brenya
26.06.05, 23:32
Jako zupelnie początkujacy niemiesozerca, postanowilam ostatnio dogodzic sobie
i poznac pare nowych wegetarianskich smakow i wybralam sie do bardzo
przyjemnej knajpki vegetarianskiej (rowniez dla rybozercow...) Sadhu Cafe, w
Wawie na ulicy Walowej.
Spedzilam bardzo milo prawie poltorej godziny czasu, delektujac sie jedzeniem
- moze nie jakims super wykwintnym, ale na pewno b. pysznym. A to wszystko w
fantastycznej, luznej i niespiesznej atmosferze. Kelner wyluzowany, az sie
chce brac przyklad :) Generalnie inny swiat.
Serdecznie polecam. Naprawde mozna odpoczac od zgielku zycia i zjesc cos
pysznego bez miesa i wegety :)
Czy mozecie polecic jeszcze jakies inne restauracje wege, lub "pseudo-wege"
tj. z daniami z ryb? Bede wdzieczna.
PS. A tak w zasadzie to bardzo chetnie sie dowiem, czy bedac osoba, ktora
przestala jesc mieso, ale jada ryby jestem... jaroszem? Bo wegetarianka raczej
nie...? Zeby nie bylo niejasnosci - zupelnie nie ma dla mnie znaczenia jak sie
to zwie - miesa nie jem bo mi nie smakuje, tak jak nie jem jablek, anchois i
rozgotowanego makaronu, ale dla porzadku chcialabym wiedziec.