poloeschatolo
09.03.07, 16:56
mnie być może. jeśli tak to nie będę udawał wielbłąda. mógłbym po prostu napisać:
w latach objętych lustracją starałem się być porządnym człowiekiem. szczegóły
mojej działalności są dobrze znane (przynajmniej w pewnych kręgach, zbliżonych
do kół). cenę, którą zapłaciłem warto było ponieść, aczkolwiek gdybym wówczas
przewidywał, że tak będą smakować owoce wolności spakowałbym manatki i
wyjechał w poszukiwaniu lepszego miejsca na ziemi.
nie będę się poniżał tłumaczeniem, że nie byłem tym, za kogo potencjalnie
uważacie państwo pół miliona obywateli. oczyszczać rany trzeba było 18 lat
temu. teraz jest to wyłącznie pusty gest, który niczego nie wyjaśni, ba i nic
a nic nie zmieni społeczeństwa żyjącego w symbiozie z tą moralną gangreną.
powoływanie się w tej sytuacji na prawdę historyczną to zjawisko kategorii
political sajens fikszyn. jest to przede wszystkim upokorzeniem tysięcy
zapomnianych bohaterów walki z komuną.
tak mi dopomóż bóg, wszyscy święci i maryja zawsze dziewica. św. ziele i inne
św. substancje również