy tutaj bo po prostu
      się nadawaliśmy :-)

      • mobbing_pkobp Re: do mobbing 22.12.06, 19:04
        Szary_pracowniku,
        zgadzam się z Tobą, że najpierw będzie musiał poznać Bank ale musi pamiętać o
        ludziach w nim pracujących a jest ich ok. 32 tys. osób.
        Pozdrawiam
        mobbing_pkobp
      • czuk1 Re: do mobbing 22.12.06, 19:44
        Nie do końca zgadzam się z przedmówcą. Wg mnie- ważny jest dobór kadr fachowych
        w Centrali (pilna jest wymiana miernych specjalistów,ekspertów, analityków), by
        analizowali oni bieżąco sytuację banku i bardzo korzystnie handlowali papierami
        wartosciowymi. Skorygowania wymaga strategia banku z optymistycznej (mieszanej
        jakiejś) na marketingową a co z tym wiąże się by wraz z nią(w programach i
        planach banku)by zbilansowane zostały siły i środki realizacyjne.Konieczne jest
        opracowanie władzom banku krytycznego raportu stanu banku i przedłożenie
        propozycji (sposobów, działań) jak wyprowadzić go z trudnej sytuacji. W
        strategii skorygowanej musi sie znaleźć wydzielenie silnego obszaru (pionu
        organzacyjnego - MARKETING).
        Stan obecny banku nieźle jest znamy i opisany- ogólnie sytuacja jest nieciekawa
        na tle np.PeKaO czy BPH. Tracimy pozycję na rynku bankowym, nie udaje sie
        realizować głownych celów w poszczególych obszarach sprzedaży bo nie ma sil,
        środków i umiejętności walki konkurencyjnej z potentatami bankowymi. Cały ciężar
        tej walki przeniesiono do oddziałow operacyjncyh zabierajac im lub nie
        przydzielając potrzebnych sił i środkow, obciążono wszystkich sprzedawców
        promocją, pogarszając stan obsługi bieżacej, nie uzyskując też zakładanych
        (stawianych wszystkim sprzedawcom z uporczywością maniaka)ciąlych i b.wysokich
        przyrostów sprzedaży. Sprzedawcy nie mają czasu, dobrego przygotowania do
        promocji poza bankiem i za ladą (np. kasjerki pod presją kolejek). Zobowiązujac
        do promocji nie uwolniono sprzedawcom czasu na to a można by to zrobić
        upraszczając procedury.
        Wyprowadzenie banku na prostą zależeć będzie od sprawności organizacyjnej,
        uporządkowania systemu zarządzania kadrami i zreformowania obecnie wirtualnego
        planowania oraz błędnego (czyt. obłędnego) systemu planowania sprzedaży, od
        korekty systemu motywacyjnego, skorygowania struktury organizacyjnej banku , od
        pilnego wyeliminowania przerostu zatrudnienia w Centrali i zdublowanych
        niektórych departamentach, włączenia systemów informatycznych celem dokonywania
        b.szybkiej oceny ryzyka bankowego i ulokowanie służb RK w obszarze sprzedaży
        tj. w oddziałach regionalnych - w miejscu podejmowania ważnych decyzji
        kredytowych, przemyślenie potrzeby utrzymywania w ich obecnej strukturze
        wewnętrznej niektórych jednostek specjalistycznych (jak CZG,CRW, CAM, BB) i
        rozpatrzenie możliwości zmniejszenia liczby regionów ( zostawić mazowiecki,
        wschodni,małopolski , śląsko-krakowski,zachodni, pomorski). Oszczędności etatowe
        ze zmniejszenia zatr. w Centrali i OR - najlepszych pracowników nadających się z
        ladę - przenieść do oddziałów operacyjnych. Zwiększyć sieć placówek = likwidując
        białe plamy w dużych miastach i brak banku w małych. Brak rozwoju sieci placówek
        i kurczowe utrzymywanie nie efektywnych agencji (nie sprzedaja produktów a
        dzielimy się z nami dochodami) to duzy błąd, gdyż w tym samym czasie następuje
        ekspansja (wchodzenie gdzie sie da) bankow zagraniczych, a my tracimy klientów.
        Trzeba wreszcie zaniechać nieracjonalnego obniżania kosztów (które zemści się
        na banku za rok-dwa) oraz przeanalizować i skorygować program modernizacji sal
        bankowych . Nie można go prowadzić szablonowo, jednakowo wszędzie i bez
        konsultacji z użytkownikami obiektów. Zatrzymać trzeba rozwój zjawiska
        odchodzenia z banku bardzo dobrych pracowników, m.in. poprzez zaniechanie
        mobbingu i doraźną wysokę jednorazową podwyżką płac (obiecaną a nie dokonaną).
        Aby to zrobić nie trzeba być super bankowcem lecz świetnym menedżerem.

        I myślę, że K.M. na to stać.

        Zyczę Wam Zdrowia i Sukcesów w pracy w kolejnym roku.
        • czuk1 Do Prezesa 22.12.06, 20:02

          Zapomniałem dodać, że planowanie roczne i krótkookresowe powinno
          opierać się na planach operacyjnych i planowaniu wyniku finansowego, w których
          funkcjonuje powiązanie ilości i wartości sprzedaży. Te plany są realnie ustalane
          (przynajmniej w regionie gdzie pracowałem) o czym świadczą podobne wskażnikowo
          przekroczenia/niewykonania planów w poszczególnych oddziałach operacyjnych.
          Podczas gdy w SPS (syst.pl.sprzedaży) w poszczególnych obszarach (D.MSP,BM.BP)
          trwa huśtawka wyników. Są miesiące w których oddział to czołowka w następnych
          jest na dole peletonu.
          Na wynikach wartosciowych oddziału i ich pozycjonowaniu w banku w ujęciu
          czasowym opiera sie system premiowy. Nie jest on dobrze opracowany ale
          przynajmniej wiadomo od czego zależy wynik - wsk.premii.

          Oparcie systemów oceny oddziałów na planach operacyjnych pozwala na lepsze
          dostosowanie działań sprzedazowych oddziału do lokalnych warunkow i mozliwości
          zwiekszania sprzedazy (jak nie w tym obszarze to w innym). Planiści
          sprzedażowi z ROD nie potrafia natomiast (czy nie chcą) uwzględnić) odmiennści
          i specyfiki poszczegolnych grup podobnych oddziałow (pracujacych w podobnych
          warunkach) czy tez pojedyńczych bardzo skrajnych oddziałów.
          Efekt obecnego planowania przez specjalistów (prowadzony na zasadzie
          urawnilowki)jest .... - nie nazwę.
        • emisiek Re: do mobbing 31.12.06, 15:21
          wg pobieżnej oceny realizacja spisanych kilkunastu punktów (powazna reinzynieria
          operacyjna) mogłaby potrwac około czterech do pięciu lat, zakładając, że na jej
          czele stanie doświadczony w podobnych przedsięwzięciach fachowiec, w dodatku
          zjanący bankowośc od kuchni a bank od środka.

          Jak znam życie z pewnością zostanie zrealizowany jeden punkt ale i to tylko
          częściowo. Odejda jedni (niekoniecznie ci, których opisałaś) a przyjda inni
          (niekoniecznie mający pojęcie co bank w ogóle robi). I pewnie na tym się skończy.

          A ktoś bez doświadczenia w biznesie realizujacy tak złożone przedsięwzięcie
          byłby groźniejszy od pijanej blondynki za sterami czołgu.
          • czuk1 tak ogólnie o nadziejach ... na nowy rok w banku. 31.12.06, 16:06
            Nawiązując do wypowiedzi poprzedniej...
            Ja mam nadzieję, że przynajmniej oczywiste i proste do usunięcia błędy
            w funkcjonowaniu banku (niewidoczne dla ostatnich zarządzających)mają szanse na
            usunięcie. Wystarczy do tego wysiłek nowych prezesów, kierowanie się uwagami i
            pobieżnymi standardowymi analizami, posłuchanie doradców i pracowników.
            • czuk1 Tak ogólnie o nadziejach ... na nowy rok w banku. 01.01.07, 13:05
              Piszesz o reinżynierii operacyjnej. Że jej wdrożenie trwać może 4 lata. Niech
              trwa. Ale trzeba ja jak najszybciej wdrażać. "I nie ma tu odkrycia Ameryki" .
              Bo tak czy inaczej jeśli bank chce skutecznie konkurować na rynku bankowym
              musi mieć przebudowane i unowocześnione 3 elementy : system informatyczny,
              produkty i procedury, zatrudniać pracowników lepszych niż w innych bankach.
              Trzeba przy tym mieć świadomość, że mając już obecnie w banku podobne jak w
              innych bankach:technologię, placówki, produkty i procedury można skutecznie
              konkurować tylko wówczas gdy usprawnimy organizacje usług a pracownicy banku
              będą w sposób istotny różnić się NA PLUS, od pracujących w innych bankach.
              Oznacza to, że problemem nr1 w banku jestintegracja wysiłku pracowników (od
              Prezesa do stażysty) by poprawić jakość obsługi klientow.
              Bank jest już na takim etapie , czytaj "dnie", że trzeba zrobić wszystko by
              klienci z banku przestali odchodzić do innych banków("konkurencja zadbała o to"
              realizując wcześniej u siebie strategie reinżynieryjne i marketingowe, a my
              jesteśmy w opcji zerowej). Oczywiście nie mozna zaniedbywać zadania -
              pozyskiwanie nowych klientów. Zadanie to nie jest wykonalne przy nietrafionej
              całkowicie strategii sprzedażowej (której dał bym takie motto)- SPRZEDAJEMY
              WSZYSCY WSZYSTKO I WSZĘDZIE.
              To jest chore, bo:
              - każdy pracownik nie jest w stanie skutecznie sprzedawać kilkaset
              produktow (bank to nie jest sklep z guzikami).
              - po to jest specjalizacja w banku by każdy znał swój obszar
              działania i swój zawód, trudno w banku być (w jednej

              osobie) świetnym kasjero-doradco-analityko-księgowym obsługujacym
              codziennie 200-300 klientów oczkujących w długiej kolejce,
              - pracownik banku nie moze być wszędzie, tj. promować, doradzać i
              sprzedawać w banku i jednocześnie docierać do potencjalnych klientów,
              wzgledy organizacyjne i praktyczne narzucają podział na sprzedawców
              pracujących w banku i tych którzy pozyskują klientów w ich siedzibach.

              • ciachomniammniam Re: Tak ogólnie o nadziejach ... na nowy rok w ba 01.01.07, 14:39
                Mam nadzieje ze pko bp zapewni wszystkim bez wyjatku godziwe warunki pracy i
                placy. Od Pana Pana Prezesie zalezy, jakie pozostanie po Panu zdanie, gdy
                kiedys Pan odejdzie (skonczy sie Panu kadencja). Ma Pan rodzine i napewno zdaje
                Pan sobie sprawe, ile powinien spedzic z nia czasu wzorowy rodzic, by sie w
                koncu nie rozpadla. Tak sie niestety moze stac z naszymi rodzinami, gdyz dojazd
                do pracy i czas niestety czasem i po godzinach spedzony w pracy zajmuje caly
                dzien, nie szkoda by Panu bylo tych dzieci?????????????????? Nie chcemy
                kojenych laczen wydzialow crw, chcemy wrocic do swoich miejsc zamieszkania i
                tak pracowac jak dawniej np. jako samodzielne stanowiska. Do Pana nalezy
                kolejny ruch.
                • czuk1 Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym roku 02.01.07, 20:07
                  Nawiązując do merytorycznej wypowiedzi Emiśka(ki) a także dla podniesienia
                  wyżej wątku chcę podzielić się jeszcze jedną uwagą.

                  Aż dziw bierze, że tak duży i ważny bank polski nie robi nić aby doprowadzać
                  zarządzanie, kulturę organizacyjną i jakość usług do standardów najlepszych
                  banków w Polsce. W banku występują wszelkie możliwe niedociągnięcia organizacyjne
                  a żaden z prezesów nie widział potrzeby uzyskania standardu ISO, nie wdrożono
                  normowania pracy, reorganizacje kolejne odbywały się bez wszechstronnych analiz
                  (na nosa dyrektorów regionów). Strategii banku nie oparto na nowoczesnych
                  systemach zarządzania . Wymienię tu tylko TQM - totalny system zarządzania
                  jakością.TQM składa się z trzech istotnych elementów: koncentracji działalności
                  na potrzebach klienta (bank nie jest przygotowany do prowadzenia czynnego
                  doradztwa bo nie ma w grupie kapitałowej banku firmy opracowującej biznesplany
                  czy wnioski o środki pomocowe UE), nie ma kompleksowego stylu myślenia (obszary
                  i piony, liczne departamenty nie są koordynowane silną ręką jednego ośrodka tj.
                  przez służbę ekonomiczną banku, czy ktoś słyszy o Gł.Ekonomiście Banku takim jak
                  Petru czy Zuber) i oraz brak jest należytego współdziałania wszystkich
                  pracowników banku (tu jest najwięcej uwag, dlatego je pominę).

                  • czuk1 Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym roku 02.01.07, 20:18
                    I aby nie być gołosłownym:
                    - bank nie ma sieci placówek (do dziś) w wielu ważnych miasteczkach,
                    inne banki zaś weszły tam ostatnio ze swoimi placówkami i... dobrze handlują.
                    - agencje traktowane są jako zło konieczne, choć była myśl o ich rozwoju
                    (nie ma jasnej strategii w tym zakresie),
                    - nie wydzielono w strukturze banku (na szczeblu operacyjnym) pionu/służb
                    promocji tj. pozyskiwania klientów,nałożono obowiązek pozyskiwania
                    klientów doradcom obciążonym mocno bieżącą obsługą swoich klientów
                    - choć były wskazówki w sprawie tworzenia oddziałów samodzielnych i podpo=
                    rządkowanych - faktyczna sieć tych placówek nie wszędzie jest "racjonalna".
                    -
                    • szczesciarz12 Re: Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym r 03.01.07, 05:30
                      Nie ma tez w wielu waznych miasteczkach wydzialow windykacji lub chociaz
                      samodzielnych stanowisk windykacyjnych, tak potrzebnych w oddzialach. KLientowi
                      trzeba wytlumaczyc osobiscie, byc jego doradca, ze dlug jest do splaty np. w
                      ratach,ale telefonicznie tego sie nie da. By z klientem osobiscie porozmawiac,
                      trzeba by do niego pojechac (nawet ok.90km w jedna strone!!!!!) a koszty??
                      przecziez przez polaczenie wydzialow crw mialo byc taniej!!!!!! DLatego
                      potrzebni sa w oddzialach windykatorzy by skuitecznosc byla nawet 100-
                      procentowa. Nie wierzy PAn Panie Prezesie? to niech Pan skrobuje i zaryzykuje!!

                      • czuk1 Re: Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym r 03.01.07, 06:32
                        Przynajmniej jeden mnie poparł, w moim spojrzeniu na windykację w banku.
                        Powinna być zasada - tam gdzie umowa kredytowa tam aneksy, negocjacje nt. zmiany
                        sposobu spłaty, zmiana kolejności zarachowania, decyzje o umorzeniu mniejszych
                        kwot należności.... Ustawienie organizacyjne banku musi być pro klientowskie.
                        Nie można klienta ganiać po całej Polsce. Załatwiać w CRW prostych spraw
                        windykacyjnych miesiącami, podczas gdy w oddziale trzeba było na to 2-3 dni.
                        I ta bezduszność, formalizm,......to nie na te czasy.
                        • czuk1 Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym roku 03.01.07, 07:24
                          A może by sięgać teraz po specjalistów bankowych którzy byli już w banku? Byli
                          tu jednak za mądrzy,zagrażali szefom swoją mądrością, energią , pomysłami i
                          działaniami korzystnymi dla banku.
                          Dziś media bankowe piszą na przykład : Lachowski Superstar.
                          • czlowiek_z_dolu Re: Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym r 03.01.07, 17:17
                            Prezes Lachowski niewątpliwie należy do specjalistów, o których wspominasz.
                            Miałam przyjemność spotkać go osobiście, gdy bankowość prywatna u
                            nas "raczkowała"... Z perspektywy tych prawie siedmiu lat, gdy zabrakło go „u
                            nas” z pełną świadomością mogę powiedzieć, że w PKO BP w bankowości prywatnej i
                            osobistej zniszczono praktycznie wszystko, co można było zniszczyć, wszystko,
                            co od 1997r. udało się zbudować. Natomiast w BRE gdzie private banking
                            przynosił straty dziś same sukcesy... Jestem przekonana, że tam ten sukces to
                            praca zespołowa, jakiej zwolennikiem był zawsze Pan Sławomir Lachowski. Dziś
                            możemy jedynie z łezką w oku wspominać ten czas...a wystarczy tylko popatrzeć
                            choćby na stworzenie przez Pana Sławomira Lachowskiego mBanku i MultiBanku.
                            Osobiście uważam, że zdecydowanie i szybkość działania zawsze były atutem tego
                            managera. Zawsze potrafił pogodzić interes banku nie zaniedbując interesu
                            pracowników. Dziś tylko z zazdością możemy spoglądać na jego dokonania, które
                            nie tylko wysoko oceniają Klienci, ale również pracownicy...Pan Sławomir
                            Lachowski już w 1999 roku wiedział najlepiej, czego Klient potrzebuje w banku,
                            a przede wszystkim Klient bankowości prywatnej. Cóż, dziś jedynie to, co
                            pozostało w naszym banku po wspaniałym managerze to... Superkonto. Proszę
                            zauważyć, że tak naprawdę niewiele się zmieniło od tamtej pory. Przespaliśmy
                            jako bank 7 długich lat, i co? Kto jest odpowiedzialny za tę sytuację?..
                            Pracownicy czy zarządzający bankiem? Myślę, że nie tylko mamy prawo, ale i
                            obowiązek zapytać, co przez ten czas robiła "ciężko pracująca" kadra
                            zarządzająca (zarówno oddziałów operacyjnych, ROD-ów, jak i centrali banku)?
                            Jakie są osiągnięcia?
                            Dziś możemy ocenić wydarzenia sprzed 6-ciu lat. Myślę czuk, że kiedy w 2000
                            roku nie przedłużono z Panem, Lachowskim umowy o pracę na stanowisku członka
                            zarządu PKO nie podano prawdziwych powodów tej decyzji. Mieliśmy wtedy szansę
                            na naprawdę wspaniałego Prezesa. Poza tym, to co napisałeś o takich ludziach,
                            którzy zagrażali wtedy szefom "Byli tu jednak za mądrzy zagrażali szefom swoją
                            mądrością, energią , pomysłami i Działaniami korzystnymi dla banku"... warto
                            zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, Sławomir Lachowski mam wrażenie był
                            wtedy na tyle poważnym kandydatem na stanowisko Prezesa banku PKO BP, że
                            ówczesny rząd miał poważne obawy, gdyż mógłby się okazać prezesem "dość
                            niewygodnym". Jednak dla mnie zawsze będzie wzorem prawdziwego bankowca. A dziś
                            cóż, wielu ludzi naprawdę świetnych fachowców, managerów, osamotnionych jakże
                            często w swej walce (zarówno ci niepokorni ludzie "z dołu" jak i "z góry")
                            odeszło i nadal odchodzi... To jest chyba najrozsądniejsze wyjście, gdy zdając
                            sobie sprawę ze swej bezsilności nie potrafimy patrzeć jak niszczy się to, co
                            wielu entuzjastów bankowych starało się (mimo wielu kłód rzucanych pod nogi)
                            zbudować, a potem już tylko ocalić... Wiem to smutne... Pytanie czy ci, o
                            których wspominasz chcieliby tu wrócić? Nie wiem,... myślę, że byłoby to
                            trudne. Jeśli na co dzień żyjemy tym, co dla nas ważne, gdzie ktoś docenia nasz
                            wysiłek, gdzie wspólnie potrafimy realizować jakieś strategie, gdzie jest
                            miejsce na nagrodę i wspólne świętowanie sukcesu to, jaki mamy powód, aby
                            wracać do miejsc, gdzie jesteśmy "nikim", co uświadamia się nam na każdym
                            kroku. Chyba czuk już dziś jest za późno (to moje odczucie), za dużo krzywdy,
                            stresu, nieprzespanych nocy i wylanych łez... Nie wierzę w jakiekolwiek zmiany,
                            nie potrafię, choć bardzo bym tego chciała. To jest tak jak stracisz zaufanie
                            do kogoś bliskiego, czy można to szybko odbudować? Nie twierdzę, że jest to
                            niemożliwe... ale w mojej ocenie, nic nie przemawia za tym by zarządzający
                            mieli tego świadomość i chcieli to uczynić. Często o istotnych rzeczach
                            decyduje przypadek, czyjaś chora wizja (bez konkretnej strategii), a największy
                            bank detaliczny to nie poletko doświadczalne, tu nie ma miejsca na jakiekolwiek
                            przypadki...Zwróć uwagę, że nawet nikt nie stara się wyciągnąć żadnych
                            konstruktywnych wniosków z tego, co zamieszczamy na forum.(?) Myślę, że
                            doskonałym podsumowaniem będzie prawo Murphy`ego, które skierowałabym do Pana
                            Kazimierz Marcinkiewicza, doradcy prezesa PKO BP, w którym upatrywałabym
                            jedynej iskierki nadziei dla wszystkich, którzy pozostali:, „Jeśli wydaje ci
                            się, że wszystko idzie dobrze, to znaczy, że nie masz pojęcia, co się naprawdę
                            dzieje."




                            • czuk1 Tak ogólnie o potrzebnych zmianach w nowym roku 03.01.07, 17:38
                              Masz rację Miła Kobieto (to mój login dla "człowieka z dołu). Lachowski pokazał
                              konkretnym działaniem które dało bankowi duże efekty, że jest SUPER BANKOWCEM.
                              Nie wykorzystano jego talentu i możliwości. Lachowskiego dałem jako przykład
                              istnienia w banku lub na jego obrzeżach - myślę że i teraz są - bardzo dobrych
                              fachowców, kandydatów na stanowiska kierownicze w banku. Trzeba jedynie chcieć
                              ich ujawnić,
                              uznać ich fachowość i zaproponować awanse.
                              A tak na marginesie. Czy jest w banku system kierowania rozwojem zawodowym
                              młodych pracowników? Na miejsce zwalnianych kierowników przychodzą przeważnie
                              ludzie protegowani, bez obiektywnego konkursu, stawiani przez kolesiów a nie
                              wybierani jako najlepsi. Efekt uboczny (groźny) młodzi zdolni - nie mogący
                              doczekać się na awans - odchodzą z banku, są świetnie rozpoznawani przez inne
                              banki które oferują im lepszą pracę.

    • nszz.pko Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 23.12.06, 18:10
      Aby szanować i dbać o pracowników wcale nie trzeba wykształcenia bankowego!!!!!
      Bardzo bym chciał tak samo jak Nasz mobbing_pkobp aby Nowy Prezes zadbał o Nas
      pracowników a my mu Wynik zrobimy i pomożemy!!!!!!!

      Pozdrawiam
    • klusek_klusek Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 25.12.06, 00:51
      Napewno Marcinkiewicz tu nie zagląda, ale ma bloga do którego ten tekst możesz
      wstawić jako komentarz :) - napewno przeczyta, a tak to sami sobie
      pokomentujemy i co ? nic może ulży nam.
      • czuk1 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 25.12.06, 23:19
        Napuszczasz mnie? Nieładnie tak chodzić przed orkiestrą. Nieładnie wpisywać do
        bloga jakieś sprawy przyziemne. Ten akurat ma charakter nadającego w jedną stronę.
        Znaczy się do nas czytelników.
        • czuk1 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 26.12.06, 07:00

          Miałem na myśli blog Pana K.M.
          Nie wiem też jakie są zwyczaje blogowe.
          • czuk1 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 26.12.06, 16:42
            Już wiem , że blog jest pod szczególną opieką (czytaj - cenzurą) adminów portalu
            Onet. Niegodne i niewygodne wpisy na tzw. forum polityczne blogu usuwane są bez
            zbędnej zwłoki. Znaczy się - nie czytane przez adresata.

            Poze tym nie ma tam słowa "PKO". Jest tam nastrój wspominkowy,opatrzniościowy.
            wzniosły w tonie romantyczno-ojczyźniano-religijnym .
            Nie czas więc i nie miejsce tam ..... na jakieś problemy.
            Problemy niech maję inni.

          • klusek_klusek Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 04.01.07, 00:10
            ale tera juz ma pko-owskiego mail'a więc śmiało można pisać do K. M.
            • pracowniknamedal Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 06.01.07, 06:34
              Panie Prezesie na forum byly zadane pytania do naszej Centrali (watek -po
              wizycie pani szydlowskiej i pytania do pani szydlowskieji )juz dzisiaj ich nie
              ma, znikly wpisy i caly watek, komu przeszkadzaly????? Musza sie niezle
              obawiac i bac Pana badz nowego prezesa. A moglo byc tak dobrze, p.kadrowa z
              centrali byla na slasku, lecz jej wizyta trwala 25minut,a wszyscy byli
              wystraszeni, nie odpowiedziala na nasze pytania, choc nie byly przeciez
              wyszukane, proste (wszyscy ze strachu nic nie powiedzieli z uwagi na zakaz
              swojej szefowej). A pytania byly chyba takie, przytocze te ktore pamietam
              (chociaz nie wiem czy znowu ktos na zlecenie szefa windykacji z centrali ich
              nie usunie) :
              co z nagrodami rocznymi za 2006r.(jaki byl fundusz na 2005 rok a jaki na
              2006r.), czy ktos dostal nagrode a jesli tak to jaki wydzial crw i dlaczego
              oraz za co, czy mozna palic papierosy w pomieszczeniach biurowych, ilu bylo
              pracownikow zwolnionych w centrali w 2006r. a ilu przyjetych, dlaczego nie bylo
              w tym roku filarow, dlaczego nikt nie sprawdzil do dzisiaj warunkow pracy po
              polaczeniu crw, ile spraw jest w stanie obrobic pracownik crw (jaki jest limit,
              czy 1000szt. -bo tak bedzie niedlugo po kolejnych zwolnieniach), czy to sa
              niewygodne pytania??????? A odpowiedzi chcielismy by centrala nam wyslala
              outlokiem na skrzynki (do naczelnika z poleceniem do przekazania pracownikom) ,
              to bylo az tak niewygodne ze trzeba bylo usuwac z forum????
    • babka1939 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 27.12.06, 19:21
      To mogą być tylko nasze pobożne życzenie NIESTETY I nadzieja że nowy prezes
      będzie inny /lepszy/ niż ci przed nim.
      • czuk1 Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewicza 28.12.06, 16:39

        Nim zdążyliśmy przekazać swoje uwagi pretendentowi na Prezesa
        on już...."W czwartek ... przedstawił premierowi plan rozwoju PKO BP. Jego
        szczegóły na razie są tajne".
        Zdolny ten przyszły Prezes
        • szczesciarz12 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 28.12.06, 19:47
          Panie Prezesie chcemy powrotu do korzeni, czyli do miejsca pracy przed
          polaczeniem wydzialow crw. Tesknimy za godziwymi warunkami pracy i klientami,
          ktorych nie ma............. po polaczeniu. Prosimy Cie Panie Prezesie my
          pracownicy bylych wydzialow crw na slasku, bys podjal deczyje odnosnie powrotu
          do bylych siedzib....... Wierzymy, ze to sie uda bo tu gdzie jestesmy , nie
          widzimy perspektyw pracy z klientem..... Ich po prostu nie ma, a i na naszym
          dojezdzie do pracy (1,5godzinnym) tez cierpimy my i nasze rodziny, dzieci......
    • skuter44 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 29.12.06, 16:27
      Miła mobbing
      Nakierowałem uwagę Prezesa PKO (przyszłego) na Twoje forum , a przede wszystkim
      jego treść. Tak napisałem na jego blogu, w miejscu przeznaczonym na kontakty:

      Panie Premierze.
      Przekazując Panu Najlepsze Życzenia Noworoczne - aby nowy rok "bankowy" zapisał
      się w Pana życiu pozytywnie, życzę Panu zadowolenia z pracy w PKO BP a także
      tego aby Pan zrobił możliwie najwięcej dla uzdrowienia chorego banku. Oby Pana
      zarządzanie bankiem było zbawienne dla perły polskich banków i jego
      mobbingowanych pracowników.
      Już we wstępnym okresie Pana pracy , na stanowisku Doradcy Zarządu PKO, wiele
      można o problemach banku i jego pracowników dowiedzieć się z wpisów na forum GW
      pt. Forum pracowników PKO, na stronie:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34837

      z wyrazami szacunku
      kiedyś pracownik banku
      • mobbing_pkobp Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 29.12.06, 16:49
        Diękuję Ci skuter44 za skierowanie uwagi Pana Kazimierza Marcinkiewicza na
        Nasze forum.
        Pozdrawiam
        mobbing_pkobp
        • czuk1 Cd. dot. przyszłego Prezesa Prezesa PKO 29.12.06, 18:34
          Ciekawy artykuł:


          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3819880.html?skad=rss
        • pko.love Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 29.12.06, 22:14
          Oj mam wątpliwości, czy się zainteresuje. Mieliśmy już na forum V-ce Prezesa,
          ale gdzieś zniknął. Chyba go nie odwołali, albo ja o czymś nie wiem.
    • islander12 Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 29.12.06, 23:02
      Do mobbing PKO BP
      Rozwiazanie systemowe dot mobbingu są już dawno zapisane w kodeksie Pracy.
      Polecam lekturę
      pozdrawiam
      Islander12
      • mobbing_pkobp Re: Do przyszłego Prezesa Kazimierza Marcinkiewic 30.12.06, 12:59
        Islander12
        Rozwiązanie systemowe w prowadzone regulaminem pracy Banku PKO BP SA. Aktualnie
        w regulaminie pracy jest tylko zapis że pracodawca ma przeciwdziałać
        mobbingowi. I nic więcej. Nie ma rozwiązań systemowych w zakładzie pracy. Jeśli
        chodzi o KP to go znam.
        pozdrawiam
        mobbing_pkobp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka