cytryna68
25.02.08, 20:32
Całkowicie łączę się z pracownikami banku w walce o ich prawa.
Pierwszego maja minie rok jak zmieniłam pracę na inny bank i dzisiaj
uważam, że był to mój najlepszy wybór. Po 9 latach przepracowanych w
PKO (ostatnie 3 lata w Centrum Korporacyjnym) postanowiłam zmienić
pracę, bo atmosfera stawała sie nie do zniesienia. Wiele możnaby
tutaj mówić o nakładanych na moją komórkę planach sprzedażowych,
audycie wewnetrznym (po odjeździe którego należało iść na urlop)
kilkudniowy celem zregenerowania sił i wielu innych bzdurnych
decyzjach. To końca życia nie zapomnę pisma jakie otrzymaliśmy z
centrali a dotyczyło sposobów ,,JAK EFEKTYWNIE UŻYTKOWAĆ SAMOCHÓD
SŁUŻBOWY''. Bzdury kompletne, tym bardziej, że nasza Skoda Fabia (w
leasingu, bez wspomagania, bez klimatyzacji) nie miała nawet radia.
I wiele wiele innych bezsensów życia pko-wskiego. Miałam ten
niewątpliwy zaszczyt poznać pana Działaka, kiedy jego kolega
Juszczak ściągnął go z CITI banku i kiedy jeszcze Działak trzymał
palec w dup.... ówczesnego prezesa Skrzypka. Obaj Panowie są próżni
i przydałby im się logopeda. Pan Prezes Juszczak potrafił natomiast
docenić kobiety (niektóre !!) jak choćby pewną panią Dyr. CK z
miasta K.K. awansując ją na dyrektora zarządzającego.