Dodaj do ulubionych

nieproszeni goście

IP: *.crowley.pl 21.01.04, 17:40
co jakis czas warto zasygnalizowąc odwiedzającym to forum,że jak każde- bywa
infekowane przez przeróznych fanatyków , przyglupów, którym - jak to
przygłupom- wydaje sie ,że walcza o jakąs sprawę w imieniu jakiejs grupy, gdy
po prostu kompromituje siebie
np. optymalni
czesto upierdliwi przygadywacze
.. z czym na forum wegetarianizm przychodzą?

"" > " Dieta jarska bardzo upośledza czynność umysłu ludzkiego, dlatego
jarosze chorują, bezskutecznie się leczą i wydaje się im, że tak jak jest,
to jest dobrze i że mogłoby być jeszcze gorzej....."
> " Jarosze najczęściej chorują na choroby , które zaliczyłem
do "pastwiskowych":
> stwardnienie rozsiane i boczne zanikowe, gościec przewlekły postepujący,
> choroba Bechterewa, choroba Beurgera, nadczynnośc tawrczycy, neurastenię,
> chorobe Raynauda, wiele chorób z autoagresji w tym cukrzycę typu I. ":

to słowa ich idola J.Kwaśniewskiego który manipuluje ludźmi posługując się
zwykłym kłamstwem
-
inna grupa to fanatycy miesa
.. z reguły ignoranci , uważający,że jak człowiek nie je miesa to jest słaby
i choruje
Obserwuj wątek
    • baky Brumbaczku, przypominam, to forum publiczne 21.01.04, 18:10
      Chyba, że jesteś włascicielem tego portalu, a nie gościem.
      To co innego! Spierniczam. Jeszcze tylko odpiszę na jeden pościk. OK? Mogę?
    • Gość: misiu [...] IP: *.chello.pl 21.01.04, 18:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: boza krowka misiu - co lepsze kawalki IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.04, 21:20
        - portalowy idiota (nie, nie, nie o samym sobie misiu tak napisal, nadmiar
        samokrytyki moze zabijac)
        - glupi gnoju
        - mozesz zarzygac sie wlasna zolcia, tepy matolku.
        Misiu, jak Ty to robisz wlasciwie, ze tak udanie przeprowadasz
        autodesktrukcyjna samodemaskacje?? Przy pomocy paru slow zaledwie. Doprawdy,
        takie mozliwosci maja nieliczni.
        • Gość: misiu [...] IP: *.chello.pl 21.01.04, 21:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: boza krowka Drogi Misiu! IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.04, 21:46
            Przyznaje, ze nie dokanczam watkow z Tobaa, bo to nie ma sensu. Ani ja Ciebie
            ani Ty mnie nie przekonasz, szkoda czasu naprawde.A tak sobiep isac i pisac,
            owszem mile zajecie, ale ilez mozna.
            A co do moich dyskusji z Emka - podaj, prosze, przyklady. Po pierwsze - nie
            uzywam takich a la misiowych inwektyw, po drugie kto jak kto, ale Emka wawa nie
            swieci przykladem kulturalnej dyskusji(podobnie jak i Ty).
            Tylko przy podawaniu moich cytatow z dyskusji z Emka nie pomyl moich wypowiedzi
            z Emkowymi, bo mozesz dojsc do nieoczekiwanych wnioskow, moj maly misiu o malym
            rozumku i odpowiednio don ciasnych horyzontach umyslowych
            • Gość: misiu Re: Drogi Misiu! IP: *.chello.pl 21.01.04, 22:14
              Nawet nie muszę szukać, bo sama podajesz przykłady na talerzu:

              > moj maly misiu o malym rozumku i odpowiednio don ciasnych horyzontach
              > umyslowych

              Widać, że w niczym nie odbiegasz od poziomu brumbaka, więc istotnie rozmowy z
              tobą są niepotrzebną stratą czasu. Jesteś tylko malutką, głupiutką, płowowłosą
              smarkulą o poziomie umysłowym ćwierć-krówki. Idź i znajdź sobie odpowiednich
              dla siebie rozmówców na łączce. Pogadaj ze ślimaczkiem, żabką, lub bielinkiem
              kapustnikiem. One bedą w sam raz. Tylko, na litość Boską, dobrze się przygotuj,
              bo jeszcze cię wystawią do wiatru i wstyd będzie na całe pastwisko. :D

              • emka_waw Re: Drogi Misiu! 22.01.04, 10:57
                Hi, hi, Bożej Krówce wystarczy przypomniec o moim istnieniu, i już dostaje
                piany, Boże, ale chodzący kompleks... :))))
                • Gość: misiu Re: Drogi Misiu! IP: *.chello.pl 22.01.04, 20:15
                  Wielce żałosne to stworzenie. Coś na kształt ujadającego ratlerka. Ni to
                  kopnąć - bo zabijesz, ni splunąć - bo utopisz. :)
                • Gość: boza krowka Droga Emko-wawa, co lubi innym wmawiac IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.04, 20:15
                  Gdzie ta piana, Emko, gdzie ten kompleks w mojej wypowiedzi??? Ale w przypadku
                  naszej Emki-wawa najlatwiej zobaczyc w czyichs wypowiedziach to, z czym sie
                  samemu nie daje rady, nieprawdaz?
                  Piszesz moja kochana Emko-wawa o mojej pianie i kompleksach, hm. Ale ja jeszcze
                  nie upadlam tak nisko jak Ty i nie komentowalam w jednym z postow, ze ze mi
                  odpowiedzialas po 25 minutach, jak Ty to kiedys uczynilas. Jakiz piekny i wiele
                  mowiacy samo za siebie przyklad obsesji, Emko. Bo o roznicy miedzy kompleksem i
                  obsjesja juz tu sporo i to blednie pisalas i staram Ci sie te roznice
                  wyjasnic. Jak widac nie dotarlo. (moze przynajmniej dotarla definicja jezyka
                  martwego i tak trudna dla Emki zagadka, dlaczego lacina jest jezykiem martwym,
                  nawet jesli mowi sie po lacinie w czasie mszy??
                  Emko, no jak, udalo sie to rozwiazac?)
                  Prawie wierze, ze Ci sie udalo i pozdrawiam bardzo serdecznie
                  • emka_waw A nie mówiłam? :))) 26.01.04, 10:24
                    Tupie, tupie, niedługo zdobędzie mistrzostwo świata w stepowaniu! :)))

                    PS. Bardzo się cieszę, że w końcu do ciebie dotarło, co pisałam wielokrotnie,
                    że łacina jest językiem mówionym, mimo że martwym. Cieszy mnie to, nawet jeśli
                    przedstawiasz to jako swoje odkrycie (ale rozumiem, twój kompleks wobec mnie
                    nie pozwala ci się przyznać, że dowiedziałaś się o tym ode mnie). Znaczy, że za
                    piątym czy szóstym powtórzeniem coś niecoś przyswajasz. Brawo!
                    • Gość: boza krowka Emko, co bys sobie postepowala IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.04, 21:23
                      i potupala, a nie potrafisz!
                      Ale zajmiemy sie i tym, kochana Emko. Bylebys tylko ( to jest nb. tryb
                      przypuszczajacy, tylko tak gwoli przypomnienia starych Emkowych bledow) tupala,
                      kiedy masz (rzadko) racje i bylebys przestalaa wreszcie tupac dla samej
                      czynnosci tupania, bo szkoda czasu.
                      Mialam nie odpisywac na ten post, bo w koncu nie jestesmy na forum " Razace
                      Emkowe braki edukacji".
                      Ale sie zdecydowalam, znaj moja litosc nad Twoja niewiedza, Emko o tak ciasnych
                      horyzontach umyslowych, ze nawet nie jestes w stanie tej ciasnoty dostrzec (kto
                      wie, moze to i lepiej w Twoim przypadku).
                      Ale ad rem.
                      Otoz termin jezyk martwy, droga nieobyta Emko, oznacza ni mniej ni wiecej niz
                      jezyk, ktory nie ma nowych generacji uzytkownikow, a wiec jezyk, ktory sie nie
                      rozwija wraz z biegiem czasu (np. proznoby szukac w slowniku lacinskim slow -
                      telefon, komputer). Ale to nie stoi na przeszkodzie roznym ludziom takim
                      jezykiem mowic. Tak wiec Europejczycy uzywaja nadal chetnie laciny. Ale tu
                      pojawia sie problem, Emko ograniczona, bo lacina pozostaje nadal jezykiem
                      martwym, choc wspolczesnie mowionym. Tyle ze kazdy mowiacy ma swoje normy i tak
                      np. Anglicy mowia po lacinie tak, ze bys ich nie zrozumiala. Podobnie Niemcy
                      czy Francuzi maja inne reguly wymowy laciny niz np. Emko, jak ja i jak Ty,
                      kochanie, czyli (no bo coz nas poza przynaleznoscia do jednego narodu laczy,
                      Emko?)Polacy. Wniosek - jezky martwy nie ma wlasnej, niezaleznej normy wymowy,
                      Emko tepawa, to caly klucz do zagadki.Kazdy uzywajacy go robi to na swoj wlasny
                      sposob, bo nie ma zywej normy. Proste, prawda? I wclae nie trzeba az tak
                      zatwardziale tupac, wystarczy pomyslec.
                      Jakbys miala troche szanse pobujac sie po swiecie (nie placz, Emko, kiedys taka
                      szansa moze nawet kiedys nadejdzie), i jakbys posluchala liturgii po lacinie w
                      paru krajach, zrozumialabys, o czym mowa. A na razie musisz mi uwuerzyc albo
                      zapytac swoja pania od polskiego, choc juz jej pewnie wczesniej silnym Emkowym
                      matolectwem narobilas zgryzot. Moze kiedys odwazysz sie ruszyc za granice.
                      Trzymam kciuki, Emko, bo podroze ksztalca, a tego - jak ciagle widac - bardzo
                      Ci potrzeba.
                      serdecznie pozdrawiam
                      b. krowka
                      • Gość: Ministrant Re: Emko, co bys sobie postepowala IP: *.proxy.aol.com 26.01.04, 22:16
                        No cóż, łacina jest oficjalnie językiem martwym, ale niezupełnie. Oficjalne
                        dokumenty kościelne z Watykanu są wciąż pisane w tym języku i następnie
                        tłumaczone na języki żywe. Terminy współczesne takie jak telefon, komputer czy
                        wahadłowiec jak najbardziej są wymyślane i włączane w teksty gdy zajdzie tego
                        potrzeba.
                        Z drugiej strony, łacina NIE JEST JĘZUKIEM LITURGICZNYM KOŚCIOŁA! Jedynie
                        okazyjnie, za specjalnym zezwoleniem biskupim, msze łacińskie są odprawiane gdy
                        jest ku temu specjalny powód - głównie właśnie w Watykanie.
                        P.s. Czyżby to możliwe, że ostatni raz byłaś na mszy 30 lat temu?
                        • Gość: Diana a w W-wie IP: 213.25.91.* 27.01.04, 09:59
                          > Gość portalu: Ministrant napisał(a):


                          Z drugiej strony, łacina NIE JEST JĘZUKIEM LITURGICZNYM KOŚCIOŁA! Jedynie
                          > okazyjnie, za specjalnym zezwoleniem biskupim, msze łacińskie są odprawiane
                          gdy
                          >
                          > jest ku temu specjalny powód - głównie właśnie w Watykanie.
                          > P.s. Czyżby to możliwe, że ostatni raz byłaś na mszy 30 lat temu?



                          mam dobrą wiadomość. W W-wie przez wiele lat (na pewno wtedy gdy na Krakowskim
                          Przedmieściu było Seminarium Duchowne) w każdy czwartek była odprawiana Msza
                          Gregoriańska po łacinie. Jak jest teraz po przeniesieniu Seminarium - nie wiem,
                          ale chyba też się co tydzień odbywają.
                          • Gość: boza krowka i w Opolu tez. IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 19:03
                            sa tez msze po lacinie raz na tydzien. A kiedy bylam w kosciele, to sie akurat
                            nawet ministrantowi nie musze tlumaczyc. Jestem niewierzaca i mam nadzieje, ze
                            ministrant slyszal o takich ludziach
                            • Gość: M. Re: i w Opolu tez. IP: *.proxy.aol.com 28.01.04, 05:35
                              Więc czemu zabierasz głos o czyś o czym nie masz zielonego pojęcia? Studiowałaś
                              czerwone religioznastwo?
                          • Gość: M. Re: a w W-wie IP: *.proxy.aol.com 28.01.04, 05:33
                            No więc mówię: OKAZYJNIE>
                      • emka_waw Re: Emko, co bys sobie postepowala 27.01.04, 08:46
                        Stepuj dalej :))))
              • Gość: boza krowka Drogi Misiu, co roznicowac nie potrafi IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.04, 20:04
                No ,Misiu, gdzei sa te szumnie zapowiadane cytaty, przyklady mojej strasznej
                ordynarnosc?
                Widzisz, Misiu, jednego nie potrafisz pojac - ja nie uzywam ordynarnych slow, a
                mimo to potrafie nazwac rzecz po imieniu. Za to Ty potrafisz tylko pisac o
                malutkiej, glupiutkeij smarkuli. Tym razem wyjatkowo malo ornynarnie, przyznaje
                zdziwwiona.
                Smutne to. Masz racje, misiu, nie mamy o czym gadac, bo jestes duzo ponizej
                mojego poziomu.
                ale mimo to pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Krystynaopty1 Re: nieproszeni goście IP: *.biaman.pl 21.01.04, 22:42
      Tako rzekł Brumbaczek:

      - jak myślicie , czy misiu tak z zyczliwości i sympatii dla vege wysłał post
      o śmierci Niemena?

      A dlaczego nie chciałeś zawiadomić swoich wege-wyznawców o śmierci waszego
      sławnego wegetarianina?
      Wy chyba cierpicie na fobię przed śmiercią jako taką (?)
      Niestety Brumbaczku, mimo waszej "zdrowej" diety - też umieracie jak wszyscy,
      w dodatku zdarza się, że na raka, niestety.

      Św.p. Czesława Niemena z pewnością możecie dołączyć do swojej ulubionej
      sztandarowej listy SŁAWNYCH WEGETARIAN, którą tak chętnie wymachujecie.

      Krystyna

      P.S. Pewnie jeszcze na to nie wpadłeś, co?
      • Gość: jarek CISZEJ NAD TĄ TRUMNĄ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 23:11
        Może zostawilibyście tak już Niemena w spokoju! :(
        • Gość: misiu Re: CISZEJ NAD TĄ TRUMNĄ IP: *.chello.pl 21.01.04, 23:37
          Proponuję, abyś głęboko zastanowił się nad sensem nagłówka, jakim opatrzyłeś
          swoją wypowiedź. Kontekst, w jakim słowa te zostały wypowiedziane przez
          endeckiego redaktorzynę przedwojennej "Rzeczpospolitej", Stanisława
          Strońskiego, po zamordowaniu prezydenta Narutowicza nie bardzo pasuje do
          sytuacji.
          Powiedzenie, jak widać, jest dość znane, niestety bez związanych z nim
          konotacji.

    • Gość: Ha! Re: nieproszeni goście IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 01:32
      Bardzo ładnie, żeś się wreszcie przedstawił.
    • Gość: +=-- Re: nieproszeni goście IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 01:33
      "Gość w dom..."
    • splenda To Niemen byl wegetarianianinem? 23.01.04, 15:27
      a wic mamy 1:1, Bo po jednej stronie padle Niemen a po drugiej Atkins. Skutki
      jedzenia miesa sa jasne jak sie zrozumie ze dieta optymalna uszkadza blednik i
      wali sie w kraweznik, a wiec 1:1. Na razie.
    • Gość: :/)> Re: nieproszeni goście IP: *.proxy.aol.com 23.01.04, 16:21
      A dla mnie "nieproszony gość" to splenda czy brumbak i inni zapaskudzający to
      FORUM dziesiątkami bzdurnych postów.
    • Gość: brumbak Re: nieproszeni goście IP: *.crowley.pl 24.01.04, 20:10
      : splenda, krystyna opty, siedem, rycho, misiu, emka,+/- , baky i inni
      ---
      ostatnie popisy chamstwa i głupoty splendy i krystyny opty w zasadzie nie
      zadziwaiaja - bo znani sa z tego - choc tym razem zachowali się wyjątkowo
      wrednie
      • Gość: @~~ Re: nieproszeni goście IP: *.proxy.aol.com 24.01.04, 20:49
        Graj w lotka.
      • Gość: brumbak Re: optymalne chamstwo i głupota IP: *.crowley.pl 27.01.04, 17:32
        na forum zdrowie dał kolejny popis chamstwa i głupoty niejaki bogdna:
        "bogdan” optymalny” na forum zdrowie napisał
        Prasa napisała,że ***** zmarł na nowotwór przewodu pokarmowego,był
        wegetarianinem,nie jadł mięsa,unikał tłuszczy,nie palił tytoniu i nie nadużywał
        alkoholu.Czy taka informacja może dobrze wpłynąć na wielu utyłowanych medyków
        tego forum[Doki,Brumbak},którzy głoszą z całą naukowo udowodnioną wiedzą,że
        najzdrowsze jest jedzenie dużej ilości warzyw,owoców,unikanie mięsa,tłuszczy i
        alkoholu i jednocześnie ignorują,wyśmiewają i kpią z tych którzy głoszą inne
        często odmienne sposoby żywienia i zachowania?.
        Dziękuję *****,że swoim życiem dał mnie jeszcze jeden przykład nonsensu
        jakim jest ślepa wiara w szkodliwość kalorii,mięsa i tłuszczy oraz zbawienne
        działanie węglowodanów[cukrów].
        Powiedzenie dr Kwaśniewskiego,że RAK ŻYWI SIĘ CUKRAMI jest dla mnie coraz
        bliższe. "
        komentarz w tytule tego postu
        • splenda Re: optymalne chamstwo i głupota 27.01.04, 22:13
          no i cale szczescie no juz sie o ciebie martwilem. Od dzis zabieraj ze soba
          torbe wegetarianskich landrynkow do pracy, jezeli pracujesz.
    • Gość: miesolub Re: nieproszeni goście IP: 149.156.12.* 25.01.04, 17:22
      > co jakis czas warto zasygnalizowąc odwiedzającym to forum,że jak każde- bywa
      > infekowane przez przeróznych fanatyków , przyglupów, którym - jak to
      > przygłupom

      Mam nadzieję, że siebie miałeś także na myśli
    • splenda Re: nieproszeni goście 25.01.04, 17:59
      fajnie piszesz Brumbak. Naprawde jestes bardzo madrym facetem. Czekam na
      nastepny kawalek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka