Dodaj do ulubionych

Wegetarianie, czy pociąga Was mięso?

15.07.08, 13:55
Zawsze mnie to interesowało. Czy czujecie czasem ochotę na mięso?
Nie tak ogólnie głód na cokolwiek, ale właśnie ochotę na mięso, z
którą świadomie musicie walczyć?

Z różnych wypowiedzi na tym forum wnioskuję, że wielu wegetarian po
dłuższym czasie od odstawienia mięsa czuje do niego fizyczne
obrzydzenie.

Sam jestem wegetarianinem (nie jadłem mięsa od ponad półtora roku),
ale do mięsa mam stosunek emocjonalnie obojętny - nie pociąga mnie w
najmniejszym stopniu świeża szyneczka, kotlecik schabowy czy
smalczyk ze skwareczkami. Ale też nie brzydzą mnie.

Bywa jednak, że czuję przypływ apetytu na przykład na zapach
kiełbasek z grilla czy skrzydełek. Czasem chodzą mi po głowie
paróweczki - takie małe w sztucznym flaku, jakie były za późnej
komuny (czasami!) do dostania. Dziś już takich nie ma, więc nie
grozi mi, że wrócę do czegoś, co zapewne zawierało obok mięsa pół
PGR-u pomielonego... :)

Gdyby organizm domagał się mięsa, czułby chyba instynktowny pociąg
do niego, nie?
Obserwuj wątek
    • update-x Mięso nas wręcz odpycha 15.07.08, 17:25
      Mięso nas wręcz odpycha, nie znosimy jego zapachu, nie możemy patrzeć na zabite
      ciała leżące na stole :(((
      • magda.aneta Nie :) 16.07.08, 13:19
        Weganizm wybrałam świadome, kierując się współczuciem, więc nie mam z tym żadnych problemów :)
    • martvica Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 15.07.08, 22:20
      > Zawsze mnie to interesowało. Czy czujecie czasem ochotę na mięso?

      Tylko w postaci dwudziestoletnich wysportowanych chłopców ;)

      A tak na poważnie - mięso mnie brzydzi, chociaż przechodząc koło kebabiarni
      miewam napad głodu. Ale to raczej kwestia przypraw niż mięsa jako takiego.
      • horatio_valor Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 16.07.08, 10:17
        Właśnie! Przypraw! Też to zauważyłem. Też myślę, że to kwestia
        przede wszystkim przyprawienia i podania.

        A tak poza tym to koło mnie jest znakomita kebabownia, gdzie dają
        kebab wegetariański (właściciel powiedział, że tylu klientów pytało,
        że musiał wprowadzić do menu!). Pachnie tak samo, warzywa i
        przyprawy te same.
        • martvica Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 16.07.08, 11:00

          > Właśnie! Przypraw! Też to zauważyłem. Też myślę, że to kwestia
          > przede wszystkim przyprawienia i podania.

          No, surowe mięso mnie brzydzi, jak moja rodzicielka wstępnie obsmaża coś przed
          duszeniem to normalnie robi mi się niedobrze. Kebabiarnie pachną bardziej
          czosnkiem i innymi takimi niż mięsem jako takim.

          > A tak poza tym to koło mnie jest znakomita kebabownia, gdzie dają
          > kebab wegetariański (właściciel powiedział, że tylu klientów pytało,
          > że musiał wprowadzić do menu!). Pachnie tak samo, warzywa i
          > przyprawy te same.

          W Krakowie też wszędzie jest kebab wegetariański (bardzo mnie śmieszy ta nazwa),
          czasem jest z serem, czasem bez. No i w niektórych miejscach falafele. Tylko
          kurczę, ceny tak poszły w górę ostatnio że szok.
          • tygrysssska Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 18.07.08, 12:27
            Kiedyś lubiłam skórki od kurczaka. Ostatnio koleżanka oddzielała skórki i zostawiała obok, a mnie zaciekawiło, czy by były jeszcze dobre. Ale iie miałam na nie wcale ochoty
    • figgin1 Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 15.07.08, 22:29
      Z wyjątkiem jednej osoby wszyscy znani mi wegetarianie za mięsem tęsknią i wybór
      diety jest dla nich niezłym wyrzeczeniem.
      • horatio_valor Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 16.07.08, 10:20
        No czyli się niezupełnie zgadza. Skoro wyżej mówią, że nie tęsknią,
        to znaczy, że albo łżą, albo mało znasz.

        Poza tym ja też nie tęsknię za mięsem. Wybór jest oczywiście pewnym
        (minimalnym) wyrzeczeniem, ale znacznie bardziej brakowałoby mi
        wielu innych rzeczy jak np. piwo, gdybym się ich wyrzekł.
        • figgin1 Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 17.07.08, 00:02
          horatio_valor napisał:

          > No czyli się niezupełnie zgadza. Skoro wyżej mówią, że nie tęsknią,
          > to znaczy, że albo łżą, albo mało znasz.

          No, mało. z 10... Nie liczę byłych wegetarian, którzy stęsknili się za mięsem i
          rzucili wegetarianizm.
          • znana.jako.ggigus ciekawe zjawisko 17.07.08, 12:36
            piszacy tu wege jak jeden maz pisze, ze ich odrzuca
            ale figgin1 ma zupelnie innych znajmomych, takich co tesknia za kotletem
            naprawde ciekawe
      • martvica Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 16.07.08, 11:00
        Biedni...
        Nie byłabym chyba skłonna do takiego poświęcenia.
      • brumbak Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 17.07.08, 18:52
        figgin1 napisała:

        > Z wyjątkiem jednej osoby wszyscy znani mi wegetarianie za mięsem tęsknią i wybór
        > diety jest dla nich niezłym wyrzeczeniem.
        .......................
        taaa - niezła konfabulacja
        próbujesz zaklinać rzeczywistość :)))
        a w ogóle to skąd u ciebie tak widoczna agresja wobec wegetarian
        i zjawiska wegetarianizmu
        ktos cie karmił w dzieciństwie niesmaczną zupką jarzynową ? :))
        to ugotuj sobie smaczną ...
        i po co nawiedzasz to forum
        czy myslisz że twoje przemówienia "uświadamiające" przekonają jakiegos
        zwolennika vege ?

        :))))
        • znana.jako.ggigus wiesz co brumbaku, policzylam sobie 18.07.08, 11:53
          znam 10 wege, to sa glownie dziewczyny
          ZE SLYSZENIA znam jedna, co przeszla na diete miesna, jak byla w ciazy
          po prostu czula potrzebe jedzenia miesa i juz
          a reszta ma rozny staz - od 5 do 20 lat i nic
          sa wege nadal
          jedna osoba przeszla na diete wege, bo jej partner jest wege i tak jest
          wygodniej gotowac
          jest to szczesliwa wegetarianka w tej chwili
          od jakis 8 lat

          ale figgin1 wie l e p i e j...
          • misiu-1 Re: wiesz co brumbaku, policzylam sobie 18.07.08, 20:32
            znana.jako.ggigus napisała:

            > znam 10 wege, to sa glownie dziewczyny
            [...]
            > ale figgin1 wie l e p i e j...

            Co wynika z postu ggigus? Ktoś nieżyczliwy napisałby, że potknęła
            się na logice, bo niby w jaki sposób na podstawie własnych znajomych
            można coś mówić o cudzych? Byłoby to jednak niedorzecznością, bo
            przecież, jak wiadomo, ggigus jest ekspertem od logiki i nie mogłaby
            zrobić tak oczywistego błędu. Skoro tak, to musi mieć przekonanie
            graniczące z pewnością, że przynajmniej jeden znajomy figgin1 jest
            zarazem jej znajomym. Zakładając, że nie wynika to z jej wiedzy (bo
            pewnie wcześniej wygadałaby się, że mają wspólnych znajomych), tylko
            z dedukcji, dochodzę do jedynego możliwego wniosku, że w ocenie
            ggigus wszystkich wegusiów razem nie może być więcej niż
            dwudziestu. :-)

            • znana.jako.ggigus masz powazne klopoty z logika misiu1 19.07.08, 14:01
              ojej
              nie pisalam o znajmonych figgin1, ale o tym, ze wie lepiej
              dlatego twoje wywody, choc jak zwykle krewkie, nie maja sensu
              • misiu-1 Re: masz powazne klopoty z logika misiu1 19.07.08, 16:02
                To wytłumacz wszystkim, co figgin1 wie lepiej.
                • znana.jako.ggigus figgin wie lepiej, co 19.07.08, 22:06
                  pociaga wege
                  wiadomo ze mieso
                  wiekszosc wege i tak rezygnuje z bycia wege, a kiedy kupuje parowki i sznycle
                  sojowe - ja - to zaspokajam miesne tesknoty
                  ale to beczka bez dna
                  itepe itede
                  • misiu-1 Re: figgin wie lepiej, co 20.07.08, 08:02
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > pociaga wege
                    > wiadomo ze mieso
                    > wiekszosc wege i tak rezygnuje z bycia wege, a kiedy kupuje
                    > parowki i sznycle sojowe - ja - to zaspokajam miesne tesknoty
                    > ale to beczka bez dna
                    > itepe itede

                    Figgin1 napisała nie o tym, co "pociaga wege", tylko za czym tesknią
                    JEJ ZNAJOMI wegetarianie. Pojmujesz? Przeczytaj jeszcze raz:

                    "Z wyjątkiem jednej osoby wszyscy ZNANI MI wegetarianie za mięsem
                    tęsknią"

                    A może to ty wiesz lepiej, jacy są znajomi figgin1? Napisz o nich
                    coś jeszcze - jakie programy w TV lubią, jakiej słuchają muzyki, jak
                    się ubierają, na co chodzą do kina?
                    • znana.jako.ggigus odpowiem cytatem: 21.07.08, 15:59
                      Spadaj nałogowy łgarzu i oszczerco.

                      mam poparcie administracji, misiu1
                      zeby nie bylo potem problemow
                      zrodlo:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=82270241&a=82394484
                      • misiu-1 ad personam, króweczko z bożej łaski? /nt. 21.07.08, 16:37
                        • znana.jako.ggigus ad snajperam i ad 21.07.08, 16:58
                          adminitrationem
                          (czy to wlasciwa odmiana III deklinacji, to juz nie pamietam)
                    • figgin1 Re: figgin wie lepiej, co 22.07.08, 00:21
                      misiu-1 napisał:
                      Pojmujesz? Przeczytaj jeszcze raz:
                      >

                      Misiu, zlituj się. chcesz, by gigi czytała posty, które komentuje? I to ze
                      zrozumieniem? Nie za wiele wymagasz od życia?
                      • znana.jako.ggigus bouah, figi, co za 22.07.08, 09:36
                        pointa!!!
          • figgin1 Re: wiesz co brumbaku, policzylam sobie 21.07.08, 15:15
            znana.jako.ggigus napisała:
            >
            > ale figgin1 wie l e p i e j...

            Zgadza się, wiem lepiej jakie upodobania mają MOI znajomi.
            • znana.jako.ggigus figi, odpowiem cytatem: 21.07.08, 16:00
              Spadaj nałogowy łgarzu i oszczerco.

              administracja to popiera:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=82270241&a=82394484
              • figgin1 Re: figi, odpowiem cytatem: 21.07.08, 17:47
                Gigi, zmień dilera.
                • znana.jako.ggigus administracja pozwala, slonko 21.07.08, 21:02

    • seth.destructor Taka niby-tęsknota 16.07.08, 19:34
      Moim zdaniem próby formowania potraw z warzyw i owoców w kształt
      potraw mięsnych (kotlety, parówki, itd.) też świadczy o jakiejś niby-
      tęsknocie za mięsem.
      • brumbak Re: Taka niby-tęsknota 16.07.08, 20:09
        seth.destructor napisał:

        > Moim zdaniem próby formowania potraw z warzyw i owoców w kształt
        > potraw mięsnych (kotlety, parówki, itd.) też świadczy o jakiejś niby-
        > tęsknocie za mięsem.
        ........
        prezentowałes już tyle błędnych opinii na temat wegetarianizmu
        że to tylko wierzchołek gry lodowej

        nazywanie czegoś kotletem ( np. z soczewicy) nie ma nic wspólnego z "tęsknotą"
        za mięsem
        jadam tez np. flaki warzywno-sojowe

        mięso rzuciłem dawno dawno temu - natychmiast gdy dowiedziałem się że bez
        szkody dla zdrowia a nawet z pożytkiem moge się go pozbyć
        i nigdy nie miałem smaka na mięso

        żaden schabowy, dewolaj, pieczony jeleń czy cos podobnego nie budzi we mnie
        nic innego jak
        niesmak


      • martvica Re: Taka niby-tęsknota 16.07.08, 22:45
        Co do kotletów bym się kłóciła, pełno jarskich kotletów było w Kuchni Polskiej
        którą moja Mama raczyła dzielnie wyrzucić, i jeśli wymyślono je z tęsknoty za
        mięsem to dlatego że go nie było, a nie dlatego że ktoś się go wyrzekał z
        własnej woli ;)
        Kotlety mają wygodną formę. I panierkę. Zawsze uwielbiałam panierkę i panierka
        była zdecydowanie ulubioną przeze mnie częścią kotletów rybnych i mięsnych ;) Ta
        forma owszem, kojarzy się z mięsem, ale jest zakorzeniona, wszyscy wiedzą jak
        wygląda kotlet i łatwiej jest używać tej nazwy niż wymyślać inną ('Masa ze
        zmielonych warzyw, utwardzona płatkami, formowana w spłaszczone kulki,
        panierowana i smażona' - tak mamy mówić? :D). Wszystkie flaki z boczniaków czy
        soi i pulpety budzą już we mnie mieszane uczucia, bo o ile o istnieniu kotletów
        z kasz wiedziałam od dziecka, o tyle pulpety czy flaki kojarzyły mi się
        jednoznacznie.
        A kotlety sojowe o smaku kurczaka to w ogóle IMHO produkt przeznaczony dla
        mięsożerców, którzy chcą się zdrowo odżywiać i jedzą soję raz na tydzień. To
        jest taki typowy mięsożerny zwrot zresztą '<coś> smakuje jak kurczak' ;)))
        Przecież żaden Prawdziwy Wegetarianin Z Powołania czegoś takiego nie kupi ;)
        • 108108atma Re: alternatywa 17.07.08, 09:10
          > Przecież żaden Prawdziwy Wegetarianin Z Powołania czegoś takiego
          nie kupi ;)
          ja kupuję jak najbardziej i nie widzę w tym niczego nie wlaściwego.a
          nazwy tych niektórych produktów są takie a nie inne,poto by pokazać
          alternatywę dla pewnych dań do których przyzwyczajeni są
          mięsożercy,by ich zachęcić do wegetarianizmu.i dopuki sytuacja jest
          taka jaka jest ,nazwy te są jak najbardziej na miejscu.co do ochoty
          niektórych wegetarian na jakiś rodzaj mięsa,to zdarza się to
          zazwyczaj tylko u "początkujacych wegetarian"(1-8lat)którym mięso
          smakowało...i jest to normalne zjawisko,gdy odstawiamy coś co nam
          smakowało,obojetnie czy to będzie mięso,czy topiny na patelni ser
          żółty(który komuś bardzo smakował,ale musi go odstawić bo strasznie
          od niego tyje np.)należy pamietać że w umyśle takiej osoby nadal
          pozostaje pamieć tych smaków i gdy się one w umysle pojawiają mogą
          wzbudzać ochotę na jakieś mięso.(jeśli ktoś myśli że wszyscy którzy
          przestają jeść mięso,robią to bo im nie smakuje,to się grubo mylą.)
          ale już np.wegetarian od urodzenia nie dotyczy to wogule.u takich
          wegetarian takie ochoty na mieso nie wystepują wogule.zresztą u tych
          z długim stażem(ponad 10lat)jest to również żadkość,zazwyczaj
          obserwuje się obrzydzenie na samą myśl.
          • martvica Re: alternatywa 17.07.08, 12:17
            > ja kupuję jak najbardziej i nie widzę w tym niczego nie właściwego

            Widać nie jesteś Prawdziwym Wegetarianinem Z Powołania ;)) Ja też nie jestem.
            Ale jak mam do wyboru 'kotlety sojowe' i 'kotlety sojowe o smaku kurczaka' to
            jakoś tak wybieram te pierwsze. Prawdziwy Wegetarianin Z Powołania zapewne
            dostałby torsji na sam widok ;))

            A co do stażu - stwierdziłam że mój organizm przestawił się po ok. sześciu
            miesiącach. Na samym początku miewałam tęsknoty za mięsem, ale byłam dużo
            bardziej ideolo niż teraz (taki wiek, niecałe 18 lat miałam), a potem mój
            organizm przestał traktować mięso jako potencjalny pokarm.
            Brakowało mi trochę rzeczy wędzonych, ale żółty wędzony ser rozwiązał sprawę. I
            wędzone tofu :)
            • znana.jako.ggigus a ja kupuje 17.07.08, 12:39
              i jestem wege z powolania!
              jak najbarzdiej lubie wegesznycla, wegecevapcici i wegeparowki

              sa wyprodukowane bez glutaminianiu sodu, swietnie smakuja
              nie jem ich z tesknoty za czymkolwiek, jem je z checia i apetytem!
        • seth.destructor Re: Taka niby-tęsknota 17.07.08, 22:51
          Eee, no soja to raczej odrzuca od wegetarianizmu. Gdzie jej tam do
          marchewki czy ogórka.
        • seth.destructor Re: Taka niby-tęsknota 17.07.08, 22:54
          No ale po co formowac warzywa w ksztalt kotletow, skoro
          najsmaczniejsze i najzdrowsze sa surowe? Wlasnie mi o to chodzi. Jak
          mam zjesc marchewke to ja sobie chrupie, a nie miele, obtaczam w
          panierce i smaze. Chyba, zeby mi sie bardzo nudzilo.

          A soja to chyba czesciej jest jedzona wlasnie mielona czy inaczej
          przetworzona? Nie spotykam potraw sojowych robionych tak jak groch
          czy fasola.
          • 108108atma Re: Taka niby-tęsknota 18.07.08, 10:15
            seth.destructor napisał:

            > No ale po co formowac warzywa w ksztalt kotletow, skoro
            > najsmaczniejsze i najzdrowsze sa surowe? Wlasnie mi o to chodzi.
            Jak
            > mam zjesc marchewke to ja sobie chrupie, a nie miele, obtaczam w
            > panierce i smaze. Chyba, zeby mi sie bardzo nudzilo.
            a dlaczego uważasz że każdemu smakuje w takiej formie jak
            tobie.chyba czas wziąść pod uwagę że innym możseth.destructor
            napisał:

            > No ale po co formowac warzywa w ksztalt kotletow, skoro
            > najsmaczniejsze i najzdrowsze sa surowe? Wlasnie mi o to chodzi.
            Jak
            > mam zjesc marchewke to ja sobie chrupie, a nie miele, obtaczam w
            > panierce i smaze. Chyba, zeby mi sie bardzo nudzilo.
            a dlaczego uważasz że wszystkim smakuje w takiej formie jak
            tobie.czas wziąć pod uwagę że innym może smakować w innej formie.
            • seth.destructor Re: Taka niby-tęsknota 18.07.08, 18:51
              No dobrze, poddaje się. Jak ktoś lubi kotlet z marchewki i surowe
              ziemniaki, jego sprawa.
          • brumbak Re: Taka niby-tęsknota 18.07.08, 20:21
            seth.destructor napisał:

            > A soja to chyba czesciej jest jedzona wlasnie mielona czy inaczej
            > przetworzona? Nie spotykam potraw sojowych robionych tak jak groch
            > czy fasola.
          • martvica Re: Taka niby-tęsknota 18.07.08, 21:50
            seth.destructor napisał:

            > No ale po co formowac warzywa w ksztalt kotletow, skoro
            > najsmaczniejsze i najzdrowsze sa surowe?

            Oj, bo lubię. Można jeść surową cukinię, ale opanierowana i usmażona, w
            chrupiącej skórce która ustępuje pod naciskiem zębów, odsłaniając soczysty,
            gorący miąższ. Mrrr.
            A ze strączkowców lubię robić - przepraszam za wyrażenie - pasztet. Zapieczony i
            dający sie kroić na plastry, bo się go wygodniej je niż paciajowatą pastę :)

            > A soja to chyba czesciej jest jedzona wlasnie mielona czy inaczej
            > przetworzona? Nie spotykam potraw sojowych robionych tak jak groch
            > czy fasola.

            Można, ale mało komu sie chce. Bo soja jest dostępna w postaci przetworzonej, z
            którą już nic nie trzeba robić, a groch i fasola nie.
      • 108108atma Re: Taka niby-tęsknota 18.07.08, 10:43
        kotlet to forma,nigdzie nie zarezerwowana dla treści mięsnej.
        • znana.jako.ggigus Re: Taka niby-tęsknota 18.07.08, 11:50
          no wlasnie
          PWN:
          Kotlet

          kotlet «bite, mielone lub siekane mięso, czasami także jajka, ziemniaki, soja
          itp., odpowiednio uformowane, smażone na tłuszczu»
          • kotlecik


          ciekawe, ze inni ludzie wiedza, l e p i ej co w ogole odczuwa wege (wiadomo,
          tesknote za miesem) i szczegonie co odczuwa wege, kiedy je kotleta albo parowke wege
          mozg wege nie ma tajemnic, no i chyba wszyscy wege mysla to samo (albo o tym
          samym ciagle)
          hm...
    • dirgone Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 18.07.08, 13:54
      Nie jem mięsa, bo go nie lubię. Jak tu tęsknić za czymś, co na siłę mi kiedyś do
      ust wpychano? W moim przypadku to tak, jakby tęsknić za przypaloną zupą mleczną
      z przedszkola.
      Nie kupuję również żadnych kiełbasek wegetariańskich i innych rzeczy tego typu,
      bo są przyprawione tak, żeby w jakimś tam stopniu przypominały potrawy mięsne.
      No ale ja jestem wyjątkiem, bo ideologii w moim niejedzeniu mięsa nie ma żadnej.
    • listekklonu Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 20.07.08, 00:47
      Mysle, ze dla wiekszosci osob poczatki sa najtrudniejsze. Jestem
      wegetarianka juz kilkanascie lat i wlasciwie nie patrze juz na mieso
      jak na jedzenie:)
      Ale mniej wiecej rok po przejsciu na wegetarianizm mialam ostry
      kryzys przy okazji pewnego ogniska i skusilam sie na kawalek
      pieczonej kielbasy. Nie smakowalo mi zupelnie i potem przez caly
      wieczor mialam niesmak w ustach.
      • ursz-ulka Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 27.11.08, 12:44
        listekklonu napisała:

        > Mysle, ze dla wiekszosci osob poczatki sa najtrudniejsze. Jestem
        > wegetarianka juz kilkanascie lat i wlasciwie nie patrze juz na
        mieso
        > jak na jedzenie:)

        Ja podobnie, to dla mnie nie jedzenie, a po prostu coś martwego
        pocięte na kawałki...
    • klient102 10 lat bez padliny i NIE! 21.07.08, 11:30
      Pociągają zaledwie przyprawy które dla niektórych mogą kojarzyć się
      z mięsem: chrzan, sos barbecue, musztarda, cokolwiek wędzonego,
      przysmarzana cebula, itp. Oczywiście jest wiele serów wędzonych, a
      chrzan, sos bbq i musztarda w efekcie do wszystkiego pasują. Te
      wszystkie paskudnie mięsne galaretki, łykowate ścięgna i chrząstki,
      zastygły tłuszcz podobny do mydła, łój pływający w zupie - to mnie
      szczególnie nie pociągało kiedy byłem karniworem.
    • malina-82222 Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 21.07.08, 11:38
      Witajcie:)
      czy mięso kusi? niee, już nie:)
      po 6 latach nie jedzenia rzeczywiście nie robi juz wrażenia zapach,
      choc kiedyś na początku mojej wege drogi - owszem zdarzało się ,że
      śniła mi się tzw sucha wędlinka - mysliwska - hardcore mowięWam;)
      Teraz wiem, jestem coraz bardziej świadoma siebie i swojego ciała a
      przede wszystkim przyczyn mojego wyboru. To już nie" moda" na zdrowy
      styl życia , na pewną lekkość,którą wegetarianizm wnosi.To juz część
      mnie, moje życie i ..poczucie tożsamosci z pewną ideą - szalenie
      ważną.Dlatego nie odczuwam , a może głucha i ślepa stałam sie na
      wszelkie pokusy odkąd niejedzenie mięsa ugruntowało się na dobre we
      mnie mojej głowie i sercu.
      polecam serdecznie..nie było chwili żalu z powodu pewnych nie da sie
      ukryc ograniczeń..w zamian za hamburgery ,kotlety - całe spectrum
      zielonego i nietylko przecież.
      pozdrawiam
    • horatio_valor Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 21.07.08, 14:13
      A ja się przyznam, że mnie tam te różne wyroby sojowe po prostu nie
      smakują. Flaki czy kotlety są jakieś takie jakby podeszwowate, a
      kiełbaski są dla mnie po prostu tak ohydne, że z trudem skończyłem
      raz kupioną paczkę i oczywiście więcej nie nabyłem.

      Oczywiście to tylko prywatne zdanie i smak, każdy ma inne.
      • malina-82222 Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 21.07.08, 15:13
        gotowce też nie smakują mi i moim znajomym...no way, żeby smakowało
        robimy wszystko sami- w przeciwnym razie to jałowizna, masz rację:)
        Poza tym nie lubię żadnych półproduktów, przetworow. kupuje po
        prostu poszczegolne produkty i sama je przyrządzam zgodnie z tym co
        lubię ...kurkuma, chili, świeżo mielony pieprz , bazylia...i inne
        pysznosci do przyprawienia. no, ale przecież mięso ugotowane czy
        smażone bez soli i pieprzu ma równie mdły, nijaki smak..
        • znana.jako.ggigus dost. w Polsce produkty sojowe 21.07.08, 16:01
          sa wyjatkowo niesmaczne,
          przyznaje wszystkim racje
          ale np. wyroby niemieckie - to jest pycha!!
          taki sznycelek albo parowka
          polecam
          • listekklonu Re: dost. w Polsce produkty sojowe 22.07.08, 00:51
            A ja lubie produkty sojowe. Mozna je przygotowac bardzo szybko, bez
            potrzeby spedzania dwoch godzin przy garach. Co wiecej, kotlety i
            pasztety sojowe jadaja nie tylko wegetarianie, juz u kilku
            miesozercow zaobserwowalam;). Cala sztuka polega na odpowiednim
            przyprawieniu.
            (Przepraszam za brak polskiej czcionki, ale kozystam goscinie z
            komputera)
            • ursz-ulka Re: dost. w Polsce produkty sojowe 27.11.08, 12:47
              Ostatnio z dostępnej u nas kostki sojowej robię "zamiennik" mięsa w
              leczo. Tak mnie jakoś naszło na leczo i naprawdę świetnie smakuje z
              kostką sojową i duuuużą ilością przypraw. A tak poza tym nie
              tęsknię za jakimiś daniami mięsnymi i nie mam potrzeby jedzenia
              parówek sojowych.
    • pedzlowy Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 28.11.08, 16:55
      czuja potrzebe zjedzenia i musza z nia walczyc. bo nasz organizm nie rozroznia
      wege od nie wege i nie bawi sie w ideologie. jak potrzebuje witamin
      rozpuszczalnych w tluszczach to potrzebujesz masla a nie margaryny, z ktorej
      przyswajanie jest bylejakie witamin. jak potrzeba ci zelaza to potrzebujesz
      wolowiny, a nie soczewicy. bo jest 30 krotnie nizsza przyswajalnosc. pozniej po
      wege odzywianiu czlowiek jest slaby i wyjalowiony, albo ciagle je.
      • martvica Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 30.11.08, 21:01
        pedzlowy napisał:

        > czuja potrzebe zjedzenia i musza z nia walczyc.

        Zieeeeew. Dwa razy i trzeci malutki ]:->
      • petels Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 07.12.08, 00:20
        No niby i racja tylko że cholernie się po jakimś czasie zmysł węchu wyostrza i
        za pierona nie wytrzymasz zapaszku tradycyjnie ugotowanej zupki na kościach nie
        mówiąc o smrodzie jaki wydziela pieczyste . Brrrrr i żadna przyprawa tego nie
        zagłuszy.
        Aj coś z tym wege odżywianiem to naginasz , jak PREZYDENT RP.
    • topshopxx Geje, czy pociagaja was kobiety ? 30.11.08, 20:47
      Typowo prostackie polskie myslenie.
    • asiabed Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 08.12.08, 20:25
      Mnie pociąga mieso i to bardzo - ale tylko to umiejscowione na zadku, udach,
      ramionach i torsie mojego kochanego meza ;) Ale i tak bym go nie zjadla ;)
      • kri.sta Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 31.12.08, 20:33
        nie
        Nie pamiętam już nawet smaku mięsa.

        Czasami mam irracjonalną i silną ochotę na chudą rybę np. łososia lub awokado (
        wybieram awokado ).
        • gonzo44 Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 31.12.08, 21:06
          kri.sta napisał:

          > Czasami mam irracjonalną i silną ochotę
          dlaczego sądzisz że to potrzeba irracjonalna ??? (bo że silna to
          zrozumiałe samo przez się.

          >... na chudą rybę np. łososia lub awokado (wybieram awokado ).
          ja bym wybrał łososia. a że chudy??? - łosoś to jedna z
          najtłustszych ryb. jeżeli chcesz chude to weź np. szczupaczka.
          • kri.sta Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 31.12.08, 21:22
            > Czasami mam irracjonalną i silną ochotę
            > dlaczego sądzisz że to potrzeba irracjonalna ??? (bo że silna to
            > zrozumiałe samo przez się.

            awokado i ryba zwiera coś co potrzebuję,
            nie wiem jaki to składnik odżywczy i się raczej nie dowiem

            > ja bym wybrał łososia. a że chudy??? - łosoś to jedna z
            > najtłustszych ryb. jeżeli chcesz chude to weź np. szczupaczka.
            Nie pamiętam jak wygląda szczupak, przed podaniem trzeba go pewnie upiec - taka
            upieczona ryba jest ohydna.
            • martvica Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 18.10.09, 20:43
              > awokado i ryba zwiera coś co potrzebuję,
              > nie wiem jaki to składnik odżywczy i się raczej nie dowiem

              Obstawiałabym jakieś kwasy tłuszczowe.
    • codein Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 18.10.09, 17:00
      Nie.
      W lodówce zawsze było mięso, owoce i warzywa. Zazwyczaj (dzieckiem będąc)
      sięgałam po owoce i warzywa. Potem już się ugruntowało i po mięso w ogóle nie
      sięgam. Te plamki tłuszczu, które można zobaczyć np. w kiełbasach, ścięgna i
      inne żylaste fragmenty na szynkach - to raczej odpycha niż pociąga. A jak w
      wieku lat kilkunastu uświadomisz sobie, skąd te ścięgna i tłuszcz... to się
      porzygać można.
      Od odczuwania pociągu do mięsa w domu jest mój kot - drapieżnik pełną gębą ;)
      • m.rycho Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 18.10.09, 23:26

        codein napisała:
        >A jak w
        > wieku lat kilkunastu uświadomisz sobie, skąd te ścięgna i tłuszcz<
        To powinno się wiedzieć dużo wcześniej.
      • misiu-1 Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 18.10.09, 23:33
        codein napisała:

        > A jak w wieku lat kilkunastu uświadomisz sobie, skąd te ścięgna i
        > tłuszcz... to się porzygać można.

        Ciekawe, co by było, gdybyś w wieku kilkunastu lat uświadomiła sobie, że
        ziemniaczki i marcheweczka wyrosły ze zwierzęcej kupy, użytej jako nawóz. To się
        dopiero porzygać można.
        • 108108atma Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 24.10.09, 09:52
          misiu-1 napisał:

          > codein napisała:
          >
          > > A jak w wieku lat kilkunastu uświadomisz sobie, skąd te ścięgna i
          > > tłuszcz... to się porzygać można.
          >
          > Ciekawe, co by było, gdybyś w wieku kilkunastu lat uświadomiła
          sobie, że
          > ziemniaczki i marcheweczka wyrosły ze zwierzęcej kupy, użytej jako
          nawóz. To si
          > ę
          > dopiero porzygać można.


          jak by sie jadło tą "kupę"to rzeczywiście, można by sie porzygać
    • nie.lubie.ludzi Re: Wegetarianie, czy pociąga Was mięso? 24.10.09, 09:32
      Kilka razy probowalam przejsc na wegetarianizm. Niestety nieskutecznie, po tygodniu, max dwoch wracalam do miesa. Za bardzo mnie ciagnelo do niego. Uwielbiam mieso. Chcialam z niego zrezygnowac nie dlatego, ze martwi mnie los zwierzat (lubie np. nosic futerka), ale dlatego, ze nie chcialam wprowadzac do mojego organizmu hormonow i innych swinstw, jakim karmione sa zwierzeta. Uroda i z zdrowie sa dla mnie najwazniejsze. No ale czy warzywka tez nie zawieraja pestycydow i innych swinstw?
      Mam wstret do surowego miesa. Gdy widywalam, jak babcia sprawiala kurczaka, kroila go na czesci i widoczne byly wnetrznosci -bleeee. Ale juz widok i zapach np skrzydelek z grilla czy pysznych zeberek to sama rozkosz dla mnie. Podejme jeszcze kilka prob przejscia na diete bezmiesna (jedzac ciagle ryby, bo maja zbyt wiele cennych skladnikow, cennego bialka dla zdrowia i urody, uwielbiam owoce morza - krewetki, kalmary), ale wiem, ze bedzie mi trudno. Byc moze to co napisalam zabrzmialo jak prowokacja, ale to prawda. Mysle, ze jest wiele takich osob, ktorym nie udaje sie przejsc na wegetarianizm z tego samego powodu. Po prostu zbytnio lubie mieso i ciezko mi z niego zrezygnowac. Moje nieudane proby przejscia na wege zaowocowaly jednak tym, ze zaczelam odkrywac inne smaki, probowac nowych warzyw i owocow i w taki sposob wzbogacilam swoja diete o nowe, zdrowe produkty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka