Dodaj do ulubionych

NA DNO PANIE I PANOWIE

01.03.08, 17:01
Witam wszystkich strajkowiczów i niestrajkujących...
Ja już tu nie pracuję ale czuję się związana z Bankiem w jakimś
stopniu...więc słuchajcie...
Nie będzie podwyżki 1500 zł - to po prostu nierealne - nie łudźcie
się bo ta cała afera się rzomyje na poziomie + 500 zł około...tak
jest zawsze z państwowym molochem...raczej trzeba zmienić tych
palantów na górze bo to spod ręki kilku pseudo fachowców rodzą się
wszelkie pomysły, to oni je przyklepują..sorry...
A teraz do Dyrektorków ... Panowie i Panie - przestańcie chrząkać i
robić ważne miny (swoją drogą mamy specyficznych dyrektorów w tym
kraiku) naśladując fachowców na zachodzie....smoczek do ręki i do
domu..tak tak... widać to po waszej robocie i wszech obecnym
bałaganie panującym w tym bur...u.
Najlepsi są ci od sprzedaży - drą japę prawie codziennie - siądź
paniusiu i panocku przy ladzie i zrób to czego rządasz - zobaczymy
ile jesteś wart. Co? nie po to się doczłapaliście tak wysoko żeby
się poniżać przy ladzie ...co? Hmmm...posadźmy małpę na stanowisku
dyrektora - będzie taniej - żre więcej ale co to w porównaniu do ich
wygórowanych pensji...słuchajcie...najlepiej jest na górze..Pani
Hania pogoni i zespół zrobi...a ja mogę pograć w Tetrisa i poważnie
wyglądać..żałosne... Odeszłam ze szczecińskiej 1 bo szlag mnie
trafiał - niekompetencja i idiotyczne naciski na pracowników,
nierealne plany i wszechogarniaący pęd za planami...jak myślicie kto
spije smietanke...????????
Życzę powodzenia w tej idiotycznej firmie na której świat sie nie
kończy - całujcie mnie w d... Adios palantos
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 01.03.08, 17:22
      Niepotrzebnie uogólniasz.
      Szanuję Twoje zdanie.
      Mam porównanie. W ciągu kilku lat ostatnich musiałem
      być (i rozmawiać z dyrektorami) 6 oddziałów innych banków na prowincji. Nie
      widzę wielkich różnic (na plus) w poziomie ich wiedzy bankowej w porównaniu z
      tym co jest w PKO BP. Jedna jest wielka różnica, oni jeżdżą do klientów ,
      prowadzą promocję i sprzedają. Mają plany sprzedaży- indywidualne. Są jednak
      mocno zestresowani, niepewni jutra. Dobór współpracowników od nich nie zależy.
      • 4luna Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 01.03.08, 17:45
        Przynajmniej wiadomo za co Ci dyrektorzy dostają kasę, a w PKO za
        CO? Dlaczego nie mają indywidualnych planów?
        • fight_till_death Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 01.03.08, 21:41
          Nie wiem dlaczego nie mają, ale lepiej niech tak zostanie. Łatwo
          sobie wyobrazić co by było na koniec miesiąca, gdyby taki dyrektór
          zorientował się, że jest poniżej kreski. Po prostu kazał by na
          siebie zaliczać sprzedaż wykonaną przez pracowników. Kolejny
          pretekst do mobbingu. I kto podskoczy panu i władcy na włościach?
          • czuk1 Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 02.03.08, 09:57
            Tak ??? Był to jednak wyższy stopień mobbingu. Zastosowanie takiej operacji
            "zaliczania wykonania planu na rzecz dyrektora" było by dla niego niebezpieczne, .
            • wszystko_na_sprzedaz Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 02.03.08, 13:36
              Mylnym jest stwierdzenie, że Dyrektorzy w tym banku nie mają nałożonych planów. Ten kto zapoznał się z nowymi zasadami premiowania wie, że w tej chwili, nie ma w tym banku menadżera, który dostanie premię bez zrealizowania nałożonego na niego planu. Dlatego, między innymi, Dyrektorzy Sprzedaży ROD tak cisną wykonanie w swoich biznesach. To ile dostaną premii zależy od wykonania planu w całym regionie.
              • robotnik_pkobp Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 03.03.08, 00:48
                No tak, oni mają takie plany, że sami nie sprzedają aby je zrobić tylko cisną
                innych aby je wykonali - a to ogromna róznica od planów pracowników "na dole",
                bo oni już niżej nie mają kogo cisnać, kto by zrobił za nich tą najczarniejszą i
                najtrudniejszą robotę
              • fight_till_death Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 03.03.08, 23:06
                Dyrektorzy mają tzw. MBO i cokolwiek to znaczy (zwrot prawdopodobnie
                pochodzi z swahili), nie jest to równocznaczne z PPI, czyli planami
                indywidualnymi.
                • wszystko_na_sprzedaz Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 04.03.08, 14:17
                  Management by Objectives (MbO) czyli zarządzanie poprzez cele. W naszym banku jest sciśle powiązane z PPI. To jak zostanie przez poszczególnych pracowników oddziału/regionu wykonany plan sprzedaży wpływa na wysokość premii danego dyrektora. Dodatkowo, każdy menadżer musi dbać o wynik zarządczy swojego oddziału (ma w planie przyrost zysku) oraz wskaźnik C/I.
                  W końcowym efekcie premia dyrektora i pracownika zależy od tego samego czyli od wykonania planu. Różnica jest tylko jedna ktoś w oddziale/regionie jest pracownikiem (i od niego się wymaga), a ktoś dyrektorem (od niego się wymaga, ale i on może wymagać od swoich podwładnych).
                  Klasyczna zależność występująca w przyrodzie tzw. "łańcuch pokarmowy".
                  • czuk1 Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 04.03.08, 15:00
                    Mamy wiec fetysz planu.
                    Jakie są podjęte działania by zobiektywizować plany i cały sytem planowania
                    sprzedaży?
            • fight_till_death Re: NA DNO PANIE I PANOWIE 03.03.08, 23:08
              Cóż to dla naszych? Nie takie rzeczy się robi. Praktyka czyni
              mistrza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka