Dodaj do ulubionych

Semiwegetarianizm vs. witarianizm

IP: 128.250.211.* 07.05.04, 01:50
Semiwegetarianizm vs. witarianizm

Dla rozjaśnienia:
Rodzaje diet witariańskich:
omni-witariańska – wszystkie surowe produkty roślinne i zwierzęce
lakto-owo-witariańska – surowe jajka oraz surowe, niepasteryzowane mleko i
jego przetwory
wegano-witarianizm – surowe produkty roślinne + suplementacja witaminą B12

Neardeltalczycy byli omni-witarianami.

Pozdro.
Jędruś
Obserwuj wątek
    • katrinko Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm 07.05.04, 10:58
      Jędrusiu, neandertalczycy wyginęli :(
      • Gość: slawek Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm IP: *.icpnet.pl 07.05.04, 11:00
        katrinko napisała:

        > Jędrusiu, neandertalczycy wyginęli :(


        jak mamuty ;))) ???


        Slawek
        P.S.
        ewolucja jest bezlitosna dla wegetariań :( albo zostawiła na drzewach albo
        prowadzi do zagłady
        • katrinko Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm 07.05.04, 15:00
          Gość portalu: slawek napisał(a):

          > katrinko napisała:
          >
          > > Jędrusiu, neandertalczycy wyginęli :(
          >
          >
          > jak mamuty ;))) ???
          >
          >
          > Slawek
          > P.S.
          > ewolucja jest bezlitosna dla wegetariań :( albo zostawiła na drzewach albo
          > prowadzi do zagłady
          Ależ, gdzie tu jest napisane że byli wegetarianami??
          • Gość: slawek Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm IP: *.icpnet.pl 07.05.04, 15:44
            katrinko napisała:


            > Ależ, gdzie tu jest napisane że byli wegetarianami??


            na początku ??????????



            Slawek
            • katrinko Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm 07.05.04, 16:43
              Przeczytaj jeszcze raz dokładnie
              • Gość: slawek Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm IP: *.icpnet.pl 07.05.04, 16:49
                no fak to nazewnictwo mnie przyłoczyło ;) ale brzmi tak swojsko ;))))


                Slawek
      • Gość: Jędruś Neandertalczycy IP: 128.250.211.* 08.05.04, 12:43
        Katrinko
        Neardeltalczycy żyli na terenie dzisiejszej Europy przez około 35-40 tysiące
        lat równolegle z Homo sapiens
        A to dlaczego wyginęli nikt nie wie. Homo sapiens przed epoką ognia to też
        witarianie czy komuś się to podoba czy też nie; przykładem omni-witarian są
        tradycyjni Eskimosi. Przy obecnej wiedzy dotyczącej witamin, enzymów itd. można
        zostać wegano-witarianinem; wegano-witarianie są najmniej narażeni na choroby
        odzwierzęce np. pasożyty.

        Pozdro.
        Jędruś
        • katrinko Re: Neandertalczycy 08.05.04, 14:01
          Jędrusiu,
          skoro już o tym mówimy, ludzie neandertalscy używali ognia, więc twierdzenie że
          byli witarianami jest chyba postawione na wyrost? Można pewnie powiedzieć, że
          między innymi jedli surowe pokarmy, ale to chyba nie to samo?
          • Gość: telemasca Re: Neandertalczycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 16:45
            bullshit ze tak powiem, neandertalczycy ognia nie mieli
        • Gość: rodzynek Pasożyty i choroby odzwierzęce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.04, 16:56
          Witam
          Jędrusiu dość często wpominasz o tych pasożytach i chorobach odzwierzęcych.
          Moim zdaniem, samo jedzenie mięsa nie jest istotnym czynnikiem zwiększającym
          możliwość złapania pasożyta/choroby odzwierzęcej. Już wyjaśniam dlaczego. Mięso
          prawie zawsze poddane jest obróbce termicznej przed spożyciem. Wyłączając
          niektóre specyficzne czynniki mogące powodować choroby (priony), wszystkie
          pasożyty i inne "paskudztwa" zostają unieszkodliwione. Jakie choroby można
          złapać jedząc mięso? Włośnia krętego (czasami słyszy się o przypadkach
          zachorowań, powodem jest głównie dziczyzna, nie sprawdzona przez weterynarza),
          salmonella (drób, jaja - lecz tylko surowe, brak higieny). Pewnie jeszcze
          jakieś, można znaleźć, lecz te chyba są najczęstsze.
          Głównym źródłem chorób odzwierzęcych i pasożytów są zwierzęta, nie te z talerza
          tylko te żywe.
          Poza tym, jedząc produkty roślinne również można złapać pasożyty, jeśli nie
          przestrzega się podstaw higieny (mycie owoców, warzyw).
          pozdro.
          • Gość: Jędruś Re: Pasożyty i choroby odzwierzęce IP: 128.250.211.* 10.05.04, 01:53
            Rodzynek;
            Ogień w pierwszej kolejności był używany przez naszych przodków do ogrzewania a
            nie do pichcenia (nie było rożen, garków itd).
            Dla przypomnienia: wszystkie gatunki zwierząt to witarianie za wyjątkiem tzw.
            nowoczesnego człowieka oraz zwierząt hodowlanych karmionych suchą paszą.
            Chroroby odzwierzęce z roślin można nabyć wtedy kiedy do ‘warzywnika’ wprowadza
            się inne zwierząta. Rośliny jako takie nie są źródłem pasożytów.
            Obróbka termiczna (dobra obróbka termiczna) oprócz pasożytów niszczy to co
            najlepsze w pożywieniu, w.g. mnie to jest już odpad podkopujący nasze zdrowie.
            Próby diety na termicznie obrobionym mięsie nie powiodły się. Znany badacz
            polarny Stefansson przebywając u tradycyjnych Eskimosów jadł surowe mięso;
            kiedy powrócił postanowił jeść mięso, (chcał udowodnić) ale nie wypadało jeść
            surowego mięsa, spożywał termicznie obrobione. W kilka miesięcy na takiej
            diecie spowodowało że musieli interweniować lekarze; zaczęły się kłopoty
            zdrowotne (choroby zwyrodnieniowe).
            Teraz widzisz jak w zamiarze niszczenia pasożytów niszczy się to co najlepsze w
            surowej żywności.
            Oto kilka linków dotyczących Eskimosów oraz Stefanssona badacza ich zwyczajów.
            www.beyondveg.com/tu-j-l/raw-cooked/raw-cooked-3h.shtml
            www.thearctic.is/articles/topics/legacystefansson/enska/kafli_0700.htm
            www.thearctic.is/articles/topics/legacystefansson/enska/kafli_0300.htm
            lucy.ukc.ac.uk/EthnoAtlas/Hmar/Cult_dir/Culture.7838
            Pozdro.
            Jędruś
            • Gość: rodzynek Re: Pasożyty i choroby odzwierzęce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.04, 15:33
              Hej
              Naturalnie, obróbka termiczna najczęściej niszczy co najlepsze w jedzeniu.
              Jednak również czasami, powoduje korzystny wpływ na przyswajalność itd. To już
              temat na inną dyskusję. Chodzi mi tylko to, że główne źródło chorób
              odzwierzęcych i pasożytów to nie mięso. (przynajmniej nie mięso w takiej
              postaci jak jadamy u nas w kraju).
              pozdro.
              • Gość: Jędruś Wchłanianie IP: 128.250.211.* 12.05.04, 08:27
                Rodzynek;
                Obróbka termiczna nie polepsza trawienia to jest złuda.
                Mechanicznie dobrze obrobiony, surowy pokarm roślinny, pełny niezniszczonych,
                aktywnych enzymów trawi się najlepiej. (Wątek: Do wege grzechy żywieniowe)
                Porównywanie nieobrobionego mechanicznie pokarmu z termicznie obrobionym nie ma
                sensu.
                Słyszałem że np. lipofen (barwnik) z pomidorów gotowanych jest lepiej
                wchłanialny, ale brakuje tutaj istotnej rzeczy: nie porównywano wchłaniania
                lipofenu z soku pomidorowego jedynie pociętych na kawałki pomidorów.
                Pytanie dlaczego?
                Bo ww. barwnik się jeszcze lepiej wchłania z soku pomidorowego niż z termicznie
                obrobionego pomidorka (pizza itp). Jak widać ważna jest obróbka mechaniczna
                produktów roślinnych, aby zwiększyć stopień wchłaniania.
                Jaśniej.

                Pozdro.
                Jędruś
                • Gość: rodzynek Re: Wchłanianie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.04, 16:12
                  Z tym likopenem i pewnie jeszcze wieloma innymi związkami to na pewno prawda.
                  Myślę, że jednak tu może chodzić też o rozkład termiczny pod wpływem
                  temperatury. Nie, nie twiedzę, że w każdym przypadku gotowanie czy inne zabiegi
                  ułatwiają trawienie. Choć często pomagają, choćby np. przez dezaktywację
                  alkaloidów (ziemniaki). Gotowanie strączkowych chyba jest również dobrym
                  przykładem...
                  pozdro.

                  PS.
                  Przed chwilą wrzuciłem do googla słowa "przyswajalność trawienie" i co
                  znalazłem:

                  "Gotowanie sprawia, że żywność staje się toksyczna! Toksyczność tego, co
                  pozostało po gotowaniu jest potwierdzona przez podwajanie i potrajanie się
                  białych ciałek krwi po zjedzeniu gotowanego posiłku. Białe ciałka krwi są
                  pierwszą linią obrony i stanowią one "systemem immunologiczny".

                  Jednak szczerze mówiąc traktuję to z przymrużeniem oka. Trzeba przecież te
                  wszystkie informacje przepuszczać przez sito ;) bo najczęściej jedne badania
                  zaprzeczają innym. Najlepiej sięgać do najlepszych źródeł.

                  ps.2.
                  Z tego co się orientuję to stosujesz taką dietę bez gotowania? Możesz napisać
                  coś o jej efektach i po jakim czasie były widoczne? Może kiedyś zrobię
                  eksperyment.. :)
                  • Gość: Jędruś Wchłanianie a leukocytoza IP: 128.250.211.* 13.05.04, 02:13
                    Rodzynek:
                    Pierwsze badania (leukocytoza potrawienna) w tym zakresie podjął Szwajcarski
                    badacz, Dr. Kouchakoff w latach 1930-tych
                    Podaje linki:
                    polskojęzyczne
                    www.surawka.republika.pl/W7.htm
                    angielskojęzyczne
                    www.purifymind.com/FoodHeat.htm
                    thenaturalhealthplace.com/Newsletters/JanuaryFebruary2004Issue.html
                    tuberose.com/Cooking.html
                    www.doctoryourself.com/Grandmas_wisdom.html
                    Pozdro.
                    Jędruś
                • irokezik Re: Wchłanianie 12.05.04, 18:18
                  Jedruś.
                  Przestań pieprzyć farmazony o wchłanianiu i enzymach.
    • balbinia Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm 08.05.04, 14:37
      Niedawno w niem.tv byl swietny dokument wlasnie o homo sapiensach i
      neaderlczykach. Ci piersi wg tego programu byli wegetarianinami i to pozwolilo
      im przetrwac trudne warunki, rozwijac sie (psychicznie, fizycznie) i przetrwac.
      Podczas gdy ci drudzy byli typem mysliwych, tzn zywili sie glownie miesem. Na
      koncu programu postawiona teza: czy neardeltalczycy wygineli ze wzgledu na
      swoja niewlasciwa diete ?
      Dzis mam wrazenie, ze historia sie powtarza. Mamy rozdzwieki np
      weganie/wegetarianie contra optymalni. Na bbc ogladalam takze program odnosnie
      diety Atkinsona. Jako jedynym skutkiem ubocznym byl wymieniony smierdzacy
      oddech. Ale jeden naukowiec stwierdzil, ze jest prawdopodobne, ze dzieci ludzi,
      ktorzy wiele lat zywili sie optymalnie, moga przyjsc na swiat z roznymi
      uszkodzeniami, a gdyby stworzyc wioske fanow diety atkinsona, po kilku
      pokoleniach stworzyla by sie nowa galaz ludzi, ktorzy mieliby zdeformowane
      krepe niskie przygarbione ciala, chropowata skore i niska sprawnosc psycho-
      fizyczna. :) No, to zdrowia i urody zycze :))
      • Gość: misiu Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.05.04, 16:03
        Na temat neandertalczyków i homo sapiens są różne teorie. Przy okazji ich
        rozważania pojawiają się ciekawe spostrzeżenia. Na przykład takie:

        "Z badań można wysnuć więc wniosek, że Neandertalczycy osiągali
        najprawdopodobniej pełną dojrzałość wcześniej, niż nasi przodkowie. Konkluzja
        jest zaskakująca, ponieważ Neandertalczycy charakteryzowali się większymi
        mózgami niż ludzie. W przyrodzie zazwyczaj zwierzęta o większym mózgu dorastają
        wolniej. W świetle badań, opublikowanych w dzisiejszym Nature, w przypadku
        ludzi wydaje się być wręcz przeciwnie."
        www.radio.com.pl/news/nauka/default.asp?newsID=3225

        W osobie mojej przedmówczyni teoria ta zdaje się zyskiwać nieoczekiwany dowód.
        W tej sytuacji moje (i nie tylko) niegdysiejsze napomnienia, żeby w końcu
        dorosła, okazują się przedwczesne i pozbawione materialnych podstaw. ;-)
      • Gość: Rycho Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.04, 16:16
        balbinia napisała między innymi:
        >Mamy rozdzwieki np
        > weganie/wegetarianie contra optymalni.<
        Między skrajnościami zawsze są rozdźwięki
        >gdyby stworzyc wioske fanow diety atkinsona, po kilku
        > pokoleniach stworzyla by sie nowa galaz ludzi,<
        Po kilku pokoleniach nie będzie nowej gałęzi ludzi zwłaszcza że:
        >Jako jedynym skutkiem ubocznym byl wymieniony smierdzacy
        > oddech.<
      • Gość: telemasca Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 16:43
        lol...czlowiek pierwotny wegetarianinem...widze ze nalezy skorygowac cala
        dostepna wiedze naukowa na ten temat
        • balbinia Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm 08.05.04, 18:18
          Gość portalu: telemasca napisał(a):

          > lol...czlowiek pierwotny wegetarianinem...widze ze nalezy skorygowac cala
          > dostepna wiedze naukowa na ten temat

          Spokojnie :) Rozmawiamy tu sobie o teoriach, a z teoriami prawie jak z wiara;
          kazdy przyjmie wygodna mu wersje. Ja wybieram wersje te bardziej
          optymistyczna :)
    • blawatek Re: Semiwegetarianizm vs. witarianizm 09.05.04, 09:21
      Neandertalczyk przy Jędrusiu to wzór człowieczeństwa.
      • Gość: Jędruś Do Bławatka IP: 128.250.211.* 10.05.04, 02:03
        Bławatek;
        A ty to co,z księżyca spadłeś, bocian cię przyniósł?

        Neardeltalczyk nie wiem czy wiesz: przewyższał pojemnością mózgu Homo sapiens
        średnio 10-15%, nawet do tej pory nie dorównujemy Neardeltalczykom pod tym
        względem. Zaznaczam, w analogii do komputerów, nie tylko wielkość mózgu się
        liczy, ale liczba połączeń nerwowych, długość okresu uczenia, sposób
        przekazywania nabytej wiedzy z pokolenia na pokolenie.
        Czy się komuś podoba czy nie: naczelne pochodzą ze strefy ciepłej (dieta
        owocowo-warzywna) a nie z zimnej gdzie przeważała dieta mięsna (surowe mięso).
        Proponuję przeczytać wątek: Weganizm – filozofia bezubojowa
        oraz:
        www.beyondveg.com

        Pozdro.
        Jędruś
        • blawatek Re: Do Bławatka 14.05.04, 00:01
          Nie liczy się tylko ilość ale i jakość.
          Ale człowiek w miarę rozwoju inteligencji nauczył się PRZYRZĄDZAĆ potrawy
          (piec, gotować, wędzić, smażyć, marynować).
          Ale ja też czasem lubię zjeść potrawy surowe: owoce, warzywa, soki, a z mięs:
          tatara, carpaccio (także z kaczki), a z ryb sushi, sashimi oraz tatara z ryb.
          Ale do "grzesznego" jedzenia mięsa nikogo nie zachęcam.
          • Gość: Jędruś Re: Do Bławatka IP: 128.250.211.* 14.05.04, 01:59
            Irokezik;
            Niech się dalej uczy pichcenia,rafinowania, więcej chorób zwyrodnieniowych,
            więcej roboty dla lekarzy.
            Coś jeszcze o zdegenerowanych pokarmach?


            Pozdro.
            Jędruś
            • blawatek Re: Do Bławatka 14.05.04, 06:50
              Gość portalu: Jędruś napisał(a):

              > Irokezik;
              Pomyliłeś nicki.
              > Niech się dalej uczy pichcenia,rafinowania, więcej chorób zwyrodnieniowych,
              > więcej roboty dla lekarzy.
              To część kultury. Tym też człowiek różni się od zwierząt.
              > Coś jeszcze o zdegenerowanych pokarmach?
              Zdegenerowany to Ty masz mózg i swoje człoweiczeństwo.
              >
              > Pozdro.
              > Jędruś
            • Gość: Jędruś Re: Do Bławatka/Irokezika IP: 128.250.211.* 14.05.04, 08:09
              Blawatek/Irokezik
              Nie zmieniaj tematu;
              Pytanie dotyczyło pichcenia w wysokich temperaturach.


              Pozdro.
              Jędruś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka