Dodaj do ulubionych

propozycja

IP: 62.244.139.* 28.11.02, 14:22
Z ciekawosci weszlam na te strone i nie moge uwierzyc, ze mozna sie
tak "bezinteresonie" niecierpiec. Moze ktos mi wyjasni po co wegetarianie
odiedzaja te strone, chyba lepiej byloby stworzyc miejsce gdzie spotykaliby
sie tylko zwolennicy tej diety. Z drugiej strony pytanie do niewegetarian, po
co wlasciwie owiedzacie te strone, zalozcie sobie swoja strone i tam
ublizajcie komu chcecie. Czytajac Wasze wypowiedzi odnosze wrazenie, ze
jednym i drugim chodzi o to zeby sie nawzajem przekonac a przy okazji zeby
sobie poublizac - bardzo to dziwne, naprawde. Jakas sprawna umyslowo inaczej
Feta pisze np. ze zjadla wartobke - pytam : CO Z TEGO? Inny przekonuje ze
niejedzenie miesa jestsuper itd. pytanie : PO CO? jesli ktos chce to bedzie
jadl a jesli nie to nie bedzie. Najgorsze jest to, ze tak naprawde wiekszosc
z was malogowo uzywa ogolnikow, zadnych faktow. Tak naprawde te wypowiedzi
nie pozwalaja na obiektywna ocene co jest dobre a co itd. Pomyslcie o tym i
zastanowcie sie czy naprawde nie warto sie rozstac w pokoju.
Obserwuj wątek
    • syrenka23 Re: propozycja 28.11.02, 15:27
      masz racje Kamilo, ze to forum stalo sie miejscem ublizania i chamskich
      manifestacji nie-wegetarian, a co za tym idzie kontrareakcji wegetarian. Ja sie
      juz powstrzymuje i nie ingeruje w podle topiki, i tez sie pytam, co tu chca
      osiagnac ludzie, zakladajacy takie tematy; poczuc sie lepiej, manifestowac
      swoja "normalnosc", moze im przeszkadza moj poglad na zycie i moj sposob
      odzywiania..?
      Coz, ja tu przychodze po to aby spotkac sie ze spolecznoscia wegetarianska,
      zamiescic cos ciekawego do poczytania, jakies artykuly, sama aby cos ciekawego
      poczytac i takze po to, aby pogadac o zwyklych bzdurkach, posmiac sie itp..
      Niestety nie bardzo to tu funkcjonuje, ale coz, moze sie doczekam momentu,
      kiedy przeciwnici wegetarianizmu zaloza sobie wlasne anty-wege forum i tam beda
      sie z tym manifestowac. :-)))
      • Gość: Kamila Re: propozycja IP: 80.48.105.* 28.11.02, 17:44
        Rozumiem powody Twojej "bytnosci" na tym forum, tylko zadaje sobie pytanie czy
        warto. Napracowalas sie, przetlumaczylas (moze sciagnelas) swietny tekst
        adresowany do konkretnych osob, a w odpowiedzi .... Dlatego naprawde wydaje mi
        sie, ze tacy ludzie jak Ty czy ja powinni wymieniac swoje poglady w jakims
        ciekawszym miejscu, bez gitmanow, fety i im podobnym ciezko doswiadczonym przez
        zycie ludzi
    • Gość: Frank Re: propozycja IP: *.lodz.gazeta.pl 28.11.02, 16:21
      Nie jestem wegetarianinem, ale też nie dzielę ludzi na niewegetarian i
      wegetarian.
      Z przyjemnością tu wpadałem, by poczytać ciekawe przepisy i rzeczowe informacje
      na temat samej diety.
      Jednak to wzajemne ordynarne opluwanie się forumowiczów skutecznie mnie
      odstrasza, jest delikatnie mówiąc niesmaczne.
      Owszem, kiedy ktoś pisze głupoty nie każdy wytrzymuje, ale obrażanie nie
      powinno mieć miejsca.
      Nie uważam też, by to forum było tylko dla vege, a mięsożercy - jak się ich
      tutaj ładnie nazywa, hi - spadali stąd lub zakładali własne fora np. ”nie vege”.
      Nie o to chodzi. Rzecz w tym, że jeżeli już się różnimy, to różnijmy się
      ładniej.
      Niestety, na każdego rodzaju fora wchodzą również kretyni, a jedyne co ich
      zadawala, to obrażanie i denerwowanie innych - prowokacyjka.
      Czasami myślę, że może to i dobrze, że kretyn wyżywa się w internetowym eterze,
      a nie na ulicy.
      ”Ale mu dowaliłem” - i już się buraczek cieszy, a ludzie na ulicy idą spokojnie
      dalej.
      Może więc to dobrze? Choć z pewnością nie najładniej. :o))))
      Zawsze jednak można debila zignorować, bo na szczęście nie ma przymusu rozmowy
      z idiotą.
    • Gość: Visnu Re: propozycja IP: *.atm2-0-1111206.0x503f7426.odnxx2.customer.tele.dk 28.11.02, 16:35
      Z wrednymi wypowiedziami jest tak jak z malarstwem współczesnym. Nieważny jest
      temat czy jakaś idea. Istotne jest wrażenie u odbiorcy - im większe, tym
      lepiej. Ludzie cierpią na szarość i nijakość. Nikt ich nie dostrzega, mijamy
      ich na ulicy i nawet nie zapamiętujemy. Dlatego też szukają okazji żeby
      zaistnieć. Kto wie, może odniesienie się do kretyńskiej wypowiedzi na forum
      uratuje komuś życie? Powiedzenie, żeby spierdalał, spowoduje, że podskoczy na
      krzesełku z radości, że oto znalazł się ktoś...
    • emka_waw Re: propozycja 28.11.02, 17:01
      W jednym artykule nt relacji wegetarianie - reszta świata przeczytałam bardzo
      mądre zdanie: nietolerancja rodzi nietolerancję, agresja rodzi agresję. I
      dotyczy to obu stron dyskusji.
      • Gość: Kamila Re: propozycja IP: 80.48.105.* 28.11.02, 17:41
        Dziekuje za Wasze madre i ciekawe odpowiedzi. Powiem szczerze, taka wlasnie
        mialam nadzieje, tzn, ze zajrza tu ludzie o otwartym umysle - i tak sie stalo.
        Byloby naprawde fajnie gdyby wegetarianie mogli w spokojny sposob wymienic
        poglady z niewegetarianami, co jak widze jest mozliwe.
        • syrenka23 Re: propozycja 28.11.02, 18:15
          Aha, dodam jeszcze, ze nie jestem za zakazem wstepu dla nie-wegetarian. Tzn
          niech wchodza tutaj rozni ludzie, ale niech to beda osoby przychylne wege
          diecie, jak np emka_waw czy Frank, a nie debile, ktorych szczytem elegancji
          jest zalozenie tematu "truposzczaki sa przepyszne!!" Nawet byloby milo, tak jak
          na innych wege forach, aby Ci, ktorzy nie sa wege a maja jakies pytania czy sa
          ciekawi tego jak my jemy, zyjemy itp, aby zalozyli topiki z ktorych kazdy nas
          moze po wypowiedziach bywalcow wyciagac ciekawe wnioski, czegos sie dowiedziec
          itd.. :-)))
          p.s. moze emka_waw zalozylabys jakis temat i np opowiedziala, dlaczego jadasz
          mniej miesa niz kiedys, skad to zainteresowanie, jakie powody itd.. i w ten
          sposob mogliby sie inni wypowiedziec, o tym jak to u nich sie zaczelo, jakie
          powody nimi kierowaly itd... Mysle, ze wtedy mozna sobie z sensem i ciekawie
          pogadac.
          • emka_waw Re: propozycja 28.11.02, 18:35
            Aż taka rewolucja to u mnie była, żeby aż eseje o tym pisać, ale parę słów mogę
            rzucić. U mnie sprawa jest bardzo świeża. Jeszcze pół roku temu ważyłam 83
            kilo, co jak wiadomo zdrowiu nie służy. Chciałam schudnąć. Zaczęłam się uważnie
            przyglądać temu co jem i doszłam do wniosku, że większość tego jest tak
            zchemizowana, przetworzona, napchana wypełniaczami, spulchniaczami i Bóg wie
            czym jeszcze, że jeść to może tylko potencjalny samobójca. Generalnie zaczęłam
            jeść o wiele więcej warzyw i owoców, a w poszukiwaniu zdrowego mięsa trafiłam
            do gospodarstwa mojej rodziny i tam zaczęłam się w nie zaopatrywać, głównie w
            drób, bo świniobicia nie robi się co miesiąc. Przy okazji niejako
            zainteresowałam się, co w rzeźniach i masarniach robi się z mięsem, że do
            sklepów trafia takie paskudztwo, i to, co się dowiedziałam przyprawiło mnie o
            dreszcze. I dlatego zaopatruję się w mięso na wsi, gdzie zwierzęta pasą się
            swobodnie na łąkach, a ubijane są bez męczarni, wręcz humanitarnie w porównaniu
            do rzeźni. Bo dla mnie właśnie to jest najważniejsze, aby oszczędzić im
            niepotrzebnego cierpienia.

            Jak na razie schudłam 20,5 kilograma.
            • Gość: azYa Tragiczna hipokrytko pt emka ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.11.02, 14:51
              emka_waw napisała:



              > w poszukiwaniu zdrowego mięsa trafiłam
              > do gospodarstwa mojej rodziny i tam zaczęłam się w nie zaopatrywać, głównie w
              > drób, bo świniobicia nie robi się co miesiąc.


              Łezka sie kręci w oku ,co nie ?




              Przy okazji niejako
              > zainteresowałam się, co w rzeźniach i masarniach robi się z mięsem, że do
              > sklepów trafia takie paskudztwo, i to, co się dowiedziałam przyprawiło mnie o
              > dreszcze.


              Taaaaaaaa ...
              To też symptomatyczne bardzo .
              Zupełnie nie ważne - co w rzeżniach się robi z istotami
              /dla spokoju sumień nazwywanymi "zwierzętami"/ ,
              Ważne, co się robi "z mięsem " ...

              Żenada .




              I dlatego zaopatruję się w mięso na wsi, gdzie zwierzęta pasą się
              > swobodnie na łąkach,


              Bredzisz /tradycyjnie już/

              Świnie zamknięte w są w małych boxach
              / bo przecież ruch = spalanie kalorii ,
              a bezruch = tycie = waga = forsa /
              Stoją tam i leżą wymazane własnymi gównami.



              a ubijane są bez męczarni, wręcz humanitarnie w porównaniu
              >
              > do rzeźni.


              :-)

              Jaaaaaasne ...

              To wspaniała smierć, która jest ukoronowaniem ich cudownego życia ...
              Uważny obserwator, w chwili smierci dostrzeże nawet na ich sympatycznych
              pyskach - coś jakby cytat z "Mona Lisy" - cień uśmiechu ...

              Jaaaaaasne !!!


              Tyyyyyy biedna ,żałosna hipokrytko ...








              Bo dla mnie właśnie to jest najważniejsze, aby oszczędzić im
              > niepotrzebnego cierpienia.
              >
              > Jak na razie schudłam 20,5 kilograma.


              Taaaa ...
              Głównie jak widać, schudł ci mózg .




              ps.

              Powiedz ...
              Kiedy biegniesz, bardzo ci grzechocze w czaszce ? :-)







              • emka_waw Spróbuj choć raz nie wywoływać awantur, ok? 29.11.02, 15:06
                Parę drobnych głupot, które w swojej ignorancji udało ci się napisać skoryguję,
                resztę pominę milczeniem, bo nie ma sensu wywoływać kolejnej pystkówki,
                zgodzisz się ze mną?

                > Przy okazji niejako
                > > zainteresowałam się, co w rzeźniach i masarniach robi się z mięsem, że do
                > > sklepów trafia takie paskudztwo, i to, co się dowiedziałam przyprawiło mni
                > e o
                > > dreszcze.
                >
                >
                > Taaaaaaaa ...
                > To też symptomatyczne bardzo .
                > Zupełnie nie ważne - co w rzeżniach się robi z istotami
                > /dla spokoju sumień nazwywanymi "zwierzętami"/ ,
                > Ważne, co się robi "z mięsem " ...
                >
                > Żenada .

                Dlaczego? Nigdy nie udawałam, że jest inaczej, nie humanizuję zwierząt tak
                szeroko jak wegetarianie. Mam odwagę przyznać się otwarcie do swoich poglądów,
                dlaczego jesteś agresywny?

                > I dlatego zaopatruję się w mięso na wsi, gdzie zwierzęta pasą się
                > > swobodnie na łąkach,
                >
                >
                > Bredzisz /tradycyjnie już/
                >
                > Świnie zamknięte w są w małych boxach
                > / bo przecież ruch = spalanie kalorii ,
                > a bezruch = tycie = waga = forsa /
                > Stoją tam i leżą wymazane własnymi gównami.

                Rany julek, kiedy wy zaczniecie czytać to co ja piszę, czasami mi się wydaje,
                że niektórzy wegetarianie cierpią na wtórny i wybiórczy analfabetyzm... Pisałam
                już kiedyś, że tam gdzie się zaopatruję w mięso, zwierzęta łażą luzem, nawet
                świnie mają wydzielony kawałek podwórka, gdzie się tarzają w błotku. Uwielbiają
                wilgoć, jeśli jedynym źródłem wilgoci jest gnojówka, to włażą w gnojówkę.
                Świnie trzeba wypuszczać na dwór, to oczywiste, gdybyś prosiaka trzymał
                zamknietego w chlewie, to by zdechł, każdy chłop na wsi ci to powie.

                Co do reszty maila - spuśćmy po nim wodę.
                • Gość: azYa Spróbuj raz w życiu pomysleć ... /to nie boli/ IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.11.02, 15:42
                  emka_waw napisała:


                  >

                  >Nigdy nie udawałam, że jest inaczej, nie humanizuję zwierząt tak
                  > szeroko jak wegetarianie. Mam odwagę przyznać się otwarcie do swoich
                  poglądów,
                  > dlaczego jesteś agresywny?


                  Wiesz co ...
                  Kalibrem hipokryzji przebijasz wszystkich !
                  Dla ciebie zabijane są zwierzęta.
                  W twoim imieni odbierane jest im zycie.
                  W twoim imieniu spuszczana jest z nich krew.
                  Dla twego kaprysu ktoś odcina im nogi i głowy, wypruwa flaki.
                  Dla twej okrucieństwa i głupoty dzieje się to wszystko.

                  I ty masz czelność mówić, że ja jestem agresywny ?

                  Ty żałosna tępoto ...



                  >
                  > > I dlatego zaopatruję się w mięso na wsi, gdzie zwierzęta pasą się
                  > > > swobodnie na łąkach,
                  > >
                  > >
                  > > Bredzisz /tradycyjnie już/
                  > >
                  > > Świnie zamknięte w są w małych boxach
                  > > / bo przecież ruch = spalanie kalorii ,
                  > > a bezruch = tycie = waga = forsa /
                  > > Stoją tam i leżą wymazane własnymi gównami.
                  >
                  > Rany julek, kiedy wy zaczniecie czytać to co ja piszę, czasami mi się wydaje,
                  > że niektórzy wegetarianie cierpią na wtórny i wybiórczy analfabetyzm...
                  Pisałam
                  >
                  > już kiedyś, że tam gdzie się zaopatruję w mięso, zwierzęta łażą luzem, nawet
                  > świnie mają wydzielony kawałek podwórka, gdzie się tarzają w błotku.
                  Uwielbiają
                  >
                  > wilgoć, jeśli jedynym źródłem wilgoci jest gnojówka, to włażą w gnojówkę.
                  > Świnie trzeba wypuszczać na dwór, to oczywiste, gdybyś prosiaka trzymał
                  > zamknietego w chlewie, to by zdechł, każdy chłop na wsi ci to powie.
                  >
                  > Co do reszty maila - spuśćmy po nim wodę.




                  • emka_waw Re: Spróbuj raz w życiu pomysleć ... /to nie boli 02.12.02, 11:48
                    > Wiesz co ...
                    > Kalibrem hipokryzji przebijasz wszystkich !
                    > Dla ciebie zabijane są zwierzęta.
                    > W twoim imieni odbierane jest im zycie.
                    > W twoim imieniu spuszczana jest z nich krew.
                    > Dla twego kaprysu ktoś odcina im nogi i głowy, wypruwa flaki.
                    > Dla twej okrucieństwa i głupoty dzieje się to wszystko.
                    >
                    > I ty masz czelność mówić, że ja jestem agresywny ?
                    >
                    > Ty żałosna tępoto ...

                    Byłabym hipokrytką, gdybym twierdziła, że nie jem wogóle mięsa, a w
                    rzeczywistości właśnie robiła sobie kotlecik. Ja mam odwagę powiedzieć, że nie
                    stawiam na równi człowieka i zwierzęcia. Mam natomiast do ciebie pytanie: czy
                    możesz mi przesłać dane, jakie ilości zwierząt giną dlatego, że ty jesteś
                    wegetarianinem? To znaczy: jakie ilości zwierząt giną na polach uprawnych
                    (gryzonie i króliki wytrute i rozjechane maszynami rolniczymi)? To jest dopiero
                    hipokryzja - twierdzić, że przez ciebie nie giną żadne zwierzęta, prawda?

                    A, co do twojego chamstwa - musisz się jeszcze trochę postarać, żeby mnie to
                    ruszyło, większe wyzwiska już tu słyszałam. Próbuj dalej, powodzenia...
                • syrenka23 Re: Spróbuj choć raz nie wywoływać awantur, ok? 29.11.02, 16:18
                  emka_waw napisała:


                  > Świnie trzeba wypuszczać na dwór, to oczywiste, gdybyś prosiaka trzymał
                  > zamknietego w chlewie, to by zdechł, każdy chłop na wsi ci to powie.
                  >

                  Gratuluje wogole, ze udalo Ci sie zrzucic az tyle kilogramow wagi, o naprawde
                  niebywale. Moglabys np na forum kobieta opisac dokladniej jak tego dokonalas,
                  czy to tylko dieta czy jeszcze cos. No w kazdym razie gratuluje, wiem, jak moja
                  kuzynka jest otyla i probuje zrzucic choc kilogram i nie moze.
                  Co do tych swin sie nie zgodze, bo w wiekszosci zagrod i gospodarstw jakie
                  widzialam, byly rzeczywiscie trzymane w ciasnych malych betonowych boksach, w
                  tzw. "swiniarniach", niestety nie widza swiatla i nie maja mozliwosci
                  pobiegania po podworku. Taki system trzymania swin mozesz zobaczyc w niemal
                  kazdym gospodarswie we wioskach kolo Szczecina, gdzie sie miedzy innymi
                  wychowywalam. No ale skoro te swinie z Twoich okolic maja lepiej, to choc tyle,
                  ze maja co nieco ze swego zycia. Ale i tak najgorzej maja te zwierzaki w w
                  masowych hodowlach. :-(((
                  • emka_waw Re: Spróbuj choć raz nie wywoływać awantur, ok? 02.12.02, 11:51
                    O odchudzaniu dużo napisałam na forum dietetyka, a co do świń - osobiście
                    pasłam prosiaki na podwórku i robiłam kąpiel - podstawiały się pod szlauch i z
                    rozkoszą tarzały w błocie.
                    • Gość: azYa Wreszczie widać twą prawdziwą twarz /świniopasa/ IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.12.02, 18:01
                      emka_waw napisała:

                      > O odchudzaniu dużo napisałam na forum dietetyka, a co do świń - osobiście
                      > pasłam prosiaki na podwórku

                      Taaaaaaaa ...
                      Ciągnie wilka do lasu a świniopaskę do świń pasania ... :-)))






                      i robiłam kąpiel - podstawiały się pod szlauch i z
                      > rozkoszą tarzały w błocie.

                      No ,no ...
                      Patrz no ty patrz ...
                      Świnie są zdolne do rozkoszy ...
                      To może i ... nie ,nie ... strach pomyśleć ...
                      Może i ... do cierpienia są zdolne ...
                      Nieeeeeeee ....
                      To niemożliwe ...
                      Takie głupie swinie ...


                      ps.

                      a pod siekierę i nóż też się podstawiały tak wdzięcznie ?


                      • emka_waw "kulturka" ci słomą z butów wychodzi 03.12.02, 09:14
                        Po pierwsze: nie uważam określenia świniopas za obraźliwe, więc co chciałeś
                        osiągnąć używając go?

                        Po drugie: do zarżnięcia świni trzeba trochę siły fizycznej, której nie
                        posiadam, więc robią to faceci. Natomiast kurom łby ucinałam, o czym zresztą
                        też już tu pisałam.

                        Poużywaj na tym sobie, czekam niecierpliwie na kolejną porcję twego jadu, tylko
                        się nie zapluj nim, bo ci skórę na wylot przeżre.
          • Gość: Kamila Re: propozycja IP: 80.48.105.* 28.11.02, 18:38
            Oczywiscie, ze wszyscy powinni moc sie wypowiedziec, chodzi tylko o to zeby nie
            tracic czasu na wyiane glupawych zdan typu" zjadlam ...." Osobiscie jestem
            wegetarianka od baaaaaardzo dawna (jakies 15lat) i etap przekonywania i walki z
            odmiennymi opiniami mam juz dawno za soba, dlatego tez teraz chetnie
            porozmawialabym, wymienilabym poglady z osobami, ktore naprawde chca sie czegos
            dowiedziec czy tez po prostu wymienic sie doswiadczeniami dot. tej czy innej
            diety.
    • Gość: doku W trosce o nasze dzieci i wnuki, czyli po to ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 15:51
      Gość portalu: Kamila napisał(a):

      > Inny przekonuje ze
      > niejedzenie miesa jestsuper itd. pytanie : PO CO?

      ... żeby ludzkość nie zdewastowała za 50 lat resztek naszej przyrody.

      > wiekszosc
      > z was malogowo uzywa ogolnikow, zadnych faktow. Tak naprawde te wypowiedzi
      > nie pozwalaja na obiektywna ocene co jest dobre

      Mnie poczytaj. Prezyzyjnie pokazałem w jaki sposób popyt na mięso powoduje
      nadmierną produkcję w rolnictwie. Większość światowego rolnictwa to produkcja
      pasz dla zupełnie niepotrzebnych zwierząt.
      • Gość: Kamila Re: W trosce o nasze dzieci i wnuki, czyli po to IP: 62.244.139.* 29.11.02, 16:09
        Widze, ze zupelnie nie zrozumiales o czym pisalam i wlasnie tu lezy problem,
        swoja wypowiedza wprowadzasz ten cudowny znany mi juz z innych wypowiedzi na
        tym forum smaczek agresji. Dostatecznie dlugo jestem wegetarianka zeby nie miec
        poczucia winy iz przyczyniam sie swoim zycie do zaglady tej planety. Nie widze
        jednak powodu, zeby swoim stylem zycia atakowac innych i przekonywac, ze
        wszyscy musza zyc tak jak ja. Poniewaz oczekuje od ludzi jedzacych mieso
        tolerancji dla mojej diety i nie wtracania sie do mojego zycia to rowniez im
        winna jestem tolerancje. Moze mi sie nie podaobac bardzo wiele rzeczy, ale nie
        daje sobie prawa, zeby ludziom myslacym inaczej niz ja ublizac, ponizac ich
        etc. Teraz jak i 15 lat temu (kiedy zostala wegetarianka) nie daje i niedawalam
        sobie prawa ublizania, wysmiewania ludzi, tylko dlatego, ze odzywiaja sie
        inaczej niz ja. Zanim mi odpiszesz wez cos na uspokojenie.
        • Gość: doku Mój post był jasny i spokojny, napisałem o trosce IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 17:01
          o przyszłość przyrody

          Gość portalu: Kamila napisał(a):

          > swoja wypowiedza wprowadzasz ten cudowny znany mi juz z innych wypowiedzi na
          > tym forum smaczek agresji.

          A ty co odpisałaś. Przeczytaj siebie na spokojnie, a zobaczysz że odpisałaś
          agresywnie, używając projekcji swojej agresji na mój spokojny i rzeczowy post.

          > Zanim mi odpiszesz wez cos na uspokojenie.

          Zakończyłaś dość prostackim chamstwem. Wniosek jest prosty, weszłaś na to forum
          z pozycji hipokrytki, mając na celu obrażanie innych pouczałaś żeby inni nie
          obrażali innych. Mam nadzieję że już się rozładowałaś.
          • Gość: Kamila Re: Mój post był jasny i spokojny, napisałem o tr IP: 80.48.105.* 29.11.02, 17:31
            zgadzam sie z Toba w 100%
            • Gość: doku Tylko IP nie ten IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 17:47
              • Gość: Kamila Re: Tylko IP nie ten IP: 80.48.105.* 29.11.02, 18:07
                i znow masz racje - BRAVO
      • Gość: Frank W trosce o serwer. IP: *.lodz.gazeta.pl 29.11.02, 16:14
        Doku, teraz to ja już Cię będę BŁAGAĆ:
        Doku, błagam Cię, przestań. Nie rozśmieszaj mnie! Twoja megalomania tak urosła,
        że sięga już granic tego portalu. Serwer AGORY fiknie na plecy! Opamiętaj się!
        Jesteś "precyzyjny", jak marchewka w borówkach. :o)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka