poloeschatolo
11.03.07, 19:56
w nocy zestrofowałem henryp'sia kokosem. kopałem go w dupę (jak papcio
kolejara). waliłem grzechotką w głowę usilnie prosząc by posłuchał najpierw
siebie.
potem była zadyma. huk i brzęk szkła. syto i soczyście. a jednak protokół
CSMA/CD zadziałał.
protokół pomnażającego się dostępu na bazie wzrastającego napięcia z
wykrywaniem konfliktów też ma swoje ograniczenia