Dodaj do ulubionych

S@MOTNI WEGETARIANIE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 16:04
Nie czujecie się odtrąceni przez resztę świata? dyskryminowani?
BO JA TAK!!!
Obserwuj wątek
    • andzia13 Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 22.10.04, 18:19
      Nie afiszuję się swoim wegetarianizmem, nikogo nie nawracam, nikogo nie nazywam
      mordercą, więc otoczenie nie ma powodu, aby mnie z tego powodu dyskryminować.
      Niektóre osoby są wprawdzie zdziwione (że da się wytrzymać), ale oceniaja mnie
      po tym, jaka jestem, a nie po tym, co jem.
      • Gość: autodysgrafia Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:28
        ), ale oceniaja mnie po tym, jaka jestem, a nie po tym, co jem.

        w przeciwienstwie do wegetarian, ktorzy oceniaja cie po tym, co jesz, i od razu
        klasyfikuja jako recydywiste i gruboskornego potwora
        • Gość: karramba autodestrukcja autodystgrafii IP: *.tauzen.net 22.10.04, 23:23
          ć portalu: autodysgrafia napisał(a):

          > ), ale oceniaja mnie po tym, jaka jestem, a nie po tym, co jem.
          > w przeciwienstwie do wegetarian, ktorzy oceniaja cie po tym, co jesz, i od razu
          > klasyfikuja jako recydywiste i gruboskornego potwora
          ............................................
          Dlaczego sie tak żle oceniasz?
          Dlaczego się tak dolujesz co grozi autodestrukcją ?
          -
      • oraw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 27.10.04, 10:18

        • Gość: slawek Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:46
          jak długo ??? już nim jesteś ?? i jak długo jeszcze bedziesz ??;))))


          Slawek
          • Gość: Hrun Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:55
            Tyle ile bedzie trzeba.
            • Gość: slawek Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.icpnet.pl 28.10.04, 11:47
              tz. ile ?? miesiąc 2 czy trzy ??;))


              Slawek
    • Gość: energia Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 23.10.04, 17:32
      Może zacznij jeść awokado - mimo, że owoc - ożywia umysł i ciało.
    • krystynaopty1 Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 23.10.04, 18:34
      Gość portalu: onlyTHElonely napisał(a):

      > Nie czujecie się odtrąceni przez resztę świata? dyskryminowani?
      > BO JA TAK!!!

      A może pogorszył się Twój wygląd i samomocena?
      Poczytaj, co Ci grozi
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=592&w=16927362
      Krystyna
      • Gość: Stefan Batory Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:17
        Buahahaha! Prowokacja grubymi nicmi szyta. Z braku kielbasy biust sie wysusza.
        A po zjedzeniu hormony buzuja :)) Hahaha! Co jeszcze wymyslicie???
    • Gość: bolo zeszmacenie czy wegetarianizm ???????????? wybór? IP: *.crowley.pl 23.10.04, 22:27
      każdy ma prawo wyboru. najważniejsze by nie krzywdzić innych.
      • conveyor Re: zeszmacenie czy wegetarianizm ???????????? w 24.10.04, 16:16
        A potem skarzycie sie, ze was nie lubia...

        ------------------
        Forum bez cenzury
        Prawdziwy Mężczyzna
        • Gość: misiu [...] IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 16:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: cyu bolo = brumbak IP: 212.165.158.* 24.10.04, 18:21
            tylko proxy mu sie pomylily
            • Gość: onlyTHElonely CZYLI NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 09:50
              CZYLI NIE>>>> no trudno, widocznie mój przypadek jest odosobniony...
              może to dobrze rokuje dla innych wegetarian... POZDRAWIAM
              • Gość: Wszystko jedno Re: CZYLI NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 23:20
                Jak sie czyta agresywne ataki roznych misiow i ich krystyn to nie tylko
                czlowiek czuje sie samotny ale i zyc sie odechciewa.
                • Gość: ADAM Re: CZYLI NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 10:12
                  A ja tak mam na codzień.....
                  • Gość: Fred Re: CZYLI NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 10:34
                    Wyrazy wspolczucia...
            • oraw Re: bolo = brumbak 27.10.04, 10:31

              • Gość: ADAM Re: bolo = brumbak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 12:11
                Kiedy właśnie NA MNIE ludzie warczą...i mam już tego dosyć.....
                • Gość: onlyTHElonely Re: bolo = brumbak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 12:12
                  I na mnie też............
                  • Gość: Qba Re: bolo = brumbak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 13:10
                    Niestety w tym miesozernym kraju to zwyczajna rzecz :(. W najlepszym wypadku
                    patrza na czlowieka jak na kosmite, z mieszanka chorobliwej fascynacji w
                    spojrzeniu, polaczonej z niechecia. Ale nie wszyscy na szczescie.
                    • Gość: misiu Re: bolo = brumbak IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.10.04, 15:40
                      Biedni prześladowani. LOL

                      Mnie się za to zdaje, że ogół ma Wasze przesądy dietetyczne głęboko, na dnie,
                      po lewej ręce. Do czasu wszakże, aż nie wytrzymacie i zaczniecie wyskakiwać ze
                      swoimi stałymi fragmentami gry, jako to: ścierwojady, padlinożercy, mordercy i
                      takie tam w różnym natężeniu i konfiguracjach.
                      Jeśli ktoś traktuje miłe, towarzyskie spotkanko, być może przy grillu czy innej
                      patelni, jako okazję do wykładu o wyższości roślinnego nad zwierzęcym i
                      niegodziwości spożywania mięsa, to i niech się nie dziwi krzywym spojrzeniom
                      otoczenia.
                      • Gość: Hrun [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 16:16
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: misiu Re: misió IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.10.04, 16:37
                          Czy po takich odpowiedziach ktoś ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do
                          przyczyn "samotności" wegetarian?
                          • Gość: św. Jerzy Re: miśó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 17:15
                            Misiek powiedz szczerze: O grillu to wiesz z prasy bo nawet miesozerny by cie
                            nie zaprosil. Kaszankowy fundamentalisto. :)
                      • Gość: Hrun Re: bolo = brumbak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 16:18
                        A tak na marginesie - nie chadzam na grilla. Bo sie brzydze.
          • brumbak [...] 27.10.04, 20:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Hrun [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: slawek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 22:16
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: akeirhf734,9xhelr9 [...] IP: *.tauzen.net 28.10.04, 07:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • brumbak [...] 28.10.04, 18:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 27.10.04, 17:20
      Cytat z Caprice83, Planeta Vege:

      "Mówiłam, mówiłam...ale starsi ludzie nie rozumieją tego:/
      oni są gorsi od wszystkich innych, bo młodsi to chociaż jakoś akceptują to że
      nie jem mięsa a starsi to ciągle gadają jaka to będę chora a czasem nawet
      próbują różnych podstępów.
      Ostatecznie zrezygnowałam bliższych kontaktów z rodziną i przynajmniej mam
      spokój, przykro mi że ktoś nie potrafi zaakceptowac tego co robię, szczególnie
      że nie jest to złe, a nawet bardzo dobre."

      Jeżeli w imię ideologii ktoś odrzuca nawet najbliższą rodzinę (tutaj chodziło o
      jej rodzoną BABCIĘ) , to niech się nie dziwi, że jest sam jak palec.
      • Gość: Hrun Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:02
        Nic nie rozumiesz, dziecko, nic nie rozumiesz...
        • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 09:43
          > Nic nie rozumiesz, dziecko, nic nie rozumiesz...

          Czyżby samokrytyka z twojej strony? Bo chyba to nie było do mnie.
    • andzia13 Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 27.10.04, 22:15
      Caprice83 nie reprezentuje wszystkich wegetarian. I nie wszyscy wegetarianie
      podpisują się pod tym, co Caprice pisze.
      • Gość: Hrun Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 23:10
        Mam wrazenie, ze kazdy tutaj powinien reprezentowac przede wszystkim siebie.
      • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 09:47
        > Caprice83 nie reprezentuje wszystkich wegetarian. I nie wszyscy wegetarianie
        > podpisują się pod tym, co Caprice pisze.

        Każdego człowieka rozpatruję indywidualnie, a Caprice jest to dla mnie przykład
        samotnej frustratki na własne życzenie. Fakt, że przypisuje swoje, hm,
        powiedzmy "postawy życiowe" wegetarianizmowi, jest dla mnie akurat obrazą
        wegetarianizmu.
        • Gość: Moloko Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:16
          A co Ty wiesz na temat wegetarianizmu?? Bo mnie sie wydaje,ze nic.
          • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 10:57
            > A co Ty wiesz na temat wegetarianizmu?? Bo mnie sie wydaje,ze nic.

            NIC to jest to, co ty wiesz o mnie. A mimo to próbujesz oceniać. Żaden rozsądny
            człowiek nie oceniałby drugiego nic o nim nie wiedząc. Trochę więcej rozsądku
            radzę używać.

            Masz pytania do mnie? Pytaj. Skąd, jak, dlaczego, po co? Kto pyta nie błądzi.
            • Gość: misiu Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.10.04, 11:25
              emka_waw napisała:

              > > A co Ty wiesz na temat wegetarianizmu?? Bo mnie sie wydaje,ze nic.
              >
              > NIC to jest to, co ty wiesz o mnie. A mimo to próbujesz oceniać. Żaden
              rozsądny

              Jemu (jej?) widocznie wydaje się (i nie jest w tym wcale odosobniona), że żeby
              wiedzieć jak najwięcej o wegetarianizmie trzeba koniecznie być wegetarianinem.
              Pewnie myślą też, że katolicy wiedzą najwięcej o katolikach, łysi o łysych,
              kury o kurach, a krowy o krowach.
              • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 11:44
                > Jemu (jej?) widocznie wydaje się (i nie jest w tym wcale odosobniona), że
                żeby
                > wiedzieć jak najwięcej o wegetarianizmie trzeba koniecznie być
                wegetarianinem.
                > Pewnie myślą też, że katolicy wiedzą najwięcej o katolikach, łysi o łysych,
                > kury o kurach, a krowy o krowach.

                (duży sarkazm) ale oni sami oczywiście najwięcej wiedzą o niewegetarianach,
                życiu, prawdzie, Bogu, Piśmie Świętym, i HGW czym jeszcze (koniec sarkazmu)

                Najśmieszniejsze jest to, że nie potrafią rozpoznać swojego przerośniętego ego,
                nawet jak się o nie potkną i zaryją nosem w to gó.., które zrobili z
                prawdziwego wegetarianizmu.
                • Gość: onlyTHElonely S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 12:52
                  A ja to podsumuję tak...
                  Drażni mnie fanatyzm OBU STRON, czy to wege czy padlinożernej.
                  mam też znajomych, którzy NA SIŁĘ próbują udowodnić wszystkim, że przez to iż
                  nie jedzą mięsa są LEPSI od tych co je jedzą. Ja mimo, iż jestem vege
                  od ...ponad ćwierćwieku...nie twierdzę, że jestem lepszy od innych.Bycie
                  wegetarianinem w Polsce nie jest LEKKIM KAWAŁKIEM CHLEBA...nawet wśrod
                  wegetarian..nie wiem czemu tak się dzieje...nie chce mi się gadać ze znajomymi
                  vege, tylko o jedzeniu i podporzadkowywac cały czas naszych spotkań tylko
                  jednemu tematowi- JEDZENIU. Rozgraniczanie świata na LEPSZYCH I GORSZYCH.Ten je
                  marchewkę a ten kotleta...tego lubie tego nie...
                  To jak dyskusja nad wyższością świąt wielkanocnych nad świętami bożego
                  narodzenia....
                  a spotkania przy grillu , no własnie, chociażby dlatego ,że nie jem mięsa
                  jestem wykluczany z imprez "ogniskowych" itp...ale to mnie nie martwi bo
                  wszelkie amerykanizmy w stylu grill , to jest to czego mi najmniej w życiu
                  brakuje. ale rozumiem, że ten rodzaj spędzania czasu, jako ATAWIZM jest
                  niektórym bardzo potrzebny, ale czy przez to JA MAM BYC LEPSZY??? no nie wiem..
                  • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 13:16
                    > A ja to podsumuję tak...
                    > Drażni mnie fanatyzm OBU STRON, czy to wege czy padlinożernej.

                    Wszystkożernej. Padlina to coś, co zdechło samoistnie, a mięsożerni są chyba
                    tylko Eskimosi. To tak na marginesie.

                    > mam też znajomych, którzy NA SIŁĘ próbują udowodnić wszystkim, że przez to iż
                    > nie jedzą mięsa są LEPSI od tych co je jedzą. Ja mimo, iż jestem vege
                    > od ...ponad ćwierćwieku...nie twierdzę, że jestem lepszy od innych.Bycie
                    > wegetarianinem w Polsce nie jest LEKKIM KAWAŁKIEM CHLEBA...nawet wśrod
                    > wegetarian..nie wiem czemu tak się dzieje...

                    Moja teoria jest taka: Wegetarianizm w Polsce to stosunkowo młody, nowy
                    kierunek, i jak zawsze bywa w przypadku nowości mamy i rozsądnych ludzi, i
                    neofitów-fanatyków, i takich co twierdzą, że to jest "trendy" (tfuj, nienawidzę
                    tego słowa, jedzie mi totalną wiochą) i modne. Żeby wytworzył się z tego
                    krzepki, rozsądny nurt, trzeba jeszcze jakiś 10 lat przynajmniej, na moje oko.

                    nie chce mi się gadać ze znajomymi
                    > vege, tylko o jedzeniu i podporzadkowywac cały czas naszych spotkań tylko
                    > jednemu tematowi- JEDZENIU. Rozgraniczanie świata na LEPSZYCH I GORSZYCH.Ten
                    je
                    >
                    > marchewkę a ten kotleta...tego lubie tego nie...
                    > To jak dyskusja nad wyższością świąt wielkanocnych nad świętami bożego
                    > narodzenia....

                    ... i Świętego Mikołaja nad Dziadkiem Mrozem...

                    > a spotkania przy grillu , no własnie, chociażby dlatego ,że nie jem mięsa
                    > jestem wykluczany z imprez "ogniskowych" itp...

                    ??? Rany julek, dlaczego? Od kiedy to tylko mięso się griluje? A szaszłyki
                    warzywne, kabaczki, cukinie, patisony, jabłka (MNIAM), pieczarki? Chleb zwykły,
                    z ogniska też! To jedna z moich ulubionych opcji na mieszane wege-niewege
                    przyjęcie, każdy wrzuca na ruszt co chce i co lubi, nic się nie miesza i
                    wszyscy są zadowoleni.

                    ale to mnie nie martwi bo
                    > wszelkie amerykanizmy w stylu grill , to jest to czego mi najmniej w życiu
                    > brakuje. ale rozumiem, że ten rodzaj spędzania czasu, jako ATAWIZM jest
                    > niektórym bardzo potrzebny,

                    Atawizmem w oczach Amerykanów jest Wigilia, tak więc nie szafowałabym tym
                    słowem - różnice kulturowe i tyle.

                    ale czy przez to JA MAM BYC LEPSZY??? no nie wiem..

                    NIKT nie będzie lepszy przez sam fakt jedzenia czy niejedzenia mięsa.

                    I o to dokładnie mi chodzi.
                  • oraw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 30.10.04, 11:51
                    Brawa!!!!Właśnie nie narzucajmy sie nikomu z niczym,róbmy swoje konsekwentnie a
                    znikną wszystkie lęki zmuszające nas do walki z całym światem.Walki o swoje
                    Ego,które nie może popuscić i dopuscić do własnego osłabienia.Każda ideologia
                    to tylko "nakładka" na zasadniczy lęk EGO - lęk o własną INTEGRALNOŚĆ!


                    Janusz
                • Gość: Aha Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 14:08
                  Rozrozniasz prawdziwy wegetarianizm i nie prawdziwy? Ciekawe.
                  • Gość: Aha Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 14:12
                    >>Wszystkozernej.Padlina to coś, co zdechło samoistnie, a mięsożerni są chyba
                    tylko Eskimosi. To tak na marginesie.<<

                    Zgadza sie. Wszystkozerni to pewien eufemizm. Mysle ze padlinozerni to znacznie
                    lepsze okreslenie.
                    • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 14:46
                      Wszystkozernej.Padlina to coś, co zdechło samoistnie, a mięsożerni są
                      > chyba
                      > tylko Eskimosi. To tak na marginesie.<<
                      >
                      > Zgadza sie. Wszystkozerni to pewien eufemizm. Mysle ze padlinozerni to
                      znacznie
                      >
                      > lepsze okreslenie.

                      Dlaczego boisz się nazywania rzeczy po imieniu? Dlaczego kłamiesz? Bo może się
                      okazać, że tak naprawdę to znaleźć "winnego" wszystkich bolączek tego świata i
                      szukasz wiedźmy na miotle i Talibów w Klewkach?
                      • Gość: Aha Re: emka_waw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 13:56
                        Czy moglabys mi wytlumaczyc dlaczego klamie??
                        • emka_waw Re: emka_waw 02.11.04, 09:16
                          Używając na wszystkożernych określeń "padlinożerni" i "mięsożerni" - kłamiesz.

                          Padlina - to mięso zwierzęcia zmarłego samoistnie, z chorób lub starości. A
                          mięsożerni są chyba jedynie Eskimosi.

                          Kiedyś ktoś tutaj, balbinia chyba, wymyśliła, że mi udowodni naukowo, że jestem
                          mięsożerna, i wygrzebała gdzieś definicję istoty roślinożernej i mięsożernej,
                          która stwierdzała, że istota roślinożerna PRZEWAŻNIE jada rośliny, a mięsożerna
                          PRZEWAŻNIE jada mięso. Na moją skromniutką uwagę, że w takim układzie to ja
                          jestem roślinożerna, bo PRZEWAŻNIE jadam rośliny, odpowiedzi się nie
                          doczekałam...
                          • Gość: Aha Re: emka_waw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 10:12
                            > Padlina - to mięso zwierzęcia zmarłego samoistnie, z chorób lub starości.

                            Rozumiem, ze jak sepy albo hieny dojadaja resztki jakiegos biednego zwierzaka,
                            upolowanego przez lwy, to, to juz nie jest padlina, tylko, zapewne, swieze
                            zeberka, porownywalne do kupionych w miesnym. - Ciekawa logika prosze Pani...
                            • Gość: slawek Re: emka_waw IP: *.icpnet.pl 02.11.04, 10:25
                              >
                              > Rozumiem, ze jak sepy albo hieny dojadaja resztki jakiegos biednego zwierzaka,
                              > upolowanego przez lwy, to, to juz nie jest padlina, tylko, zapewne, swieze
                              > zeberka, porownywalne do kupionych w miesnym. - Ciekawa logika prosze Pani...


                              Mało rozumiesz ;) wtedy dojadają resztki upolowanego zwierzęcia , padline jedza
                              wówczas gdy gdzies znajdą padłe zwierze.


                              Slawek
                              • Gość: Aha Re: emka_waw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 23:53
                                >wtedy dojadają resztki upolowanego zwierzęcia

                                Tak a co to: "resztki upolowanego zwierzecia"?
                                Niezly eufemizm. :)))
                                A inaczej mowiac: Swiezsza padlina. I tez nie zawsze.
                                Jest wam bardzo wygodnie dorabiac sobie takie haselka dla dobrego samopoczucia.
                                ;)
                            • emka_waw Re: emka_waw 02.11.04, 13:55
                              > > Padlina - to mięso zwierzęcia zmarłego samoistnie, z chorób lub starości.
                              >
                              >
                              > Rozumiem, ze jak sepy albo hieny dojadaja resztki jakiegos biednego zwierzaka,
                              > upolowanego przez lwy, to, to juz nie jest padlina, tylko, zapewne, swieze
                              > zeberka, porownywalne do kupionych w miesnym. - Ciekawa logika prosze Pani...

                              Specjalnie dla ciebie, panie ignorancie definicja encyklopedyczna (portal
                              wiedzy na onecie):

                              Padlina, padło, w języku łowieckim ciało zwierzęcia, które padło w naturalny
                              sposób.

                              Najpierw się doucz, a potem się wymądrzaj, bo jak na razie nie masz czym, grasz
                              na tanich, łzawych słówkach i przy okazji robisz z siebie człowieka używającego
                              słów, których znaczenia nie rozumie.
                              • Gość: Aha Re: emka_waw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 23:59
                                Wiesz co emka: Dla mnie to mozesz sie mienic nawet scisla wegetarianka. Zwisa mi
                                to i powiewa.
                                • emka_waw Re: emka_waw 04.11.04, 10:26
                                  > Wiesz co emka: Dla mnie to mozesz sie mienic nawet scisla wegetarianka. Zwisa
                                  m
                                  > i
                                  > to i powiewa.

                                  "Argumenty" ci się skończyły i czas zacząć pluć na oślep? Jakie to typowe...
                  • emka_waw Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 28.10.04, 14:21
                    > Rozrozniasz prawdziwy wegetarianizm i nie prawdziwy? Ciekawe.

                    Tak jak prawdziwych katolików, i tych mieniących się katolikami. Jak ludzi
                    tolerancyjnych i mieniących się tolerancyjnymi. Co innego UWAŻAĆ SIĘ za
                    wegetarianina, a co innego BYĆ wegetarianinem.

                    Fakt, ciekawe, że dla niektórych to nie stanowi różnicy...
              • Gość: Aha Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 14:06
                Tak sie sklada ze taka jest prawda. A Ty misiu jestes na pewno lysym katolikiem.
                • Gość: onlyTHElonely Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 14:07
                  HA!" Łysy katolik"? ale obelga. tego nie słyszałem...ale nie jesteśmy tu po
                  to,że by się na siebie obrażać...tak mi się wydaje.. ja tylko chciałem
                  wiedzieć, czy to JA mam pecha że trafiam na takich a nie innych ludzi- wrogo do
                  mnie nastawionych, czy jest to tendencja ogólna w Polsce..wychodzi na to , że
                  sami wegetarianie nie pozostają dłużni....ja w filmie "Delikatesy" -a ja
                  myślałem, ze to HUMORESKA...
                  • Gość: onlyTHElonely LOS POWTÓRZONY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 12:15
                    w niedziele było miło...zostałem zaproszony na nocne polaków rozmowy....było
                    miło,do czasu gdy pani domu nie wjechała z potrawami Moje:- nie, DZIĘKUJĘ...po
                    trzykroć nie wystarczyło- musiałem wyjaśniać, tłumaczyć się...po wyjasnieniu że
                    nie jadam mięsa...zapadła dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuga cisza,
                    dziwne, pięc minut póżniej ludzie zaczęli mnie omijać, wykluczać z rozmów...
                    MOTYW JAK Z TRĘDOWATEJ...conajmniej jakbym powiedział, że mam HIV'a .
                    LUDZIE!!! NA LITOŚĆ BOSKĄ!!!! DAJCIE juz SPOKÓJ!!!!!!to nudne.......
                    • splenda Re: LOS POWTÓRZONY... 08.11.04, 15:02
                      ja mialem podobnie i ddopiero dali sie przeblagac jak powiedzialem nawet nie
                      calkiem szczerze ze przypalone na patelni pierogi to jest cos co uwielbiam a
                      kapustka na gesto i kwasna to jest to. Acha jeszcze dali do tego robeltane
                      puree z ziemnaikow, brr, a ile sie tego na przygotowywali!! Chyba ze 4 godziny
                      na moich oczach no ale to wliczam to przypalenie. Niektorym to sie nawet woada
                      przypali. Ich pies, przymusowy wegetarianin od lat juz ledwie zipie, doslownie,
                      lekarz mu robi transfuzje, pies sie duzi, koty wymeczone ale maja lepiej bo
                      sobie moga cos zywego upolowac.
                      • Gość: re Re: LOS POWTÓRZONY... IP: *.phils.uj.edu.pl 12.11.04, 12:47
                        :(((
    • kickut Re: S@MOTNI WEGETARIANIE 11.11.04, 09:03
      Mnie zawsze traktuja inaczej, gdy mowie, ze jestem wegetarianinem. Od razu
      pojawia sie dziwny usmieszek. Na poczatku troche mnie to bolalo, teraz juz sie
      przyzwyczailem. Mieszkam zagranica, jest troche wieksza tolerancja, ale sa tez
      i wyjatki. Czasami nie ma po prostu nic do wyboru (jedzenie) i... trzeba
      zadowolic sie szklanka wody. Tak tez juz umiem.
      • Gość: onlyTHElonely Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:22
        A ja, jakoś nie moge sie przyzwyczaic, a nie jem mięsa już ponad ćwierćwieku...
        ciągle ta sama reakcja...
        niby świat rusza do przodu, tolerancja i takie tam... a jednak zawsze się trafi
        jakiś "MISIEK" vel "RYCHU" (FORUM), który zgnoi człowieka tylko dlatego, że się
        jest innym niż on....
        • Gość: Rycho Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 19:02
          > jednak zawsze się trafi
          > jakiś "MISIEK" vel "RYCHU" (FORUM), który zgnoi człowieka tylko dlatego, że
          się
          >
          > jest innym niż on....<
          Dobry człowieku,pokaż choć jeden mój wpis gdzie cię zgnoiłem.Pokaż choć jeden
          mój wpis z którego wynika moja nietolerancja.Jak do tej pory to tylko się mnie
          czepiasz i jeszcze grasz rolę ofiary.Jeżeli chodzi o mnie to nie jedz mięsa
          następne ćwierć wieku albo i dłużej,obchodzi mnie to jak zeszłoroczny śnieg.
          • Gość: onlyTHElonely Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:10
            NAUCZONY DOŚWIADCZENIEM nie czytam tego co piszesz powyżej...
            po co się denerwowac?
            Nie wysilaj się....
          • Gość: misiu Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.11.04, 12:00
            Gość portalu: Rycho napisał(a):

            > Jak do tej pory to tylko się mnie czepiasz i jeszcze grasz rolę ofiary.

            "Świat pełen jest wilków, które uskarżają się na rogi owiec."
            (Alberto Moravia)
            • Gość: onlyTHElonely Re: S@MOTNI WEGETARIANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:02
              od-padam i spadam ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka