Dodaj do ulubionych

Nie potrafię

16.09.11, 19:05
Nie potrafię przejść na dietę bezmięsną. Próbowałam kilka razy i za każdym razem porażka. Za bardzo lubię mięso. Czy komuś z Was też szło tak źle, ale mimo to udało się? Poradźcie coś. Tydzień mogę wytrzymać. Jak dochodzę do dwóch, to zaczynam mieć obsesje na punkcie mięsa, kupuję z pół kilo szynki w plasterkach i zjadam je tak bez niczego. A potem czuję się nieswojo.
Normalnie nigdy nie jadałam dużo mięsa, np raz albo dwa razy w tygodniu (udko kurczaka albo z 3 plasterki wędliny na chleb najczęściej) i to mi wystarczało. Ale już dłuższa przerwa bez mięcha i są obsesje. Dlaczego to takie trudne?
Obserwuj wątek
    • t_winski Re: Nie potrafię 16.09.11, 19:57
      1. Jedz produkty sojowe (możesz np. robić mleko sojowe i okarę, tanio wychodzi.
      Przepis: tw0.republika.pl/r.html )
      2. Pomyśl o suplementacji witaminy B12
      3. Może spróbuj na początek odstawić czerwone mięso
      • kahlan_amnell Re: Nie potrafię 16.09.11, 20:29
        Produktów sojowych za bardzo nie lubię, jedynie ziarna soi w całości ugotowane.
        Co do witaminy b12 to jest ona też w serach i jajkach, a z tych nie zamierzam rezygnować.
      • voxave Re: Nie potrafię 28.09.11, 06:40
        Kahlan--nie daj sobie robóić wode z mózgu i nie niszcz swojego organizmu.
      • t_winski Re: Nie potrafię 01.06.16, 16:04
        1. Aktualny link do przepisu na okarę i mleko soj.: v.y0.pl/r.html
        Okara najbardziej mi smakuje zmieszana ze szpinakiem z czosnkiem i przyprawami, do smarowania naleśników.

        2. Witamina B12 jest w jajach i mleku, ale nie tyle, co w mięsie.
        en.wikipedia.org/wiki/Veganism
        "(..) Badacze zgadzają się, że weganie i wegetarianie powinni używać suplementów, lub jeść żywność wzbogaconą w B12"
        Z wiekiem przyswajalność B12 zmniejsza się.
    • enfitta Re: Nie potrafię 16.09.11, 20:14
      Organizm się wściekle broni przed wynaturzonymi pomysłami...
      • kahlan_amnell Re: Nie potrafię 16.09.11, 20:26
        Broni się tak samo jak broni się organizm palacza papierosów na odwyku czy nadużywającego kawy.
        A jeśli chodzi o suplementy- goryle są wegetarianami i jakoś u nich nie dochodzi do niedoborów. Bez mięsa rosną duże i silne. Dlaczego u ludzi dochodzi do niedoborów?
        • misiu-1 Re: Nie potrafię 16.09.11, 20:32
          Goryle nie są wegetarianami, a ludzie nie są gorylami.
        • voxave Re: Nie potrafię 28.09.11, 13:10
          Kahlan----a wdziales na filmie jak goryle poluja na mniejszych braci i z rozkosza wcinaja ich mięso ? Jak wyjadaja robaki tłuste spod kory drzew,oni o mięsie marza bo to najbardziej zdrowe białko.
          • sanvean7 Re: Nie potrafię 29.10.11, 16:49
            A widziałeś na filmie Yeti? :)
            Możesz podać jakiś link do takiego filmu? Bo chyba wiele osób tego nie widziało.
    • manesi Re: Nie potrafię 17.09.11, 08:41
      Zastanów się czym zastępujesz mięso? Może Twoja dieta jest zbyt uboga w rośliny strączkowe na przykład? Ja produktów sojowych też nie lubię, ale lubię wszelkiego rodzaju kotlety zrobione na bazie soczewicy czy fasoli.
    • daisyduke Re: Nie potrafię 25.09.11, 13:10
      t_winski napisał:

      > 2. Pomyśl o suplementacji witaminy B12

      już sam fakt, że trzeba coś suplementować świadczy o tym, że dieta wege nie jest zdrowa ani naturalna dla człowieka.
      Można się kierować wspołczuciem i w ogóle, to jest zrozumiałe, ale nie mówcie, że to prawidlowa dieta.
      Wszystkim gatunkom żyjącym na ziemi wystarcza do zdrowego rozwoju pożywienie naturalnego pochodzenia, a nie syntetyczne
      • gonzo44 ale za to... 25.09.11, 17:50
        daisyduke napisała:
        > już sam fakt, że trzeba coś suplementować świadczy o tym, że dieta wege nie jes
        > t zdrowa ani naturalna dla człowieka.

        ale za to jak pięknie, niewinnie i uczenie brzmi ta "suplementacja" - zdecydowanie lepiej niż np. "erzatsowanie".

        podobna historia była niegdyś np. z benzyną z dodatkiem czteroetylku ołowiu. z powodów marketingowych została nazwana "etyliną", prawdziwsza "ołowina" brzmiała źle.
      • sanvean7 Re: Nie potrafię 29.10.11, 16:51
        daisyduke napisała:
        > Wszystkim gatunkom żyjącym na ziemi wystarcza do zdrowego rozwoju pożywienie na
        > turalnego pochodzenia, a nie syntetyczne

        No właśnie. A ludzie coraz bardziej upierają się przy żywieniu syntetycznym. Pestycydy, antybiotyki, nawozy, chemia... Dlaczego to jemy?
    • marouder-again Takze jadam niewiele miesa 26.09.11, 04:33
      Nie staram sie z tego powodu zostawac wegetarianinem, czy tym bardziej wchodzic w absurd pod nazwa weganizm:)
      Najzupelniej wystarcza mi stan obecny.
      • estetabeauty Takze jadam niewiele miesa 23.12.11, 15:54
        Jadasz niewiele mięsa i za dużo pijesz alkoholu. Nie przejmuj się. Wielu pijaczków tak ma ;)
    • herbarium-1 Re: Nie potrafię 26.09.11, 14:06
      Bardzo długo po tym, jak zostałam wegetarianką, nachodziła mnie ochota na mięso. Do dzisiaj (a jestem już 11 lat vege), chociaż nie podjadam mięsa, budzi ono mój apetyt.
      Jako radę - rzeczywiście może ci brakować b12, nawet jeśli jesz sery i jajka. Poza tym - jedz produkty o podobnym do mięsnego smaku, np. kotlety z płatków owsianych, krokiety itp. No i nie ma lepszego lekarstwa niż silna wola, chociaż wiem, że to się tak łatwo mówi. I próbować do skutku - nawet, jeśli zdarzy Ci się złamać swoje zasady, to potem wróć do wegetarianizmu. Lepiej jeść mięso raz na 2 tygodnie, niż codziennie.
      • herbarium-1 Re: Nie potrafię 26.09.11, 14:07
        Korekta - jestem wege 12 lat,nie jedenaście.
        • voxave [...] 28.09.11, 13:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lykka1 Re: Nie potrafię 30.10.11, 22:50
      kahlan, ja np. kupuje rozne sznycle i kielbaski (mozna nawet jesc latem z grilla) z soi, czy tofu, po ilus probach znalazlam takie, ktore mi smakuja i "oszukuje" moje kubki smakowe :)
      • ed-di Re: Nie potrafię 01.11.11, 19:40
        Ja zaczęłam od wykluczenia wołowiny. Potem odpadła wieprzowina, drób, na końcu ryby i owoce morza. Początkowo szukałam smakowych zamienników - seitanu, tofu, kotletów sojowych czy z soczewicy. Dodawałam przypraw stosowanych do mięsa, np do kotletów mielonych, chili con carne, gołąbków itp. Początki były trudne, warto odwyk przeprowadzać latem, kiedy produktów, szczególnie warzyw jest w bród i można potrawy dosmaczyć. Korzystałam z przepisów kuchni indyjskiej, chińskiej.
        Z czasem zaczęło mi mięso śmierdzieć. Stoiska z mięsem i wędlinami muszę obchodzić z daleka. Odkąd jestem w ciąży (obecnie 11 tydzień), śmierdzą mi także mięsożercy, ale wiadomo jak w ciąży węch się wyostrza. Nie mam teraz zupełnie zachcianek na mięso, wyniki morfologii mam lepsze niż gdy jadałam mięso.
    • filetmignon Re: Nie potrafię 11.11.11, 15:22
      Ja kocham zwierzęta, ale ciężko by mi było przejść na dietę wegetariańską, bo mięso jadłam od zawsze i przyzwyczajenia robią swoje. Niektórzy mają łatwiej, bo mają rodziców wegetarian i nie poznali smaku mięsa. Jeszcze inni jedli mięso jako dziecko, ale nigdy im specjalnie nie smakowało, więc też mają problem z głowy. A u nas w domu mięso było zawsze, mama gotowała je często. Teraz mieszkam poza domem rodzinnym i też jemy mięso z partnerem, ale rzadziej, raz lub dwa w tygodniu - w tym drób, ryby i owoce morza. To w sumie niewiele.
      Inny powód to ten, że moja rezygnacja z mięsa nie sprawi, że przestanie się nim handlować, więc jaki w tym sens? Podejmować się wyrzeczeń, bo uratuję życie zwierzętom w rzeźni to ma sens, ale wyrzeczenia jako sztuka dla sztuki, dla ideologii nie ma za bardzo sensu.
      Tzn. gdyby mój wegetarianizm sprawił, że od jutra nie umrze ani jedno zwierzę, to przechodzę na wegetarianizm natychmiast. Ponieważ niczego on nie zmieni, to byłoby to wyrzeczenie nie dające żadnego efektu, ot tylko sztuka dla sztuki. Ale jeśli ktoś uprawia taką sztukę dla sztuki, to rozumiem.
      Lepiej podejmować środki, które realnie uratują życie zwierzakowi, np. wykupić zwierzę z rzeźni. Albo w inny sposób uratować życie zwierzęcia.
      Na świecie jest za mało wegetarian, by to mogło mieć wpływ na ilość zabijanych zwierząt.
    • aeromonas Re: Nie potrafię 10.12.11, 22:55
      Jeśli twój organizm potrzebuje mięsa - jedz mięso. Jeśli chcesz nie jeść mięsa - zmień dietę. Nie zastępuj niczym mięsa (np. sojowymi produktami mięsopodobnymi), zmień radykalnie. Kiedy przestałam jeść mięso - z dnia na dzień (inna rzecz, że nigdy nie lubiłam mięsa) - przez długi czas jadłam głównie gotowane selery - taka potrzeba organizmu, nie wiem dlaczego. Spróbuj przerzucić się z dnia na dzień na owoce i warzywa. Ważne jest, żeby rano zjeść coś sycącego, np. banana.
    • sliwka1977 Re: Nie potrafię 22.12.11, 18:49
      Nie można nie jeść mięsa, żeby po prostu nie jeść. To musi wynikać z Ciebie, z Twoich przekonań i dlatego, że czujesz, że nie możesz jeść mięsa. Tak ja to widzę, bo we mnie dokonała się taka przemiana i była to przemiana mentalna, a nie stwierdzenie, "ok. od jutra nie chcę jeść mięsa". Ja nie jestem wegetarianką, bo jadam ryby, ale może kiedyś dojrzeję do tego, że ich też nie będę jadać. U mnie wszystko zaczęło się od jajek (zaczęłam kupować tylko z zerem lub jedynką), bo zrozumiałam, że nie chcę przykładać ręki do cierpienia kur. Potem stwierdziłam, że jeżeli jadam mięso, to będę kupowała mięso ze zwierząt z hodowli ekologicznych ewentualnie wolnowybiegowych, gdzie to zwierzę żyje normalnym życiem. I to trwało kilka lat. W tym roku w wakacje nastąpiła we mnie przemiana pod wpływem pewnego zdarzenia (nie chcę Was zanudzać, więc go nie opiszę), ale to działo się we mnie, wewnątrz, ja czułam walkę jaka dokonywała się we mnie. Dojrzewała we mnie ta myśl i w końcu dojrzała. Nie jadam ssaków i ptaków, jadam jedynie ryby, ale zawsze zwracam uwagę czy dany gatunek nie jest przełowiony, albo czy jest złowiony zgodnie z poszanowaniem środowiska.
      Dlatego, jeżeli piszesz, że próbujesz przejść na dietę bezmięsną, to dla mnie trochę tak, jakbym próbowała nauczyć się chodzić w drewniakach , a nie mogę, bo mnie stopy bolą.
      Uważam, że jeżeli tego nie poczujesz i nie znajdziesz powodu, dla którego tego mięsa nie jesz, to nic z tego. Niejedzenie dla niejedzenia się nie uda. Tak myślę. :)
      pozdrawiam
    • aeromonas Re: Nie potrafię 23.12.11, 22:41
      Jeśli nie potrafisz, to nie przechodź. Widocznie twój organizm potrzebuje mięsa. Nic na siłę.
      • sliwka1977 Re: Nie potrafię 24.12.11, 15:09
        aeromonas napisała:

        > Jeśli nie potrafisz, to nie przechodź. Widocznie twój organizm potrzebuje mięsa
        > . Nic na siłę.

        To nie chodzi o organizm w sensie fizycznym (bo organizm dobrze sobie poradzi jeśli zapewnisz mu wszelkie potrzebne składniki), ale chodzi o psychikę, jeżeli nie chcesz jeść mięsa, to jesz co innego zastępując wszelkie wartości, które są w mięsie - innymi, które są w "niemięsie". Ważne jest to, DLACZEGO nie chcesz jeść mięsa.
    • jatojagodnik Re: Nie potrafię 14.06.16, 10:44
      Po prostu nie traktuj tego tak restrykcyjnie. Załóż sobie od razu, że jak poczujesz potrzebę to zjesz kawałek mięsa, i że zrobisz to bez wyrzutów sumienia. Lub, że np jesz jakąś potrawę mięsną w każdą środę. Trochę swobody, żeby nie wpaść w tą, jak piszesz, "obsesję". I jest bardzo prawdopodone, że po kilku miesiącach przestaniesz korzystać z tych "dni mięsnych", staną się rzadsze lub całkowicie je wyeliminujesz.
      Ja do rzucenia mięsa podchodziłam wiele razy. Teraz trzymam dietę około roku, ale moje rodzina je mięso. I owszem, gdy gotuję dla nich coś, z czego nie da się wyeliminować mięsa, to czasem zdarza mi się zjeść odrobinę drobiu lub rybę. Bardzo zdrowe podejście dla osób, którym trudno radykalnie odstawić mięso opisuje Śliwka1977. Nie spinaj się i nie fixuj na temacie :-)
      • jatojagodnik Re: Nie potrafię 14.06.16, 10:46
        Oj, odpowiadam na jakiś archiwalny wątek, wygrzebany przez kogoś w celach reklamowo/spamowych :-(
    • aquella Re: Nie potrafię 28.06.16, 22:24
      najważniejsza w życiu jest równowaga, nie możesz nie jeść nie zmuszaj się- widocznie tak ma być. Ja już też nie mogę jeść... fasoli, przejadła mi się chyba na resztę życia :(
    • anetam855 Re: Nie potrafię 01.07.16, 12:14
      A dlaczego chcesz być wegetarianką? Bo to bardzo ważne. Jeśli masz dobry powód, w który wierzysz powinno Ci to przychodzić łatwiej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka