Dodaj do ulubionych

bliskie spotkania trzeciego stopnia......z........

IP: *.crowley.pl 21.05.04, 22:00
- kto z Was miał bliskie spotkania trzeciego stopnia
z



dzikimi

albo


dzikimi i pieknymi zwierzetami

ja wczoraj w trzy minuty spotkałem

w odległości 200 mod mojego blokhauzu
bażanta i jeża
meisiąc wcześniej - łasicę

jest to wspaniałe przeżycie , szcegolnie mordka łasicy i ONA sama były
zdziwiające wspaniałe

spotykam zwierzęta i odczuwam cos transcedentnego
w takim spotkaniu

każde zwierzę ma prawo do swojego zycia
Obserwuj wątek
    • Gość: are Re: bliskie spotkania trzeciego stopnia......z... IP: *.clubnet.pl 22.05.04, 00:21
      • Gość: are nie poszlo cos... IP: *.clubnet.pl 22.05.04, 00:24
        nareszcie jakis fajny watek :)

        ja podczas moich 12km tras "biegawczych" nawidywalem sie zwierzatek. sa super,
        slodkie, sympatyczne...

        male liski, dziki, jeze, dziekie psy, sowy, mewy czasem, sarny, jelenie
        (czasem w stadah), kroliczki... pewnie o czyms zapomniaem.
        super zwierzynada jest w moim lesie :)
        • narysuj.mi.baranka Transcendentalny 'atak' chrabaszczy:) 22.05.04, 12:34
          Chyba dwa lata temu przezylam cos niezwyklego. Mieszkam na 11 pietrze, po lewej
          stronie mam dzikie pola. Byl zachod slonca. Nagle pojawil sie istny grad takich
          rdzawych chrabaszczy, byly ich tysiace. Nigdy pozniej to sie nie wydarzylo.
    • narysuj.mi.baranka Cos transcendentalnego :))) 22.05.04, 12:31
      Dziekuje za ten watek:)
      Ja w mojej dzielnicy (Sadyba w Warszawie) mialam spotkania z jezami (szly sobie
      takie powolne kulki zwirowa aleja samochodowa to je przwenioslam w zarosla),
      kuropatwami, bazantami, duza tlusta zabka (uratowalam jej zycie, bo wypelzla na
      ulice) i polna myszka (do ktorej sie nachylilam, bo cos zapiszczalo w trawie i
      zobaczylam te blyszczace oczka i aksamitny ryjek).
    • Gość: ali Re: bliskie spotkania trzeciego stopnia......z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 12:59
      a nie widzieliście głodnych i niedożywionych dzieci?
      nawiedzeni wszyscy są na dietach wege i mają tylko spotkania III stopnia
      natomiast nie widzą co sie dzieje pod nosem na ziemi
      • Gość: brumbak Re: bliskie spotkania trzeciego stopnia......z... IP: *.crowley.pl 22.05.04, 14:06
        Gość portalu: ali napisał(a):

        > a nie widzieliście głodnych i niedożywionych dzieci?
        > nawiedzeni wszyscy są na dietach wege i mają tylko spotkania III stopnia
        > natomiast nie widzą co sie dzieje pod nosem na ziemi
        ..........
        nie widzisz mięsny głĄBIE,ze to nie jest wątek o WSZYSTKIM?
        to jest wątek o bliskich spotkaniach ze zwierzetami
        i tyle
        • narysuj.mi.baranka Niepotrzebna taka agresywna reakcja, Brumbaku... 22.05.04, 14:41
          ... przeciez to tylko prowokator.
      • kociamama MIlosierny Ali 22.05.04, 15:25
        Dziwne, nigdy wczesniej nie mowiles nic o glodnych dzieciach, ale o tym jak
        wtrajasz smalec.

        Pozdrawiam,
        KOciamama.
    • kociamama Re: bliskie spotkania trzeciego stopnia......z... 22.05.04, 15:31
      Spotkalam kiedys jeza (ale na wsi, na Zulawach) Przenocowal u nas w domu, i
      tupal sobie za kredensem, a potem poszedl dalej.

      Widzalam tez rodzine pliszek, bodajze. NAjpierw mama pliszka wybiega na droge
      na rekonesans, a potem wyskakuja malenstwa jedno po drugim, a na koncu tata...
      Mam i tata pliszka ciagle biegali kontrolujac sytuacje czy nic nie zgraza chyba
      11 bachorkom.

      Kuna biegala po strychu, ale raczej ja slyszalam niz widzialam;(

      To by bylo na tyle, z tego co na razie pamietam.

      POzdrawiam,
      KOciamama.

      Aha, jeszcze szopy pracze!! W Kanadzie zyja w parkach i podchodza calkiem
      blisko do ludzi. Sa sliczen i maja w sobie cos kociego.

      No i oczywiscie wieora jakas czasem sie nawet w trojmiescie trafi.

      I zapomnialam o dzikach, ktore spaceruja po ulicach gdyni (nawet po takich
      uznanych za centrum miasta) Ale przed dzikiem to raczej wialam, niz
      zastanawialam sie nad szczesciem, jakie mnie spotkalo;)))

      Pozdrawiam jeszcze raz.
    • Gość: are Superdroga na Slasku IP: *.clubnet.pl 22.05.04, 17:33
      ja mam ok 30 km rowerem na gore st. Anny. nie macie pojecia co tam po drodze
      mozna zobaczyc!


      republika.pl/anorien/A_WayOfBike/Z%20Caradhras%20na%20po%eaudnie.jpg

      republika.pl/anorien/A_WayOfBike/Z%20zajazdu%20pod%20%f9w%20Ann%d1.jpg

      republika.pl/anorien/A_WayOfBike/Zach%f3d%20widok%20z%20zajazdu.jpg
      • Gość: are Re: Superdroga na Slasku IP: *.clubnet.pl 22.05.04, 17:35
        no dobra, bez bicia: zdjecia sa troche "podkrecone", gamma corection itd. :)

        zwierzat nie udalomi sie sfotografowac, bo za szybko uciekaja. ale chyba sobie
        wyobrazacie jakie okazy na takich terenach musza byc :)
        • livett To ja też się pochwalę :) 22.05.04, 17:56
          U mnie widok zajęcy (tych większych i tych mniejszych) jest na porządku
          dziennym:) Widok z balkonu mam na szczere pole.Czasami nawet nieszczęsne zające
          biegają po osiedlu(niestety).Pełno tutaj lata sówek, jastrzębi, zimą na polach
          przesiadują (dosłownie przy samym bloku)całe stadka kuropatw. Ale to jeszcze
          nic, najwięcej ciekawych zwierzątek spotykam niedaleko mojej działki (20km od
          miejscowości, w której mieszkam).Sarny, bobry (płynie rzeka),czaple
          (przepiękne),jeże,dziki,tchórze, o bocianach nie wspomnę bo jest gniazdo...:)
          • Gość: are Re: To ja też się pochwalę :) IP: *.clubnet.pl 22.05.04, 18:01
            no wlanise: bociany i kuropatwy - zapomnialem dodac je do mojego spisu.
            note bene jak taka kuropatwa "startuje" jak sie jedzie na rowerze, to to
            slychac jakby ktos podpalil dynamit :) juz raz sie chyba we trzech
            powywracalismy ze strachu :)
            • Gość: are Jeszcze jedno, najladniejsze IP: *.clubnet.pl 22.05.04, 18:04
              republika.pl/anorien/A_WayOfBike/Molo.jpg
    • goblin.girl łasiczka w środku miasta 22.05.04, 22:17
      najdziwniejsze, co widziałam, to łasiczka na pasie zieleni na srodku dwupasmówki
      w centrum miasta Lublina...poza tym widywałam wilki, a kilka tygodni temu rysia,
      ale nic mnie tak nie zdziwiło jak ta łasiczka 8(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka