IP: 149.156.12.* 10.06.03, 11:25
Mięso jest zdrowe, ale jedzone w nadmiarze może być dla niektórych szkodliwe.
Wszystko co dobre jest szkodliwe: alkohol, niekótre potrawy...
Tylko trzeba wszystkiego używac w umiarkowanych ilościach.
Bez takich drobnych przyjemności życie nie ma sensu.
Ale oczywiscie jak ktoś chce żyć w ascezie, to jego sprawa, tylko niech nie
uważa się przez to lepszy i nie zmusza do teo innych.
Obserwuj wątek
    • Gość: boza. krowka Drogi Smakoszu! IP: *.public.ub.uni-muenchen.de 11.06.03, 12:17
      Gość portalu: smakosz napisał(a):

      > Mięso jest zdrowe, ale jedzone w nadmiarze może być dla niektórych szkodliwe.
      > Wszystko co dobre jest szkodliwe: alkohol, niekótre potrawy...
      > Tylko trzeba wszystkiego używac w umiarkowanych ilościach.
      > Bez takich drobnych przyjemności życie nie ma sensu.
      > Ale oczywiscie jak ktoś chce żyć w ascezie, to jego sprawa, tylko niech nie
      > uważa się przez to lepszy i nie zmusza do teo innych.


      Smakoszu, to forum ma nazwe wgetarianizm. Nie sadziesz, ze marnujesz swoj
      cenny czas?
      Wczesniej szlo Ci chyba lepiej - przeczytales w 2 min. lacznie z wyslaniem moj
      dlugi post, obarczajac go jakze wiele mowiacym sformulowanie demagogia, teraz
      chcesz pouczac, kto gdzie i kiedy na na jakich (czyt. Twoich) warunkach ma sie
      uwazac za lepszego i ze wegetarianie wedle Twojego ciasnego swiatpopogladu na
      takie miano i tak nie zasluguja?
      • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 11.06.03, 12:29
        Bo czytanie demagogii nie ma sensu.
        I nikt nie jest lepszy czy gorszy przez to co je.
        To chciałem uświadomić.
        Pozdrawiam
        • Gość: boza krowka Re: Drogi Smakoszu! IP: *.public.ub.uni-muenchen.de 11.06.03, 12:40
          Gość portalu: smakosz napisał(a):

          > Bo czytanie demagogii nie ma sensu.
          > I nikt nie jest lepszy czy gorszy przez to co je.
          > To chciałem uświadomić.
          > Pozdrawiam
          W dwie minuty stwierdzic (lacznie z wyslaniem, powtarzam) - demagogia czy
          nie? Gratuluje zakonczonego sukcesem udzialu w kursie szybkie czytania. Ale co
          bylo demagogia? Niehumantarne warunki w rzezni? Niehumanitarne warunku uboju
          i zycia zwierzat? (zresta sam pisales, cytuje: "Można te warunki
          uczynić "humanitarnymi" - koniec cytau). A ze te nieludzkie warunki to byl
          glowny temat mojego postu, wiec sam potwierdzasz, ze demagogii w moim poscie
          nie bylo.
          • Gość: DamianX SMAKOSZU !!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.03, 02:26
            A co kogo obchodzi co ty zresz ? Idz glosic swoje teorie tam, gdzie ma to jakis
            sens. Kokaina spozywana raz na jakis czas tez nie uzaleznia i nie szkodzi, wiec
            smialo.
            • Gość: smakosz Re: SMAKOSZU !!! IP: 149.156.12.* 14.06.03, 19:47
              Kokaina może uzależnić psychicznie.
              Ale jak ktoś pełnoletni chce.
              Alkohol też może uzależnić, ale jaki może być smaczny i przyjemny.
      • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 11.06.03, 12:33
        I niektóre moje posty są odpowiedzią na fanatyczne i bezsensowne posty
        analizatorów własnego kału: brumbaka i wojbusa.
        pzdr
        • Gość: boza krowka Re: Drogi Smakoszu! IP: *.public.ub.uni-muenchen.de 11.06.03, 12:42
          Gość portalu: smakosz napisał(a):

          > I niektóre moje posty są odpowiedzią na fanatyczne i bezsensowne posty
          > analizatorów własnego kału: brumbaka i wojbusa.
          > pzdr
          Drogi Smakoszu,
          Kultura osobista (ktorej , co widac, wyraznie Ci brak) nie pozwala tak pisac
          ani i o innych ludziach ani o ich pogladach.
          • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 11.06.03, 13:13
            Gość portalu: boza krowka napisał(a):

            > Gość portalu: smakosz napisał(a):
            >
            > > I niektóre moje posty są odpowiedzią na fanatyczne i bezsensowne posty
            > > analizatorów własnego kału: brumbaka i wojbusa.
            > > pzdr
            > Drogi Smakoszu,
            > Kultura osobista (ktorej , co widac, wyraznie Ci brak) nie pozwala tak pisac
            > ani i o innych ludziach ani o ich pogladach.
            Wiekszość piszących tu wegetarian ma swoje poglądy, ma do nich prawo i ja je
            szanuję.
            Ale to co wypisują brumbako i wojbusopodobni to nie demagogia, to fanatyzm i
            chamstwo. A jeden z nich sam zachwycał się zapachem własnego kału (przyznasz,
            że trudno na to wpaść).
            Nie znoszę fanatyzmu: politycznego, religijnego i innych.
            Dla fanatyków nie może być tolerancji. Oni sami nie są tolerancyjni i są
            niebezpieczni.
            Przypatrz się kulturze osobistej fanatyków ala wojbus i brumbak.
            A co do warunków w rzeźni to jestem przeciwny karmieniu zwierząt mięsożernych
            mączką, jestem za stworzeniem humanitarnych warunków hodowli i uboju.
            To oczywiste.
            Niestety ubóstwiam foix grais i to jedyna forma męczenia zwierząt którą
            dopuszczam. Ale rozumiem, że można przeciwko temu protestować. Ale danie jest
            wyborne i po jego zjedzeniu można zapomnieć o sposobie przygotowywania.
            Za to możecie mnie krytykować.
            Ale na miłość boską cóż jest złego w jedzeniu nabiału czy jaj.
            A jeśli chodzi o mięso, to jem (umiarkowanie) bo lubię. Wy nie jecie bo nie
            chcecie, nie lubicie. O.K. Tylko odrzućmy fanatyzm i demagogię.
            • Gość: boza-krowka Re: Drogi Smakoszu! IP: *.public.ub.uni-muenchen.de 11.06.03, 13:31

              > > Gość portalu: smakosz napisał(a):
              > >
              > > > I niektóre moje posty są odpowiedzią na fanatyczne i bezsensowne post
              > y
              > > > analizatorów własnego kału: brumbaka i wojbusa.
              > > > pzdr
              >
              > Wiekszość piszących tu wegetarian ma swoje poglądy, ma do nich prawo i ja je
              > szanuję.
              > Ale to co wypisują brumbako i wojbusopodobni to nie demagogia, to fanatyzm i
              > chamstwo. A jeden z nich sam zachwycał się zapachem własnego kału
              (przyznasz,
              > że trudno na to wpaść).

              Czemu nie, Smakoszu? Jesli ktos lubi? Gorzej byloby, gdyby Cie zmuszal do
              wachania swojego kalu. WOlnosc osobista, tolerancja innych upodoban i koniec.
              > Nie znoszę fanatyzmu: politycznego, religijnego i innych.
              > Dla fanatyków nie może być tolerancji. Oni sami nie są tolerancyjni i są
              > niebezpieczni.
              > Przypatrz się kulturze osobistej fanatyków ala wojbus i brumbak.
              > A co do warunków w rzeźni to jestem przeciwny karmieniu zwierząt
              mięsożernych
              > mączką, jestem za stworzeniem humanitarnych warunków hodowli i uboju.
              > To oczywiste.


              Piszesz oczywiste, ale kiedy ja o tym pisze, to demagogia. Jak to sie kiedys
              ladnie nazywalo - podwojna moralnosc? Nie jestem pewna. Co pisze smakosz, nie
              jest a priori demagogogia, co pisze boza krowka jest.

              Niestety ubóstwiam foix grais i to jedyna forma męczenia zwierząt którą
              > dopuszczam. Ale rozumiem, że można przeciwko temu protestować. Ale danie
              jest
              > wyborne i po jego zjedzeniu można zapomnieć o sposobie przygotowywania.
              > Za to możecie mnie krytykować.


              Czy foix gras to ta nieszczesna otluszczona gesia watrobka? Wg mnie ostry
              sadyzm i gdyby tak nie bylo,to by nie zabronili tego chocby w Unii (mam na
              mysli hodowle, chociaz logicznie byloby zabronic konsumpcji).
              > Ale na miłość boską cóż jest złego w jedzeniu n abiału czy jaj.


              Smakoszu, najpierw naucz sie odrozniac wegeratarianina (laktoowowegerianina
              czy laktowegetarianina, to "pododmiany") od weganina, to zrozumiesz, kto czego
              zabrania.


              A jeśli chodzi o mięso, to jem (umiarkowanie) bo lubię. Wy nie jecie bo nie
              > chcecie, nie lubicie. O.K. Tylko odrzućmy fanatyzm i demagogię.

              Ja nie chce i nie moge z powodow swiatopogladowych, popartych faktami, wiec
              ani o fanatyzmie ani o demagogii mowy byc nie moze. Tym bardziej ze wg Ciebie
              demagogia owszem jest, tyle ze w wypowiedziach innych.
              • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 12.06.03, 11:18
                Gość portalu: boza-krowka napisał(a):

                > Czemu nie, Smakoszu? Jesli ktos lubi? Gorzej byloby, gdyby Cie zmuszal do
                > wachania swojego kalu. WOlnosc osobista, tolerancja innych upodoban i koniec.
                Proszę uprzejmie. Ale po co pisać o tym publicznie.
                > Piszesz oczywiste, ale kiedy ja o tym pisze, to demagogia. Jak to sie kiedys
                > ladnie nazywalo - podwojna moralnosc? Nie jestem pewna.
                Ty piszesz by zakazać rzeźni, ja by egzekwoac godziwe warunki hodowli i uboju.
                > Niestety ubóstwiam foix grais i to jedyna forma męczenia zwierząt którą
                > > dopuszczam. Ale rozumiem, że można przeciwko temu protestować. Ale danie
                > > jest
                > > wyborne i po jego zjedzeniu można zapomnieć o sposobie przygotowywania.
                > > Za to możecie mnie krytykować.
                >
                >
                > Czy foix gras to ta nieszczesna otluszczona gesia watrobka? Wg mnie ostry
                > sadyzm i gdyby tak nie bylo,to by nie zabronili tego chocby w Unii (mam na
                > mysli hodowle, chociaz logicznie byloby zabronic konsumpcji).
                Nie jest na szczęście to zabronione, to narodowe danie i tradycja francuska. W
                Polsce można to zjeść w wielu dobrych knajpkach. Podobne tradycje mają Węgrzy.
                Może to okrytne, ale to część tradycji. Zabronienie tego to niestety przykład
                utopijnego totalitaryzmu w Unii i uszczęśliwiana na siłę. Nie będę już
                zachwalał bo to nie to forum.
                > > Ale na miłość boską cóż jest złego w jedzeniu n abiału czy jaj.
                >
                >
                > Smakoszu, najpierw naucz sie odrozniac wegeratarianina (laktoowowegerianina
                > czy laktowegetarianina, to "pododmiany") od weganina, >
                Nie interesują mnie te odmiany różniące niejedzących mięsa od fanatyków, a
                zasadniczą różnicę między wegetarianami a weganami zauważam i uważam wegan za
                świrów. Niech sobie jedzą co chcą (weganie), tylko niech sami pokrywają koszty
                swojego późniejszego leczenia i niech nie zmuszają do dietb swoich dzieci i
                NIECH NIE KRZYWDZĄ SWOICH DZIECI (część może nie krzywdzi, ale małym dzieciom
                białko zwierzęce jest niezbędne do prawidłowego rozwoju). Dorośli mogą sobie
                robić co chcą.
                > A jeśli chodzi o mięso, to jem (umiarkowanie) bo lubię. Wy nie jecie bo nie
                > > chcecie, nie lubicie. O.K. Tylko odrzućmy fanatyzm i demagogię.
                >
                > Ja nie chce i nie moge z powodow swiatopogladowych, popartych faktami, wiec
                > ani o fanatyzmie ani o demagogii mowy byc nie moze. Tym bardziej ze wg Ciebie
                > demagogia owszem jest, tyle ze w wypowiedziach innych.
                Ty stosujesz trochę denagogii, fanatyzmy nie widać u Ciebie. I zgodzę się że
                masz prawo do światopogladu, z tymi faktami to nie do końca. Ale to twoje
                życie, twój wybór. A ja też lubie zjeść sobie dania jarskie (sałatki, brokuły,
                szparagi... jako główne dania). Wszystko jest dla ludzi.
                Pozdrawiam
            • Gość: Diana Re: Drogi Smakoszu! IP: 213.25.91.* 11.06.03, 13:48
              Gość portalu: smakosz napisał(a):

              > > A jeśli chodzi o mięso, to jem (umiarkowanie) bo lubię. Wy nie jecie bo nie
              > chcecie, nie lubicie. O.K. Tylko odrzućmy fanatyzm i demagogię.

              No właśnie : nie jemy, bo nie chcemy. Ja nie chcę dlatego, że widziałam na
              własne oczy jak zabijają cielaka. To, że ja chcę jeść, to nie wina tych
              biednych mordowanych istot.

              Nawet gdyby mięso było super arcy potrzebne i jedyne w swoim rodzaju, to z
              niego rezygnuję, by choć trochę zmniejszyć popyt na mięso.

              Ja nie widzę w tym demagogii i fanatyzmu. Będe o tym mówić i pisać,
              przynajmniej tu - na forum WEGETARIANIZM

              Po za tym, smakoszku, to powtarzasz wcześniejsze wątki. Poczytaj je sobie i
              przestań przynudzać
              • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 12.06.03, 11:26
                Gość portalu: Diana napisał(a):

                > Gość portalu: smakosz napisał(a):
                >
                > > > A jeśli chodzi o mięso, to jem (umiarkowanie) bo lubię. Wy nie jecie
                > bo nie
                > > chcecie, nie lubicie. O.K. Tylko odrzućmy fanatyzm i demagogię.
                >
                > No właśnie : nie jemy, bo nie chcemy. Ja nie chcę dlatego, że widziałam na
                > własne oczy jak zabijają cielaka. To, że ja chcę jeść, to nie wina tych
                > biednych mordowanych istot.
                Wasze prawo. Tylko nie zmuszajcie mnie do niejedzenia, nie planujcie zakazów
                prawnych (TOTALITARYZM) i nie czujcie się przez to lepsi. Ja nigdy nie zabiłbym
                zwierzęcia, a hodowanego przez siebie np. królika też bym nie zjadł.
                Ale ktoś musi zabić, ważne by to robił humanitarnie.
                Argumentacja, nie jem mięsa bo widziałam jak sie zabija cielaka jest na
                poziomie infantylnej nastolatki (nie martw się, z tego się wyrasta).
                > Nawet gdyby mięso było super arcy potrzebne i jedyne w swoim rodzaju, to z
                > niego rezygnuję, by choć trochę zmniejszyć popyt na mięso.
                Proszę bardzo. Mięso jest arcypotrzebne dla małych dzieci. Mięso może nie
                smakować, można też z niego zrezygnować (trzeba tylko być dorosłym i w miarę
                ukształtowanym).
                Podobnie śmieszą mnie fanatyzmy w rodzaju ultrakoszerności (poza poszanowaniem
                tradycji) niejedzeniem wołowiny, czy postem w piątki (poza Wielkim Piątkiem) bo
                to tradycja.
                > Ja nie widzę w tym demagogii i fanatyzmu. Będe o tym mówić i pisać,
                > przynajmniej tu - na forum WEGETARIANIZM
                Ty nie piszesz demagogocznie, w tym poście nie widzę fanatyzmu. Innych nie
                czytałem, przepraszam.
                > Po za tym, smakoszku, to powtarzasz wcześniejsze wątki. Poczytaj je sobie i
                > przestań przynudzać
                Moje prawo. Ale przynajmniej nie spamuję jak wojbus i brumbak.
                • Gość: Diana Re: Drogi Smakoszu! IP: 213.25.91.* 12.06.03, 12:23
                  Gość portalu: smakosz napisał(a):

                  > Wasze prawo. Tylko nie zmuszajcie mnie do niejedzenia, > Ty nie piszesz
                  demagogocznie, w tym poście nie widzę fanatyzmu. Innych nie
                  > czytałem, przepraszam.

                  To wreszcie poczytaj.

                  Jakiś ty miły dla mnie. Cenzurę tu wprowadzasz i
                  oceniasz, co kto może pisać. To Ciebie też będziemy cenzurować.
                  Też można znaleźć demagogię i chamstwo.

                  > Moje prawo. Ale przynajmniej nie spamuję jak wojbus i brumbak.


                  Tak, to wegetarianie też mają prawo do wypowiedzi, które wyśmiewasz,
                  szczególnie na tym forum.


                  Nie spamujesz ?? czytałam twoje wypowiedzi na innych wątkach - niestety, nie
                  są kulturalne. Pozostawiają wiele do życzenia

                  ktoś cię do czegoś zmusza ?? Przecież na to forum wlazłeś z własnego wyboru.

                  Proponuję przenieś się na forum SAMOCHODY i tam krytykuj ludzi za to, że
                  samochodami jeżdżą.

                  Ja Tobie już dziękuję. Nie warto z Tobą polemizować, musiałabym się zniżyć do
                  Twojego złośliwo-małolatowego poziomu. Nie zrobię tego. oszczędź sobie
                  odpowiedzi, bo z Tobą nie będę "dialogować"
                  • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 12.06.03, 15:21
                    Każdy może pisać co chce i każdy może to oceniać.
                    Żałuje, że niewiele zrozumiałaś z moich postów.
                    • Gość: masala dosa Re: Drogi Smakoszu! IP: *.teleton.pl 14.06.03, 21:24
                      smakosz jestes fanatyczny w swym antyfanatyzmie-wpadles w pulapke w jaka
                      wpadaja np radykalni antyfaszysci czy antyglobalisci-paradoksalnie krytycy i
                      krytykowani w swoich ekstremalnych opiniach zblizaja sie do
                      siebie...przynajmniej jezeli chodzi o styl myslenia-zarzucajac innym demagogie
                      sami posluguja sie uogolnieniami i stereotypami-i nie bierz tego do siebie bo
                      to powszechne zjawisko (choc powszechnosc np glupoty nie usprawiedliwia jej u
                      poszczegolnych osobnikow:)
                      • Gość: smakosz Re: Drogi Smakoszu! IP: 149.156.12.* 14.06.03, 22:07
                        Celowo trzeba pewne rzeczy wyolbrzymić.
                        A antyfaszystów czy antyglobalistów, czy wojujące feministki, czy wojujących
                        muzułmanów, czy wojujacych katolików, czy Black Power, czy wojujące i agresywne
                        mniejszości seksualne, czy wojujących wegetarian (A SZCZEGÓLNIE WEGAN) można
                        ustawić w jednym szeregi. Niech robią co chcą, tylko bez wywyzszania się,
                        pogardy dla innych i agresji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka