WIELKA WYPRZ W LIPCU

13.05.09, 18:03
niezalezna.pl • Piątek [08.05.2009, 07:17] • Polska
ZAMACH NA PKO BP
Ludzie Leszka Balcerowicza opanowali kluczowe stanowiska w PKO BP,
ostatnim dużym banku komercyjnym, który pozostał w polskich rękach.
Prawdopodobnie już w lipcu zostanie przeprowadzona emisja akcji
banku o wartości ponad 5 miliardów złotych. To największa taka
emisja na polskim rynku finansowym.

– Teoretycznie skarb państwa ma zachować większość udziałów banku,
ale poprzez odpowiednie zmiany w statucie i strukturze głosowania
władzę nad bankiem mogą przejąć obcy inwestorzy – uważają analitycy
finansowi.

Doradzać w uplasowaniu akcji na rynku będą banki Goldman Sachs, JP
Morgan lub Morgan Stanley. Ci, którzy spekulowali na polskiej
walucie, mają teraz zarobić na emisji tych akcji co najmniej 50–60
mln zł, bo na taką kwotę wycenia się doradztwo.

Wybór JP Morgan jako doradcy dziwi tym bardziej, że ABW pod nadzorem
Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzi śledztwo, w którym –
według „Rzeczpospolitej” – występował JP Morgan.

Jak podała „Rz”, Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi
postępowanie w sprawie tzw. fixingu cudów. Tuż przed zamknięciem
sesji giełdowej 12 listopada 2008 r. na rynek wpłynęło duże zlecenie
kupna, które, jak doniosła „Rz”, „wyciągnęło warszawską giełdę w
górę”. Komisja Nadzoru Finansowego uznała, że doszło do manipulacji,
i skierowała sprawę do prokuratury. Jak ustalono, zlecenie
pochodziło z londyńskiego biura JP Morgan. Ten bank był też wystawcą
opcji walutowych kupowanych przez polskie firmy. Na czele JP Morgan
w Londynie stoi Cezary Stypułkowski, który był zwolennikiem
prywatyzacji PZU na rzecz Eureko, wcześniej zaś uczestniczył w
prywatyzacji Banku Handlowego.

Minister skarbu Aleksander Grad pytany 28 kwietnia przez
dziennikarza TVN CNBC, czy nie dziwi go, że państwowy bank wybiera
na doradcę banki zagraniczne, które spekulowały na polskiej walucie,
udzielił odpowiedzi, że… jest to indywidualna decyzja zarządu PKO
BP.

Akcje za grosze

Skutkiem emisji będzie rozproszenie akcji banku będących w
posiadaniu skarbu państwa i pozbawienie państwa możliwości
konkurowania na naszym rynku z zagranicznymi bankami. PKO BP jest
ostatnim dużym państwowym bankiem.

Obecnie banki zagraniczne w Polsce nie chcą udzielać kredytów naszym
przedsiębiorcom, tłumacząc to swoją ciężką sytuacją. PKO BP mógłby,
zwłaszcza teraz w czasie kryzysu, być konkurencją dla banków
zagranicznych w Polsce, gdyby państwo jako jego większościowy
właściciel chcąc pobudzić akcję kredytową, zaoferowało
przedsiębiorcom kredyty na korzystnych warunkach, by ułatwić im
wyjście z kryzysu. W tym celu mogłoby nawet zwiększyć kapitał tego
banku. Jeśli państwo polskie straci kontrolę nad ostatnim dużym
polskim bankiem komercyjnym, pozbawi się instrumentu wpływu na rynek
finansowy we własnym kraju, ostrzegają ekonomiści.
Pełna wersja