sztuk6mistrz
07.02.08, 12:25
Niesiołowski: Przed Gosiewskim pocę się w nocy ze strachu
Anna Wojciechowska: PiS przygotowuje frontalny atak na sto dni rządu. Na
pierwszy ogień ma iść Zbigniew Ćwiąkalski. To dobry cel dla opozycji?
Stefan Niesiołowski: Nie. Oni atakują właśnie mocne ogniwa.
Dlaczego mieliby utrudniać sobie zadanie?
Z potwornej bezsilności. Ziobro spada w rankingach popularności na bardzo
dalekie miejsca. To właśnie minister Ćwiąkalski skutecznie skasował go jako
problem polityczny. Atak na niego to zemsta PiS. Nie przywiązywałbym do tego
żadnej wagi.
Minister Ćwiąkalski ma podobno słabe notowania u premiera. Może jednak cel
jest dobry?
Tego nie wiem. Mnie się podoba. To, że jest tak gwałtownie atakowany, znaczy,
że jest silny. Atak na niego to kolejny pomysł PiS na polityczne samobójstwo.
To się okaże. Klub PO jest przygotowany do odpowiedzi?
Nie boimy się. Ten rząd jest stabilny dzięki parlamentowi i poparciu
społecznemu. Przewaga Platformy sięga 30 proc., co nawet nam się nie śniło.
Pięć czołowych miejsc w rankingu zaufania zajmują politycy naszej partii.
Strategia PiS, w którą wpisuje się akcja szykowana wobec Ćwiąkalskiego, polega
na zajadłym, wściekłym i bezrozumnym ataku. Widzimy, jak ten wielki strateg
Kaczyński szarpie gdzieś po nogawkach Tuska.
Ale akcję na sto dni rządu osobiście nadzoruje Przemysław Gosiewski.
No, jeżeli stoi za nią ten wybitny mózg, to co innego. To kaliber porównywalny
z bombą atomową. Jeśli atakiem na Ćwiąkalskiego pokieruje ten tytan intelektu,
woli, czynu i charakteru, to rzeczywiście zaczynam się bać. Nocami będę
spocony pod kołdrą przekręcać się z boku na bok, licząc barany i nie mogąc
zasnąć ze strachu.