prawolewy
05.09.12, 13:55
Niedzielne dożynki w Topólce to jakaś farsa. To kpina władz gminy z ciężkiej pracy rolnika. Poza mszą w kościele nie było NIC. Dożynki są wiejską tradycją podziękowania za włożony trud i zebrane plony. Okoliczne gminy potrafią świętować może nie hucznie ale z tradycją. Są korowody z wieńcami ,przyśpiewki, artyści ludowi,poczęstunek choćby grochówką. A u nas co? U nas świętuje tylko władza za podatki rolników. Tradycją jest suto zastawiony stół w goku na 100 osób gdzie obsługa dwoi się i troi by zaspokoić podniebienia wójta , radnych i całej świty-zawsze w tym samym składzie.Wstydu za grosz! Nawet zjawili się -jak to określiła gaz.pomorska-członkowie zorganizowanej grupy przestępczej ze starostwa w radziejowie. Gdzie w tym wszystkim jest zwykly człowiek-rolnik ,który jak nikt inny zasługuje na to święto. Tak jak włodarze gminy mają ludzi za nic, tak mam nadzieje ludzie będą ich mieli w następnych wyborach.WSTYD