Dodaj do ulubionych

TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 00:03
Jeżeli chcemy naprawdę wesprzeć to w co wierzymy, że jest dobre (np.
dzielenie sie szlachetna ideą wegetarianizmu) - powinnismy CAŁYMI SOBĄ
zaangażowac się w spełnienie naszego marzenia. Bo przecież od marzenia się
TAK WIELE zaczyna! Następnie marzenie przekształca się w naszym umysle
w intencję zaplanowanego działania (to dzieje się jescze wewnątrz nas),
a później przeksztalcamy ten plan w działanie wywołujace interakcje z
otoczeniem.
NIE BÓJMY SIĘ WALCZYĆ O NASZE WSPÓLNE DOBRO!
Cóż wart jest człowiek, który nie potrafi działaniem (a jak trzeba -
poświęceniem) poświadczyć wartości, w które wierzy.
Czyż można zaufać człowiekowi, który obraca się jak choragiewka
w zalezności od kierunku wiatru? Zdradza innych i nie ma szacunku do siebie
samego. Dlatego BĄDŹMY NIEUSTĘPLIWI w spełnianiu naszych najwyższych
wartości, najszlachetniejszych motywacji, bo to czyni nas LUDŹMI.
a JAK JUŻ SIĘ ZAANGAZOWAĆ, TO DLACZEGO NIE CAŁYM SOBĄ? Wtedy nasze działanie
moze byc naprawdę skuteczne i uwieńczone powodzeniem.
Pamietacie co powiedział BÓG w jednym z przekazów starotestamentowych?
"Obyś był gorący lub zimny. Jeśli jesteś letni - chcę cie wypluć z ust Moich"
(cytat z pamieci. Jesli sie w czymś pomyliłem - przepraszam)
Przy konieczności działania możemy wyróżnić postawy:
- bohatera
- mędrca
- obojetniaka
o tym ostatnim pisac nie będę - szkoda czasu.
Mędrzec poprzez swoje działania żyje w stanie doskonałej równowagi, pokoju
ducha, szczęśliwości i poczucia pełnej akceptacji wszystkiego, gdyz wszystko
postrzega jako WSZECHDOBRE. Chylę głowę przed doskonałością mędrca, ale któż
z nas osiagnął taki poziom?

I bohater - człowiek, który walczy (oddaje swoje życie) o dobro, które jest
wspólnym dobrem nas wszystkich.
Bohater nie ma jeszcze poczucia pełnego spełnienia - widzi wokół siebie wiele
spraw, które go bolą. Ale nie potrafi przejść obojetnie wobec złych stron
życia i ze szlachetnych pobudek walczy o lepszy świat - o urzeczywistnienie
naszego wspólnego dobra.
ŻCZĘ NAM WSZYSTKIM, ABYŚCIE TAKĄ BOHATERSKĄ POSTAWĘ PRZYJMOWALI W ŻYCIU
ZAWSZE OPOWIADAJĄC SIĘ PO STRONIE WSPÓLNEGO DOBRA.
WTEDY NASZE ŻYCIE BĘDZIE SPEŁNIONE!




Obserwuj wątek
    • Gość: veritas Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.proxy.aol.com 11.03.04, 03:18
      Czy mówisz o jakimś kulcie?
      • Gość: Rycho Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.03.04, 09:27
        Też nie bardzo wiem o co się rozchodzi.
        • Gość: siddha Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 12:53
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Też nie bardzo wiem o co się rozchodzi.

          Ja po prostu doceniam postawę aktywnego wyrażania swych wartości szczególnie
          jeśli chodzi o jakąś humanitarną ideę czy filozofię typu wegetarianizm. W ten
          sposób też wspieram ostatnio nam zaprezentowaną postawę Balbini w kontekście
          zapoznania ich z problemem męczenia zwierząt. (wyboru każdy dokonuje sam, ale
          dobrze się z czymś takim zapoznać. Lepiej wcześniej niż później, gdyż później
          umysł ludzki staje się zbyt „zwiotczały” na przetrawienie szlachetnych idei)
          Mimo uświadamianych przez niektórych wątpliwości odnośnie rezultatów (z którymi
          się cząstkowo zgadzam) takie działanie Balbini jest krokiem w dobrym kierunku –
          na rzecz konstruktywnej transformacji serc i umysłów. Przyznasz, że trzeba być
          dzielnym, by się na cos takiego zdobyć!
          Również działania opozycyjne mają sens w kontekście aktywnej postawy wyrażania
          siebie czy wartości w które wierzymy.
          Jeżeli czujesz, że czyjeś działanie jest nieuzasadnione – to walcz o to, aby
          w przyszłości nic takiego się nie wydarzyło. Szczerość i jednoznaczność
          postępowania (jedność myśli i działania) ma w obecnych czasach dla higieny
          psychicznej wielkie znaczenie. Powinniśmy odbudować szacunek do prawdy,
          szczerości i autentyzmu postępowania w czasach kiedy udawanie i kłamanie jest
          traktowane jako przejaw inteligencji i praktycyzmu życiowego.
          Prawda – to rzeczywistość.
          Kłamstwo – to bazowanie na iluzji.
          To dlatego wielu ludzi utraciło moc kreacji i szacunku do siebie, że ulegli
          powabowi kłamstwa i poszli na łatwiznę.
          Pytanie dla każdego z nas: co wybieramy: drogę w kierunku zezwierzęcenia
          (w negatywnym znaczeniu tego słowa – jako okrucieństwa i wyłącznego
          utożsamiania się z materią) czy też w kierunku uaktywnienia swych realnych
          duchowych możliwości i odkrycia swej głębszej tożsamości.
          • Gość: Rycho Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.04, 08:40
            Walcz o swoje idee,lecz wiedz,że nie każdemu one odpowiadają.Do momentu gdy je
            publicznie głosisz to ok.,ale gdy zaczynasz z tym wchodzić w tak czuły punkt
            jak wychowanie czyichś dzieci możesz spotkać się z reakcją.Ja mogę
            powiedzieć,że nie walcze z nikim ,balbina też mi nie przeszkadza ale do momentu
            gdy nie zacznie ingerować w moją prywatność(a wychowanie dzieci jest dla mnie
            szczególnie ważne),i nie chodzi tu o same treści które głosi(ze znaczną ich
            częścią się zgadzam).Moim zdaniem powinna najpierw uzgodnić to w jakiś sposób z
            rodzicami i coś by mogła pokazać,ale napewno w takiej formie jak to zrobiła
            wielu osobom by to się niepodobało,ewentualnie można by zaprosić równolegle
            inną osobę przedstawiającą inny punkt widzenia.Przypomnij sobie gdy miałeś
            5,10,15lat,przyjmowało się wtedy za prawdę różne dziwne historie i dopiero
            musiało upłynąć trochę czasu by zrozumieć co z tego było prawdą,co półprawdą a
            co kłamstwem.Wierzę,że balbina zrobiła to w dobrej wierze,lecz na świecie są
            różni ludzie niekoniecznie mający włącznie dobre intencje.Najświeższym
            przykładem są terroryści samobójcy,zastanów się jak i ile czasu
            należy "obrabiać" człowieka by w imię niejasnych interesów swego"guru"wysadził
            siebie i mnóstwo innych ludzi wysłał na śmierć.(tylko nie pisz,proszę,że mówię
            iż balbina chce wysłać dzieci na śmierć)Dzieci dorastając same zadają mnustwo
            pytań na które trzeba im odpowiadać zgodnie z prawdą.O to skąd się bierze to co
            jedzą pytają bardzo wcześnie.Pewnie,że nie opowiada im się tego z
            całymi "krwistymi" szczegółami,lecz prawdę przynajmniej ja swoim mówiłem.Próby
            manipulacji dziećmi uważam za bardzo perfidne z tego powodu,że nie są pod
            wzgledem zasobu wiedzy równorzędnym partnerem w zderzeniu z agitatorem.Pozdr
            Rycho
            • Gość: siddha Do RYCHA ...... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 00:57
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Walcz o swoje idee,lecz wiedz,że nie każdemu one odpowiadają.Do momentu gdy
              je
              > publicznie głosisz to ok.,ale gdy zaczynasz z tym wchodzić w tak czuły punkt
              > jak wychowanie czyichś dzieci możesz spotkać się z reakcją.Ja mogę
              > powiedzieć,że nie walcze z nikim ,balbina też mi nie przeszkadza ale do
              momentu
              >
              > gdy nie zacznie ingerować w moją prywatność(a wychowanie dzieci jest dla mnie
              > szczególnie ważne),i nie chodzi tu o same treści które głosi(ze znaczną ich
              > częścią się zgadzam).Moim zdaniem powinna najpierw uzgodnić to w jakiś sposób
              z
              >
              > rodzicami i coś by mogła pokazać,ale napewno w takiej formie jak to zrobiła
              > wielu osobom by to się niepodobało,ewentualnie można by zaprosić równolegle
              > inną osobę przedstawiającą inny punkt widzenia.Przypomnij sobie gdy miałeś
              > 5,10,15lat,przyjmowało się wtedy za prawdę różne dziwne historie i dopiero
              > musiało upłynąć trochę czasu by zrozumieć co z tego było prawdą,co półprawdą
              a
              > co kłamstwem.Wierzę,że balbina zrobiła to w dobrej wierze,lecz na świecie są
              > różni ludzie niekoniecznie mający włącznie dobre intencje.Najświeższym
              > przykładem są terroryści samobójcy,zastanów się jak i ile czasu
              > należy "obrabiać" człowieka by w imię niejasnych interesów
              swego"guru"wysadził
              > siebie i mnóstwo innych ludzi wysłał na śmierć.(tylko nie pisz,proszę,że
              mówię
              > iż balbina chce wysłać dzieci na śmierć)Dzieci dorastając same zadają mnustwo
              > pytań na które trzeba im odpowiadać zgodnie z prawdą.O to skąd się bierze to
              co
              >
              > jedzą pytają bardzo wcześnie.Pewnie,że nie opowiada im się tego z
              > całymi "krwistymi" szczegółami,lecz prawdę przynajmniej ja swoim
              mówiłem.Próby
              > manipulacji dziećmi uważam za bardzo perfidne z tego powodu,że nie są pod
              > wzgledem zasobu wiedzy równorzędnym partnerem w zderzeniu z agitatorem.Pozdr
              > Rycho

              Dziękuję Ci za tę mądrą życiowo i rozsądną odpowiedź. Właściwie z wszystkim się
              prawie zgadzam (nmoże oprócz stwierdzenia o rzekomej manipulacji dziećmi).
              Reakcję na Twą wypowiedź znajdziesz przede wszystkim w liscie o tytule:
              SZANUJMY NASZYCH OPONENTÓW.
              Pozdr.
              Tomek
      • Gość: siddha Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 12:19
        Gość portalu: veritas napisał(a):

        > Czy mówisz o jakimś kulcie?

        Ależ moja zachęta dotycząca aktywnego wyrażania swoich wartości ma charakter
        ogólny i dotyczy szeroko pojmowanej postawy psychicznej. Jestem bowiem
        przekonany, że dzieląc się swoją wartością (wartościami) ze światem w jakiś
        sposób wywołujemy interakcje, prowokujemy do ponownych przemyśleń, a to rozwija
        jednostkę, a w skali globalnej ludzkość. Taka aktywna postawa przydaje się w
        każdej sferze życia (którego jedna z cech jest ciągły ruch)– w nauce, w
        polityce, w religii, gospodarce czy też np. w sferze rozrywki.
        Weźmy np. (dla żartów) taką prozaiczną wartość jak hedonizm czyli postrzeganie
        sensu życia w smakowaniu przyjemności. Hedonista, który całym sobą zaangażuje
        się w aktywne poszukiwanie sensu – robiąc to w sposób otwarty i np. widowiskowy
        (gdyż jest szczery w stosunku do swoich potrzeb) nie tylko osiągnie lepsze
        wyniki, ale wzbudzi swoją postawą ferment społeczny i doprowadzi wielu
        wartościowych ludzi do konieczności ponownych przemyśleń dotyczących sensu
        życia i dokonanych przez nich wyborów. Te przemyślenia, konieczność ponownego
        rozrachunku z sobą mogą przyczynić się do ewolucji, wysublimowania wartości
        wielu z nas, co ostatecznie wpłynie korzystnie na jednostkę, na kulturę i na
        ludzkość.
        Oczywiście przede wszystkim doceniam postawę bohatera – tego który nie tyle
        przejawia aktywność w realizowaniu swoich osobistych zamierzeń, ale jest gotowy
        działać na rzecz wspólnego dobra, a wegetarianizm podałem tu jako przykład
        szlachetnej idei i filozofii życia (jesteśmy przecież na Forum wegetariańskim)
        Nie wiem czemu sadzisz, że moja wypowiedź miała związek z jakimś kultem.
        Owszem, moje słowa miały wydźwięk na poły symboliczny, ale jest to przejaw mego
        specyficznego sposobu wyrażania siebie. A to, że spontanicznie z pamięci
        zacytowałem akurat starotestamentową wypowiedź Boga – ma związek z moimi
        szerokimi zainteresowaniami taką tematyką.. Lubię studiować wartościowe teksty,
        czytać na temat szlachetnych idei i w mych wypowiedziach często będziesz mógł
        dopatrzyć się cytatów czy to z Pism Świętych różnych religii czy nawiązanie do
        wypowiedzi wybitnych przedstawicieli nauki, polityki etc.
        Jeśli zacytuję np. Dawida Bohma dla lepszego (poprzez autorytet) uzasadnienia
        swej tezy – nie znaczy jeszcze, że jestem zdeklarowanym fizykiem kwantowym.
        Jeśli zacytuję fragment Koranu – nie oznacza to jeszcze, że stałem się
        muzułmaninem – tym bardziej, że nawiązywanie do danego tekstu, czy wypowiedzi
        może też przecież oznaczać chęć wyrażenia stanowiska opozycyjnego.
    • Gość: ali Re: mądrymi badżcie , bohaterów należy wytrzebić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 21:13
      - ideolodzy wegetarianizmu tacy jak brumbark wciskają ciemnotę o
      szkodliwości jedzenia tłuszczu zwierzecego i mięsa.
      Są oni winni za mord dwukrotnie wiekszej liczby zwierząt niż było to wcześniej.
      koronnym argumentem brumbakowej propagandy jest rzekoma szkodliwość jedzenia
      tłuszczu zwierzęcego bo to szkodliwy cholesterol, i co to daje ?
      ogłupiony tą propagandą ludek nie chcąc wyzbyć się przyjemności jedzenia
      miesa szuka tylko chudego.
      jest popyt to trza go zaspokoić więc rusza przemysłowa produkcja chudego
      mięsa,świnkę zabija się zanim zacznie obrastać w tłuszcz w wadze 80 kg i hoduje
      chudą wołowinke.
      a jak było ongiś jak nikt tej propagandy nie siał?
      ano jak mi pamięć dopisuje na smalcu, to chowało się taką świnkę do 200 kg,
      słonine mierzyło się na szerokość dłoni i było ok.
      bydełko trzymało się głównie dla mleka, serów i masła, a produkcja chudej
      wołowinki była tylko produkcją uboczną.
      no i kto jest tu odpowiedzialny za wzrost barbarzyństwa, pewnie zjadacze
      słoniny? czy walczący głupi bohater.
      • Gość: siddha Re: mądrymi badżcie , bohaterów należy wytrzebić IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 22:52
        > no i kto jest tu odpowiedzialny za wzrost barbarzyństwa, pewnie zjadacze
        > słoniny? czy walczący głupi bohater.

        Rozweseliłeś mnie! Najsmieszniejsze jest to, że właśnie teraz(poprzez ten
        ironiczny list) też walczysz, mimo, ze bohaterów uważasz za głupich.
        Napisz cos jeszcze. Posmiejemy się i świat stanie sie weselszy.
        Radosne pozdrowienia
        Tomek
        P.S.
        Zamierzasz sam wytrzebiać bohaterów (proponuję - podtruj ich słoniną) czy też
        ukryty za nickiem tylko podgrzewasz innych do walki?
    • Gość: Manu Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.proxy.aol.com 12.03.04, 04:21
      siddha to ty nie jesteś
      • Gość: siddha Odpoweidź dla Manu. Masz rację, ale .... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 10:43
        Gość portalu: Manu napisał(a):

        > siddha to ty nie jesteś

        Słusznie rzekłeś. Siddhą nie jestem w sensie poziomu rozwoju duchowego
        i jego ubocznych rezultatów (nadprzyrodzonych mocy) w kontekście pozycji
        siddhy, ale mam święte prawo wybrać taki pseudonim jaki uznam za stosowny, np.
        w kontekscie mych aspiracji. Może mi np. odpowiadać na drodze spełnienia
        duchowego okresowo żyć w stanie świadomości siddhy, nieprawdaż? Ja się
        koncentruję na pozytywnych aspiracjach.
        Mógłbym też powiedzieć, że Manu - to też nie jesteś. Imię Manu wedle
        tradycji wedyjskiej określało (o ile pamiętam) jednego z mitycznych praojców
        ludzkości. Wiec mówię: MANU TO TY NIE JESTEŚ. To tylko wybrany przez Ciebie
        pseudonim. (Jedziemy na tym samym wózku.)
        Na zakończenie inspirująca sentencja w kontekscie tradycji,
        którą jak sie wydaje reprezentujesz:
        "Nie ma świętego bez przeszłości ani grzesznika bez przyszłości"
        (Babaji Mahawatar)

    • Gość: sermina Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 12.03.04, 05:00
      popieram (rowniez) aktywne dzialanie :) wazne jest jedynie, by dzialac z glowa,
      aby nie odniesc skutkow zupelnie odwrotnych od zamierzonych :)

      pozdrawiam,
      sermina :)
      • Gość: siddha Dokładnie jest tak jak mówisz Sermino IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 10:49
        Twoje stwierdzenie jest głębokie i zainspirowało mnie do wielu przemyśleń.
        Pozwól, że napiszę Ci coś więcej późnym wieczorem bądź jutro rano (teraz
        realizuję aktywność zawodową).
        Serdeczne pozdrowienia
        Tomek
        • Gość: siddha Do Serminy: SZANUJMY NASZYCH OPONENTÓW IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 00:49
          Tak, własnie tak! Istotny jest sposób w jaki rozpowszechniamy daną ideę,
          filozofię, styl życia. Dobrze by było, gdyby rozpowszechnianie np. szlachetnej
          idei humanitaryzmu wobec zwierząt (poprzez wegański styl bycia) doprowadzało do
          konstruktywnego dialogu i wzajemnego lepszego zrozumienia sie, swych odmiennych
          punktów widzenia. Przeciez prawie każdy człowiek ma wolną wolę i skoro nawet
          Bóg (Wszechpotężny)jej nie łamie - niemądrze byłoby na siłe przekonywac do
          słusznosci swoich racji (nawet jeśli byłyby bezprzecznie słuszne) Istnieja też
          ludzie całkowicie niereformowalni - i to też dobrze uszanować. Natomiast kazdy
          ma prawo do rzetelnej informacji -przekazania i wykazania (np. w ramach
          dialogu) wszelkich za i przeciw danego postępowania (stylu życia) Wybór należy
          pozostawić całkowicie człowiekowi, któremu wartościowe informacje na
          interesujący nas temat zostały przekazane.
          Zreszta taka postawa chyba jest najskuteczniejsza: szanując czyjeś poglady sami
          też niejako w ramach wzajemności jesteśmy łatwiej wysłuchiwani. Nasi rozmówcy
          stają sie bardziej otwarci na przetrawienie nowych dla nich idei. Z kolei
          zażarta dyskusja jak mówi psychologiczne prawo przekory - tylko usztywnia
          oponentów i nie liczy sie już logika czy uczucie, lećz zacięte trzymanie sie
          swojej racji. Mądra walka powinna uczynić z oponenta zwolennika zamiast czynic
          go śmiertelnym wrogiem. POKÓJ i UJEDNOLICENIE POGLĄDÓW - oto cel, który
          powinien przyświecać (jako ostateczny rezultat) krzewicielom wszelkich idei.
          Podam tu bulwersujacy ogólnikowy przykład fantazy (nie kieruję tego do żadnego
          z rozmówców forum ani zadnego ze znanych mi ludzi: kobieta, której futro z
          norek zostanie trwale uszkodzone sprayem byc może z obawy o swoją własność nie
          kupi już nigdy kolejnego futra ze skóry, ale bedzie miała trwałą urazę do
          przedstawicieli wegańskiego stylu życia i co gorsza - przerzuci swoją urazę na
          wszystkich wegetsarian (reguła generalizacji) zamiast wkurzać się na jednego
          kretyna.
          Ostateczny rezultat takiej szczeniackiej akcji opłakany. Nie tylko, że sama nie
          zmieni swoich poglądów, ale bedzie jeszcze wszystkich wokół ostrzegała przed tą
          grupą jak przed przestępcami.
          Oczywiscie zdarza się, że mimo naszych najlepszych intencji
          i inteligentnego kontaktu - oponent pozostanie oponentem, albo co gorsza -
          bedzie się wrogo zachowywał w stosunku do nas przy kazdej nadarzającej okazji.
          ALEŻ NIE MA POWODU DO ROZPACZY. CIESZMY SIE Z TEGO, gdyż dla osoby
          samoświadomej i szczerze rozwijajacej się - wróg jest doskonałym
          SPRZYMIERZEŃCEM.
          Popatrzmy na to od nieco innej (niż z reguły sie to czyni) strony.
          Któż jak nie wróg z taką dbałością i uwagą będzie wychwytywał wszystkie nasze
          pomyłki czy słabe punkty? Czyż przyjaciel równie szczerze co wróg powie nam o
          naszych przywarach i słaboościach? A jak będzie dawał o nas "fałszywe
          świadectwo" - cóż za wspaniała szkoła wytrzymałości psychicznej i ekspresowe
          nauczenie się nieprzywiazywania się do siebie. Śmiac się z siebie - to wielka
          sztuka. Wróg przez swoje zawziete i niedorzeczne działania w istocie
          nieświadomie staje sie naszym PRZYJACIELEM, jeśli tylko mądrze potrafimy
          wykorzystać jego wrofgość.
          Pamiętacie istotę sztuki walki AIKI-DO? Największym zwycięstwem jest walka bez
          walki (unikniecie walki), ale jak juz do walki dojdzie - po mistrzowsku
          wykorzystuje sie siłę przeciwnika do spotegowania własnej.REWELACJA!
          O PRAWDZIWEJ SILE DUCHOWEJ CZŁOWIEKA ŚWIADCZY JAKOŚĆ JEGO WROGA W mitach
          greckich imię HERAKLES oznacza dokładnie "wywyższony dzieki Herze". To właśnie
          dziĘki zawisci tejże bogini Herakles tak siĘ rozwinął i mógł dokonać tak wiele!
          A rewelacyjne zwyciestwo JEZUSA CHRYSTUSA? Któż to wie jak by się jego życie
          potoczyło, gdyby nie potężny, inteligentny DUCHOWY przeciwnik ...
          Tak - to prawda - mądry, mocny przeciwnik może porządnie zatruć nam życie.
          Trzeba mieć wiele siły ducha, checi samodoskonalenia i optymizmu - aby tę
          ciężką lekcję życia przebyć zwyciesko, ale myslę, że warto ...
          Dziękuję za list i gorąco pozdrawiam
          Tomek

          P.S.
          Balbinia nie łamała niczyjej woli przedstawiając dzieciom nieznany im
          dotychczas (zakulisowy) aspekt sporżądzania mięsnych posiłków wzmagając tym ich
          wrażliwość. (Czy zrobiła dobrze pokazując to właśnie dzieciom akurat w trakcie
          lekcji w szkole - to już inny watek, który wiele razy poruszaliśmy)
          A jak my moglibysmy ZRĘCZNIE zrealizować podobne działania? Macie jakieś
          pomysły?

    • balbinia Re: TRZEBA AKTYWNIE WYRAŻAĆ SWOJE WARTOŚCI 12.03.04, 12:25
      Tomku, bardzo ladnie to napisales. :) Bywaj tu czesciej prosze, bo wprowadzasz
      tu dobra atmosfere a mi poprawiasz nastroj :) Ciesze sie, ze jestes, pozdrawiam
      serdecznie :) (i pedze na zajecia hehe)
      • Gość: siddha Tyko dla BALBINI. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 01:06
        Brak mi słów (zdaje się, że pierwszy raz) Chyba pokraśniałem z radości (he,he)
        Gorące pozdrowienia
        Tomek
    • Gość: antywege ale o so chozi??? /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 09:33
      • Gość: siddha Re: ale o so chozi??? /nt IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 10:45
        Obecny temat;"Trzeba aktywnie wyrażać swoje wartości" jest w pewien sposób
        zwiazany z innym tematem Forum zapoczątkowanym przez balbinię: "Byłam w szkole
        i mówiłam do dzieci ..." jak również jest luźno powiązany z wszystkimi tematami
        związanymi z działaniami na rzecz rozpowszechniania wartościowych idei
        i pozytywnej transformacji swej wewnętrznej postawy.
        WIEDZA JEST POTĘGĄ. Zapoznanie się z pokrewnymi tematami przyczyni się do
        lepszego wczucia się w obecna tmatykę przekazywaną na poły w symbolicznej
        formie i ew. do skuteczniejszego wyrażenia swych pogladów w niniejszym
        w dialogu.
        Pozdrawiam
        siddha
        • Gość: antywege Re: ale o so chozi??? /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 11:36
          rozumiem ze namawiasz nas do zaangazowania, ale w co konkretnie? a przyklad
          balbinii jest dla mnie nie do zaakceptowania - na lekcji informatyki dzieci
          maja sie uczyc informatyki wlasnie a nie czego innego. fanatycy ktorzy sie
          wysadzaja w samobojczych zamach terrorystycznych tez "aktywnie wyrazaja swoje
          wartosci" (bardziej aktywnie sie juz chyba nie da) ale tez jakos nie sa dla
          mnie wzorem do nasladowania...
          • Gość: siddha Konstruktywne pytanie do antywege IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 13:04
            Gość portalu: antywege napisał(a):

            fanatycy ktorzy sie
            > wysadzaja w samobojczych zamach terrorystycznych tez "aktywnie wyrazaja swoje
            > wartosci" (bardziej aktywnie sie juz chyba nie da) ale tez jakos nie sa dla
            > mnie wzorem do nasladowania...

            Aczkolwiek terrorysci też aktywnie wyrażają swoje wartosci - nie mają wiele
            z bohaterów, gdyż nie czynia tego dla wspólnego dobra - np. dla zmniejszenia
            cierpienia istot czujących czy też dla uwrażliwienia ludzkich serc bądź wzrostu
            pokoju czy komfortu na świecie.
            Dlatego też terrorystów nie można porównywać do ludzi działających w dobrych
            pokojowych, humanitarnych intencjach.

            > przyklad balbinii jest dla mnie nie do zaakceptowania

            Znam Twoje stanowisko nieakceptujace zachowania balbinii. Widzisz, nie jest
            łatwo w życiu działać jednocześnie nie narażając sie nikomu. Twój stosunek do
            tej sprawy wydaje sie bardzo zdecydowany. Mam w zwiazku z tym pytanie do
            Ciebie: w jaki sposób Twoim zdaniem aktywista wegetariański mógłby SKUTECZNIE
            swoje idee rozpowszechniać zarazem spełniając Twoje wymagania? Jkabys Ty zabrał
            się do tego zadania na miejscu balbini?
            LICZĘ NA SENSOWNĄ ODPOWIEDŹ (Ta sytuacja może nas wszystkich wiele dobrego
            nauczyć)
            Pozdrowienia
            Tomek
            • Gość: antywege Re: Konstruktywne pytanie do antywege IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 14:41
              Gość portalu: siddha napisał(a):

              > Aczkolwiek terrorysci też aktywnie wyrażają swoje wartosci - nie mają wiele
              >
              > z bohaterów, gdyż nie czynia tego dla wspólnego dobra - np. dla zmniejszenia
              > cierpienia istot czujących czy też dla uwrażliwienia ludzkich serc bądź
              wzrostu
              >
              > pokoju czy komfortu na świecie.
              > Dlatego też terrorystów nie można porównywać do ludzi działających w dobrych
              > pokojowych, humanitarnych intencjach.

              otoz dla bardzo wielu osob terrorysci ginacy w zamachach to bohaterowie
              wlasnie, ginacy w dobrych intencjach. w xix wieku gdy polska byla pod zaborami
              polacy nie raz urzadzali zamachy na cara na przyklad, a i w czasie xx wojny
              swiatowej dokonywano aktow przeciwko okupantowi, ktore mozna by nazwac
              terrorystycznymi (np podkladanie ladunkow wybuchowych w kawiarniach
              niemieckich).
              do podobnego bardzo "aktywnego wyrazania wartosci" mozna zaliczyc wypadki
              samospalania dokonanego przeciwko czemus z czym dana jednostka sie nie zgadza -
              przyklad jana palacha w pradze czy mnicha buddyjskiego protestujacego przeciwko
              wojnie w wietnamie. oni tez czesto sa uwazani za bohaterow, choc tez odebrali
              zycie - nie innym ale sobie.
              moim zdaniem mozna wiec z powodzeniem porownywac terrorystow do ludzi
              działających w "dobrych pokojowych, humanitarnych intencjach", co wiecej czasem
              trudno odroznic jednych od drugich...

              > Znam Twoje stanowisko nieakceptujace zachowania balbinii. Widzisz, nie jest
              > łatwo w życiu działać jednocześnie nie narażając sie nikomu. Twój stosunek do
              > tej sprawy wydaje sie bardzo zdecydowany. Mam w zwiazku z tym pytanie do
              > Ciebie: w jaki sposób Twoim zdaniem aktywista wegetariański mógłby SKUTECZNIE
              > swoje idee rozpowszechniać zarazem spełniając Twoje wymagania? Jkabys Ty
              zabrał
              >
              > się do tego zadania na miejscu balbini?
              > LICZĘ NA SENSOWNĄ ODPOWIEDŹ (Ta sytuacja może nas wszystkich wiele dobrego
              > nauczyć)

              do rozpowszechniania swoich ideii mozecie wykorzystywac internet czy chocny
              rozdawac ulotki na ulicy, urzadzac hapenningi czy spotkania w klubach. szkola
              jednak powinna byc wylaczona z takich dzialan, ze wzgledu na to ze szkola
              powinna byc neutralna swiatopogladowo. za wielki blad uwazam to ze odbywaja sie
              tam lekcje religii katolickiej i wisza tam symbole tej religii - najwieksza
              cene za to zaplaci zreszta sam kosciol katolicki...

              • Gość: siddha Re: Konstruktywne pytanie do antywege IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 13:12
                Szkoła neutralna światopogladowo? To piękna idea, ale chyba mało realna. Jeśli
                coś jest mało realne - nie znaczy , że niemiożliwe do spełnienia. Popieram ideę
                pełnej neutralności światopogladowej szkoły i zachecam do aktywnego
                działania w tym kierunku.
                Dlaczego uważam, że szkoła nie jest w istocie tak neutralna świartopogladowo?
                Nauczyciele są też ludźmi, każdy z nich realizuje swój niepowtarzalny system
                wartości i wielu z nich pragnie być nauczycielami z "prawdziwego zdarzenia" -
                co oznacza holistyczną opiekę nad wychowywaniem uczniów. Taki amblitny
                nauczyciel z pewnością nie skończy na dzieleniu się z wychowankami wiedza tylko
                z nauczanego przedmiotu, ale bedzie dyskutował z uczniami na wszelkie tematy
                dotyczące życia.
                Co do braku neutralności: weźmy któryś z przedmiotów ścisłych - np. fizykę.
                Nauczyciel tego przedmiotu w zależności od tego, czy jest zwolennikiem opcji
                newtonowskiej czy zwolennikiem fizyki kwantowej bedzie automatycznie promował
                bardzioej poglądy uczniów powiazane z jego zainteresowaniami. A przedmioty
                humanistyczne ? muzyka? etyka? lekcja wychowawcza? Trudno doprawdy byłoby tutaj
                doszukiwac się obiektywizmu. Taki jest bowiem charakter tych przedmiotów. Liczy
                sie samodzielność myślowa, umiejetność wyrażania swych pogladów i (subiektywna)
                opinia.
                W sumie dobrze, gdyż człowieka nie można porzyporządkawać do automatu
                wchłaniającego wiadomości. Musi być jakś interakcja, wymiana poglądów.
                W szkole za mało jest przedmiotów rozwijajacych prawą półkule mózgu -
                odpowiedzialną za intuicje, artyzm, wrażliwość, dlatego też uważam, przedmiot
                podobny do religii w szkole powiniem istnieć, ale w innej formie.
                Religijny światopoglad jest zbyt istotnym sposobem postrzegania świata w
                róznych kulturach, aby mozna było to zagadnienie w wychowaniu młodych ludzi
                pominać. Moim zdaniem jednak powinny być przedstawiane w sposób w miarę
                obiektywny poglady zwolenników wszystkich liczących sie religii. Wyobrażam to
                sobie tak: nauczyciel kontrolujacy lekcję: specjalista od religioznastwa -
                prrezentuje fakty statystyczne, historyczne i społeczne związane z daną opcją
                religijną, dalszą część lekcji prowadzi zaproszony przedstawiciel danej opcji
                rekligijnej. Wtedy mamy równowagę pomiędzy prezentacją faktów naukowych dot.
                danej opcji religijnej a,"uczuciową" prezentacją przedstawiciela danej
                religii.
                Nie miałbym nic przeciwko temu gdyby w ramach lekcji wychowawczej porószyć (na
                życzenie uczniów badź ich rodziców) etyczne zagadnienia zwiazane z różnymi
                typami odżywiania itp.
                Pozdrawiam
                Tomek
                • Gość: antywege Re: Konstruktywne pytanie do antywege IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 10:33
                  nauczyciel powinien przede wszystkim zajc sie swoim przedmiotem. niech
                  nauczyciel informatyki mowi np. o windowsie i linuksie (najlepiej obiektywnie
                  przedstawia ich zalety i wady) a nie zajmuje sie czyms zupelnie innym -
                  problemami typu co jesc a czego nie. nie mowiac juz o tym ze on dostaje
                  wynagrodzenie za samodzielne prowadzanie zajec, a nie zlecanie ich komus
                  innemu. gdyby w czasie tych zajec kiedy nauczyciela nie bylo cos sie komus
                  stalo, to gosciu mialby do czynienia z prokuratorem.
    • splenda Tomku dziekujemy ci za tak wspaniale opisanie 18.03.04, 02:04
      naszego codziennego dnia! Jestes wielki! Powiedz gdzie mozna przekazac
      pieniadze.
      • Gość: siddha Re: Tomku dziekujemy ci za tak wspaniale opisanie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 16:55
        Witaj Splenda!
        Dziekuję za tak pochlebną opinię. Nie bardzo jednak wiem w imieniu jakiej grupy
        ludzi napisałeś(aś) te słowa. Postawę bohatera omawiałem bardzo ogólnikowo
        i doprawdy można zarówno to odnieść do specyficznej postawy przedstawiciela
        każdej grupy społecznej, religijnej kulturowej jak również w węższym zakresie:
        do nauczycieli czy wegetarian. W każdym razie Twoje wsparcie jest mi bardzo
        miłe.
        Nie bardzo rozumiem (i czuje sie troszkę zażenowany) o co Ci konkretnie
        chodzi w II części wypowiedzi. (może dlatego, że zdarzyło mi sie to pierwszy
        raz w życiu).
        Czy dobrze zrozumiałem? Proponujesz wsparcie finansowe organizacji
        charytatywnej? Cóż mogę odpowiedzieć: jest ich tysiące, a ja nie jestem
        emisariuszem żadnej z tych organizacji i pieniążków dla nich nie pobieram.
        Myślę, że warto iść za głosem swego serca, ale zarazem dobrze jest umiejętnie
        wybrać taką fundację, której liderem jest ideowiec, którego sposób życia
        świadczy o praktycznym realizowaniu szlachetnych idei. Wybór należy do Ciebie.
        Określ bardziej precyzyjnie, co oznacza dla Ciebie II część Twej wypowiedzi.
        ("... gdzie można oprzekazac pieniądze"). Jeśli życzysz sobie wymiany
        informacji nie na forum publicznym, tylko bardziej prywatnie - podaj swój email.
        Serdecznie pozdrawiam
        Tomek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka