Dodaj do ulubionych

Pytanie do jaroszy:

30.05.05, 14:21
A czy zjedzenie zwierzęcia zabitego przez inne zwierzę, bądź też zabitego w
wypadku jest wg wegetarian czymś złym? Bo chyba wtedy nie krzywdzi się go?
Obserwuj wątek
    • miss_dronio Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 01:07
      Rozumiem, ze to jest takie pytanie czysto teoretyczne. Przytocze pewne
      porównanie, nie oczywiście w celu porównania zwierząt do ludzi ale żeby
      przybliżyc uczucia towarzyszące opisanej przez Ciebie sytuacji: a czy byłoby
      złym, niewłaściwym, niepożądanym zjedzenie mięsa ludzkiego, człowieka zabitego
      w wypadku? Albo zjedzenie własnego kota albo psa, zabitego w takiej samej
      sytuacji?

      Pzdr.
      • baltazarus Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 07:37
        1) Nie porównuj zwierząt do ludzi 2) Nie widzę nic złego w zjedzeniu ciała
        człowieka, jeśli się na to wcześniej zgodził 3) Chciałem zjeść swojego psa
        właśnie
        • iusteena Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 09:14
          :\ :/ :\

          odpowiedź brzmi: wegetarianie tak nie rozumują.
          • emka_waw Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 09:33
            > odpowiedź brzmi: wegetarianie tak nie rozumują.

            No to macie problem, skoro samych siebie oszukujecie.
          • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 10:43
            A jak rozumują?
            • conveyor Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 12:43
              Jak w moje starej sygnaturze: "Niektórym wydaje sie, ze maja dobre serce, a maja tylko slabe nerwy".
        • grabinia26 Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 19:59
          Hehe!! Jakoś dziwnie dobrze mi się komponuje to twoje uwielbienia dla
          mięsożerstwa z kanibalizmem, homofobią i antysemityzmem:) Pan baltazarus dobrze
          wie o co chodzi a resztę zainteresowanych odsyłam do wyszukiwarki. Ostrzegam
          tylko, że co przyzwoitsi forumowicze mogę mieć problem z przebrnieciem przez
          gąsze jadu i nienawiści do wszystkiego co nie -białe, nie -faszystowskie i
          nie-heteroseksualne!
          • baltazarus Mhm... 31.05.05, 20:32
            Twoje zarzuty wobec mnie są absurdalne i udowodnię Ci to. Nie podajesz żadnych
            argumentów, a tylko slogany ze słownika politycznej poprawności.
            1)Uwielbienie dla kanibalizmu?! Przecież ja tylko opowiadam się za tym by ktoś
            (jeśli chce) zjadł sobie kogoś kto się na to zgadza. To zasadnicza różnica. Na
            takiej samej zasadzie jestem za tym byś połknęła sobie granat zaczepny jeśli
            pragniesz tego. Sam nigdy bym tak nie postąpił.
            2)Homofobia to jak nazwa wskazuje odraza, strach przed ludźmi, tego nie mam. A
            potocznie to niechęć wobec homoseksualistów. No cóż jak każdy normalny człowiek
            uważam, że homoseksualizm jest zboczeniem, chorobą, co udowadniają liczne
            kliniki na całym świecie lecząc z niego. Uważam, że każdy może sobie robić ze
            swoim ciałem co mu się podoba jednak tak by nie krzywdził innych. Dlatego nie
            jestem zwolennikiem zwalczania pederastów, a tylko tego by ktoś z racji swojego
            zboczenia nie był promowany przez prawo, gdyż to demoralizuje dzieci (promocja
            patologicznych wzorców) i pozostałą część społeczeństwa (niesprawiedliwe prawo
            oraz propagowanie stylu życia, który prowadzi do tego społeczeństwa wymarcia).
            3)Antysemityzm jest dla mnie śmiesznym zarzutem, bo osobiście znam Żydów,
            którzy mnie lubią, sam kilku lubię, a na forum z nimi dyskutuję.
            4)"Jad i nienawiść" to cytat z Gomułki bądź współczesnego nawiedzonego
            polityka, który nie znajduje argumentów by odpowiedzieć swojemu adwersarzowi.
            5)Nie wiem o co chodzi z tym "nie-białym". Jeśli o rasizm to oświadczam, że wg
            mnie najinteligentniejsza jest rasa żółta.
            6)Oskarżenie o faszyzm to kolejna głupota, gdyż nurt ten to pochodna socjalizmu
            i jako lewicowy ekstremizm jest mi obcy.
          • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 21:33
            grabinia26 napisała:
            >nie warto dyskutowac z idiota, bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a
            potem pokona doswiadczeniem<
            Wygląda,czytając to co napisałaś powyżej,że zaczynasz testować sprowadzanie
            ludzi do poziomu na którym ich pokonasz.
            • grabinia26 [...] 01.06.05, 11:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kociamama Re: Pytanie do jaroszy: 31.05.05, 22:46
          dlaczego niby probujesz zakazywania porownywania zwierzat do ludzi? POd
          wzgledem biologicznym jestesmy zwierzetami, po prostu na wyzszym etapie
          ewolucji niz inne gatunki. Nie kazdy tez wyznaje wartosci propagowane przez
          rozne religie (np. chrzescijanska) ktore stawiaja czlowieka gdzies pomiedzy
          zwierzetami a bogiem. Probuj zrozumiec tez inny punkt widzenia, bez narzucania
          wlasnego swiatopogladu.

          POzdrawiam,
          Kociamama.
          • baltazarus Re: Pytanie do jaroszy: 01.06.05, 07:37
            Różnimy się właśnie tym m.in., że człowiek ma wartości, uczucia wyższe i rozum.
            • grabinia26 [...] 01.06.05, 11:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 01.06.05, 08:51
            kociamama napisała:
            >Nie kazdy tez wyznaje wartosci propagowane przez
            rozne religie (np. chrzescijanska) ktore stawiaja czlowieka gdzies pomiedzy
            zwierzetami a bogiem. <
            Religii nie ma co tu mieszać.Po prostu jesteśmy na wyższym etapie rozwoju niż
            zwierzęta i to wystarczy,sama zresztą słusznie to zauważyłaś.Stwierdziłaś
            również iż pod względem biologicznym jesteśmy zwierzętami z czym się
            zgadzam,niesie to jednak pewne konsekwencje.Wśród zwierząt powszechne jest
            wzajemne zjadanie się i nie widzę powodu by człowiek w tym apekcie miał się od
            nich różnić,jak też miałby mieć wyrzuty sumienia,że krzywdzi innych.
            • kraxa czytajac posty "miesozerców" 08.06.05, 13:00
              Po prostu jesteśmy na wyższym etapie rozwoju niż
              > zwierzęta i to wystarczy,

              Nie jestem o tym przekonana.
              • m.rycho Re: czytajac posty "miesozerców" 08.06.05, 16:37
                >Nie jestem o tym przekonana. <
                A ja jestem przekonany,gdyby było inaczej ta ja byłbym pokarmem a nie katem.
    • martvica Re: Pytanie do jaroszy: 01.06.05, 17:25
      baltazarus napisał:

      > A czy zjedzenie zwierzęcia zabitego przez inne zwierzę, bądź też zabitego w
      > wypadku jest wg wegetarian czymś złym? Bo chyba wtedy nie krzywdzi się go?

      To padlina. Po co jeść padlinę? Wolę warzywa:) Chociaż z etycznego punktu
      widzenia... czytałam artykuł o człowieku, który jadał jeże zabite w wypadkach,
      pewnie Cię to zainspirowało; ohydne, ale z drugiej strony nikt nie zabijał ich
      po to, żeby je zjeść... Z drugiej strony: zwierzę zabite przez inne zwierzę -
      jeśli chodzi o polowania z psami, jestem przeciw. Jak ktoś znajdzie sarnę na
      wpół zjedzoną przez wilka - niech sobie zje, jak lubi.
      Reasumując: Niech sobie jedzą, jeśli chcą, przecież im nie zabronię:P ale to nie
      dla mnie.
    • bonobo44 padlinozerstwo 01.06.05, 18:49
      baltazarus napisał:

      > A czy zjedzenie zwierzęcia zabitego przez inne zwierzę, bądź też zabitego w
      > wypadku jest wg wegetarian czymś złym? Bo chyba wtedy nie krzywdzi się go?


      moim zdaniem nie ma w tym nic etycznie nagannego; w
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=14321400&a=22897545
      sugeruje nawet, ze w przyszlym prawdziwie ludzkim spoleczenstwie wolnym od
      zjadania zywych stworzen, warto bedzie zostawic czesc populacji, ktora
      kulturowo bedzie zwiazana ze spozywaniem zwlok zwierzat (np. hodowanych na
      mleko, jaja) padlych z przyczyn naturalnych... bylaby to ta czesc populacji,
      ktora w zaden sposob nie potrafilaby odejsc od nawykow zywieniowych niektorych
      swoich przodkow 8)
      • bonobo44 np.: ofiary ludzkiej pogoni za uciekajacym czasem 01.06.05, 19:08
        Swietna ilustracja moze tu byc podejscie z watku obok doktora Łukasza Łuczaja
        do swojej chetki na jezyne:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=24520509&v=2&s=0
        "Chciałem spróbować jeża, ale nie mam sumienia zabić go i złapać. Kiedy jadę
        samochodem i znajduję potrącone jeże, koty czy bażanty, sprawdzam, czy są
        ciepłe. Na ogół są już zimne, ale raz trafiłem na świeżo zabitego. Miał
        wywalony język, wyglądał strasznie, nie byłem w stanie go zabrać. Dopiero
        ostatnio zjadłem jeża, bo następnym razem wywalony język innego rozjechanego
        jeża już nie zrobił na mnie wrażenia. Niebo w gębie, usmażyłem i zjadłem
        łącznie z językiem."
    • conveyor Re: Pytanie do jaroszy: 01.06.05, 19:27
      No i co Grabinia? Przyganial kociol garnkowi, a tu wycieli wszystkie twoje posty.
      • baltazarus Re: Pytanie do jaroszy: 01.06.05, 20:42
        Zaraz oskarży moderatorów o rasizm, antysemityzm i faszyzm. Biedacy.
        • caprice83 Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 10:43
          ja popieram kociamame, nie rozumiem dlaczego zakazujesz mi porownywania ludzi
          do zwierzat, kazdy z nas jest zwierzeciem, dla ciebie jestes tez polbogiem i
          masz jakis dar ktory pozwala ci zabijac zwierzeta, dla mnie jestes w takim
          wypadku nikim. ludzie nie sa stworzeni do jedzenia miesa bo SAMI, w sensie bez
          narzedzi czy przygotowania, nie sa w staie zabic zadnego zwierzecia ani go
          zjesc.
          i wybacz ale to ja ci współczuje i jeszcze zobaczysz w przyszłym zyciu jak to
          jest byc zabitym i zjedzonym:/
          • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 11:11
            >masz jakis dar ktory pozwala ci zabijac zwierzeta,<
            Po co od razu dar ,wystarczy głód.
            >ludzie nie sa stworzeni do jedzenia miesa bo SAMI, w sensie bez
            > narzedzi czy przygotowania, nie sa w staie zabic zadnego zwierzecia ani go
            > zjesc.<
            Ciekawe,ja i wszyscy których znam jedzą mięso i funkcjonują.Nie umiesz zabijać
            zwierząt bo ci to niepotrzebne,wystarczy iść do sklepu,ale potencjalne
            możliwości masz dane od natury i pochodzą one z czasów gdy każdy potrafił
            zdobywać pożywienie bo inaczej nieprzeżywał.
            >i wybacz ale to ja ci współczuje i jeszcze zobaczysz w przyszłym zyciu jak to
            > jest byc zabitym i zjedzonym:/<
            Załóżmy przez chwilę,że jakieś przyszłe życie jest.Logika wskazuje jednak,że
            nie da się zobaczyć własnej śmierci bo umarli niewidzą.Dopóki żyjesz to
            widzisz a jak już nie żyjesz to świat dla ciebie nieistnieje.
            Kiedyś obrazowo ktoś określił jak czujemy się po śmierci:tak samo jak przed
            urodzeniem.W momencie gdy zaczniesz czuć jak to było zanim przyszłaś na świat
            idź jak najprędzej do lekarza od głowy bo samo to nie przejdzie.
          • baltazarus Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 11:11
            W pewnym sensie niektórzy ludzie upodabniaja się do zwierząt, iteligencją
            zwłaszcza. "Każdy z nas jest zwierzęciem" - mówisz i pewnie, jeśli chodzi o
            ciebie, masz rację. Pewnie nie masz uczuć wyższych, inteligencji, emocji, a
            twój samiec pokrywa cię na trawniku w parku.
            Człowiek - właśnie dlatego, że posiada wyższą inteligencję - nauczył się
            polować przy użyciu narzędzi, a z czasem przygotowywać starannie mięso do
            jedzenia, choć niektórzy do dziś jedzą surowe mięso, a zwierzęta zabijają
            własnymi rękami np. kurę czy rybę. Narzędzia są często po to by zwierzę nie
            cierpiało.
            Bajeczki o reinkarnacji to możesz dzieciom albo ludom prymitywnym opowiadać
            (niektóre z nich do dziś zjadają ludzi).
          • emka_waw Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 11:13
            ja popieram kociamame, nie rozumiem dlaczego zakazujesz mi porownywania ludzi
            > do zwierzat, kazdy z nas jest zwierzeciem,

            W 100 % się zgadzam. A zwierzęta jednego gatunku jedzą zwierzęta innych
            gatunków, i jest to zupełnie naturalne.

            ludzie nie sa stworzeni do jedzenia miesa bo SAMI, w sensie bez
            > narzedzi czy przygotowania, nie sa w staie zabic zadnego zwierzecia ani go
            > zjesc.

            Kłamstwo. Po pierwsze - kurze łeb można ukręcić ręką, rybę ręką też można
            złapać (kwestia wprawy), po drugie - zwierzęta też używają narzędzi - np.
            szympansy patyków to wydłubywania termitów z termitier. A sowy potrafią
            złapanym myszom obcinać dziobem łapki, karmić ziarnem i trzymać je jako zapas
            mięsa. Surowymi rybami żywią się np. Japończycy, Eskimosi spożywają
            nieprzetworzony foczy tłuszcz, krewetki i inne owoce morza też można jeść na
            surowo... itepe, itede... A ja jakoś nigdy nie widziałam, żeby człowiek jadł w
            ilościach hurtowych trawę prosto z łąki, surowe brudne ziemniaki, suchy groch,
            soczewicę, fasolę, kaszę, ziarna... Nawet żeby zjeść tę sławetną marchewę BEZ
            piachu to trzeba noża, żeby ją oskrobać, bo bardzo rzadko jest tak idealnie
            gładka, żeby się piach nigdzie nie wcisnął. Prędzej się ktoś porzyga (sorry) po
            zjedzeniu kilograma surowych, zapiaszczonych ziemniaków, niż po zjedzeniu
            kilograma surowego mięsa.

            > i wybacz ale to ja ci współczuje i jeszcze zobaczysz w przyszłym zyciu jak to
            > jest byc zabitym i zjedzonym:/

            O ile reinkarnacja istnieje, co jest dla mnie osobiście mocno wątpliwe.
            • baltazarus Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 11:30
              A jeszcze pająki, które zakładają sieci.
              • emka_waw Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 11:35
                > A jeszcze pająki, które zakładają sieci.

                Fakt, to już jest wysokiej klasy inżynieria zwierzęca.
            • jaszynek Re: Pytanie do jaroszy: 08.06.05, 17:11
              emka_waw napisała:

              > Prędzej się ktoś porzyga (sorry) po
              > zjedzeniu kilograma surowych, zapiaszczonych ziemniaków, niż po zjedzeniu
              > kilograma surowego mięsa.

              Porzyga? po kilogramie surowych ziemniakow niechybnie wyladuje w szpitalu z
              ciezkim zatruciem. szczegolnie tych, ktore juz troszke zzielenieja (nie ze
              zgnicia, ale z odlozenia sie solaniny) albo z kielkami.
            • ggigus mordercze instynkty Emki 14.06.05, 11:51
              Emko, pardon, Chamoemko!
              Skro piszesz o ukreceniu kurze lba, i o ty, ze to potrafisz, proponuje, abys
              zaczela od siebie i ukrecila sobie leb i przestala tu pisac.
              pozdrawiam i czekam na wlasiciwa reakcje
              • emka_waw :))) 14.06.05, 11:57
                Jak ci się coś nie podoba w moich wypowiedziach, to oznacz mnie sobie jako
                wroga, i zaznacz 'nie pokazuj postów'. Niech ci to ktoś inteligentniejszy od
                ciebie pokaże, jak zrobić. I będziesz miała święty spokój, bez tego jadu
                cieknącego z twoich ząbków, bez robienia z siebie totalnej chamki i
                kretynki. :)))

                Ja również cię serdecznie i wegekulturalnie pozdrawiam :)
                • ggigus czekam Emko, czekam na Twoj odwazny krok... 14.06.05, 12:02
                  • emka_waw Szczekaj dalej :)))) 14.06.05, 12:04
                    Chwilowo jesteś lepsza w zniechęcaniu do wegetarianizmu od brumbaka. Każdemu
                    chętnemu na tę dietę można was spokojnie polecić do przeczytania.

                    Oby tak dalej ;)
                    • ggigus hehe Twoje krwiozercze brednie 14.06.05, 12:25
                      mozna polecic miesozercom?
                      • ggigus ale powycinali 14.06.05, 18:33
                        tylko dlatego, ze mialam odwage nazwac rzecz po imieniu
          • jaszynek Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 11:47
            caprice83 napisała:

            > ludzie nie sa stworzeni do jedzenia miesa bo SAMI, w sensie bez
            > narzedzi czy przygotowania, nie sa w staie zabic zadnego zwierzecia ani go
            > zjesc.

            co za brednie. rybe da sie zabic golymi rekami, kurze ukrecic leb itd.

            > i wybacz ale to ja ci współczuje i jeszcze zobaczysz w przyszłym zyciu jak to
            > jest byc zabitym i zjedzonym:/

            nie ma zadnego "przyszlego zycia". a nawet jakby, wiara w reinkarnacje zaklada,
            ze nie pamietamy, kim bylismy w poprzednim zyciu.
            • baltazarus Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 12:14
              Widzę, że wegetarianie żyją często w sferze bredni, mitów i mają klapki na
              oczach. Czy tak trudno przemyślec to w co się wierzy?
              • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 02.06.05, 12:40
                Ideologie wymyślają jedni a wierzą drudzy.Gdy teoria nie zgadza się z
                rzeczywistością tym gorzej dla rzeczywistości.
          • aaniaa1 Re: Pytanie do jaroszy: 03.06.05, 01:26
            > wypadku nikim. ludzie nie sa stworzeni do jedzenia miesa bo SAMI, w sensie
            bez
            > narzedzi czy przygotowania, nie sa w staie zabic zadnego zwierzecia ani go
            > zjesc.

            Ludzie nie sa tez stworzeni do korzystania z komputerow, bo "sami, w sensie bez
            narzedzi czy przygotowania, nie sa w stanie zrobic zadnego komputera". Podobnie
            sprawy sie maja z korzystaniem z wszystkich innych wynalazkow.

            Czy to oznacza, ze powinnismy biegac nago po lesie, zywic sie jagodami i
            grzybami i mieszkac w szalasach?
    • weirdkittie Re: Pytanie do jaroszy: 10.06.05, 13:55
      złe może i nie jest. ale po jaką cholerę jeść padlinę?
      • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 10.06.05, 17:32
        >ale po jaką cholerę jeść padlinę?<
        A po jaką cholerę jeść trawę?
        • weirdkittie Re: Pytanie do jaroszy: 21.06.05, 21:30
          źle zrozumiałeś.
          mam na myśli fakt, że żarcie padliny jest conajmniej nieestetyczne.
          • m.rycho Re: Pytanie do jaroszy: 22.06.05, 08:03
            Twierdzisz,co jest nieprawdą,że jadamy padlinę i mówisz,że to
            nieestetyczne.Widzisz tu jakiś sens bo ja nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka