l-6
21.01.07, 18:39
I stało się. Niestety muszę was pożegnac. Już jutro rano wyjeżdżam z kraju.
Na jak długo - nie wiem. Jadę „za chlebem”. Kto wie ,jeśli dorwę się do kompa
tam na obczyźnie to coś przemailuję do kochanej ojczyzny. Nie wspominajcie
mnie źle. Czasami byłem okropny. Sam o tym wiem, bo kiedy wstawałem od
komputera i patrzyłem w lusterko, widziałem twarz debila. Moje frustracje
powodowane były również i niepewnością jutra. Teraz jadę w nieznany świat. Co
będzie? mam nadzieję , że coś będzie. Trzymajcie się ciepło. Nie
poddawajcie w krytyce tego co głupie i idiotyczne , chocby było swoje, chcby
dotyczyło waszych bliskich. Wielkośc demokracji , wielkośc wolności to
możliwośc wypowiadania swoich myśli i osądów. Ja na tym forum starałem się
byśc zawsze sobą. Nie kombinowałem , a moje posty często zyskiwały uznanie
osób kóre wcześniej ostro krytykowałem. To znak, to dobry znak, że nie
zamykacie się we własnych myślach i poglądach. Szkoda, że nie spotkamy w
rozmowie "na żywo" Oczywiście pewnie ze sobą rozmawialiśmy ale nikt nie
wiedział kto jest kto. Jeszcze raz dziękuję i …. Kurcze przykro i smutno mi.