ciborro 15.12.06, 10:45 czesc! Wegetarianie mądrzejsi od mięsożerców. Proszę bardzo: wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8645036,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pichtol Re: Wegetarianie mądrzejsi od mięsożerców 15.12.06, 11:10 my wege wiemy to od dawna :))))) ciekawe, co powiedzą ci lekarze, którzy zalecają jedzenie mięsa dzieciom aby sie lepiej uczyły. pewnie mięso ma wzmacniać bicepsy mózgu, albo mięsien kapturowy mózgu Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Wegetarianie mądrzejsi od mięsożerców 15.12.06, 12:10 pichtol napisała: > my wege wiemy to od dawna :))))) > ciekawe, co powiedzą ci lekarze, którzy zalecają jedzenie mięsa dzieciom aby > sie lepiej uczyły. Nic nie wiecie, bo nawet nie potraficie zrozumieć artykułu. Nie wynika z niego, że wegetarianizm daje wyższą inteligencję. Odwrotnie - osoby z wyższą inteligencją częściej w młodym wieku wybierają wegetarianizm. Dlatego nie ma tu żadnego odniesienia do stwierdzeń lekarzy. Jeśli chodzi o wpływ żywienia na inteligencję, to największą rolę odgrywa jedzenie ryb przez ciężarne matki. Kwas DHA zawarty w rybym tłuszczu jest jednym z najważniejszych budulców mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Dodam trochę od siebie: 15.12.06, 18:18 Polecam przeczytanie oryginalnego artykułu w BMJ. Znajdziecie tam ciekawe szczegóły: "When vegetarians were divided into those who were strictly vegetarian (no fish or meat) and those who consumed fish or chicken, no difference was found in IQ score.Among those who had taken vegetarianism to its logical conclusion (“gone the whole hog,”, as it were) and become vegan (no animal products), mean IQ scores were lower". Czyli, primo, do kategorii wegetarian zaliczano również osoby, jedzące drób i ryby; secundo, IQ wegetarian jako takich i IQ spożywających jedynie drób i ryby nie różniło się. Z tego wprost narzuca się wniosek, że osoby o wyższym IQ są po prostu bardziej zaangażowane zdrowotnie, i dlatego częściej wybierają styl żywienia, który w ich środowisku jest uważany za zdrowy. No i tertio, tytułem drobnej złościwości ;) : zbadani weganie mieli IQ niższe nie tylko od wegetarian i tych, którzy jadają drób i ryby – ale i od tradycyjnie jedzących. Co prawda, wegan tam było mało; ale jednak różnice okazały się być statystycznie wiarygodne (p=0,04). Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: Wegetarianie mądrzejsi od mięsożerców 15.12.06, 13:25 No chyba coś nie tak z tym ilorazem skoro mylisz przyczynę ze skutkiem... ;))) A poza tym jest cała masa "wyjątków od reguły"... Zwłaszcza na tym forum ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Wegetarianie mądrzejsi od mięsożerców 04.01.07, 01:35 ale siebie masz na myśli jako ten "wyjątek" ? skoro w innym poście twierdzisz że mieścisz sie w encykopedycznej definicji wegetarianizmu.... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Ollaboga77 napisała 16.12.06, 15:51 Bliźniaczy topik poszedł na śmietnik, ale to nie szkodzi. Niech ggigus i b***bak sp. z o.o. znów mają "dowód spisku" administracji ollaboga77 napisała: > akurat vege nie muszą specjalnie się podbudowywać tego typu artykułami. BYcie > vege to nie li tylko ideologia na zasadzie a będe bo zrobie np. MIsiowi na > złości. Nie muszą, ale jednak dziwnym trafem nigdy nie omieszkają się podbudować. Dziwne, prawda? > Na pytanie czemu jestem vege wystarczy odpowiedzieć, bo nie lubie smaku > mięsa. Wystarczyłoby, ale dla wegusiów byłoby to zbyt proste i nie dawało im dostatecznej satysfakcji. Za to jak napiszą, że nie mordują niewinnych zwierzątek, albo ratują afrykańskie dzieci przed śmiercią głodową a środowisko przed dewastacją - od razu czują się lepsi, ubogaceni i umocnieni w wierze. :-) > proste i chyba każdy powiniene zrozumieć tę jakże prostą odpowiedź. > Nawet nasz Szanowny MIsiu nr 1 ;-) "Nawet misiu nr 1" to już o tym pisał wiele razy. Na przykład: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=25516066&a=25574669 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=46855859&a=48246732 Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Do Misia nr 1 16.12.06, 16:03 Akurat warto by były przeprowadzone badania, rzecz jasna nie na zwierżatkach niczemu winnych ale na ludziach! Właśnie wpływ żywienia ma tu duże znaczenie. Misiu, ależ to, że nie je się mięsa to nie tylko kwestia smaku. To jak obchodzisz się ze zwierzakami mi samej mówi z kim mam doczynienia. Zresztą ja nie traktuje życia jako permanentnej walki, a raczej zwyczajne zycie gdzie tylko czasem należy pokazać kTO TU RZĄDZI!!! :)))) Jasne, że mają prawo czuć się lepsi, bo nie sa obojętni wogólec tego co się dookoła nich dzieje tylko zywo reagują. Więc co masz do takiego dzialania? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 16:23 ollaboga77 napisała: > Akurat warto by były przeprowadzone badania, rzecz jasna nie na zwierżatkach > niczemu winnych ale na ludziach! Właśnie wpływ żywienia ma tu duże znaczenie. Tu, to znaczy gdzie i na co? > Misiu, ależ to, że nie je się mięsa to nie tylko kwestia smaku. To jak > obchodzisz się ze zwierzakami mi samej mówi z kim mam doczynienia. A mnie to nic nie mówi, bo wielu jest takich, którzy kochają zwierzęta, a ludzi nienawidzą. > Zresztą ja nie traktuje życia jako permanentnej walki, a raczej zwyczajne > zycie gdzie tylko czasem należy pokazać kTO TU RZĄDZI!!! :)))) Gdzie to ostatnio pokazałaś? > Jasne, że mają prawo czuć się lepsi, bo nie sa obojętni wogólec tego co się > dookoła nich dzieje tylko zywo reagują. Więc co masz do takiego dzialania? Gdybym ja wymyślił sobie teoryjkę, w myśl której powstrzymywałbym się od czytania książek i chodzenia do teatru, czym ratowałbym lasy amazońskie przed wycinką, Ziemię przed efektem cieplarnianym a ludzi przed rakiem odbytnicy, też miałbym prawo czuć się lepszy? A może wystarczyłby do tego biały kolor skóry? Jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 16:35 misiu-1 napisał: > ollaboga77 napisała: > > > Akurat warto by były przeprowadzone badania, rzecz jasna nie na zwierżatk > ach > > niczemu winnych ale na ludziach! Właśnie wpływ żywienia ma tu duże znacze > nie. > > Tu, to znaczy gdzie i na co? Akurat żywienie uważam za główną przyczynę chorób. > > > Misiu, ależ to, że nie je się mięsa to nie tylko kwestia smaku. To jak > > obchodzisz się ze zwierzakami mi samej mówi z kim mam doczynienia. > > A mnie to nic nie mówi, bo wielu jest takich, którzy kochają zwierzęta, a ludzi nienawidzą. ciekawe, bo gdy wychodziłam na spacer ze swoim brutusem to zawsze gdzies kogoś zagadałąm (innego psiarza )i nie zdarzyło mi się by trafić na opryskliwą osobę. > > > Zresztą ja nie traktuje życia jako permanentnej walki, a raczej zwyczajne > > > zycie gdzie tylko czasem należy pokazać kTO TU RZĄDZI!!! :)))) > > Gdzie to ostatnio pokazałaś? Dziś w domu ;-) mają się słuchac ;-) > > > Jasne, że mają prawo czuć się lepsi, bo nie sa obojętni wogólec tego co s > ię > > dookoła nich dzieje tylko zywo reagują. Więc co masz do takiego dzialania > ? > > Gdybym ja wymyślił sobie teoryjkę, w myśl której powstrzymywałbym się od > czytania książek i chodzenia do teatru, czym ratowałbym lasy amazońskie przed > wycinką, Ziemię przed efektem cieplarnianym a ludzi przed rakiem odbytnicy, też > > miałbym prawo czuć się lepszy? A może wystarczyłby do tego biały kolor skóry? > Jak myślisz? > Myślę, że bardzo się czepiasz. A człowiek vege i tak pozostanie vege i tak. Zmienia się smak i powonienie na tym zywieniu. I nie dasz rady tego zmienić. Prędzej się wykończysz psychcznie! Ale skoro Cię to bawi to spoko... Ja się tylko zastanawiam nad tym, że vege przedłuża życie i dobrze ale też dobrze by to życie było szczesliwe wtedy mozna sobie przedłużać. Jesteś szczesliwa osobą i spełnioną? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 16:58 ollaboga77 napisała: > Akurat żywienie uważam za główną przyczynę chorób. To dokładnie tak samo, jak dr. Jan Kwaśniewski. > ciekawe, bo gdy wychodziłam na spacer ze swoim brutusem to zawsze gdzies > kogoś zagadałąm (innego psiarza )i nie zdarzyło mi się by trafić na > opryskliwą osobę. To nie jest żaden dowód. Poczytaj sobie, co wypisują i jaki mają stosunek do innych ludzi rozmaici miłośnicy zwierząt na forum gazeta.pl. Zdarzały się tu wypowiedzi w rodzaju: "wolałabym uratować jedno zwierzę, niż milion ludzi". > Dziś w domu ;-) mają się słuchac ;-) I posłuchały? > Myślę, że bardzo się czepiasz. A człowiek vege i tak pozostanie vege i tak. > Zmienia się smak i powonienie na tym zywieniu. I nie dasz rady tego zmienić. > Prędzej się wykończysz psychcznie! Odpowiedź nie na temat. Nie rozmawiamy o tym, czy pozostanie, czy nie, tylko o tym, czy poczucie "lepszości" jest uzasadnione. > Ale skoro Cię to bawi to spoko... Ja się tylko zastanawiam nad tym, że vege > przedłuża życie i dobrze ale też dobrze by to życie było szczesliwe wtedy > mozna sobie przedłużać. Wege nie przedłuża życia. To tylko taki mit. Bajeczka dla naiwnych. > Jesteś szczesliwa osobą i spełnioną? Tak mi się wydaje. Mam kochającą żonę, fajne dzieciaki, ciekawą i rozwijającą pracę, przyzwoite zarobki. Czemu pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 17:06 cóż.. mówię z własnego doświadczenia. Choroby nie biorą się znikad i nie trzeba być dr. Kwasniewskim by na to wpaść! Pytam czy jestes szczesliwy bo .... non stop jestes na tym forum, więc albo żona nie dbna o Ciebie albo jestes uzalezniona od netu;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 18:24 ollaboga77 napisała: > cóż.. mówię z własnego doświadczenia. Choroby nie biorą się znikad i nie > trzeba być dr. Kwasniewskim by na to wpaść! No pewnie. Czasem wystarczy być L.Pasteur-em. > Pytam czy jestes szczesliwy bo .... non stop jestes na tym forum, więc albo > żona nie dbna o Ciebie albo jestes uzalezniona od netu;) Pudło. Żona o mnie dba, a w necie nie siedzę wcale non-stop. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 18:29 ollaboga77 napisała: ! > > Pytam czy jestes szczesliwy bo .... non stop jestes na tym forum, więc albo > żona nie dbna o Ciebie albo jestes uzalezniona od netu;) uzalezniony nie uzalezniona :) jest jeszcze jedna opcja- z psychologicznego punktu widzenia najbardziej prawdopodobna- iz bardzo czesto rózno-fobami, rasistami, itp. są osoby z róznego rodzaju deficytami (społecznymi lubfizycznymi)czy kopleksami ; vide: niektorzy nasi politycy. osoby naprawde spelnione zyciowe nie traca energii na zajmowanie sie zyciem innych, zwlaszcza jesli ich zupelnie nie dotyczy Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 18:45 zamyslona4 napisała: > osoby naprawde spelnione zyciowe nie traca energii na zajmowanie sie zyciem > innych, zwlaszcza jesli ich zupelnie nie dotyczy To współczuję Ci niespełnienia. Boć przecież nie traciłabyś energii na zajmowanie się moim życiem, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 18:53 misiu-1 napisał: > > To współczuję Ci niespełnienia. pudlo Boć przecież nie traciłabyś energii na > zajmowanie się moim życiem, prawda? oczywiscie ze nie. za duzo fanatykow i psycholi pokazuja na co dzien w wiadomosciach, zeby jeszcze analizowac tych na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 19:24 zamyslona4 napisała: > pudlo Czyżby? > oczywiscie ze nie. za duzo fanatykow i psycholi pokazuja na co dzien w > wiadomosciach, zeby jeszcze analizowac tych na forum. A jednak ten wątek dowodzi czegoś wręcz przeciwnego. Tu mała uwaga - nie potrzebujesz dokonywać aż tak demonstracyjnej autoprezentacji. Miejsce tuż obok b***baka masz i tak zapewnione. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 16.12.06, 20:20 ollaboga77 napisała: > a mnie gdzie byś umieścił? :-))) W occie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Do Misia nr 1 17.12.06, 13:03 misiu-1 napisał: > zamyslona4 napisała: > > > pudlo > > Czyżby? jak najbardziej Tu mała uwaga - nie > potrzebujesz dokonywać aż tak demonstracyjnej autoprezentacji. Miejsce tuż obok > > b***baka masz i tak zapewnione. :-) jak zwykle bardzo rezolutna i bystra odpowiedz (co sna poziomie 5 latkow w przedszkolu) brumburak zapewne bardzo sie tym ucieszy, zwlaszcza ze kilka razy go skrytykowalam. > Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 17.12.06, 14:20 zamyslona4 napisała: > jak najbardziej Niestety, nie. W tej rozmowie nie miałaś nic do powiedzenia w jej temacie. Wolałaś zająć się moją skromną osobą. A skoro, według twoich własnych słów, takie zachowania dowodzą niespełnienia, wniosek jest oczywisty. > jak zwykle bardzo rezolutna i bystra odpowiedz (co sna poziomie 5 latkow w > przedszkolu) Jeżeli przed napisaniem takiego posta nie masz świadomości, na kogo pada jego światło, to trzeba Ci to uświadomić na takim poziomie, żebyś nadążyła. > brumburak zapewne bardzo sie tym ucieszy, zwlaszcza ze kilka razy go > skrytykowalam. Kocioł garnkowi przymawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Do Misia nr 1 18.12.06, 10:38 misiu-1 napisał: > Niestety, nie. W tej rozmowie nie miałaś nic do powiedzenia w jej temacie. > Wolałaś zająć się moją skromną osobą. A skoro, według twoich własnych słów, > takie zachowania dowodzą niespełnienia, wniosek jest oczywisty. > nie zajmuje sie twoja osoba- to ty masz jakies problemy ze soba i ogromna potrzebe wiecznych zaczepek. opisalam zjawisko- a le widac uderz w stola a nozyce sie odezwa. i to ty ciagniesz watek zupelnei nei zwiazany z tematem- pewnie znow tak dlugo, iz post bedzie tak absurdalny iz az zbyteczny odpowiedzi. > > jak zwykle bardzo rezolutna i bystra odpowiedz (co sna poziomie 5 latkow > w > > przedszkolu) > > Jeżeli przed napisaniem takiego posta nie masz świadomości, na kogo pada jego > światło, to trzeba Ci to uświadomić na takim poziomie, żebyś nadążyła. jakze swiatla odpowiedz... ale zawsze mozna przeciez wynalezc jakies dziwne okreslenie wody lub cukru prawda? > > > brumburak zapewne bardzo sie tym ucieszy, zwlaszcza ze kilka razy go > > skrytykowalam. > > Kocioł garnkowi przymawiał. czytajac wszytkie powyzsze wypowiedzi, zwlaszcza koncowa (gdzie logika, iz jesli sie z kims ktos nei zgadza oznacza, iz jest po jego stronie to chyba jakas nowa teoria logiczna) moge byc nawet rondlem, rondelkiem- jesli wyznacznikiem poziomu jestes ty lub B**. > Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 18.12.06, 14:44 zamyslona4 napisała: > nie zajmuje sie twoja osoba- to ty masz jakies problemy ze soba i ogromna > potrzebe wiecznych zaczepek. opisalam zjawisko- a le widac uderz w stola a > nozyce sie odezwa. Gdyby znalazł się jakiś emotikon oznaczający uśmiech politowania, to tu bym go właśnie użył, bo powyższą wypowiedź powinnaś skierować przede wszystkim sama do siebie. Czego dotyczył Twój głos w tej dyskusji? Badań, o których mowa? Nie. Ty musiałaś wcisnąć się tu ze swoją, pożal się Boże, pseudo-psychoanalizą dotyczącą osoby rozmówcy. I jeszcze wypierasz się tego, jak żaba błota. Na co Ty liczysz? Że nikt się nie zorientuje? > i to ty ciagniesz watek zupelnei nei zwiazany z tematem- Nie ja zboczyłem z tematu, a jak ktoś grzecznie pyta - grzecznie odpowiadam. > pewnie znow tak dlugo, iz post bedzie tak absurdalny iz az zbyteczny > odpowiedzi. Nikt Cię nie zmusza do czytania, a jeśli nie będziesz też pisała, nie mając nic do powiedzenia, wtedy i dyskusje nie będą absurdalne. > czytajac wszytkie powyzsze wypowiedzi, zwlaszcza koncowa (gdzie logika, iz > jesli sie z kims ktos nei zgadza oznacza, iz jest po jego stronie to chyba > jakas nowa teoria logiczna) moge byc nawet rondlem, rondelkiem- jesli > wyznacznikiem poziomu jestes ty lub B**. To nie jest nowa teoria logiczna, tylko po prostu nie rozumiesz, co czytasz. Nie pierwszy raz zresztą i zapewne nie ostatni. Umieszczenie Cię obok b. nie oznaczało zbliżonego z nim stanowiska, tylko zbliżony sposób jego wyrażania. W jego arsenale "merytorycznych" zwrotów też naczelną pozycję zajmują "psychole" i "fanatycy". I to własnie miałem na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 01:58 >jak zwykle bardzo rezolutna i bystra odpowiedz (co sna poziomie 5 latkow w przedszkolu) bardzo trafne podsumowanie - zgadzam sie z nim Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 01:55 znowu do siebie wziął... co za egocentryk krótką i trafną uwage interpretuje jako zainteresowanie JEGO osobą Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 01:47 z psychologicznego punktu widzenia najbardziej > prawdopodobna- iz bardzo czesto rózno-fobami, rasistami, itp. są osoby z > róznego rodzaju deficytami (społecznymi lubfizycznymi)czy kopleksami ; vide: > niektorzy nasi politycy. > osoby naprawde spelnione zyciowe nie traca energii na zajmowanie sie zyciem > innych, zwlaszcza jesli ich zupelnie nie dotyczy bardzo słuszna uwaga ollaboga :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 errata 04.01.07, 01:50 > z psychologicznego punktu widzenia najbardziej > > prawdopodobna- iz bardzo czesto rózno-fobami, rasistami, itp. są osoby z > > róznego rodzaju deficytami (społecznymi lubfizycznymi)czy kopleksami ; vi > de: > > niektorzy nasi politycy. > > osoby naprawde spelnione zyciowe nie traca energii na zajmowanie sie zyci > em > > innych, zwlaszcza jesli ich zupelnie nie dotyczy > bardzo słuszna uwaga ZAMYŚLONA4 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 01:39 > Misiu, ależ to, że nie je się mięsa to nie tylko kwestia smaku. To jak > obchodzisz się ze zwierzakami mi samej mówi z kim mam doczynienia. "Miarą człowieczeństwa i humanitaryzmu każdego narodu jest jego stosunek do zwierząt" Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 08:29 rd1993 napisała: > "Miarą człowieczeństwa i humanitaryzmu każdego narodu jest jego stosunek do > zwierząt" "Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora." Miarą człowieczeństwa i humanitaryzmu każdego narodu, jest jego stosunek do człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 11:08 > "Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora." > Miarą człowieczeństwa i humanitaryzmu każdego narodu, jest jego stosunek do > człowieka. nic mi nie wiadomo o negatywnym stosunku do człowieka autora tego sławnego zdania.... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 18:32 rd1993 napisała: > nic mi nie wiadomo o negatywnym stosunku do człowieka > autora tego sławnego zdania.... Mnie też nic. To bez znaczenia. Myśl ta jest egzaltowanym, intelektualnym bublem i właśnie z tego powodu jest pogrążająca dla autora. Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 20:27 > Mnie też nic. To bez znaczenia. Myśl ta jest egzaltowanym, intelektualnym > bublem i właśnie z tego powodu jest pogrążająca dla autora. intelektualny bubel ? dla Ciebie pewnie wszystko co cyniczne jest wartościowe INTELEKTUALNIE Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 21:10 rd1993 napisała: > intelektualny bubel? Tak uważam. > dla Ciebie pewnie wszystko co cyniczne jest wartościowe INTELEKTUALNIE Nie. Wartościowe są dla mnie myśli przedstawiające sobą jakąś, cząstkową przynajmniej, prawdę. "Złote myśli" odnoszące się nie do rzeczywistości, tylko do wyobrażeń autora, mają znaczenie najwyżej dla znawców jego twórczości i biografów. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 10:17 > "Miarą człowieczeństwa i humanitaryzmu każdego narodu jest jego stosunek do > zwierząt" Jeśli tak, to jednym z najbardziej "ludzkich" i "humanitarnych" ludzi był Hitler - bardzo lubił zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 11:12 świetny przykład naprawde ś w i e t n y ..... :-( hitler akurat należy do skrajnych przypadków wyjątek potwierdzający regułe Odpowiedz Link Zgłoś
hk47 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 11:23 takich wyjątków jest niestety więcej: serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34189,3793084.html "Mamy więcej współczucia dla tygrysów; ludzie walczą o prawa bezpańskich psów na ulicach, ale mamy z drugiej strony społeczeństwo, które nieludzko prześladuje dziewczynki - powiedziała minister Renuka Chowdhury." Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 11:31 Indie? Kraj, o którym na tym forum co poniektórzy piszą, że to ostoja i przykład wegetarianizmu? Jeśli taka jest zależność pomiędzy wegetarianizmem a ucywilizowaniem, to chyba czuję, że cofa mi się w przełyku pomidor, którego właśnie zjadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 11:28 > świetny przykład > naprawde ś w i e t n y ..... :-( Owszem, pokazuje błędy nadinterpretacji i zbytniego uogólniania. > > hitler akurat należy do skrajnych przypadków > wyjątek potwierdzający regułe Hitlerowi odmawiam zakwalifikowania nawet pomiędzy zwierzęta, bo to obraza dla zwierząt (o ludziach już nie wspomniając) by była. Niemniej znam całkiem sporo ludzi, którzy pod choinkę kupują prezenty swoim psom i kotom, a mają za ścianą starą sąsiadkę, albo samotną matkę z dziećmi, którzy nawet w święta nie dojadają, i mają ich głęboko w d... I wcale nie są to przypadki odosobnione, jakbyś chciała to sobie wyobrażać. Fakt, że ktoś jest dobry w stosunku do zwierząt, oznacza jedynie, że jest dobry w stosunku do zwierząt. Nie zauważyłam, żeby miało to związek z dobrocią wobec innych ludzi. Często występuje razem, ale równie często osobno. Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 15:44 > > Fakt, że ktoś jest dobry w stosunku do zwierząt, oznacza jedynie, że jest dobry > > w stosunku do zwierząt. Nie zauważyłam, żeby miało to związek z dobrocią wobec > innych ludzi. Często występuje razem, ale równie często osobno. > Jak czytam wypowiedzi vegusiów to utwierdzam się w przekonaniu że jednak miłość do zwierząt wywołuje nienawiść do Ludzi ;( Slawek Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 17:43 > Jak czytam wypowiedzi vegusiów to utwierdzam się w przekonaniu że jednak miłość > do zwierząt wywołuje nienawiść do Ludzi ;( źle nas odbierasz misiaczku nienawidzimy ohydnego procederu który uprawiacie nie was samych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 17:47 (sorrki) źle nas odbierasz SŁAWEKKOPTYECZKU nienawidzimy ohydnego procederu który uprawiacie nie was samych :-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 18:38 Nie uprawiamy żadnego "ohydnego procederu", tylko w normalny, naturalny sposób zdobywamy pożywienie. Wykrętne tłumaczenia o nienawiści do czynu, a nie jego autora, są mało przekonujące w obliczu czynów i wypowiedzi nienawistników. Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 20:35 > Nie uprawiamy żadnego "ohydnego procederu" niestety uprawiacie > tylko w normalny > naturalny sposób > zdobywamy pożywienie. NATURALNIE zdobywają je eskimosi, masajowie itp. a co do normalności - to jest to "wasza" NORMA (na szczęście normy społeczne ciągle sie zmieniają...) >Wykrętne tłumaczenia o nienawiści do czynu, a nie jego > autora, są mało przekonujące w obliczu czynów i wypowiedzi nienawistników. jakich znowu czynów ??? (tylko bez przykładów o fanatycznym wegetarianinie podkładającym bomby...please...) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 21:02 rd1993 napisała: > niestety uprawiacie Owszem, nie. :-) > NATURALNIE zdobywają je eskimosi, masajowie itp. > a co do normalności - to jest to "wasza" NORMA Tak, to jest nasza norma. Norma stworzona przez ponad 5 miliardów ludzi. > (na szczęście normy społeczne ciągle sie zmieniają...) Ta jest niezmienna od początku istnienia człowieka. > jakich znowu czynów ??? > (tylko bez przykładów o fanatycznym wegetarianinie podkładającym > bomby...please A dlaczego nie? To są właśnie czyny "miłośników zwierząt". Ich wypowiedzi od dawna umieszczam w swojej sygnaturce. Wystarczy poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
rd1993 Re: Do Misia nr 1 04.01.07, 17:37 współczuje Ci że żyjesz w tak przykrym otoczeniu gdzie pełno tych wyjątków Odpowiedz Link Zgłoś