Dodaj do ulubionych

Po co???M. in.do Misia.

23.09.05, 16:51
Mam pytanie? Po co niektóre osoby zapisują się na to forum???W swoim
założeniu jest to forum poświęcone wegetarianizmowi i w dodatku znajdujące
się w dziale pt. KUCHNIA.Jego opiekunem jest Błażej Pascal, który jest
ogólnie mówiąc kucharzem. A skoro tak jest to służy ono wymianie przepisów
kulinarnych i swoich doświadczeń na ten temat, a nie podejmowaniu krucjat
przeciwko wegetarianizmowi.Nikt Wam nie kazał wchodzić na forum dotyczące
wegetarianizmu i czytać tutaj prowegetariańskich postów, więc nie widzę sensu
w zajmowaniu się przez Was Panie Misiu na tym forum takimi sprawami jak
OBŁUDA WEGETARIAN WOBEC GINĄCYCH PODCZAS ŻNIW SZCZURÓW itp.Większość z
odwiedzających to forum wegetarian ma gdzieś różne wywody różnych osób na
temat obranej przez nich ścieżki. Panie Misiu zarówno ja jak i inne osoby
wegetarianie odwiedzający to forum pozostaną wegetarianami, niezależnie od
ilości prezentowanych tu przez Ciebie wywodów i niezależnie od tego czy masz
rację czy też nie, tak samo jak Ty pozostaniesz przy mięsie bo uważasz, że
tak dla Ciebie lepiej.Naprawdę nie wiem jaką czerpiesz przyjemność z dyskusji
np. z Rumburakiem, polegającej na wyszukiwaniu informacji nt. organizacji
PETA i informacji z raportów nt. jakichś światowych komisji ds. żywienia.
Sądząc po Twoich postach poważnie zaangażowałeś się w temat, ale po co???
Większości osób tutaj i tak nic nie i niezależnie od różnych najnowszych
opublikowanych badań nie zmienią one swoich przekonań tak jak i Ty. Więc
proponuję Ci inną inicjatywę:może założyłbyś jakieś forum w innym dziale,
dotyczące zgubnych skutków wegetarianizmu i ekologii dla świata(niekoniecznie
w dziale KUCHNIA) i tam mógłbyś do woli udowadniać zainteresowanym swoje
racje. Przemyśl proszę moją propozycję. Osobiście nie zamierzam z Tobą
dyskutować, ani z panią Krystyną ani z nikim na temat szkodliwości mojego
sposobu odżywiania, bo mi się po prostu nie chce.


...moja racja jest najmojsza...
Obserwuj wątek
    • m.rycho Re: Po co???M. in.do Misia. 23.09.05, 17:15
      Piszesz jak rozumiem do Misia oraz do innych niewegetarian pisujących na tym
      forum.W związku z powyższy wyrażam swoje zdanie:
      Jest to forum "wegetarianizm" a nie "tylko dla wegetarian".
      Wymień choć jeden wpis gdzie ktoś namawia wegetarian na porzucenie swojej diety.
      Nie widzę natomiast żadnego racjonalnego powodu dla którego nie mogę wyrażać
      swojego zdania na temat wegetarianizmu na otwartym forum.Zawsze możesz nie
      czytać jak Ci się nie podoba.
    • dziefczynqa kolejna osoba nie rozumie idei otwartego forum 23.09.05, 18:10
      > się w dziale pt. KUCHNIA.Jego opiekunem jest Błażej Pascal, który jest
      > ogólnie mówiąc kucharzem.

      ROTFL Chyba za bardzo zasugerowalas sie nickiem...

      > wegetarianie odwiedzający to forum pozostaną wegetarianami, niezależnie od
      > ilości prezentowanych tu przez Ciebie wywodów i niezależnie od tego czy masz
      > rację czy też nie, tak samo jak Ty pozostaniesz przy mięsie bo uważasz, że
      > tak dla Ciebie lepiej.

      Nie zauwazylam, zeby ktos zachecal tutaj wegetarian do jedzenia miesa. Nie o to
      chyba chodzi w tych dyskusjach. Niech kazdy je to, na co ma ochote, ale jesli
      ktos rozpowszechnia klaMLIWE informacje i w obrazliwy sposob wyraza sie o
      ludziach miesozernych, nie powinien dziwic sie, jesli pozniej takie informacje
      sa prostowane. A hipokryzja? Jesli ktos twierdzi, ze nie je miesa, bo nie chce
      zabijac i z tego powodu stawia sie moralnie nad innymi, to jest obrzydliwym
      hipokryta i nie widze powodu, dla ktorego ta hipokryzja nie moglaby mu zostac
      wypomniana.

      > opublikowanych badań nie zmienią one swoich przekonań tak jak i Ty. Więc
      > proponuję Ci inną inicjatywę:może założyłbyś jakieś forum w innym dziale,
      > dotyczące zgubnych skutków wegetarianizmu i ekologii dla świata(niekoniecznie
      > w dziale KUCHNIA)

      Glupi pomysl. PO co mnozyc fora, skoro tutaj mozna od razu zareagowac na rozne
      bzdury bez podlinkowywania watkow.

      > dyskutować, ani z panią Krystyną ani z nikim na temat szkodliwości mojego
      > sposobu odżywiania, bo mi się po prostu nie chce.

      Nie sadze, zeby ktos mial zamiar cie do takiej dyskusji szczegolnie mocno namawiac.
      • mayrrenna Re: kolejna osoba nie rozumie idei otwartego foru 23.09.05, 19:06
        Możliwe że troche za bardzo zasugerowałam się nickiem i napisałam bzdurę o tym
        Błażeju Pascalu.

        Po prostu każdy ma tu jakieś swoje mniej lub bardziej racje i nie rozumiem
        jaką to przyjemność czerpią niektórzy podtrzymując pewne wątki. Chyba, że ktoś
        strasznie lubi takie mocno zawiłe przeintelektualizowane dyskusje.

        A hipokryzja? Jesli ktos twierdzi, ze nie je miesa, bo nie chce
        > zabijac i z tego powodu stawia sie moralnie nad innymi, to jest obrzydliwym
        > hipokryta i nie widze powodu, dla ktorego ta hipokryzja nie moglaby mu zostac
        > wypomniana.

        Osobiście "nie stawiam się moralnie nad innymi" i nie czuję się hipokrytą.



        Po prostu nie rozumiem po co ktoś nie będący wegetarianinem wchodzi na kilka
        forów poświęconych wegetarianizmowi i się na nich bardzo czynnie udziela.
        Czyżby chciał w ten sposób uratować świat przed hipokrytami-wegetarianami,
        którzy wszystkim na około próbują wcisnąć kit???

        No chyba, że ktoś lubi się kłócić na tematy różnorakie i czuje się wtedy
        intelektualnie podbudowany.

        To nie zmienia faktu, że forum znajduje się w dziale KUCHNIA i na innych
        forach w tym dziale nikt nie dyskutuje nt. wyższości nalewki śliwkowej nad
        porzeczkową i konsekwencji zdrowotnych, moralnych, globalnych i ekologicznych z
        tego płynących.

        Więc chyba masz rację Rychu. Jak mi się nie podoba nie muszę czytać. Tylko taka
        ilość wywodów na temat - co było pierwsze jajko czy kura, po prostu aż razi w
        oczy i ciężko tu naprawdę znaleźć coś co by nie było przesiąknięte nieco
        przyciężkawym filozofowaniem. A przecież tak naprawdę to czy wegetarianizm ma
        pokrycie w biblii, lub czy zwierzęta mają duszę czy też nie i podpieranie się
        do tego różnymi teoriami tak naprawdę do niczego nie prowadzi.
    • misiu-1 Re: Po co???M. in.do Misia. 23.09.05, 18:25
      Częstość powtarzania w koło Macieju tego samego pytania ("po co?") przez wciąż
      nowych wegusiów, powinna dawać wiele do myślenia osobom zainteresowanym tym
      modnym obecnie wyznaniem dietetycznym. Dlaczego ani na chwilę nie cichną głosy
      domagające się usunięcia nie-wegetarian z tego forum? Jak słabe podstawy musi
      mieć idea, która obawia się swobodnej dyskusji i dąży do zamknięcia ust
      oponentom nie siłą argumentów, ale argumentem siły?

      Marzenko, forum "Wegetarianizm" służy nie tylko wymianie przepisów kulinarnych.
      Tych nikt nikomu nie przeszkadza wymieniać. Gdyby sami wegetarianie na tym
      poprzestali, nie byłoby 90% obecnych tu dyskusji. Niestety, czy też może na
      szczęście, wegusiom taka formuła nie wystarcza. Pokusa, by wykorzystać forum do
      ideologicznej indoktrynacji jest zbyt silna. Wówczas, zgodnie (może nie całkiem
      do końca) z III zasadą newtonowskiej dynamiki, akcji towarzyszy odpowiednia,
      przeciwnie skierowana reakcja. To prawda, że nikt nam nie każe wchodzić na to
      forum. Prawdą jest też że i Was nikt do tego nie zmusza. Wy, zupełnie
      dobrowolnie, prowadzicie tu swoją agitację, a my, także samochcąc, wytykamy jej
      słabe punkty, a częstokroć i rozmijanie się z faktami. Na wolnym rynku idei
      jesteśmy równoprawnymi podmiotami. Myślisz, że zniechęcisz kogoś do dyskusji
      przez solenną deklarację o niechęci do porzucenia raz obranej drogi? Zastanów
      się, czy podobna, lecz przeciwna, deklaracja z mojej strony zamknie usta
      piewcom wegetarianizmu? Prawda, że nie? Zwłaszcza, że takie oświadczenia są
      puste jak spiżarnia na przednówku. Nic nie jest dane raz na zawsze, a poza tym
      prócz osób o zdeklarowanych poglądach są też osoby niezdecydowane, poszukujące.
      Wege dobrze o tym wiedzą i stąd też w znacznej mierze biorą się ich protesty
      przeciwko krytyce bliskich im idei. Pragnąc zaspokoić Twoją, wyrażoną na
      wstępie, ciekawość, przypomnę o obdarzaniu nie-wegetarian
      mianem "padlinożerców". Określenie to, jakkolwiek zupełnie chybione w swoim
      literalnym znaczeniu, zyskuje jako przenośnia. Dopóki mianowicie wege karmią
      nas "padliną" w postaci kłamstwa i hipokryzji, dopóty w tym sensie można uznać
      je za trafne. Po to więc tu przychodzimy, żeby spełnić swoją pożyteczną, sępią
      rolę w środowisku. ;-)

      Zadowolona z odpowiedzi?
      • mayrrenna Re: Po co???M. in.do Misia. 23.09.05, 19:39
        Wcale nie postuluję za tym żeby ktoś Cię usunął z forum. Odpowiedź
        zadowalająca. Ale nie sądzisz, że wdawanie się w dyskusje z Rumbrakiem które
        dochodzą do prawie 100 postów i w końcu całkowicie odbiegają od tematu
        zaczętego na początku trochę uwłaczają Wam obu. Mi akurat wystarcza Twoja
        deklaracja, że nie jesz mięsa i nie zamierzasz, a Twoje wdawanie się w dyskusje
        na tym forum i na kilku innych i pisanie na nich jaki to wegetarianizm jest
        blllleee i jacy to hipokryci- nie wiem czy czujesz się tak zagrożony "wzrostem
        popularności tym modnym obecnie wyznaniem dietetycznym". Akurat w naszym kraju
        wegetarianie są mniejszością i chyba aż tak nie dają Ci się we znaki, żebyś
        musiał wchodzić na strony temu poświęcone ze "swoją sępią misją" jak to
        określiłeś. :) Po prostu ludzie z różnych powodów decydujący się przestać jeść
        mięso często są zasypywani mnóstwem naprawdę absurdalnych argumentów dlaczego
        je jeść powinny i często są obiektem "nawracania" przez rodzinę, przedmiotem
        różnych dziwnych docinków, itp.(sama mam to za sobą)może stąd niektórzy
        wegetarianie tak bardzo obwieszczają wszem i wobec swoje zapatrywania
        ideologiczne, po prostu niektórym "w kupie raźniej" i sie razem podpierają
        swoimi wywodami.
        • misiu-1 Re: Po co???M. in.do Misia. 23.09.05, 20:43
          mayrrenna napisała:

          > Wcale nie postuluję za tym żeby ktoś Cię usunął z forum.

          Tylko żebym sam pojął swój błąd i poszedł sobie do diabła? ;-)

          > Ale nie sądzisz, że wdawanie się w dyskusje z Rumbrakiem które
          > dochodzą do prawie 100 postów i w końcu całkowicie odbiegają od tematu
          > zaczętego na początku trochę uwłaczają Wam obu.

          Tego nie wiem. Napisz, o którą (które) dyskusję Ci chodzi. Z B. zazwyczaj nie
          sposób dyskutować. Co najwyżej komentuje się jego kazania.

          > Mi akurat wystarcza Twoja deklaracja, że nie jesz mięsa i nie zamierzasz, a
          > Twoje wdawanie się w dyskusje na tym forum i na kilku innych i pisanie na
          > nich jaki to wegetarianizm jest blllleee i jacy to hipokryci-

          Forum dyskusyjne jest przecież właśnie do tego stworzone, żeby dyskutować.
          Wyobraź sobie teraz, że przychodzi nań użytkownik i wielką pewnością siebie
          zaczyna wypisywać zasłyszane czy przeczytane gdzieś kłamstwa. Ty wiesz, że jego
          informacje są niezgodne z prawdą. W imię czego masz się powstrzymywać od ich
          sprostowania? Tu nie chodzi o dyskredytację wegetarianizmu jako czyjegoś
          osobistego wyboru. Chodzi o niegodziwe metody jego promowania. O kłamstwo i
          manipulację. Pisałem o tym juz wiele razy.

          > nie wiem czy czujesz się tak zagrożony "wzrostem popularności tym modnym
          > obecnie wyznaniem dietetycznym". Akurat w naszym kraju wegetarianie są
          > mniejszością i chyba aż tak nie dają Ci się we znaki, żebyś musiał wchodzić
          > na strony temu poświęcone ze "swoją sępią misją" jak to określiłeś. :)

          Nie żartuj. W kraju, w którym podwyżki cen mięsa doprowadzały w przeszłości do
          rozruchów społecznych na wielką skalę, nie muszę się niczego obawiać. Zbyt
          dużym uproszczeniem jest przyjmowanie, że protesty muszą być dziełem osób
          czujących jakieś zagrożenie. Czy ludzie, którzy protestowali przeciwko
          udziałowi Polski w wojnie w Iraku, jak jeden mąż obawiali się wysłania ich na
          front albo przeniesienia tej wojny do Polski? Czy wszystkie osoby, podpisujące
          się kilka lat temu pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie
          tzw. "ustawy antyaborcyjnej", kierowały się strachem przed zakazem wykonania
          planowanego przez nich zabiegu? Jestes w stanie wziąć pod uwagę, że ktoś może
          po prostu
          a) nie lubić wojen
          b) być przeciwko narzucaniu siłą jedynie słusznego światopoglądu
          c) nie cierpieć obłudy, kłamstwa i manipulacji?

          > Po prostu ludzie z różnych powodów decydujący się przestać jeś
          > mięso często są zasypywani mnóstwem naprawdę absurdalnych argumentów dlaczego
          > je jeść powinny i często są obiektem "nawracania" przez rodzinę, przedmiotem
          > różnych dziwnych docinków, itp.(sama mam to za sobą)może stąd niektórzy
          > wegetarianie tak bardzo obwieszczają wszem i wobec swoje zapatrywania
          > ideologiczne, po prostu niektórym "w kupie raźniej" i sie razem podpierają
          > swoimi wywodami.

          Rodzina jest źródłem nacisku w wielu rozmaitych sprawach. Należy się z tym
          pogodzić i nie przenosić swoich rodzinnych problemów na forum publiczne. Nie
          chodzi mi tu o szukanie porady, co ten i ów, z mniejszym czy większym
          powodzeniem, nieraz czyni. Myślę o przerzucaniu odpowiedzialności na cały boży
          świat. Co ja jestem winien, że komuś mamusia wciska na siłę kotlety?
          • brumbak [...] 24.09.05, 20:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • brumbak [...] 23.09.05, 20:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • l2m Re: Po co???M. in.do Misia. 23.09.05, 21:59
      Mayrreno, może, Ty to mi potrafisz wyjaśnić, bo ja czegoś chyba nie rozumiem.
      Otóż, takie wątki, jak Twój, wcale nie są czymś nowym na tym forum – pojawiają
      się one periodycznie. I przez wszystkie przewija się jedna i ta sama nutka: "My
      tutaj przychodzimy, bo chcemy wymieniać przepisy dań wegetariańskich - a wy po
      co?"
      Ludzie, no kto wam tego broni? Skoro wszyscy jesteście takimi asami kulinarii –
      to dlaczego zakładacie tak mało wątków, poświęconych wymianie przepisów? I
      dlaczego, jak ktoś jednak otwiera podobny wątek, komentarze często sprowadzają
      się do samego linka do puszkkki? Przecież chcecie tu wymienać przepisy – to
      dlaczego je nie wymieniacie?
      Popatrzyłam specjalnie na pierwszą stronę forum. Lwia część wątków jest
      założona przez wegetarian. Te, dotyczące przepisów, cen, sklepów itd – mają po
      parę wpisów zaledwie. Czy to Misiu jest winien, że nie są one popularne?
      Przecież jedyny popularny wątek o mniej więcej "kuchennej" tematyce – to wątek
      mmmal. Zatem, skoro sami nie życzycie sobie rozmawiać o kuchni – to czy są temu
      winne czyjekolwiek rozmówki w wątkach Brumbaka i s-ka? Dlaczego macie o nie
      pretensje? :)
      • mayrrenna Re: Po co???M. in.do Misia. 24.09.05, 04:25
        No więc chyba masz rację. Ta dyskusja jest bez sensu. Po prostu chciałam się
        dowiedzieć o co niektórym osobom chodzi i odpowiedź mnie zadowala więc nie będę
        więcej zabierać głosu w mało konstruktywnych dla mnie dyskusjach. Dzięki za
        wyjaśnienia i przenoszę się na bardziej interesujące dla mnie tematy. Po prostu
        byłam zdziwiona tak dużą popularnością wątków Brumbraka i Miśka i naprawdę
        głębokim angażowaniem się przez Miśka w całą sprawę.Mi szczerze mówiąc nie
        chciało by się zaciekle obalać teorii, które uważam za fałszywe. A wnioskuję,że
        za takowe Misiek i kilka osób na tym forum uważa teorie Brumbraka.Chociaż sama
        wcale nie uważam, żeby Brumbrak, aż tak się mylił; a zresztą komu on tak
        naprawdę szkodzi swoimi teoriami???Ogólnie pojmowanemu społeczeństwu?Przecież
        do większości ludzi i tak nie trafiają jakiekolwiek argumenty przemawiające za
        wegetarianizmem czy też ogólnie pojmowaną ekologią i zawsze znajdzie się
        mnóstwo ludzi którzy znajdą jakieś kontrargumenty mniej lub bardziej
        sensowne).Może niekoniecznie dobrym pomysłem jest nawracanie innych na
        wegetarianizm, bo tego i tak prawie żaden mięsożerca nie weźmie na poważnie
        jakichkolwiek argumentów by się nie użyło. Po prostu tak to jest, że jak coś
        jest wdrażane siłą to naturalną reakcją jest opór.
        Zazwyczaj to nie jest tak, że ludzie nie przechodzą na wegetarianizm, bo ktoś
        im o zwierzątkach naopowiadał i oni w to uwierzyli(hipokryci jedni).Ci którzy
        po prostu ulegli pewnej modzie (no bo to tak trendy i cool być wege) zazwyczaj
        po pewnym czasie wracają do mięsa, więc takimi osobami bym się na miejscu
        wszystkożernych nie przejmowała. Po prostu jak coś nie ma solidnych podstaw to
        nie ma racji bytu.

        Nie rozumiem też dlaczego niektóre osoby są tak bardzo ze wszystkim na anty.
        Anty wegetarianizm, anty ekologia i od razu mówią, że mamy tak naprawdę znikomy
        wpływ na różne zjawiska dotyczące tej planety ( Patrz: rozdział w którym toczy
        się dysputa o efekcie cieplarnianym). To, że pojedyńczy człowiek ma mały wpływ
        nie znaczy, że nie mamy go wcale.Więc fajnie by było gdyby każdy we własnym
        zakresie postarał się coś ulepszyć w swoim otoczeniu, chociażby w dziedzinie
        kontaktów międzyludzkich. Tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam.

        • misiu-1 Re: Po co???M. in.do Misia. 24.09.05, 07:11
          Mylisz się sądząc, że chodzi o B. To dla niego zupełnie niezasłużona
          nobilitacja. Chodzi o wszelkich glosicieli kłamliwej i bolszewickiej w treści
          propagandy, której próbkę możesz sobie obejrzeć tu:
          www.greenangels.org/glod.html
          • wege5 Re: Po co???M. in.do Misia. 24.09.05, 09:43
            No powstał kolejny wątek, na który optymalsy tylko czekają i gdzie mają
            doskonałą okazję, by poobrażać animalsów.
            Greenangels - wspaniała strona i dużo prawdy w niej.
            Daj przykład jakiejś opty strony, chętnie i z dużą łatwością się ją podsumuję
            pisząc, że to kłamliwa, bolszewicka propaganda, nieuczciwa manipulacja.

            Ps. wąs rośnie, także Misiu... ;)
            • suszone.winogrono Re: Po co???M. in.do Misia. 24.09.05, 10:02
              Z ciekawości klikam na greenangels.

              "Celem tej strony jest: Przeciwdziałać przemocy i okrucieństwu oraz powszechnej
              dezinformacji, kłamstwu i obłudzie."

              "80% głodujących dzieci żyje w krajach, w których uprawia się pola z
              przeznaczeniem na paszę dla zwierząt w USA i Europie Zach."

              "Statystycznie, krowy hodowane w USA konsumują pokarm roślinny w ilości, która
              wystarczyłaby aby wyżywić 2 mld ludzi, a tyle właśnie cierpi na niedostatek
              pożywienia na naszej planecie."

              BEZ KOMENTARZA :]
              • jaszynek Re: Po co???M. in.do Misia. 25.09.05, 09:59
                suszone.winogrono napisał:

                > Z ciekawości klikam na greenangels.
                >
                > "Celem tej strony jest: Przeciwdziałać przemocy i okrucieństwu oraz
                powszechnej
                > dezinformacji, kłamstwu i obłudzie."

                hehehe...

                > "80% głodujących dzieci żyje w krajach, w których uprawia się pola z
                > przeznaczeniem na paszę dla zwierząt w USA i Europie Zach."

                samo w sobie jest ten tekst bzdura i lgarstwem, tym bardziej perfidnym, ze
                kraje glodujace CHCA sprzedawac swoje produkty rolne do bogatych krajow, jednak
                UE broni sie skutecznie clami, bo ma swojej zywnosci _ZA DUZO_...
                mozna powiedziec, ze gdyby prawda byly te banialuki, ktore wypisuja bolszewicy
                z greenangels, to by krajow glodujacych bylo znacznie mniej..


                > "Statystycznie, krowy hodowane w USA konsumują pokarm roślinny w ilości, która
                > wystarczyłaby aby wyżywić 2 mld ludzi, a tyle właśnie cierpi na niedostatek
                > pożywienia na naszej planecie."

                ja proponuje tym bolszewikom przejsc na pasze dla krow. :-))))

                >
                > BEZ KOMENTARZA :]

                ano wlasnie :-))))
            • misiu-1 Re: Po co???M. in.do Misia. 24.09.05, 10:15
              Napisać możesz sobie wszystko. Problem w tym, czy potrafisz uzasadnić to, co
              napisałeś. Ja potrafię bez trudu wykazać, że GreenAngels.org to kłamliwa,
              bolszewicka propaganda. Kłamliwa, bo wierutnym łgarstwem jest twierdzenie, że
              głód jest spowodowany zjadaniem przez zwierzęta plonów zebranych w krajach
              głodujących (o reszcie kłamstw nie wspomnę). Bolszewicka, bo uderza w te same,
              wydawałoby się, skompromitowane nuty - "zabrać bogatym i dać biednym".
              "Dużo w niej prawdy". ROTFL. Prawdy inaczej.
          • conveyor Re: Po co???M. in.do Misia. 24.09.05, 15:42
            Na wyzej wzmiankowanej stronie jest m.in. informacja iz USA i Rosja sprzedaja bron dla objetych glodem krajow. Ja bym to ujal naczej: to kraje afrykanskie kupuja bron od USA i Rosji. Niby drobna roznica ale istotna.
        • brumbak do mayrrenny 25.09.05, 21:15
          ayrrenna napisała:

          >

          > byłam zdziwiona tak dużą popularnością wątków Brumbraka
          naprawdę.Mi szczerze mówiąc nie
          > chciało by się zaciekle obalać teorii, które uważam za fałszywe. A wnioskuję,że
          >
          > za takowe kilka osób na tym forum uważa teorie Brumbraka.Chociaż sama
          > wcale nie uważam, żeby Brumbrak, aż tak się mylił; a zresztą komu on tak
          > naprawdę szkodzi swoimi teoriami??
          ....
          o co ci chodzi??
          chyba nie cytałaś moich postów
          ja an tym forum zajmuje sie przede wszystkim przekazywaniem wiedzy na temat
          zdrowego odzywiania
          zajmuje sie tym tematem ponad 20 lat..
          .. jezeli podaje jakies opinie to podaje z reguły żródla i to najbardziej
          fachowe na swiecie

          napisz o jakie teorie ci chodzi??
          • mayrrenna Re: do brumbraka 26.09.05, 13:15
            Brumbrak wszystko w porządku. Nie chodziło mi o treść tego co piszesz i o żadne
            teorie mi też nie chodzi. Po prostu pisują tu osoby, które zakładają że
            wszystko co piszesz to nieprawda, ale gdybym była na ich miejscu nie
            zadawałabym sobie trudu żeby wchodzić tutaj i odpisywać na wszystkie Twoje
            posty tylko żarła bym sobie dalej mięcho w swoim domku.Byłam po prostu
            zdziwiona popularnością zagadnienia wegetarianizmu wśród niewegetarian i jego
            wielkich przeciwników, a dopiero co tu i na kilka innych forów weszłam bo od 2
            tygodni mam neta i to mnie po prostu aż uderzyło. Wszędzie wielka nagonka na
            wegetarianizm i jakie to jest szkodliwe niby i że niby wegetarianie to tylką
            jakąś szkodliwą propagandą się zajmują. Więc chciałam się dowiedzieć komu tak
            bardzo szkodzi i przeszkadza wegetarianizm?Sama nie dostrzegam, żeby
            wegetarianizm, ekologia czy zdrowy styl życia miały jakiś zgubny wpływ na
            świat.No, ale komuś chyba jednak to strasznie przeszkadza. Może rzeczywiście ma
            w tym jakiś interes.
            • misiu-1 Re: do brumbraka 26.09.05, 15:43
              Mądrej głowie dość dwie słowie, a innym nawet referatu mało.

              mayrrenna napisała:

              > Wszędzie wielka nagonka na wegetarianizm i jakie to jest szkodliwe niby i że
              > niby wegetarianie to tylką jakąś szkodliwą propagandą się zajmują.

              Wszędzie? To znaczy gdzie? W telewizji i gazetach trąbią? Jakoś nie zauważyłem.
              Nie wydaje Ci się, że lekko przesadzasz? Nikt nie twierdził, że wegetarianie
              zajmują się tylko propagandą. Odwrotnie - to my tutaj zajmujemy się przeważnie
              ichnią propagandą.

              > Więc chciałam się dowiedzieć komu tak bardzo szkodzi i przeszkadza
              > wegetarianizm?

              Chyba czytasz nieuważnie, albo nie bardzo rozumiesz. Przecież napisałem, że nie
              wegetarianizm mi przeszkadza, tylko łgarstwa, jakimi karmi sam siebie i całe
              swoje otoczenie.

              > Sama nie dostrzegam, żeby wegetarianizm, ekologia czy zdrowy styl życia miały
              > jakiś zgubny wpływ na świat.

              Zgubny wpływ na świat ma kłamstwo, a nie wegetarianizm.

              > No, ale komuś chyba jednak to strasznie przeszkadza. Może rzeczywiście ma
              > w tym jakiś interes.

              Owszem, mam w tym interes, żeby nikt nikomu nie wciskał fałszu. Jak coś takiego
              widzę, doznaję dyskomfortu psychicznego.
      • brumbak kolejne manipulacje 12m 24.09.05, 21:21
        w rzeczywistości jest zupelnie inaczej niz to usiluje wmowic forumowiczom 12m
        \ wystarczy przejrzec stare wątki i posty
        oto p[rzyklad wątku - jednego z z wielu zakladanych przez Pogromców Sekt
        którzy na forum Kuchnia wegetarianizm wchodzili tylko po to by ostrzegać przez
        wegetarianizmem jako ..niebzepieczna sektą
      • brumbak kolejna manipulacja 12m 24.09.05, 21:27
        l2m napisała:
        > Mayrreno, może, Ty to mi potrafisz wyjaśnić, bo ja czegoś chyba nie rozumiem.
        > Otóż, takie wątki, jak Twój, wcale nie są czymś nowym na tym forum – poja
        > wiają się one periodycznie. I przez wszystkie przewija się jedna i ta sama
        nutka: "My tutaj przychodzimy, bo chcemy wymieniać przepisy dań wegetariańskich
        - a wy po
        > co?"
        .............

        na forum jest dokładnie odwrotnie niz to usiluje zmanipulowac 12m wystarczy
        zajrzeć do starych wątków jak ten na[pisany przez jednego z Pogromców Sekt ktory
        na forum vege wchodził , gdyz ubzdurało mu się iż wegetarianie to czlonkowie
        niebzepiecznej sekty...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11396526&a=11396526
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11396526&a=11396526
        • l2m Re: kolejna manipulacja 12m 27.09.05, 18:03
          Twoje tu wynurzenia nie są w żaden sposób związane z treścią mojej wypowiedzi.
          Co tu mają do rzeczy przytoczone przez Ciebie wątki? Niby czego one są dowodem?
          Brumbaku, bardzobyś chciał wytknąć mi jakąś manipulację – ale, obawiam się, że
          nigdy nie zaznasz tego szczęścia: żebyś mógł to zrobić, ja najpierw musiałabym
          gdzieś zmanipulować – czego nie mam w zwyczaju.
    • mayrrenna do M. przeczytałam 24.09.05, 13:02
      Propaganda może i owszem, ale czemu zaraz bolszewicka???Czy wiesz kim byli
      bolszewicy???Nie mieszajmy pojęć. Większość danych to niestety prawda. Może
      trochę nachalny jest sposób przekazania tego w stylu: nie jedzcie mięsa to nie
      będzie głodu na świecie i nacisk na to, że mięso jest główną przyczyną głodu.
      Ale większość samych faktów się zgadza( kasa na zbrojenia, sytuacja rolnictwa w
      Afryce i in.).Może po prostu te fakty są w dość jednokierunkowy sposób
      interpretowane. Ale nie dopatrywałabym się na Twoim miejscu we wszystkim
      przejawów ekoterroryzmu i tudzież bolszewictwa. Po prostu z niektórymi rzeczami
      trzeba krzyczeć, żeby zostały zobaczone. Chociaż sam sposób napisania artykłu
      do którego się odwołałeś jakoś nie przemawia do mnie, bo nie ma złotego środka
      na uzdrowienie ludzkości i dla mnie takie rozumowanie jest trochę naiwne.

      A sprawa faktów - za chwile pewnie i tak podeślesz mi tysiąc przykładów i
      linków, że wszystko co napisali to nie prawda. Ale tak już na tym świecie jest,
      że większość badań robi się dlatego, żeby czerpać potem z tego zyski jesteśmy
      wokoło bombardowani mnóstwem fałszywych informacji, a jak ktoś chce to
      demaskować to zaraz bluzgi na niego lecą i znajduje się dziesięciu kolejnych
      naukowców, którzy za kasę są w stanie wszystko potwierdzić i wszystkiemu
      zaprzeczyć.
      A są ludzie którzy właśnie potem na takich teoriach budują swój światopogląd i
      tłumaczą wszystko na zasadzie "to przecież udowodnione naukowo". Osobiście
      uważam, że takie teorie zaśmiecają mózg i tylko powodują konflikty i ludzie są
      potem w stanie niemalże pozabijać się z tego powodu.Przestajemy widzieć samego
      człowieka , a zamiast tego widzimy jego poglądy.
      • misiu-1 Re: do M. przeczytałam 24.09.05, 15:04
        mayrrenna napisała:

        > Propaganda może i owszem, ale czemu zaraz bolszewicka??? Czy wiesz kim byli
        > bolszewicy??? Nie mieszajmy pojęć.

        Pytasz się, czemu? Mam szukać cytatów z dzieł Lenina i porównywać je z
        poniższymi fragmentami z przedmiotowej strony?
        "Nie potrzeba dodatkowych środków finansowych, pieniędzy na świecie jest już aż
        zanadto, wystarczy je odpowiednio rozdysponować."
        "[...] pora zmienić dotychczasowe struktury rządzące światem. Bieda na świecie
        wzrasta - odbierzmy władzę tym, którzy do niej doprowadzają."

        Nie ma tu żadnego pomieszania pojęć. To dokładnie to samo.

        > Większość danych to niestety prawda. Może trochę nachalny jest sposób
        > przekazania tego w stylu: nie jedzcie mięsa to nie będzie głodu na świecie i
        > nacisk na to, że mięso jest główną przyczyną głodu.

        Większość danych to albo kłamstwo, albo manipulacja, czyli przedstawianie
        małych prawd w sposób wspierający większe kłamstwo. Ile kosztował Twój
        komputer, telewizor, zestaw HiFi, czy sprzęt gospodarstwa domowego? Przypuśćmy,
        że podliczysz wszystko i wyjdzie Ci np. 5 tys.$. Dodaj do tego informację, że
        1,3mld ludzi żyje za dolara dziennie. To będą dwie małe prawdy. Ubierz to teraz
        w komentarz, że właśnie z powodu posiadania przez Ciebie w/w dóbr cywilizacji
        umrze kilkoro dzieci, bo za wartość tych dóbr można by je karmić przez kilka
        lat. Wszystko to razem będzie jednym dużym kłamstwem. Wydawanie Twoich własnych
        pieniędzy, zarobionych, a nie ukradzionych głodującym dzieciom, jest Twoim
        prawem.
        Cóż z tego, że jakieś zwierzęta hodowlane zjadają ileś tam zboża? Te zwierzęta
        i to zboże są czyjąś własnością. Propozycje "lepszego rozdysponowania" tych
        środków wypływają wprost z boszewickiego myślenia, zakładającego, że rolnik
        będzie produkował zboże, ale nie sprzeda go hodowcy chcącemu je kupić i
        zapłacić za nie godziwą cenę, pokrywajacą koszty wytworzenia, tylko się mu je
        odbierze i odda za darmo głodującym (bo ci nie mają przecież pieniędzy). Nie
        znajdziesz rolników, którzy bedą uprawiać ziemię za darmo. Trzeba im za to
        zapłacić. I kto ma zapłacić? Podatnik?
        Inny przykład - "1,3 miliarda ludzi nie ma dostępu do czystej wody". Co z tego
        wypływa dla nas? Czy jeśli zrezygnujemy z jedzenia mięsa czy z kąpieli, tym
        ludziom przybędzie wody? Oczywiście, nie. Manipulacja, nomen omen, czystej
        wody, wsparta jeszcze oczywistym kłamstwem o 100tys.litrów wody potrzebnej do
        wyprodukowania 1kg wołowiny. Z tym rozprawiłem się już tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=28062519&a=28171057
        Łgarstwem są też wszystkie występujące na stronie GA "informacje" o zjadaniu
        płodów rolnych krajów głodujących przez zwierzęta hodowlane w USA czy Europie.
        Etiopia nie uprawiała w 1984 roku żadnych pasz dla europejskich zwierząt.
        Według danych FAO, to państwo, podobnie jak wiele innych, jej podobnych, była i
        jest wciąż znaczącym importerem żywności. Eksport orzeszków ziemnych z Nigru
        (wszędzie, nie tylko do Francji) w ciągu ostatnich 10lat wynosił przeciętnie
        1tys. ton rocznie. To zaledwie 1,4% tamtejszej produkcji. Na jednego
        Nigeryjczyka wypada po 100g/rok. 1,5kcal dziennie. Czy Zieloniutkim Aniołkom
        wydaje się, że taka ilość rozwiązałaby problem głodu w Nigrze? A może myślą, że
        we Francji świnie pasie się orzeszkami? Szkoda, że zapomnieli napisać, że
        równocześnie Nigeryjczycy importowali 181 tys. ton zboża, głównie ryżu i
        pszenicy.
        Co przyszłoby głodującym z zaniechania produkcji i spożycia mięsa w krajach
        bogatych? Przybyłoby im pieniędzy, za które mogliby kupić żywność? A może
        animalsom wydaje się, że ceny żywności spadłyby do takiego poziomu, że nawet
        najbiedniejszych byłoby na nie stać? Skutek byłby zupenie inny - rolnicy
        poważnie ograniczyliby powierzchnię zasiewów roślin jadalnych, przez co
        wzrosłyby jeszcze koszty produkcji przypadające na jednostkę produktu. Zamiast
        tego uprawialiby np. rośliny energetyczne.
        Temat był już wałkowany nieraz. Poczytaj, jeśli chcesz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=17638297&a=17638297

        > Może po prostu te fakty są w dość jednokierunkowy sposób
        > interpretowane. Ale nie dopatrywałabym się na Twoim miejscu we wszystkim
        > przejawów ekoterroryzmu i tudzież bolszewictwa. Po prostu z niektórymi
        > rzeczami trzeba krzyczeć, żeby zostały zobaczone.

        Nie pisałem tutaj o terroryzmie. To zupełnie osobna historia. Bolszewizm
        przedmiotowej stronki jest jednak według mnie niepodważalny.

        > Chociaż sam sposób napisania artykłu
        > do którego się odwołałeś jakoś nie przemawia do mnie, bo nie ma złotego
        > środka na uzdrowienie ludzkości i dla mnie takie rozumowanie jest trochę
        > naiwne.

        Wolisz więc stawiać na skazy intelektualne autorów strony niż
        charakterologiczne?

        > A sprawa faktów - za chwile pewnie i tak podeślesz mi tysiąc przykładów i
        > linków, że wszystko co napisali to nie prawda. Ale tak już na tym świecie
        > jest, że większość badań robi się dlatego, żeby czerpać potem z tego zyski
        > jesteśmy wokoło bombardowani mnóstwem fałszywych informacji, a jak ktoś chce
        > to demaskować to zaraz bluzgi na niego lecą i znajduje się dziesięciu
        > kolejnych naukowców, którzy za kasę są w stanie wszystko potwierdzić i
        > wszystkiemu zaprzeczyć.
        > A są ludzie którzy właśnie potem na takich teoriach budują swój światopogląd
        > i tłumaczą wszystko na zasadzie "to przecież udowodnione naukowo". Osobiście
        > uważam, że takie teorie zaśmiecają mózg i tylko powodują konflikty i ludzie
        > są potem w stanie niemalże pozabijać się z tego powodu.Przestajemy widzieć
        > samego człowieka , a zamiast tego widzimy jego poglądy.

        Jeżeli uważasz, że informacje FAO, z których korzystałem w większości, są
        niewiarygodne, podaj poważniejsze źródło i udowodnij, że FAO kłamie. Wtedy
        zmienię zdanie.
      • misiu-1 Re: do M. przeczytałam 24.09.05, 15:11
        Coś mi jeszcze przyszło do głowy w sprawie wody. Może podsunąć Zielonym
        Aniołkom, żeby winą za niedostatek wody w Afryce obarczyli mieszkańców Nowego
        Orleanu, którzy "zużyli" całkiem niedawno olbrzymią jej ilość? Nie odbiegałoby
        to swoją logiką w szczególny sposób od reszty ich "wiadomości".
        • wege5 [...] 24.09.05, 17:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • misiu-1 Re: do sMalca 24.09.05, 18:14
            O męczarniach mogą mówić co najwyżej czytelnicy Twoich pustych postów. Czy Ty w
            ogóle potrafisz wymyślić coś głębszego niż "wege cacy, niewege be"?
            Komentarz jest adekwatny do zawartości omawianej strony. Instrumentalne
            wykorzystywanie umierających z głodu dzieci w wege-propagandzie nie jest ani
            trochę mniej obrzydliwe.
            • wege5 Re: do sMalca 25.09.05, 09:45
              Za to Ty masz prawdziwą klasę!
              Przeczytałem sobie trochę Twoich wypowiedzi podawanych w linkach i jestem pod
              wrażeniem. Szkoda tylko, że część (może większość) z nich została usunięta za
              złamanie regulaminu.

              =======
              Mięso zawiera niewłaściwe tłuszcze!
              • misiu-1 Re: do sMalca 25.09.05, 11:13
                Zapewniam Cię, że z powodu złamania regulaminu usunięto procentowo więcej
                Twoich postów niż moich.
                Ja jestem w o tyle lepszym położeniu, że bez trudu mogę przeczytać wszystkie,
                co do jednego, Twoje posty. Takoż bez zmęczenia, bo treści w nich tyle co brudu
                za paznokciem. Mam więc lepszy przegląd niż Ty.
                • marti-78 Re: do sMalca 01.10.05, 22:21
                  cynik czy idiota?
                  • jaszynek Re: do sMalca 02.10.05, 10:16
                    > marti-78
                    > cynik czy idiota?

                    Mnie nie pytaj, Ja Cie nie znam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka