Dodaj do ulubionych

Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię?

27.02.07, 23:48
Pytanie zda się być przewrotne, a jednak takowe nie est, est zupełnie
poważne; wszak jedną z tajemnic wiary katolickiej est wiara w dokonującą się
transubstantację, w zamianę chleba i wina w ciało i krew Chrystusa w
symbolicznym akcie komunii. Zatem, czy wierzący a praktykujący (w
wegetarianizm i katolicyzm) wegetarianie mogą przyjmować komunię?
Obserwuj wątek
    • zamyslona4 Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 00:13
      przepraszam ze jesli cie uraze, ale.... to albo maxymalna podpucha albo
      maxymalna wiara.......
      w obu przypadkch- jakis kosmos - na szczescie religia jest juz dla mnei tylko
      nauka i takie dziwaczne kwestie sa mi obce.
      ale tak swoja droga- w wegetarianizmie chodzi o to skad produkt pochodzi a nie
      w co sie zamienia
      • martvica Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 11:16
        W moim rankingu durnych pytań Twoje bije się o pierwsze miejsce z 'czy
        wegetarianki przełykają'.
        • zamyslona4 Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 11:47
          martvica napisała:

          > W moim rankingu durnych pytań Twoje bije się o pierwsze miejsce z 'czy
          > wegetarianki przełykają'.

          hahahhahahahahahahahahhaha :))))))))))))))))
          to takie padlo???????
          o jezu..................................
          nie slyszalam ale niezle!!!!

          a jaka jest prawidlowa odpowiedz? ;)))
          • rd1993 Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 12:10
            hehe
            nieźle
            "czego te ludzie nie wymyślą"...

            ;-)
          • martvica Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 12:54
            zamyslona4 napisała
            > hahahhahahahahahahahahhaha :))))))))))))))))
            > to takie padlo???????
            > o jezu..................................
            > nie slyszalam ale niezle!!!!

            Nooo, zdarzyło mi się, nawet parę razy :)

            > a jaka jest prawidlowa odpowiedz? ;)))

            Właśnie nie wiem :D
            • zamyslona4 Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 13:35
              martvica napisała:

              > zamyslona4 napisała
              > > hahahhahahahahahahahahhaha :))))))))))))))))
              > > to takie padlo???????
              > > o jezu..................................
              > > nie slyszalam ale niezle!!!!
              >
              > Nooo, zdarzyło mi się, nawet parę razy :)
              >
              > > a jaka jest prawidlowa odpowiedz? ;)))
              >
              > Właśnie nie wiem :D

              gdyby nie bylo na tym forum osob uwielbiajacych wyciagac wypowiedzi i obracac
              kota ogonem mozna by sobie troszk epozartowac na ten temat... :)
              moj facet to wegetarianin ale mysle ze w tej jednej kwestii zlamal(by) hihi
              swoje surowe zasady... ;D
    • oto.jestem Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 28.02.07, 13:41
      A kto im tego zabroni?
    • seth.destructor Chyba nie przyjmuja 28.02.07, 19:38
      Zasadniczo wegetarianizm i katolicyzm sa sprzeczne.
      • rd1993 Re: Chyba nie przyjmuja 28.02.07, 20:04
        seth.destructor napisał:

        > Zasadniczo wegetarianizm i katolicyzm sa sprzeczne.

        i po co takie pierdoły opowiadasz ???

        a co tu jest sprzecznego ?

        jeśli krytykuję kościół to w jego rydzykowym wydaniu - dalekim od chrystusowej
        miłości bliźniego

        mam znajomych bardzo gorliwych katolików
        a spychanie wegetarianizmu do tego samego wora co sekta wynika tylko z
        zaściankowych poglądów

        • seth.destructor Re: Chyba nie przyjmuja 01.03.07, 19:40
          Jakie pierdoly? W Pismie sw. jest napisane, ze czlowiek bedzie jesc zwierzeta
          takie to a takie. Pozniej podrzuce cytaty.
          A pamietasz Kaina i Abla? Bog wejrzal na ofiare Abla z owiec, a na rosliny
          ofiarowane przez Kaina nie. Znaczy sie Bog nie jest wegetarianinem.
          Zasada nie krzywdzenia zwierzat jest calkowicie obca kulturze
          judeochrzescijanskiej. Byly ofiary ze zwierzat, baranek paschalny, koziol
          ofiarny itd. Jest post, czyli powstrzymywanie sie od potraw miesnych. Jak ktos
          caly czas w tym sensie posci, to Post nie ma dla niego znaczenia.

          Dodam jeszcze, ze istnieja sekty, ktorych czlonkowie sa wegetarianami i ktorych
          istota jest wegetarianizm.
          • rd1993 Re: Chyba nie przyjmuja 01.03.07, 20:16
            seth.destructor napisał:

            > Jakie pierdoly?
            takie że rozsiewasz ploty że niby idea nie jedzenia mniejszych braci
            jakimi są zwierzęta jest sprzeczna z ideą chrystusa

            >W Pismie sw. jest napisane, ze czlowiek bedzie jesc zwierzeta
            > takie to a takie. Pozniej podrzuce cytaty.
            > A pamietasz Kaina i Abla? Bog wejrzal na ofiare Abla z owiec, a na rosliny
            > ofiarowane przez Kaina nie. Znaczy sie Bog nie jest wegetarianinem.
            > Zasada nie krzywdzenia zwierzat jest calkowicie obca kulturze
            > judeochrzescijanskiej.

            a co ma do tego kultura judochrzescijańska ?

            >Byly ofiary ze zwierzat, baranek paschalny, koziol
            > ofiarny itd.

            i był tez św. Franciszek
            którego stosunek do zwierząt - mniejszych braci jest powszechnie znany

            >Jest post, czyli powstrzymywanie sie od potraw miesnych. Jak ktos
            > caly czas w tym sensie posci, to Post nie ma dla niego znaczenia.
            >
            > Dodam jeszcze, ze istnieja sekty, ktorych czlonkowie sa wegetarianami i ktorych
            >
            > istota jest wegetarianizm.

            i TO ma byc dowód ?
            a co z sektami z mięsożernymi wyznawcami - te nie są sprzeczne z kościołem ???
            pozatym "sekta" w naszej kulturze ma negatywne znaczenie
            więc uważaj zanim zaczniesz rozpuszczać fame o tym że wegetarianin
            znaczy że z sekty
            co za ciemnogród...

            • misiu-1 Re: Chyba nie przyjmuja 01.03.07, 21:25
              rd1993 napisała:

              > takie że rozsiewasz ploty że niby idea nie jedzenia mniejszych braci
              > jakimi są zwierzęta jest sprzeczna z ideą chrystusa

              Zwierzęta nie są żadnymi "mniejszymi braćmi". Ta idea jest niebiblijna. Poza
              tym niejedzenie mięsa, jako takie, istotnie nie jest sprzeczne z
              chrześcijaństwem, o ile oczywiście nie wynika ze sprzecznych z Biblią
              motywacji. Na przykład religijnych.

              > i był tez św. Franciszek
              > którego stosunek do zwierząt - mniejszych braci jest powszechnie znany

              Św. Franciszek nie był wegetarianinem, a jego poglądy nie są wiążące dla
              chrześcijan.

              > i TO ma byc dowód ?
              > a co z sektami z mięsożernymi wyznawcami - te nie są sprzeczne z kościołem ???
              > pozatym "sekta" w naszej kulturze ma negatywne znaczenie
              > więc uważaj zanim zaczniesz rozpuszczać fame o tym że wegetarianin
              > znaczy że z sekty co za ciemnogród...

              Nie ma prostego przełożenia między sekciarstwem a wegetarianizmem, więc bycie
              wegetarianinem nie musi oznaczac przynależności do sekty. Jednakże bardzo wiele
              sekt wymaga od swoich wyznawców wegetarianizmu, dlatego trudno się dziwić, że
              ludzie kojarzą sobie jedno z drugim. Prawdopodobieństwo trafnego skojarzenia
              jest tu dość wysokie.
              • zamyslona4 Re: Chyba nie przyjmuja 02.03.07, 12:37
                misiu-1 napisał:

                . Jednakże bardzo wiele
                >
                > sekt wymaga od swoich wyznawców wegetarianizmu, dlatego trudno się dziwić, że
                > ludzie kojarzą sobie jedno z drugim. Prawdopodobieństwo trafnego skojarzenia
                > jest tu dość wysokie.
                >


                bardzo wiele sekt po prostu glodzi swoich "wyznawcow" karmiac je ziemniakami i
                dopisujac do tego ideologie.
                z wegetarianizmem nie ma to nic wspolnego.
              • breblebrox Re: Chyba nie przyjmuja 16.03.07, 02:27
                Tak, tak, a tatuaże noszą tylko recydywiści.
            • seth.destructor Re: Chyba nie przyjmuja 02.03.07, 15:04
              Zacznijmy od sekt. Czy znasz jakies, ktorych kredo polega na wylacznym
              miesozerstwie? Moze jakies sa. Tymczasem takie, ktore wyznaja wegetarianizm, sa
              calkiem powszechne. W koncu niejedzenie zwierzat jest bardziej "humanitarne"
              niz specjalne ich jedzenie.

              Zebysmy sie dobrze rozumieli: nie uwazam, ze WSZYSCY wegetarianie sa
              sekciarzami, ani ze sekta jest to cos negatywnego. Wolisz grupa religijna? No
              problem.

              Dodaj do tego, ze wegetarianski styl zycia jest czesto manifestowany przez inny
              ubior lub symbole, wiec ludziom sie negatywnie kojarzy, wlasnie przez INNOSC

              Jezeli chodzi o katolicyzm
              kontra wegetarianizm, napisalem, ze sa ZASADNICZO sprzeczne, bo niejedzenie
              miesa nie jest grzechem. Chodzi o to, ze katolicyzm nie zabrania zabijania
              zwierzat w celu ich jedzenia. Nie uwaza ich za "braci mniejszych", naucza, ze
              nie maja duszy itd. Wegetarianie tacy jak ty uwazaja zwierzeta i ludzi
              za "braci", podczas gdy dla innych jest to mniej lub bardziej biegajace
              jedzenie.
              • zamyslona4 Re: Chyba nie przyjmuja 02.03.07, 21:37
                seth.destructor napisał:

                >
                > Dodaj do tego, ze wegetarianski styl zycia jest czesto manifestowany przez
                inny
                >
                > ubior lub symbole, wiec ludziom sie negatywnie kojarzy, wlasnie przez INNOSC
                >


                jakie sa specyficzne symbole i stroje wegetarian?
                • martvica Re: Chyba nie przyjmuja 02.03.07, 21:49

                  zamyslona4 napisała:
                  > jakie sa specyficzne symbole i stroje wegetarian?

                  No nie mów że nie nosisz jutowego worka w roli sukienki i naszyjnika z krążków
                  marchwi jako biżuterii? 80

                  ...

                  Nie mogłam się powstrzymać :P
                  • zamyslona4 Re: Chyba nie przyjmuja 02.03.07, 21:59
                    martvica napisała:

                    >

                    > No nie mów że nie nosisz jutowego worka w roli sukienki i naszyjnika z krążków
                    > marchwi jako biżuterii? 80

                    aaa... no to ... no to standard :)
                    ale od swieta (naszego sekciarskiego oczywiscie!) jeszcze kolczyki z selera i
                    szmate do podlogi jako opaske...


                    > Nie mogłam się powstrzymać :P

                    ja tez ;)
                    • rd1993 Re: Chyba nie przyjmuja 03.03.07, 10:20
                      zamyslona4 napisała:

                      > aaa... no to ... no to standard :)
                      > ale od swieta (naszego sekciarskiego oczywiscie!) jeszcze kolczyki z selera i
                      > szmate do podlogi jako opaske...


                      hehe - dobre ;)
                • seth.destructor Re: Chyba nie przyjmuja 06.03.07, 17:47
                  To znaczy powiem tak: jesli poznaje osobe, ktora unika fryzjera (nosi dredy
                  albo w przypadku mezczyzn - wasy i brode rosnace dziko, bez przycinania), unika
                  kosmetykow (brak makijazu u kobiet i sladow uzywania dezodorantow u mezczyzn),
                  lubi metalowe rzeczy typu kolczyki w brwiach i na jezyku, nosi ubrania o
                  klimacie wiejsko-archaicznym (te jutowe worki to dobry przyklad) albo
                  indyjskim - to w momencie, gdy mam ich ugoscic jedzeniem, zawsze pytam sie, czy
                  sa czasem wegetarianami i jakies 70% odpowiada, ze tak. Innych, wygladajacych
                  na skejtow, metali, dresow, yuppie itp, sie nie pytam.

                  Wegetarianizm bedzie zawsze mial problemy z akceptacja, jesli jest
                  manifestowany innoscia w ubiorze - tak jak jest nieakceptowane dresiarstwo czy
                  skejciarstwo wsrod pewnych grup ludzi.
                  • zamyslona4 Re: Chyba nie przyjmuja 10.03.07, 19:09
                    seth.destructor napisał:

                    > To znaczy powiem tak: jesli poznaje osobe, ktora unika fryzjera (nosi dredy
                    > albo w przypadku mezczyzn - wasy i brode rosnace dziko, bez przycinania),
                    unika
                    >
                    > kosmetykow (brak makijazu u kobiet i sladow uzywania dezodorantow u
                    mezczyzn),
                    > lubi metalowe rzeczy typu kolczyki w brwiach i na jezyku, nosi ubrania o
                    > klimacie wiejsko-archaicznym (te jutowe worki to dobry przyklad) albo
                    > indyjskim - to w momencie, gdy mam ich ugoscic jedzeniem, zawsze pytam sie,
                    czy
                    >
                    > sa czasem wegetarianami i jakies 70% odpowiada, ze tak. Innych, wygladajacych
                    > na skejtow, metali, dresow, yuppie itp, sie nie pytam.
                    >
                    > Wegetarianizm bedzie zawsze mial problemy z akceptacja, jesli jest
                    > manifestowany innoscia w ubiorze - tak jak jest nieakceptowane dresiarstwo
                    czy
                    > skejciarstwo wsrod pewnych grup ludzi.



                    hihihihihihihihhahhahahah :)

                    jak spotykam dresiarza i pytam go o posilek to 100 % powie mi ze chce mieso.

                    czy to oznacza ze miesozercy do dresiarze czy ze dresiarze to miesozercy?
                  • edna_p Re: Chyba nie przyjmuja 04.04.07, 23:03
                    seth.destructor napisał:

                    > To znaczy powiem tak: jesli poznaje osobe, ktora unika fryzjera (nosi dredy
                    > albo w przypadku mezczyzn - wasy i brode rosnace dziko, bez przycinania),
                    unika
                    >
                    > kosmetykow (brak makijazu u kobiet i sladow uzywania dezodorantow u
                    mezczyzn),
                    > lubi metalowe rzeczy typu kolczyki w brwiach i na jezyku, nosi ubrania o
                    > klimacie wiejsko-archaicznym (te jutowe worki to dobry przyklad) albo
                    > indyjskim - to w momencie, gdy mam ich ugoscic jedzeniem, zawsze pytam sie,
                    czy
                    >
                    > sa czasem wegetarianami i jakies 70% odpowiada, ze tak. Innych, wygladajacych
                    > na skejtow, metali, dresow, yuppie itp, sie nie pytam.

                    No to też niezła jazda!
                    I brak wyczucia i tolerancji - bo co? skate nie może byc wege? a co dopiero
                    metal?
                    PO moim wyglądzie, sposobie ubierania się nikt by nie powiedzial, ze jestem
                    wegetarianką. Czemu? Bo mi wcale na tym nie zależy, żeby ktoś mnie tak łatwo
                    klasyfikował, bo jestem osobą dużo bardziej skomplikowaną. Myślę, ze są rzeczy
                    o wiele ważniejsze niż to, czym sobie kiszki napychamy! A rzeczy, które
                    przechodzą przez nasz układ trawienny, nie czynia nas ani lepszymi ani gorszymi!
                    Wyrasta się z takiego myślenia....
              • rd1993 Re: Chyba nie przyjmuja 03.03.07, 10:40
                seth.destructor napisał:
                > Dodaj do tego, ze wegetarianski styl zycia jest czesto manifestowany przez inny
                >
                > ubior lub symbole, wiec ludziom sie negatywnie kojarzy, wlasnie przez INNOSC

                szokująca wypowiedz
                słabo mi jak ...

                choć po ponizszych wypowiedziach - nie powinnam sie dziwić
                (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=56083153&a=57955166)

                >Mi jednak zabijanie zwierzat nie przeszkadza. W koncu do tego
                sluza.

                >>szanujesz poglądy dawnych plantatorów którzy uwazali że czarnoskórzy "słuzą" do
                roboty itp. ?
                >nie znaczy to, ze jestem rasista albo uwazam, ze czarnoskorzy do
                czegos sluza

                >>do czego (Ty) "służysz" ?
                >Ja do niczego. Jestem czlowiekiem, na najwyzszym poziomie lancucha pokarmowego
              • koalaa Re: Chyba nie przyjmuja 23.03.07, 08:06
                seth.destructor napisał:

                Chodzi o to, ze katolicyzm nie zabrania zabijania
                > zwierzat w celu ich jedzenia. Nie uwaza ich za "braci mniejszych", naucza, ze
                > nie maja duszy itd.

                mylisz się, opierasz się na potworze z Akwinu, kt. twierdził też, że kobiety
                nie mają duszy. Jezus Chrytus umarł za nas na krzyzu, a nie potwór z Akwinu. a
                tu cytuje Jana Pawla II kt. wyraźnie mówi, że zwierzeta tez zostały przez
                Jezusa odkupione, cala przyroda :
                homilia JPII wygłoszona w Zamościu w 1999 r.
                fragmenty zamieszczono w czasopiśmie Przyroda Polska 5/2005
                www.przyrodapolska.pl
                (słowa Papieża JPII z tej homilii :

                "..kontempluję piękno ojczystej ziemi, uprzytamniam sobie ten szczegolny wymiar
                zbawczej misji Syna Bożego. tu z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit
                nieba..,tu śpiew ptakow brzmi bardziej swojsko, a wszystko to swiadczy o
                miłości Stwórcy, o odkupieniu, którego Syn Boży dokonał dla człowieka i dla
                ŚWIATA . WSZYSTKIE TE ISTNIENIA MÓWIĄ O SWEJ ŚWIĘTOŚCI I GODNOŚCI...
                Istnieje GRZECH CIĘŻKI przeciwko środowisku naturalnemu, obciążający nasze
                sumienie, rodzący poważną odpowiedzialność przed Bogiem- Stwórcą.....
                To co najbardziej zagraża stworzeniu, to brak poszanowania dla praw natury i
                zanik poczucia wartości życia....Prawo, które zostało przez Boga wpisane w
                naturę
                .... wyznacza pewien WEWNETRZNY PORZĄDEK, KTÓRY CZŁOWIEK POWINIEN SZANOWAĆ
                (!!!!!)
                Wszelkie działania, które sprzeciwia sie temu porządkowi, nieuchronnie uderza w
                samego człowieka... "

                jeszcze jedno - więcej pokory - Jezus mówił, że pierwsi beda ostatnimi, a
                ostatni pierwszymi. Te zwierzęta więc, którym ludzie odbieraja prawo do duszy i
                miłosierdzia, sa więc w pierwszej kolejności do Raju.
                Jezus także wyraźnie powiedział - rzadzić - to znaczy służyć, troszczyć się o
                poddanych a nie ich niszczyć. Poczytaj dokładniej NT
                • misiu-1 Re: Chyba nie przyjmuja 23.03.07, 11:37
                  koalaa napisała:

                  > Jezus Chrytus umarł za nas na krzyzu, a nie potwór z Akwinu. a
                  > tu cytuje Jana Pawla II kt. wyraźnie mówi, że zwierzeta tez zostały przez
                  > Jezusa odkupione, cala przyroda:

                  Jezus Chrystus umarł za ludzi, nie za zwierzęta, a dobrotliwe bajdurzenie JPII
                  ma do rzeczy nie więcej niż pisma Tomasza z Akwinu.

                  > jeszcze jedno - więcej pokory - Jezus mówił, że pierwsi beda ostatnimi, a
                  > ostatni pierwszymi. Te zwierzęta więc, którym ludzie odbieraja prawo do duszy
                  > miłosierdzia, sa więc w pierwszej kolejności do Raju.

                  Tak mówił, jednak nie o zwierzętach, tylko od początku do końca o ludziach.
            • lyda_1989 Re: Chyba nie przyjmuja 17.06.07, 22:11
              przecież w opisie stworzenia świata Bóg mówi, że stwarza zwierzęta, żeby
              człowiek nad nimi panował, a rośliny zielone jako pożywienie. Po pierwsze
              katolicy źle interpretują, a po drugie i co więcej ważniejsze - Biblia ma taką
              treść, jaka odpowiadała władzą kościelnym. Przecież było wielu ludzi, którzy
              spisywali dzieje. Nie wiadomo więc, czy to co jest napisane jest prawdą!? Ja
              osobiście uważam, że nie.
            • figgin1 Re: Chyba nie przyjmuja 19.06.07, 08:02
              rd1993 napisała:


              >
              > >W Pismie sw. jest napisane, ze czlowiek bedzie jesc zwierzeta
              > > takie to a takie. Pozniej podrzuce cytaty.
              > > A pamietasz Kaina i Abla? Bog wejrzal na ofiare Abla z owiec, a na roslin
              > y
              > > ofiarowane przez Kaina nie. Znaczy sie Bog nie jest wegetarianinem.
              > > Zasada nie krzywdzenia zwierzat jest calkowicie obca kulturze
              > > judeochrzescijanskiej.
              >
              > a co ma do tego kultura judochrzescijańska ?

              Ty sobie jaja robisz, czy naprawdę nie rozumiesz co ma Biblia do kultury
              judochrześcijańskiej? Tak na serio pytam?
              >
              > >Byly ofiary ze zwierzat, baranek paschalny, koziol
              > > ofiarny itd.
              >
              > i był tez św. Franciszek
              > którego stosunek do zwierząt - mniejszych braci jest powszechnie znany
              >
              Który nie stworzył tej religii, nie był nawet prorokiem ani nic w tym guście. Po
              prostu był.
              > >Jest post, czyli powstrzymywanie sie od potraw miesnych. Jak ktos
              > > caly czas w tym sensie posci, to Post nie ma dla niego znaczenia.
              > >
              > > Dodam jeszcze, ze istnieja sekty, ktorych czlonkowie sa wegetarianami i k
              > torych
              > >
              > > istota jest wegetarianizm.
              >
              > i TO ma byc dowód ?
              Ale dowód na co? Sprecyzuj?
              > a co z sektami z mięsożernymi wyznawcami - te nie są sprzeczne z kościołem ???
              > pozatym "sekta" w naszej kulturze ma negatywne znaczenie
              > więc uważaj zanim zaczniesz rozpuszczać fame o tym że wegetarianin
              > znaczy że z sekty
              Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Nigdzie nie jest napisane, że wegetarianizm
              oznacza sektę. Tyle tylko, że stwanowi podstawę niektórych.

              > co za ciemnogród...
              Owszem, cemnogród. Dobrze się podsumowałaś.
          • koalaa Re: Chyba nie przyjmuja 23.03.07, 08:12
            seth.destructor napisał:
            > A pamietasz Kaina i Abla? Bog wejrzal na ofiare Abla z owiec, a na rosliny
            > ofiarowane przez Kaina nie. Znaczy sie Bog nie jest wegetarianinem.

            he, he, he, wiesz, ze gdzies dzwoni, ale nie wiesz gdzie. Bóg odrzucił ofiarę
            Kaina, bo Kain źle postępował, a nie dlatego że była z roślin.
            Bóg wege albo mięsożerca ?? Może jeszcze stwierdzisz, jakiej Bóg jest
            narodowości i jaki ma kolor skóry ? takich jaj to dawno nie było.
            Zgrywasz się na znawce judeochrześciajnstwa, a nie wiesz, że Bóg jest
            niepojety, nieskończony, jest Światłością, Słowem, żadne ludzkie pojecia go nie
            obejmują, bo jest ponad ludzkie pojmowanie. A ty chcesz go wsadzić w ciasne
            ludzkie ramki, niezły ubaw
            • misiu-1 Re: Chyba nie przyjmuja 23.03.07, 11:24
              koalaa napisała:

              > he, he, he, wiesz, ze gdzies dzwoni, ale nie wiesz gdzie. Bóg odrzucił ofiarę
              > Kaina, bo Kain źle postępował, a nie dlatego że była z roślin.

              Owszem, masz rację. Tak właśnie było. Czy jednak równocześnie zauważyłaś, że
              ofiarę Abla przyjął, chociaż była ze zwierząt? Ergo: zabijanie zwierząt nie
              sprzeciwia się sprawiedliwości.
    • rd1993 z dedykacją dla seth.destructor... 06.03.07, 09:53
      świetny artykuł o obliczu tych "innych" i tych "normalnych"

      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3960314.html
      • seth.destructor Re: z dedykacją dla seth.destructor... 06.03.07, 14:04
        Wiem, czytalem. Wlasnie to miewam na mysli - to wyroznianie sie
    • hazel_dobkins Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 06.03.07, 16:43
      Pytanie wbiło mnie w fotel...Twoja analiza zmierzająca postawienia w finale
      pytania..: "Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię?", a czy ..katolicy to
      kanibale...?, skoro konsumują ciało i krew Chrysyusa... idąc Twoim tokiem
      myślenia...
    • mr_woland Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 07.03.07, 21:36
      dlaczego tacy jak Ty berdyczow maja dostep do takiego kulturalnego forum?
    • koronek1 Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 10.03.07, 23:20
      Pytanie typu czy wegerianie moga pic wode?
    • koalaa Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 22.03.07, 13:56
      berdyczow napisał:

      > Pytanie zda się być przewrotne, a jednak takowe nie est, est zupełnie
      > poważne; wszak jedną z tajemnic wiary katolickiej est wiara w dokonującą się
      > transubstantację, w zamianę chleba i wina w ciało i krew Chrystusa w
      > symbolicznym akcie komunii. Zatem, czy wierzący a praktykujący (w
      > wegetarianizm i katolicyzm) wegetarianie mogą przyjmować komunię?



      a gdzie jest napisane, że katolicy mają obowiązek jeść mięso i nie mogą być
      wegetarianami ?? A jeśli są wege to mają zakaz przystępowac do komunii ??
      • breblebrox Re: Czy wegetarianie mogą przyjmować komunię? 23.03.07, 03:49
        Nie, nie. Autorowi postu chodziło chyba o to, że ten chleb i wino zamieniają się w ciało i krew, a wegetarianie ani ciała ani krwi nie powinni spożywać. Słowem - jakiś złośliwy i zaczepny bełkot.
        Nie chciałabym być na miejscu brata autora tego wątku, kiedy ten doszedł w studiowaniu biblii do przypowieści o Kainie i Ablu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka