Dodaj do ulubionych

załamka :(((

10.04.06, 13:35
Dowiaduję sie właśnie od wrzeszczącego faceta, ze moje dziecko (jego już
nie????) jest agresywne w przedszkolu i musiał się za niego wstydzić....
Kuźwa ja sie nie dziwie, jak sie widzi takie darcie twarzy w domu...
Ciekawe, ze wychowawczyni nie powiedziała mi tego w zeszłym tygodniu,
siedziałyśmy z pół godziny na ogródku gapiac się na bawiace sie dzieciaki.
Normalnie rz.ć mi sie chce...sad(
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl Re: załamka :((( 10.04.06, 13:41
      to co mowia faceci trzeba dzielic przez 5 conajmniej...
      wspolczujesad
    • lena_zet Re: norma, mam to samo 10.04.06, 13:42
      i nie zwróci uwagi córce tylko do mnie nawija "weź ty jej powiedz, że..."
      • dzikoozka Re: norma, mam to samo 10.04.06, 13:47
        Nieee on się wydarł na dziecko i ukarał. Nauczył go skutecznie zeby nie było
        agresywne?
        A wiesz dlaczego mi wychowawczynie nic nie powiedziały?
        Bo "One ci nic nie powiedzą bo ty wszystko wiesz najlepiej" buahahahahaha
        On wie najlepiej co one o mnie myslą.
        • lena_zet Re: aaaaaaaaaa 10.04.06, 13:49
          to jednak inaczej niż u mnie.A jak ukarał?
          • dzikoozka Re: aaaaaaaaaa 10.04.06, 14:00
            Miał z nim iść do kina, nie poszli. Zakaz ogladania dobranocki,
            nawrzeszczal.Kuźwa to nie tak powinno być. Facet nie uczestniczy w wychowaniu i
            potem ma do mnie pretensje. nie ma dzieci bezproblemowych, ale nie mozna
            agresją zwalczac agresji. Facet ma przesr... ze swoimi rodzicami i bedzie miał
            przsr.. ze swoim włąsnymd dzieckiem.
            • lena_zet Re: aaaaaaaaaa 10.04.06, 14:13
              no będzie miał i obawiam się, że nic na to nie poradzisz, to on powinien
              zrozumieć, że źle robi.Mój to generalnie też ma dziecko w odbycie, tak jak
              mówię-kupi coś i myśli, że na tym polega wychowanie.Nigdzie małej nie zabiera,
              lekcji nie odbrobił z nią ani jeden raz itd
      • raduch Re: norma, mam to samo 10.04.06, 13:55
        lena_zet napisała:

        > i nie zwróci uwagi córce tylko do mnie nawija "weź ty jej powiedz, że..."

        Bo w Polsce to kobiety mają dzieci. Przerażająca jest siła stereotypów.

        kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,55005,3212140.html?as=2&ias=2
        Artykuł nie do końca o tym, ale... Przeczytajcie sobie tak od połowy drugiej
        strony.
        • lena_zet Re: norma, mam to samo 10.04.06, 13:57
          nie chce mi się czytać, ale u nas to jest tak, że tatuś córeczce kupuje a to
          rolki a to co innego, ale jak kochana córeczka coś nabroi to mnie truje żeby
          jej zwrócić uwagę, bo sam twierdzi, że nie ma cierpliwości i jej zaraz
          przypieprzy
          • raduch Re: norma, mam to samo 10.04.06, 14:00
            No to jednak przeczytaj, jak będziesz miała czas, może zrozumiesz dlaczego mu
            nawet do głowy może nie przyjść, że Ty od niego czego innego oczekujesz. Ten
            opisany tam mechanizm jest mi znany, nawet na tym forum zadziałał. Właśnie
            dlatego raz zostałem nazwany wybrykiem natury, innym razem Clint nazwał mnie
            gejem... smile
        • dzikoozka Re: norma, mam to samo 10.04.06, 14:03
          Kuźwa wszystko przy dziecku ja: karmienie, mycie, usypianie, nawet ubrania z
          szafki ja mam mu wybierac.... Ojcostwo nie polega na tym, zeby przytulić
          dzieciaka od czasu do czasu a potem "idź do mamy"
          Jak coś źle to moja wina.
          • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:11
            A teraz wytężcie wzrok i wyszukajcie choć jeden szczegół, którym różni się
            przekaz waszych do mnie odpowiedzi. Próbuję Wam uzmysłowić na czym polega
            mechanizm szowinistycznej pułapki. Jak się wczujecie w role mężów, którzy
            zwyczajnie obawiają się że ich zachowania zostałyby odebrane jako niemęskie, to
            może sobie z problemem poradzicie.
            Mój synek pierwsze słowo powiedzial "tata" przebieram go, karmię, kąpię i
            jeszcze kilka rzeczy prócz dobierania ubrań, bo tego nie potrafię sensownie
            zestawić. Chciałybyście tak? No to najpierw musicie wiedzeić, czemu Wasi
            mężowie sami na to za nic nie wpadną.
            • lena_zet Re: raduch 10.04.06, 14:13
              ile ma twój syn?
              • raduch Re: raduch 10.04.06, 14:14
                3,5 roku
                • lena_zet Re: raduch 10.04.06, 14:18
                  to cieszę się bardzo, że to ci nie minęło smile oby tak dalej było.Powiem tak-jak
                  ida była mała, to nie musiałam nic koło niej robić, bo wszystko robił zakochany
                  w córeczce tatuś.Wiesz nawet nie wiem ile to trwało, ale ze 3 lata nie
                  dłużej.Teraz traktuje ją jak siostrę, jest o nią zazdrosny, pyskują sobie
                  nawzajem, a potem do mnie ma pretensje, jak ja dziecko wychowuję?!Nie wiem czy
                  się mylę czy nie, ale jak ida skończyła 3 lata, jej tata zaczął wyjeżdżać do
                  pracy do włoch.Spędzaliśmy osobno kilka miesięcy w roku (7-8) i podejrzewam ,
                  ze to głównie ich "oddaliło".Oni naprawdę nie potrafią się dogadać.
            • dzikoozka Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:19
              raduch, moj mąż przez pierwsze pół roku prawie codziennie kąpał małęgo. Później
              coraz rzadziej a teraz wcale. I NIE WIDZIAŁAM na włąsne oczy, żeby się z nim
              bawił. Przez weekend poswiecił mu 2 godziny na spacer wczoraj.
              • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:23
                Tak, ale ja cały czas nie o tym _co_ się dzieje, a _dlaczego_.
                Podobnie z Leną.
                Chłop o gruszce, baby o pietruszce...
                • dzikoozka Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:31
                  Nie wiem dlaczego. Przecież robił to, a teraz mu sie po prostu nie chce.
                  Dziecko przestało być słodką zabaweczką, przestało być bezproblemowe, zaczęły
                  sie schody. Znudziła się zabaweczka, chłopczyk zrobił wstyd tacie i to jest
                  najgorsze???? dlatego dla mnie to załamka ...
                  Dzieciak sie odzwyczaił i jak prosze, żeby wykąpał małego, to "przecież on nie
                  chce żebym ja go kąpał", rozumiesz?
                  • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:38
                    Nie sądzę, że mu się po prostu nie chce. To oddalenie, to chyba nie tylko
                    dziecka dotyczy. Tylko że to jest tak, że opowiadając mi, jako mężczyźnie jakie
                    masz z mężem kłopoty, nie osiągniesz nawet takiej ulgi jakbyś się wygadała
                    koleżance. Może Ci współczuć, ale przez chwilę. Tak naprawdę pretensje niczego
                    nie zmienią. Męski łeb jest zaprogramowany na efektywność (o właśnie "przecież
                    on nie chce żebym ja go kąpał"). Wykorzystaj to, zamiast się temu
                    sprzeciwiać. smile
                    • dzikoozka Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:45
                      Jak wykorzystać????? Zupełnie nie rozumiem. jak mozna wykorzystać leżenie
                      faceta na kanapie???? Mi przychodzi tylko jeden sposób do głowy ale akurat w
                      takiej sytuacji nie mam na niego ochoty wink)
            • aguszak Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:45
              raduch napisał:

              > A teraz wytężcie wzrok i wyszukajcie choć jeden szczegół, którym różni się
              > przekaz waszych do mnie odpowiedzi. Próbuję Wam uzmysłowić na czym polega
              > mechanizm szowinistycznej pułapki. Jak się wczujecie w role mężów, którzy
              > zwyczajnie obawiają się że ich zachowania zostałyby odebrane jako niemęskie,
              to
              >
              > może sobie z problemem poradzicie.
              > Mój synek pierwsze słowo powiedzial "tata" przebieram go, karmię, kąpię i
              > jeszcze kilka rzeczy prócz dobierania ubrań, bo tego nie potrafię sensownie
              > zestawić. Chciałybyście tak? No to najpierw musicie wiedzeić, czemu Wasi
              > mężowie sami na to za nic nie wpadną.

              Raduch, Ty to jesteś mądry facet! Tak, jak mój mąż, tylko mi się nie zawsze
              chce go słuchać, a i jemu nie zawsze chce mi się tłumaczyć: facetowi trzeba
              (bez obrazy), jak krowie na rowie smile i rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać - to się
              tyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
              Jeszcze podjąłeś się trudnego zadania, polemizowania tutaj z nami, babami wink
              brawo!
              • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:50
                Dzięki. smile
                Im to powiedz. Jedyny sposób, by się od faceta dowiedzieć dlaczego coś robi
                tak, nie inaczej - to zapytać.
                • aguszak Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:53
                  gorzej, jak się trafi na introwertyka...
                  • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:55
                    aguszak napisała:

                    > gorzej, jak się trafi na introwertyka...
                    >
                    Ja jestem introwertykiem. Małomównym w dodatku. ;-P
                    • aguszak Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 14:59
                      ale jednak coś podziałało na Ciebie, na to, że miałeś ochotę na
                      zmianę "pokoleniowych" przyzwyczajeń.
                      Juz zostałeś wywołany do tablicy w osobnym wątku wink
                      • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 15:04
                        > ale jednak coś podziałało na Ciebie, na to, że miałeś ochotę na
                        > zmianę "pokoleniowych" przyzwyczajeń.

                        Właśnie owa efektywność, o której pisałem. Przeciętna kobieta jest od mężczyzny
                        psychicznie silniejsza, to samo dotyczy mnie i żony. Lepiej dla mnie by z ową
                        siłą było mi po drodze. Kopać z koniem się nie będę. wink
                        Nauczyłem się, ze kobitę natychmiast rozbraja kiedy mówię w stylu "jak mi z
                        tym". Z kolei żona potrafi w razie potrzeby przemówić jak kolega, to wymagało
                        nauczenia się siebie nawzajem.

                        > Juz zostałeś wywołany do tablicy w osobnym wątku wink

                        No. Popatrzę sobie. smile)
                        >
                        • aguszak Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 15:13
                          Widzisz, cały bajer polaga na tym, żeby wykorzystywać i wzmacniać dobre cechy
                          partnera i nie być natrętnym moralizatorem, a to nie zawsze wychodzi. Poza tym
                          czasem są takie emocje, że ciężko jest włączyć rozsądne i wyważone
                          postępowanie, a łatwiej jest "wyżyć się", wykrzyczeć swoje "jedyniesłuszne
                          prawdy życiowe"...
                          • raduch Re: Lena, Dzikoozka 10.04.06, 15:20
                            Wiem, wiem, od 14 lat jestem z wygadaną choleryczką ekstrawertyczką. smile
                            Osiwiałbym dawno, gdybym nie nauczył jej, że w dłuższej perspektywie samymi
                            pretensjami nic u mnie nie osiągnie.
    • aasiula1 Re: załamka :((( 10.04.06, 14:20
      Ja bym chciała, żeby Julka była trochę agresywna w przedszkolu. A ona biedna,
      wychowana jako jedyne dzicię w rodzinie i mojej i Miśka nie nauczona jest
      walczyć o swoje i konkurować z innymi. Jeszcze naiwnie tłumaczy innym dzieciom
      jak nieładnie jest wyrywać zabawki, bić itp
      • lena_zet Re: załamka :((( 10.04.06, 14:21
        moja ida też stara się tłumaczyć.Dopiero jak do rozmówcy nie dociera i ten
        dalej robi swoje to dostaje od córki
        • aasiula1 Re: załamka :((( 10.04.06, 14:27
          a moja Julka jakaś pokojowa jest i nie chce bić innych dzieci, a przecież nie
          powiem jej żeby tłukła
          • lena_zet Re: załamka :((( 10.04.06, 14:29
            nie żeby tłukła, ale może wpajaj jej żeby nie pozwoliła sobie krzywdy zrobić?
            żeby potrafiła się obronić
            • aasiula1 Re: załamka :((( 10.04.06, 14:36
              no tak jej mówię. Chociaż mam ochotę poradzić jej, żeby walnęła raz na czas
              kogoś. Ja to pobiłam raz kolęgę jak strzelał z procy do wróbelków smile)))
              • lena_zet Re: załamka :((( 10.04.06, 14:38
                ja byłam przeuroczą dziewczynką, miałam na sumieniu kilka wybryków typu złamana
                noga czy nos, wyrwane włosy, zakrwawiona twarz...ech.Może lepiej, że moja córka
                nie zostawia po sobie takich ofiar
                • aasiula1 Re: załamka :((( 10.04.06, 14:41
                  ale twój nos złamany czy obcy??? Bo ja owszem złamałam własny ale w zimie na
                  ślizgawce
                  • lena_zet Re: załamka :((( 10.04.06, 14:42
                    obce ciała zmasakrowane
    • aasiula1 zastanówcie się dziewczyny 10.04.06, 14:35
      czy aby na bank chcecie, żeby wasi mężowie tak bardzo uczestniczyli w
      wychowywaniu dzieci. Moj od początku zajmował się Julka. Robił przy niej
      wszystko. Teraz jak przyjeżdza do domu to tez chce pokazać jaki z niego tatuś i
      jak wychowuje córeczke. Tylko zamiast wychowywać to tresuje. Chodzi mu chyba
      tylko o to, żeby się go słuchała i pokazywała jak go kocha. A jak nie to się na
      nią obraża (jak dziecko normalnie). Poza tym jego koncepcje wychowania nie
      koniecznie pokrywają się z moimi. Często pozwala jej na coś, bo chce jej
      sprawić przyjemność, a nie widzi, że to może na nią źle wpłynąć w przyszłości
      itp. Jakoś tak nie wybiega w przód wyobraźnią. Dlatego wolę, żeby wychowywanie
      zostawił mi i trzymał się moich zasad
      • lena_zet Re: ech :(( 10.04.06, 14:37
        ja to bardzo bym chciała żeby zabrał małą do kina czy na basen no poprostu
        gdziekolwiek sad żeby chciał spędzić z nią trochę czasu a nie robił tego z
        przymusu, bo "ja się obrażę".To mnie boli najbardziej
        • aasiula1 Re: ech :(( 10.04.06, 14:40
          no jak robi łachę, że spędzi trochę czasu z dzieckiem to faktycznie kiepskop
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka