Dodaj do ulubionych

PSL nadal ma mój głos

24.03.09, 10:28

Przypominam o tym, ponieważ Pawlak zamieszanie wokół własnej osoby miał prawo odebrać jako atak na siebie i całe stronnictwo. Podpowiadało mu to nie tylko bogate doświadczenie życiowe i polityczne, ale też wielokrotnie potwierdzone przez wszelkie możliwie salony szlachectwo polityczne. Zasadnie może sądzić, że był dobry do momentu, w którym przypomniał o swej samodzielności i postawił się Platformie w sprawie opcji, a jego kandydat wygrał wybory prezydenckie w Olsztynie.

Uznał, że PO chciała pokazać PSL-owi miejsce w koalicyjnym szyku. Trafiła jednak liberalna kosa na ludowy kamień. Pawlak przystąpił do ataku - oskarżył koalicjanta o wywołanie medialnej awantury. Odwinął się szybko i skutecznie - dziś to nie on, lecz Platforma jest w większym despekcie, mimo że w rankingach zaufania lider PSL-u zanotował duży spadek. W swoim elektoracie umocnił autorytet, w czym wydatnie pomógł mu Władysław Frasyniuk, zarzucając polskim chłopom dobijanie powstańców.
Obserwuj wątek
    • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 12:01
      Najpierw niech premier Pawlak przedstawi plan zaoszczędzenia 16 mld złotych
      rocznie dopłacanych przez budżet państwa do KRUS oraz 28 mld złotych, które
      budżet w roku 2009 zamierza przeznaczyć na spłatę odsetek od zadłużenia. Razem
      daje to 44 mld złotych, które można byłoby przeznaczyć na budowę sieci kolei
      magnetycznych pomiędzy aglomeracjami Polski albo na lekko licząc na tysiąc
      kilometrów autostrad.

      44 mld złotych to o cztery miliardy więcej, niż dochody budżetu państwa z tytułu
      podatku dochodowego od osób fizycznych. Ujmując rzecz inaczej: gdyby nie odsetki
      i KRUS, w Polsce można byłoby znieść opodatkowanie dochodów obywateli, stawiając
      ten pomroczny kraj w jednym rzędzie z Kajmanami i Monaco, a o parę długości
      wyprzedzając Konfederację Szwajcarską, w której osiedlili się wszyscy bogaci
      emeryci Europy, kupując wille, zamki, najdroższe z produkowanych samochodów i
      konsumując najdroższe z dostępnych dóbr konsumpcyjnych.

      Polski nie stać dłużej na utrzymywanie tego skansenu.
      • censorship Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 14:19
        Mapie, Mapie.
        Nie rozumiesz, że cenię PSL właśnie za to, że reprezentując interesy swoich
        wyborców nie pozwala "miejskim" partiom na odebranie chłopom ich przywilejów.
        Przecież "miastowi" mogliby PSL w Sejmie czapkami przykryć tyle, że oni nie
        bronią interesów swoich wyborców bo reprezentują głównie samych siebie...
        • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 14:48
          censorship napisała:
          > Przecież "miastowi" mogliby PSL w Sejmie czapkami przykryć tyle, że oni nie
          bronią interesów swoich wyborców bo reprezentują głównie samych siebie...

          To dla niektórych atrakcyjnie brzmi, tyle tylko, że to nieprawda. Ci z PSL-u to
          dopiero reprezentują samych siebie!
          W wielu wsiach i małych miasteczkach rządzą kliki o wieloletniej tradycji. PSL
          reprezentuje właśnie te kliki i nikogo więcej.
          Politycy miejscy działają na rzecz określonych grup społeczności miejskiej.
          Kliki wiejskie są bardzo hermetyczne. W dużych miastach taka hermetyczność nie
          jest możliwa. Poseł miejski, żeby być wybranym, musi zdobyć zaufanie szerszych
          grup interesu niż działacz PSL-u, który może mieć spokojnie wszystkich w d...
          oprócz księdza plebana. Bo ksiądz każe z ambony i wszyscy jak trzeba zagłosują.
          W mieście takie numery tak łatwo nie przechodzą. Polityk miejski np. musi
          przekonać do siebie dziennikarzy, żeby go nie zniszczyli. Działacz OSP media
          może mieć w d..., w ogóle wszystkich w d... oprócz 2-5 kumpli od interesów i
          wódki. W mieście do osiągnięcia jakiegokolwiek sukcesu politycznego trzeba tych
          kumpli minimum 100, a w ogóle to więcej. Jak ktoś na wsi jest Prezesem Remizy
          albo Przetwórni Ogórków, to ma w garści całą gminę i przynajmniej ćwierć
          powiatu. Dyrektor fabryki albo Komendant Remizy w mieście znaczy relatywnie
          mało, bo fabryk wiele i remiz też. Zupełnie inna optyka. Żeby opanować Wrocław,
          trzeba wiele wysiłku. Doktor, ksiądz, nauczyciel, policjant są potęgą wiejską, a
          w mieście to pionki w tłumie sobie podobnych.
          Dlatego słowa Cenzury nie są prawdziwe. Na wsi dajesz łapówę i załatwiasz -
          wszyscy wiedzą gdzie i z kim. W dużym mieście trzeba najpierw zorientować się,
          do kogo pójść, co wcale nie jest takie oczywiste. I ludzie się nie znają, są
          nijakimi niktosiami w większości dla siebie.
          • censorship Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 16:41
            Twoje wyobrażenia o życiu na wsi są bardzo sztampowe Kolejarzu. Ja chciałam
            tylko zwrócić uwagę Mapowi, że kieruje swoje postulaty nie do tej partii co
            potrzeba. Według Mapa (a tu się z nim zgadzam) reforma KRUS jest niezbędna bo
            płatnikami KRUS są "miastowi", to pytam dlaczego przedstawiciele "miastowych"
            nie dbają o tych "miastowych" interes. Z arytmetyki parlamentarnej wynika, że
            mogą to zrobić bez specjalnego wysiłku.
            • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 17:20
              censorship napisała:
              Według Mapa (a tu się z nim zgadzam)...
              Z arytmetyki parlamentarnej wynika, że mogą to zrobić bez specjalnego wysiłku.

              Ja się z Mapem niezupełnie zgadzam. To znaczy, zgadzam się całkowicie, że KRUS
              jest niewyobrażalnym skandalem. I to na taką skalę, że i miastowi doją z KRUSu.
              Miałem taką piękną sąsiadkę, co miała "lewą" ziemię tylko po to, żeby być na
              KRUSie. I ten KRUS fundował jej pobyty w Szpitalu p.w. Przemienienia Pańskiego
              na Kraszewskiego. Natomiast nie zgadzam się z Mapem w ogóle, że dzięki
              likwidacji KRUSu można by zbudować kolej magnetyczną Maglew. Tego w ogóle nie da
              się zbudować nigdzie w Europie, ani w USA! On albo żartuje, albo poważnie żyje
              jakimiś niemieckimi bajkami rodem z Regensburga - od Willy'ego i Jacoba Grimmów.
              Owszem, Niemcy uruchomili komercyjnie jedno takie połączenie, ale... w Chinach!
              To oczywiście totalna plajta, ale Chińczycy mają gest i potrafią srać kasą, żeby
              zabłysnąć "światowo".
              Nie zgadzam się z Tobą, że miastowi mogą i że to wynika z arytmetyki. Z
              arytmetyki wynika coś zupełnie przeciwnego. "Jakimi czapkami nakryć"? - jak
              pisałaś poprzednio. Miastowi nawet razem z wsiowymi nie potrafią odrzucić prawie
              żadnego weta Pana Prezydenta - prawie, bo pierwszy raz im się właśnie z trudem
              udało, ale nie czuję, żeby akurat w słusznej sprawie (chodzi o biedne, 6-letnie
              dzieci w szkole). Gdyby tylko potrafili, mogli, to Pawlaka by nie było! A tak
              jest, bo nie ma takich miastowych którzy byliby w stanie rządzić bez PSL-U. Jest
              za to wielka micha kości niezgody.
              A jeśli moje wyobrażenia o życiu na wsi są sztampowe, to tak, jak Twój Walduś
              drewniany.
              • chlorofil1 Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 18:52
                Ja z takim poparciem dla Kochanej Cenzurki i polityki PSL:

                "Dopóki krowa daje mleko, trzeba ją doić. Inaczej będą ją boleć wymiona...Gdy przestanie dawać mleko można przeznaczyć ją na gulasz. Mięso starej krowy zazwyczaj jest bardzo twarde...
              • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 24.03.09, 20:39
                kolejar napisał:

                > Natomiast nie zgadzam się z Mapem w ogóle, że dzięki
                > likwidacji KRUSu można by zbudować kolej magnetyczną Maglew. Tego w ogóle nie da
                > się zbudować nigdzie w Europie, ani w USA!

                Oto, kolejarzu, garść faktów:
                - transrapid jest w stanie pokonać wzniesienia do 10%. Dla porównania: ICE3 i
                TGV do 4%, pozwala to redukować koszty budowy trasy w pagórkowatym terenie w
                porównaniu do klasycznych torowisk.
                - maksymalna długość pociągu transrapid wynosi 10 wagonów, z łączną ładownością
                150 t. To tyle, ile mieści się do towarowego Airbusa A380.
                - do towarowego Transrapida mieszczą się standardowe lotnicze kontenery LD,
                pozwala to wyeliminować ruch lotniczy przy przewozie poczty na odległość do 1000
                kilometrów,
                - według producenta Transrapid na trasie długodystansowej przy porównywalnej
                prędkości zużywa o 30% mniej energii niż ICE3,
                - maksymalna prędkość ICE3 to 350 km/h, TR08 osiąga 505 km/h, docelowo planowane
                jest osiągnięcie prędkości przelotowej w granicach 550 km/h,
                - emisja CO2 transrapidu wynosi 33 gramów/kilometr/pasażera przy prędkości 400
                km/h (oczywiście chodzi tu o zanieczyszczenie środowiska podczas produkcji prądu
                zużytego do napędu magleva)
                Dla porównania: samolot od 70 do 150 gramów n pasażera i kilometr przy średniej
                prędkości 800 km/h.
                - obciążenie hałasem: transrapid: 89 dB przy 470 km/h w odległości 25 metrów od
                toru, dla porównania ICE3 przy 300 km/h produkuje pomiędzy 81 a 96 dB, również w
                odległości 25 metrów od toru.

                - trasa Transrapidu Berlin-Hamburg kosztować miała 7,5 mld Euro (270 km). Trasa
                ICE3 Ingolstadt-Norymberga (70 km) kosztowała prawie 2,7 mld Euro.

                - przyszłość Transrapida: Iran zamówił studium wykonalności dla trasy
                Teheran-Maschad (800 km), trasa Abu Dhabi - Dubaj (180 km) znajduje się w fazie
                planowania, studium wykonalności trasy Katar - Bahrain (150 km) jest gotowe i
                zostało przekazane emirowi rządzącemu Katarem. Chińczycy sobie na razie
                rozbudowę swojej sieci maglevu odpuścili, ale za to kongres USA przekazał 90 mln
                USD na zaplanowanie dwóch krótkich odcinków w USA,

                Możesz mi zdradzić na jakiej podstawie zatem mniemasz, że "tego się nie da
                zbudować ani nigdzie w Europie, ani w USA" ?
                • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 02:56
                  map4 napisał:
                  > Możesz mi zdradzić na jakiej podstawie zatem mniemasz, że "tego się nie da
                  zbudować ani nigdzie w Europie, ani w USA" ?

                  Ile czasu minęło od wynalezienia samochodu do rozwoju motoryzacji?
                  Ile czasu minęło od wynalezienia samolotu do rozwoju lotnictwa?
                  Po prostu zauważam (nie mniemam), że jeśli jakiś pomysł przez 50 lat trwa na
                  etapie trasy badawczej, to świadczy to niezbyt dobrze o przyszłości koncepcji.
                  A Twoje dane na temat fantastycznych osiągów Maglewa są częściowo przesadzone i
                  niewiarygodne, a częściowo wcale nie entuzjastyczne. Przesadzone i niewiarygodne
                  jest to niskie zużycie energii - to wciąż pozostaje czystą teorią i marzeniem -
                  sam piszesz, że to dane producenta. Koszt budowy linii również zaniżono. Osiągi
                  (te 150 ton ładunku! i kontenery lotnicze) są gorzej niż mierne, wręcz żałosne.
                  Ty nie porównuj tego z samolotem, bo samolot w tej klasie jest wciąż nie do
                  powalenia! Samolot nie potrzebuje toru. Twój Transrapid-Maglew trasy z
                  Southampton do NYC nie pokona, chyba, że zbudują mu rurę po dnie. Na kontynencie
                  wydajniejsza (2x tyle podróżnych, 3-4x tyle ładunku w zwykłych kontenerach
                  nie-lotniczych), wystarczająco szybka i nie wymagająca inwestycji
                  infrastrukturalnych od podstaw jest kolej klasyczna. W USA dotąd nie
                  sfinalizowano projektów Amtraku - plany przedłużenia North-East Corridor z
                  Washington DC do Miami wciąż w planach. A za wspomniane przez Ciebie 90 mln USD
                  można zbudować krótki odcinek toru doświadczalnego - oni do tej pory nawet tego
                  nie zrobili! Niemcy wstrzymali projekty kolei magnetycznej ładnych parę lat
                  temu. Prace są prowadzone wyłącznie w celach eksportowych. A przyszłość ta kolej
                  mieć może tam, gdzie dotąd żadnej nie ma - wymieniłeś przykłady. Dublowanie
                  istniejącej sieci europejskiej nie wchodzi w fazę realizacji, bo projekt nie
                  przynosi znaczących efektów w stosunku do nakładów. I to wszystko. Piszą o tym
                  od dawna w publikacjach z dziedziny transportu szynowego. Aha, Chińczycy sobie
                  na razie rozbudowę odpuścili w wyniku właśnie doświadczeń z eksploatacji
                  komercyjnej pierwszego odcinka.
                • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 03:52
                  map4 napisał:
                  > - emisja CO2 transrapidu wynosi 33 gramów/kilometr/pasażera przy prędkości 400
                  km/h (oczywiście chodzi tu o zanieczyszczenie środowiska podczas produkcji prądu
                  zużytego do napędu magleva)

                  Skąd masz takie dane? Bo np. we Francji emisja kolei elektrycznych jest bliska
                  zera, a w Szwajcarii w ogóle zerowa. W Austrii też bliska zera, w Niemczech
                  jakaś taka sobie, a w Polsce potężna. Chodzi w Twoich danych o jakąś przeciętną
                  europejską?

                  map4 napisał:
                  > - obciążenie hałasem: transrapid: 89 dB przy 470 km/h w odległości 25 metrów
                  od toru, dla porównania ICE3 przy 300 km/h produkuje pomiędzy 81 a 96 dB,
                  również w odległości 25 metrów od toru.

                  Również wątpliwe dane. Hałas klasycznej kolei zależy więcej od typu toru niż
                  pojazdu, dobra, przyjmujemy, że chodzi o spec-odcinki ICE3, ale i tak stawia się
                  ekrany, a podany przez Ciebie hałas Maglewa wychodzi w średniej ICE3, więc i tak
                  ekrany... Co to ma za znaczenie?

                  Jeszcze jedno a strategicznie ważne:
                  Klasyczne pojazdy w rodzaju wszelkich ICE, TGV, czy Pendolino korzystają z XIX
                  wiecznych węzłów i dworców. Stan infrastruktury kolei magnetycznej jest zaś
                  gorszy niż klasycznej w XVIII wieku i ma katastrofalnie gorsze perspektywy
                  rozwoju. A rżnij Maglewa przez XXI wieczne City, żeby dworzec był w centrum, a
                  nie koło lotniska. Kolejne metro? Tunel w Mieście Ł. z Fabrycznej do Kaliskiej
                  planują dla klasycznej kolei - SKM i TGV smile
                  • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 12:49
                    kolejar napisał:

                    > Skąd masz takie dane? Bo np. we Francji emisja kolei elektrycznych jest bliska
                    > zera, a w Szwajcarii w ogóle zerowa. W Austrii też bliska zera, w Niemczech
                    > jakaś taka sobie, a w Polsce potężna. Chodzi w Twoich danych o jakąś przeciętną
                    > europejską?

                    Sam poniekąd sobie odpowiedziałeś. Otóż pobierając prąd z gniazdka wytwarzasz
                    zanieczyszczenia, a konkretnie zmuszasz producenta prądu do prądu tego
                    wyprodukowania. W Polsce oznacza to spalenie pewnej ilości węgla brunatnego, w
                    Austrii i Szwajcarii prąd pochodzi przeważnie ze źródeł odnawialnych. Każdy kraj
                    do produkcji prądu używa różnych źródeł energii. Dlatego kilowatogodzina prądu z
                    Polski obciąża atmosferę większą ilością dwutlenku węgla niż kilowatogodzina
                    prądu szwajcarskiego. Proste, nieprawdaż ?
                    • zbyleon Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 13:19
                      map4 napisał:

                      > Austrii i Szwajcarii prąd pochodzi przeważnie ze źródeł
                      odnawialnych. Każdy kraj
                      > do produkcji prądu używa różnych źródeł energii. Dlatego
                      kilowatogodzina prądu z
                      > Polski obciąża atmosferę większą ilością dwutlenku węgla niż
                      kilowatogodzina
                      > prądu szwajcarskiego. Proste, nieprawdaż ?
                      >
                      A gdzie miejsce na internacjonalizm energetyczny?
                      Skąd wiesz,że w Austri pociąg śmiga na lokalnej energii a nie na
                      kupionej w Polsce czy na Ukrainie?
                      Panowie to jest wątek PSL!!!!!!!!!!!!!!
                      • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 14:46
                        zbyleon napisał:
                        > Skąd wiesz,że w Austri pociąg śmiga na lokalnej energii a nie na kupionej w
                        Polsce czy na Ukrainie?

                        Stąd, że w Austrii większość prądu trakcyjnego (w Szwajcarii cały) dostarczają
                        własne elektrownie kolei.
                    • kolejar Do Mapa 26.03.09, 14:43
                      map4 napisał:
                      [...]

                      W ogóle się nie ustosunkowałeś i nic nie odpowiedziałeś! Kręcisz i piszesz mi tu
                      pier... jak do idioty.
                      Pytałem się - skąd wziąłeś te dane i czy to są dane niemieckie, francuskie,
                      szwajcarskie, czy jakaś średnia europejska? A Ty pieprzysz za przeproszeniem!
                      Aha, po prostu gdzieś przeczytałeś i powtarzasz bez zrozumienia...
                      Wyjaśniam:
                      W Szwajcarii prąd trakcyjny nie pochodzi "przeważnie" ze źródeł odnawialnych,
                      tylko w 100% z elektrowni wodnych SBB-CFF-FFS lub innych sieci kolei
                      prywatnych (jak np. BLS, wąskotorowe PO i RhB itd.), a więc w 100% ze źródeł
                      odnawialnych, a nie "przeważnie". Ciekawostką jest w tym to, że te elektrownie
                      wytwarzają prąd 16 2/3 Hz, a nie 50 Hz, ale to jest dziwny szczegół z historii
                      elektrotechniki.
                      W Austrii większość prądu trakcyjnego dostarczają elektrownie wodne OeBB (też 16
                      2/3 Hz).
                      We Francji prąd jest z EDF, ale w większości wytwarzany jądrowo.
                      W Niemczech bywa różnie. Na Zachodzie większość pochodzi z różnych elektrowni DB
                      (w tym tylko część wodnych, reszta cieplne), a na Wschodzie z sieci krajowej.
                      W Polsce wszystko z PSE.
                      No to skąd te dane? wink
                      • map4 Re: Do Mapa 27.03.09, 14:33
                        kolejar napisał:

                        > No to skąd te dane? wink

                        Ze źródła wiedzy wszelakiej, a konkretnie z wikipedii, jej teutońskiej wersji
                        językowej, z hasła "transrapid".
                        • kolejar Re: Do Mapa 01.04.09, 00:00
                          Przepraszam, że późno odpowiadam. No tak... ech... Wiki podają takie dane
                          "nieskoordynowane" czasem z definicji Wolności. A chodziło tylko o to, czy to
                          jest średnia UE, czy z jakiegoś kraju... Ale to nieważne! Podejrzewam, że wzięli
                          z BRD, gdzie bilans energetyczny jakoś tam akurat jest bliski średniej. Czy mogę
                          uważać temat za omówiony tu przy całej jego złożoności? Bo inaczej będziemy
                          dyskutować chyba do usranej naszej śmierci (usranej, jak się w to wkręcimy),
                          chyba, że ktoś zacznie budować kolej magnetyczną w Europie na poważnie. Ale nie
                          widać...
              • skoonk Re: PSL nadal ma mój głos 30.03.09, 09:02
                kolejar napisał:

                > Miałem taką piękną sąsiadkę, co miała "lewą" ziemię tylko po to, żeby być na
                > KRUSie. I ten KRUS fundował jej pobyty w Szpitalu p.w. Przemienienia Pańskiego
                > na Kraszewskiego.

                „Uprzejmie informuję, że podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju
                Wsi pan Artur Ławniczak w latach 2003 – 2006 wyłudził z budżetu państwa kwotę
                około ćwierć miliona złotych jako fikcyjnie wpisany na listę zatrudnionych w
                Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego” - Życzliwy.
                www.rp.pl/artykul/16,283871_Jak_pracowal_wiceminister_rolnictwa.html
                • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 30.03.09, 13:01
                  skoonk napisała:
                  > „Uprzejmie informuję, że podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i
                  Rozwoju Wsi pan Artur Ławniczak

                  Uprzejmie informuję, że zbieżność imienia i nazwiska jest przypadkowa. Doktor
                  prawa konstytucyjnego o takich samych personaliach był i jest pracownikiem
                  naukowym UWr, a do tego sympatykiem partii UPR. Był też kandydatem owej partii w
                  wyborach parlamentarnych - nie pomnę w którym roku.
        • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 01:37
          censorship napisała:

          > Mapie, Mapie.
          > Nie rozumiesz, że cenię PSL właśnie za to, że reprezentując interesy swoich
          > wyborców nie pozwala "miejskim" partiom na odebranie chłopom ich przywilejów.

          Konsekwentne stosowanie zasady martwienia się wyłącznie o swój tyłek czy też jak
          uczona nowomowa to definiuje, "obrona partykularnych interesów" doprowadziła
          wyłącznie do rozrostu protekcjonizmu a potem do upadku całych branż. Górnicy
          przez 40 ostatnich lat byli nietykalni, trzonkami łopat wybijając kolejnym
          rządom wszystkie pomysły na reformy aż w końcu cała branża padła, pociągając za
          sobą wielomiliardowe straty budżetu państwa, produkując upadłe regiony i
          biedaszyby. To właśnie takiej postawie zawdzięczamy również rozbiory.

          To dzięki PSLowi właśnie polska wieś nie jest konkurencyjna a jej wyroby bez
          dopłat nie mają szans na zbyt. Jeśli nadejdą czasy, w których rząd RP i Bruksela
          nie będą w stanie dłużej dotować wsi cały ten skansen upadnie. Poczytaj sobie o
          kryzysie końca lat 20 XX wieku. Bida na wsi była taka, że jajko awansowało do
          rangi waluty a zapałki naprawdę dzielono na cztery części.

          PSL jest odpowiedzialna za uzależnienie wsi od kroplówki dopłat. To działanie
          można porównać do dilera narkotyków, któremu zależy na jak największym
          uzależnieniu klientów. Im dłużej kroplówka działa, tym gorszy stan pacjenta i
          większe jego od wspomagania uzależnienie.

          Nie wiem, co w tym jest godnego podziwu.
          • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 03:19
            map4 napisał:
            > Konsekwentne stosowanie zasady martwienia się wyłącznie o swój tyłek czy też
            jak uczona nowomowa to definiuje, "obrona partykularnych interesów" doprowadziła
            wyłącznie do rozrostu protekcjonizmu a potem do upadku całych branż.
            > To dzięki PSLowi właśnie polska wieś nie jest konkurencyjna a jej wyroby bez
            dopłat nie mają szans na zbyt. Jeśli nadejdą czasy, w których rząd RP i Bruksela
            nie będą w stanie dłużej dotować wsi cały ten skansen upadnie.

            Tylko się podpisać.
            Dodam jeszcze raz, że twierdzenia, iż jakoby to partie miejskie dbają tylko o
            siebie, są nieprawdziwe. Jest odwrotnie! Elektorat wielkomiejski jest
            naturalnie o Niebo bardziej zróżnicowany, więc też o wiele trudniej zadowolić
            oczekiwania tak zróżnicowanych grup obywateli i w efekcie wszyscy czują się ne w
            pełni usatysfakcjonowani. Partie miejskie są zmuszone prowadzić politykę
            nieustannych kompromisów. Tymczasem chłop chce jednego - KRUSu i dopłat z Łunii
            Łełropejski (jak ten kmiot Soska, co darł się ostatnio w tv na Władka). To
            egoistyczny sabotaż, a nie wzór dobrej polityki. A dlaczego te partie miejskie
            nie mogą sobie poradzić z garstką wrzaskliwych chłopów?
            Bo się sami ze sobą wciąż kłócą i PSL jest im niezbędnie potrzebny do wzajemnych
            szantaży, rozgrywek i możliwości stworzenia rządu (obrotowcy z PSL z każdym mogą
            za korzyści i stołki). Jakby jakaś partia uzyskała poparcie pozwalające na
            samodzielne rządzenie (tak jeszcze w III RP się nie zdarzyło), to KRUSu już
            dawno by nie było!!!
            • zbyleon Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 05:59
              PSL nie ma mojego głosu,ale krytykując PSL nie wolno popełniać
              prostych błędów.
              Polskie produkty rolne są bardzo konkurencyjne w stosunku do
              produktów rolnictwa starej Europy:
              - nasi rolnicy biorą 25% dopłat dla tych starounijnych
              - po systematycznym truciugleby na zachodzie bzdurą jest
              mówienie o zdrowej żywności z Holandii,Francji,Danii czy
              Niemiec.
              Ich ziemia nadaje się tylko pod uprawę kwiatów lub do
              zalesienia na najbliższe 100 lat.


              Spór Soska - Frasyniuk to poprostu walka dwóch grup lobbistycznych.
              Z przyjemnością obejrzałbym ich pojedynek w ringu.
              Podejrzewam,że merytorycznie byłby bogatszy niż ich walka
              intelektualna
              .
              A teraz trochę teorii spiskowej.
              Nie zauważyliście kiedy zaczął się atak na PSL?
              Czy nie zdarzyło się to po wystąpieniu Pawlaka z oskarżeniami pod
              adresem banków-krwiopijców,które wykiwały grupę firm na
              OPCJACH?
              Przecież PSL nagle się nie zmienił,zawsze był pazerny!!!
              • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 08:58
                zbyleon napisał:

                > PSL nie ma mojego głosu,ale krytykując PSL nie wolno popełniać
                > prostych błędów.
                > Polskie produkty rolne są bardzo konkurencyjne w stosunku do
                > produktów rolnictwa starej Europy:
                > - nasi rolnicy biorą 25% dopłat dla tych starounijnych

                Weź proszę jeszcze pod uwagę, że zarobki w Polsce mocno odstają od unijnej
                średniej. Niestety, w dół. Również w rolnictwie godzina pracy chłopa jest mocno
                niedoszacowana, co powoduje tą pozorną konkurencyjność. To jest konkurencyjność
                rodem z kasy supermarketu. Rozdrobnienie polskich gospodarstw pozwala je
                wykorzystywać. Tu z kolei analogią są chińscy chłopi wykorzystywani do
                napędzania fabryk. Ponieważ jest tych chłopów za dużo, można dzięki temu
                utrzymać żałosne stawki w chińskich fabrykach.

                > - po systematycznym truciugleby na zachodzie bzdurą jest
                > mówienie o zdrowej żywności z Holandii,Francji,Danii czy
                > Niemiec.

                Zgoda. Ale czy polska żywność jest zdrowa ? Sądzę, że opinia ta jest przesadzona
                a opiera się ona raczej na słabej sieci kontroli jakości produkowanej w Polsce
                żywności.
                • zbyleon Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 10:55
                  map4 napisał:

                  > zbyleon napisał:

                  > > - nasi rolnicy biorą 25% dopłat dla tych starounijnych
                  >
                  > Weź proszę jeszcze pod uwagę, że zarobki w Polsce mocno odstają od
                  unijnej średniej.
                  > Niestety, w dół. Również w rolnictwie godzina pracy chłopa jest
                  mocno
                  > niedoszacowana, co powoduje tą pozorną konkurencyjność. To jest
                  konkurencyjność rodem z kasy supermarketu.

                  Ale jest faktem niedopodważenia

                  > Rozdrobnienie polskich gospodarstw pozwala je wykorzystywać.

                  Powoli organizują się w grupy producentów.


                  >
                  > > - po systematycznym truciugleby na zachodzie bzdurą jest
                  > > mówienie o zdrowej żywności z Holandii,Francji,Danii czy
                  > > Niemiec.
                  >
                  > Zgoda. Ale czy polska żywność jest zdrowa ? Sądzę, że opinia ta
                  jest przesadzona

                  Nie napisałem,że jest zdrowa. Uważam , że jest zdrowsza,ponieważ
                  nasze rolnictwo jako biedniejsze i nigdy nie miało kapitału na
                  intensywne nawożenie i intensywne trucie gleby środkami chwasto i
                  owadobójczymi.


                  > a opiera się ona raczej na słabej sieci kontroli jakości
                  produkowanej w Polsce
                  > żywności.
                  >

                  Zastanów się nad kontrolą jakości w starej Europie,która dopuszcza
                  do sprzedaży rolnicze produkty EKO z w/w krajów.
                  • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 25.03.09, 23:29
                    zbyleon napisał:
                    > Nie napisałem,że jest zdrowa. Uważam , że jest zdrowsza,ponieważ nasze
                    rolnictwo jako biedniejsze i nigdy nie miało kapitału na intensywne nawożenie i
                    intensywne trucie gleby środkami chwasto i owadobójczymi.

                    Problem jednak nie polega tylko na ilości, ale także umiejętności stosowania
                    oraz jakości używanych środków. Niestety, polski chłop-ciemniak jak już pryskał,
                    to pryskał!!! Bez terminów, karencji, ładu i sensu. A do pomidorów to "dyktę"
                    wstrzykiwali, żeby ładniejsze były. Mleko standardowo zakażone wszystkim, co
                    tylko w gnojówce znaleźć się może. Ok., teraz bez wątpienia jest duża poprawa
                    dzięki... normom i kontrolom unijnym!
                    • zbyleon Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 00:22
                      kolejar napisał:
                      >
                      > Problem jednak nie polega tylko na ilości, ale także umiejętności
                      stosowania
                      > oraz jakości używanych środków. Niestety, polski chłop-ciemniak
                      jak już pryskał
                      > ,
                      > to pryskał!!! Bez terminów, karencji, ładu i sensu. A do pomidorów
                      to "dyktę"
                      > wstrzykiwali, żeby ładniejsze były. Mleko standardowo zakażone
                      wszystkim, co
                      > tylko w gnojówce znaleźć się może. Ok., teraz bez wątpienia jest
                      duża poprawa
                      > dzięki... normom i kontrolom unijnym!

                      A pamiętasz jak grupa austriackich oświeconych,wykształconych
                      winiarzy
                      uszlachetniała słabe wina glikolem polietylenowym
                      ?
                      Poszukaj pod: 1985 – tak zwana “afera glikolowa” wstrząsa
                      podstawami austriackiego winiarstwa
                      • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 02:35
                        zbyleon napisał:
                        > A pamiętasz jak grupa austriackich oświeconych,wykształconych winiarzy
                        uszlachetniała słabe wina [b]glikolem polietylenowym

                        Nie musisz przedstawiać dowodów, bo pamiętam, a także pamiętam podobną aferę
                        winiarzy hiszpańskich. Tylko nie pisz złośliwie, że ci winiarze byli oświeceni!
                        Wykształceni z pewnością, ale między wykształceniem a oświeceniem jest
                        zasadnicza różnica. A kmioty i buraki są wszędzie. Włoskie kmioty pomidorowe
                        wykorzystują za to pracę niewolniczą, żeby poprawić rentowność swych cudownych
                        upraw. Polskie kmioty podobnie - robią na swych majątkach fornalami-niewolnikami
                        zza wschodniej granicy, ale to wciąż u nas "tajemnica poliszynela", a
                        konkretniej policyjnego szynela. A jak który przyfika, to grożą Policją właśnie
                        i aresztem deportacyjnym.
                        Kontrole unijne są po to, żeby eliminować powyższe patologie. Kmioty austriackie
                        i hiszpańskie tak wpadły. Inaczej do dziś pewnie delektowalibyśmy się zatrutymi
                        winami - tylko, co tak po dwóch lampkach łeb napier...? Trunki bułgarskie też
                        się dziwnie tajemniczo poprawiły - przynajmniej już się po tym nie rzyga jak po
                        "Kordiałach", a łeb mniej boli, chociaż wciąż trochę.
                        • skoonk Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 08:33
                          kolejar napisał:

                          >buraki są wszędzie.

                          żywią i bronią, a cukier uzaleznia!
                          250 tys. ton cukru zabraknie w 2009 roku na polskim rynku. Zakłady chcą
                          inwestować w rafinację cukru trzcinowego.
                          www.rp.pl/artykul/282004_Polski_cukier_z_Karaibow.html
                          Kilo w detalu 7 zl. Smacznego!
                          • skoonk Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 08:56
                            Bo Pawlaki idą na odsiecz górnikom i urzędnikom!

                            blog.rp.pl/romanski/2009/03/26/o-wyzszosci-cukru-z-cukru/
                            Doszło do absurdu – polskim, choć nie tylko polskim rolnikom zapłacono, by nie
                            uprawiali tego, na czym się świetnie znali. Owszem, zarobili, ale na tym koniec.
                            Nasz kraj, eksportujący cukier od zawsze, dziś musi go importować. A ponieważ
                            limity dotyczą tylko cukru z buraków, niebawem staniemy się potęgą przetwórstwa
                            trzciny, choć nasi rolnicy na tym nie skorzystają. Trudno też przyjąć, że to
                            unijny pomysł na wsparcie krajów trzeciego świata, bo i tak śmietankę spiją
                            globalne koncerny. Czasem wspólna polityka rolna UE ma gorzki smak.

                            www.bni.com.pl/buraki3.htm
                            CropEnergy wytwarza bio-etanol z burakow od Südzucker. Fabryka firmy Crop...
                            leży raptem 700 km od Płocka. Nie mamy rurociagu, więc cały bio-etanol musi być
                            przywieziony pociagami-cysternami, wrócą puste. Opłaca się? A z polskich buraków
                            rosnących pod Płockiem się nie opłaca.

                            • kolejar Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 09:12
                              skoonk napisała:

                              > Bo Pawlaki idą na odsiecz górnikom i urzędnikom!

                              Ot i właśnie! Wiadomo od "zawsze", że rolno-rybackie limity produkcyjne są
                              przedmiotem nieustającej wojny wewnątrz UE. Tymczasem Pawlaki mają takie sprawy
                              równie od "zawsze" - czyli od ZSL głęboko w d... Ich interesują tylko ichnie
                              struktury wiejskie z OSP na czele. No i jaka to "partia dbająca o interesy
                              wyborców"?
                              Tak więc znów pewnie pozostanie z rozpaczy ogólnej na PO zagłosować...
                              • skoonk Re: PSL nadal ma mój głos 26.03.09, 20:27
                                kolejar napisał:
                                Wiadomo od "zawsze", że rolno-rybackie limity produkcyjne są
                                > przedmiotem nieustającej wojny wewnątrz UE. Tymczasem Pawlaki mają takie sprawy
                                > równie od "zawsze" - czyli od ZSL głęboko w d...

                                ...aż tu dzisiaj:
                                Według parlamentarzystów europejskich, duże sieci handlowe mogą nieuczciwie
                                zawyżać ceny produktów spożywczych. Eurodeputowanych niepokoi też "fałszowanie
                                warunków konkurencyjności" polegające m.in. na zawieraniu umów na wyłączność i
                                stosowaniu tzw. agresywnych cen.
                                www.tvn24.pl/0,1592788,0,1,wielkie-pompowanie-cen-zywnosci,wiadomosc.html
                                • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 27.03.09, 14:47
                                  skoonk napisała:

                                  > Eurodeputowanych niepokoi też "fałszowanie
                                  > warunków konkurencyjności" polegające m.in. na zawieraniu umów na wyłączność i
                                  > stosowaniu tzw. agresywnych cen.

                                  Ciekawe, że eurodeputowanych nie niepokoi fakt, że 47,6% budżetu Europy (49,8
                                  mld Euro w 2006 roku) przepływa do 5% populacji Unii Europejskiej pracującej w
                                  gospodarstwach rolnych i wypracowywujących w sumie 3% produktu krajowego brutto
                                  Unii rocznie.

                                  Jednocześnie nie da się dłużej ukryć, że pieniędzy na organizację wspólnej
                                  kontroli przestrzeni powietrznej brakuje, pieniędzy na wspólną sygnalizację
                                  kolejową nie ma, że o zorganizowaniu i wyposażeniu wspólnej armii czy też służby
                                  celnej nie wspomnę.
                                  • skoonk Re: PSL nadal ma mój głos 27.03.09, 19:51
                                    map4 napisał:

                                    > Ciekawe, że eurodeputowanych nie niepokoi fakt, że 47,6% budżetu Europy (49,8
                                    > mld Euro w 2006 roku) przepływa do 5% populacji Unii Europejskiej pracującej w
                                    > gospodarstwach rolnych i wypracowywujących w sumie 3% produktu krajowego brutto
                                    > Unii rocznie.
                                    >
                                    > Jednocześnie nie da się dłużej ukryć, że pieniędzy na organizację wspólnej
                                    > kontroli przestrzeni powietrznej brakuje, pieniędzy na wspólną sygnalizację
                                    > kolejową nie ma, że o zorganizowaniu i wyposażeniu wspólnej armii czy też służb
                                    > y
                                    > celnej nie wspomnę.
                                    >

                                    Te 4?% budżetu stanowi 0,4% PKB UE. Rolnictwo wytwarza 2%PKB UE. Budżet jest
                                    dzielony na cele wspólnotowe. Nie ma problemu "czy wystarcza", tylko "zakres
                                    wspólnoty". Sporo jest dyskusyjnych celów. Może sie nie dogadali, może sie nie
                                    przepracowują, albo ustalili, że bedą płacić z budżetów państw członkowskich.
                                    Jedynym całkowicie wspólnym przedsiewzieciem jest właśnie WPR.
                                    • map4 Re: PSL nadal ma mój głos 30.03.09, 12:54
                                      skoonk napisała:

                                      > Nie ma problemu "czy wystarcza", tylko "zakres
                                      > wspólnoty". Sporo jest dyskusyjnych celów.

                                      Trawiłem Twoją wypowiedź przez cały weekend. Doszedłem do wniosku, że zgodzić
                                      się z nią nie mogę. Otóż: z jednej strony istnieje sobie cel, a z drugiej
                                      wspólnota posiada pewne środki. Proponujesz środki dopasować do celów - ja
                                      uważam, że cele należy dopasowywać do środków. Wchodzimy więc zatem w
                                      fundamentalną dyskusję sposobu działania - albo działamy jak państwo, zupełnie
                                      nie martwiąc się o pokrycie planowanych zamierzeń, albo jak firma, ewentualnie
                                      rodzina, dopasowując cele do ilości posiadanych "marności".

                                      Podejście do problemu od strony "ile chcemy wspólnoty" jest podejściem oderwanym
                                      od ekonomicznej szarej codzienności. Ważniejsza jest chyba odpowiedź na pytanie
                                      "na ile wspólnoty możemy sobie pozwolić".

                                      Sprawa następna: wiele mówi się o tym, że tylko zjednoczeni mamy szansę
                                      przetrwać. Z podtekstu wyłania się zatem przekonanie, że silna integracja jest
                                      ekonomicznie opłacalna a do tego strategicznie konieczna. Jednocześnie
                                      unifikacja infrastruktury kuleje, bo pieniądze płyną do francuskich terrorystów
                                      przez pomyłkę tylko rolnikami zwanych. Nasz PSL również nieźle się z tych
                                      funduszów żywi.

                                      Nie jest więc tak, że wystarczy tylko chcieć. Przejęcie finansowania
                                      satelitarnego systemu nawigacji "Galileo" przez Unię Europejską natrafiło na
                                      takie trudności, że o mało co cały projekt się zawalił. Oczywiście nie było na
                                      ten projekt pieniędzy. Chodziło o śmieszne w skali UE 5 mld Euro. Dziwi mnie
                                      więc, że na CAP pieniądze w dziesięciokrotnej wysokości, co roku, są.

                                      Sprawa następna. Dlaczego dopłacamy do produkcji bananów w byłych francuskich
                                      koloniach, wyrzucając z rynku w ten sposób wszystkie inne postkolonialne państwa
                                      ? Jeśli Francuzi pragną bawić się w mocarstwo, to niech dopłacają do swoich
                                      byłych kolonii z własnej kieszeni. Dlaczego bronimy europejskich upraw buraka
                                      cukrowego, skoro cukier z trzciny jest w produkcji trzy razy tańszy ?

                                      Poświęcamy jako Europa masę czasu i pieniędzy pochylając się nad ceną każdego z
                                      podstawowych środków żywnościowych, dotując, planując, blokując dostęp do
                                      naszego rynku i jednocześnie stosując dumping w żywności eksporcie. Jednocześnie
                                      nie istnieje armia Europy, która wspólnymi siłami już przy dzisiejszej wysokości
                                      poszczególnych europejskich budżetów obronnych mogłaby stawić czoła armii
                                      amerykańskiej lub chińskiej.

                                      Zamiast tego pozwalamy sobie na marnowanie czasu zachwycając się, jak skutecznie
                                      PSL doi Europę. Nie tędy droga.
                                      • skoonk Re: PSL nadal ma mój głos 30.03.09, 18:37
                                        map4 napisał:

                                        > Trawiłem Twoją wypowiedź przez cały weekend.

                                        Współczuję, problem jest ciężkostrawny.
                                        Byłoby miło rozkoszować się urokami świata, ale jakoś nieczęsto
                                        się to ludziom udaje. Tu pauza na głębszą refleksję............
                                        Trudno utrzymać kilkuosobowy zespół, a co dopiero Europę.

                                        > Zamiast tego pozwalamy sobie na marnowanie czasu zachwycając się, jak skuteczni
                                        > e
                                        > PSL doi Europę. Nie tędy droga.

                                        Można tędy i owędy. Któż to wie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka