Dodaj do ulubionych

czas na całą prawdę o PKO

22.01.07, 20:56
Czy ktoś ma jakies sugestie? ( Jestem tutaj nowa )troche tu poczytałam i.....
niestety nie jest to optymistyczna lektura. To jest piekeilni dołujące. Nie
spodziewałam się takiego poesymizmu. myslałam, że to tylko ja mam
beznadziejnie ciężko. że się nie wyrabiam z pracą, ze sostaję parę minut po
pracy... itd. A tu choroba ogólnopolska, chyba że piszeciee tylko z Warszawy.
Pozdrawiam Tosia
Obserwuj wątek
    • misiek_wz Re: czas na całą prawdę o PKO 22.01.07, 21:13
      Witaj ja pisze z południa naszego pięknego kraju i powiem ze smutkiem , że jest
      to raczej norma nie moiąc juz o pracy ....w domu

      misiek
      • czuk1 Re: czas na całą prawdę o PKO 23.01.07, 14:25
        Może piszmy tę prawdę w tym nowym wątku. Podnośmy wątek do góry. Niech czytają
        nowi zarządzający bankiem, jeśli nie chcą tego dostrzec adresaci w Centrali
        banku i rzecznik prasowy banku.

      • tmsk Re: czas na całą prawdę o PKO 24.01.07, 18:20
        ja z centralnej Polski....zasypanej śniegiem.....
        u nas podobnie .....czas z tąd uciekac......mimo wszystko że człowiek lubi swoja
        pracę.....i są inne względy :)
    • winnicki2 Re: czas na całą prawdę o PKO 23.01.07, 18:29
      Nie sądze żeby kogokolwiek z góry interesowało co piszemy na forum,teraz mają
      na głowie prezesa i wiceprezesów do wyboru,a firma i tak sama się nieźle kręci.
      • czuk1 Re: czas na całą prawdę o PKO 23.01.07, 19:35
        Tak też może być. Było by to groźne.
        • tosia70 Re: czas na całą prawdę o PKO 23.01.07, 21:20
          czuk1 napisał:

          > Tak też może być. Było by to groźne.
          Nikt si ę nami nie przejmie , każdy chroni własny tyłek. Zadne Związki Zawodowe
          nie pomogą.
          Nie widze dobrych rokowań dla tysięcy pracowników tego banku. Ze spadkiemilości
          klientów przyjdzie czas na niepotrzebnych pracowwników. Zażalenie możemy
          napisac do Pana Boga. Trzeba sie uczyć języków, robic certyfikaty i szukac
          pracy pozgranicami naszego kraju. Niesty ja nie jadę za stara jestem. I to jest
          mój problem.
          Pozdrawiam Tosia
          • nszz.pko Re: czas na całą prawdę o PKO 23.01.07, 21:36
            tosia70 ,,> Nie widze dobrych rokowań dla tysięcy pracowników tego banku"

            A dla kogoś w tym kraju widzisz?
            Bo ja myślę, że problem jest głębszy - gdyby była dobra ochrona socjalna,
            konkretne przepisy chroniące pracowników i związkowców to całkiem inaczej by z
            nami postępowali....

            ,,Trzeba sie uczyć języków, robic certyfikaty i szukac pracy pozgranicami
            naszego kraju."
            Szkoda, że wykształceni ludzie uciekają ...... oj szkoda......


            Pozdrawiam
            • gonz0 Re: czas na całą prawdę o PKO 24.01.07, 09:53
              > ,,Trzeba sie uczyć języków, robic certyfikaty i szukac pracy pozgranicami
              > naszego kraju."
              > Szkoda, że wykształceni ludzie uciekają ...... oj szkoda......

              Kiedys by padło "bo Polska jest tylko jedna" a teraz padnie "Bo dla takiej Polski nie warto życ".

              gonz0
            • wysocki2 Re: czas na całą prawdę o PKO 25.01.07, 20:12
              Kolego z nszz...
              gdyby kraj był normalny, gdyby w kraju/państwie działały firmy kierowane przez
              po prostu ludzi nie byłyby potrzebne związki zawodowe. proszę o odpowiedź na
              pytanie: jak to kjest, ze zawsze, nieomal zawsze związkowiec (nie jest wazna
              branża) mówi "gdyby dbano o pracowników i związkowców"... Widzisz, są ludzie
              majacy idee i ideały - zasuwaja jako wolontariusze w hospicjach, szpitalach na
              oddziałach dla odchodzących i opuszczonych, bo dla nich najważniejszy jest
              człowiek... Prawdziwym zwiazkowcem jest Anna Walentynowicz, Andrzej Gwiazda -
              oni nigdy nie pytal;i o siebie, oni zawsze, mawet dzisiaj pytaja o
              pracownika... Znam związkowców w swoim regionie, znam członków związku, a za
              tym znam przyczyny przynależości.
              • nszz.pko Re: czas na całą prawdę o PKO 25.01.07, 21:18
                wysocki2 - masz rację!!! ale na świecie takie przepisy są i ułatwiają, normują
                tryb postępowania!!!!
                szczególnie chodzi mi o ochronę socjalną w kraju - to wtedy NIKT nie będzie się
                bał!!!
                związkowiec to tak samo człowiek i tak samo ma prawo się bać, tak samo można go
                zwolnić i to właśnie przepisy powinny być pomocne właśnie nam wszystkim!!!!
                co do prawdziwych związkowców to jeszcze np. Wałęsa, ale nic nie stoi na
                przeszkodzie abyś poprosił ich o pomoc!!!
                zrobiłeś to, bo ja naprawde wiele pisałem i oni wszyscy mają nas.....

                pozdrawiam
    • karnet11 Re: czas na całą prawdę o PKO 27.01.07, 00:50
      zostajesz bo cię to rajcuje by póżniej opowiadać o obciżeniu a może ktoś jeszcze
      zostaje i riki....tiki...ole.
      • czuk1 Re: czas na całą prawdę o PKO 27.01.07, 03:34
        ..karnet11 napisał ? co napisał? Może ktoś wie?
        • tosia70 Re: czas na całą prawdę o PKO 28.01.07, 23:17
          prawda o PKO jest jedna....... Niestety to smutna prawda. Taki bank z
          tradycjami a w środku siedzi zgnilizna. Wyścig szurów i.... tonących co się
          brzytwy chwytają , żeby nie wyleciec z roboty. to cała prawda o tym ukochanym ,
          i wymarzonym ( przed laty) miejscem pracy. Ciekawe kto zostanie w tym Banku>
          Pozdrownia dla wszystkich
          Tosia
    • prezes4 Re: czas na całą prawdę o PKO 29.01.07, 19:39
      cóz jak się zastanowic to perspektyw nie ma, wszyscy liczyliśmy na nowy
      konstruktywny Zarząd i nawet byłego premiera z sympatią traktujemy.myśleliśmy ze
      detal obejmie ktoś doświadczony różne byly domysły A wojtczak,kwiatkowski itp.a
      okazuje się ze detalem kierować będzie Działak z korporacji o opini gorszej niż
      Głusek. szkoda że p.Głuchowski szef rady gotuje nam taki los.ale cóz był
      Mania,jeszcze jest Głusek, ibędzie działak
    • info-tw Re: czas na całą prawdę o PKO 03.02.07, 23:45
      Witam, wiem ze moze nie jest to zwiazane z tematem forum, ale chce ulokowac
      pewna sume w Banku PKO. Nie zalezy mi na jakiejs dluzszej lokacie. ´2 lata
      moze. Czy PKO to Bank godny zaufania? Jako pracownicy wiecie chyba to lepiej
      niz ja.
      • gonz0 Re: czas na całą prawdę o PKO 04.02.07, 11:00
        nie. zainwestuj w fundusz - udaj się do expandera (na przyklad) oni doradzą :)
        • czuk1 Skąd brać całą prawdę o PKO ? 07.02.07, 05:06
          Czas na całą prawdę o PKO. To tytuł wątku nie dyskutowanego.

          Temat ważny. Warto drążyć. Skąd brać tę "całą prawdę" o PKO ?

          Są tu prawdy cząstkowe i półprawdy.

          • tosia70 Re: Skąd brać całą prawdę o PKO ? 07.02.07, 22:08
            z życia poprostu z życia. Z obserwacji zjawisk zachodzących w tym bankowym
            molochu, gdzie każdy nowo upieczony posiadacz stanowiska, stara sie zwrócić na
            siebie uwage, dobrze jak robi to sam dla siebie nie szkodzac innym, gorzej
            jak "idzie sprawdzona ścieżka po trupach do władzy". Potem zagryza swe ofiary i
            pnie sie w górę. Realizując(mobing nie jest mu obcy)nałożone przez
            zwierzchników plany.
            Pozdrawiam Tosia ( z prowincji)
            • czuk1 Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 07.02.07, 23:39
              Już tak myślę. Wyścig szczurów jest przyjęty w świecie wolnego rynku i własności
              prywatnej jako standard. Na to nie poradzimy. Szczurów nie zniszczymy możemy ich
              tylko ucywilizować.
              Zostaje opór pracowników przeciwko łamaniu praw pracowniczych. W firmie
              państwowej a PKO BP prawie takąż jest(a szczególnie teraz pod rządami PiS),
              można i trzeba podjąć przemyślaną walkę z takimi wynaturzeniami jak :
              nieprzestrzeganie Kodeksu Pracy i kodeksu cywilnego, ustaw związkowych,
              przepisów bhp, działaniem na szkodę Banku, stosowaniem mobbingu,
              stawianiem zadań nierealnych. Wdaje się to możliwe. Zmiana władz banku temu
              bardzo sprzyja. Ambicją związkowców być powinno aby przestać się patyczkować
              (lecz zacząć POTYCZKOWAĆ OSTRO) z pracodawcą. Można by opracować raport
              wynaturzeń kadrowo-organizacyjnych i działań szkodzących bankowi, w ujęciu
              terenowym i imiennym. Oficjalnie i solidarnie (wszystkie ZZ) mogły by przedłożyć
              p Radzie Nadzoczej i Zarządowi ten raport z postulatami (czy podpowiedziami).
              Uruchomić całą , zgodną z prawem procedurę protestów. I konsekwentnie potem te
              zamierzenia wykonywać. Wsparcia mediów tu nie trzeba, nagłośnienie może tylko
              bankowi zaszkodzić (ale to jest tylko mój pogląd). Przecież tym razem będzie
              wsparcie całej załogi, tych najbardziej krzywdzonych. Oczywiście powinno to być
              poprzedzone zebraniami członków ZZ - doprosić wszystkich pracowników,
              przywołać dyrektorów, wypunktować co jest źle,spisać - przekazać wyżej, jako
              materiały do tego raportu. Nie można zamykać się w pokoikach i debatować w swoim
              gronie. Takie szeroki i otwarte działanie ZZ przysporzy sympatię załóg
              pracowniczych, gdzie nie wszyscy przekonani są do możliwości ZZ. Ważne też by
              zadeklarować nowemu Zarządowi pełną pomoc pracowników w rozwiązywaniu
              nabrzmiałych problemów. Wtedy okres wychodzenia z dołka organizacyjnego będzie
              krótszy.Przecież przy tak dużych zyskach można zacząć racjonalnie gospodarować.
              Nie musi zmniejszać się radykalnie zatrudnienie i koszty rzeczowe (brak ku temu
              podstaw - brak ALNOVY, zmiany procedur.), konieczna jest modyfikacja systemów
              planowania sprzedaży i motywowania pracowników. Konieczne jest wykorzystanie
              okresu naprawy banku do zwiększania jego siły poprzez rozwój sieci placówek tam
              gdzie ich nie ma , a powinny dawno byc i potrzebne są inne rozwiązania
              organizacyjne. Pracownicy i dyrektorzy na dole doskonale wiedzą co trzeba zrobić
              by poprawić sytuację banku.
              Prawdę o banku znają jego pracownicy najlepiej, bo są w nim cały czas i kochają
              ten bank i tę pracę bankowców, chcą go zmienić na przyjazny dla klientów, na
              miejsce pracy i zlecania usług , do którego z przyjemnością się przychodzi.
              Przyjdzie nowy zarząd banku i te postulaty - złożone w imieniu wszystkich
              pracowników - musi bardzo poważnie rozpatrzyć i realizować. Zarząd łaski tu nie
              robi, bo uporządkowanie banku i wyprowadzenie na prostą jest również w jego
              interesie. Ważne by robić to w sposób godny banku, bez udziału kamer i
              dziennikarzy. Biedronka nie może być absolutnie (wg mnie) dla banku przykładem
              na sposób rozwiązywania problemów firmy. Było by to skandaliczne.
              Niedobre dla banku jest też nasze tu narzekanie. Niestety, jest ono potrzebne,
              bo w jaimś stopniu hamuje zapedy mobberów.

              • passenger7 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 00:00
                Ja natomiast myślę, że gdyby najbliższe wiosenne podwyżki były znaczne to byłby
                to najlepszy i najefektywniejszy czynnik motywujący.
                • czuk1 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 05:32

                  Passengerze.
                  Nie sądzę, że podwyżki rozwiążą problemy pracownicze,gdyż nie sprowadzają się
                  one do niskiego poziomu płac.
                  Czy brak podwyżek jest powodem skarg na postępowanie przełożonych i braku
                  zgody pracowników na nierealne plany i mobbing ?
                  Czy jednorazowymi powyżkami ktore są obiecane (jako wyrównywania do płac w
                  innnych bankach) można zastąpić systemy płacowe nakierowane na udział
                  pracowników w uzyskanym wzroście sprzedaży ?
                  Itd,itp,
                  • passenger7 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 14:13
                    czuk1 napisał:
                    >
                    > Passengerze.
                    > Nie sądzę, że podwyżki rozwiążą problemy pracownicze,gdyż nie sprowadzają się
                    > one do niskiego poziomu płac.
                    Mam inne zdanie, niskie płace większości załogi to jedna z najwiękzych bolączek
                    tego Banku.
                    > Czy brak podwyżek jest powodem skarg na postępowanie przełożonych i braku
                    > zgody pracowników na nierealne plany i mobbing ?
                    W kodeksie pracy nie ma chyba gwarancji podwyżek, więc na jakiej podstawie się
                    skarżyć. Znikome są też możliwości renegocjacji warunków zatrudnienia,
                    pozostaje tylko znalezienie sobie innej, lepiej płatnej pracy.
                    > Czy jednorazowymi powyżkami ktore są obiecane (jako wyrównywania do płac w
                    > innnych bankach) można zastąpić systemy płacowe nakierowane na udział
                    > pracowników w uzyskanym wzroście sprzedaży ?
                    Pdwyżki nie są jednorazowe, ale coroczne, zawsze na wiosnę. Później jest już
                    ciężko cokolwiek wynegocjować. Wydaje mi się, że wiosna 2007 roku w tym Banku
                    to odpowiedzni czas i miejsce aby w końcu coś zaczęło się zmieniać na lepsze -
                    odpowiedni czas, miejsce i decyzja aby podnieść odczuwalnie poziom wynagrodzeń.
                    > Itd,itp,
                    Jeżeli w odpowiedzi Czuk-u, zaczniesz dalej "mydlić oczy" (czytaj: sprowadzać
                    wątek na manowce), to nabiorę podejrzeń, że to co pisze "szarak52" może być
                    prawdą.
                    • szarak52 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 14:26
                      Dopingowanie pracowników w zakresie opisywania nieprawidłowości, to praca czuk1.
                      Uważajcie na niego, powtarzam uważajcie.
                      • passenger7 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 14:42
                        szarak52 napisał:

                        > Dopingowanie pracowników w zakresie opisywania nieprawidłowości, to praca
                        czuk1
                        Czy mógłyś rozwinąć tą myśl, bo nie rozumiem jaki w tym by był cel
                        > Uważajcie na niego, powtarzam uważajcie.
                        No tak, kierująć się dewizą "nikomu nie ufać", Tobie też nie mogę ufać, skoro
                        Ciebie nie znam i nie wiem czy się kierujesz pisząc na tym forum.
                    • czuk1 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 18:53
                      passenger7 napisał:


                      > Twierdzę:
                      > > Nie sądzę, że podwyżki rozwiążą problemy pracownicze,gdyż nie sprowadzają
                      > się one do niskiego poziomu płac.
                      >
                      Passenger7 uważa:
                      Mam inne zdanie, niskie płace większości załogi to jedna z najwiękzych
                      bolączek tego Banku.

                      Wg mnie - ad vocem
                      Nie twierdzę, że to nie jest bolączka nr 1 załogi banku (bo za dużą forsę
                      mona tyrać). Czy bolączki inne (stawianie zadań ponad możliwości, mobbing)
                      nie są równie ważne. Czy po podwyżkach znikną" (wg mnie - nasilą się) a więc
                      temat wróci. Jeśli nie zmieni się systemu planowania i rozliczania sprzedaży
                      nadal będą konflikty. Mnie chodzi o działania kompleksowe.
                      Wywalczenie podwyżek będzie sprawa najłatwiejszą.
                      Pisałem w ciągu myślowym:
                      Czy brak podwyżek jest powodem skarg na postępowanie przełożonych i brak
                      zgody pracowników na nierealne plany i mobbing ?
                      >
                      Passenget7 uważa, że:
                      W kodeksie pracy nie ma chyba gwarancji podwyżek, więc na jakiej podstawie się
                      > skarżyć.
                      Ja uważam:
                      Jeśli przyjąłeś że walka idzie tylko o podwyżki (nawet na forum widać , że nie
                      tylko o podwyzki, lecz szanowanie pracownika jako człowieka) to juz w tym
                      kierunku prowadzisz polemikę. Tak to juz jest.

                      Piszsesz Passengerze:
                      Znikome są też możliwości renegocjacji warunków zatrudnienia,
                      > pozostaje tylko znalezienie sobie innej, lepiej płatnej pracy.

                      Ja uważam, że:
                      Nie chodzi tylko o zmiane warunków pracy w układzie zbiorowym czy innych
                      dokumentach prawnych regulujacych stosunki pracodawca PKO - pracownik PKO, bo
                      faktycznie oparrte są one o KP i prawo państwowe. Chodzi tu ludziom raczej o
                      powszechne naruszanie prawa pracy . Przecież przestrzeganie prawa pracy jest
                      ustawowym obowiazkiem pracodawcy. Jeśli nie jest tak, to co pracownik ma _
                      ulegać i jako pierwszy ustąpić - szukać pracy (odchodzić) ? A przyjdzie inny i
                      znowu w padnie w pułapkę? I tak będzie w kółko Macieju, az bank utraci
                      najlepszych pracowników?

                      Pisałem:
                      > > Czy jednorazowymi powyżkami ktore są obiecane (jako wyrównywania do płac
                      > w> > innnych bankach) można zastąpić systemy płacowe nakierowane na udział
                      > > pracowników w uzyskanym wzroście sprzedaży .> Pdwyżki nie są jednorazowe,
                      ale coroczne, zawsze na wiosnę. Później jest już
                      > ciężko cokolwiek wynegocjować.

                      Wychodziłem z założenia, ze podwyzki (duże podwyzki) które są obiecane,
                      nastapić muszą. Sugerowałem by tego tematu nie zaniedbac teraz wiosną.
                      A więc nie twierdziłem , że starania ZZ o spełnienie obietnic duzych podwyzek
                      nie sa super ważne. A więc o co chodzi?
                      Czy chodzi o to aby poprzestac na podwyżkach i dac sobie spokój pozostałym
                      problemom pracowniczym ? Godzić sie na zadania ponad siły, niesprawiedliwy
                      system motywacyjny i na mobbing?

                      Naprawde nie wiem o co Ci Passengerze chodzi w krytyce mojego postu.
                      W swoim pisaniu o mnie nie powinieneś sie zniżać do poziomu Szaraka
                      Przecież nawet gdybym był z Centrali? To co? Na co mamcie uważać?
                      Jesli kto kolwiek powinien uważać to ja. Ten ktory na poczatku tego forum
                      przestrzegał przed konsekwencjami ktore moga grozić interenautom
                      za ostre wypowiedzi przeciwko komukolwiek z władz banku. A teraz jestem
                      jednych z tych ktorzy mogą byc zagrozeni.
                      Tylko status emeryta i szczere intencje mogą mnie bronic przed
                      karaniem za naruszaniem prawa.

                      I jeszcze raz pytam. Co konkretnie swiadczy o tym że jestem z Centrali
                      i, że... trzeba na mnie uważać.
                      Nie uważacie, że rewolucja zawsze zjada swoje dzieci.
                      > Jeżeli w odpowiedzi Czuk-u, zaczniesz dalej "mydlić oczy" (czytaj: sprowadzać
                      > wątek na manowce), to nabiorę podejrzeń, że to co pisze "szarak52" może być
                      > prawdą.
                    • czuk1 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 18:54
                      passenger7 napisał:


                      > Twierdzę:
                      > > Nie sądzę, że podwyżki rozwiążą problemy pracownicze,gdyż nie sprowadzają
                      > się one do niskiego poziomu płac.
                      >
                      Passenger7 uważa:
                      Mam inne zdanie, niskie płace większości załogi to jedna z najwiękzych
                      bolączek tego Banku.

                      Wg mnie - ad vocem
                      Nie twierdzę, że to nie jest bolączka nr 1 załogi banku (bo za dużą forsę
                      mona tyrać). Czy bolączki inne (stawianie zadań ponad możliwości, mobbing)
                      nie są równie ważne. Czy po podwyżkach znikną" (wg mnie - nasilą się) a więc
                      temat wróci. Jeśli nie zmieni się systemu planowania i rozliczania sprzedaży
                      nadal będą konflikty. Mnie chodzi o działania kompleksowe.
                      Wywalczenie podwyżek będzie sprawa najłatwiejszą.
                      Pisałem w ciągu myślowym:
                      Czy brak podwyżek jest powodem skarg na postępowanie przełożonych i brak
                      zgody pracowników na nierealne plany i mobbing ?
                      >
                      Passenget7 uważa, że:
                      W kodeksie pracy nie ma chyba gwarancji podwyżek, więc na jakiej podstawie się
                      > skarżyć.
                      Ja uważam:
                      Jeśli przyjąłeś że walka idzie tylko o podwyżki (nawet na forum widać , że nie
                      tylko o podwyzki, lecz szanowanie pracownika jako człowieka) to juz w tym
                      kierunku prowadzisz polemikę. Tak to juz jest.

                      Piszsesz Passengerze:
                      Znikome są też możliwości renegocjacji warunków zatrudnienia,
                      > pozostaje tylko znalezienie sobie innej, lepiej płatnej pracy.

                      Ja uważam, że:
                      Nie chodzi tylko o zmiane warunków pracy w układzie zbiorowym czy innych
                      dokumentach prawnych regulujacych stosunki pracodawca PKO - pracownik PKO, bo
                      faktycznie oparrte są one o KP i prawo państwowe. Chodzi tu ludziom raczej o
                      powszechne naruszanie prawa pracy . Przecież przestrzeganie prawa pracy jest
                      ustawowym obowiazkiem pracodawcy. Jeśli nie jest tak, to co pracownik ma _
                      ulegać i jako pierwszy ustąpić - szukać pracy (odchodzić) ? A przyjdzie inny i
                      znowu w padnie w pułapkę? I tak będzie w kółko Macieju, az bank utraci
                      najlepszych pracowników?

                      Pisałem:
                      > > Czy jednorazowymi powyżkami ktore są obiecane (jako wyrównywania do płac
                      > w> > innnych bankach) można zastąpić systemy płacowe nakierowane na udział
                      > > pracowników w uzyskanym wzroście sprzedaży .> Pdwyżki nie są jednorazowe,
                      ale coroczne, zawsze na wiosnę. Później jest już
                      > ciężko cokolwiek wynegocjować.

                      Wychodziłem z założenia, ze podwyzki (duże podwyzki) które są obiecane,
                      nastapić muszą. Sugerowałem by tego tematu nie zaniedbac teraz wiosną.
                      A więc nie twierdziłem , że starania ZZ o spełnienie obietnic duzych podwyzek
                      nie sa super ważne. A więc o co chodzi?
                      Czy chodzi o to aby poprzestac na podwyżkach i dac sobie spokój pozostałym
                      problemom pracowniczym ? Godzić sie na zadania ponad siły, niesprawiedliwy
                      system motywacyjny i na mobbing?

                      Naprawde nie wiem o co Ci Passengerze chodzi w krytyce mojego postu.
                      W swoim pisaniu o mnie nie powinieneś sie zniżać do poziomu Szaraka
                      Przecież nawet gdybym był z Centrali? To co? Na co mamcie uważać?
                      Jesli kto kolwiek powinien uważać to ja. Ten ktory na poczatku tego forum
                      przestrzegał przed konsekwencjami ktore moga grozić interenautom
                      za ostre wypowiedzi przeciwko komukolwiek z władz banku. A teraz jestem
                      jednych z tych ktorzy mogą byc zagrozeni.
                      Tylko status emeryta i szczere intencje mogą mnie bronic przed
                      karaniem za naruszaniem prawa.

                      I jeszcze raz pytam. Co konkretnie swiadczy o tym że jestem z Centrali
                      i, że... trzeba na mnie uważać.
                      Nie uważacie, że rewolucja zawsze zjada swoje dzieci.
                      >
                      • el1000 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 19:21
                        Drogi Czuku1!
                        Myślę, że pomysł forumowicza sugerujący, że jesteś pracownikiem Centrali wziął
                        się stąd, iż twoje wypowiedzi świadczą o twojej inteligencji, elokwencji i
                        bardzo dobrej znajomości procesów zachodzących w banku. Może myśli, że taka
                        osoba, to "musi" pracować w Centrali:).
                        Ja, szczerze mówiąc, podziwiam Cię za twoje celne wypowiedzi i rozsądek.
                        Bardzo jestem ciekawa, na jakim stanowisku pracowałeś w PKO, ale myślę, że była
                        to raczej wyższa kadra kierownicza. Może zaspokoisz moją ciekawość?
                        Pozdrawiam
                      • tosia70 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 21:06
                        podwyżki swoja drogą,są jak najbardziej potrzebne ale one niewiele pomoga
                        pracownikom w pracy. To będzie dodatkowy powód do mobingowania
                        pracowników. "Dostałaś wiecej pieniedzy to więcej sprzedawaj". Dobrze radzic
                        mozna siedząc poza układem bankowym panie Czuk1.
                        Albo na tym forum, który coraz bardziemi przypomina wentyl bezpieczeństwa.Nie
                        się wykrzyczą i po sprawie. Może to forum jet po to stworzone.? Może jest
                        sterowane, aby dowiedzieć się co w trawie piszczy? przygotować się na
                        ewentualne roszczenia ze strony załogi? W tym banku rewolucji nie będzie.
                        • czuk1 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 22:10
                          Tosiu.
                          Moje miejsce siedzenia nie jest dobre.Nie chciałabys byc na nim.
                          Radzić to ja radziłem, zapobiegałem gdzie mogłem i kiedy mogłem.
                          Obecne rady moje kieruję głownie do rzadzacych bankiem,
                          ewentualnie do związkowców. Was pokrzywdzonych wspieram słownie,
                          dobrym słowem. Czy to komuś przeszkadza?Jeśli tak ? Znikam zaraz.
                          Mnie wystarcza i cieszy na forum zgodność pogladów , także z moimi.
                          Taka np. jak to Twoje Tosiu zdanie o podwyżkach podobne do mojego.
                          Forum jest niewątpliwie kanałem informacyjnym.
                          Korzystać z niego powinni zarządzający bankiem (do poprawiania zarządzania)
                          w takim stopniu jak korzystała p.H.P. tolerując i wykorzystując anonimy.
                          Forum jest formą wymiany informacji między pracownikami. Jego zasięg jest
                          jednak bardzo ograniczony. Jeśli założymy , że nawet co dziesiąty czytelnik
                          postów ,coś tu napisze. To szacować trzeba, że czyta nas 200-300 osób
                          dziennie. To jest ułamek procenta załogi banku . Jakie to forum mieć
                          oddziaływanie na zmianę położenia pracowników? Prawie żadne. Tym bardziej,
                          że nie widać odzewu ze strony Centrali na nasze tu uwagi, postulaty i
                          narzekania, ba wskazywanie konkretnych niedomagań w banku.
                          Efekt był by może większy gdyby wątki były merytoryczne,trafiajace w sedno
                          problemów pracowniczych. Zdarzają się one nie często ; takie jak
                          problemy jednostek specjalistycznych, sytuacja w konkretnych regionach i
                          konkretne sprawy. Więcej jest luźnych wypowiedzi, nie wnoszących krytycznych
                          ocen i konkretnych uwag.
                          Forum stworzył pracownik mobbingowany i nie po to by było ono wentylem
                          bezpieczeństwa. I nie jest (wg mnie ) tym wentylem.
                          Co najwyżej jest ścianą płaczu. A to trochę mało.
                          Pisząc o rewolucji dawałem jako przykład znane przysłowie. Nikt chyba, w tym ja
                          również, nie życzy sobie i nie dąży do rewolucji w banku.!!!! ???
                          Wszyscy (jakoś biernie) czekają na szybkie , ewolucyjne zmiany. Pisałem o
                          potrzebie zmian i działań ZZ z myślą, że jest dogodny czas by je przyspieszyć. I
                          tylko tyle.
                          Jakaś ciągle jest podejrzliwość w społeczności forumowej. Może przenosi się
                          jak zaraza - od polityków ?
                      • passenger7 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 22:47
                        czuk1 napisał:

                        > Wychodziłem z założenia, ze podwyzki (duże podwyzki) które są obiecane,
                        > nastapić muszą. Sugerowałem by tego tematu nie zaniedbac teraz wiosną.
                        > A więc nie twierdziłem , że starania ZZ o spełnienie obietnic duzych podwyzek
                        > nie sa super ważne. A więc o co chodzi?

                        Przeszukałem pobieżnie forum "Forum Pracowników PKO BP SA" pod kątem wypowiedzi
                        autora czuk1 (693 wątki - przejrzałem pobieżnie tylko 20 pierwszych stron - nic
                        specjalnego o podyżkach nie znalazłem), następnie przeszukałem forum "Forum
                        Pracowników PKO BP SA" pod kątem wypowiedzi autora czuk1 z frazą "podwyżki" (10
                        wątków, ale nie o podwyżkach płac, tylko np. opłat). Byłbym wdzięczny, gdybyś
                        mi wskazał konkretne Twoje wypowiedzi w których poruszasz ten problem.

                        A więc chodzi o to, że nie mogę w Twoich dotychczasowych wypowiedziach znaleźć
                        właściwego uwzględnienia tego zagadnienia - przecież nie negujesz konieczności
                        większych niż zazwyczaj podwyżek płac, więc czemu nic (albo tak niewiele) o tym
                        piszesz ?
                        • czuk1 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 08.02.07, 23:08
                          Nie chciałem dyskredytować strategii banku. Tam jest ten temat postawiony jasno.
                          Podwyżki większe się należą. Miały i mają być. Jak inaczej (niz przez podwyżki)w
                          ciągu kilku lat płace maja się zbliżyć do płaca w innych bankach ?.Na forum też
                          mało kto temat podwyżek porusza. Uznałem jako emeryt, że było by nie na miejscu
                          z mojej inicjatywy uruchamiać wątki nt. postulatów płacowych w banku.
                          Dopiero teraz - przed Twoim postem - mocno podkreśliłem konieczność powalczenia
                          (wiosną) o obiecane podwyżki płac. To źle, że dopiero teraz? Lepiej późno niż wcale.
                          Co innego ...likwidacja bałaganu organizacyjnego, zwolnień z pracy i mobbingu.
                          To jest moje hobby na tym forum. O tym ciągle Koleżanki i Koledzy piszą, a ja do
                          tych dyskusji włączam się, wtrącając swoje trzy grosze. I tyle. Mało wątków
                          merytorycznych jest z mojej inicjatywy. Raczej wchodzę do dyskusji , jak to na
                          forum bywa.
                          • tosia70 Re: Prawdę o banku znają pracownicy i co z tego? 11.02.07, 19:44
                            Szczęsliwy Czuk1 jest już hobbystą, my jesteśmy praktykami :-) To my (
                            przynajmniej ja) cierpie z powodu idiotycznego zarządzania i wyciskania z
                            naszych przełozonych ostatnich potów, a to sie przekłada pózniej na modny
                            mobbing i temu podobne patologiczne zjawiska. To "dzieki temu kobiety przy
                            władzy, faceci tez. pokazują swe prawdziwe oblicze i aby zachować swoje status
                            quo ocieraja sie mroczne praktyki. Jest niedziela wieczorem a ja sie juz
                            trzęse. Mój mąż sie dziwi , dlaczego tak sie denerwuję. Jemu to dobrze nie
                            pracuje w PKO.
                            Pozdrawiam
                            Tosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka