Dodaj do ulubionych

Proszę o porady doświadczone wegetarianki

11.12.06, 21:02
Witam :)
Jestem wegetarianką od 3 lat (teraz mam 19). Wcześniej, kiedy mieszkałam w
domu, miałam więcej czasu na gotowanie sobie wymyślnych potraw. Od września
studiuje i mieszkam w akademiku, na całe piętro mamy jedna kuchenkę, w której
działa 1 palnik...jak można się domyślić nie mam możliwości siedzenia nad
garami. Studiuje daleko od domu i jestem w nim zazwyczaj raz w miesiącu i
tylko wtedy mam szansę porządnie przygotować sobie posiłki. Ale nie w tym
rzecz...chciałam napisać co jem i poprosić jakąś doświadczoną wegetariankę o
ocenę mojego jadłospisu :) Codziennie jem puszkę groszku zielonego lub fasolki
czerwonej (zdrowe to jedzonko z puszki czy raczej szkodliwe?), jem dużo serków
wiejskich (ze względu na dużą ilość białka i ma miłość do nich ;)) i jogurtów,
co kilka dni kupuje sobie fistaszki/pestki dyni, przeciętnie co dwa dni jem
jakąś mrożonkę (kalafior, fasolka szparagowa), na śniadanko jem ostatnio
jajecznice z 2 jajek z pieczarkami, pije sok pomidorowy, do jogurtu dodaję
otręby pszenne, jem dużo jabłek, czasami kotlety sojowe...Nie wiem jak wygląda
to moje jedzonko okiem kogoś bardziej doświadczonego, ja czuję się ogólnie
dobrze tylko boję się, że mogę mieć anemię (sińce pod oczami). Z tego co wiem
to ponoć szpinak nie jest wcale taki bogaty w żelazo dlatego byłabym wdzięczna
za podpowiedź jak mogę go uzupełnić (teraz codziennie piję musujące żelazo).
Dodam jeszcze, że leczę się z niedoczynności tarczycy ale nie wiem czy może
mieć to coś wspólnego z wegetarianizmem...
Rozpisałam się porządnie, mam jednak nadzieję, że znajdzie się ktoś kto się
przemęczy i udzieli mi kilku cennych wskazówek...
Z góry dziękuję za pomoc :*
Obserwuj wątek
    • angelina.s Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 11.12.06, 21:09
      aha...możliwe, że wrócę tu dopiero jutro po południu bo mam zajęcia. Proszę
      gorąco o porady i np. wasze własne jadłospisy :) I zanim zaczniecie bić proszę
      o uwzględnienie faktu, że jako studentka nie mam dużo pieniędzy na droższe
      produkty...

      Pozdrawiam:*
      • ggigus bic??? hm 11.12.06, 21:24
        tutaj wprawdzie padaja pod adresem wege inwektywy, no wiesz, moderator jakos
        slabo sie wywiazuje z obowiazkow, ale co tam



        zreszta drogie produkty to chyba wymowka, np. kapusta kiszona jest tania, latwa
        w obsludze, ze sie tak wyraze, no i zdrowa
        soczewica jest zdrowa i tania
        przejrzalam Twoj jadlospis, mam troche dluzszy staz jako wege, ale co do
        doswiadczenia - hm, szczerze piszac, kieruje sie w gotowaniu tym, na co mam
        ochote i uwazam, z organizm sam daje sygnaly, czego chce i trzeby tylko sluchac
        wg mnie jesz oki, a ponadto sa produkty tanie i zdrowe na rynku


        pozdrowka
        • angelina.s Re: bic??? hm 11.12.06, 21:46
          oj ale się cieszę, że tak szybko otrzymałam pomoc :) co do kapusty kiszonej to
          zgadzam sie- jest tania i smaczna ale nie mialam pojęcia że zdrowa (ma to jakieś
          witaminki?). Z soją niestety jest ten problem z gotowaniem ale jak pojadę do
          domu na święta to przygotuje sobie słoiczki i zapakuje je do akademika :).
          Co do ryżu/kasz itp to podejrzewałam, że za mało ich jem ale po prostu bałam sie
          z moja skłonnością do tycia (przez niedoczynność tarczycy). Jadłam przez pewien
          czas owsianke na śniadanie wiec będę powracała do niej co kilka dni:) A
          pomidorki i ogórki jem też.

          Dziękuję serdecznie za pomoc i sciskam :*
          • ggigus kapusta kiszona ma mase wit.c 11.12.06, 21:55
            a zamyslona4 pisala o soczewicy, nie soi
            soczewice gotuje sie - w zal. od gatunku - 12 do 45 minut, ma malo kalorii,
            idealnie zapycha, jest swietnym dodatkiem wg mnie do wsz. i ma duzo bialka
            • angelina.s Re: kapusta kiszona ma mase wit.c 12.12.06, 05:38
              ah no tak, racja :) soczewicę bardzo lubię (robiłam swego czasu z niej
              przepyszną zupę)i na pewno się w nią zaopatrzę :)
              Pozdrawiam :)
      • zamyslona4 Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 11.12.06, 21:27
        angelina.s napisała:

        ja bym zdecydowanie dodala do tego kasze (gryczna i jaglana) lub ryz brazowy!!!
        wiem ze ciezko gotwac straczkowe , ale troche soczewicy by nie zaszkodzilo
        dodac (choc pochwala za groszek i fasolke)
        za malo tez warszyw- moze pomidor i ogorek do tych serkow? cebulka?
        to takie pierwsze spostrzezenia :)
        • darsana Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 12.12.06, 04:00
          Cześć angelina.s !!! Jestem wegetarianką od 6 lat. Polecam ci jeść więcej
          produktów zawierających żelazo - podam kilka min. buraczki, różne rodzaje
          kiełów, które mają barzo dużo minerałów, natka pietruszki, brukselka, szpinak,
          poza tym dodaj więcej owoców. Jeżeli lubisz kotleciki sojowe to nie musisz ich
          sama robić, jest wiele gotowych kotlecików, ktore tylko wrzucarz na wodę,
          doprawiasz, czekasz kilka minut i gotowe. Ja lubię takie kotlety namoczyć w
          jajku, mące i podsmażyć - są pyszne, wystarczą 3 i pełny brzuszek. Możesz
          przyżądzać sobie szybkie surowki z kiszonej kapusty, dodając do tego marchewkę,
          troszkę selera, jabłka, cebulki lub koperku - pyszne i zdrowe. Pozdrawiam.
          • angelina.s Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 12.12.06, 05:36
            Darsana dziękuję :*

            Jem takie gotowe kotleciki o jakich mówisz i też bardzo mi smakują :) brukselke
            uwielbiam i też jem co kilka dni ale postaram się zadbać o to, żeby coś z
            żelazem było codziennie :) dziękuję baaaardzo za pomoc, już dopisuje kolejne
            produkty do listy zakupów :)

            Buziaki :*
            • martvica Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 12.12.06, 11:30
              Kochana,
              nie jest źle, bo nie jest to jadłospis składający się z bułek z serem ;)
              Ja bym pamiętała o takich źródłach żelaza, jak pestki, przede wszystkim dyni. No
              i wspomniane kasze, taka gryczana czy jaglana na przykład - trochę żelaza, sporo
              białka; jakieś pełnoziarniste pieczywo? Surowe warzywa jakies pochłaniasz?
              Chociaż o tej porze roku to chyba tylko rzodkiew i marchewki sie do czegoś
              nadają... A no i jeszcze kapusta - świeża jest zdrowsza od kiszonej!
              Soczewica występuje również w puszkach.
              pozdrówki
              Martva
              • martvica Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 12.12.06, 11:31
                Pestki dyni przegapiłam ;)
                • angelina.s Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 12.12.06, 13:01
                  Martvica :)

                  Z surowych warzywek jem marchewki, pomidory i ogórki + puszkowy groszek i
                  fasolka ;) Z gotowanych zazwyczaj brukselke, fasolke czy kalafior. Kasz, bułek
                  pełnoziarnistych itp rzeczywiście mało jem i postaram się dodać je do diety :)
                  Wyczytałam że sałaty mają dużo żelaza więc też będę częściej robiła sobie
                  sałatki...dziękuję gorąco za rady :*
              • ggigus wieza kapusta jest niekoniecznie zdrowsza od kiszo 12.12.06, 15:45
                nej, ta ostatnia ma duzo wit. C poprzez proces kiszenia, a ponadto wiele osob ma
                klopoty z trawieniem surowej, badz gotowanej kapusty
                z kapusta kiszona nie ma raczej takich problemow
                • martvica Re: wieza kapusta jest niekoniecznie zdrowsza od 12.12.06, 16:54
                  Z tą witaminą C w kapuście kiszonej to jest urban legend. Podobny do tego, że
                  cytryny sa najbogatszym źródłem wit C (ilośc porównywalna do białej kapusty).
                  Podam zawarośc wapnia, magnezu i witaminy C.
                  100g kapusty głowiastej białej zawiera: 67mg Ca, 13mg Mg, 48 mg witaminy C.
                  100g kapusty kiszonej to: 36 mg Ca, 7 mg Mg, 16 mg witaminy C.
                  To że coś jest kwaśne, nie oznacza że ma dużo kwasu askorbinowego.
                  pozdrówki
                  Martva
                  • ggigus okey, chowam skrzydla bojowe 12.12.06, 16:57
                    w koncu to Ty studiujesz dietetyke, a nie ja
                    ale kwaszona jest latwiej strawna, czy to tez urban legend?
                    pozdr
                    • martvica Re: okey, chowam skrzydla bojowe 12.12.06, 17:06
                      Nie studiuję, tylko miałam takie zajęcia, kazali nam na nie kupić książkę
                      'Wartość odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw', no to jak
                      juz mam, to studiuję tabelki.
                      Ze strawnością nie wiem jak jest, ale nie wydaje mi się. Jak źle trawisz
                      kapustę, to będzie Ci równie źle po białej, kiszonej i kalafiorze. Ale tu juz
                      chyba trzeba by zapytać fachowca od dietetyki.
                      Żeby nie było, kapustę kiszoną bardzo lubię i jem częściej chyba niż białą ;)
                      Ale ostatnio walczę z obiegowymi opiniami :)
                      • ggigus a widzisz! 12.12.06, 17:08
                        ja tez wole kiszona, bo sie ja od razu wyjmuje i zjada
                        nie mam klopotow trawiennych z zadnymi kapustami, ale wiem, ze wiele osob m
                        problemy po surowej, badz gotowanej, ale w surowej postaci wyjsciowej
                        zreszta sama surowka udaje sie tylko z napr. mlodej kapusty surowej i zawsze z
                        kiszonej!
                        pozdrowka
                  • martvica Re: wieza kapusta jest niekoniecznie zdrowsza od 12.12.06, 17:02
                    Pomidory i ogórki o tej porze roku w naszym klimacie składają się z wody z
                    nawozami, przynajmniej moim zdaniem.
                    A sałaty jako źródło żelaza... 0,7mg/100g to nie jest jakaś powalająca
                    ilość.Więcej mają fasola, groch, soczewica czy soja; nać pietruszki czy nawet
                    buraki.Szpinak ma niby 2,8 ale ze wzgledu na zawartość szczawianów nie lubi się
                    z wapniem, czyli w codziennej diecie bym go nie polecała.
                    Suszone figi, morele, daktyle, jabłka, rodzynki - 1,5-3,6mg/100g.
    • angelina.s Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 12.12.06, 14:59
      właśnie zrobiłam pierwszy w swoim życiu hummus wzorując sie na waszych
      przepisach...ale to przepyszne wyszło! do bułeczki góralskiej na jutrzejsze
      śniadanko będzie idealny :)
      • ggigus hummus - jako ze ja namietnie podawalam 12.12.06, 15:46
        tuaj przepisy, mam prawo czuc sie wspolautorka Twego sukcesu
        i mam nadzieje, ze tak jest
        tez jadlam wczoraj hummus
        zycie bez hummusa (??) nudnym jest
        pozdrowka
        • angelina.s Re: hummus - jako ze ja namietnie podawalam 12.12.06, 18:56
          tak jest, masz prawo czuć się współautorką ;) dziękuję bardzo za pomysły na
          hummusy, na pewno niejeden wykorzystam :) Dzisiaj jako, że był to mój pierwszy
          raz, zrobiłam hummus w wersji podstawowej czyli tylko z przyprawami a i tak jest
          pyszny :)
          Mam jeszcze taki pytanko: ile może to stać w lodówce? mam nadzieję, że z 4 dni
          przetrzyma bo szybciej raczej nie dam rady zjeść...
    • jokio Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 14.12.06, 12:07
      Jestem pseudo wegetarianka od 30 lat (czyli od urodzenia). Pseudo, bo nie z
      wyboru, ale z braku doznan smakowych zwiazanych z jedzeniem miesa (glownie) i
      zwiazanymi z tym odruchami wymiotnymi. Jadam czasami ryby (glownie tunczyka z
      puszki), ale to tak najwyzej raz na pol roku.

      Jadam tylko to na co mam ochote, a jesli akurat to nie jest dostepne to
      najzwyczajniej w swiecie nie jadam - ale to juz zaleta mojego organizmu, ze bez
      problemu moze czekac na posilek godzinami.

      Uwazam, ze organizm sam podpowiada czego mu w danym momencie brakuje. Tak wiec
      jadam sporo owocow, warzywa (duzo straczkowych i kapustnych), jako przekaski
      podgryzam marchewki i seler naciowy z hummusem lub innymi dipami. Polecam
      soczewice, jest bardzo smaczna i dosyc szybka w przygotowaniu.

      Swego czasu mieszkalam w akademiku i wiem jak trudno sie tam zywic (szczegolnie
      z jednym palnikiem na cale pietro).

      Ponizej linki do kilku moich przepisow, ktore mozna spokojnie przechowywac
      przez kilka dni w lodowce (podejrzewam, ze miejsce w lodowce tez masz
      ograniczone:).
      Mozesz sobie np. ugotowac w domu taki bigos
      gotowanie.wkl.pl/przepis22321.html
      lub taka lasagne gotowanie.wkl.pl/przepis22243.html
      albo taka musake gotowanie.wkl.pl/przepis22241.html
      a te potrawy na pewno sie przechowaja przez kilka dni.
      Na szybko polecam placki z kukurydzy w puszce
      gotowanie.wkl.pl/przepis22303.html
      Pozdrawiam
      • angelina.s Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 14.12.06, 17:16
        Jokio dziękuję Ci gorąco :* już wprowadziłam w życie wiele rad dziewczyn więc z
        twoich przepisów na pewno też skorzystam :)

        Pozdrawiam :*
    • paulini86 Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 14.12.06, 20:56
      cześć. ja tez mieszkam w akademiku ( w warszawie), i przez to moja dieta
      zubozala niestety. nawet zupki blyskawiczne zaczełam jeść, a kiedyś były one na
      liście rzezczy zupelnie zakazanych;-)
      jeśli masz skłonnosci do tycia, to uważaj w akademiku- mi na poczatku wydawalo
      się że tam można łatwo schudnąc, ale praktycznie wszystkim moim koleżankom sie
      przytyło;(
      na pewno trzeba wyrzucic z diety slodycze, a w okresie zimowym polecam gotowane
      warzywka z sosem czosnkowym ( taki jak do pizzy, ale na samym
      jogurcie+czosnek+bazylia i inne zielone przyprawy...
      • angelina.s Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 14.12.06, 21:15
        a no właśnie skłonność do tycia mam ze względu na chorobę :( Jak narazie
        dzielnie się trzymam i gotuję sobie zdrowe jedzonko :) a słodycze zdarza mi się
        zjeść raz w miesiącu jak wrócę do domku a mama ciacho upiecze ;)

        Pozdrawiam :*
    • katstta [...] 14.12.06, 21:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • princesswhitewolf Re: Proszę o porady doświadczone wegetarianki 15.12.06, 16:55
      angelina.s :
      jedz co chcesz i nie przejmuj sie tak tym ile i co jesz jesz. Jestem
      wegetarianka od 14 lat a moj facet od 25. Zyje i jem co chce tylko nie miesoi
      nie ryby. Sztucznizn fast foodow unikam
      Wyrzuc te puszki. Naprawde zywnosc w puszkach jest niezdrowa.Soki w kartonikach
      to sam cukier i pozbawione pektyn wiec rob sobie sama smoothies czyli mus pitny
      z samych owocow.
      Jedz orzechy( fajnie je aktywizowac namaczajac na noc az zaczna sie enzymy
      kielkowania wydzielac) , kielki sojowe, pestki dyni, suszone swieze owoce, duzo
      warzyw i lepiej razowy chleb make makaron brazowy ryz;)
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka