Kiedyś brałem udział w rozkręcaniu
Studenckiej Gazety Internetowej Uwr To było chyba 2003 albo 2004 - wtedy, co się Juwenalia rozdwoiły. Jako nic nieświadomy człowieczek chciałem się dowiedzieć dlaczego to jest, i naiwnie zacząłem pytać to tu, to tam. To co odkryłem to było tylko liźnięcie. Chciałem o zdanie zapytać także dra Igora Borkowskiego (rzecznika prasowego UWr) ale jedyne co uzyskałem, to sugestię, żebym zajął się czymś innym oraz stwierdzenie (za pośrednictwem naczelnej o ile dobrze pamiętam) że nie możemy tego tekstu puścić "bo nie można szkalować dobrego imienia Uniwersytetu w roku Jubileuszu". Dla mnie to był znak że tym bardziej trzeba podłubać w tym temacie. I tak powstał poniższy tekst, którego (z racji że media studenckie powiązane są siłą rzeczy z uczelniami i organizacjami studenckimi a w Wyborczej to jest takie wielkie państwo dziennikarstwo że jak próbowałem kogoś tam zainteresować, to nikt nie chciał ze mną rozmawiać nawet) nie miałem gdzie puścić. Na szczęście wtedy Relaz był wrocławską raczej gazetką i naczelny kupił ode mnie ten tekst (czyli jeszcze na tym zyskałem, bo w SGI oczywiście nie płacą). Dzisiaj wiem, że to jedynie wierzchołek góry lodowej.
Ostatnimi czasy jednak Relaz zmienił profil, a że współpracują z Planetą Młodych, której z oczywistych względow tekst się nie podobał, nie dziwi mnie że zniknął. Na szczęście znalazłem go na jakimś starym windowsianym dysku
Oto i zniknięty tekst:
Ziemia – Planeta Młodych
Kiedy ty szalałeś przy utworach Kultu i T. Love, wojna między organizatorami Juwenaliów przechodziła właśnie w kolejną fazę. Kiedy zmęczony po całonocnej zabawie wracałeś do domu, powstawał ten artykuł, próbujący opisać skłócone środowisko działaczy studenckich.
Od ponad roku we Wrocławiu trwa konflikt pomiędzy Samorządem Studenckim Uniwersytetu Wrocławskiego (UWr) a organizacją Planeta Młodych. W efekcie, w stolicy Dolnego Śląska, odbyły się podwójne Juwenalia – jedne organizowane przez Samorząd Studencki UWr, drugie przez Samorząd Studencki Politechniki Wrocławskiej i Planetę Młodych.
- W zeszłym roku po Juwenaliach organizowanych przez Planetę Młodych powstał szereg, niewyjaśnionych do tej pory, poważnych wątpliwości finansowych – tłumaczy rozłam Maciej Włodarski, wiceprzewodniczący Samorządu Studenckiego UWr.
Z kolei Planeta Młodych oskarża Samorząd Studencki UWr o nieudolność organizacyjną i insynuacje. Dodatkowo na wrocławskich ulicach znalazły się plakaty odwołujące koncerty Kultu i T.Love, będące częścią Juwenaliów Politechniki i Planety Młodych. Główne podejrzenie padło na Samorząd Studencki UWr. – Nie mamy z tym nic wspólnego – zarzeka się Maciej Włodarski.
Oskarżam!
Kolegium rektorów Wrocławia i Opola ustaliło wspólną datę Juwenaliów na 20 maja
2004 roku. Termin zmienił Samorząd Uniwersytetu, pomimo tego, że jeszcze zimą na PUWr
(Porozumienie Uczelni Wrocławskich - red.) potwierdzono tę datę - twierdzi Krzysztof Maj, przewodniczący Samorządu Studenckiego Politechniki Wrocławskiej. - Nagle przed Wielkanocą okazało się, że Uniwersytet organizuje pochód 6 maja. O współpracy z Samorządem Politechniki przypomnieli sobie dopiero wczoraj, kiedy zadzwonili do kolegi - właściciela busa, czy nie przewiózłby im czegoś na pochód - dodaje.
Oskarżenia o nieprawidłowości finansowe są, według Krzysztofa Maja, absurdalne. - Włodarski ciągle stawia jakieś zarzuty. Pytał na przykład o brakujące 60 tysięcy złotych z poprzednich Juwenaliów. Zaprosiliśmy więc na PUWr przedstawicieli Planety Młodych, którzy rozliczali się z tych pieniędzy – relacjonuje Maj. - Zostało to przyjęte przez przedstawicieli wszystkich uczelni, tylko Uniwersytet Wrocławski nie był usatysfakcjonowany.