Dodaj do ulubionych

OGÓLNOPOLSKI STRAJK W PKO BP SA

06.07.07, 07:11
Wzywam wszystkich pracowników, forumowiczów netu i intranetu do poparcia!!!!!!
narazie strajk włoski !!! dalej zobaczymy, jesteśmy w gorszej sytuacji
finansowej niż lekarze i pielęgniarki, natomiast nasz pracodawca w o wiele
lepszej!
Obserwuj wątek
        • maryla-59 Re: OGÓLNOPOLSKI STRAJK W PKO BP SA 08.07.07, 22:14
          Popieram strajk jeszcze raz popieram , ale no właśnie jest ale.My nigdy nie
          WEŹMIEMY SIĘ w kupę chodźby tak jak pielęgniarki.Chciałabym już odpocząć od tej
          gonitwy jaka zagościła w naszym banku ,od burdelu jaki panuje na każdym
          szczeblu.I znowu chciałabym poczuć się dumna z tego że pracuję w TAAAKIM BABKU
          jak kiedyś kiedy przyszłam do pracy 23 lata temu tylko teraz nie wolno się do
          tego przyznawać bo można wylecieć na trawkę cześć ,a ta poprzednia to BAARANICA
          • skuter44 Re: OGÓLNOPOLSKI STRAJK W PKO BP SA 09.07.07, 06:29
            To nie macie siły?
            Nie macie związków zawodowych?
            Przynajmniej zróbcie jak studenci z Rydzykiem?
            Niech ktoś napisze co w banku sie dzieje?
            Zaczną z wami inaczej rozmawiać.
            Prezesa ustawia jego mocodawcy....w kierunku PKO "solidarnego,polskiego,
            nie przysparzającego kłopotu rządzącym".
            A to jest kierunek na porządkowanie banku, szanowanie pracowników i umacnianie
            banku .
                • wersa999 Re: OGÓLNOPOLSKI STRAJK W PKO BP SA 08.09.07, 22:40
                  Może by i wynosili na noszach ale pielęgniarki i lekarze potrafią mieć w nosie
                  pacjętów i walczyć o swoje!!!!!!!!!!CZY TO DOBRZE????zależy dla kogo. moja
                  babacia ma 80 lat i ostatnio 4 kolejne dni odwiedzała szpital bo w każdy dzień
                  mogła tylko jedna sprawę załatwić a chodziło o prosty zabieg który był niezbędny
                  bo ból był nie do wytrzymania????????? pogratulować pomyslowości a w końcu nikt
                  nie musi być całe życie pielęgniarką a dobry lekarz potrafi sobie poradzić
                  ,prywatny gabinet a zabiegi robi się w szpitalu na lewo i jeszcze pacjęt płaci.
                  • zwiazkowiec Strajk reguluje kodeks pracy... niestety... 09.09.07, 01:05
                    ... i nie można ot tak sobie przyjsć i powiedziec: robimy strajk.
                    Pracusia- odsyłam Cię do przepisów własnie kodeksu pracy, poczytaj, pomyśl, a
                    później wzywaj do strajku-oczywiscie jak już sie do zwiazku jakiegoś zapiszesz
                    albo jak założysz własną organizację związkową.

                    Tyle ze w PKO nie ma z kim robić strajku, bo tak naprawdę większość to kobiety,
                    które nie są tak zdeterminowane jak pielęgniarki. W PKO zarabia się trochę
                    więcej, i własnie to trochę blokuje kobiety przed protestami. Wiem co pisze-
                    jestem w zwiazkach, wiele razy rozmawiałem z koleżanką-przewodniczącą własnie o
                    proteście jakimś i o strajku. W PKO jest to na razie jeszcze utopia.
                    • agnys23 bank pko opinia 09.09.07, 18:21
                      Jestem młoda, kilka lat dopiero pracuję w PKO, ale wiem że na pewno nie będą to
                      23 lata jak pisała jedna z koleżanek z branży. Po pierwsze ze względu na
                      wynagrodzenie, które jest dużo niższe od osób zatrudnionych w innych bankach, a
                      po drugie organizacja pracy- pogoń za klientami, plany, plany i jeszcze raz
                      plany! Szczególnie teraz przed końcem kwartału. Nie narzekam - swoją normę
                      zawsze zrobię. Wszyscy to znamy, prawda? Nasz drogi Pan Prezes ma odpowiedź na
                      pytanie dlaczego młodzi pracownicy, po studiach zdobywają doświadczenie i
                      opuszczają nasz bank. Można się bardzo starać, flaki sobie wypruć a i tak nikt
                      cię nie doceni. Podwyżki nie wchodzą w grę.
                      • agnys23 Re: bank pko opinia 09.09.07, 18:25
                        A jeśli chodzi o strajk to nam się to nigdy nie uda i raczej nic nie wskóramy,
                        więc nie bardzo jest sens zaczynać taką polemikę...
                        Za dużo osób boi się że stracą źródło utrzymania. Może gdyby sytuacja w Polsce
                        była trochę lepsza i starsze osoby też mogły znaleźć lepsze posady to kto wie?
                      • zwiazkowiec Re: Strajk reguluje kodeks pracy... niestety... 10.09.07, 12:23
                        koleżanka była zainteresowana wieloma formami protestu. niestety-ludzi odważnych
                        w związkach w PKo i nie tylko w związkach, jest mało. Kiedy trzeba się podpisać
                        pod listem do dyrekcji, kiedy trzeba napisać w skardze do związku (która to
                        skarga jest podstawą wszczęćia interwencji-bo jak przyjdzie do sprawy sądowej to
                        sąd pyta: skąd zwiazki mają dane)imię i nazwisko poszkodowanego, to wtedy ci
                        zainteresowani wycofują się, chowają uszy po sobie i znikają...Ludzie się po
                        prostu boją.
    • woycek ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 12.09.07, 21:30
      Po pierwsze primo - bo związkowcy w PKO są nieruchawi bo zapisali się wyłacznie po to by zdobyć ochronę kolezanek w mysl zasady, że "kupy nikt nie ruszy" a nie po to by aktywnie dbać o interes pracowników.... od szeregowego związkowca po etatową Madonnę zwiąków panią H.

      Po drugie primo - Precyzja i dokładność związana z włoskim strajkiem byłaby wskazana na codzień.... bo jakby nie patrzeć na naszą pracę w wielu przypadkach ją poprostu odwalamy. Zarówno sprzedaż jak i dokumenty kuleją... w mysl zasady "Jakość - jakoś"

      Po trzecie primo - NIech się odezwą ci "starzy" pracownicy którzy przez naście lat klepią tę samą robotę? Co które z Was zrobiło by zmienić zajęcie na inne? Które przez te lata rozmawiało o tym ze swoim szefem, które startowało w konkursach? Jedno? Dwoje?..góra!! Najprościej, siedzieć w zaciszu kanciapy, biadolić na robotę i upajać się przynaleznością do ..... masy (wybrałem te ładniejsze określenie)

      Po czwarte primo - Do młodych - Jak wg Was powinna wyglądać Wasza ścieżka awansowa? Napiszcie jak Wy to widzicie..ile czasu na jakim stanowisku chcielibyście spędzić. Od jakiego zacząć i na jakim skończyć?

      Po piąte primo - do oceniających innych - głównie swoich "beznadziejnych" kierowników i dyrektorów. Skąd wiecie,że macie monopol na słuszną ocenę? Skąd wiecie, że po prostu macie rację? Kierująceko komórka(jednostką) ocenia się przede wszystkim po efektach podejmowanych przezeń decyzji a nie po tym czy dogadza wszystkim pracownikom.
      • malutka.niak Re: ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 13.09.07, 15:51
        Witaj!

        woycek napisał:
        > Po pierwsze primo - bo związkowcy w PKO są nieruchawi bo zapisali się wyłacznie
        > po to by zdobyć ochronę kolezanek w mysl zasady, że "kupy nikt ).nie ruszy" a n
        > ie po to by aktywnie dbać o interes pracowników.... od szeregowego związkowca p
        > o etatową Madonnę zwiąków panią H.

        Co do naszych ZZ (branżówka)to wiadomo jakie są!
        Dodam tylko, że podczas ostatnich wyborów wybierano osoby, które dopiero co
        weszły w skład reprezentacji pracowników oraz pierwszy raz były na zjeździe ale
        za to zostały wybrane bardzo wysoką ilością głosów! Ciągle zadaję sobie pytanie
        jak można głosowa na kogoś o kim się nic nie wie? (resztę pozostawiam domysłom)!
        >
        > Po drugie primo - Precyzja i dokładność związana z włoskim strajkiem byłaby wsk
        > azana na codzień.... bo jakby nie patrzeć na naszą pracę w wielu przypadkach ją
        > poprostu odwalamy. Zarówno sprzedaż jak i dokumenty kuleją... w mysl zasady "J
        > akość - jakoś"

        Co do strajku to jestem przeciwna (mam prawo miec swoje zdanie) ponieważ ZZ
        najpierw podejmują rozmowę z pracodawcą a dopiero potem sięgają po drastyczne
        środki.U nas (niestety), taka droga chyba nie istnieje, zwłaszcza, że nasi
        prezesi są raczej ludźmi z którymi można rozmawiac i negocjowac!

        > Po trzecie primo - NIech się odezwą ci "starzy" pracownicy którzy przez naście
        > lat klepią tę samą robotę? Co które z Was zrobiło by zmienić zajęcie na inne? K
        > tóre przez te lata rozmawiało o tym ze swoim szefem, które startowało w konkurs
        > ach? Jedno? Dwoje?..góra!! Najprościej, siedzieć w zaciszu kanciapy, biadolić
        > na robotę i upajać się przynaleznością do ..... masy (wybrałem te ładniejsze ok
        > reślenie)

        I tu mnie trafiłeś!
        Zapewne jestem tzw. "starą" pracownicą (wg. twoich kryteriów)więc już tłumaczę
        sytuację:
        co do klepania tej samej roboty to jak zwykle prawda jest po środku!
        To nie jest wina pracownika, że przez ponad 20 lat robi to samo (ścieżka kariery
        zawodowej?) i że w tym okresie pracodawca nie zaproponował mu niczego innego
        tylko dlatego, że było mu tak wygodnie zwłaszcza, że rynek pracy zezwalał na
        utwierdzanie ich w przekonaniu, że już niczego się nie nauczą i nie osiągną a
        jak się postawią to stracą pracę tak cenną na rynku pracy!
        Zawsze twierdziłam i twierdzę nadal, że każdy z wydziałów jest tak naprawdę
        zbiorowiskiem różnych przypadkowo dobranych ludzi i tak naprawdę to nie ma
        fajniejszych ani gorszych wydziałów, zależy tylko od sposobu patrzenia na ich pracę!
        W chwili obecnej oddaję jednak honor tzw. pracownikom lady ponieważ to na nich
        spoczywa ciężar zysku firmy, ale...nie negujmy pozostałych wydziałów jako
        zbędnych, gdyż na obecną chwilę takie są potrzeby.
        Zresztą jak zaczniemy wycinac, to przez przypadek możemy wyciąc kadry które
        naliczają nam wypłatę i co zrobimy jak ich nie będzie?
        Co do zmiany stanowiska, to tylko raz podniosłam głowę i stanęłam do konkursu: i
        jak myślisz co się stało? Znowu nastąpiła skuteczna blokada i to na tyle
        skuteczna, że już nie mam zamiaru pytac i rozmawiac, dzisiaj jak wiekszośc
        pracowników czekam na zwolnienie i tzw. odprawę; i jest to jedyna rzecz która
        mnie tutaj trzyma!
        Ale jakby mierzyc twoją miarą, to pomyśl jeżeli dzisiaj pracujesz w ladzie a za
        parę lat będziesz tam nadal, to zapewne o tobie będzie można powiedzie to samo
        co dzisiaj mówisz o innych?
        Ale dla mnie będziesz miał innego rodzaju miarę, będziesz pracownikiem który
        pracuje 20 lat na tym samym stanowisku, czyli człowiekiem który zna wszelkie
        przeobrażenia i niuanse wszelkich procedur jakie kiedykolwiek istniały i kimś do
        kogo w sytuacji patowej będzie można pójśc po pomoc, bo jak ty nie nie będziesz
        wiedział, to żaden nowy dyrektor, naczelnik ani kierownik nic nie pomoże.
        Pozdrawiam
        malutka

        >
        • woycek Re: ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 13.09.07, 19:48
          Matutka..Cieszą mnie Twoje poglądy a tym bardziej szanuję Twoje wieloletnie doświadczenie. Pisząc o "starych" absolutnie nie wypominam nikomu wieku! Tę część przemyśleń kierowałem do tych którzy są wiecznie niezadowoleni, w tłumie krzykliwi i czują się niedoceniani i krzywdzeni przez pracowdawcę ponieważ nie są kierownikami, naczelnikami etc. Jakby taka funkacja była szczytem osiągnięć...
          Znam wiele osób które jakiś czas temu przeniosły się ze sprzedaży do CRB i właśnie z zacisza swoich pokoi komentują rzeczywistość. Naturalnie każde z nich nadaje się do kierowania tylko nikt ich nie zauważył więc niemal plują żółcią.... Stąd te słowa...

          W każdej organizacji potrzebni są i menadżerowie i "robotnicy" i specjaliści. Chylę czoła przed osobami które posiadają właśnie te cechy psychofizyczne i potrafią: i spamietać i obsłużyć setki wyszukanych problemów. Dobry specjalista nie będzie liderem grupy i jako kierownik nie pociagnie za sobą zespołu. I o ile sam sie zdiagnozował...
          • zwiazkowiec Re: ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 14.09.07, 00:05
            Nikt nie odbiera tutaj dobrego imienia specjalistom i
            kierownikom/naczelnikom/dyrektorom -kompetentnym ludziom.
            Niestety-takich jest u nas co najwyżej połowa.
            Reszta-to miernoty, ludzie z układami, krewni i znajomi,
            synusiowie/córcie/mężowie/tatusiowie. Ludzie którzy się nie nadają na
            kierownicze stanowiska, ale są i pracują na nich-bo mają układy. Szczeście mają
            te zespoły-gdzie taka osoba z układami przestaje je mieć, bo "plecy"(tatuś,
            mamcia, wujek) odeszły na emeryturę albo wyleciały z PKo. Wtedy taka miernota
            traci stołek, i wszystko jakoś sie normuje. Gorzej-gdy układy są dziedziczne,gdy
            trwają latami. Albo gdy taka osoba z układami postanawia jednak pokazac że ona
            sie nadaje-i zachowuje sie jak nadzorca niewolników. Słuzę imiennymi
            przykładami z kilku regionów w Polsce -dla zainteresowanych :))))
      • blabla3 Re: ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 03.10.07, 17:50
        Odnośnie Wojcka, to myślę że to jakiś straszny optymista, który nie
        wiem w jaki sposób realizuje się w pracy..Oczywiście jakość nie leży
        tylko w dokumentach bo tutaj można dojść do ładu Choć jednocześnie
        przyznaję, że mając tak rozbudowaną procedurę i wymagania nie jest
        łłatwno, nie wspominając o presji czasu...Jednak niezrozumiałym dla
        mnie, że różnie się traktuje ludzi, nie bardzo bacząc na to, w jaki
        sposób obsługuje się klienta, jak bardzo angażuje się w pracę. Mam
        ostatnio taki przypadek, gdzie zatrudniono osobę, która miała
        przyciągnąć maaasę klientów. Zapłacono duże sumy za "przejęcie" i że
        tak się wyrażę "promocję". Efekty baaadzo mierne, bo po 6
        miesiącach - baza wzbogaciła się w portfelu tej osoby o ....proszę
        zgadnąć...całe 2 osoby!Jest jednak faworytem, bo ....ma firmę
        doradztwa finansowego i od czsu pracy w banku, bardzo wielu
        klientów...Co ty na to Woycek? Przykład z życia wzięty...
        • woycek Re: ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 03.10.07, 21:45
          Zostałem wywołany do odpowiedzi tylko dlatego,ze jestem optymistą? NIech będzie:))

          NIestety w mojej działce również zdarzały sie przypadki osób które zatrudniane były w dziwnym trybie... Też znam przypadki w których ktoś dostał dużo więcej niż ja za coś czego nie zrobił... cóż...wszystkich patologii nie zwalczysz... Ale to jeszcze nie jest powód do tego żeby załamywać ręce!
          Twój przykład moge uzupełnić o doradców wchodzących w dziwne "interesy" z klientami, o Dyrektorów pobierających "działkę", o posredników naciągających i klienta i bank, o często niekumaty desant z city czy innego banku udowadniający nam ,że tak naprawdę na niczym sie nie znamy i trzeba nas tumanów non stop uczyć....

          Jedno jest pewne, to nie są powody do strajku czy biadolenia jak mi źle
          • blabla3 Re: ŻADNEGO STRAJKU NIE BĘDZIE!!! 04.10.07, 19:57
            Woycek, nie chodzi, czy ktoś dostał więcej, czy mniej..To jest
            podłość po prostu, że osoba, która sobą przedstawia wielkie zero -
            nadrabia ciągłym "ciamciaramciam"(cytat:Roman)u dyrektora w
            gabinecie. Dlaczego słucha się tępola, który nie ma wiedzy
            PODSTAWOWEJ na temat prodktów, jakie bank oferuje, stwarza ludziom
            wizje, których nie możemy zrealizować. A potem kto się tłumaczy??
            Taki człowiek nie tylko demobilizuje ludzi, ale poraża po prostu
            swoją głupotą. Jak nie wie, nie zapyta, nie sprawdzi..on wie.
            Podziwiam tupet.Uważam, że większość pracujących w banku to
            wykształceni, mądrzy ludzie, umiejący wysłuchać i dobrze pokierować
            człowiekiem, wedle zasady, że samym chciałoby się być w taki sposób
            potraktowanym. Niestety my, którzy tu piszemy mamy kontakt z ta całą
            resztą...Inaczej: szara strefa, którz dodatkowo zarabia na klientów
            świadcząc im usługi swoich prywatnych firm doradczych...
    • robotnik_pkobp Re: OGÓLNOPOLSKI STRAJK W PKO BP SA 04.11.07, 20:02
      Jestem jak najbardziej za strajkiem. Pocztowcy potrafili, to czemu my byśmy nie
      mieli tego zrobić. Mamy warunki pracy i płacy chyba jeszcze gorsze niż na
      poczcie a kondycja pracodawcy o wiele lepsza. Tak więc podajcie tylko datę i sie
      dołączamy - może wtedy w końcu ci z góry dostrzegą nasze problemy i oczekiwania.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka