Gość: Anna
IP: *.devs.futuro.pl
05.04.03, 11:09
Gdyby człowiek nia zaczął jeść roślinności to by po dzień dzisiejszy był
dzikim kanibalem jedzącym nawet swoich najbliższych. Byłby dziką bestią żądną
krwi. Nie od dziś wiadomo, że mięso wzmaga agresje i wypacza człowieka. Przez
żarcie mięsa mamy wojny itp. Koleś co założył obozy koncentracyjne dla ludzi
najpierw miał fermę kur. Debil co stworzył dietę "optymalną" najpierw był
wiwisektorem - dlatego też patologicznie myśląc brzydzi się owocami a ślinka
mu cieknie na móżdżek, wątrobę i inne organy zwierzęce. Hitler też z
mięsożerstwa był patologicznym mordercą, jadł tyle mięsa, że później się
rozchorował od tego syfu i musiał pod koniec swojego życia zaprzestać jeść
mięso. Mięsożerne narody od zawsze mordowały i zabijały tych mniej
agresywnych, mniej spożywających mięsa. Na szczęście półtorej miliarda ludzi
nie je mięsa i ewolucyjnie popychają człowieka na wyższy poziom rozwoju pod
względem umysłu, zdrowia i długowieczności życia.