byliście?
bo ja wczoraj bylam pierwszy raz w zyciu, w Narodowej. Po prologu
myslalam, ze uciekne (po pierwsze szok jednak na żywo słyszec tak
silne głosy, po drugie śpiewana byla w jezyku włoskim a napisy sie
czytalo, wiec koncentracja na poczatku albo na scenie albo na
napisach i to mnie draznilo, bo trzecie 2 kiepskie sceny w prologu),
ale akty byly super hiper, wiec koniec koncow cieszylam sie, ze
zostalam.
Srednia wieku na widowni.. hm do 30stki moze z 6 osob, a cala reszta
to tak 50% ludzie w srednim wieku i 50% 70latki.
Przerwy polgodzinne i lans po korytarzach, tego sie badz co badz nie
spodziewalam

)) prawie jak w galerii mokotow lans hehe