Dodaj do ulubionych

Wege wesele.

16.04.05, 18:06
Co sadzicie o wegetarianskim/weganskim weselu? Wypada serwowac gosciom nie-
tradycyjne dania i nie "nakarmic" ich tym, do czego sa przyzwyczajeni? Moze
to odbic sie na atmosferze calej uroczystosci? A moze macie jakies pomysly na
weselne menu?
Obserwuj wątek
    • caprice83 Re: Wege wesele. 17.04.05, 10:54
      Wydaje mi sie że to świetny pomysł i sama chciałabym takie wesele:)
      W końcu przez jeden wieczór goście nie muszą jeść mięsa, a moga spróbowac
      czegoś nowego. A marudzenie o braku mięsnych potraw byłoby nie na miescu, w
      szególności że ja byłam już kilka razy na weselach i miałam do jedzenia surówkę
      i lody:/
      U mnie na weselu nie byłoby zbyt wielu gości, ale myslę że zrobiłabym coś
      nadziewanego, bo większość moich znajomych za tym przepada, typu bakłażan,
      cukinia czy pomidory, jakieś risotto, pieczarki w cieście, no i na pewno kilka
      sałatek.
    • big_joe Re: Wege wesele. 02.05.05, 16:07
      Wesele to uroczyste swieto pary mlodej. Ich wewnetrznego spokoju nie powinny
      zaklocac zwloki na stole. Miesojady moga sie innego dnia najesc. Jak szanuja,
      nie powinni marudzic. Moze byc tradycyjnie ale w wersji vege.
      Mianowicie "rosol" warzywny + ziemniaki i kotlety sojowe + suroweczka. Dobre
      przekaski, suty bufet i drinko to podstawa. Z veganskim tortem zapewne bedzie
      problem jesli wesele ma byc w PL.
      • balbinia Re: Wege wesele. 06.06.05, 23:09
        Dzieki za propozycje kochani. Czekam na dalsze opinie i propozycje.
        Ostatnio rozmawialam przez z telefon z moja babcia, ktorej wspomnialam o mojej
        idei vege wesela. Podsumowala mnie: oj juz nie wydziwiaj tak. :)))) Czy to
        faktycznie takie dziwactwo? Hmm..
    • mmmal Prawie wege wesele ;) 07.06.05, 14:40
      Moje również miało być wege, ale skończylo się jednak uśmierceniem biednego
      zwierza, natomiast dań w wersji wege własnie było sporo (żeby para młoda miała
      czym się najeść) ;), w dodatku całość przygotowana własnym sumptem. Najszybciej
      znikały własnie dania wege.
      Gdyby można było powtórzyć, urządziłabym już nie prawie, lecz całkiem wege.
      ps Polecam atrakcje w stylu: wino z beczki, bar piwny; dobrze zadziała też
      jakowaś stylizacja (u mnie było "rustykalnie": kapela ludowa, ogniska, słomiane
      siedziska). Liczy się pomysł. Powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka