horatio_valor
15.07.08, 13:55
Zawsze mnie to interesowało. Czy czujecie czasem ochotę na mięso?
Nie tak ogólnie głód na cokolwiek, ale właśnie ochotę na mięso, z
którą świadomie musicie walczyć?
Z różnych wypowiedzi na tym forum wnioskuję, że wielu wegetarian po
dłuższym czasie od odstawienia mięsa czuje do niego fizyczne
obrzydzenie.
Sam jestem wegetarianinem (nie jadłem mięsa od ponad półtora roku),
ale do mięsa mam stosunek emocjonalnie obojętny - nie pociąga mnie w
najmniejszym stopniu świeża szyneczka, kotlecik schabowy czy
smalczyk ze skwareczkami. Ale też nie brzydzą mnie.
Bywa jednak, że czuję przypływ apetytu na przykład na zapach
kiełbasek z grilla czy skrzydełek. Czasem chodzą mi po głowie
paróweczki - takie małe w sztucznym flaku, jakie były za późnej
komuny (czasami!) do dostania. Dziś już takich nie ma, więc nie
grozi mi, że wrócę do czegoś, co zapewne zawierało obok mięsa pół
PGR-u pomielonego... :)
Gdyby organizm domagał się mięsa, czułby chyba instynktowny pociąg
do niego, nie?