Dodaj do ulubionych

mam watpliwosci

IP: 213.216.66.* 18.11.03, 14:22
co do osobników zywiacych sie wegetarianskim miesem [kotlety, flaczki
sojowe], pichcących pasztety z marchewki, etc. przypomina mi to alkoholika
żłopiacego z wybałuszonymi gałami piwo bezalkoholowe w nadziei ze tam jakaś
zabłakana cząstka etanolu przyjemnie go połechce w język.

5040
a poza tym w domu wszyscy zdrowi
Obserwuj wątek
    • marchewunia Re: mam watpliwosci 18.11.03, 16:33
      A co Ci tak przeszkadza to, że nazywam to kotletem z kalafiora?? Kształt ma
      kotleta więc będzie kotlet! Ważnieszych spraw nie masz? Tylko czepiać się?
      Jakbym chciała jeść mięso to bym nie przestawała go jeść, czy nie wydaje Ci
      się to logiczne? Niektórzy to chyba naprawdę nudzą się w domu, narki

      MMM
      • emka_waw Re: mam watpliwosci 18.11.03, 17:01
        > A co Ci tak przeszkadza to, że nazywam to kotletem z kalafiora?? Kształt ma
        > kotleta więc będzie kotlet!

        Czyli jak ugniotę mięso w kształt kalafiora, to będzie kalafior?
        • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: *.protonet.pl 18.11.03, 17:11
          > Czyli jak ugniotę mięso w kształt kalafiora, to będzie kalafior?

          podsunelas mi swietny pomysl. jutro zrobie truskaweczki tatarowe [z
          cielencinki] polane smietnanka musztardową.

          5040
        • Gość: brumbak Re: mam watpliwosci IP: *.crowley.pl 18.11.03, 17:35
          emka_waw napisała:

          > > A co Ci tak przeszkadza to, że nazywam to kotletem z kalafiora?? Kształt m
          > a
          > > kotleta więc będzie kotlet!
          co do osobników zywiacych sie wegetarianskim miesem [kotlety, flaczki
          sojowe], pichcących pasztety z marchewki, etc. przypomina mi to alkoholika
          żłopiacego z wybałuszonymi gałami piwo bezalkoholowe w nadziei ze tam jakaś
          zabłakana cząstka etanolu przyjemnie go połechce w język.
          --
          może jakis komentarzyk do przewodniego wątku i innych wypowiedzi "siedem" na
          tym forum ? czy one ci odpowiadaja ?
          • Gość: siedem emka! IP: *.protonet.pl 18.11.03, 17:40
            > może jakis komentarzyk do przewodniego wątku i innych wypowiedzi "siedem" na
            > tym forum ? czy one ci odpowiadaja ?

            emcia, nie daj sie podpuscic złamasowi. nie maja nic do powiedzenia. kurczowo
            beda sie trzymac mojego slownictwa jako ostatniego argumentu w dyskusji.
            celowo daje im te fory. nie ma racji bo bzidko mówi! na marchewke go!

            5040
            • emka_waw Re: emka! 19.11.03, 09:00
              Ja już go kiedyś podsumowałam: błazen forumowy. W dodatku głupi albo sklerotyk,
              bo ja już swoje zdanie na ten temat dawno napisałam, i niemało tego było.
              • Gość: brumbak Re: emka! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 19.11.03, 16:25
                emcia, nie daj sie podpuscic złamasowi. nie maja nic do powiedzenia. kurczowo
                beda sie trzymac mojego slownictwa jako ostatniego argumentu w dyskusji. celowo
                daje im te fory. nie ma racji bo bzidko mówi! na marchewke go!
                emka_waw napisała:

                ]. rozumiem szok ludzi nieświadomych ale
                posluchajcie prawdy. nie badzcie pierdolonymi wegeTalibami.
                Autor: Gość: siedem IP: 213.216.66.*
                Data: 18.11.2003 11:12

                > Ja już go kiedyś podsumowałam: błazen forumowy. W dodatku głupi albo
                sklerotyk,
                >
                > bo ja już swoje zdanie na ten temat dawno napisałam, i niemało tego było.

                re: Emka wyprzedziłaś moje kolejne pytanie na FORUM
                - Czy uważasz że siedem i ty to typowi przedstawiciele agresji i głupoty
                mięsożerców? Czy wolałabys dodanie w pytaniu słowka na p. przed : mięsożerców ?
                • emka_waw Re: emka! 20.11.03, 10:06
                  Biedny człowieczku, jaki ty musisz mieć kompleks na moim punkcie, żeby aż tak
                  zapluwać się jadem i żółcią...

                  :)))))))))))))))))))))
        • marchewunia Re: mam watpliwosci 19.11.03, 15:14
          Jeśli masz takie zdolności i wyobraźnię to chulaj dusza ile wlezie,bo
          najgorsze są schematy i sztywne reguły, pozdrawiam
        • Gość: Acacia Re: mam watpliwosci IP: *.server.ntli.net 22.11.03, 10:14
          emka_waw napisała:

          > > A co Ci tak przeszkadza to, że nazywam to kotletem z kalafiora?? Kształt m
          > a
          > > kotleta więc będzie kotlet!
          >
          > Czyli jak ugniotę mięso w kształt kalafiora, to będzie kalafior?

          Nie niuniu, jak ugnieciesz mieso to bedzie mieso, jak ugnieciesz kalafior to
          bedzie kalafior. No juz, idz spytaj sie mamy.
          • emka_waw Re: mam watpliwosci 24.11.03, 12:23
            > Nie niuniu, jak ugnieciesz mieso to bedzie mieso, jak ugnieciesz kalafior to
            > bedzie kalafior. No juz, idz spytaj sie mamy.

            Czyli, mordko, soja w kształcie kotleta kotletem nie będzie?
      • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: *.protonet.pl 18.11.03, 17:05
        > A co Ci tak przeszkadza to, że nazywam to kotletem z kalafiora?? Kształt ma
        > kotleta więc będzie kotlet! Ważnieszych spraw nie masz? Tylko czepiać się?
        > Jakbym chciała jeść mięso to bym nie przestawała go jeść, czy nie wydaje Ci
        > się to logiczne? Niektórzy to chyba naprawdę nudzą się w domu, narki

        to jest fundamentalna sprawa, bejbe. brzydze sie oszustwem a szachrajstwem
        samego siebie gardzę. to jest wlasnie oszukiwanie samego siebie [pasztet
        sojowy]. wegetarianin nie odczuwa pociągu do miesa [tak przynajmniej
        deklaruje]. czymze wiec sa flaczki, kurwa, sojowe zeby było smieszniej
        przyprawione jak mieso prawdziwe?

        wegetarianizm zbudowany na mysleniu "bo dupa mi schudnie i celulit sie
        zmniejszy" jest bezcelowy a sztucznie do tego dorobione filozofie łatwo
        zdemaskowac patrzac do forumowego talerza pełnego tęsknot za schabowym.

        5040
        • Gość: brumbak Re: mam watpliwosci IP: *.crowley.pl 18.11.03, 17:31
          Gość portalu: siedem napisał(a):
          wegetarianizm zbudowany na mysleniu "bo dupa mi schudnie i celulit sie
          > zmniejszy" jest bezcelowy a sztucznie do tego dorobione filozofie łatwo
          > zdemaskowac patrzac do forumowego talerza pełnego tęsknot za schabowym.
          > 5040
          • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: *.protonet.pl 18.11.03, 17:42
            moze jakies uzasadnienie
        • marchewunia Re: mam watpliwosci 19.11.03, 15:20
          Czy kurwa to jakies danie?
          Powiem Ci tak, skoro kotlet ma kształ owalny i jest smażony to jak robię coś
          podobnego z kalafiora to nazywam to też kotletem i nie interesuje mnie co Ty o
          tym sądzisz bo nie lubię jak mi się do garnka z tyłkiem wpychają...nie mów mi
          dlaczego jestem wegetarianką bo ja bardzo dobrze wiem, na pewno nie chodzi mi
          o zmniejszenie tyłka bo lubię swoje ciało...rezty nie komentuję bo szkoda
          czasu...
          • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: 213.216.66.* 20.11.03, 11:44
            > Czy kurwa to jakies danie?

            nigdy nie jadłem. kilka razy korzystałem. co do tej "dupy" to jakoś dziwnie ci
            nie wierzę.

            5040
    • emilia19 Re: mam watpliwosci 18.11.03, 17:51
      Ale niektórzy to mają naprawde dziwne wątpliwości. O, takiego człowieka to ja
      naprawde nie rozumiem. Chyba juz nie ma co pisać i bardzo się nudzi, bo nie
      rozumiem za bardzo o co mu chodziło.
      • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: 213.216.66.* 19.11.03, 08:13
        > Ale niektórzy to mają naprawde dziwne wątpliwości. O, takiego człowieka to ja
        > naprawde nie rozumiem. Chyba juz nie ma co pisać i bardzo się nudzi, bo nie
        > rozumiem za bardzo o co mu chodziło.

        albo tylko głupa rżniesz?

        5040
        • frank4 Smalec wegetariański 19.11.03, 10:38
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > albo tylko głupa rżniesz?
          >
          > 5040

          W większości przypadków, to nie rżnięcie głupa, to głupota czysta -
          nieuświadomiona jeszcze.
          Wegetarianizm jest modą, której łatwo ulegają ”kałamarze” - ludzie młodzi.
          Ta inność, oryginalność, wyjątkowość... stąd to sranie w banię w większości
          dyskusji. "Czy wegetarianie powinni mieć psy, albo koty? Czy zabijacie owady?"
          Idiotyczne, ale też śmieszne.
          • ubermole Re: Smalec wegetariański 19.11.03, 11:59
            widzialem wczoraj Hindusa ktory jest wegetarianianinem i nawet jajek nie tknie.
            Cos mu ten brzuszek w wieku 22 lat podejrzanie zwisa w dol. To nie wydaje sie
            za zdrowe hobby ten wegetarianizm.
          • marchewunia Re: Smalec wegetariański 19.11.03, 15:22
            dziwne że moimi znajomi mają 40 lat i są wege, ale skoro 40 to dla Ciebie to
            samo co 18 to ok rozumiem Cię
            • frank4 Re: Smalec wegetariański 19.11.03, 15:30
              marchewunia napisała:

              > dziwne że moimi znajomi mają 40 lat i są wege,

              Dlatego pewnie są trochę mądrzejsi i nie piszą bzdur tak jak Ty.

              ale skoro 40 to dla Ciebie to
              > samo co 18

              A gdzie napisałem, że to to samo?

              >to ok rozumiem Cię<

              Ty nawet nie rozumiesz co czytasz.

    • Gość: Krzysiek Re: mam watpliwosci IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.11.03, 10:57
      A ja kupilem sobie ostatnio MIELONKE SOJOWA :---P

      Kotlet, pasztet - to jest okreslenie _formy_ nie zawartosci.
      Schabowemu zawlaszczaniu okreslania "kotlet" ja i moj przewod pokarmowy mowimy
      stanowcze NIE!


      Umarł schabowy - niech żyje sojowy! : P

      • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: 213.216.66.* 20.11.03, 11:43
        > Kotlet, pasztet - to jest okreslenie _formy_ nie zawartosci.

        co swiadczy o tesknocie kupujacych do wiadomo czego. wyobraz sobie panienkę
        slubującą niebzykanie, robiącą sobie dobrze penisem z palstiku, mówiacą: "to
        jest tylko forma a nie zawartość"

        5040
        • Gość: Krzysiek Re: mam watpliwosci IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.11.03, 12:00
          No i nie bzyka sie : D Ale ja nie "slubowalem", ze nie bede jesc kotletow,
          tylko ze nie bede jesc zwierzat.

          Mi sie wydaje, ze sprawa jest prosta. Asortyment produktow sojowych jest na
          tyle szeroki, ze trzeba bylo to jakos nazwac.
        • Gość: monika Re: mam watpliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 12:02
          > co swiadczy o tesknocie kupujacych do wiadomo czego.

          Nie, raczej świadczy o silnym przekonaniu producentów stosujących takie
          nazewnictwo, że nie ma sensu wymyślać "oryginalnych" terminów, które i tak się
          nie przyjmą.
          • emka_waw Re: mam watpliwosci 20.11.03, 12:19
            Poza tym soja nie od dziś jest uprawiana w krajach np. azjatyckich, potrawy z
            niej mają swoje nazwy, jest ich dużo i można z nich korzystać. To, że tak nie
            jest wynika, jak sądzę, z paru powodów:
            - łatwiej sprzedać producentowi coś pod znaną klientowi nazwą
            - człowiek jest z natury wszystkożerny, a naturę ciężko oszukać, nie mogąc jeść
            mięsa, człowiek wrzuca w siebie namiastki smakiem i wyglądem je przypominające.

            Poza tym swobodnie można to nazwać placek sojowy, nie kotlet, prawda? Kształt
            pasuje, zawartość też...

            Atawizm, atawizm...
            • Gość: Krzysiek Re: mam watpliwosci IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.11.03, 12:35
              > nie mogąc jeść mięsa, człowiek wrzuca w siebie namiastki...

              Ale ja _moge_ jesc mieso. Wszystko moge jesc, ale nie mam ochoty jesc cial
              martwych zwierzat.


              > Poza tym swobodnie można to nazwać placek sojowy, nie kotlet, prawda?

              Oczywiscie, ze mozna!

              Ale sa rozne placki sojowe :) Jedne sa robione z przemielonej soji (ze porownam
              z kotletem mielonym), a inne ze sprasowanych (?) kawalkow - tutaj porownalbym
              do kawalka kartonu : D (te nazywaja sie "schabowe").
              • Gość: Rodzynek Re: mam watpliwosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.03, 12:45
                > Ale ja _moge_ jesc mieso. Wszystko moge jesc, ale nie mam ochoty jesc cial
                > martwych zwierzat.

                Proponuje wyjść z założenia "Jesteśmy tym co jemy" (czy jakoś tak) --> krówka
                je trawę itd czyli jest daniem wegetariańskim ... eeee to chyba nie przejdzie?

                ;-)
                • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: 213.216.66.* 20.11.03, 13:49
                  > Proponuje wyjść z założenia "Jesteśmy tym co jemy" (czy jakoś tak) --> krówk
                  > a
                  > je trawę itd czyli jest daniem wegetariańskim ... eeee to chyba nie przejdzie?

                  ale jest cool!
                  poza tym nie chciałbym być marchewką. ludzie różne rzeczy z nimi robią.

                  5040
              • emka_waw Re: mam watpliwosci 20.11.03, 14:08
                > > nie mogąc jeść mięsa, człowiek wrzuca w siebie namiastki...
                >
                > Ale ja _moge_ jesc mieso. Wszystko moge jesc, ale nie mam ochoty jesc cial
                > martwych zwierzat.

                Sformułuję to inaczej: "wykreślając z jadłospisu mięso, człowiek wrzuca w
                siebie jego namiastki"

                PS. A w czym są gorsze organizmy martwych zwierząt od organizmów martwych
                roślin?
                >
                >
                > > Poza tym swobodnie można to nazwać placek sojowy, nie kotlet, prawda?
                >
                > Oczywiscie, ze mozna!
                >
                > Ale sa rozne placki sojowe :) Jedne sa robione z przemielonej soji (ze
                porownam
                >
                > z kotletem mielonym), a inne ze sprasowanych (?) kawalkow - tutaj porownalbym
                > do kawalka kartonu : D (te nazywaja sie "schabowe")

                Ale też tę soję trzeba było zmielić, raczej nie są to sprasowane ziarna,
                prawda? Tak więc swobodnie możnaby nazwać to plackiem, dodając rozszerzenia: z
                granulatu sojowego, prasowane...
                • Gość: Krzysiek Re: mam watpliwosci IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.11.03, 15:32
                  emka_waw> Sformułuję to inaczej: "wykreślając z jadłospisu mięso, człowiek
                  emka_waw> wrzuca w siebie jego namiastki"

                  Moze "namiastka" nie jest tutaj szczesliwym okresleniem. Zgodze sie
                  na "zamiennik" : ). Czyms jednak trzeba te bulke na drugie sniadanie
                  posmarowac. :) I to moze byc na przyklad Przemielona-Masa-Sojowa-Z-Dodatkami-
                  Niezmielonych-Ziaren-Sojowych (zwana Mielonka Sojowa :P).

                  Ale tez bez przesady z ta soja. Ja (na przyklad) jej az tak duzo nie wsuwam...


                  emka_waw> PS. A w czym są gorsze organizmy martwych zwierząt od organizmów
                  emka_waw> martwych roślin?

                  Dla mnie jest taka roznica, ze poki co ziemniaka nie uwazam za swojego kumpla.
                  Jezeli dojde do tego poziomu wrazliwosci to zostane frutarianinem :o)


                  emka_waw> Ale też tę soję trzeba było zmielić, raczej nie są to sprasowane
                  emka_waw> ziarna, prawda? Tak więc swobodnie możnaby nazwać to plackiem,
                  emka_waw> dodając rozszerzenia: z granulatu sojowego, prasowane...

                  Prawda, moznaby! 8 )
                  • emka_waw Re: mam watpliwosci 20.11.03, 15:41
                    > Moze "namiastka" nie jest tutaj szczesliwym okresleniem. Zgodze sie
                    > na "zamiennik" : ). Czyms jednak trzeba te bulke na drugie sniadanie
                    > posmarowac. :) I to moze byc na przyklad Przemielona-Masa-Sojowa-Z-Dodatkami-
                    > Niezmielonych-Ziaren-Sojowych (zwana Mielonka Sojowa :P).

                    Czyli po prostu pasta :) z ziarnami soi.

                    > Dla mnie jest taka roznica, ze poki co ziemniaka nie uwazam za swojego
                    kumpla.
                    > Jezeli dojde do tego poziomu wrazliwosci to zostane frutarianinem :o)

                    A ja nie każde zwierzę uważam za swojego kumpla. Ot, taki światopogląd...
        • Gość: egaheer Re: mam watpliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.03, 21:19
          > co swiadczy o tesknocie kupujacych do wiadomo czego. wyobraz sobie panienkę
          > slubującą niebzykanie, robiącą sobie dobrze penisem z palstiku, mówiacą: "to
          > jest tylko forma a nie zawartość"

          Jeezuu, chłopie, ale masz problemy!!!!
          Określenia typu: kotlety z fasoli, czy pasztet z soczewicy, pojawiają się,
          pojawiały i będą pojawiać w masie książek kucharskich, wegetariańskich i nie.
          Krzysiek bardzo ładnie to ujął, że to forma a nie zawartość.
          poza tym chyba pomyliłeś adresy, Erotica Nova jest gdzie indziej. Wracaj sobie
          do swojego sztucznego penisa z plastiku, życzę miłych doznań
          Egaheer
          • Gość: siedem Re: mam watpliwosci IP: 213.216.66.* 21.11.03, 09:26
            > Jeezuu, chłopie, ale masz problemy!!!!
            > Określenia typu: kotlety z fasoli, czy pasztet z soczewicy, pojawiają się,
            > pojawiały i będą pojawiać w masie książek kucharskich, wegetariańskich i nie.
            > Krzysiek bardzo ładnie to ujął, że to forma a nie zawartość.
            > poza tym chyba pomyliłeś adresy, Erotica Nova jest gdzie indziej. Wracaj
            sobie
            > do swojego sztucznego penisa z plastiku, życzę miłych doznań
            > Egaheer

            badż że nieboraku świadomym swojego istnienia człowiekiem a nie bezwolnym
            baranem. to ze cos jest w ksazkach nie znaczy wcale o prawdzie objawionej ktora
            przyjmujesz jak papuas biblie.

            5040
            • Gość: egaheer Re: mam watpliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 12:24
              > badż że nieboraku świadomym swojego istnienia człowiekiem a nie bezwolnym
              > baranem. to ze cos jest w ksazkach nie znaczy wcale o prawdzie objawionej
              ktora
              >
              > przyjmujesz jak papuas biblie.

              Ale ja jestem świadomym swego istnienia człowiekiem. Nie patrzę tylko w
              książki, patrzę na siebie i słucham swojego ciała. Nie targają mną ogromne
              problemy moralne związane z tym, czy kotlet z soi mozna nazwac kotletem - po
              prostu go jem i uwazam ze jest pyszny.
              A za nieboraków uważam ludzi Twojego pokroju, przykro mi:)
              Pozdrawiam
              Egaheer
    • Gość: doku Wegetarian są miliony, to pełna różnorodność typów IP: *.chello.pl 20.11.03, 18:14
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > co do osobników zywiacych sie wegetarianskim miesem [kotlety, flaczki
      > sojowe],

      Bywają typy mięsoholików-abstynentów, bywają typy snobów i szpanerów, bywają
      typy niechlujne i fanatycy religijni

      > pichcących pasztety z marchewki

      Ale te dwa typy jedzenia powinieneś odróżniać.

      Pierwsze typ, to „wegetariańskie mięso” czyli coś, co z założenia ma być
      substytutem mięsa dla tęskniących za nim. Takie potrawy mają z założenia
      przypominać mięso smakiem, zapachem, konsystencją i wyglądem (gulasz sojowy,
      parówki sojowe itp.). Prawdziwy wegetarianin czuje obrzydzenie wobec takich
      potraw. Są też wegetarianie, którzy snobują się w ten sposób, głośno przy tym
      perorując, że jedzenie takich produktów jest profanacja wegetarianizmu. Uważam
      że wegetarianin nie powinien jeść takich świństw z wielu powodów, choćby nawet
      dlatego, żeby nie robić z siebie pośmiewiska.

      Drugi typ, to klasyczne produkty wegetariańskie, które niczym nie przypominają
      produktów mięsnych. Znam wegetarian, którzy nie używają słów „mięsnych”,
      zamiast „pasztet”, „kotlet” mówią: „placek”, „blok”, „masa”, „pasta” a więksi
      rygoryści makrobiotyczni nie używają słów „ciasto” czy „makaron”, tylko
      mówią „placek”, „kluski”, aby podkreślić fakt, że nie ma w tym cukru ani białej
      mąki. Wegetarianie niechlujni używają natomiast swobodnie terminów „kotlet”,
      czy „pasztet”, gdyż takie wynieśli z domu nawyki językowe. Nie widzę w tym nic
      złego, jeśli tak nazwany produkt jest niepodobny do mięsa. Jeżeli pasztet z
      marchewki ma kolor marchewkowy i smakuje jak marchewka z przyprawami, to jest w
      porządku.
      • Gość: Rodzynek Re: Wegetarian są miliony, to pełna różnorodność IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.03, 08:21
        >Takie potrawy mają z założenia
        >przypominać mięso smakiem, zapachem, konsystencją i wyglądem (gulasz sojowy,
        >parówki sojowe itp.). Prawdziwy wegetarianin czuje obrzydzenie wobec takich
        >potraw.

        Hej coś mi tu nie pasuje. Dlaczego akurat "prawdziwy wegetarianin" ma czuć
        obrzydzenie do takich dań?
        • Gość: Krzysiek Re: Wegetarian są miliony, to pełna różnorodność IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.11.03, 09:02
          Bo są lingistycznie nieczyste :-P
      • Gość: siedem dziękuję IP: 213.216.66.* 21.11.03, 09:17
        Są też wegetarianie, którzy snobują się w ten sposób, głośno przy tym
        > perorując, że jedzenie takich produktów jest profanacja wegetarianizmu.
        Uważam
        > że wegetarianin nie powinien jeść takich świństw z wielu powodów, choćby
        nawet
        > dlatego, żeby nie robić z siebie pośmiewiska.


        5040
        • Gość: mooncake Re: bo najgorsze sa przechrzty IP: *.netvigator.com 21.11.03, 15:53
          Mam sporo znajomych, ktorzy sa wegetarianami. Spotykamy
          sie w restauracjach, ktore serwuja zarowno dania wege jak
          i miesne. Oni jedza swoje, ja swoje i milo spedzamy czas.
          Jesli robia party dla mieszanych uczestnikow, to tez
          dania sa obu rodzajow.
          Nikt nigdy nie patrzyl na mnie z obrzydzeniem ani nie
          nazwal mnie morderca niewinnych zwierzat. Moze dlatego,
          ze nie sa Polakami, ale Hindusami i wegetarianami "z
          dziada pradziada".
          Troche rozsadku by sie przydalo....
          • Gość: siedem no tak IP: 213.216.66.* 24.11.03, 08:19
            Gość portalu: mooncake napisał(a):

            > Mam sporo znajomych, ktorzy sa wegetarianami. Spotykamy
            > sie w restauracjach, ktore serwuja zarowno dania wege jak
            > i miesne. Oni jedza swoje, ja swoje i milo spedzamy czas.
            > Jesli robia party dla mieszanych uczestnikow, to tez
            > dania sa obu rodzajow.
            > Nikt nigdy nie patrzyl na mnie z obrzydzeniem ani nie
            > nazwal mnie morderca niewinnych zwierzat. Moze dlatego,
            > ze nie sa Polakami, ale Hindusami i wegetarianami "z
            > dziada pradziada".
            > Troche rozsadku by sie przydalo....

            vegeszajbusy sa gorsze od rzeźników. walka nawet o słuszne ideały do niczego
            dobrego nie doprowadzi. nienawiść i ta śmieszna marchewkowa wojna to kolejne
            wynaturzenie.

            5040

            • Gość: egaheer Re: no tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.03, 19:08
              Chłopcze drogi, najgorsze sa takie szajbusy co wchodzą na forum i podburzaja
              do kłótni. To dopiero jest wynaturzenie! czemu na przykład na forum 'Ogród'
              nie wchodzą tacy kretyni jak niektórzy i nie piszą 'ogrody są głupie, trzeba
              je zabetonować i pomalować na zielono'??
              Wracaj sobie do wyobrażeń na temat panienek slubujących niebzykanie i
              robiących sobie dobrze sztucznym penisem, albo korzystania z usług panienek
              lekkich obyczajów - to ci chyba lepiej wychodzi? I może nawet da więcej
              satysfakcji? A moze nie?
              pozdrowienia
              Egaheer
              • Gość: siedem Re: no tak IP: 213.216.66.* 25.11.03, 08:22
                > Chłopcze drogi, najgorsze sa takie szajbusy co wchodzą na forum i podburzaja
                > do kłótni. To dopiero jest wynaturzenie! czemu na przykład na forum 'Ogród'
                > nie wchodzą tacy kretyni jak niektórzy i nie piszą 'ogrody są głupie, trzeba
                > je zabetonować i pomalować na zielono'??
                > Wracaj sobie do wyobrażeń na temat panienek slubujących niebzykanie i
                > robiących sobie dobrze sztucznym penisem, albo korzystania z usług panienek
                > lekkich obyczajów - to ci chyba lepiej wychodzi? I może nawet da więcej
                > satysfakcji? A moze nie?
                > pozdrowienia
                > Egaheer

                Tatku słodki! o czym ty bulgoczesz? A wyciągnijże tą rurke z krtani i wysłów
                się wreszcie. najlepiej krótko i zwięźle, zołnierskimi słowy.

                5040
                • Gość: egaheer Re: no tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 14:57
                  Sa,m chciałeś:P
                  No więc krótko, słowami nie żołnierskimi, coby obecnych tu kobiet nie obrazić:
                  Spadaj, głąbie. Już za dużo tutak takich jak ty:)
            • Gość: brumbak Re: czy emka ma siedem wątpliwości IP: *.crowley.pl 24.11.03, 19:18
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              vegeszajbusy sa gorsze od rzeźników. walka nawet o słuszne ideały do niczego
              > dobrego nie doprowadzi. nienawiść i ta śmieszna marchewkowa wojna to kolejne
              > wynaturzenie.
              >
              >> i co emka ?
              . czy nadal zgadzasz się w pełni z Twoim kolegą czy/żanką siedem ?
              (lubisz zadawać tyle pytan na tym forum
              - jak chcesz- to masz
              zadawane)
              czy nadal razem z nim będziesz tu "zapluwac żołcią" i jak to tam jeszcze pisałaś
              aha
              "i jadem"
              • marchewunia Re: czy emka ma siedem wątpliwości 24.11.03, 20:15
                Ej Ty do ciemnej:P czego się czepiasz marchewek...siedem ma w tym jakiś
                problem, założe się, ciągle coś chce ze mną robić! :0)
                • Gość: siedem Re: czy emka ma siedem wątpliwości IP: 213.216.66.* 25.11.03, 08:24
                  marchewunia napisała:

                  > Ej Ty do ciemnej:P czego się czepiasz marchewek...siedem ma w tym jakiś
                  > problem, założe się, ciągle coś chce ze mną robić! :0)

                  e tam, skądże. wpadłem tukej potrząść tym waszym garem wegerosołu.

                  5040
                  • Gość: Krzysiek Re: czy emka ma siedem wątpliwości IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.11.03, 08:34
                    Zrob nam audyt! : )
                  • egaheer82 Re: czy emka ma siedem wątpliwości 25.11.03, 17:30
                    > e tam, skądże. wpadłem tukej potrząść tym waszym garem wegerosołu.

                    To już mozesz wypaść. Czijemy sie wszyscy potrząśnięci. Prawda, forum?
                    Żegnamy, ale tęsknić raczej nie bedziemy, pa pa!
                    Pozdrowienia
                    Egaheer
                    • Gość: siedem Re: czy emka ma siedem wątpliwości IP: 213.216.66.* 26.11.03, 08:20
                      nie ma tak łatwo

                      5040
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka