05.01.09, 04:56
Najlepsze było, jak jakiś Pan Profesor (chyba nawet zwycz.) dr hab. o
orientacji jakby zrazu pro-hamasowskiej, a w ostateczności pro-palestyńskiej w
ogólności zaczął się kłócić z prof. (tylko uczelnianym, czyli dawniej by
docentem) drem (Kościuszko Military Academy, West Point, U.S.A.) hab.
(Akademia Sztabu Generalnego Rzplitej, Wawa-Rembertów, Polska) Panem
Brygadierem. Przestali się kłócić, kiedy Pan Docent Brygadier Panu Profesorowi
oświadczył, iż w swoich wywodach militarystycznych na temat ostatniej ofensywy
Cahalu w Strefie Gazy nie ma, Broń Boże, na myśli "clausewitzowskiego" ujęcia
tematu. Wtedy Pan Profesor przyjął z głęboką ulgą obustronny,
nie-clausewitzowski punkt widzenia całej, złożonej sytuacji.
Na koniec pragnę dodać ku ogólnej radości, że Pan Brygadier zwracał się do
Pana Profesora "Panie Kolego". Tymczasem Pan Profesor do Pana Brygadiera
"Panie Generale" - nie "Panie Docencie"! - chociaż...
Poważnie dla świrów, to Pan Brygadier zwrócić raczył uwagę, iż fizyczny atak
komandosów sił specjalnych przynosi dotąd [b]zawsze/b] mniej ofiar postronnych
od najbardziej precyzyjnego ostrzału artyleryjskiego. Tak więc tylko
błogosławić Cahalowi! Niech IHVH ma w Opiece wielkie dzieło gen. inż. Israela
Thala - "Merkawa"! wink
Obserwuj wątek
    • skoonk Re: Gaza 05.01.09, 09:08
      kolejar napisał:

      Tak więc tylko
      > błogosławić Cahalowi! Niech IHVH ma w Opiece wielkie dzieło gen. inż. Israela
      > Thala - "Merkawa"! wink

      www.liveleak.com/view?i=3b3_1230864719
    • skoonk Re: Gaza 05.01.09, 09:32
      kolejar napisał:

      Niech IHVH ma w Opiece wielkie dzieło gen. inż. Israela
      > Thala - "Merkawa"! wink

      Feliks Zandman i Israel Tal wynaleźli czołg. Nadali mu biblijną nazwę merkava,
      czyli "wóz ognisty". Z jego pomocą wygraliśmy kilka wojen. Stał się naszą dumą,
      bo oto naród, który podczas wojny w gettach miał zaledwie kilka zużytych
      rewolwerów, karabinów i trochę własnej roboty broni, mógł się pochwalić jednym z
      najlepszych czołgów na świecie. Nie zmienia to faktu, że Zandman i Tal zawsze
      otwarcie popierali obóz pokojowy, czekając na dzień, gdy można będzie odłożyć
      broń, a merkawy przerobić na traktory... :p
    • map4 Re: Gaza 07.01.09, 11:04
      "Droga, w którą teraz skręcam, to droga apartheidowa. Palestyńczycy nie mają na
      nie wstępu. Zwykle nią nie jeżdżę - to mój obywatelski protest.
      - Apartheid? W Izraelu? - nie dowierzam.
      - Oficjalnie nie istnieje. Ale nieoficjalnie - potykasz się o niego co krok.
      "

      jeszcze jeden cytat:

      "
      Był koniec drugiej intifady - opowiada Hannah. - Jeden z shiftów (żołnierze na
      zmianie, na punkcie kontrolnym - dopisek mapa) nagrał na wideo naszych
      żołnierzy. Przyczepili się do młodego Palestyńczyka. Jechał na lekcję skrzypiec,
      a oni kazali mu grać. Chłopak był wystraszony na śmierć. A oni: zagraj coś wesołego!

      Reakcja ludzi w Izraelu była niesamowita. Zazwyczaj przymykają oczy na przemoc w
      Palestynie. Nasze bezpieczeństwo przede wszystkim.

      Tym razem zawrzało. Wszystkim stanęli przed oczami naziści, którzy tak samo
      zmuszali do grania żydowskich muzyków.
      "

      - cytaty zaczerpnęłem z reportażu umieszczonego w internetowym reportażu gazwybu
      pod adresem

      wyborcza.pl/1,75480,6110380,Zolnierzu__Haaaaalooooo.html
      Zanim, kolejarzu, zaczniesz wychwalać wielkość państwa żydowskiego, zainteresuj
      się proszę metodami stosowanymi dzisiaj w Izraelu przez żydowskich
      "Übermenschen" w stosunku do arabskich "Untermenschen".
      • kolejar Re: Gaza 07.01.09, 13:02
        map4 napisał:
        > Zanim, kolejarzu, zaczniesz wychwalać wielkość państwa żydowskiego,
        zainteresuj się proszę metodami stosowanymi dzisiaj w Izraelu przez żydowskich
        "Übermenschen" w stosunku do arabskich "Untermenschen".

        To, co piszesz Mapie, świadczy o nierozgarnięciu, albo... politycznej
        bezczelności? Bo chodzi przecież tylko o dwie sprawy:
        1. Uznanie prawa do istnienia Państwa Izrael. Może wg Ciebie Piłsudski w 1920
        też był rasistą, bo spuścił wpier... Moskalom i w ten sposób zmusił ich do
        uznania RP?
        2. Powstrzymanie ataków terrorystycznych, co jest przekornie kontrowersyjne, bo
        terroryzm jako pierwsi zastosowali... Syjoniści w ramach walki o powstanie
        Państwa Izrael wink.
        • hurysa1 Re: Gaza 07.01.09, 13:11
          Bardzo upraszczasz Kolejarzu. Pokój był w zasięgu ręki przed zamordowaniem Rabina. Został zamordowany przez izraelskiego terrorystę po to by pokoju nie było. Wieczna wojna jest dla wielu doskonałym interesem.
          • map4 Re: Gaza 07.01.09, 13:56
            hurysa1 napisała:

            > Wieczna wojna jest dla wielu doskonałym interesem.

            Zastanawiam się, czy państwo Izrael jest w stanie przetrwać bez prowadzenia
            wojny. Wojna i ciągłe zagrożenie jest oficjalnym powodem wspierania państwa
            Izrael przez USA kwotą 3 mld USD rocznie.

            A teraz wyobraź sobie, że wojna pomiędzy żydami i arabami została zakończona - w
            Izraelu na śmietniku historii ląduje zarówno większość polityków (bo że
            najnowsza inwazja zaczęła się wraz z początkiem kampanii wyborczej do Knesetu to
            oczywiście czysty przypadek) oraz komplet generalicji, pełniącej w Izraelu rolę
            podobną do roli armii w Turcji, a w państwach arabskich regionu wszyscy rządzący
            nimi fundamentaliści, od Syrii przez Liban, Jordanię, Iran aż do Zjednoczonych
            Emiratów Arabskich.

            Wojna arabów z żydami pasuje władzom obydwu stron konfliktu, bo z jednej strony
            bez wspólnego wroga arabowie zażądaliby od swoich władców więcej wolności a z
            drugiej strony Izrael bez zewnętrznego zagrożenia i bez zorganizowanego wyzysku
            taniej arabskiej siły roboczej upadłby gospodarczo.
            • kolejar Re: Gaza 09.01.09, 04:21
              map4 napisał:
              > Wojna arabów z żydami pasuje władzom obydwu stron konfliktu, bo z jednej
              strony bez wspólnego wroga arabowie zażądaliby od swoich władców więcej wolności
              a z drugiej strony Izrael bez zewnętrznego zagrożenia i bez zorganizowanego
              wyzysku taniej arabskiej siły roboczej upadłby gospodarczo.

              Oczywiście, że taki punkt widzenia przyświeca opcjom politycznym po obu
              stronach. Są jednak również po obu stronach opcje mające odmienne spojrzenia na
              rzeczywistość. Ichak Rabin dobry przykład. Jaser Arafat też zakumał. Kto dalej?
              To pytanie o przywództwo.
          • kolejar Re: Gaza 09.01.09, 04:10
            hurysa1 napisała:
            > Bardzo upraszczasz Kolejarzu. Pokój był w zasięgu ręki przed zamordowaniem...

            ...Taaak... Oczywiście przecież oczywiście, że wtedy myślałem, wierzyłem, że
            POKÓJ JEST W ZASIĘGU. Jacyś tacy sami durnie z synagogi, jak ci z meczetu
            zamordowali Rabina Ichaka Rabina... Jaser Arafat też nie jest tu...
            Al Fatah uznała Państwo Izrael i stała się automatycznie pełnoprawnym
            partnerem
            na tamtejszej scenie politycznej. Jakaś tam inna organizacja w
            rodzaju "Męczennicy Al-Aksy", "Hamas", "Hezbollach" nie chce.
          • absztyfikant Re: Gaza 27.01.09, 07:02
            W 1937 roku
            brytyjska komisja Peela proponowała Arabom państwo na 75% mandatu
            palestyńskiego. Arabowie propozycję odrzucili.
            W 1947 roku w wyniku rozmów w ramach ONZ delegacja arabska pod
            przewodnictwem muftiego Jerozolimy Al Hussajna pojawiła się w ONZ
            tylko po to, żeby odmówić negocjacji. Po rezolucji ONZ 181 w/s
            partycji mandatu palestyńskiego Arabowie również to odrzucili.
            Po przegranej wojnie w 1948 mogli rozmawiać w Lozannie, ale nie chcieli.
            W międzyczasie pomimo to, że Liga Arabska obiecała niepodległą
            Palestynę, Gazę okupował arabski Egipt, a Zachodni Brzeg wcieliła
            do siebie również arabska Jordania. Przez 19 lat do 1967 roku
            nikt z krajów arabskich nie parł na Egipt i Jordanię, aby utworzyły
            palestyńskie państwo i twierdziły wówczas że nie ma czegoś takiego
            jak odrębny naród palestyński. Po porażce w 1967 roku i przejęciu
            terytoriów palestyńskich przez Izrael, kraje arabskie na konferencji
            w Chartumie odmówiły z Izraelem wszelkich negocjacji o uregulowaniu
            sprawy, więc Izrael terytoria zatrzymał. Dopiero w okolicy 1990 roku
            OWP się zorientowało, że nie będzie niepodległej Palestyny bez pokoju
            z Izraelem i były bardzo dobre rokowania w Oslo, po których Palestyna
            stała się autonomią. W latach 2000-2001 w Camp David i Tabie toczyły
            się też bardzo dobre rokowania - Izrael na końcu tych rokowań
            był skłonny oddać całą Gazę, 97% Zachodniego Brzegu z małą wymianą
            terytoriów i Wschodnią Jerozolimę oraz przeprowadzić autostradę
            eksterytorialną. Niestety, rokowania były torpedowane przez Arafata
            nawet wbrew dużej części palestyńskich negocjatorów - a to rozpoczął
            rozruchy 2. intifady, a to zażyczył sobie powrotu wszystkich uchodźców
            palestyńskich do Izraela (tak jakby zapomniał że kraje arabskie
            wypędziły podobną liczbę Żydów i jakoś Izrael się o odszkodowania nie
            upomina), a to dawał agresywne wypowiedzi na forach międzynarodowych
            jak np. w Davos w styczniu 2001, zamiast tonować się. W wyniku tego
            negocjacje się załamały, a Ehud Barak który ugiął się na maxa
            i dostał za to intifadę, przegrał w wyborach. Btw. ten sam Ehud
            Barak wycofał IDF z południowego Libanu i dostał stamtąd wyłącznie
            rakiety. Tak to było niestety. Ja naprawdę chcę widzieć niepodległą
            Palestynę. Ale wraz z sąsiadem Izraelem, a nie na trupie sąsiada
            Izraela. To jest ta mała różnica, która różni większość światowej
            opinii publicznej od Hamasu.
        • map4 Re: Gaza 07.01.09, 15:26
          kolejar napisał:

          > Bo chodzi przecież tylko o dwie sprawy:
          > 1. Uznanie prawa do istnienia Państwa Izrael. Może wg Ciebie Piłsudski w 1920
          > też był rasistą, bo spuścił wpier... Moskalom i w ten sposób zmusił ich do
          > uznania RP?

          No to jedźmy z koksem. Prawo do istnienia państwa Izrael nie jest wcale takie
          pewne. Prawo to (pomijając prawa ustanowione przez samych żydów na zasadzie "bo
          sam Bóg nam tą ziemię dał") zasadza się na rezolucji ONZ nr. 181 z roku 1947.
          Tyle, że ta sama rezolucja definiuje powstanie państwa palestyńskiego, które nie
          powstało do dzisiaj, a którego ziemie zostały podbite przez Izrael.
          Izrael, czyli pańśtwo żydów jest tylko jedną częścią, połówką całości. Drugą do
          dziś pozbawioną swego państwa społecznością są palestyńczycy, czyli arabowie z
          ich Palestyną.

          Oto jak według ONZ miały przebiegać granice obu państw - palestyny żydowskiej
          oraz palestyny arabskiej:

          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/9/91/Planun.jpg

          > 2. Powstrzymanie ataków terrorystycznych, co jest przekornie kontrowersyjne, bo
          > terroryzm jako pierwsi zastosowali... Syjoniści w ramach walki o powstanie
          > Państwa Izrael wink.

          Jedno z moich ulubionych powiedzeń mówi, że nie wygrywa silniejszy, lecz ten
          bardziej zdeterminowany. Żydzi i Arabowie mordują się wzajemnie od kilku tysięcy
          lat, w sposób zorganizowany czynią to od trzech pokoleń, a terroryzm jest
          zaledwie modną chwilowo bronią.

          Skoro żadna ze stron nie odpuszcza, i to od tysięcy lat, proponuję umówić się na
          remis. Powrócić do granic zaproponowanych przez ONZ w 1947 roku. Jeśli żydzi tak
          bardzo chcą, to niech stawiają sobie mur, ale na swojej, a nie czołgiem arabom
          zabranej ziemi. Ustanowić państwo palestyńskie, w przyznanym palestyńczykom w
          1947 roku przez ONZ wymiarze. Dotacje USA jak i Iranu dzielić po równo pomiędzy
          Izrael i Palestynę. A z Jerozolimy uczynić miasto otwarte, zarządzane wspólnie.
          • chlorofil1 Re: Gaza 07.01.09, 18:43
            map4 napisał:

            > https://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/9/91/Planun.jpg
            >
            >

            Artyści od krowich portretów w tym ONZ-cie pracowali. Na pierwszy rzut oka
            widać, że takie cuda nie są możliwe nawet w Ziemi Świętej.
            • skoonk Re: Gaza 07.01.09, 19:54
              chlorofil1 napisał:

              > Artyści od krowich portretów w tym ONZ-cie pracowali. Na pierwszy rzut oka
              > widać, że takie cuda nie są możliwe nawet w Ziemi Świętej.

              Nie? To sie pa!!!
              https://www.judaicaheaven.com/stores/judaicaheaven/catalog/misc-001_2.jpg

              Holy Earth from the Mount of Olives, Jerusalem
              This bag contains holy earth from the Mount of Olives, located opposite Mount
              Moriah - the Temple Mount - in Jerusalem, Israel. It is Rabinically certified to
              be from the Mount of Olives by Rabbi Aharon Greenfeld, the Rabbi of the Unsdorf
              section of Jerusalem. Bring a part of the Holy Land to your home.
              OUR PRICE: $5.00
                • hurysa1 Re: Gaza 08.01.09, 16:19
                  Bardzo trafne porównanie

                  Cytat

                  Podczas protestu pod konsulatem Izraela w Los Angeles aktywiści organizacji Members of LA Jews for Peace trzymali w rękach transparenty z oryginalnym porównaniem obecnej sytuacji w Strefie Gazy do tej z Warszawskiego Getta. Według nich jedyna różnica to czas: 70 lat, które dzielą oba wydarzenia.

                  • napoj.chmielowy Komora gazowa 08.01.09, 19:17
                    dziwne słowa opisują
                    ten świat
                    gaza to coś delikatnego
                    co kładzie się na rany
                    i gaza to widok
                    pomordowanych poszarpanych
                    i zdeterminowanych
                    by zabijać tak
                    jak są zabijani

                    a równocześnie gaz z rosji
                    przestał być tłoczony
                    (tłok w gazie jest ogromny
                    to obszar najgęściej zaludniony)
                    i politycy jak szaleni
                    się naradzają
                    gazę pomijają
                    gaz na oku mają

                  • skoonk Re: Gaza 08.01.09, 20:23
                    hurysa1 napisała:

                    > Bardzo trafne porównanie
                    Podczas protestu pod konsulatem Izraela w Los Angeles aktywiści trzymali w
                    rękach transparenty z oryginalnym porówn
                    > aniem obecnej sytuacji w Strefie Gazy do tej z Warszawskiego Getta.

                    Rozumiem Huryso Twoje stanowisko, lecz pozwól sobie proszę na mały machloj
                    miedzy Sunnami a Talmudem.
                    Ortodoksyjni rabini, którzy prowadzą swą trzodę według wskazań halachy.
                    Szczególnie ważna jest tu instrukcja, której udzielają religijnym żołnierzom.
                    Ponieważ jedyny, śladowy zresztą, zakaz mordowania dotyczy "gojów, z którymi
                    [my, Żydzi] nie jesteśmy w stanie wojny", różni uczeni komentatorzy pism
                    wyciągnęli stąd logiczną konkluzję, że w takim razie podczas wojny wszyscy goje
                    są Żydom nieprzyjaźni, a zatem mogą, a nawet powinni zostać zabici. Od 1973 roku
                    doktryna ta jest publicznie propagowana jako wskazówka dla wierzących żołnierzy
                    izraelskich. Nawoływanie do zabijania gojów (z którymi Żydzi są w stanie wojny)
                    pojawiło się po raz pierwszy w broszurze armii izraelskiej, opublikowanej przez
                    dowództwo Centralnego Rejonu, który obejmuje obszar Zachodniego Brzegu. W
                    broszurze tej Naczelny Kapelan dowództwa pisze:
                    "Gdy nasze oddziały natkną się na cywilów, czy to w czasie działań zbrojnych,
                    pościgu za wrogiem czy rajdu zwiadowczego, to dopóki nie ma pewności, że cywile
                    ci nie zagrażają naszym oddziałom, zgodnie z halachą mogą, a nawet powinni
                    zostać zabici... Pod żadnym pozorem nie należy wierzyć Arabowi, nawet jeśli
                    sprawia wrażenie osoby cywilizowanej... W czasie wojny, gdy nasze oddziały
                    atakują wroga, halacha zezwala, a nawet zaleca, by zabijały nawet niegroźnych
                    cywilów, to znaczy z pozoru niegroźnych."
          • kolejar Re: Gaza 09.01.09, 06:11
            Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają prawo
            do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje z
            1947. Obszar tego Państwa jest do negocjacji! Ale pod warunkiem, że druga strona
            w ogóle dopuszcza ewentualność istnienia Państwa Izrael.
            • tsy Re: Gaza 09.01.09, 08:48
              kolejar napisał:

              > Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają prawo
              > do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje z
              > 1947. Obszar tego Państwa jest do negocjacji! Ale pod warunkiem, że druga stron
              > a
              > w ogóle dopuszcza ewentualność istnienia Państwa Izrael.

              Jak na razie to państwo Izrael ma się dobrze, a państwo Palestyna nie może
              zaistnieć. Kto tu czego nie dopuszcza?
            • map4 Re: Gaza 09.01.09, 10:39
              kolejar napisał:

              > Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają prawo
              > do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje z
              > 1947.

              To nie są argumenty, to są jedynie Twoje przekonania i opinie. Jak najnowsza
              historia Izraela i Palestyny pokazuje, kierując się jedynie końcem własnego nosa
              w Palestynie nic osiągnąć się samemu nie da. Poddaję Ci to pod rozwagę.

              > Obszar tego Państwa jest do negocjacji! Ale pod warunkiem, że druga stron
              > a
              > w ogóle dopuszcza ewentualność istnienia Państwa Izrael.

              Odwracasz kota ogonem. Od 70 lat to państwo Izrael nie dopuszcza ewentualności
              istnienia Palestyny arabskiej, wbrew rezolucji ONZ.
              • skoonk Re: Gaza 09.01.09, 13:55
                map4 napisał:

                > kolejar napisał:
                >
                > > Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają
                > prawo
                > > do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje
                > z
                > > 1947.
                > Odwracasz kota ogonem. Od 70 lat to państwo Izrael nie dopuszcza ewentualności
                > istnienia Palestyny arabskiej, wbrew rezolucji ONZ.

                Niech Talmud rozstrzygnie.
                Talmud ujmuje to następująco: "I jedne, i drugie są słowami Boga żywego, a
                halacha jest zgodna z [poglądami] szkoły Hillela"

                Dla "ludu Izraela" interpretacja prawa jest ściśle ustalona przez Talmud. Według
                Talmudu wszystkie uczynki zakazane przez Dekalog są grzechami głównymi. A już
                np. kradzież cudzej własności takim grzechem nie jest.
                "Oko za oko, ząb za ząb" interpretowane jest jako "oko-pieniądz za oko...", to
                znaczy: lepiej zapłacić karę, niż mścić się fizycznie.
                "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" rozumiane jest jako nakaz kochania
                ziomka, a nie goja ("nie jest on twoim bliźnim").
                Podobnie "Nie będziesz szerzył szczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na
                życie bliźniego".
                "Nie będziesz ogałacał winnicy i nie będziesz zbierał tego, co spadło na ziemię
                w winnicy. Zostawisz to dla ubogich i dla przybysza"
                Na terenie Izraela uległo kompletnemu zniszczeniu setki cmentarzy muzułmańskich.
                Kiedyś też decyzją władz jordańskich zniszczono cmentarz żydowski na Górze Oliwnej.
                Dla ortodoksów tekst biblijny oznacza zupełnie co innego, niz dla innych Żydów.
                Stąd lud Izraela jest podzielony ideologicznie i zagrożony rozpadem. Musli
                podobnie. Armageddon...
            • najglupszy-nick Re: Gaza 09.01.09, 19:40
              Cytat
              Gdy piszę te słowa, izraelskie lotnictwo bombarduje Zejtun i Rimal w centrum Gazy. Goszcząca mnie rodzina chroni się przed bombardowaniem w korytarzu wewnątrz domu. Dosłownie pięć minut wcześniej poszły szyby: domem wstrząsnęła potężna eksplozja. Nad nami łopoczą śmigła Apache’ów, słychać warkot F-16.

              Na ulicach – dźwięk syren. Ciągle wysiada prąd, dziś nie jest inaczej, i miasto raz po raz pogrąża się w ciemności. Lecz i tak ta noc pozostanie najczarniejszą w pamięci ludzi...

              Mordowani są setkami, w szpitalach brakuje miejsc. Jakby nie dość obecnego kryzysu humanitarnego: braku lekarstw, chleba, gazu, elektryczności, paliwa, swobody poruszania się. Lekarze w Szifaa uwijają się, jak mogą – starczy jednak wspomnieć, że wobec 27 potrzebnych łóżek na oddziale intensywnej terapii dysponują dwunastoma. Brakuje farmaceutów, jak też sprzętu oraz krwi do transfuzji. – W ciągu 30 minut przywieziono nam ponad 300 rannych. Z tak wielką liczbą rannych w tak krótkim czasie nie poradziłby sobie nawet najnowocześniejszy szpital na świecie – mówi dyrektor oddziału intensywnej terapii.

              Szef sztabu agresora, Gabi Aszkenazi, stwierdził rano: – To dopiero początek.

              Nieprawda! To permanentna polityka odpowiedzialności zbiorowej i bezkarnego mordu, którą Izraelczycy praktykują od dziesięcioleci. Dziś potworności osiągnęły "tylko" nowy poziom – ludzie zapytują, czym to się skończy, skoro to dopiero początek.

              Hiszpański dziennikarz Alberto Acre rozmawiał z rodziną, która w ubiegłym miesiącu przeżyła izraelski atak powietrzny, stanowiący odpowiedź na dokonywany przez bojowników ruchu oporu ostrzał rakietowy. Złapana w krzyżowy ogień rodzina nigdy już nie powróciła do domu.

              Teraz wystrzeliwane z F-16 pociski trafiają w związane z Hamasem posterunki policji i bazy wojskowe. W Gazie, w Diere Balah, w Rafah, w Chan Tunis, w Bejt Hanun...

              Wydostaliśmy się na główną drogę do Gazy, z wioski Diere Balah – jej nazwa to w wolnym tłumaczeniu "uważaj"...

              Śmierć cywilów

              Sklepikarz, świadek ataku rakietowego na posterunek policji: – To wszystko rozegrało się tu, trzech ludzi zginęło, o wiele więcej odniosło rany. Popatrz tylko! Hańba wszystkim rządom, hańba Izraelowi, popatrz tylko, jak nas wyrzynają! I gdzie jest cały świat, gdzie oni są? Jesteśmy tu mordowani. Do diabła z nimi!

              Zabili mu ciągnącego wózek osiołka. Stara się z powrotem załadować rozgniecione pomidory – pakuje je do plastikowych torebek. W tle człowiek z zakrwawionymi nogami nie może wstać, widać, że czuje ból i szok, że usilnie szuka czegokolwiek, co stanowiłoby punkt zaczepienia.

              Tam, gdzie stał posterunek policji, pozostała sterta gruzów, wraki samochodów i powalona palma. Oto dzieło helikopterów Apache – z mechanizmami naprowadzającymi wyprodukowanymi przez EDM Technologies w brytyjskim Brighton. Uciekające tłumy donosiły nam potem o dwukrotnych bombardowaniach.

              Wewnątrz kilkumetrowego krateru dało się znaleźć ślady przerwanego życia: mata do modlitwy, mundur policyjny, czy motorower. Policjanci robili wszystko, by wydostać przysypanego gruzem robotnika.

              Droga do szpitala Al-Aksa. Całe rodziny – wujkowie, szwagrowie, bracia – podążające do szpitala w ciężarówkach i samochodach osobowych, bezustanne trąbienie, bezustanny pośpiech w trosce o bliskich.

              Szpitale na skraju możliwości

              Wewnątrz szpitala rozpacz, przerażenie, szok. Podłoga we krwi, spalone ciała. Kolejki przed kostnicą – jak wyjaśnia nasz przyjaciel: – Nie sposób zidentyfikować ciał, choćby kuzyna czy brata, tak są spalone.

              Ofiara za ofiarą. Wielu rannym odebrało mowę. Brodaty mężczyzna na noszach – drgawki wskazują na uszkodzenie rdzenia kręgowego. Co najwyżej sześciomiesięczna dziewczynka z ranami od szrapnela na twarzy. I również na noszach wynoszą co najmniej dwóch szahidów (męczenników). Płacze żałobników: – La Illaha Illa Allah, nie ma Boga nad Allaha.

              Pierwsze szacunki ofiar mówią o 40 zabitych i 120 rannych, przywiezionych do szpitala Al-Aksa. Ofiary ze zbombardowanego rynku, placu zabaw, posterunków Sił Obrony Cywilnej, czy nawet drogówki. Wszystko to zrównano z ziemią. Zwykły dzień roboczy, zakłócony przez przerażającą siłę.

              I kogo to obchodzi?

              Zdaniem wielu ludzi, już tylko Boga. W szpitalu Szifa spotykamy człowieka, którego brat został zasypany pod gruzami dawnej kwatery sił związanych z rezydującym na Zachodnim Brzegu Abu Mazenem. Mówi nam: – Poza Bogiem nie mamy nikogo. Czujemy się osamotnieni. Gdzie jest świat? Czy ktokolwiek podejmie działania na rzecz powstrzymania tych ataków?

              Madżid Salim czuwa przy swej matce Fatimie. Wyniesiono ją z pracy w stanie śpiączki. Jak mówi Madżid: – Nie atakowaliśmy Izraela, moja matka nie wystrzeliwała rakiet. Zbombardowali mi matkę w pracy, najwięksi terroryści!

              Jeden z rannych. Złamania obydwu ramion, poważne obrażenia twarzy i głowy. – Nie mogliśmy rozpoznać jego twarzy, była tak czarna od użytej broni – mówi jego brat. Kolejny mężczyzna dodaje: – Jestem nauczycielem. Uczę, czym są prawa człowieka, prowadzę kurs na ten temat. I jak mam uczyć syna, dzieci, czym są prawa człowieka, w takich warunkach, pod tym oblężeniem?

              Takie kursy prowadzi Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie, jak też miejscowe szkoły. Ale sprzeczność między pragnieniem zaszczepienia kultury praw człowieka a rzeczywistością w Gazie pozostaje rażąca. Jak gdyby polityka izraelska względem Strefy Gazy, Zachodniego Brzegu, całej historycznej Palestyny czy milionów uchodźców palestyńskich w Libanie, Jordanii i Syrii posiadała prymat nad prawem międzynarodowym. Niedawno przetrzymywano na lotnisku im. Ben Guriona specjalnego wysłannika ONZ ds. praw człowieka, Richarda Falka, by w końcu bezceremonialnie go wydalić. Zaś "społeczność międzynarodowa" powtarza puste słowa "należy zachować umiar... i ograniczyć liczbę ofiar cywilnych".

              Strefa Gazy to jedno z najgęściej zaludnionych miejsc na świecie. W samym tylko obozie dla uchodźców Dżabalija – największym w Gazie – na obszarze dwóch kilometrów kwadratowych żyje 125 tys. ludzi. Bombardowania oraz osiemnastomiesięczne oblężenie i blokada sprawiły, że ponad 270 osób zmarło z powodu braku dostępu do niezbędnych lekarstw.
              Światło w tunelu

              W Gazie funkcjonuje powiedzenie "Po wyjściu z tunelu jest kolejny tunel". W tunelach pod granicą z Egiptem, przez które przerzuca się żywność, paliwo i lekarstwa – jest ich około tysiąca – każdego tygodnia ginie jedna, dwie osoby. To upokarzające marsze po środki do nauki, spotkania z rodziną, znalezienia pracy – marsze pod ziemią, często na czworaka.

              Ubiegłej nocy usłyszałam: – Po wyjściu z tunelu jest kolejny tunel i przerwa w dostawie prądu.

              Po dzisiejszej hekatombie – ponad 250 osób – może lepiej brzmiałoby "kolejny tunel i grób". Czy też – kolejny tunel, oraz mur zmowy milczenia rządów na całym świecie?

              Lecz jest też światło w tunelu. To solidarność i upór na Zachodnim Brzegu, w całej historycznej Palestynie, na całym Bliskim Wschodzie. To światło sumienia, które zamienia się w działanie ludzi na całym świecie. Możemy wyciągnąć na światło dzienne izraelskie zbrodnie przeciwko ludzkości, możemy wyjść na ulice, nacisnąć na nasze rządy! Domagajmy się końca stworzonego przez Izrael systemu apartheidu, wołajmy o bojkot i sankcje przeciwko Izraelowi, o cofnięcie przeznaczanych dlań dotacji, wołajmy o prawdziwy, sprawiedliwy pokój!


              Ewa Jasiewicz
              tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik

              Autorka jest dziennikarką i działaczką ruchu solidarności z Palestyną. Tekst ukazał się na stronieFreeGaza.org. Polskie tłumaczenie pochodzi z tygodnika "Trybuna Robotnicza".
    • map4 Re: Gaza 13.01.09, 13:59
      w gazwybie przeczytałem dzisiaj, że nasilają się incydenty graniczne.
      Żołnierze Izraela ostrzeliwani są z terytoriów państw sąsiednich.

      Pytam oklepanych z stanem armii Izraela: czy Izrael jest w stanie prowadzić
      wojnę na dwa fronty ?
      • napoj.chmielowy Re: Gaza 13.01.09, 20:19
        map4 napisał:

        > w gazwybie przeczytałem dzisiaj, że nasilają się incydenty graniczne.
        > Żołnierze Izraela ostrzeliwani są z terytoriów państw sąsiednich.
        >
        > Pytam oklepanych z stanem armii Izraela: czy Izrael jest w stanie prowadzić
        > wojnę na dwa fronty ?
        >

        nie jestem oklepany
        ale ta wojna
        zniszczyła
        naród wybrany
        i bardziej
        to jest naród
        krwią ubabrany
        nie mają szans
        zbyt jawne
        są drwiny z Boga
        i sposoby reklamy
      • kolejar Re: Gaza 14.01.09, 01:04
        map4 napisał:
        > Pytam oklepanych z stanem armii Izraela: czy Izrael jest w stanie prowadzić
        wojnę na dwa fronty ?

        Nie jestem "oklepany", tylko trwam w niezachwianej wierze w Cahal. Więc odpowiadam.
        Tak - jest. Wszystkie dotychczasowe wojny Cahalu - armii Państwa Izrael
        (Medinat Israel) były prowadzone na wielu, a nawet na wszystkich możliwych
        frontach. Pomijając same okoliczności powstania tego Państwa, to dramatyczna
        była wojna 6-dniowa w 1967 (przez to na wakacje do Haify nie pojechałem! -
        naprawdę!). Potem jeszcze dramatyczniejsza, tak dramatyczna, że aż nawet Leonard
        Cohen (tak, ten muzyk-balladzista z USA) na nią wyruszył, była wojna Jom Kipur.
        Fakt, że wtedy w zasadzie Medinat uratowały tajne dywizjony "Wild Weasels" na
        EF-104... USAF-u. No, a pokój - przesławne Porozumienie - nastał dzięki misjom
        SR-71 "BlackBird"... CIA.
        Państwo Izrael to bardzo biedne państwo... Ono musi być z powodów mistycznych,
        strategicznie ważnych dla Świata. Gazowanie i palenie ludu bez kraju
        musiało wreszcie doprowadzić do powstania kraju. Jeśli jest Medinat
        Israel, to jest spokój, a wojna jakoś tam, tam się odwołują wciąż genetycy
        dzisiejszych wojen. Likwidacja Państwa oznaczać może tylko dopiero prawdziwe
        przeniesienie wojen tu - do nas! A, żeby był spokój, konieczny jest
        Pokój na tzw. w dyplomacji Bliskim Wschodzie. To jest 1000x ważniejsze
        niż "South-East Asia" - co widać.
          • hurysa1 Protesty bywają poważne 15.01.09, 09:42
            Cytat

            Przedstawiciele armii mówią w mediach, że zgłosiło się więcej żołnierzy niż zostało powołanych, że nawet byli dezerterzy stawiają się w jednostkach. Nie jest to do końca prawdą, a tego rodzaju informacje mają na celu stworzenie wrażenia powszechnej wśród żołnierzy zgody co do zasadności trwających obecnie w Strefie Gazy walk z Hamasem. Zarazem próbują przesłonić to, że w ostatnich kilku latach wielu żołnierzy odmówiło, i wciąż odmawia, udziału w walkach i przeciągającej się okupacji, której główną ofiarą są palestyńscy cywile.

        • zbyleon Re: Gaza - taka bardziej lokalna 15.01.09, 13:14
          Do qrwy nędzy zamiast pierd..ć o biednych Palestyńczykach czy też
          Żydach wpadnij jeden z drugim do naszej lokalnej Gazy na róg
          Traugutta i Pułaskiego
          .

          Dawno temu powiedziano:
          Cytat

          Walka o pokój będzie tak wielka,
          że nie pozostanie kamień na kamieniu


          Trzeba pogonić z tego miejsca Palestyńczyków lub Żydów
          inaczej stanie się ono zażewiem III!
          • map4 Re: Gaza - taka bardziej lokalna 15.01.09, 14:23
            zbyleon napisał:

            > Trzeba pogonić z tego miejsca Palestyńczyków lub Żydów

            Nie da się. Obydwie strony próbują się nawzajem przegonić odkąd ludzkość sięga
            pamięcią.

            Można też byłoby urządzić jedną, wspólną wielką Palestynę dla obydwu narodów. A
            polityków z obu obozów należałoby wrzucić do jednej klatki i niech się gryzą ku
            uciesze gawiedzi. Taki bliskowschodni wrestling.

            Problem z zamachami też by momentalnie zniknął - bo nikt nie będzie podkładał
            bomb we własnym domu.
            • napoj.chmielowy Re: Gaza - taka bardziej lokalna 15.01.09, 16:53
              map4 napisał:

              > Problem z zamachami też by momentalnie zniknął - bo nikt nie będzie podkładał
              > bomb we własnym domu.
              >

              Zbyt wierzysz w Człowieka, a ludiom przychodzą do głowy bardzo różne pemysły i
              podkładanie bomb we własnym domu nie jest z tych pomysłów najdziwniejsze...
              • absztyfikant yeah right 27.01.09, 07:08
                www.youtube.com/watch?v=qSwpAX1xvrc
                www.youtube.com/watch?v=gqthkdPaa2I
                www.youtube.com/watch?v=xEB0SvMzKzg
                www.youtube.com/watch?v=g7_5fD6atTA
                www.youtube.com/watch?v=gi-c6lbFGC4
                www.youtube.com/watch?v=tneSE6nJiLw
        • map4 Re: erec israel komentuje 27.01.09, 11:31
          poloeschatolo napisała:

          > typowy "użyteczny idiota"...

          Izrael trzyma się dzięki subwencjom USA oraz ich pomocy wojskowej. USA mocno
          ostatnio pracują nad powiększeniem deficytu.
          Wychodzi więc na to, że mamy do czynienia z kolejną finansową piramidą:

          Najpierw rządy krajów-wierzycieli przestaną kupować amerykańskie obligacje,
          nastepnie załamie się amerykański budżet fedaralny i pompa finansowa w stronę
          Izraela uschnie a potem załamie się Izrael, niezdolny do utrzymywania tak
          potężnej w stosunku do swojej ludności armii.

          Dlaczego uważasz Cartera za użytecznego idiotę ?
          • poloeschatolo Re: erec israel komentuje 27.01.09, 11:42
            map4 napisał:

            > poloeschatolo napisała:
            >
            > > typowy "użyteczny idiota"...

            > Dlaczego uważasz Cartera za użytecznego idiotę ?

            to był tylko cytat z przytoczonego posta z forum erec israel.

            co do cartera mam mieszane uczucia.
            np. zbig brzeziński vs. 444 dni okupacji ambasady usa w teheranie (z nieudolną
            próbą odbicia zakładników)
              • napoj.chmielowy Re: erec israel komentuje 27.01.09, 18:18
                Jestem prostym i dość starym matematykiem i twierdzę podobnie jak Jimi Carter
                [b] Izrael jest problemem{/b]. To widać, słychać i czuć. Jest to problem od lat,
                od czasu gdy Abracham opóścił miasto Ur i postanowił osiedlić się w krainie Kaan
                (mieszkali tam Kaanejczycy).
                • absztyfikant Re: erec israel komentuje 27.01.09, 18:27
                  Innymi slowy Zydzi to rak swiata odkad istnieja... wink Git, tylko nie placz jak
                  cie nazwe antysemita, co niniejszym czynie. Tymczasem masz tutaj kolysanke "Noc
                  w Kanaan":
                  pl.youtube.com/watch?v=pqihUf9W0MI
                  Wykonuje ja swietna izraelska piosenkarka Ofra Haza, niestety nie zyje od 2000
                  roku...
                  • map4 Re: erec israel komentuje 27.01.09, 19:08
                    absztyfikant napisał:

                    > Innymi slowy Zydzi to rak swiata odkad istnieja...

                    Tego wniosku z wypowiedzi chmielowego wyciągnąć nijak nie mogę. Jeśli napoja
                    właściwie odyfrowałem, to problemem jest polityka państwa Izrael, a nie żydów
                    jako narodu.

                    Żeby nie było, że kręcę: Izrael nie do końca jest demokracją, pisaliśmy już
                    gdzieś o tym. W Izraelu spora część mieszkańców nie ma praw wyborczych. To taki
                    sam apartheid, jaki dawno temu panował w RPA.
                      • map4 Re: erec israel komentuje 28.01.09, 13:01
                        absztyfikant napisał:

                        > A wiesz o tym, ze Arabowie maja kilka swoich partii w Knessecie?

                        W PRL'u katolicy też mieli swoją frakcję w sejmie. Czy to czyniło PRL państwem
                        demokratycznym ?

                        > W apartheidzie
                        > Murzyni nawet nie mogli korzystac z tych samych kibli co biali. Nie rozsmeiszaj
                        > mnie.

                        W Izraelu istnieją drogi teoretycznie publiczne, a jednak "tylko dla żydów",
                        wzorem nazistowskich tramwajów "tylko dla niemców".
                        A słyszałeś może o ustawie przegłosowanej przez Knesset kilka już lat temu,
                        która za zawarcie małżeństwa mieszanego przez żyda(żydówkę) z
                        nie-żydem(nie-żydówką) skazuje takie mieszane rasowo małżeństwo na banicję ?

                        Wybacz, ale kto tu kogo rozśmiesza ?
                        • absztyfikant Re: erec israel komentuje 28.01.09, 13:21
                          Bzdury. Istanieja bardzo nieliczne korytarze drogowe w Judei i Samarii (tzw.
                          Zachodni Brzeg) nie "tylko dla Zydow", ale tylko dla obywateli Izraela (obywatel
                          Izraela to nie tylko Zyd, ale i Druz, Beduin, Ormianin, Arab czy Anglik), a
                          jeszcze dokladniej "nie dla Palestynczykow", bo juz dla Polakow, Hindusow czy
                          Eskimosow sa jak najbardziej dostepne. Jest to spowodowane zagrozeniem
                          terrorystycznym. Kiedys tego nie bylo, intifady zrobili swoje. Dzisiaj granica z
                          Gaza jest zamkinieta na cztery spusty, a przed Arafatem setki tysiecy
                          mieszkancow strefy wjezdzalo do Izraela iu zarabialo niezly szmalec. Potem
                          zaczal sie terror i dolce vita sie skonczyla.


                          O ten banicji to chyba w Klewkach ci powidzieli talibowie...
                  • napoj.chmielowy Re: erec israel komentuje 27.01.09, 19:36
                    absztyfikant napisał:

                    > Innymi slowy Zydzi to rak swiata odkad istnieja... wink Git, tylko nie placz jak
                    > cie nazwe antysemita, co niniejszym czynie. Tymczasem masz tutaj kolysanke "No
                    > c
                    > w Kanaan":

                    Mylisz się. Mi jako pacyfiście chodzi tylko o Pokój. Jestem Buddystą i
                    moja religia może się tylko śmiać z pojęcia Narodu wybranego
                    Jest cierpienie, jest przyczyna cierpienia, jest kres cierpienia i
                    szlachetna droga wyprowadzająca z cierpienia.
                    . Trudno patrzeć jak w
                    bezsensownej wojnie giną młode, stare, ale zawsze niedokończone życia. Biblia
                    jest dla mnie zapisem ludzkiej głupoty i pychy dlatego ją "zacytowałem". O
                    Koranie sądzę to samo. Nasz byt na tej niewielkiej planecie, którą nazywamy
                    Ziemia jest przerażająco ulotny.Zabijanie współbraci niczemu nie służy.
                    > pl.youtube.com/watch?v=pqihUf9W0MI
                    > Wykonuje ja swietna izraelska piosenkarka Ofra Haza, niestety nie zyje od 2000
                    > roku...
                    >
                    >
                • poloeschatolo w mackach antysyjonizmu 27.01.09, 19:45
                  napoj.chmielowy napisał:

                  > Jestem prostym i dość starym matematykiem i twierdzę podobnie jak
                  > Jimi Carter Izrael jest problemem. To widać, słychać i czuć.
                  > Jest to problem od lat, od czasu gdy Abracham opóścił miasto Ur i
                  > postanowił osiedlić się w krainie Kaan (mieszkali tam Kaanejczycy).

                  wolę plularistyczne podejście do rzeczywistości. jak kaina do kabla. albo takie
                    • skoonk Re: w mackach antysyjonizmu 27.01.09, 20:14
                      absztyfikant napisał:

                      > www.rp.pl/artykul/61991,249449.html

                      Szczególnie puenta zwala z nóg:
                      "Czy nastawienie do Izraela i do Żydów na Zachodzie może się zmienić?

                      Może. To wymaga jednak, by Zachód sobie uświadomił, jak wielkie zagrożenie dla
                      świata stanowi radykalny islam."
    • absztyfikant Ateisci i Buddyscie na jednym wozie jada. 27.01.09, 20:37
      Zydzi i chrzescijanie sa uwazany przez islam za ludy ksiegi, wiec przysluguje im
      status niewolnikiem w ummie, natomiast niewiernym (ateisci, buddysci, hinduisci
      etc.) to tylko niewierni i ich nalezy zabijac. Przypomnij sobie Buddysto co
      talibowie zrobili ze starozytnymi posagami Buddy...

      Swietna psycholozka z Syrii w Al-Jazeera:
      pl.youtube.com/watch?v=ciOGS6r97oE
      Juz jej nie moga tam zapraszacwink
        • napoj.chmielowy Re: Ateisci i Buddyscie na jednym wozie jada. 30.01.09, 19:25
          Koan do Ciebie nie przemówił... To może taki wierszyk?

          o jahwe
          o adonai
          elochimie
          allachu

          czemu
          uwięźłeś
          mnie
          w codziennym
          w strachu

          dlaczego
          naród wybrany
          jest krwią
          ubabrany

          swoją i cudzą
          obie równie
          brudzą
          i jak przysychają
          fatalnie wyglądają

          chrystusie
          zeusie
          buddo
          i krołleju

          czemu swoje
          życie
          wciąż rozcieńczam
          w chmielu

          tatra mocna
          tatra mocna
          tatra mocna
          jest pomocna

          o jahwe
          o addonai
          elochimie
          allachu

          odkładam
          was na półkę
          mam dość
          tych bałachów
            • napoj.chmielowy Re: piosenka w rewanzu 01.02.09, 09:25
              Nie jest to zbyt wybitne dzieło. Przypomina mi czasy Prezesa Szczepańskiego i Propagandę Sukcesu. Faktem jest, że nie rozumiem o czym ta kobieta śpiewa, być może w słowach tkwi głębia przesłania, obraz niestety jest mało nośny.


              Telewizja pokazała,
              A uczeni podchwycili,
              Że jednemu psu gdzieś w Azji
              Można przyszyć łeb od świni.

              Wykrył pies bimbrownię na czas,
              Wycinanki robi wujek,
              Jak smarować margaryną,
              Telewizja transmituje.

              Ło di ri di dla młodzieży,
              W Skierniewicach dwie kotłownie,
              Jak gonili hitlerowca,
              To mu opadały spodnie.

              W telewizji czterej znawcy
              Od nawozów i od świata
              Oczekują, co się zdarzy
              W Gwatemali za trzy lata.

              Masy pracujące stracą,
              Gdy realna płaca spadnie,
              Gwatemala nie dostrzega,
              Że elita władzę kradnie.

              Stal się leje, moc truchleje,
              Na kombajnie chłop się szkoli,
              Na dodatek wygrać można
              Końcówkę od banderoli.

              W telewizji pokazali
              Wczoraj kości chudych dzieci,
              Zastrzelonych gdzieś w Angoli
              Pokazali świeże groby.

              Świeże groby zawsze wzruszą -
              Obojętnie, gdzie kopane,
              Jak porosną, wyjdzie na jaw,
              Kto szczuł i co było grane.

              Usia, siusia, cepeliada,
              W ogródeczku panna Mania,
              Chmurka się przejęzyczyła,
              Jaja nie do wytrzymania!

              W telewizji ogłosili
              Wczoraj wyrok na kasjera,
              Za kradzież czterech tysięcy
              Cztery lata, pięć miesięcy.

              Patrzy prawy obywatel,
              Mija dzień za dniem, godzina,
              A z nim razem na kanapie
              Relaksuje się rodzina.

              Z telewizji jego matka,
              Z gazet dzieci do zrobienia,
              Żona jakby wzięta z radia,
              A on cały z obwieszczenia.



              Tu można posłuchać.
            • poloeschatolo Re: piosenka w rewanzu 02.02.09, 00:47
              absztyfikant napisał:

              > pl.youtube.com/watch?v=C0UP6GG3_r4

              estetykę masz wyjątkowo małomiasteczkową (wychowałeś się pewnie w leżajsku lub
              biłgoraju)

              co do gustów muzycznych to wolę to:

              pl.youtube.com/watch?v=U7MHq1musGc
              a jeszcze bardziej to:

              pl.youtube.com/watch?v=zKqAiCPTjA4
              • absztyfikant Re: piosenka w rewanzu 02.02.09, 01:23
                Zupelnie nie to. Tamta piosenka byla odpowiedzia na konkretny wpis.

                Tutaj kilka rzeczy, ktore naprawde lubie:
                players.mediazone.co.il/media/authors/34/playlists/18186/18186_static.asx
                pl.youtube.com/watch?v=9bd-DMXoiSI
                pl.youtube.com/watch?v=P-JyawD_9NQ
                pl.youtube.com/watch?v=pqihUf9W0MI
                pl.youtube.com/watch?v=EH6Hs7P2xW0
                pl.youtube.com/watch?vshockmt29oQe5RI
      • hurysa1 Re: Ateisci i Buddyscie na jednym wozie jada. 28.01.09, 08:45
        absztyfikant napisał:

        > Zydzi i chrzescijanie sa uwazany przez islam za ludy ksiegi, wiec przysluguje i
        > m
        > status niewolnikiem w ummie, natomiast niewiernym (ateisci, buddysci, hinduisci
        > etc.) to tylko niewierni i ich nalezy zabijac. Przypomnij sobie Buddysto co
        > talibowie zrobili ze starozytnymi posagami Buddy...
        >
        >

        Podaj
        źródło, albo odwołaj.
        • absztyfikant wybrane cytaty, jest tego wiecej, duzo wiecej 28.01.09, 10:07
          poznajkoran.pl
          2:191 I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!

          9:73 O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy! Ich miejscem schronienia będzie Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!

          48:29 Muhammad jest posłańcem Boga. Ci, którzy są razem z nim, są gwałtowni wobec niewiernych, a miłosierni względem siebie.
          3:10 Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia!

          3:28 Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Bogiem, chyba że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa. Bóg ostrzega was przed samym Sobą i do Boga zmierza wędrowanie.

          -------------------

          5:51 O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!



          A TUTAJ JESZCZE RAZ NA DESER PSYCHOLOZKA Z SYRII, W TV AL-JAZEERA:
          pl.youtube.com/watch?v=ciOGS6r97oE
          • napoj.chmielowy Re: wybrane cytaty, jest tego wiecej, duzo wiecej 28.01.09, 20:05
            Pozwolisz Hurysko, że ja na ten post odpowiem? Choć byś nie pozwoliła i tak
            odpowiem. Kiedyś rozmawiałem z Tobą na podobny temat i pamiętam, że gdy słyszysz
            argumenty jakich użył Absztyfikant zamykasz się w sobie mruczysz coś o Suffich,
            baśniach 1001 nocy, algebrze i arabeskach. Zostaw to mnie. Coś jestem Ci winien
            za te wspaniałe naleśniki i aromatyczną herbatę...

            Absztfikancie.
            Gdy w latach czterdziestch ubiegłego wieku ONZ obradował nad problemem ziemi
            świętej przedstawiciel Tajwanu (wtedy Tajwan reprezentiwał w ONZ Chiny)
            powiedział, że jego zdaniem Jerusalem powinien zaeządzać życzliwy ludziom
            ateista o zainteresowaniach filozoficznych
            . Prawda tej wypowiedzi ani trochę
            się nie zdezaktualizowała.
            • absztyfikant Re: wybrane cytaty, jest tego wiecej, duzo wiecej 28.01.09, 21:03
              Ciekawa koncepcja. Z gatunku political fiction. Jak myslisz, jak dlugo by pozyl?
              Spojrz na sama Bazylike Grobu Swietego w Jerozolimie. Najwazniejsze miejsce dla
              chrzescijanstwa. Golgota, krzyz i te sprawy. I co?

              POLECAM FOTKI. ENJOY:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47618&w=87011416&v=2&s=0
              Mieszkalem w Jerozolimie prawie rok. Czesto tam wracam. To bardzo dziwne miasto.
              Pracowalem tam. Z Arabami, Zydami, Ormianami, Niemcami, Amerykanami, Francuzami,
              Etiopczykami. Wiem jak to wyglada ze strony zwyklego czlowieka. Kwadratura kola.
    • napoj.chmielowy Re: Gaza 02.02.09, 20:32
      znowu w Ziemi Świętej
      pokój jest przerwany
      jakieś kassimy poleciały
      coś porozpieradalały
      uszkodzeń ciała
      zadały

      i armia Izraela
      całą swoją mocą
      po północy
      albo przed północą
      udzieliła adekwatnej
      odpowiedzi
      niech wiedzą sąsiedzi
      kto na czym siedzi
      kto co ma

      kassima niezbyt
      udany twór domorosłych
      pirotechników
      i merkawa
      ognisty rydwan
      stworzony przez
      genialnych
      alchemików

      O czym ta rozmowa?
      O czym to gadanie?
      Póki pokój
      W Ziemi Świętej
      nie nastanie
      Na CaŁym Świecie
      będzie przejbanie
      • kolejar Chodzi o to, że... 08.02.09, 05:52
        ...jest rozejm, bo /Cahal tak nastukał tym pseudo-muslimskim bandytom. Bez tego
        nie byłoby żadnego rozejmu. Tym kretynom trzeba nawalić, żeby cokolwiek
        do przodu było. smutne. ale oni mają to w d... Kradną pomoc humanitarną, żeby
        dzielić wg swojego uznania. To nie jest walka o prawa Palestyńczyków. To jest
        walka gangów arabskich - nic więcej. Tragedia polega na tym, że ci gangsterzy
        zasłaniają się dziećmi. Oni mają w d... dzieci, oni dzieci namawiają do zamachów
        samobójczych! Tak się tam wychowuje ludzi. Fatah rozumie już, że to
        beznadziejne. Tu nie ma o czym dyskutować - to jest oczywiste. Proszę nie
        pomstować na Izrael. Przecież widzicie, z czym tu do czynienia. Odwalić się.
        Nikt z naszej strony nikogo nie eksterminuje - są granice nieprzekraczalne.
        Eksterminacja rzekomych niewiernych jest z tamtej strony. Coraz mniej potrafię
        współczuć niektórym biednym narodom. To nie tak walczy się o wolność. Gdzie
        Mahatma Gandhi??? A...
        Solidarność! Lech Wałęsa!
        Nauczcie wreszcie czegoś kołki muslimskie.
        • poloeschatolo judeo-chrześcijańskie miłosierdzie 08.02.09, 11:03
          a tymczasem w pakistanie oberżneli łeb polakowi

          kolejar napisał:

          > ...jest rozejm, bo /Cahal tak nastukał tym pseudo-muslimskim
          > bandytom. Bez tego nie byłoby żadnego rozejmu. Tym kretynom
          > trzeba nawalić, żeby cokolwiek do przodu było...

          > ...Proszę nie pomstować na Izrael. Przecież widzicie, z czym tu do
          > czynienia. Odwalić się. Nikt z naszej strony nikogo nie eksterminuje
          > - są granice nieprzekraczalne. Eksterminacja rzekomych niewiernych
          > jest z tamtej strony. Coraz mniej potrafię współczuć niektórym
          > biednym narodom. To nie tak walczy się o wolność. Gdzie Mahatma
          > Gandhi??? A... Solidarność! Lech Wałęsa!
          > Nauczcie wreszcie czegoś kołki muslimskie.

          kołku judeofilski, niewolniku dogmatu niepokalanego poczęcia.
          zastanów się rzewny kretynie nad swoimi bredniami. ich efektem jest śmierć twoich ziomali
    • najglupszy-nick Re: Gaza 13.03.09, 09:21
      Cytat
      Nasri: Izrael mija się z prawdą
      [2009-03-01 08:36:14]

      Ataki na Gazę stanowiły pogwałcenie norm prawa międzynarodowego w stopniu, jakiego nie zauważają nie tylko zwolennicy, lecz nawet przeciwnicy polityki Izraela.

      Izrael utrzymuje, że jego ostatnie ataki na Gazę nie stanowią pogwałcenia prawa międzynarodowego. Czyni to, odwołując się do artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, mówiącego wyraźnie o prawie do samoobrony jako "niezbywalnym" prawie państw. Izraelska ambasador przy ONZ, Gabriela Szalew, w pierwszych dniach izraelskich działań wojennych w Gazie przywołała ów artykuł przed obliczem Rady Bezpieczeństwa ONZ: "Ta operacja wojskowa oznacza wykorzystanie przez Izrael jego niezbywalnego prawa do samoobrony, przewidzianego przez artykuł 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Wobec podobnych zagrożeń terrorystycznych, każde inne państwo zadziałałoby w podobny sposób".

      Wkrótce potem, stała misja izraelska potwierdza to stanowisko w liście do Sekretarza Generalnego ONZ: "W odpowiedzi na nieustanne ataki terrorystyczne Hamasu, Izrael zadziałał w zgodzie z jego niezbywalnym prawem do samoobrony, przewidzianym przez artykuł 51 Karty Narodów Zjednoczonych".

      W odpowiedzi podnosi się zarzut, że choć prawo do samoobrony jest niezbywalnym prawem państw, podlega zwyczajowym zasadom proporcjonalności i konieczności. Wskazuje się, że potężne operacje wojskowe Izraela nie spełniają tych dwóch warunków, oznaczając przemoc nieproporcjonalną do ataków, na które mają stanowić odpowiedź, i wobec tego są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego. W ten sposób schodzą z pola widzenia kwestie kluczowe.

      Artykuł 51 nie stosuje się do terytoriów okupowanych

      Zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych, prawo do samoobrony odnosi się do "państw" jedynie w ich relacjach "międzynarodowych". Państwo ma prawo wykorzystać środki samoobrony, gdy staje się obiektem bezprawnego użycia siły przez inne państwo. Musi zatem nastąpić atak zbrojny o dostatecznym ciężarze gatunkowym, przeprowadzony przez państwo – główny podmiot prawa międzynarodowego – bądź z terytorium tego państwa, oraz mający międzynarodowy charakter.

      Artykuł 51 nie stosuje się do sytuacji, gdy siła okupacyjna (w tym wypadku państwo Izrael) działa w obrębie terytoriów okupowanych, nad którymi posiada władzę i za które ponosi odpowiedzialność. W sensie prawnym Izrael nie może przywołać prawa do samoobrony określonego w artykule 51 w celu usprawiedliwienia użycia sił zbrojnych na obszarach, nad którymi od 1967 r. sprawuje faktyczną kontrolę. (Choć w 2005 r., w ramach "planu wycofania się", jego wojska opuściły Gazę, to owa relokacja oddziałów nie przekreśla jego charakteru "siły okupacyjnej". Izrael nie przestał sprawować kontroli nad granicami Gazy, jej przestrzenią powietrzną i morską, wodociągami, siecią elektryczną, kanalizacją i systemem telekomunikacyjnym, w związku z czym Gaza pozostaje w świetle prawa międzynarodowego terytorium okupowanym. Toteż rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1860 z 8 stycznia 2009 r. jasno stwierdza: "Strefa Gazy stanowi integralną część terytorium okupowanego od 1967 r.")

      Większość z nas uznałaby po prostu za niesłychane, że jakikolwiek inny kraj barykaduje miasto czy też dystrykt znajdujący się pod jego własną kontrolą, następnie wykorzystując myśliwce F-16, najnowocześniejsze śmigłowce Cobra, piechotę, bomby kasetowe, amunicję z białym fosforem i zubożonym uranem, zabijając tysiące mieszkańców i tłumacząc to walką z na przykład gangami ulicznymi. Szczytem absurdu byłoby zaś przywołanie w związku z tym przez ten kraj nieadekwatnego zapisu w Karcie Narodów Zjednoczonych. Tymczasem dokładnie to uczynił Izrael w Gazie.

      Palestyna (Strefa Gazy i Zachodni Brzeg Jordanu) nie została uznana za niepodległe, suwerenne państwo – tym bardziej nie uczynił tego Izrael. Obszar znany jako "Palestyna" (do którego zalicza się Strefa Gazy) to zamieszkane terytorium, od 1967 r. znajdujące się pod izraelskim mandatem i okupacją. Aby Izrael mógł odwołać się do artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych (wielostronnego paktu, zawartego między państwami) oraz zastosować obowiązujące w związku z nią zasady samoobrony, musiałby co najmniej uznać, że ma do czynienia z innym państwem (które bezpośrednio przeprowadza ataki przeciwko Izraelowi, bądź z terytorium którego przeprowadza je samodzielne wrogie ugrupowanie). Nie może natomiast z jednej strony odmawiać uznania palestyńskiej państwowości, z drugiej zaś traktować Palestynę jako państwo, ilekroć zamierza wykorzystać Kartę Narodów Zjednoczonych, by legitymizować użycie przeciw niej przemocy.

      Zatem warunkiem wstępnym uznania izraelskiego argumentu o "samoobronie" jest uznanie przez Izrael państwowości palestyńskiej; w innym wypadku owe związane z Kartą kruczki prawne pozbawione są znaczenia, stosują się zaś wyłącznie normy prawa humanitarnego dotyczące okupacji (w szczególności Konwencje Genewskie).

      Stanowisko Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości

      W lipcu 2004 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości wydał opinię doradczą w kwestii prawnych konsekwencji budowy muru separacyjnego na Zachodnim Brzegu, już wówczas uznając, że prawo do samoobrony zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych nie stosuje się do Izraela i Terytoriów Okupowanych. Większość komentatorów zdaje się zapominać o tej kluczowej kwestii. Izrael argumentował podobnie jak obecnie, stwierdzając, że budowa muru na Zachodnim Brzegu stanowi akt samoobrony, zgodnie z artykułem 51. Miał on stanowić o prawie Izraela do budowy owego muru, w celu obrony przed atakami terrorystycznymi z terytoriów okupowanych.

      Trybunał odrzucił jednak tę argumentację, stwierdzając co następuje: "Artykuł 51 Karty stanowi o niezbywalnym prawie do samoobrony w wypadku zbrojnego ataku jednego państwa przeciwko innemu państwu. Izrael nie podtrzymuje jednakże, jakoby wymierzone weń ataki można było przypisać obcemu państwu. Trybunał zauważa też, że Izrael sprawuje kontrolę nad Okupowanymi Terytoriami Palestyńskimi i że, jak to potwierdza również Izrael, zagrożenie, które wedle niego usprawiedliwia budowę muru, pochodzi z owego terytorium, nie zaś z zewnątrz. [...] Wobec tego Trybunał stwierdza, że Artykuł 51 Karty nie ma w tym wypadku zastosowania".

      Stanowisko Trybunału odnosi się a fortiori także do ostatnich wydarzeń w Gazie.

      Da się dostrzec rosnący konsensus w tej sprawie wśród głównych ekspertów prawnomiędzynarodowych. Również Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych podnosi kwestię niestosowalności artykułu 51, podkreślając w dokumencie "The Chatham House Principles of International Law on the Use of Force in Self-Defence", że "jeśli atak nie został przeprowadzony spoza terytorium pod kontrolą broniącego się państwa, to nie ma mowy o samoobronie zgodnie z literą artykułu 51".
      • najglupszy-nick Re: Gaza cd. 13.03.09, 09:23
        Cytat
        Niedopuszczalne pomieszanie: jus ad bellum a jus in bello

        Prawo dotyczące użycia siły dzieli się na dwie odrębne gałęzie. Pierwszą z nich jest prawo stanowiące o możliwości zastosowania siły (jus ad bellum), drugą zaś – prawo stanowiące o prowadzeniu działań wojennych (jus in bello).

        Pierwsza odnosi się do przyczyn, za sprawą których państwa mogą usankcjonować wojnę, podczas gdy druga określa środki, jakie mogą zastosować w trakcie wojny oraz to, jak winny postępować w sytuacjach powojennych takich jak okupacja. Zasady jus ad bellum zawarte są przede wszystkim w Karcie Narodów Zjednoczonych (m.in. w artykule 2(4) i artykule 51), natomiast zasady jus in bello określają przede wszystkim cztery Konwencje Genewskie, postanowienia haskie oraz istotne normy zwyczajowe. Logiczne jest, że prawo do samoobrony należy do obszaru jus ad bellum, natomiast do okupacji stosują się zasady jus in bello.

        Tak wyjaśniał to w swym ustnym wystąpieniu w sprawie muru przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości profesor zwyczajny Wyższego Instytutu Studiów Międzynarodowych w Genewie, George Abi Saab: "Kwestie samoobrony nie leżą w gestii międzynarodowego prawa humanitarnego ani też jus in bello, lecz w gestii jus ad bellum. Izrael wprowadza tu niedopuszczalne pomieszanie między dwiema gałęziami prawa, które należy traktować zdecydowanie osobno".

        Tak jak w sprawie muru, również i dziś Izraelowi zależy na tym, by siać mętlik. Ma swoje powody.

        Izrael wyczerpał swe prawo do samoobrony już wówczas, gdy prewencyjnie zajął Zachodni Brzeg i Strefę Gazy, wcześniej znajdujące się pod kontrolą państw, z którymi znajdował się w stanie wojny podczas konfliktu międzynarodowego w 1967 r. Odtąd jedynymi pakietami praw, regulującymi kwestię Izraela i Palestyńczyków, są zwyczajowe i traktatowe normy prawa humanitarnego, odnoszące się do okupacji (jus in bello). Odnośne prawa nie tylko zakazują Izraelowi czynić szkodę mieszkańcom tych terytoriów, lecz nakazują mu chronić ich przed zagrożeniami i zapewniać bezpieczeństwo (artykuł 43 postanowień haskich). Izrael zobowiązany jest również zapewnić ochronę ich prywatnemu dobytkowi (artykuły 46 i 47 Czwartej Konwencji Genewskiej), oraz zachować w stanie nienaruszonym ich "budynki publiczne, majątek ruchomy, lasy i ziemie uprawne" (artykuł 55 Czwartej Konwencji Genewskiej).

        Nie dają się pogodzić z tymi obowiązkami potężne bombardowania oraz użycie ciężkiej artylerii przeciwko Strefie Gazy. Ostatnie działania Izraela stanowią, zgodnie z artykułem 147 Czwartej Konwencji Genewskiej, artykułem 85 Protokołu I oraz artykułem 8 Statutu Rzymskiego, ciężkie pogwałcenie prawa międzynarodowego, niosące ze sobą osobistą odpowiedzialność karną.

        Nawet przeciwnicy polityki izraelskiej, przystający na argumenty o samoobronie zgodnie z artykułem 51 oraz potępiający działania wojskowe w Gazie wyłącznie na podstawie odniesień do konieczności i proporcjonalności, nieświadomie pomagają Izraelowi w jego rozprzestrzenianiu z premedytacją prawnomiędzynarodowego mętliku.

        Reza Nasri
        tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik

          • censorship Re: Gaza cd. 13.03.09, 18:24
            Zielony!
            Wielokrotnie Ci mówiłam, że Prawo Międzynarodowe to bajka, gdy nie ma
            silnorękiego, który by je egzekwował. Każdemu prawu niezbędny jest dobrze
            zbudowany policjant...
        • kolejar Re: Gaza cd. 13.03.09, 20:24
          Zaraz, zaraz... o co chodzi?
          Czy mamy do czynienia z okupacją w myśl prawa międzynarodowego, a jeśli tak, to
          czyje terytorium jest okupowane???
          • kolejar Re: Gaza cd. 13.03.09, 20:30
            Dodam, że mam podejrzenia, iż w wypadku Gazy okupowane jest terytorium Egiptu. Z
            drugiej strony jest to terytorium Autonomii Palestyńskiej, a więc czego?
            Państwa o nazwie Palestyna nie było i nie ma, więc, jeśli Egipt nie żąda zwrotu
            Gazy, to czyje terytorium okupuje Izrael?
            Podobnie ma się sprawa Zachodniego Brzegu, gdzie wystarczy termin "Egipt"
            zastąpić Jordanią. Inaczej na Wzgórzach Golan, gdzie z terenu konfliktu chyba
            jednak wciąż nie zrezygnowała Syria.
          • skoonk Re: Gaza cd. 14.03.09, 02:07
            kolejar napisał:

            > Zaraz, zaraz... o co chodzi?
            > Czy mamy do czynienia z okupacją w myśl prawa międzynarodowego, a jeśli tak, to
            > czyje terytorium jest okupowane???

            Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła 29 listopada 1947 Rezolucję nr 181 o
            podziale Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Jerozolima miała zostać
            międzynarodowym miastem (corpus separatum) pod nadzorem ONZ. Społeczność
            żydowska zaakceptowała ten plan, ale Liga Państw Arabskich i społeczność arabska
            w Palestynie go odrzuciły.

            więc o co chodzi?
            • hurysa1 Re: Gaza cd. 14.03.09, 15:38
              Cytat

              Nigdy dotychczas nie widziałem Izraela tak bardzo bezradnego i sfrustrowanego. Przerażonego rozmiarami własnej interwencji wojskowej w Gazie. Miotającego się od skrajnego populizmu po ekspiacyjne wyznawanie win. Podzielonego konfliktami, które dotychczas zdawały się uśpione.

                  • kolejar Re: Jest bardzo groźnie! 16.04.09, 05:29
                    Izrael ma prawo do istnienia. Proszę o uznanie Państwa Izrael. Potem możemy
                    rozmawiać. Wtedy agresja uzyska nowe imię. W 1967, a zwłaszcza w Jom Kipur 1973
                    i potem nie Izrael napadł. Wciąż są tacy, którzy nie chcą uznać. Niech zmienią
                    zdanie, to pogadamy.
                    Proste?
                    • hurysa1 Re: Jest bardzo groźnie! 17.04.09, 18:30
                      kolejar napisał:

                      > Izrael ma prawo do istnienia. Proszę o uznanie Państwa Izrael. Potem możemy
                      > rozmawiać. Wtedy agresja uzyska nowe imię. W 1967, a zwłaszcza w Jom Kipur 1973
                      > i potem nie Izrael napadł. Wciąż są tacy, którzy nie chcą uznać. Niech zmienią
                      > zdanie, to pogadamy.
                      > Proste?

                      Cytat
                      "Ten tydzień przyniósł nam wszystkim nowe nauki o możliwościach, jakie dają Hamasowi jego rakiety. Przez dłuższy czas Hamas zachowywał ewidentną powściągliwość wobec Izraela. Powstrzymywał się przed eskalacją konfliktu na cały południowy Izrael. Zrozumiałem, że Kassamy, które z rzadka lądowały w Sderot i Aszkelonie, stanowiły jedynie wiadomość przesłaną przez uwięzionych Palestyńczyków. Po pierwsze, to wiadomość w sprawie zagrabionej ziemi, domów, pól uprawnych i sadów: »Nie zapomnimy o naszej ukochanej ziemi, wciąż tu jesteśmy i walczymy z wami, i powrócimy, raczej prędzej niż później, zaczniemy od miejsca, w którym skończyliśmy.« Lecz to również jasne przesłanie dla Izraelczyków. »Wy, tam w Sderot, Aszkelonie, Aszdodzie, Tel Awiwie i Hajfie, żyjecie dziś na zagrabionej nam ziemi, czy to dotarło do was, czy nie. Lepiej pakujcie walizki, gdyż wasz czas nadchodzi, wyczerpaliście naszą cierpliwość. My, naród palestyński, nie mamy już nic do stracenia«."


                      Gilad Atzmon "Życie na pożyczony czas na zagrabionej ziemi".
                      • kolejar Re: Jest bardzo groźnie! 19.04.09, 06:29
                        Eee tam... Palestyńsko-hamasowe ględzenie o niczym. O niczym, bo do niczego nie
                        prowadzi. Nieuznawanie Państwa Izrael świadczy o głupocie i braku wyobraźni w
                        sensie globalnym. Tu jakieś "Hanki" i rózni radiomaryjni itp. wypisują głupoty o
                        zagrożeniu żydowskim dla Polski, jak naziole o zagrożeniu dla Niemiec. Oni mówią
                        - niech ci Żydzi jadą do swojego Izraela. Z drugiej strony tego Izraela ma nie
                        być, bo ciemięży Palestyńczyków, powoduje destabilizację Bliskiego Wschodu... To
                        Żydów do pieca jednak?
                        Odpowiedź jest prosta: niech wszyscy politycy arabscy uznają Państwo Izrael, to
                        nastąpi porozumienie. Z Egiptem, Jordanią jakoś jest, z Al Fatah jest... To jest
                        prosta sprawa - uznać, że Izrael ma prawo, musi być. Ale ekstremiści mówią wciąż
                        NIE, dymią i bredzą.
                          • poloeschatolo War On Terror Within: The End of Jewish History 19.04.09, 13:16
                            I
                            believe that the most interesting Jewish belief system of them all is the
                            Holocaust Religion, which the Israeli Philosopher Yeshayahu Leibowitz rightly
                            defined as the “new Jewish religion”. The most interesting aspect of the
                            Holocaust religion is its God-figure, namely “the Jew”
                            . The Jewish follower
                            of that newly formed dogmatic precept believes in “the Jew”, the one who
                            redeemed oneself. The one who “survived” the “ultimate genocidal” event. The
                            followers believe in “the Jew”, the “innocent” victim sufferer who returned to
                            his “promised land” and now celebrates his successful revival narrative. To a
                            certain extent, within the Holocaust religious discourse, the Jew believes in
                            “the Jew”, expressed as his/her powers and his/her eternal qualities. Within the
                            newly formed religious framework, Mecca is Tel Aviv and the Holy Shrine is the
                            Yad Vashem Holocaust Museum. The newly formed religion has many shrines
                            (Museums) scattered around the world and it has many priests who spread the
                            message around and punish its opposing elements. From a Jewish perspective,
                            the Holocaust religion is a fully transparent expression of self love
                            . It is
                            where past and future merge into a meaningful present, it is when history is
                            translated into praxis. Whether consciously or unconsciously, every person who
                            identifies politically and ideologically (rather than religiously) as a Jew is,
                            practically speaking, succumbing to the Holocaust religion and a follower of its
                            father-figure “the Jew”. And yet, one may wonder, what about Kindness, is there
                            any goodness in this newly formed ‘father-figure’? Is there any grace in this
                            narrative of innocent victimhood that is celebrated daily at the expense of the
                            Palestinian people?
                              • poloeschatolo Re: NIE UFAJ GOJOWI (tow. Tomaszowi) 19.04.09, 13:43
                                10 lipca 1949 Wiktor Lebiediew wysłał do Moskwy kolejne sprawozdanie opisujące sytuację w kierownictwie PZPR: „W ubiegłym roku w Polskiej Partii Robotniczej zdemaskowano i rozbito prawicowy nacjonalistyczny odłam na czele z ówczesnym liderem partii Gomułką. (...) W wyniku rozgromienia prawicowego odłamu w PPR Polska zrobiła bardzo duży krok do przodu w sprawie dalszego zbliżenia z ZSRR. (...) Trzon kierowniczy partii stanowią: Bierut, Berman, Minc. Czwartym w tej grupie jest Zambrowski. Wśród nich jedyny Polak to Bierut”.
                        • skoonk Re: Jest bardzo groźnie! 19.04.09, 11:47
                          kolejar napisał:

                          > Nieuznawanie Państwa Izrael świadczy o głupocie i braku wyobraźni w
                          > sensie globalnym.

                          Nie rozumiem. Czy to też głupota i brak wyobraźni w sensie globalnym?
                          • tw.ubek Re: Jest bardzo groźnie! 20.04.09, 13:53
                            skoonk napisała:

                            > kolejar napisał:
                            >
                            > > Nieuznawanie Państwa Izrael świadczy o głupocie i braku wyobraźni w
                            > > sensie globalnym.
                            >
                            > Nie rozumiem. Czy to też głupota i brak wyobraźni w sensie globalnym?

                            Oczywiście. Zauważ, że żaden kraj, który przyjął talmudyczny porządek nie
                            stracił, np. USA, Izrael, albo Polska w "złotym wieku". Podobnie byłoby w Rosji
                            i Niemczech oraz w PRL, gdyby tow.Bierut, czy Wałęsa przeprowadzili swoje
                            reformy polityczne. Tymczasem nacjonalizmy spowodowały, że IIIRzesza, ZSSR i PRL
                            utraciły poparcie mocarstw i upadły! Tylko dobrze wykwalifikowani biznesmeni z
                            kasą mogą zapewnić rozwój. Także obecnie tylko naród wybrany o kosmopolitycznej
                            świadomości może zażegnać kryzys globalny. Trzeba o to walczyć zamiast stroić
                            się w pawie piórka! No.
                            • kolejar Re: Jest bardzo groźnie! 20.04.09, 18:27
                              tw.ubek napisał:
                              Zauważ, że żaden kraj, który przyjął talmudyczny porządek nie stracił, np. USA,
                              Izrael, albo Polska w "złotym wieku".
                              Trzeba o to walczyć zamiast stroić się w pawie piórka!

                              Dobra odpowiedź. Trudno coś dodać, coś ująć może?
                              A ci "strojący się w pawie piórka" są nie tylko strategicznie głupi, ale też w
                              większości fałszywi. Chodzi mi o tych wszystkich nazi-chrześcijan w stylu
                              Ojczulka Dyrcia i jego przyjaciół. Każdy chrześcijanin jest Żydem!
                              Ich nienawiść do "narodu wybranego" jest o tyle idiotyczna, że przecież nie
                              każdy Żyd wyznaje mozaizm. Nienawiść do ludzi wyznania mojżeszowego jest
                              klasycznym przejawem walki sekciarskiej.
                              • skoonk Re: Jest bardzo groźnie! 21.04.09, 08:58
                                kolejar napisał:

                                Każdy chrześcijanin jest Żydem!
                                > ]
                                > Ich nienawiść do "narodu wybranego" jest o tyle idiotyczna, że przecież nie
                                > każdy Żyd wyznaje mozaizm. Nienawiść do ludzi wyznania mojżeszowego jest
                                > klasycznym przejawem walki sekciarskiej.

                                W Talmudzie nie ma rzeczy niemożliwych, a w Piśmie "Chrystus, został złożony w
                                ofierze jako nasza Pascha" (1 List do Koryntian 5,7).
                                • kolejar Re: Jest bardzo groźnie! 21.04.09, 15:34
                                  skoonk zacytowała:
                                  "Chrystus, został złożony w ofierze jako nasza Pascha"

                                  To znaczy czyja? Sekty rom-kat, ukr-biz-kat, prawosławnej jakiejś, czy
                                  protestanckiej? Może Świadków Jehowy? A może Kościoła Chrystusowego Świadków dni
                                  Ostatnich nawiedzonego Josepha Smitha?
                                  • skoonk Re: Jest bardzo groźnie! 21.04.09, 16:19
                                    kolejar napisał:

                                    > skoonk zacytowała:
                                    > "Chrystus, został złożony w ofierze jako nasza Pascha"
                                    >
                                    > To znaczy czyja? Sekty rom-kat, ukr-biz-kat, prawosławnej jakiejś, czy
                                    > protestanckiej? Może Świadków Jehowy? A może Kościoła Chrystusowego Świadków dn
                                    > i
                                    > Ostatnich nawiedzonego Josepha Smitha?

                                    Święty Paweł z Tarsu, Szaweł, Saul, Szaul, heb. שאול התרסי‎ Szaul
                                    ha-Tarsi (ur. ok. 5-10 w Tarsie w Cylicji, zm. 64-67 w Rzymie) - Żyd z
                                    Tarsu, święty chrześcijański zwany Apostołem Narodów.

                                    Pascha (hebr. פסח - Pesach, 'przejście', jidysz Pajsoch, Pejsoch),
                                    Przaśniki - święto żydowskie obchodzone na pamiątkę wyzwolenia Żydów z
                                    niewoli egipskiej. W Izraelu trwa 7 dni, a w diasporze - 8 dni; poczynając od 14
                                    dnia nisan. Od dnia następnego liczony jest omer - jest to okres 7 tygodni,
                                    prawie żałobny, w którym ortodoksyjni żydzi nie odprawiają wesel, nie strzygą
                                    włosów ani się nie golą.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka