Dodaj do ulubionych

Czy ktoś ma poczucie straty?

13.07.08, 19:20
Wpadek Profesora przysłonił w mediach wypadek autobusu. Jest to może nieładne,
ale zupełnie mi Go nie będzie brakowało.
Obserwuj wątek
    • poloeschatolo Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 13.07.08, 22:24
      najglupszy-nick napisał:

      > Wpadek Profesora przysłonił w mediach wypadek autobusu. Jest to
      > może nieładne, ale zupełnie mi Go nie będzie brakowało.

      freudowska pomyłka - wpadek zamiast wypadek...
      ale coś się kończy.
      adieu epoko intelektualnego feudalizmu! adieu te wszystkie legie honorowe, orły
      białe w polewie czekoladopodobnej, adieu l'amour! adieu profesorze honoris causa
      doktorze!

      p.s.
      ilość apologetyki w kosher zeitung jest obezwładniająca



    • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 14.07.08, 07:44
      najglupszy-nick napisał:

      > Wpadek Profesora przysłonił w mediach wypadek autobusu. Jest to może nieładne,
      ale zupełnie mi Go nie będzie brakowało.

      Twój post odbieram baaardzo nieładnie. Nie chcę powiedzieć - coś z ego-sksyństwa
      niezrealizowanego w tym jest? Głupi gnojek jesteś wg mnie i tyle... Gorzej - idiota.
      • sztuk6mistrz Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 17.07.08, 18:13
        Wiesz Kolejarz (?!) - zgadzam się z tobą.
        • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 16:28
          sztuk6mistrz napisał:

          > Wiesz Kolejarz (?!) - zgadzam się z tobą.

          Bo chyba trudno nie zgadzać się z truizmem, czy "oczywistą oczywistością" - jak
          kto woli. Jeśli dla kogoś Prof. Geremek był nikim, bo w ogóle nie wiadomo kim,
          to jest to bardziej powalające od jednej z moich sąsiadek. Ale ową Damę
          przynajmniej jakoś rozumiem - ona nie ma czasu na interesowanie się jakimiś
          Geremkami i podobnymi ludźmi od polityki, bo wciąż musi kombinować, że było za
          co się napić...
          Inaczej z Rykiem. Wygląda mi jednak, że naprawdę nie ma takiego kogoś! To jest
          automat stworzony przez informatyków pracujących dla PiS, może Radia "M"? Z
          robotem dyskutować nijak się nie da.
          • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 16:56
            Jest jeszcze coś takiego:
            wyborcza.pl/1,75248,5464429,Za_co_dziekuja_fani_Radia_Maryja.html?nltxx=4254142&nltdt=2008-07-18-13-09
            To jest chrześcijaństwo, katolicyzm? Poseł Palikot zauważył coś bardzo, coraz
            bardziej oczywistego: BELZEBUB Z TORUNIA!
            • napoj.chmielowy Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 18:27
              kolejar napisał:

              > Jest jeszcze coś takiego:
              > wyborcza.pl/1,75248,5464429,Za_co_dziekuja_fani_Radia_Maryja.html?nltxx=4254142&nltdt=2008-07-18-13-09
              > To jest chrześcijaństwo, katolicyzm? Poseł Palikot zauważył coś bardzo, coraz
              > bardziej oczywistego: BELZEBUB Z TORUNIA!

              Jako wiernemu uczniowi Bestii A.C. bardzo mi się to podoba, "Człowiek ma prawo
              zabić kogoś kto gwałci prawo gdzie i jak żyć...", a nie tylko dziękować za
              śmierć takiego Kogoś. Na pewno nie jest to chrześcijaństwo, ale czy Kościół w
              ogóle jest wierny Nauce Chrystusa? Wątpię...
              • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 18:51
                napoj.chmielowy napisał:
                > Jako wiernemu uczniowi Bestii A.C. bardzo mi się to podoba, "Człowiek ma prawo
                zabić kogoś kto gwałci prawo gdzie i jak żyć...", a nie tylko dziękować za
                śmierć takiego Kogoś.

                Nie widzę, żeby Prof gwałcił czyjekolwiek prawa. Tego nie da się nijak dowieść,
                udowodnić. Paszporty odebrał? Pozbawił praw wyborczych? Owszem, nie każdemu się
                podobało, co i jak mówił, ale czy gadanie jest gwałceniem czyichkolwiek praw?
                Nie, tu można stawiać tylko bardzo karkołomne hipotezy w stylu Ryka i Jarka
                Kartofla (spisek masońsko-żydowski itp.). A od wyznawcy Bestii nie oczekuję i
                chyba nikt rozsądny nie oczekuje modlitw do Boga.

                napoj.chmielowy napisał:
                Na pewno nie jest to chrześcijaństwo, ale czy Kościół w ogóle jest wierny Nauce
                Chrystusa? Wątpię...

                A który Kościół masz na myśli? Bo jeśli chodzi o Katolicki, to w założeniu jest
                on chrześcijański, a więc chrystusowy. Duchowny (funkcjonariusz?) Rydzyk swoimi
                naukami i czynami jawnie chrześcijaństwu zaprzecza, a więc jest sługą Belzebuba,
                może rzeczywiście wcieleniem Belzebuba, jak zauważa absolwent KUL Palikot.
                Działania Rydzyka są oszustwem w rozumieniu KK (Kodeksu Karnego) + parę innych
                przestępstw. Ten typ powinien dawno odsiadywać wyrok, a nie oszukiwać starszych
                ludzi, dokonywać wyłudzeń, wzywać do nienawiści na tle rasowym, etnicznym,
                wyznaniowym - sporo więcej prorocy mogliby wyliczyć.
                • napoj.chmielowy Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 20:09
                  kolejar napisał:

                  > Nie widzę, żeby Prof gwałcił czyjekolwiek prawa. Tego nie da się nijak dowieść,
                  > udowodnić.

                  "Człowiek ma prawo sam stwierdzić kto gwałci jego prawo gdzie i jak żyć."


                  > A który Kościół masz na myśli?

                  Katolicki. Jego słowa nie są "tak, tak, nie, nie". Jego słowa są jak brzęczenie
                  much - poddanych Belzebuba.
                  • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 19.07.08, 00:27
                    napoj.chmielowy napisał:
                    > Katolicki. Jego słowa nie są "tak, tak, nie, nie". Jego słowa są jak
                    brzęczenie much - poddanych Belzebuba.

                    Wybacz, że nie odpowiadam na pierwszą część Twojego postu, ale po prostu boję
                    się, że się wzajemnie pozapętlamy w górnolotnych wywodach, albo ktoś komuś
                    wreszcie nabluzga niepotrzebnie w intencji szanowania czasu własnego - żeby
                    przerwać dyskusję na etapie jeszcze odlegle prowadzącym do twórczej konkluzji.
                    W drugiej części mogę coś stwierdzić. W Kościele Katolickim (o prawosławiu i
                    protestantyzmie tu nie mówimy) mamy do czynienia ze wszelkimi odjazdami - mniej
                    lub bardziej chorymi w różnych aspektach. Kościół to jest Ciało Chrystusa, który
                    wcielił się w ten chłam ludzki przez Misterium Jezusa - to moje rozumienie
                    dogmatu - chyba stosownie "kanoniczne"?
                    Ale idźmy dalej. Więc w tym Kościele są różne modele (różni modele). Jest
                    Pieronek, biedaczyna Życiński, emeryt Gocłowski, Generał Głódź, byli też tacy
                    jak Tischner i Twardowski. I Teresa od Jezusa była, i Jan od Krzyża był, i Louis
                    Thomas Merton był, i Teresa Benedykta od Krzyża (znana bardziej jako dr Edith
                    Stein) była, i Maksymilian Maria Kolbe też był (Rydzyk dałby się zabić w
                    Auschwitz?). Po prostu zdarzają się ludzie, którzy usiłują swoją religię brać
                    NAPRAWDĘ poważnie, a oczywiście instytucja usiłuje ich wtedy swoją władzą
                    poobalać. Z tego wzięła się Reformacja - Martin Luter. Ogólnie wiadomo, że, aby
                    "dochrapać się" tytułu Doktora Kościoła, trzeba najpierw być wyklętym i jeszcze
                    może wręcz przez instytucję świętą tego Kościoła zamęczonym na śmierć (najlepiej).
                    • napoj.chmielowy Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 19.07.08, 09:02
                      Z Twojego wywodu wynika, że wspomniany przez Ciebie transparent był bardzo
                      katolicki.
      • najglupszy-nick Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 08:23
        Kolejarzu.
        Czy Twoje poczucie straty wzrosło czy też zmalało w ostatnim czasie? Ja nadal
        straty nie odczuwam.
    • ryko Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 17.07.08, 12:30
      2% może mieć (czyli żelazny elektrorat UW).

      Nie cierpiałem go tak jak i innych "mondrzejszych" ode mnie i lepiej wiedzących
      czego sam potrzebuje.
      Jak inni mi podobni pewnie nie dorosłem do demokracji... np. tak jak teraz
      Irlandczycy.

      Miał w dupie prostego człowieka to i lud ze wzajemnością też ma go w dupie.
      • map4 Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 08:12
        ryko napisał:

        > Miał w dupie prostego człowieka to i lud ze wzajemnością też ma go w dupie.

        Temu twierdzeniu krańcowo przeczy post kolejara, który miał zaszczyt poznać
        Geremka osobiście. Nie mam powodu, aby kolejarowi nie wierzyć, mam wiele
        powodów, aby nie wierzyć Tobie. Czy masz jakieś dowody na obronę Twojego
        twierdzenia, jakoby Geremek miał w dupie prostego człowieka ?

        Po drugie: czy mógłbyś wyjaśnić mi jakim prawem wypowiadasz się w imieniu ludu ?
        Czy nie jest to przypadkiem prawo zwycięzcy ostatnich wyborów uzupełniających do
        senatu przy 12 procentowej frekwencji ?
        • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 18.07.08, 16:34
          Mapie!
          A daj sobie spokój z dyskusjami z robotem. Tego Ryka w ogóle nie ma jako
          człowieka - to jest automat stworzony przez informatyków PiS i Radia "M". Z
          czymś takim nie da się rozmawiać. Widziałem ostatnio film o rewolucji
          kulturalnej w Chinach. Ryko jest jakby żywcem wzięty stamtąd. Powtarza do
          znudzenia slogany swojej frakcji i zieje nienawiścią do frakcji konkurencyjnych.
          Automat, płyta, katarynka. Zakręć korbką, a Ryko zaryczy.
        • ryko Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 19.07.08, 03:39
          map4 napisał:

          > Temu twierdzeniu krańcowo przeczy post kolejara, który miał zaszczyt poznać
          > Geremka osobiście. Nie mam powodu, aby kolejarowi nie wierzyć, mam wiele
          > powodów, aby nie wierzyć Tobie. Czy masz jakieś dowody na obronę Twojego
          > twierdzenia, jakoby Geremek miał w dupie prostego człowieka ?
          >
          > Po drugie: czy mógłbyś wyjaśnić mi jakim prawem wypowiadasz się w imieniu ludu
          > ?
          > Czy nie jest to przypadkiem prawo zwycięzcy ostatnich wyborów uzupełniających d
          > o
          > senatu przy 12 procentowej frekwencji ?

          mapie,

          Ja sklerozy nie mam i dobrze pamietam wypowiedź Geremka... że "Polacy nie
          dorośli do demokracji" bo w domyśle nie wybrali wszystkowiedzącej lepiej UW !!!

          Człowiek który pogardza innymi (w jego pojeciu maluczkimi) nie zasługuje na
          szacunek.

          Ja nie wypowiadam się w imieniu ludu. Ja tylko przypominam jego wybory tongue_out

          I zupełnie nie rozumiem Twojego bełkotu nt. PRAWDZIWYCH wyborów gdzie kandydat
          PiS dosytał FAKTYCZNE 2x większe poparcie od PO... hehehe rządy "miłosci"
          plastikowego Tuska nie potrwaja długo - spox big_grin
          • ryko Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 19.07.08, 03:44
            Aaaaaa,

            I apropo odniesienia do opowiastki debila kolejowego to KAŻDY tak samo miło by
            zareagował na lizanie dupy na ulicy tongue_out

            Wiarę sobie pozostaw dla rzeczy niepojętych - tu trzeba ruszyć szarymi
            komórkami, a może i goooooglem tongue_out
          • map4 Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 19.07.08, 10:11
            ryko napisał:

            > Ja sklerozy nie mam i dobrze pamietam wypowiedź Geremka... że "Polacy nie
            > dorośli do demokracji"

            jak każde dzieło geniusza także i ta sentencja została zrozumiana dopiero po
            jego śmierci. Szkoda, głupi ten naród widocznie jakiś. Widzę przepaść pomiędzy
            kampanią wyborczą i rządzeniem. Przepaść ta występuje we wszystkich rządach III
            RP. I jakoś wyborcy nie potrafią wyciągnąć z tego faktu wniosków. O to chodziło
            - moim zdaniem - Geremkowi, kiedy objechał rodaków za niedorosłość do demokracji.

            > bo w domyśle nie wybrali wszystkowiedzącej lepiej UW !!!

            to Twój domysł.

            > Ja nie wypowiadam się w imieniu ludu. Ja tylko przypominam jego wybory tongue_out

            Wyborem ludu prawie putinowskim jeśli o procenty chodzi było pozostanie w
            domach. I to odwrócenie się od demokracji jest dla niej bardzo groźne, jeśli nie
            zabójcze nawet. Przyrząd nie używany zanika bowiem.

            > I zupełnie nie rozumiem Twojego bełkotu nt. PRAWDZIWYCH wyborów gdzie kandydat
            > PiS dosytał FAKTYCZNE 2x większe poparcie od PO... hehehe rządy "miłosci"
            > plastikowego Tuska nie potrwaja długo - spox big_grin

            Obyś miał rację. Tyle, że następny rząd też nic nie zmieni. Polacy bowiem do
            demokracji nie dorośli, bo ciągle jeszcze dają omamiać się wartościami i
            szczerzącą się z plakatów trzypokoleniową rodziną kandydata zamiast wymagać od
            niego autostrad i działającej służby zdrowia.
            • napoj.chmielowy Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 19.07.08, 10:32
              map4 napisał:

              > jak każde dzieło geniusza także i ta sentencja została zrozumiana dopiero po
              > jego śmierci. Szkoda, głupi ten naród widocznie jakiś. Widzę przepaść pomiędzy
              > kampanią wyborczą i rządzeniem. Przepaść ta występuje we wszystkich rządach III
              > RP. I jakoś wyborcy nie potrafią wyciągnąć z tego faktu wniosków. O to chodziło
              > - moim zdaniem - Geremkowi, kiedy objechał rodaków za niedorosłość do demokracj
              > i.

              Mapie

              Ten chory system polityczny, w którym żyją Polacy jest dziełem Profesora. Miał
              On na jego powstanie wielki wpływ. Nazywanie tego przemądrzałego i pysznego
              człowieka geniuszem jest grubą przesadą.
              • poloeschatolo filar geronto-eurobiurokracji 19.07.08, 11:56
                napoj.chmielowy napisał:

                > Mapie
                >
                > Ten chory system polityczny, w którym żyją Polacy jest dziełem
                > Profesora. Miał On na jego powstanie wielki wpływ. Nazywanie tego
                > przemądrzałego i pysznego człowieka geniuszem jest grubą przesadą.

                zgoda, ale co z tego wynika dla ciebie, dla mnie, dla mapa?

                takie osoby jak profesor bronisław g. są psami łańcuchowymi rozpasanego
                biurokratycznego molocha tzw. demokracji w sosie sztrasburskim, z brukselką.
                więc nie ma się co dziwić, że irlandia odrzuciła w referendum traktat 2.0...

                gdzie w europie pana bronka jest kurwa miejsce dla mnie czy dla kolejara? raz na
                pięć lat przy urnie wyborczej, a potem róbta co chceta - najlepiej rozładujcie
                swoje frustracje na jakichś forach lub zalewajcie się najtańszym piwem?

                miejsce takich osób jak pan b.g. jest niestety na cmentarnych śmietnikach historii
                • napoj.chmielowy Re: filar geronto-eurobiurokracji 19.07.08, 12:25
                  poloeschatolo napisała:

                  > zgoda, ale co z tego wynika dla ciebie, dla mnie, dla mapa?
                  >

                  Nie rozumiem pytania. Mój post był zwróceniem uwagi, że nazywanie Profesora
                  Geniuszem jest przesadą.
              • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 20.07.08, 06:47
                napoj.chmielowy napisał:
                > Ten chory system polityczny, w którym żyją Polacy jest dziełem Profesora. Miał
                On na jego powstanie wielki wpływ. Nazywanie tego przemądrzałego i pysznego
                człowieka geniuszem jest grubą przesadą.

                Ten chory system jest w tym samym, a nawet większym stopniu Twoim dziełem! Ty
                też na jego powstanie miałeś wielki wpływ. Nie wiem na jakiej podstawie nazywasz
                Profesora człowiekiem pysznym i przemądrzałym. Jeśli już o takie epitety chodzi,
                to dokładnie to pasuje do... tak, do Ciebie. Spójrz na siebie w lusterku i
                przestań robić projekcje swoich kompleksów na innych.
                • napoj.chmielowy Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 20.07.08, 09:08
                  kolejar napisał:

                  >
                  > Ten chory system jest w tym samym, a nawet większym stopniu Twoim dziełem! Ty
                  > też na jego powstanie miałeś wielki wpływ.

                  Nie ja obradowałem w różnych gabinetach i kuluarach, salach sejmowych i
                  konferencjach partyjnych. Nie ja wpływałem na kształt ustaw i uchwał. Wygłupiłeś
                  się Kolejarzu.

                  > Nie wiem na jakiej podstawie nazywas
                  > z
                  > Profesora człowiekiem pysznym i przemądrzałym.

                  Mam takie prywatne nagranie video z końca lat osiędziesiątych na podstawie,
                  którego tak twierdzę.

                  > Jeśli już o takie epitety chodzi
                  > ,
                  > to dokładnie to pasuje do... tak, do Ciebie. Spójrz na siebie w lusterku i
                  > przestań robić projekcje swoich kompleksów na innych.

                  Ja mogę być zakompleksionym pyszałkiem, nie reprezentuję zadnej władzy nie
                  jestem w służbie publicznej.
                  • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 21.07.08, 04:01
                    napoj.chmielowy napisał:
                    > Nie ja obradowałem w różnych gabinetach i kuluarach, salach sejmowych i
                    konferencjach partyjnych. Nie ja wpływałem na kształt ustaw i uchwał. Wygłupiłeś
                    się Kolejarzu.

                    Się nie wygłupiłem.
                    1. Byłeś w swoim czasie odpowiednio wpływową Osobą w SW, żeby rozsądnie wpłynąć
                    na Szefa i całą organizację, która bez tego popadła w oszołomstwo gorsze od Twojego.
                    2. Jako Profesor Ultra-Akademii i Szef Katedry Magii Sytuacyjnej byłeś w stanie
                    doprowadzić wraz z Asystentem Kozą do zawalenia się kamienicy w Szczecinie,
                    tragicznych zderzeń tramwajów, jednostek EN57 i upadku samolotu Ił-62M w Wawie -
                    wszystko w imię "żeby Legia mecz przegrała", potem z moją skromną pomocą
                    doprowadziłeś do egzekucji niejakich Eleny i Nicolae C., i Ty o swojej niemocy
                    teraz??? FACET!!! Obudź się Wielki Magu!
                • skoonk poczucie straty? jeszcze jakie! 20.07.08, 11:24
                  Wieczorem 22.08 Geremek razem z Mazowieckim przybywa do stoczni. Walesa zlecil
                  im sformowanie komisji ekspertow. Pomimo blokady telekomunikacyjnej Geremek
                  telefonuje do kilku osob proponujac udzial w komisji. Kowalik wspomina, ze
                  dzwonil do niego z gabinetu dyrektora stoczni Gniecha. Geremek z Mazowieckim
                  mieli decydujacy wplyw na sklad tej komisji, wyjatkiem byla Jadwiga Staniszkis,
                  ktora zostala zaproszona przez osobe ze stoczni.

                  Geremek twierdzi, ze do stoczni ani przez chwile nie jechal z "nastawieniem, ze
                  robotnikow trzeba uspokajac". Jednak po pierwszej rozmowie z tymi doradcami
                  Andrzej Kolodziej, inicjator strajku w stoczni gdynskiej, wspomina, ze mial
                  niesmak: "Usilowali nas przekonac, ze zadanie wolnych zwiazkow zawodowych jest
                  absurdalne i nierealne. Uwazali, ze wladze nigdy nie zgodza sie na wolne zwiazki
                  i jesli z tego postulatu nie zrezygnujemy dojdzie do interwencji sowieckiej."
                  Kolodziej zwrocil rowniez uwage na fakt, ze starano sie zmienic nazwe zwiazkow
                  zawodowych. Zamiast slowa "wolne" uzywano "samorzadne" zwiazki zawodowe. Po
                  kilku dniach Jadwiga Staniszkis ostrzegla prezydium Miedzyzakladowego Komitetu
                  Strajkowego, ze doradcy daza do przejecia kontroli nad strajkiem: "Przyjelismy
                  informacje pani Staniszkis i ostrzezenie - wspomina Kolodziej - ze w
                  postepowaniu pewnych osob, szczegolnie Geremka widzi usilowanie - jak to
                  okreslila - manipulowania strajkujacymi i wykorzystania ich do jemu tylko
                  znanych celow politycznych. Wtedy nie wiedzielismy, ze Geremek mial ponoc jakies
                  kontakty z Gierkiem. Te rzeczy dotarly do nas pozniej". Rowniez Andrzej Gwiazda
                  negatywnie wypowiada sie o roli Geremka i Mazowieckiego. Pierwsza ich propozycja
                  byl postulat przeprowadzenia wyborow do rad zakladowych w CRZZ. Kiedy robotnicy
                  odrzucili ich projekt, przedstawili nastepny: "mamy zalozyc niezalezny zwiazek -
                  wspomina Gwiazda - i zarejestrowac sie w CRZZ. Spytalem czy sa przekonani, ze
                  tak powinnismy postapic - odpowiedzieli, ze absolutnie tak. Podziekowalem im
                  wiec za trud i dobre checi, ale damy sobie rade sami".
                  • censorship Spocznie w Alei Zasłużonych 20.07.08, 16:32
                    Jutro. Czy istnieje gdzieś spis Zasłużonych, którzy w tej alei spoczywają?
                    • poloeschatolo Re: Spocznie w Alei Zasłużonych 20.07.08, 17:00
                      censorship napisała:

                      > Jutro. Czy istnieje gdzieś spis Zasłużonych, którzy w tej alei
                      > spoczywają?

                      drobny fragment jest tu: sowa.website.pl/cmentarium/Cmentarze/PowWojsk.html

                      W czasach Polski Ludowej, a także i dziś, Powązki Wojskowe stały się
                      konkurencyjnym dla Cmentarza Powązkowskiego panteonem narodowym, gromadzącym
                      przedstawicieli różnych opcji politycznych i zawodów. Tu, obok żołnierzy Armii
                      Krajowej i harcerzy poległych w powstaniu warszawskim, spoczęli wojacy z Armii
                      Ludowej i Armii Czerwonej, prominenci partyjni (m.in. Bolesław Bierut, Julian
                      Marchlewski, Władysław Gomółka) czy "bohater narodowy" Karol Świerczewski. Obok
                      nich śpią snem wiecznym ofiary terroru hitlerowskiego i komunistycznego (m.in.
                      na tzw. Łączce - kw. Ł - gdzie grzebano zamordowanych przez funkcjonariuszy
                      Urzędu Bezpieczeństwa), choć ci ostatni dopiero po 1989 r. doczekali się
                      stosownych monumentów.

                      Tu też spoczywa liczne grono ludzi literatury i sztuki m.in. Zofia Nałkowska,
                      Tadeusz Borowski, Leon Schiller, Xawery Dunikowski, Leon Kruczkowski, Julian
                      Tuwim, Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław Szpilman. Wśród nowych grobów
                      znalazły się nazwiska m.in. Marka Kotańskiego, lecz również postaci budzących
                      żywe kontrowersje jak Ryszard Kukliński czy Jacek Kuroń.
                    • kolejar Re: Spocznie w Alei Zasłużonych 20.07.08, 19:03
                      censorship napisała:

                      > Jutro. Czy istnieje gdzieś spis Zasłużonych, którzy w tej alei spoczywają?

                      Z pewnością w administracji Cmentarza Powązki. Powinien też być w necie. A to
                      rzeczywiście "dobre pytanie". Bo jakież tam trupy spoczywają! Nie sądzę, żeby
                      np. powykopywano tych wszystkich "czerwonych".
              • map4 Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 21.07.08, 15:28
                napoju,

                podobnie jak swego czasu z socjalizmem, tak i z demokracją jest teraz u nas źle.
                Już Stalin żalił się na polaków, podobno "wprowadzać w Polsce socjalizm to tak
                jakby siodłać krowę". Teraz okazuje się, że nie potrafimy poradzić sobie z
                wymogami demokracji. System demokracji nie jest zły, socjalizm też nie jest zły.
                Nawet monarchia elekcyjna nie jest systemem złym samym z siebie. Tylko za
                sanacji, czyli za dyktatury było w Polsce dobrze.

                Dochodzę do wniosku, że każdy system polityczny w Polsce, który mniej lub
                bardziej zależny jest od Polaków prowadzi w Polsce donikąd. Z wyjątkiem
                dyktatury, pod warunkiem trafienia na w miarę znośnego, ludzkiego a oświeconego
                dyktatora.

                Nie wiń proszę profesora za stworzenie takiego a nie innego systemu
                politycznego. Przypomnij sobie, że solidarność, ta pierwsza i prawdziwa również
                odrzucała kapitalizm, ona pragnęła wolności i socjalizmu z ludzką twarzą.
                Pragnęła reform w granicach ustroju. Oraz przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz.

                A że wyszło, jak wyszło, to nie wina Geremka, tylko głosujących. To wyborcy
                tolerują w kolejnych wyborach złodziei, farbowańców i oszołomów, to wyborcy
                pozwalają się okłamywać. Stan polskiej demokracji a przede wszystkim jej
                odrzucenie przez większość Polaków to jest problem polaków a nie demokracji jako
                takiej.
                • napoj.chmielowy Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 21.07.08, 18:12
                  Demokracja przeżywa kryzys na całym świecie i ten symptomy tego kryzysu były
                  widoczne już w latach osiemdziesiątych. Konsekwentna rewolucja Solidarności
                  miała szansę temu kryzysowi zaradzić - mogliśmy dać światu metodę przejścia do
                  ustroju, który i tak współczesne technologie komunikacyjne wcześniej czy później
                  na ludzkości wymuszą. Mogliśmy zaproponować coś nowego, było na końcu języka.
                  Winię Profesora za to, że poprzez snobizm i kompleks Zachodu zniszczył myśl,
                  która dopiero się rozwijała. Brylowanie na zachodnich salonach przedłożył nad
                  uchwycenie tej myśli i jej zwerbalizowanie. Naśladopwnictwo i polityczne
                  plagiaty zadusiły ten skarb polskiej rewolucji pozostawiając społeczeństwo z
                  poszatkowanymi społecznymi więzami. Moje pokolenie już do końca swojego życia
                  pozostanie przy wspominkach i poszukiwaniu winnych tego niespełnienia. Będzie
                  żądać kary dla Bolka, odznaczeniami będzie się obdzielać nie przyznając się
                  przed sobą, że szansa została zmarnowana. O zmarnowanie tej szansy obwiniam
                  Profesora i niech mu ziemia wcale lekką nie będzie.
                  • map4 Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 21.07.08, 21:54
                    napoj.chmielowy napisał:

                    > Demokracja przeżywa kryzys na całym świecie i ten symptomy tego kryzysu były
                    > widoczne już w latach osiemdziesiątych.

                    Prawie się zgadzam. Prawie, bowiem istnieją państwa, zgadzam się, że niewiele,
                    które demokrację jednak kultywują i które zdały demokratyczny egzamin. Jak dla
                    mnie są to na przykład: Dania, Szwecja, Estonia, czy też Szwajcaria. Dwupartyjny
                    oligopol Wlk. Brytanii się załamał (to dobrze), choć z drugiej strony rząd
                    wprowadził terror cyfrowej przezroczystości obywatela, aby walczyć z terrorem
                    terrorystów (to źle). W USA demokracja już dawno umarła, myślę, że gdzieś tak od
                    końca prezydentury Eisenhowera a zastąpiona została plebiscytem kandydatów
                    przebijających się nawzajem włażeniem do tyłka przemysłowi
                    energetyczno-kosmiczno-zbrojeniowemu w zamian za kasę na reklamy. Rosja to inna
                    bajka - ich nie stać na demokrację, dość ciekawie za to rozwijają się Chiny z
                    ich demokracją budowaną powoli i mozolnie od spodu.

                    > Konsekwentna rewolucja Solidarności
                    > miała szansę temu kryzysowi zaradzić - mogliśmy dać światu metodę przejścia do
                    > ustroju, który i tak współczesne technologie komunikacyjne wcześniej czy później
                    > na ludzkości wymuszą.

                    Z informatycznego punktu widzenia Solidarność wypaliła jakieś 30 lat za
                    wcześnie. Dopiero teraz mamy techniczne możliwości realizacji demokracji
                    bezpośredniej. Wieczorkiem po powrocie z roboty można byłoby się zalogować,
                    poczytać sobie jakieś forum a potem korzystając z własnego podpisu
                    elektronicznego decydować. Bez udziału przekupnych polityków. Nieustanne
                    referendum i cała władza w ręce ludu.

                    > Moje pokolenie już do końca swojego życia
                    > pozostanie przy wspominkach i poszukiwaniu winnych tego niespełnienia. Będzie
                    > żądać kary dla Bolka, odznaczeniami będzie się obdzielać nie przyznając się
                    > przed sobą, że szansa została zmarnowana.

                    Nie powinieneś skreślać całego pokolenia. Nie wierzę, że politykę państwa
                    kształtuje jedno pokolenie. W społeczeństwie aktywnym jest miejsce dla
                    wszystkich chętnych, a nie tylko dla szczycących się odpowiednią metryką.

                    A jeśli o Bolka chodzi: nie ma dowodów, nie ma sprawy. Oskarżenia formułowane w
                    stronę Wałęsy są słabe dowodowo, moim skromnym zdaniem. Po drugie - sąd a nie
                    ulica ma osądzić Bolka. A aktu oskarżenia jak nie było tak nie ma. To za co do
                    jasnej cholery IPN kasuje rokrocznie ciężkie miliony złotych ? Oni powinni się
                    aktami oskarżenia zająć, a nie biznesem wydawniczym. Od publicystyki są
                    czasopisma, a nie IPN.
                    • kolejar Re: Czy ktoś ma poczucie straty? - a Bolek 22.07.08, 01:19
                      map4 napisał:
                      A aktu oskarżenia jak nie było tak nie ma. To za co do jasnej cholery IPN kasuje
                      rokrocznie ciężkie miliony złotych ? Oni powinni się aktami oskarżenia zająć, a
                      nie biznesem wydawniczym. Od publicystyki są czasopisma, a nie IPN.

                      I w tym problem, sprawa, cały sens sytuacji.
                    • zbyleon Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 22.07.08, 08:32
                      map4 napisal:

                      > W USA demokracja juz dawno umarla, mysle, ze gdzies tak od
                      > konca prezydentury Eisenhowera a zastapiona zostala plebiscytem
                      kandydatów
                      > przebijajacych sie nawzajem wlazeniem do tylka przemyslowi
                      > energetyczno-kosmiczno-zbrojeniowemu w zamian za kase na reklamy.

                      Stany to chyba pierwsza demokracja "MEDIALNA" a wręcz "telewizyjna"
                      od czasów JFK.

                      > Rosja to inna bajka - ich nie stac na demokracje,

                      Skąd ta wyrozumiałość dla Rosji ?

                      > dosc ciekawie za to rozwijaja sie Chiny z
                      > ich demokracja budowana powoli i mozolnie od spodu.

                      Chyba od góry!!! Jak narazie Chiny maja demokracje w "głebokim
                      poważaniu"
                      Oby ta nasza ciekawość nie została zbyt szybko zaspokojona.
                      • map4 Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 22.07.08, 21:49
                        zbyleon napisał:

                        > > Rosja to inna bajka - ich nie stac na demokracje,
                        >
                        > Skąd ta wyrozumiałość dla Rosji ?

                        Tylko i wyłącznie z osobistej sympatii odczuwanej do Rosjan. A teraz na
                        poważnie: Rosja to wielki naród i żadne społeczeństwo. Ja wiem, że w oryginale
                        Norwid mówił tak o Polsce, ale nawet zaprzężenie petro- i gazodolarów do
                        utrzymania rosyjskiej demokracji nie wystarczy. Rosjanie się nie buntują,
                        rosjanie pokornie zginają karki pod dowolnie przez władzę nakładanymi na nich
                        obowiązkami. Demokracja żywi się niezgodą i aktywnością a także usankcjonowanym
                        prawem do buntu jednostki przeciwko systemowi. W Rosji moim zdaniem nie
                        wykształciła się masa krytyczna obywateli zainteresowanych trwaniem demokracji.

                        Co innego polacy - tu wystarczyło swego czasu podnieść ceny kiełbasy a już się
                        krew po ulicach lała. Dlatego rosjan nie stać na demokrację, demokracja
                        skończyłaby się w Rosji rozpadem na poszczególne gubernie.

                        > Chyba od góry!!! Jak narazie Chiny maja demokracje w "głebokim
                        > poważaniu"

                        nic bardziej mylnego, w Chinach już od dłuższego czasu odbywają się wolne wybory
                        lokalne, po wioskach, które są typowo chińskim podejściem do idei demokracji.
                        Powoli, pod nadzorem aparatu partii i państwa chińscy chłopi uczą się reguł
                        demokracji. Do tego dochodzi ciągle jeszcze trwający eksperyment z Hongkongiem.
                        To też jest poletko doświadczalne dla aparatu władzy. Chińscy już tylko z nazwy
                        komuniści doskonale rozumieją, że aby władzę zachować muszą się nią podzielić.
                        Teraz kombinują już tylko jak i ile jej oddać, żeby nie wyjść na tym handlu jak
                        Jaruzelski.
                        • zbyleon Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 22.07.08, 23:31
                          Na szczęście nic nie jest wieczne.
                          Czy nie zastanawia Cię lekka nuta pogardy w stosunku do mieszkańców
                          Rosji?
                          Świadomie lub nie podzielasz "pobożne życzenia" polityków szeroko
                          rozumianego Zachodu, którzy są przerażeni ewentualnością rozpadu
                          Rosji na kilka/kilkanaście lokalnych mocarstwek posiadających po
                          cząstce jej arsenału.

                          Jeśli zaś chodzi o Chiny to sparafrazuje siebie : obyśmy nie
                          doczekali demokracji ala Chinese!
                          • map4 Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 23.07.08, 08:23
                            zbyleon napisał:

                            > Na szczęście nic nie jest wieczne.
                            > Czy nie zastanawia Cię lekka nuta pogardy w stosunku do mieszkańców
                            > Rosji?

                            to nie pogarda, to współczucie. Oni wiele wycierpieli, od carów a potem od
                            komunistów. Wstać z kolan po tak długim okresie ucisku nie jest łatwo. Podobnie
                            z Polską: najpierw zabory, potem junta dziadka, potem Niemcy, potem komuniści.

                            > Świadomie lub nie podzielasz "pobożne życzenia" polityków szeroko
                            > rozumianego Zachodu, którzy są przerażeni ewentualnością rozpadu
                            > Rosji na kilka/kilkanaście lokalnych mocarstwek posiadających po
                            > cząstce jej arsenału.

                            tak i nie. Rosja jest tworem sztucznym, efektem podbojów. Na chwałę imperium
                            pracują tereny i ludy podbite. To nie jest zdrowy fundament budowy nowoczesnego,
                            demokratycznego państwa. Wprowadzenie demokracji zostałoby odczytane jako ruch
                            zrobiony ze słabości. Putin dobrze wiedział co robi, kasując wybory niezależnych
                            od kremla szefów regionów i zamieniając ich na system mianowania naczelników z
                            Moskwy.

                            > Jeśli zaś chodzi o Chiny to sparafrazuje siebie : obyśmy nie
                            > doczekali demokracji ala Chinese!

                            Żebyś się nie zdziwił. Ja odrzucam model kapitalizmu a'la USA, gdzie potężne
                            banki znajdujące się w żydowskich rękach kasują miliardy dochodów w okresie
                            hossy, aby straty w okresie bessy pod pręgierzem opinii publicznej zagrożonej
                            wyrzuceniem na bruk przekazywać federalnemu budżetowi. Jaki wybór mają
                            amerykanie, którzy mogą wybierać pomiędzy jednym a drugim kandydatem
                            zaakceptowanym przez producentów broni ? Jeśli Chiny dalej będą podążać swoją
                            drogą i w tym tempie, to za trzydzieści lat będą bardziej demokratyczne niż USA.

                            W kontekście lepkich rąk polityków bardzo podoba mi się niedawno przegłosowana
                            francuska ustawa ograniczająca dopływ pieniędzy z biznesu do polityki. Bardzo
                            mądry, bardzo i w Polsce a nawet całej unii europejskiej potrzebny ruch, że o
                            USA nie wspomnę.
                            • zbyleon Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 23.07.08, 13:41
                              map4 napisał:

                              > W kontekście lepkich rąk polityków bardzo podoba mi się niedawno
                              przegłosowana
                              > francuska ustawa ograniczająca dopływ pieniędzy z biznesu do
                              polityki. Bardzo
                              > mądry, bardzo i w Polsce a nawet całej unii europejskiej potrzebny
                              >
                              To bezdyskusyjne. Ale co do Rosji,Chin i amerykańskiego kapitalizmu
                              to się różnimy.
                              Ale przez grzeczność dla tytułu tego wątku kończę.

                    • skoonk Re: Czy ktoś ma poczucie straty? 22.07.08, 12:29
                      map4 napisał:
                      istnieją państwa, zgadzam się, że niewiele,
                      > które demokrację jednak kultywują i które zdały demokratyczny egzamin.

                      "społeczeństwo polskie nie dojrzało do demokracji(...)To w ogóle nie wchodzi w
                      grę, proszę takich rzeczy nie mówić. To jest niemożliwe!"

                      > IPN kasuje rokrocznie ciężkie miliony złotych? Oni powinni się >aktami
                      oskarżenia zająć, a nie biznesem wydawniczym. Od publicystyki >są czasopisma...
                      Kolejar napisał:
                      > I w tym problem, sprawa, cały sens sytuacji.

                      "Oddanie, zapał i ofiarność członka zapewniaja dalszy jego wzrost i
                      przezwyciężenie błędów - ukształtowanie postawy na miarę czlonka"(WBC).
    • poloeschatolo Re: Czy ktoś ma poczucie straty? wątek 2 23.07.08, 13:10
      Dragan Dabić to jest gość:

      "miła osoba o szerokiej wiedzy, zwłaszcza z zakresu duchowości. – Przedstawił
      się jako psychiatra i znawca problematyki duchowości. Nie wzbudzał podejrzeń.
      Był szczególnie zainteresowany związkiem między modlitwą a medytacją"

      a teraz co go czeka?

      wszystko wskzazuje, że coś takiego:
      www.un.org/icty/cases-e/factsheets/duphotos/large/05%20Typical%20Cell.jpg
      www.un.org/icty/cases-e/factsheets/duphotos/large/07%20Communal%20Area.jpg
      www.un.org/icty/cases-e/factsheets/duphotos/large/16%20Art%20room.jpg
      www.un.org/icty/cases-e/factsheets/duphotos/large/10%20Medical%20Facilities.jpg
      www.un.org/icty/cases-e/factsheets/duphotos/large/13%20Gym.jpg
      www.un.org/icty/cases-e/factsheets/duphotos/large/17%20Spiritual%20room.jpg
      miła i zasłużona emerytura. pozazdrościć
      • poloeschatolo Re: Czy ktoś ma poczucie straty? wątek 2 24.07.08, 13:04
        Dragan Dabić to wyjątkowy gość. sympatyczny włochacz, a do tego:

        "był również częstym gościem pubu "Dom wariatów", gdzie lubił sączyć czerwone
        wino i słuchać ludowych piosenek. Ściany tego lokalu są udekorowane portretami
        Karadżicia i - tak jak on - oskarżonego o zbrodnie wojenne generała Ratko Mladicia"

        ah gdyby tak bahnszuc miał bujne owłosienie czaszki i do tego gdyby wychylał
        częściej nosa z ostatniego bunkra twierdzy b., można by go było pomylić z
        wielebnym draganem dragiciem.

        podobny poeta, miłośnik trunków, a do tego słońce pozainstytucjonalnej
        psychiatrii dolnego śląska. pod bokiem taki się nam talent marnuje

        p.s.
        czyż nie jest podobny
        dragandabic.com/
      • poloeschatolo leczę ciąże, krawaty wiążę 25.07.08, 12:26
        dawno nie było takiego heppenera

        "Nazywano go "lekarzem cudotwórcą". Podobno leczył kobiety, które nie mogły
        zajść w ciążę"

        "Podczas aresztowania miał przy sobie dwa telefonu komórkowe, laptopa, 600 euro,
        kąpielówki i zapas czystych ubrań na dwa tygodnie"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka